Wrocilam od ginekologa zaryczana. Mialam nadzieje ze moja opryszczka.nie bedzie tak grozna bo nie jest pierwotna. Lekarz zastanawial sie czy przepisac mi cos czy nie i wybral mniejsze zlo - heviran. Moze miec to wplyw na wady plodu. Jesli nic bym nie brala to tez. Jest duze ryzyko poronienia i wad plodu. Jestem zalamana. Jutro mielismy jechac na wakacje ale ja za tydzien musze na kontrole i nie wiem co robic. A najgorsze ze obwiniam o to wszystko mojego partnera bo w weekend byliy na wieczornym koncercie gdzie strasznie zmarzlam i mowilam ze chce juz do domu a on chcial byc do konca i jestem pewna ze to wszystko przez to przemarzniecie bo sie trzeslam z.zimna.
Boje sie.
I caly dobry nastrój poszedł....
Teraz mogę sobie wrzucić na luz i czekać na cud, bo jak to określiła moja gin, będziemy mieć dzieci, bo jestem młoda i mamy się starać ale żeby się nam udało naturalnie to byłby właśnie cud 
Już prawie trzymałam w ręku skierowanie na iui,j uz mówiłam że jesteśmy pewni tego i zdecydowani, ale zawsze jest jakieś ale...na USG okazało się że w tym cyklu nie zanosi się na owulację u mnie, jak się okazuje w cyklu z HSG też nie było. Czyli mam już dwa cykle w tym roku o których wiem ze są do niczego, ciekawe ile takich bezowulacyjnych miałam a nie wiedziałam, przeciez do tej pory zawsze na USG miałam piękne pęcherzyki. A bez potwierdzenia że mam owulację gin nie skieruje mnie na iui.
Więc zamiast skierowania na iui dostałam skierowanie do szpitala w celu poszukiwania przyczyn co się stało z moimi jajnikami
wszystko rozumiem i nie musiała mnie przekonywać do swoich słów że nie sztuką zrobić iui, tylko trzeba zrobić tak żeby byla ciąża, ale tak mi dziś żal tego wszystkiego.
bye bye ciążo 
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2016, 16:55
Oczywiście w tym cyklu się nie udało. Dobrze ze @ przyszła szybciej i jeszcze nie zaczęłam nawet robić sobie nadziei. W chwili obecnej mam 4dc. Man wrażenie ze trochę spokojniej podchodzę do starań w tym cyklu ale to pewnie przez to ze jest początek cyklu. Dalej biorę olej z wiesiołka tez chce siemie lniane kontynuować. Myślałam o castagnusie i zioła Ojca Sroki ale narazie sobie podarowałam. W sobotę idę do ginekolog. Tym razem innej. Sprawdzić czy polip jest czy nie. Oby nie. No i szukam odpowiedniego ginekologa, który by mnie nie zbywal od razu po badaniu tylko wyjaśnił i pomógł co robić dalej.
8t2d
Poszłam dzisiaj zapisać się na badania do lekarza rodzinnego. Wzięła mnie od razu na badania. Ona w tym wszystkim zagubiona równie mocno jak ja. Pobrała mi krew, zważyła mnie i zmierzyła ciśnienie. Kolejna wizyta w piątek o 10:00.
Dzisiaj objawów brak.
Trwały prace na ovu i belly i mi ciążę zakończyli...
Informuję, iż mamy się dobrze i prawdopodobnie będzie Dziewczynka... chociaż na prenatalnych prywatnie i usg 3d tydzień temu gin nie chciał określić płci bo wszystko wygląda jednakowo jeszcze i jest obrzmiale a teraz gin na nfz ze dziewczyna... No zobaczymy... powoli przyjmuje do głowy ze kolejna córka
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2016, 18:52
Jeden dzień bez luteiny i plamienia wróciły. Kawa z mlekiem, dość skąpe, ale i tak mi się to nie podoba. Mąż gna i szuka otwartej apteki po całym mieście (w Belgii życie umiera po 18:00). Zgłoszę problem w piątek lekarce i chyba poproszę ją o umówienie mnie do ginekologa.
