Wczoraj byłam na usg.
W lewym jajniku dwa pęcherzyki podobnej wielkości ok 14 mm .
Prawego jajnika nie mogliśmy znaleźć, bo te cholerne jelita zasłaniały :/

W sobotę mam iść na kolejne usg,a IUI w poniedziałek.

Zastanawia mnie tylko to, czy to trochę nie za późno? W poniedziałek pęcherzyki będą miały ok 24 mm.
Boję się że pękną wcześniej :/

Ogólnie jakoś dupiato się dziś czuję. Chyba coś mnie bierze...

bloodflower nie wiem czy dam rade 22 września 2016, 14:47

wizyta u lekarza

Z uwagi na to, ze nie czulam sie ostatnio najlepiej - bolal mnie brzuch i mialam totalny brak oznak ciazowych + brak ruchow - poszlam dzis do lekarza. Co prawda do tego, ktory mi stwierdzil ciaze i po wyjsciu z gabinetu go zmienilam, to na dzis moglam sie dostac tylko do niego.
Bardzo szybko zaczal robic mi usg przez brzuch, co mnie w niektorych miejscach bolalo. Wypisal szybko recepte na nospe w ampulkach (2szt), kazal wykupic, pojsc do zabiegowego i po godzinie od zastrzyku wrocic do niego.
Bylam tak zszokowana, ze tylko spytalam, czy dziecko zyje - powiedzial, ze tak.
Po zastrzyku odczekalam godzine i poszlam drugi raz do niego. Najpierw zbadal mnie recznie, potem usg dopochwowe i usg tradycyjne. Nic mi nie powiedzial poza tym, ze sprawdzal szyjke. Po usg tradycyjnym stwierdzil, ze wymiar dziecka (choc mi go nie podal) jest dwa tygodnie mniejsza niz wskazuje na to OM. Przepisal nospe 3x1 i kazal sie oszczedzac.
Szczerze mowiac, to jestem bardzo powaznie zaniepokojona. Co ja pisze, przerazona jestem. W pracy wzielam wolne do konca miesiaca. 30go mam wizyte u mojego ginekologa. Zobaczymy, co wtedy bedzie. Nie wiem sama. Boje sie.
Na szybkiego czytajac google wyskakuje mi hipotrofia. Ale lekarz mi nic takiego nie powiedzial. Mam nadzieje, ze nasze Malenstwo sie ocknie i zacznie rosnac. NO i ja, bo tak, jak przeczuwalam na poprzedniej wizycie 1kg do przodu, a teraz do tylu.

@edit: dopiero teraz w karcie ciazy doczytalam, ze tetno dziecka wynosi 140, wiec chyba dobrze


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2016, 17:39

Anovi Szewc bez butów chodzi 21 stycznia 2019, 17:18

Nowy rok, nowy wpis, nowe nadzieje :)
Jestesmy po odroczonym transferze. 10 stycznia przyjęliśmy kropka i...oby został z nami jak najdłużej :) dziś powtórzyłam badanie HCG z soboty, i wzrot jest obiecujący :) a zatem proszę abyście 3mały kciuki dziewczyny. Kamień milowy za nami, oby ciąża rozwjała sie prawidłowo. Jak okrzepne i opadną emocje to się może więcej rozpiszę :) Pozdrawiam Was i powodzenia życzę dla każdej kochane!



Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2019, 15:09

bertha Drzewo nadzei... 22 września 2016, 14:50

Przedwczoraj wizyta u gina. Z trzech pecherzykow w prawym jajnikow zostaly dwa, trzeci zniknal. Jeden gigant nad gigantami przerośnięty - 32mm. Drugi juz sensowny ok 23mm. O 15:30 dostalam zatrzyk z pregnylu, 10000jednostek.
Caly dzien czulam się jakbym miala wybuchnąć, jakbym miala tykajace bomby w podbrzuszu, w jajnikach! masakra, pierwszy raz tak mialam :) Kazdy krok byl odczuwalny w jajnikach. Mialam wrazenie, ze niose jajka ktore zaraz przy najdrobniejszym ruchu sie stłuką..
Serduszkowalismy oczywiscie wieczorem. Wg mnie owu nastapila w nocy, bo rano temp juz byla wyzsza.
Śluz niestety w tym cyklu nie dopisał. Był taki nijaki troche.. nie do konca rozciagliwy.. takze mam nadzieje, ze żołnierzyki przezyly...

