Wlasnie sie obudzilam. Cycki mnie bola mniej chyba. Ale moze mi sie wydaje. Troche mnie brzuch boli ale to takie mrowienie jakby w srodku. Dziwne uczucie. Febra coraz mniejsza. Dzis biore ostatni ddzien tabletki. Jutro powinny by po febrze. Od poczatku sie nie kapie w wodzie. Ale jak zniknie mi febra toisze chociaz raz bo nie wytrzymam na sloncu patrzac na ta piekna wode. Ogolnie to chcialabym juz do domu. Chce mi sie dzis ryczec. Oby ten dzien byl udany.
Witamy 11 tc. 
Od wczoraj wiedzą rodzice i rodzeństwo. Wszyscy zaskoczeni, szczęśliwi i wzruszeni. Mam nadzieję że teść bo o to najbardziej sie obawiam nic nie powie nikomu i będziemy mogli to zrobić pod koniec września 
Czuje się dobrze, choć dzisiaj mam wrażenie że znowu przeziębienie mnie dopada, czasem zemdli, czasem mam niestrawności ale wszystko poza tym w najlepszym porządku. Za tydzień zobaczymy kruszynke! 
Wróciłam.
Strasznie tęskniłam.
Nie wiem, czy uda mi się odzyskać wszystko to, co straciłam, ale będę z całych sił próbować.
Nie poddam się.
Od dziś zaczynam brać duphaston 2x1
25.08 mam zrobić HCG z krwi... No to zostaje 9 dni do testowania... Oj żeby się coś tam wykluło
Mam juz umowiona wizyte do gina za równo 2 tygodnie 30.08 na 16.30
Kolejna szansa na cud za 2 dni. Ale...zaskoczę Was - myślę, że się nie udało;) czyli jak zwykle nadziei brak. Ciekawe czy znów będę miała rację...
Wracam po urlopie wypoczeta zupełnie nabrałam oddechu do tematu i całkowicie nabrałam cierpliwości
heh oczywiście nie bez powodu bo to nie łatwe zapomnieć O tym czego się bardzo pragnie...
Tłumaczyłam sobie jeszcze do wczoraj ze zacznę intensywnie myśleć po weselu ze przecież lepiej będę się czuła nie będąc w ciąży i w tańcu i w sukience no i wogole...
Nawet dziewcZynom pod wykresem pisałam ze jestem spokojna i cierpliwa i ze absolutnie nie chcę teraz (tak sobie tłumaczę ) bo zdąży urosnąć mi brzuch...
Choć całkiem możliwe ze gdzieś w głębi duszy z tyłu głowy mialam ogromna nadzieję ze w tym luzie i nie myśleniu kurczowo o tym ze musi się udać jednak coś zaskocZy.
No więc zajelam się totalnie ślubem właściwie już wszystko mam łącznie z sukienką
brakuje jeszcze tylko dobrego biustonosza bez ramiaczek 
I dziś już wiem ze brzuch już nie zdąży urosnąć choćbym bardzo chciała. ..wiec chcę. ..może jeszcze nie na totalnym spieciu ale chcę bardzo bo wczoraj dowiedziałam się ze moją bliską znajomą zaszła w ciążę (prawie w tym samym czasie miałyśmy zabiegi
)
I poczułam pragnienie.
Stan na dzień 15.08.2016
Obwody:
łydka - 37 cm (-1cm)
Uda - 57 cm (-4cm)
Biodra - 98 cm (-2cm)
Brzuch (najszerszy punkt) - 98 cm (-4cm)
Pas - 78 cm (-3cm)
Szyja - 34 cm (-2cm)
Ramię - 30 cm
Waga: 69.6 cm 
Oficjalnie moje BMI pokazuje, że nie mam już nadwagi
ale nie odpuszczam, walczę dalej
do wagi 65 kg i płaskiego brzuszka 
Miłego dnia 
Po negatywnym teście wiedziałam , że nie mam na co liczyć . Dziś dostałam @ , ale jak tylko się skończy idę do gina...nie możemy tego lekceważyć jeśli chcemy mieć nasze upragnione dziecko .
Nie myślałam , że będę mieć kiedyś problemy z zajściem w ciążę
Chciałoby się odpuścić nie myśleć o tym itp ale po prostu się nie da .
