Wczorajsza wizyta w klinice:
1. Pani doktor- miła. Konkretna. Oschła. Nie przeszkadzało mi to.
2. Klinika mała, ładna, elegancka. Recepcjonistki miłe, uczynne.
3. Zleciła szereg badań
Wykonane w klinice: chlamydia, mycoplasma i coś jeszcze
Już wykonane z krwi: AMH, TSH, anty TPO, Vit D3,testosteron wolny. Czekam na wyniki
Do wykonania w 2-3 dc.: FSH, LH, estradiol, 17 OH Progesteron
USG- owulacja w 11 dniu cyklu.
W czwartek kontrola czy jajo pekło.
Jeżeli nie pękło- leki na pęknięcie.
Jeżeli pękło- testy na wrogość pochwy (
) po stosunku.
Mówi, że w przeciągu 6 msc wóz albo przewóz bo czas nam ucieka. I to lubię. Bez mydlenia oczu, bez ściemy, obiecanek cacanek.
Cień nadziei się pojawił.
Z tym cieniem znikneło... MNÓSTWO kasy... ale cóż!
Moja przyjaciółka urodziła. Cudną małą Kaję. Zdrowa i brzydka
jak noworodek
Ale to taka info dla nas.
Więc wszystkie jesteśmy uhahane i nie mam komu opowiedzieć o mojej klinice
Ale to nic, jeszcze im opowiem
Idę pracować nad moja owulką 
Jest po północy więc...
42dc i 4 dzień po luteinie.
Gdzie ta pier*olona fr@nca?!
8 dc
Nie chciało mi się ostatnio pisać w pamiętniku bo tak na serio to nie było o czym. Ten cykl idzie swoim rytmem. Niczym go nie stymuluję i nie myślę o ciąży. Na pewno jedyne co to zrobię testy owulacyjne jak będę podejrzewała, że może będzie owulacja. 26 września idę na wizytę do mojej ginekolog-endokrynolog żeby sprawdzić jak moje TSH po codziennej dawce Letroxu. Przy okazji zrobię sobie cytologię i sprawdzę czy torbiel się wchłonęła. Wykupię receptę z dopalaczami na październik i będę grzecznie czekała na wrześniową @
Wcześniej pisałam o piciu oleju lnianego i moje Kochane on działa! Dziś jest 8 dc a czuję piękną wilgoć (na dole oczywiście). Nie jest to absolutnie śluz płodny ale nie jest sucho jak na pustyni. Być może jest to też wspólna zasługa codziennego picia siemia lnianego. Poza tym już od wczoraj czuję ogromną ochotę na sex. U mnie z tym nigdy nie było problemu ale ostatnie dwa cykle czułam wyraźnie, że libido nieco się zmniejszyło, a wczoraj normalnie myślałam, że rzucę się na męża:) Wypiliśmy po lampce czerwonego wina i tak nas rozgrzało, że wylądowaliśmy... he he na kuchennym stole:) Taki sex to ja bardzo lubię...
Dzisiaj tak dla odmiany postanowiłam nic zupełnie nie robić. W tygodniu przerabiałam pomidory na przecier i w ogóle miałam mnóstwo pracy więc dziś leniuchowanie. Jutro zabieram męża i syna na obiad do restauracji z okazji naszej 9 rocznicy ślubu, którą mieliśmy 1 września:) Dostałam od męża piękny bukiet 9-ciu róż i zawieszkę na łańcuszek złote serduszko. Śliczne:) Kochany jest.
Ciąża rozpoczęta 30 lipca 2016
Mam jeden zarodek, klasa A/B.
Jest jeszcze drugi, który zaczął się dzielić, ale nie wiadomo czy dotrwa.
Jutro transfer. Oby było jeszcze co transferować. Jestem pełna pesymistycznych myśli...
Pierwszy wpis na fiolecie podczas tej ciazy:-) Automatycznie mnie tu przenioslo. Mam nadzieje, ze pozostane tu az do maja.