teraz odliczanie do testowania... Najdluzszy czas.. Jak to przetrwać.. w kołko mysli kraza wokol tego.
Czekam tylko na moment w ktorym zajde w ciaze, bede tylko tym zyła, cała reszta przestanie sie liczyc.. :)

Wczoraj sluchalismy jakichs wiadomosci, i bylo o rodzinie zastepczej czy cos takiego, gdzie ci ludzie znecalis ie psychicznie nad dziećmi.. Okrutne.. Powiedzialam na glos przy moim M, ze to straszne i ze chetnie wzielabym jakiegos dzieciaczka z domu dziecka, zeby mu dac fajne zycie. Zapytalam czy on mógłby adoptowac dziecko - nigdy wczesniej o to nie pytałam, bo bałam się odpowiedzi.. Odpowiedział od razu, że tak! wow... super... jestem pod wrazeniem i szczesliwa.. jesli natura zawiedzie po calej lini, to zawsze zostanie adopcja :)

PS. bransoletka znaleziona!! :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2016, 15:11

Marti... Goniąc czas 22 września 2016, 15:17

jutro i poniedzialek wolne - urlop.

jak pieknie sie sklada na owulacje 26go :)

trzymajcie kciuki. moge tu nie zajrzec przez te dni, bo nie chce zeby moj Małż wiedział, ze prowadze pamietnik. jest straszny i chce wszystko wiedziec - inwigilator :)

33 dc

Dalej czekam na @ i nie mogę się doczekać. Boję się, że zrobi mi taki psikus i będzie po 40 albo 50 dniach cyklu :(. Nawet mi przeszły objawy nadchodzącej @ tzn. nie boli mnie brzuch choć wczoraj cały dzień go czułam.

@ nadchodź jak najszybciej...

Edit: no i poczułam brzuch ale tak bardzo delikatnie- raz z prawej strony, raz z lewej, raz w podbrzuszu a raz jeszcze niżej ;). Nie mogą się coś te moje macice zdecydować czy mają się już okresować :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2016, 21:02

7 tydzień (6t,0d)
Powoli dociera do mnie że w moim brzuszku rośnie fasolka , cudowne uczucie !
Sierpniowy cykl był totalnie zwariowany i spontaniczny , mieliśmy dopiero zacząć starania od tego miesiąca a tu niespodzianka , zaszłam w ciąże jeszcze przed staraniami :D
We wtorek mieliśmy pierwszą wizyte , z powodu późnej owulacji nie widziałam nic na USG oczywiście byłam świadoma także jest dobrze . Porozmawiałam ze swoją doktor , dostałam L4 , leki i wykaz badań do wykonania kolejna wizyta 18 października ;)
Z racji tego że do terminu wizyty jeszcze mnóstwo czasu , umówie się w przyszłym tygodniu na wcześniejszą wizyte u gina który prowadził moją pierwszą ciąże żeby zobaczyć czy fasolka już jest i ma serduszko ♡♡
Rzuciłam palenie , jest ciężko ale to wszystko dla mojej fasoli , namawiam również męża do rezygnacji z nałogu.
Dziś zaczyna męczyć mnie ból sutków i promieniuje na piersi , do tego mam okropne gazy i znowu zaczyna mnie lekko mdlić. Od początku mam taki ślinotok że śpiąc w nocy poduszka jest mokra o częstomoczu nie wspomne , nie pamiętam kiedy budziłam się w nocy na siku, senność , zmęczenie to norma ;)
Kocham być w ciąży ! :D

nat_alia Trzeba wierzyć - będzie dobrze 11 października 2016, 20:25

Ciąża zakończona 11 października 2016

anemic Wielkie chcenie ... 22 września 2016, 18:53

W życiu nie miałam tak długiego okresu.

Lapi84 Fasolko chodź tu do nas :) 22 września 2016, 20:17

Wreszcie mieszkam z mężem!!! Właściwie w ten weekend minie pierwszy tydzień kiedy mieszkamy sobie tylko JA i ON!!! Jak cudownie!!! Cieszę się bo wreszcie nasze życie nie będzie się skupiać wokół weekendów, na które trzeba było czekać wstrętne, okropnie dłuuugie pięć dni. Wijemy gniazdko i snujemy plany... Oczywiście wśród nich ten największy, najbardziej upragniony, wyczekiwany... i myślimy sobie, że może teraz będzie nam łatwiej po to marzenie sięgnąć :) będąc przy sobie, a nie polując na owulację ;) Póki co moja radość ze wspólnego mieszkania odsunęła trochę na bok myśli, że po raz kolejny się nie udało. Moje myśli zajmuje teraz wybieranie, urządzanie, szukanie, ustawianie, ale... fasolka zawsze mi towarzyszy w tym wszystkim :) i czekam na nią cierpliwie. Z nadzieją, miłością i szczęściem u boku <3

