kasia03 Czy kiedyś się uda??? 26 marca 2016, 22:07

Wesołych Świąt wszystkim starającym się,oczekującym i świeżo upieczonym mamom:)

Niestety w mojej głowie cały czas brzmią jej słowa.. Dzisiaj powiedziałam G., że to dobrze że powiedziała kilka słów za dużo.. Pomogło mi to podjąć decyzję czy mówić komukolwiek o komórce, jeżeli się na Nią zdecydujemy.. Otóż nie powiemy nikomu poza rodzicami.. Syty głodnego nigdy nie zrozumie i nie mogę oczekiwać zrozumienia od reszty świata.. Miałam bardzo smutny dzień.. Dopiero spotkanie z rodziną, a właściwie zabawa z najmłodszymi jej członkami sprawiła, że humor wrócił z głębokiej depresji do poziomu zero.. G. też chodzi przybity i coś dogadać się nie możemy.. Stres wpływa na Nas, że na wszystko, nawet błahe sprawy reagujemy nerwowo.. Niestety, ale mam wrażenie, że te Święta nie będą radosne..

pendzel Muszę się wygadać 27 marca 2016, 17:51

Mija już tyle czasu, który dla mnie jest wiecznością (11 miesięcy). Czytając różne wątki na forum nie wyobrażam sobie i przerażają mnie historie innych dziewczyn, które czas odmierzają latami. Przeszłam przez jedno poronienie bez łyżeczkowania... i to, co chyba jest najgorsze przy poronieniu to, że zabiera ona nie tylko dziecko, ale i spokój o następne ciąże w ogóle, zostawiając wielką dziurę leków, obaw... Moja ginekolog zrobiła mi usg zleciła morfologię, stwierdziła, że wszystko jest ok i "zobaczy się z nami po roku starań bez efektów"... ale my już pół roku się staramy! Jeszcze rok???!!! Teraz jest już dużo lepiej, chociaż zdarza mi się popłakiwać z tego powodu co jakiś czas - dlaczego, dlaczego, dlaczego... a może to, a może tamto... bardzo oskarżam siebie bo palę i się odchudzam. I to ja zabiłam swoje dziecko.

Każda miesiącza to kolejne łzy. Mamy żel concesive plus. Próbujemy na luzie ale jak można o tym nie myśleć i starać się jednocześnie?! Jak mam nie analizować dni płodnych kiedy staramy się o dziecko?! Próbowaliśmy się spiąć, próbowaliśmy się nie spinać, a tak, a siak i nic.

Temperatury mierzyłam przez pół roku po czym przestałam, bo za bardzo mnie stresują - nie widzę skoku bo wykresy wyglądają jak zęby rekina. Obserwacje śluzu - masakra nigdy nie mam pewności, czasami wydaje mi się, ze pojawia się płodny kilka razy w cyklu. Standardowo przed każdą miesiączką mam wymyślone objawy ciąży: zawsze mnie mdli plus coś nowego... potem potoki łez. Mąż czasami słucha nic nie mówi. Mam takie poczucie czasami, ze tylko mi zależy a on nawet nie wie w jiej jestem fazie cyklu. Współżyjemy mało - on nie może z dnia na dzień wiec przychodzą fale kolejnych frustracji i łez.

Dzisiaj okres spóźnia mi się trzy dni - ma prawo tydzień byłam chora, trzy egzaminy na prawko, duży wysiłek fizyczny. Jest Wielkanoc.... a ja przwalam się z kąta w kąt, chce mi się ryczeć, jestem zła i pełna nadziei jednocześnie. Męczy mnie ta dwufazowość życia - do owulacji mogę biegać, wypić winko itd. a po nawet głupiego fervexu na przeziębienie się boję.Tego nie mogę, to też lepiej odstawić no i z tym poczekać...

Nie umiem uwolnić swojej głowy od natrętu myśli zogniskowanych na tym jednym temacie. Nie chcę bliskim truć, sama siebie już wystarczająco truję. Zawsze myślałam, ze trudniej jest się ochronić przed niechcianą ciążą. A teraz... tak bardzo czekam i boję się jednocześnie.