Od dziś znowu zaczynam z wiesołkiem . Oboje z mężem zauważyliśmy poprawę w śluzie więc będę jeszcze próbować z tym .
33 dzień cyklu
+5 spóźnienia.
Sutki bola nadal, okresu jak nie było tak nie ma. Dzisiaj jadę po test, nie wytrzymam dłużej. Muszę wiedzieć na co czekam.
Nie wiem co się dzieje ze mną strasznie się wrażliwa zrobiłam , smutno mi cały czas 
Powinnam się cieszyć♥ bedziemy mieli swoje mieszkanie , mąż powiedział żebym zbierała na swoją wymarzoną kuchnię
cały czas mi powtarza , że mam dwie ręce, dwie nogi zdrowa jestem. Jakoś nie potrafię docenić tego co mam
Chyba ze mną jest coś nie tak 
Może jak się uda zajść w ciąże skupiłabym się na dziecku , zaczęła cieszyć poglądy by mi sie zmieniły nie wiem...
Dostanę szału, tak mnie jajnik boli. Ale do 19:30 muszę w pracy wytrzymać.
34 tydzień ... jak ten czas leci, heh 
Coś źle kliknęłam
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2017, 14:26
In vitro od października, dziś dostałam miesiączkę a jeszcze nie pozałątwiane są wszystkie formalności z kasą chorych.
Surprise, surprise! Pregnyl zadziałał. Dzisiaj temperatura poszła o kolejne 3 kreseczki do góry, a monitoring potwierdził owulację. Były dwa pęcherzyki i obydwa pękły. Aż trudno mi w to uwierzyć! Nawet jeśli ten cykl nie będzie ciążowy, to i tak cieszę się, że zareagowałam na lek. Teraz przez 10 dni Duphaston i potem beta. Postaram się na nic nie nastawiać, nie doszukiwać się objawów ciąży, choć będzie to trudne, bo wiem już, jak w stanie odmiennym zachowuje się moje ciało. Tego bólu piersi nie da się z niczym pomylić. Postanowiłam się też oszczędzać. Ostatnio moje zamiłowanie do sportu i machania ciężkim żelastwem na pewno nie pomogło w zagnieżdżeniu. Nie oszczędzałam się, bo "ciąża to przecież nie choroba". Teraz wolę chuchać na zimne, także przez 10 dni tylko spacery i relaks.
LEKI A WPŁYW NA CYKL
LEKI WYKRZTUŚNE
Preparaty takie jak Gujazyl (i inne zawierające guaifenesin) mogą powodować rozrzedzanie się śluzu szyjkowego, dzięki czemu poleca się stosowanie ich także w wypadkach leczenia niepłodności związanej z zaburzonym wydzielaniem śluzu szyjkowego; bardziej płynny śluz, pojawiający się w większej ilości, do tego mocno rozciągliwy, pomaga plemnikom w wędrówce do macicy.
LEKI MOCZOPĘDNE
Leki takie jak Furosemid mogą wysuszać śluz szyjkowy. Natomiast preparaty takie jak Aldactone i Verospiron opóźniają owulację, mogą rozregulowywać cykle i wstrzymać pojawianie się miesiączek.
LEKI PRZECIWBAKTERYJNE
Jest grupa leków, które nie mają bezpośredniego wpływu na cykl i można je bezpiecznie stosować. Są to: penicyliny, cefalosporyny, aminoglikozydy, glikopeptydy, polimyksyny. Jeśli doszłoby do wtórnego zakażenia dróg rodnych podczas ich przyjmowania, pojawiające się upławy mogą zakłócać obraz śluzu szyjkowego.
LEKI PRZECIWHISTAMINOWE
Clemastinum, Promethazine, Diphergan mogą zagęszczać i wysuszać śluz, ale nie będą wpływać na temperaturę. Cleratine, Zyrtec, Peritol mogą opóźniać owulację. Aviomarin może osłabić wydzielanie śluzu; działanie będzie silniejsze w wypadku dłuższego zażywania preparatu.