14dc
I juz po kolejnym monitoringu :)
Lewy jajnik w którym ostatnio nic nie było widać nagle ugościł 15mm pęcherzyk,
W prawym jajniku pęcherzyk, który ostatnio mial 11mm teraz ma 14,8 :D czyli na razie wszystko spoko wyglada, ten cykl bedzie troszeczkę dłuższy, ale to nic :) kolejny monitoring w poniedziałek - pecherzyki wtedy powinny mieć ok 23mm oby tak było!

Martwi mnie tylko plamienie, które znowu powróciło... To juz drugi cykl z przedu w trakcie którego pojawia się mniej wiecej w połowie cyklu plamienie... Poprzednio konsultowałam to z ginekologiem i powiedział ze to "normalne" i zdarza sie przed owulacja, ale teraz zaczynam sie martwić... Zobaczymy co powie na to gin w poniedziałek.

bertha Drzewo nadzei... 23 września 2016, 10:47

Ew_elinka, dziekuje za kciuki! i wzajemnie trzymam!! :)

OF wyznaczyl owulacje, zgadza sie to z moimi obserwacjami. Temperaturka idzie sobie spokojnie w góre, standard, cykl jak kazdy.. Dzis dopiero 3dpo. Jeszcze tydzien do testowania...
Jak tu nie zwariować???

Codziennie mysle o tym, jak by bylo cudnie zobaczyc druga kreske.. Od razu sms do gina, szybko wizyta i L4 - bedzizemy odpoczywac z kropkiem, zeby dobrze sie rozwijał.. :)
Ech... kiedy ten dzień nastąpi..Ten cykl naprawde nie byl najlepszy, wiec to by bylo zaskoczenie gdyby sie udalo. Ale kto wie, malo takich przypadkow, ze slabe warunki i wtedy wlasnie sie udalo? I juz nadzieja nakarmiona :D

Chyba musze sie wybrac na zakupy, jakos mnie ciagnie do sklepowych szaleństw :)

A co by tu porobic w weekend...?

Samara Oprócz błękitnego nieba... 23 września 2016, 13:17

Zdycham - to bardzo dobre określenie, tego co się obecnie ze mną dzieje. Leżę, żłopie herbatę z cytryną i zdycham. Nie mam apetytu. Smarki leją się z nosa i najgorszy jest kaszel. Mokry, wymiotuję flegmą. Boję się, żeby się coś z tego nie rozwinęło.
Dawno nie byłam tak chora. Dlaczego akurat teraz to się musiało przypałętać? Najwyraźniej jakaś siła wyższa z wszystkich swoich sił próbuje mi to utrudnić.
Nie daruję sobie, jeżeli ponownie coś się stanie.
Raczej do poniedziałku się nie wykuruję. Znowu czeka mnie wizyta po l4. Kurdę, a myślałam, że to typowa trzydniówka...

Piiiiiiiiiip! Dzisiaj będzie niecenzuralnie. Nie potrafię inaczej. Muszę to z siebie wyrzucić.

Jak mogło ludzi aż tak pop******ić, żeby w ogóle przygotować i złożyć w sejmie projekt ustawy, która chce karać więzieniem kobiety, które poronią???!!! Bo nie tylko chcą karać te, które dokonają aborcji z różnych przyczyn, ale również te, które dziecko straciły nie z własnej woli! Szlag trafia mnie również, gdy zmusza się kobietę do urodzenia dziecka, które ma wadę uniemożliwiającą przeżycie po urodzeniu (nawet po leczeniu). To powinien być jej wybór! Dlaczego człowiek człowiekowi funduje tyle cierpienia?? Dlaczego ludzie są tak bezwzględni?:( W jakim kraju my żyjemy??:(

Na złoszczenie się o ustawę praktycznie niszczącą in vitro w Polsce nie mam już dzisiaj siły. Brakuje mi słów i chce mi się płakać..................