Swięta Wielkanocne u Teściów spędzone :-) ogólnie fajnie tylko dla mnie jakoś mało wesołe :-( za nie cały mc miała bym termin porodu :-( i im bliżej tym gorzej to przeżywam!!!. W dodatku szwagierka jest w zaawansowanej ciąży i jakoś mnie tak ściska w piersi jak patrze na jej brzuszek♥


Wesołego Alleluja♥♥

Obżeram się. Staram się chociaż bez chleba, ale ciasto to ciasto. Normalnie mnie nosi, gdzieś bym pojechała, obejrzała coś fajnego, zachwyciła się czymś. To żarcie jest nudne i wpędza w poczucie winy.
Co roku wszystko takie przewidywalne, nawet kolejność poruszanych tematów jest podobna, co rok temu, dwa lata temu i wcześniej.

Almanah Wznawiamy starania 27 marca 2016, 18:26

36 dc | 8 dpo

Ło Jezu. Niby święta, niby jeść by wypadało, ale jakoś nie mogę. Mieliłam, mieliłam, ledwo przechodziło przez gardło. Cały czas żołądek ściśnięty. Wczoraj się trochę rozluźnił i było ok, ale dzisiaj ze zdwojoną siłą wróciło. Nie wiem co o tym myśleć. Zgaga to to chyba nie jest.

Dżuma o 4 się obudziła i zaczęła latać po pokoju, zdarła obrus ze stołu, żwirek rozgoniła po dywanie. O 6 jak ja już musiałam wstawać to ona poszła spać z powrotem. ;) Potem ganiała cały dzień po domu, z góry na dół, pod kominek, wszystkim po kolanach. No aniołek. ;) Po śniadaniu wyszłam z nią do ogrodu na smyczy i chodziła przy płotach szukając szpar i próbowała nawiać. Eh. :P

Po powrocie do domu już tak się źle czułam, że postanowiłam zrobić test ciążowy. Pomyślałam sobie, że jak to urojone objawy to po negatywnym teście powinny przejść jak ręką odjął, ale nie przeszły. No nic. Jutro też zrobię test, a co. Jeszcze jeden mam, to wykorzystam. We wtorek pójdę na betę. Może za szybko, no ale cóż. Dłużej nie wytrzymię. :P

Póki co żadnych objawów jak na okres poza pseudo biegunką dzisiaj, ale to mogło być równie dobrze winko wczorajsze. Ćmienie w podbrzuszu okazało się być ciśnieniem na pęcherz. Tak dawno już nie miałam okresu, że mi się pomieszało. :P Za to kuje mnie w prawym jajniku tym razem. Trochę śluzu rozciągliwego. Wczoraj wieczorem pulsujący ból w lewym cycku, nigdy mnie nie bolały na okres. Tylko jak mi cycki rosły jak zaczęłam brać tabletki. M. wczoraj stwierdził, że znowu mi rosną. Mi jest trudno ocenić.

M. pojechał wczoraj po południu do rodziców na święta, jutro jedzie do Warszawy. Mówił, że postara się przyjechać za dwa tygodnie i może zostanie nawet na dwa tygodnie (na jedną robotę na przeznaczone 4 tygodnie, ale uznał, że zrobi ją szybciej na pewno, a następna dopiero od maja). Jeśli tym razem się nie udało i jeśli owulacja będzie mniej więcej tak samo w następnym cyklu, to będzie idealnie. :) A jak nie, to pakuję laptop, majtki na zmianę, daję mamie klucz od mieszkania żeby koty karmiła i jadę do Warszawy. Nie poddam się. ;)

A teraz czas na relaks żeby nie zwariować do jutra. :P

4do

Święta mijają nam bardzo spokojnie i rodzinnie. Jesteśmy u moich teściów, jest też brat mojego M. z rodzinką tj. Bandą 3 urwisów :) mimo, że robią mnóstwo hałasu i zamieszania kocham ich bardzo mocno i doceniam, że mogę spędzać z nimi te dni :) dzięki nim nie mam czasu rozmyślać o ewentualnej ciąży, objawach i temperaturach. Co prawda dopadło mnie przeziębienie, ale mimo to jestem jakąś taka spokojna i odprężona. Dokucza mi zmienność nastrojów, raz jestem przekonana, że nic z tego nie będzie w tym cs, a zaraz z kolei przepełnia mnie nadzieja :) w środę idę na progesteron, akurat będę 7 dpo, zobaczymy co tam wyjdzie :)

Adine w oczekiwaniu na dziecko...:) 28 marca 2016, 17:42

Zastanawiają mnie te mocno widoczne żyły na piersiach i na całym dekolcie...nigdy takich nie miałam...do tego wrażliwe, bolące, powiększone sutki..hm :) ciekawe :>

To bylo wiadomo ale napiszę.