Dzisiaj mialam wykonac test w 2 tygodnie po transferze. Pozytywny pokazuje sie juz od tygodnia.
Czuje sie dobrze. Wydaje mi sie, ze jest za wczesnie na jakies dolegliwosci typowe dla ciazy. Jedynie dwa dni bardzo dokuczaly mi wzdecia, mialam az problem ze swobodnym poruszaniem sie. Ale minely. Od czasu do czasu odczuwam lekkie bole okresowe.
Pierwszy scan mam 20go wrzesnia o 9.00.
Edit. Niedlugo po zrobieniu wpisu zaczely sie dosc mocne bole okresowe. Mam nadzieje, ze nic nie przyniosa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 września 2016, 14:16
Dziś czuję się jak zwłoki. Jest mi okropnie słabo. Mąż już się wkurza, że ciągle mnie coś boli, ale co ja mogę na to poradzić. Nie nakręcam się na ciążę... nakręcałam się za każdym razem i wiem, że to może być skutek uboczny duphastonu. Poza tym wychodzi mi ząb - ósemka - do tego zepsuta i boli niemiłosiernie. I co z tego, że wszystkie zęby poleczone, tego nie przewidziałam:) powinien być usunięty chirurgicznie, ale skoro jeszcze nie mam wyniku bety to chyba powinnam się wstrzymać. Wytrzymam!
Od wczoraj w domku, w szpitalu spędziliśmy 3 tygodnie. Wystarczy na całą ciążę.
USG na pożegnanie robione przez tego samego nieogarniętego stażystę, już nie denerwowałam się nawet, tylko z motylkami w sercu obserwowałam jak mój maluszek się dobrze bawi. Co lekarz nakieruje sondę na niego żeby dobrze się przyjrzeć, to maluch robił PLUM i odpływał w fikołkach. Widok przecudowny, miałam ochotę wykrzyczeć całemu światu że dzieciok wdał się w mamusię, złośliwą zołzę momentami
mierzy ponoć 2,82 cm ale przez tw fikołki wymiar tak mało prawdopodobny że nie zawracam sobie nim głowy. Wizyta u mojego lekarza w czwartek, w międzyczasie porobię morfologie, mocze i inne wskaźniki żeby monitorować na bieżąco.
Ciążowe bóle piersi zaczęły się w 8 tygodniu, w szpitalu, i za diabła nie odpuszczają. Jutro zrobię akcję czyszczenia szafy, spróbuje zlokalizować ubrania w które ewentualnie się jeszcze mieszczę. Wzdęcia i zaparcia przeszły w momencie przekroczenia progu mieszkania. Home, sweet home!
Z rzeczy smutniejszych - dzisiaj jest 10t1d. Dokładnie na tym etapie straciłam mojego Aniołka. Mam nadzieję że mój fikający rozrabiaka nie zostawi nas, nigdy ❤
Aniołka małego masz Mamo w niebie.
Choć tęsknię naprawdę mocno do Ciebie,
Już nigdy więcej nie będziesz sama,
Pamiętam o Tobie, Mamo kochana.
Aniołek mały na chmurce siedzi,
Patrzy jak bawią się inne dzieci.
On sam nie pływa, nie fruwa, nie skacze,
Bo tam, na dole, jego Mama płacze.
Mamo, już dobrze, nie płacz, kochana.
Jestem tu, blisko Naszego Pana.
On ból Twój ukoi, a mnie przytuli,
Najświętsza Mateczka do snu utuli.
Nie pytaj, Mamo, ciągle:"Dlaczego?".
To tajemnica, nawet dla Niego.
On kocha nas wszystkich, Ciebie i Tatę,
I kiedyś też Was zaprosi, tu do nas, na herbatę.
Nie płacz, już Mamo, zostałaś wybrana,
Na Matkę Anioła, przez Naszego Pana.
On wie, co robi, choć teraz to boli,
Większego nie możesz krzyża nieść
- On nie pozwoli.
Dziewczynki czemu na jednych wykresach kropeczki są pełne całe zamalowane a u mnie kółeczko puste w środku?????