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 września 2016, 11:06

Brzuch jednak mnie bolał, delikatnie, ale bolał, a jeszcze bardziej prawy jajnik, z którego była owu. We wcześniejszych cyklach też bolały mnie jajniki, co mnie nie pociesza, bo wiadomo, że zakończyło się to okresem. Poczekamy, zobaczymy, nie zamierzam się nakręcać :)
Starania są przecież przyjemne <3

Zakładam wełniany szal, aby na tarasie wypić kawę o poranku…
Wita mnie świat skąpany w nocnej wilgoci.
Na tarasowych deskach wyznaczone ślimacze drogi.
Na wrzosach ciężkie krople rosy, a trawa mokra jak po deszczu…
Z ostatnim łykiem kawy pojawia się słoneczny promień…
Dzień posyła mi radosny uśmiech.
Wszystko staje się piękniejsze, minuta po minucie…
Lato jeszcze dziś, osatatnie jego porywy…
Zaraz zamieni się w mleczne mgły, nasypie żółtych liści i poleje wszystko zimnym deszczem…
Dni skurczą się jak mój wełniany sweterek i słońce będzie pod wydziałem…
Będę się ratować letnimi zapasami energii i skreślać zimne dni…
Żegnaj lato na rok…

Dzezabella Od różu wolę fiolet ;) 22 września 2016, 23:08

Anetko próbowałam w ten sposób, czyli mierzyć temperaturę zawsze po przebudzeniu, ale wychodzą góry i doliny, różnice nawet do 2 stopni.Of nie chce nawet szukać wtedy owulacji. Pracę mam spokojną, siedzącą, czasem uda się nawet przysnąć. Postanowiłam więc, że będę mierzyła temperaturę o 4 rano, codziennie. Póki co, zdaje to jakiś egzamin, ale zobaczę jak będzie wyglądała reszta cyklu. Wczoraj miałam ładny jak na te warunki wzrost (0,27 stopnia) i nie jestem pewna, czy to praca, owulacja, duphaston (w co wątpię szczerze mówiąc) czy jeszcze coś innego. Zobaczę czy utrzyma się w ciągu najbliższych kilku dni. Wtedy owulacja na of pokrywałaby się z rzeczywistą <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2016, 23:07

tracaca nadzieje juz brakuje mi sił 22 września 2016, 23:39

ten czas tak szybko leci .Jutro powinnam dostac okres .Jak ja nie lubie go miec ;(

Rutelka Na wszystko jest czas pod Słońcem. 23 września 2016, 05:38

Dziś skończyłam 38tc. I na tym się pewnie skończy ciąża,39 już nie będzie.

Niunio ma powiększoną mocno prawą nerkę co sugeruje zastój moczu i trzeba go szybciej ewakuować z brzuszka. Mam się stawić na IP w poniedziałek 26.09. Nie wiem dokladnie czy od razu będą indukować poród czy najpierw badać i czekać na rozwój sytuacji. Generalnie od poniedziałku czeka mnie szpital i atrakcje około porodowe.

Z tymi nerkamito już coś było na rzeczy od czerwca, z tym, że lewa przestała się tak poszerzać, ale prawa za mocno urosła. Już kiedyś pisałam, że mąż też miał problem z nerką i w wieku 20 lat przechodził operację. Wstawiali mu rurkę w zwężenie podmiedniczkowe, bo też miał zastój moczu. Teraz wszystko jest ok, więc mam nadzieję że i u synka będzie ok.

Poza tym na wczorajszym usg reszta w normie. Synek siedzi główką w dół, nie jest owinięty pepowiną, przepływy dobre, łożysko dobre,wysoko i waga synka też super,bo 3400g.

Mam tylko nadzieję że mój organizm prawidłowo zareaguje na indukcję porodu i urodzę siłami natury. Nie chcę cesarki.

No i w związku z wywoływanie porodu i problemem z nerką dzidziusia rodzę na Karowej, a nie na Inflanckiej, tak jak wcześniej się nastawiałam. Na Karowej opieka nad noworodkiem z problemami jest na najwyższym poziomie w Polsce.

Zostało 3 dni.

bertha Drzewo nadzei... 23 września 2016, 12:08

Dzisiaj miałam dziwny sen.. Ponieważ trzeci dzień bolą mnie sutki (dzis juz mniej), a nigdy mnie nie bolały, to pewnie stąd tematyka snu. Śniło mi się że z moich bolących sutków poleciało mleko :)
Z jednej strony pomyslalam, ale fajnie, moze to jakis sygnal, ze beda 2 kreseczki, a z drugiej strony stres ze moze oznacza to za wysoki poziom prolaktyny i nie zajde w ciaze..
Za 1,5 tygodnia (termin @) się wyjasni....

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)