SIEDEMNASTY cs

pendzel Muszę się wygadać 27 marca 2016, 21:52

Dzięki za komentarz:) Tak mierzyłam bardzo skrupulatnie ale w ustach i odnotowywałam wszelkie czynniki zakłócające... termometr też mam właśnie taki. Spróbuję od nowego cyklu jeśli teraz się nie uda:) dzięki! A co do pana to... eh może miał gorszy dzień nieważne.

KlaudyŚ Ja+Ty=wielki cud? 27 marca 2016, 22:32

Witam sie w kolejnym cyklu ( a dokladnie w cyklu bez starań)
Z tego co zauwazylam u mnie w 12dc temp. Nadal na niskim poziomie, moze to wlasnie teraz jest ten cykl bezowulacyjny.
Tsh 3,77 nadal wysoko ale kto wie moze moje cialo uwielbia takie normy.

W MAJU RUSZAMY ZE STARANIAMI
(Jak sie uda w maju Maluszek urodzi sie w tym samym miesiącu co ja)


Mimik runda druga 27 marca 2016, 23:11

I nagle do mnie dotarło że... ups mogą być bliżnieta? no moglyby być.. kolejna ciąża+ bliznieta co drugie pokolenie+wiek... ups...

świąt nie lubie, ale dzisiaj wszyscy wyszli a my poszlysmy na spacer w pieknym wiosennym słońcu i ten spacer, a potem rozmowe z bratem chce zapamiętać.

Polubiłam szycie a mala w pudroworóżowej sukience wyglądała prześlicznie i tym bardziej nabrałam apetytu na kolejne materiały, Ktos powiedzial ze o nie na to brak czasu - ale u mnie szycie trwa mniej niz wyprawa na zakupy więc bede dalej próbować.

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 27 marca 2016, 23:19

Wesołych Świąt :) <3
10168036695ff7fcmed.jpg

Kończy się pierwszy dzień świąt, oczy się kleją. Pewnie z obżarstwa ;-)
Co ciekawe, gula w gardle dziś pierwszy raz niemal zaniknęła, a mam ją od 15 marca! Teraz czuję ją aby aby, tylko jak mocno się skupię przełykając ślinę. Czy gdyby to był refluks, jak sugerował laryngolog, to nie powinien się nasilić przy typowo świątecznym jedzeniu (barszcz, biała kiełbasa, sałatka, kurczak, ciasto??)
A tymczasem najgorsze objawy miałam, kiedy bardzo mało jadłam, małe porcyjki rozłożone na 4-5 razy dziennie. Obżarłam się i problem zniknął ;-)

Almanah Wznawiamy starania 28 marca 2016, 08:50

37 dc | 9 dpo

No to teraz po kolei:
# test oczywiście negatywny, robiony o 3:30
# temp o 3:30 - 36,35
# temp o 5:30 - 36,61
# temp o 7:30 - 36,91
# zgaga/nudności nie odpuszczają, więc w razie czego mam nowy objaw przeokresowy :P
# kucie w pochwie doszło, takie w sumie pulsujące łaskotanie po prawej stronie, już coraz trudniej mi odróżnić od siebie te wszystkie sensacje (ale to też bardziej na okres)

O 3:30 w ogóle nie biorę pod uwagę bo to zdecydowanie za wcześnie, o 6:30 może być zaburzona bo wstawałam 3 godziny wcześniej, a 8:30 to już w ogóle nie wiem. Więc wygrywa środkowa. :P Zobaczymy co jutro. Jeśli tempka nie odbije to daję sobie spokój z testami i czekam do @.

O 3:30 Dżuma postanowiła się pobawić trochę i ganiała po mieszkaniu. Zanim wstałam do tego testu i zmierzyłam temp to już się chwilę pokotłowałam w łóżku.


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 maja 2016, 17:17

Magdi Jak się robi dzieci? 28 marca 2016, 11:58

IMIĘ DLA NASZEGO DZIDZIUSIA.
Tak wiem, wcześnie ☺. Ale ja jestem przekonana, ze w tym miesiącu się uda a wyszukiwanie imienia sprawia mi radość, wiec dlaczego by nie?
Oto imiona, które dziś podobają mi się najbardziej:
*Ada
*Agatka
*Hania
*Liliana
*Paula lub Paulina
*Natalia
*Zuzanna.
Mam też 3 męskie (chociaż to będzie dziewczynka):
*Mateusz
*Michał
* Tomek.
Znacie to? Zacznij szukać imienia dla dziecka a przekonasz się ilu ludzi nie lubisz☺
A wam jakie imiona się podobają?


