Lila2703 Czekamy... 5 kwietnia 2016, 20:16

Na prima aprilis wybrałam się w końcu na zwolnienie lekarskie...czs najwyższy. Czuję się dobrze , Matylda rośnie 1240g :) Ja rosnę wolniej niż myślałam, ok +6 kg od początku ciąży.
Zakupy związane pojawieniem się mojej Kropeczki mamy w sumie za sobą, zostały jakieś drobiazgi. Zaczyna do mnie docierać, że to już tuż tuż. Boję się nawet bardzo, innego jednak wyjścia nie ma , staram się o tym wszystkim nie myśleć za dużo.Dam radę :)

Jestem w 5 dniu cyklu, od trzech dni biorę po 0,5 tabletki CLO
Idę jutro na wizytę do lekarza, zobaczymy, czy coś zaczęło rosnąć :-)
W tym miesiącu planujemy podejść do kolejnej, trzeciej już, IUI.

A ja jestem taka zmęczona...

Wiec juz po owulce kilka dni. Śluz kremowy w duzych ilościach. Ale w poprzednich cyklach tez tak mialam wiec nie biorę tego jako objaw ciązowy. Dzis tak myslalam i czuje ze sie nie udalo. Zadnych zmian żadnych nowych odczuć. Wszystko takie jak w poprzednich cyklach. Nawet nie mam ochoty na sex. Na nic w zasadzie nie mam ochoty.

Mialam dzis dziwny sen, śniło mi sie łóżeczko dla dziecka u mojej znajomej która ma rodzić za 3 miesiące. Dziwny to był sen. Znowu wczoraj urodzilam dziewczyna mojego kuzyna. bylize soba 3 misiace i wpadli i to przy braniu tabletek anty. No tu juz naprawde. A wczesniej mial dziewczyne 9 lat i nic. Zazdroszcze mu troche ale on sie jakos z tego za bardzo nie cieszy ze zostal tata.

Bylam wczoraj na badaniu krwi na tarczyce. TSH i Ft4. Biorę eutyrox 50 od pon do piątku i 75 w sobote i niedziele. Mam nadzieje ze wyjda ok i nie trzeba bedzie nic zmieniac ale i tak za tydzien w srode ide do endoktynologa po recepte i zeby ocenilaczy moze byc czy nie. Licze tez na to ze mnie wesprze bo mowilana ostatniej wizycie ze zrobi wszystko zebym byla w ciazy bo sama ma 3 dzieci. Zobaczymy.

Ja juz pomalu mam dosc tych staran. Zanim zaczelismy sie starac na powaznie kochalismy sie bez zabezpieczenia jakies 5 miesiecy. Nie uwazajac na dni plodne i nie plodne.Liczylam ze wtedy zaciąze ale jakos nie wyszlo. Teraz teznic nie wychodzi.

Pomóż mi Boże.

Wiec juz po owulce kilka dni. Śluz kremowy w duzych ilościach. Ale w poprzednich cyklach tez tak mialam wiec nie biorę tego jako objaw ciązowy. Dzis tak myslalam i czuje ze sie nie udalo. Zadnych zmian żadnych nowych odczuć. Wszystko takie jak w poprzednich cyklach. Nawet nie mam ochoty na sex. Na nic w zasadzie nie mam ochoty.

Mialam dzis dziwny sen, śniło mi sie łóżeczko dla dziecka u mojej znajomej która ma rodzić za 3 miesiące. Dziwny to był sen. Znowu wczoraj urodzilam dziewczyna mojego kuzyna. bylize soba 3 misiace i wpadli i to przy braniu tabletek anty. No tu juz naprawde. A wczesniej mial dziewczyne 9 lat i nic. Zazdroszcze mu troche ale on sie jakos z tego za bardzo nie cieszy ze zostal tata.

Bylam wczoraj na badaniu krwi na tarczyce. TSH i Ft4. Biorę eutyrox 50 od pon do piątku i 75 w sobote i niedziele. Mam nadzieje ze wyjda ok i nie trzeba bedzie nic zmieniac ale i tak za tydzien w srode ide do endoktynologa po recepte i zeby ocenilaczy moze byc czy nie. Licze tez na to ze mnie wesprze bo mowilana ostatniej wizycie ze zrobi wszystko zebym byla w ciazy bo sama ma 3 dzieci. Zobaczymy.