LEKI PRZECIWBÓLOWE
NARKOTYCZNE tj. zawierające kodeinę: Solpadeine, Nurofen Plus, Efferalgan Codeine, Ascodan, Antidol ; zawierające morfinę: Doltard, Sevredol – mogą opóźniać skok temperatury, powodować wysychanie śluzu, podwyższać poziom prolaktyny (powiększenie gruczołów piersiowych i mlekotok)
NIENARKOTYCZNE tj. kwas salicylowy i jego pochodne: Polopiryna, Aspiryna, Upsarin C - mogą bardzo mocno nasilać krwawienie miesiączkowe. Natomiast preparaty zawierające paracetamol (Apap, Paracetamol, Panadol, Efferalgan) mają nieznaczne działanie na cykl. Leki z metamizolem (Pyralgin), ibuprofenem (Ibuprom, Ibum, Nurofen), naproxenem (Aleve), diclofenakiem (Voltaren), ketoprofenem (Ketonal, Profenid) – mogą opóźniać owulację i zaburzać objaw śluzu.
LEKI ZWIĄZANE Z TARCZYCĄ
HORMONY TARCZYCY (preparaty takie jak Euthyrox, Novothyral, Letrox, Eltroxin) oraz LEKI PRZECIWTARCZYCOWE (Thyrosan, Metizol) podwyższają poziom niższych i wyższych temperatur w cyklu i mogą powodować wyraźniejsze objawy płodności.
KORTYKOSTEROIDY tj. Celestone, Depo-Medrol, Dexamethason, Encortolon, Hydrocortisonum, Polcortolon, Cortineff, Solu-Medrol - mogą zatrzymać lub opóźnić owulację i spowodować nieregularne krwawienia lub ich zatrzymanie.
HORMONY PŁCIOWE I ŚRODKI WPŁYWAJĄCE NA ICH WYDZIELANIE
ESTROGENY (Estrofem, Ovestin, Ortho-Gynest, Systen 50, Estraderm TTS) mogą nieznacznie obniżać PTC, powodować zmiany w szyjce macicy (otwieranie, unoszenie, miękkość), napięcie i obrzęk piersi, osłabienie libido, nasilenie PMS, hamowanie owulacji i opóźnienie miesiączki, krwawienia i plamienia, może nastąpić produkcja śluzu podobnego do płodnego.
PROGESTAGENY (Progesteronum, Provera, Primolut Nor, Orgametril, Kaprogest) mogą powodować hamowanie jajeczkowania, zatrzymanie krwawień miesiączkowych, pojawienie się krwawień śródcyklicznych, mogą zmieniać charakter śluzu i szyjki macicy na takie o cechach niepłodnych, podwyższać PTC utrudniając rozpoznanie skoku temperatury.
STYMULATORY OWULACJI (np. Clostibegyt) mogą powodować zmniejszenie ilości płodnego śluzu i nietypowe zmiany w szyjce macicy.
ANTAGONIŚCI GONADOTROPIN (np. Danazol stosowany przy leczeniu endomtriozy) mogą hamować owulację i zakłócać objawy płodności.
Notatka ta powstała na podstawie informacji zawartych w podręczniku „Rozpoznawanie Płodności” pod redakcją prof. M.Troszyńskiego z 2009 roku. Korzystałam z rozdziału napisanego przez Magdaleną Nehring-Gugulską "Wpływ leków na objawy w cyklu miesiączkowym, ciążę i laktację".
Chciałam jednocześnie zaznaczyć, że nie jestem niestety ani lekarzem, ani farmaceutą, dlatego obawiam się, że mogę nie umieć odpowiedzieć na ewentualne szczegółowe pytania związane z tym tematem i najlepiej by było, gdyby pojawiły się wątpliwości, skonsultować je ze swoim ginekologiem.
Ale mimo tego, mam nadzieję, że temat okaże się pomocny.
DOPISANE: LEKI PSYCHOTROPOWE
PRZECIWLĘKOWE tj. Oxazepam, Relanium, Valium, Elenium mogą (w bardzo rzadkich przypadkach) opóźniać owulację i miesiączkę; Spamilan dodatkowo może powodować plamienia i mlekotok.
PRZECIWDEPRESYJNE inhibitory wychwytu serotoniny tj. Bioxetin, Velafax, Seroxat, Rexitin, ParoMerck, Efectin, Asentra oraz leki trójpierścieniowe i czteropierścieniowe tj. Amitryptylium, Doxepin, Imipramin, Pramolan mogą opóźniać owulację, powodować osłabioną produkcję śluzu lub występowanie ciągłego śluzu o charakterze niepłodnym, wywoływać cykle bezowulacyjne, powodować mlekotok i obrzęk piersi oraz występowanie krwawień śródcyklicznych.