Witam!!! baaardzo dlugo mnie nie bylo! niestety tesciowa po raz enty zrobila mnie za przeproszeniem w banbuko i musze pod koniec ciazy byc z sarcia w pracy, ale jak zwykle daje sobie rade choc latwo nie jest. Powrzucam zdjecia sarki pozniej...a mi zostalo 30 dni do terminu aaaaaaaaaaaaaa boje sie

duzo sie dzialo...w lutym zmarla moja babcia...dwa tygodnie zmarla moja mama, choc nie mialam z nia kontaktu 13 lat to i tak jakos zabolalo 
ale jak zwykle brne z podniesiona glowa, uzalanie sie nic nie zmienie a musze byc teraz silna..wiec ja jak to ja brne do przodu.
Ciąża zakończona 10 sierpnia 2016
No i co się okazało na wizycie? Ano lekarz zrobił USG (bo to ginekolog-endokrynolog)choć wcale nie musiał bo to była wizyta endokrynologiczna i w lewym jajniku piękny pęcherzyk, który pęknie lada dzień. Mamy intensywnie działać. Na podwyższone tsh dostałam letrox 75 pół tabletki rano na czczo. Reszta wyników super. Nie ma się do czego przyczepić. Gdyby się okazało, że z tego pęcherzyka będzie ciąża to metforminę mam od razu odstawić. Nie wiem czy to dobry pomysł bo różne opinie słyszałam ale tego się będę trzymała. Tylko kurde w moim przypadku ten duphaston jest niepotrzebny... Po cholerę ja go teraz biorę jak owulacja przede mną? No muszę chyba przestać bo widzę że co lekarz to inna decyzja. Dziś usłyszałam, że może zadziałać hamująco na moje jajeczkowanie a ginekolog do którego jadę 17.08 twierdzi, że nie hamuje. Załamka. Ehhh. ŻYCIE...
Jestem chyba nienormalna. Małż wieczorem przyleciał do mnie z wielkim bukietem kwiatów, szczęśliwy, że beta tak ładnie urosła, a ja w ryk. Naczytałam się o tych pustych jajach płodowych i innych ciążach pozamacicznych i wyję, że jak pójdę za tydzień do lekarza to na pewno usłyszę same złe wieści. No walnięta baba ze mnie, jak Boga kocham....
Już trochę mi lepiej po porządnej dawce przytulasów z M. ale paskudne jest to czytanie forum i myślenie jak dużo rzeczy może się zadziać... Niech mnie ktoś kopnie!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 sierpnia 2016, 20:37
Właśnie "odprawiłam"męża do pracy. Ciekawe czy ten miesiąc będzie owocny?Bardzo się staram starać.
Ostatnio mam duże problemy z zaśnięciem.Może odpalę jakiś film i usnę?
Ciąża rozpoczęta 14 lipca 2016
okropnie sie boje ...ale wierze ze wszystko bedzie dobrze ...
maz plakal ..jestesmy bardzo szczesliwi ..trzymajcie kciuki za szczeliwy final
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 sierpnia 2016, 10:20
I wykres dodany do ovufriend 
Dzień przed założeniami, ale i tak dumna jestem, że tyle wytrzymałam.
Cykl rzeczywiście miałam spokojniejszy, nie interpretowałam każdej pojedynczej temperatury pod każdym możliwym kątem.
Z moim P mamy teraz taką piękną relację, aż bucha od nas to uczucie, które chcemy wlać w to małe stworzonko, jeśli zaszczyci nas swoją obecnością.
Jesteśmy bardzo nastawieni na powodzenie w tym cyklu 
Staram się myśleć pozytywnie, zmucić się będę najwyżej później 
Teraz chcę, żeby ta mała komóreczka czuła, że na nią czekamy i będziemy ją kochać najmocniej na świecie 
I, że niczego się nie boimy i, że dla niej przetrwamy wszystko 
Czekamy na Ciebie, mały Robaczku Świętojański 
Moja mała bratanica jest super!
Cichutko spała podczas obiadu, cierpliwie czekając, aż jej mleko będzie miało w sobie tego schaba co Mama wcina 
I zasnęła przy mojej pomocy <dumna>
Już niedługo doczekamy się naszego wymarzonego Kropka! Wiem to! 
Kwiecień zapowiada się pracowicie, kalendarz wypchany. Najbliższy wolny weekend w czerwcu 
7 dzien stymulacji
Wczoraj wprowadzilam Orgalutran 0,25 mgs i krem Dalacin. To byl straszny wieczor. Mialam kryzys. Ryczalam miedzy wykonywaniem pierwszego i drugiego zastrzyku. Merional jest bezbolesny, jedynie dziwne uczucie podczas wprowadzania leku. Natomiast bol byl podczas wkluwawania Orgalutranu. Potem okropnie szczypal ten plyn,na brzuchu zrobila sie czerwona plama z podskornymi bablami. Po zaaplikowaniu kremu Dalacin poszlam spac.