Ja juz pomalu mam dosc tych staran. Zanim zaczelismy sie starac na powaznie kochalismy sie bez zabezpieczenia jakies 5 miesiecy. Nie uwazajac na dni plodne i nie plodne.Liczylam ze wtedy zaciąze ale jakos nie wyszlo. Teraz teznic nie wychodzi.

Pomóż mi Boże.

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 5 kwietnia 2016, 20:42

Kolejna wizyta u dr W. Możliwości diagnostyczne się dla nas wyczerpały :( Mówimy o takich dostępnych finansowo i zdroworozsądkowo, bo zaproponowane badania genetyczne za 11 tys nie wchodzą w grę. Z resztą lekarz też nie jest co do tego pomysłu przekonany. A tylko to jeszcze możemy zrobić. Mążyk dostał tamoxifen i agapurin na pobudzenie jąder do pracy. Nie wiem po co, bo hormony wskazują na to, że one tam sobie pracują, ale ja nie lekarz. Powiedział, że na immunologię mu to nie wygląda, bo ilość plemników byłaby mała, a u nas jest ok.
Powtórne badania nasienia i hormony do zrobienia w połowie maja, a usg układu moczowo-płciowego jeszcze w kwietniu. Pan Doktor chyba nie wierzy w to zrobione przez poprzedniego lekarza ;) wcale mu się nie dziwię, ja też im nie wierzę

20 dzień Cyklu.

Byłam wczoraj u lekarza :)
Pęcherzyki ładnie popękały i Mój Pan doktor powiedział że owulacja była wprost książkowa ! :)
Mówił że są duże szanse na dziecko :)
Sex był, owulka była, nasienie znakomite, :)
Czego chcieć więcej ! :D Ahhhhh........ :)

W poniedziałek mam iść na bete i odrazu jak bede miała wynik mam do niego dzwonic :)
Jeju nie mogę sie doczekac :)



pokluciłam sie z meżem :(
jeju, ja tak go kocham a on tylko zło widzi we mnie :(
Dlaczego :( ......



Wierze że dziecko nas podbuduje :)
WIERZĘ ! <3

18 dc

Wczoraj odebrałam część wyników.

TSH 1.284 mU/L (skoro dla starających się dobrze, aby było w okolicy 1, a moje TSH z października wynosiło 1.397, to chyba jest tylko lepiej?:) )
FT4 1.29 ng/dl (norma 0.89-1.76)
Anty-TPO 30.1 U/ml (norma 0-60.0)
Anty-TG przeciw tyreoglobulinie (TgAb) 21.3 U/ml (norma max. 40.0)

Chyba wyszły dobrze? Tak stwierdziła internistka. Kazała jedynie "pamiętać, że mam tarczycę i robić badania co pół roku"... Tylko skąd te przeciwciała przeciwtarczycowe skoro wszystko jest ok? I po co tak często badania?! Na wielu stronach w internecie wyczytałam, że u zdrowego człowieka nie powinny występować w ogóle. Są jednak jakieś normy, w których się mieszczę, a przecież nie bez przyczyny je podają. Nie wiem do końca co o tym myśleć:/
Może w klinice coś mi powiedzą...

Wyników testu PCT nadal nie znam:( Wysłałam do mojej pani dr smsa, ale nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi. Trochę się martwię, bo były problemy z pobraniem próbki. Przez chwilę nawet rozważano czy w ogóle nadaje się do badania:/ Głupia nie pomyślałam, że przed takim badaniem nie wolno brać prysznica... a powinnam była na to wpaść, bo już miałam tego typu wpadki. Z lekka się więc zestresowałam, bo ciężko byłoby nam załatwić drugi dzień urlopu, a poza tym decyzja o dalszych krokach w leczeniu opóźniłaby się o kolejny miesiąc... Ostatecznie stwierdzono jednak, że próbka nadaje się do badania, więc odetchnęłam z ulgą!

Z pozytywnych wiadomości:

Byłam dzisiaj u gin, która zrobiła mi USG i stwierdziła, że pęcherzyk jednak pękł! Powiedziała też, że to nie jest świeża sprawa, raczej prognozowany wcześniej piątek/sobota, czyli idealnie po mojej myśli! Tylko dlaczego ta temperatura nie chce porządnie skoczyć?!