PRZECIWPSYCHOTYCZNE preparaty tj. Fenactil, Promazin, Mirenil, Thioridazin, Haloperidol, Chlorprothixen mogą podwyższać PTC, opóźniać owulację i oznaki płodności, powodować mlekotok i obrzęk piersi; lek Lithium carbonicum powoduje zmiany związane z funkcjonowaniem tarczycy ze względu na zawartość litu: zmiana poziomu niższych i wyższych temperatur oraz wydzielania śluzu.
Temperatura - standardowo - jebła o beton. Jutro się pod nim zakopie i przywitamy 32 cykl starań. Dodam, że chyba mój ostatni. Jestem zmęczona i pogodzona z tym, że nie zostanę matką. Trudno, mogłam mieć w życiu gorzej, prawda?
Zaczęliśmy 9 tydzień ciąży. Badanie usg potwierdziło, że wszystko jest ok. Plamienia po cyclonamine ustąpiły. Troszkę się uspokoiłam, choć wiem, że czekają nas teraz dwa najważniejsze tygodnie do następnej wizyty. O zakończeniu pierwszej ciąży dowiedziałam się właśnie w 10tyg, serduszko przestało bić w 9tyg. Dlatego chciałabym cieszyć się dzisiejszą wizytą, ale nie potrafię. Co mam zrobić, żeby koszmar się nie powtórzył? Jak mam błagać by tym razem ten CUD został z nami? Oddałabym wszystko.. wiem, że podstawą jest pozytywne myślenie i tego będę się trzymać, ale ciąża po stracie chyba nigdy nie będzie spokojna i pełna radości. Już zawsze będzie towarzyszył nam strach. Najgorsze jest to, że możemy tylko dbać o siebie i czekać co przyniesie los. Tylko tyle i aż tyle.. Dziś Pan doktor założył nam kartę ciąży i dał skierowanie na różne badania. Jestem też umówiona na badania prenatalne we wrześniu. Tym razem musi się udać! Chcę wierzyć i wierzę! Cudzie mój błagam zostań z nami!
Dzien punkcji
Nie bylo az tak zle, ba wcale nie bylo strasznie. Najgorzej czas sie dluzyl na czekaniu na swoja kolej.
W klinice stawilismy sie o 7.30. O godz 7.45 dostalam swoje lozko.Moja punkcja planowana byla na 9.50, ale zabrali mnie do zabiegowego ok. 10.20. Tam juz bylam rozluzniona, nawet nie spalam wcale. Chwilami czulam uklucia, ale do zniesienia bol. Nie pamietam ile dokladnie to trwalo, ale niezbyt dlugo.
Kiedy przywiezli mnie na moje miejsce na sali probowalam sie zdrzemnac, ale nie usnelam w koncu. Poprosilam, aby zawolali meza i z nim juz bylam do konca. Dali kanapke i herbate na sniadanie. Przed 13 wyszlam.
Maz sie martwil, ze jakos malo oddal nasienia. Ale powiedzieli, ze dobrej jakosci. Ode mnie wzieli 13 komorek.
Jutro ma dzwonic embriolog. Transfer wstepnie umawiali na piatek (czyli bylby to 3 dzien po punkcji) badz niedziele.
Wczoraj wieczorem sie stresowalam, zazylam Lorazepam, ale nic mi nie pomogl. Mialam problem zeby zasnac. Dzisiaj za to dzialal. O 7 wzielam tabletke i wprowdzila mnie w odpowiedni stan;-)
Kazali przyniesc ze soba paracetamol. Zazylam na pol godziny przed punkcja. Od tamtej pory juz nic nie bralam. Brzuch mam lekko wzdety, klopot ze swobodnym oddaniem moczu, od czasu do czasu kluje mnie w jajnikach (to pewnie te miejsca, w ktore sie wkluwal lekarz).
Lekarz, ktory mi to wykonywal byl mlody, obstawiam, ze Hindus. Wiem, ze cenia go tutaj.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.