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 marca 2016, 15:16

zapożyczone
"Znalazlam bloga gdzie dziewczyna opisuje swoje odczucia i ja zgadzam sie z nia w 100% czytam to jak bym czytala o sobie. Moze wam tez sie spodoba pt. '' 2 najdluzsze tygonie w moim zyciu'' :)
http://matkawariatka.blog.onet.pl/2014/02/
Bardzo podoba mi sie rozpiska co dzieje sie z embrionem dzien po dniu, zerkam tam od czasu do czasu :)
Ściąga co się dzieje z zarodkami po transferze:

2-3 dniowe:

1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Embrion sie dzieli
2dpt .. Embrion staje sie blastocysta
3dpt .. Blastocysta wychodzi z otoczki
4dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
5dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna „zakopywac” sie w endometrium
6dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
7dpt.. Zarodekjest juz zaimplantowana
8dpt…Zaczyna byc produkowane HCG
11dpt…HCG jest na tyle duzo, ze mozna spokojnie

Jezeli tansferowany 5 dniowa blastocyste :

1dpt ( 1 dzien po transferze) .. Blastocyst wychodzi z otoczki
2dpt.. Blastocysta zaczyna wczepiac sie w sciany endometrium
3dpt.. Proces implantacji sie rozpoczyna, blastocysta zaczyna „zakopywac” sie w endometrium
4dpt. Proces implantacji jest kontynuawny gdy and zarodek wnika glebiej w endometrium
5dpt. Zarodek jest juz zaimplantowany
6dpt…Zaczyna byc produkowane HCG
9dpt…HCG jest na tyle duzo, ze mozna spokojnie zrobic sikacza

Jednak moje przejścia uczuliły mnie na tyle, że wiem, że nie wszystko zawsze przebiega książkowo. I tak pozytywne hcg w 9 dpt może zacząć spadać, a jego brak
w tym dniu nie oznacza, że nie pojawi się ono w 11 dpt. Wszystko się przecież może zdarzyć."



Wiadomość wyedytowana przez autora 31 marca 2016, 12:36

Almanah Wznawiamy starania 28 marca 2016, 19:55

I koniec. Plamienie, więc zaraz rozkręci się @. Pierwszy cykl starań zakończony niepowodzeniem.

Plusy @:
# koniec stresu i czekania
# koniec rojenia sobie kolejnych objawów
# może ta zgaga w końcu minie
# nie będę rodzić w grudniu, tylko w przyszłym roku tak jak chciałam wcześniej
# ryzyko ciąży mnogiej się zmniejsza
# więcej czasu na odkładanie pieniędzy
# więcej czasu na wydawanie pieniędzy na pierdoły :P
# w czwartek pójdę do spa już mam nadzieję z plamieniem

Ok, uczucie ulgi jest dominujące. 3 faza straszliwie krótka, więc będę zwracać na to uwagę w następnych cyklach. To pierwszy cykl po tabletkach, więc pewnie może to tak wyglądać. Do zobaczenia w następnym cyklu. :)

Kaczuszka86 Aniołkowa mama 29 marca 2016, 00:02

Niestety jestem odporna na takie metody.działa to tylko na utrzymanie wagi nawet gdy stosuje mż zero słodyczy fast food itp to waga stoi jak zaklęta ;( mam okropne tendencje do tycia a na odchudzanie brakuje mi cierpliwości

Kaczuszka86 Aniołkowa mama 28 marca 2016, 22:36

Święta święta i już po. Tak szybko zlecialo że nawet nie zdążyłam odpocząć a jutro już trzeba do pracy ;( jestem zła na siebie samą! Objadlam się jak bym była glodzona.co roku sobie obiecuję że nie będzie obrzarstwa po czym jak widzę tyle pyszności to jem puki nie pękne. Po ostatniej ciąży zostało mi 2 kg nadmiaru ciałka i trochę zmienil mi się kształt brzucha i mam małe kompleksy ;( na diety to się nie nadaje mam na nich za mało siły do funkcjonowania i napady na rzeczy za którymi nie przepadam np.słodycze. Czuję się dzisiaj ostro wzdeta jak mała kuleczka hahaha mąż mi podpowiada właśnie ze raczej jak kula śniegowa! Ten to zawsze wie jak mnie pocieszyć ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 marca 2016, 22:32

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)