Shafuli Z pamiętników trzydziestolatki 5 kwietnia 2016, 21:40

Rzuciłam prace :P
Zmieniłam ginekologa.
Pęcherzyk w prawym pękł :D
Szkoda tylko że z mężem się rozminęliśmy w tym cyklu :(
Najważniejsze że zaczęłam sezon motocyklowy i mam dużo nowej pozytywnej energii :)

Nie wiem co się dzieje. Przed chwilą stanęłam na wagę i przybyło mnie...uwaga 19 kg! Nie wiem co jest grane...jem jedynie troszku więcej niż przed ciążą, no ale to wiadomo w takim stanie. Specjalnie się nie obżeram, nie widzę by nogi czy ręce mi puchly więc to nie woda zatrzymana. Do tego Malutki jest bardzo chudziutki. Mam nadzieję że wszystko w porzadku, tym bardziej z Synkiem....

Kocia kociowy pamiętnik 5 kwietnia 2016, 23:00

Mam już kilka ciążowych fajnych fotek i plan, żeby nagrać filmik jak maleńka kopie :))
A teraz akurat śpi <3

12 kwietnia w końcu będę miała zabieg wymrażania nadżerki. Już się bałam, że się nie załapię, bo w Wielkanoc miałam przeziębienie i oczywiście załapałam też grzybicę:/ Na szczęście lekarz przepisał mi krem do jednorazowej aplikacji i jedną tabletkę. Po paru dniach przeszło i nic już nie stoi na przeszkodzie ufff. Po zagojeniu się nadżerki zacznę pewnie stymulację. Jedna rzecz mnie jednak jeszcze martwi. Bolą mnie nogi i lekarz kazał zrobić badania na zakrzepicę. Dwa wyniki już znam i żaden nie wróży nic dobrego. Jeżeli lekarz potwierdzi diagnozę, to boję się nawet myśleć, jak to będzie w ciąży. Zakrzepica to nieciekawa choroba...Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze, bo jestem pod dobrą opieką. Jestem wdzięczna lekarzowi za tak kompleksową opiekę, bo kiedy z moimi dolegliwościami poszłam do lekarza rodzinnego, to wysłał mnie do ortopedy:/ Chciałam skierowanie do chirurga naczyniowego, ale oczywiście nie dostałam, bo to przecież nie zakrzepica - mówili. Było to dla mnie dziwne, bo przecież w swoim życiu zjadłam już tyle hormonów..ale uwierzyłam lekarzom. I co? Okazuje się, że jednak nic nie dzieje się bez przyczyny i moje bóle nóg powoduje najpewniej zakrzepica. Najlepsze było to, że nawet jak trafiłam nad ranem z silnym bólem nogi do lekarza opieki świątecznej, to pani powiedziała mi, że i tak przyszłam za późno, bo jeżeli byłabym w nocy, to mogłaby mnie położyć na oddział i tam obejrzał by mnie chirurg naczyniowy. Teraz jednak nie może nic zrobić i mam iść do lekarza rodzinnego. Śmieszne naprawdę. I tak trafiłam do ortopedy, który nic w nodze nie widział złego. Tylko ginekolog dał mi odpowiednie badania w kierunku zakrzepicy. Mam nadzieję, że teraz na wizycie wszystko się wyjaśni i będę prawidłowo leczona. Przestrzegam jednak inne osoby, aby nie dały się zwodzić lekarzom podstawowej opieki jeżeli czujecie, że coś jest nie tak. Szukajcie pomocy, róbcie badania na własną rękę, jeśli trzeba. Odnoszę bowiem wrażenie, że większość lekarzy nie wie nawet, jakimi badaniami wykryć daną chorobę i nawet ich nie zlecają. Miałam już do czynienia z wieloma lekarzami różnych specjalności i powiem wam szczerze - łączy ich tylko jedno: brak wiedzy na temat badań, lenistwo i lekceważenie pacjentów. Przez takie podejście już nie jednak osoba zmarła lub doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, dlatego czas, żeby lekarze się obudzili i żeby chciało im się leczyć.

18 dc
Owulacja była we wtorek. Dwa dni temu.
T. Z gorączką, a od wczoraj ja z gorączką.
Nici z tego cyklu. Cóż.

s1985 walcząc 6 kwietnia 2016, 06:52

12 dpo krew więc wiadomo co to znaczy

Zaczarowana A miało być tak pięknie… 6 kwietnia 2016, 07:33

Ciąża rozpoczęta 20 marca 2016

Katjaa Że niby mi sie nie uda? 6 kwietnia 2016, 07:57

Wizyta u psychiatry... kurczę jak się cieszę, że rok temu przelamalam się i poszłam do psychiatry i psychologa bo chyba bym sobie rady w życiu nie dała... No ale już jest ok ale wizyty kontrolne mi potrzebne :)

Ciekawe czy dostanę L4 kontynuację... oj przydało by mi się to jeszcze... przecież jak wrócę do pracy to znów będę przepracowana i będę codziennie płakała przez mojego głupiego szefa (jestem nadwrazliwa). Ale to jak mnie traktuje :( każdy mówi ze kopnął by go w dupe! Lubię swoją pracę (asystent stomatologiczna) tylko nie szefa :(

Ale starczy dolowania.