Jest! Jest! Jest!
Fr@nca się pojawiła, nareszcie! 41 dniowy cykl poszedł w niepamięć.
W poniedziałek albo wtorek, 3/4dc idę dać się podziabać i zrobię:
-estradiol
-fsh
-lh
-progesteron
-prolaktynę
W końcu coś się ruszyło, mogę zacząć działać. M. znowu zaczął przebłąkiwać o diecie i zdrowszym jedzeniu. Nie ma problemu, pojedziemy jutro na zakupy, to pójdę w warzywa, zupy itp. Macie swoje ulubione, dietetyczne przepisy? Chętnie się dokształcę w tym kierunku 
16 cs.
23 dc.
8 dp.
Świruje.
Wczoraj temperatura spadła, dzisiaj wzrosła ponownie ...
Wczoraj wieczorem zauważyłam plamienie (1 raz od kiedykolwiek) ... bladoróżowe, kremowe, sporo, dzisiaj jest ok ...
W nocy bolał mnie brzuch, a dzisiaj prawy jajnik ...
Oczywiście postawiłam już diagnozę po konsultacji z dr Google - torbiele ...
W związku z tym świruje.
W środę co ma być to będzie - 11 dp. - BetaHcg.
Ovu wyznaczylo owulacje na 11dc mysle ze byla w 12 bo tylko wtedy mialam sluz rozciagliwy i bolal mnie jajnik no nie jestem pewna co do tego cyklu ale pozyjemy zobaczymy wczoraj bylo winko na endometrium a dzis troche glowa boli ale nie tak bardzo by brac tabletke wczoraj po winku milo bylo:)
Dziękuję Wam kochane za wpisy pod moim poprzednim postem. Przetrawiłam to, a ponieważ o głupich ludziach i ich jeszcze głupszych pomysłach, nie warto pamiętać, usunęłam tamten post, nie będę durnotami zawracała sobie głowy, mam dużoooo poważniejsze sprawy, którymi warto się zajmować, np zajściem w ciążę
Bardzo chciałabym za tydzień przejść na fiolecik, tylko dlaczego do cholery cycki mnie nie bolą?Może jeszcze za wcześnie?Więc wyczekuję bólu cycków, senności, rzygania.
Mam nadzieję, że metformina i dieta już działają na moje jajniki, tak, jak zaczynają działać na moją wagę.
Dziś mijają dwa tyg, od kiedy biorę Formetic i stosuję dietę. Na wadze 3 kg mniej.Czuję się bardzo dobrze...chociaż mam nadzieję, że już niedługo, bo przecież jak będę miała mdłości i będę rzygała, to nie będę się dobrze czuła:)
Boże, jak ja pragnę być w ciąży i urodzić zdrowe dziecko.
11 DC
Święta, święta, święta! Trzy długie dni, gdy mój Mąż będzie w domu! Czego chcieć więcej 
24 dc
Biust mi chyba zaraz eksploduje, no po prostu boli jak cholera. Oprócz tego ciągłe kłucia w macicy - sama nie wiem co o tym myślec. Nie będę juz pisała, ze nie chce sie nakręcać bo to oczywiste , oczywiste tak samo jak to ze sie nakręcam Haha
Patrząc na mój wykres widze ciążę... Widze piękną owulacje, porem spadek i wzrost temp w 7dpo i to mikroskopijne plamienie w terminie zgadzającym sie z implementacja. Jejku jak ja bym chciała znowu zobaczyć te 2 kreski na teście.
Jeśli to jest ciąża to jedno jest pewne - nie zaczyna sie (na szczęście!) identycznie jak poprzednia. Wtedy objawy były bardzo jednoznaczne i przede wszystkim wczesne. Teraz mimo ze biust boli BARDZO i moze wcześniej niż normalnie przed @ bo pierwsze dziwne odczucia w piersiach miałam juz jakieś 2-3 dni temu , to nie chciałabym zeby sie okazało ze jednak sobie cos wkręcam.