Dzis przez caly dzien mialam wrazenie pelnego pecherza i parcia w podbrzuszu. Raczej kiepski nastroj. Jak to leki potrafia namieszac w organizmie.
Dzisiaj natomiast bylo idealnie. Nie bylo bolu podczas robienia zastrzykow. Troche poszczypalo pod skora po Orgalutranie. Wszystko zalezy od dnia.
Jutro scan. Dowiem sie kiedy nasz wielki dzien.
Nie wiem co sie dzieje, ale znikaja automatycznie niektore Wasze i moje komentarze. W pracy czasem czytam, komentuje po czym w domu odpalam na tablecie i juz niektorych nie ma. Zebyscie sobie nie pomyslaly, ze cos specjalnie usuwam.
19 dc. Według Of owulacja 13 dc. Wczoraj w 5dpo temperatura spadła do 36,49( jednorazowy spadek) ale zaznaczyłam ugnoruj bo mierzona w innych godzinach niż zwykle, bardzo wcześnie rano, po śnie krótszym niż zwykle
Do tego miałam wczoraj 2 sekundowy skurcz. Ciekawe czy coś się tam wyczekiwanego wydarzyło czy od tak poprostu?
Coraz rzadziej tu piszę, bo mi się po prostu nie chce, za to przekroczyłam próg kolejnego etapu starań: zaczęłam mierzyć temperaturę i prowadzić wykres, co w moim przypadku oznacza, że wpadam w paranoję, przed którą tak długo się broniłam (hough!).
Także dzięki temu codziennie bije mnie po oczach uroczy tytuł "nowego artykułu": przeczytaj czym jest niepłodność wtórna i jakie są jej najczęstsze przyczyny (he he).
Magiczny czas z Papieżem Franciszkiem i pielgrzymami za ścianą dobiegł końca, wyjechaliśmy na wakacje i @ przyszła nie tylko nieproszona, ale i niezapowiedziana po 24 dniach (i to w trakcie naszych przytulanek, co początkowo wprawiło mnie w przerażenie). Od 16 do 21 dc tradycyjnie aplikowałam sobie luteinę dopochwową. 22 dc zamieniłam ją na podjęzykową. Wniosek taki, że ta druga albo na mnie kompletnie nie działa, albo nie umiem jej stosować. Zapewne jedno z dwojga ;-)Ta sytuacja uchroniła mnie od brania clo, bo w związku z urlopem (i długim weekendem) nie zdążyłabym przed owu ani do osteopaty (kolejny eksperyment, tym razem zalecony przez lekarza), ani na monitoring. Zresztą clo - lekarka się przy nim uparła - jest w moim wypadku bez sensu, bo kompletnie redukuje mi śluz, więc pewnie też i endo, poza tym czuję, że bez bardziej inwazyjnego zabiegu się nie obejdzie. No cóż, się zobaczy...
Z jednej strony trochę ze mną lepiej, bo informacje o kolejnych ciążach (tych w realu, nie na OF - te mnie zawsze cieszyły!)spływają po mnie jak o kaczce. Z drugiej- jak podliczę ile pieniędzy zainwestowałam do tej pory w to 500+ i pomyślę, że niekoniecznie musi to przełożyć się na wymierne efekty, to kurwica mnie bierze 
A przecież byłam kiedyś płodna jak królica. I piękna byłam, i młoda... Jakie jest najważniejsze słowo w tych zdaniach? 
Fajnie działa ten OF, że usuwa stare wpisy...
Oglądałam chyba z dziesięć razy. Rewelacyjnie zrobiona animacja.
https://www.youtube.com/watch?v=rJ-CfITtDC4
Starałam się znaleźć w lepszej jakości, ale i tak jest nieźle.
No i stało się. Nabaknelam coś na temat drugiego dzidziusia mojemu M. Hmmm... Jego reakcja? Zdziwienie pomieszane z lekkim szokiem i ta chwilowa pustka w jego oczach. Nie jest gotowy. Widać że chyba się boi. Nic mnie nie goni. Poczekamy sobie.
Ale mało obledu nie dostal i nie wiedxac co ma mi powiedzieć stwierdził ze jeszcze to za wcześnie

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.