W brzuchu mi już tak burczy... :D przyjdź @!!!!

Zapisałam się prywatnie do ginekologa na monitoring owulacji bo przyjmuje 2 h dziennie ale są takie kolejki ze zapisuję bo by do 24 siedział.

Zapytał ile się staramy... jak usłyszał ze 2 lata spojrzał ze zdziwieniem i odparł: - strasznie długo... No ale nic zmienimy to! :D napawal mnie entuzjazmem :)

emmac Kiedyś będziemy rodziną 6 kwietnia 2016, 08:27

Nie ma co się łudzić, kolejny test - ! Nie mam siły znowu na comiesięczne rozczarowania. Odpuszczam. Czekam na @.

Foto_Anna Przybądź, czekamy na Ciebie 6 kwietnia 2016, 08:43

Zgłupiałam już!
Dziś jest 12 dzień po Ovitrelle.
Wczoraj test Facelle pokazał mi bardzo bladą kreseczkę.
Dziś rano ten sam test pokazał ledwo widoczny zaledwie cień, za to Pink Express pokazał bladą kreseczkę!
Od wczoraj przestają boleć mnie piersi, które bolały po Ovitrelle i to dało mi poczucie, że się nie udało.
Oto dzisiejszy test:
http://pl.tinypic.com/r/2q0leo9/9

2q0leo9.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia 2016, 08:39

ket555 33 lata 2 poronienia 6 kwietnia 2016, 09:59

W tym mc totalne wyluzowania . Mam miesięczny kurs i rozpoczęłam 3 d chili zdrowa dieta fajne jedzenie . Należy mi sie zrzucić kilka kg:) szyjke badam rzadko , testy tez .... Ten miesiąc luzik wiosna ahh to ty ha ha

11 miesięcy i 13 dni Wojcieszka :) <3


95 % na wykresie :)
Jesteś w 39 tygodniu ciąży
(38 tyg. i 0 dni)
Miesiąc: 9
Trymestr: 3
Wiek płodu: 35 tydzień
Data porodu:
25 kwietnia 2016
(pozostało 19 dni)

pewnie ostatni wpis przed narodzinami młodego,waży już 3200 do planowanej cesarki zostało 8 dni,mam nadzieję że szkrab nie zrobi psikusa jak Wojcieszko i nie postanowi wyjść wcześniej ;) na razie cisza....
najcięższe w tym wszystkim to zostawienie Wojtulka na tyle dni - jak ja bez niego wytrzymam :( mój skarbek największy. A żeby nie zapomnieć dziś pierwszy raz usłyszałam ....mamamamamamam a później też już normalnie mama :) <3 tata było już od dawna,ale mama dopiero dziś :) chodziło to moje słońce i mamowało :) Boże jaką jestem szczęściarą że go mam,a tu za chwilkę następny taki skarb będzie z nami :)

d44b06e6287529c9med.jpg
<3 <3 <3
e57d8650e00a67c0med.jpg

Kocia kociowy pamiętnik 6 kwietnia 2016, 10:25

Zapominalstwo, to teraz moja flagowa cecha (wcześniej nie spotykana). Teraz? Mylą mi się dni i godziny wizyty u lekarza, zapominam o spotkaniach albo co miałam kupić w sklepie. Robię listy tego co mam zrobić, a potem zapominam do niej zajrzeć. Gubię rzeczy i zapiski. Biję talerze, wylewam coś na podłogę. Nielogiczne myślenie ? To ja!Wolne kojarzenie? To też ja! Mąż czasem się irytuje później patrzy tylko pobłażliwie. No i ciągle coś psuję np. dzisiaj popsułam światełko w lodówce... grr
Dzisiaj zrobiłam pyszne naleśniki i talerz z nimi wylądował na podłodze, oczywiście zbity... ale jeden naleśnik ostał mi się w ręce :D (uratowanyyyy!!!)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia 2016, 11:14

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)