Postanowiłam sobie ze we wtorek czyli 27dc pójdę na betę, wtedy jeśli jestem w ciąży na pewno juz wyjdzie pozytywna, ale i tak pewnie nie wytrzymam i wcześniej nasikam na test, który znając życie nawet jak jestem w ciąży to wyjdzie negatywny bo bedzie za wcześnie. Ale dobra żadna "starająca sie" nie ma prawa mnie osądzać - założę sie ze tez robiliście testy wiedząc ze moze byc za wcześnie

No nic... Ide spać, bardzo jestem ciekawa jutrzejszej porannej temp, podejrzewam ze bedzie sporo niższa od dzisiejszej, bo wczoraj bylismy z Moim na mocno zakrapianej imprezie, wiec myśle sobie ze ten skok moze byc spowodowany piciem alko,
zobaczymy jutro 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2016, 00:11
Próbowałyście kiedyś polizać loda przez szybę? Albo ogrzać się? Smutne... Przez szybę nie da się poczuć niczego - wiesz jak to smakuje, wiesz jakie to uczucie, ale nie czujesz.
Tak właśnie się czuję - jakbym żyła za szybą.
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2016, 09:29
Tak sobie siedze z chrapiacym u boku kotem bo nie moge spac. Jestem naladowana lekami i mam zero oczekiwan w tym cyklu. Tak dlugo sie nam juz nie udaje, ze to bybly istny cud a w te nie wierze. Oprocz tego same tylko stresy od powrotu z urlopu, ktory tez sie srednio udal, bo bylo zimno i padal deszcz a nam nic sie nie chcialo. Mama meza w szpitalu a w pracy zachrzan. Juz mi sie nawet nie chce o niczym zwiazanym ze staraniami myslec. Bede w PL w przyszlym tygodniu, zeby jeszcze jakies dodatkowe badania porobic, zajsc do swojej zwyklej ginekolog po nowe recepty. Milam robic monitoring w nastepnym cyklu ale juz chyba sobie odpuszcze bo mi sie po prostu nie chce. Juz nawet w pracy w lazience wywiesili plakat ze jak jestes w ciazy to zapraszaja do szkoly rodzenia, ktora organizuja, wiec za kazdym razem musze na to badziewie patrzec. Ogolny marazm i teraz tylko chekam na potwierdzenie IVF, ktory tez po nocach mi sie sni, ze byl nieudany. Moze dlatego wole nie spac...
No i przyszła @. Kolejny cykl... Nie mam już siły. Chciałabym nie czekać, nie myśleć. Nie potrafię. Chciałabym umieć zrezygnować. Mam już dzieci. Nie ma powodu, żebym tak rozpaczała... A jednak.
Niby wszystko jest super, dobry, kochany, dbający mąż, śliczne dzieci, dom, wszystko jak trzeba... A jednak czuję się coraz bardziej przytłoczona, zniechęcona, bezsilna. Oddzielona od własnego życia. Jakbym nie czuła, tylko wiedziała co czuję, ale same uczucia nie docierają. Jak przez szybę.
No i się rozkleilam. Dzisiaj mojego męża kuzyna żona oznajmiła że jest w ciąży. Nie potrafię cieszyć się z czyjegoś szczęścia . wyszłam szybko poryczalam się i musiałam ochłonąć. Życie jest okrutne. Ja wiem że przecież nie staramy się bardzo długo. Ale wiem też że moja otyłość i palenie wpływają nie jako na ten mój stan A właściwie na jego brak. Smutno mi bardzo.... Dziewczyny powiedzcie mi czy ktorej kolwiek z Was udało się w pierwszym cyklu z CLO? Czy dawka przez 8dni co drugi dzień przyjmowania faktycznie może pomoc. Nie wiem co że mną jest nie tak że nie mogę także przekazać bliskim właśnie takiej wiadomości. Czas jest najgorszy....czekanianie i to że jednocześnie ucieka ...ani w jedna ani w druga nie jest moim sprzymierzeńcem.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.