Karo-Linka My też chcemy być rodzicami 22 listopada 2016, 10:57

Okres przyszedł wczoraj, 5 dnia po odstawieniu orgametrilu. wczorajszy dzień był straszny, ale dziś już lepiej. Umówiłam się na 30 listopada na wizytę aby sprawdzić co tam w środku i czy idzie owulacja.
Kiedy transfer nie wiadomo, teoretycznie jeśli wystąpi owulacja może być w tym cyklu ale niestety w czasie ewentualnej owulacji będę w Olsztynie z mężem na kontroli w szpitalu. nie nastawiam się więc na ten cykl. Prawdopodobnie będę musiała poczekać do nowego roku.

rzepakowepole Nasza decyzja, plany, starania 22 listopada 2016, 11:03

Powtórzyłam test o czułości 10 rano. Biel. Ale w sumie to nic dziwnego, bo prawdopodobnie to dopiero 6 dpo. Jeśli @ przyjdzie lada dzień to będzie to dla mnie naprawdę wielkim zaskoczeniem, bo spodziewam się jej najprędzej w przyszły poniedziałek/wtorek.

Czuję ciągnięcie w jajnikach, na zmianę w prawym i w lewym, promieniujące do pachwin. Może to macica szykuje się do @? W ubiegłym cyklu też tak miałam. Piersi nie bolą, jak zawsze, widzę na nich tylko żyły.

Nie mam dobrych przeczuć.

brzuch zaczyna tlić chyba się nie udało

Marisa Czekająca na ten mały cud:) 22 listopada 2016, 11:29

10t 5d
Jak ten czas leci:) No więc zapomniałam dodać wpis po ostatniej wizycie u lekarza.
W9t6d wizyta jak wizyta ale najważniejsze USG :) Tak się denerwowałam , a maluszek nadal tam jest i bije mu ładnie serduszko:) Nawet się pięknie ruszał i było widać jak macha rączkami:) niesamowite to było :)))) Dla męża powiedziałam że tak pięknie machał (nastawienie na chłopczyka:))) rączkami do mamusi żeby była spokojna.
Teraz tylko wytrwać do 8 grudnia do badań prenatalnych to już niedługo, oby było wszystko dobrze. Na razie przestałam się jakoś mocno stresować, jakbym powoli zapominała o wcześniejszych niepowodzeniach. Wierzę mocno że tym razem wszystko zakończy się szczęśliwie.
W końcu trzeba się cieszyć ciążą. Już wiadomość o ciąży raczej w ciągu 2 tygodni dosięgnie raczej całą rodzinę, i nie będzie niespodzianki świątecznej:P
Oby wszystko było dobrze.... Proszę...

Marta1982 Zwatpienie i nadzieja 22 listopada 2016, 11:33

20 dc

To to rano wyciagnelam z szuflady test. Podwojny. Wykonalam procedure i... zauwazylam, ze czesc kontrolna sie nie wybarwia. Trefna sztuka. Pomyslalam, ze to dobry znak, bo w maju wydarzylo sie dokladnie to samo, a za drugim podejsciem wypatrzylam cien cienia:-) No to wyciagnelam drugi test i dawaj kropelka po kropelce. No i co no i co no i co? No i nic. Drugi test tez chinskie badziewie i o dupe mozna go sobie bylo potluc. Ehhh. Nie dane mi bylo poczuc smaku emocji oczekiwania.
Rozwazylam tez mozliwosc pojscia na bete, ale porzucilam te mysl, bo po pierwsze chyba sie boje rozczarowania i wole ludzic sie nadzieja, ze test ewentualnie wyszedl negatywny, bo jest jeszcze za wczesnie, a po drugie nie chce wyjsc w laboratorium na kapana w goracej wodzie idiotke.
W przerwie obiadowej udam sie do apteki, zakupie sprzet i jutro rano przystapie do procedury raz jeszcze:-)

gozik "Miłość na szkle" po stracie 22 listopada 2016, 12:32

Jeśli bezskutecznie szukasz przyczyny problemów z płodnością sprawdź czy w Twoim organizmie są obecne przeciwciała przeciwtarczycowe. Mogą one występować, nawet jeśli wyniki badań pokazują prawidłowe stężenie hormonów tarczycy. Obecność swoistych przeciwciał to często pomijane przyczyny niepłodności u par.

5 dni po IUI .
I znowu jak w poprzednim miesiącu olewam system, przynajmniej na razie :)
Zacznę mieć nadzieję pod koniec cyklu, gdy okres się spóźni choćby dzień .

Jeśli ta IUI się nie uda ,jest szansa że podejdę do 4 -ostatniej , bo będę pracować chyba na drugą zmianę, więc rano będę zaliczać wizyty i inseminacje też robią z rana, tak że spoko :)

W pracy jak na razie ok.
Zwolnili mojego adoratora od karteczki, bo przychodził kiedy mu pasowało.
Dowiedziałam się ,że ma trójkę dzieci :)
faceci ,to jednak świnie.

Wszystko idzie w dobrym kierunku ,jeśli chodzi o budowę domu. Wiadomo, budowa potrwa, bo Przemek chce budować systemem gospodarczym. Dużo potrafi zrobić sam, bo to złota rączka :) . Może nie trzeba będzie brać gigantycznego kredytu...

Tylko co mi z tego domu z 6 pokojami , jak nie będzie w nim dzieci ?
Postanowiliśmy ,że jeśli nie będziemy mieć swoich, adoptujemy ,albo zostaniemy rodziną zastępczą.

Dzisiaj idę do tej miejscowej ginki. Widziałam ją na zdjęciu , niby wygląda sympatycznie, opinie ma dobre, zobaczymy jak będzie. To i tak ma być taka rezerwowa na miejscu , w razie jakby coś się działo a nie będę się mogła dostać do mojego doktorka.
Bo tam jakieś szaleństwo , właśnie się do niego zapisałam na 28 czerwca 2017 roku. Co ta klinika odwala to nie wiem. Póki co jestem zapisana na grudzień i styczeń , mogłabym jeszcze na marzec ale teraz udostępnili tylko środy a ja bym wolała soboty bo wtedy Fum mógłby jechać ze mną.

VANESSA -ja doszłam do wniosku,że może za mało brałam tej luteiny i za późno zaczęłam brać.Teraz wezmę już po owu i jakby coś się udało to też będę brała więcej. No chyba miałam za mało progesteronu ,bo ten mój wynik był po 7 godzinach od wzięcia czyli jeszcze powinna być ta po tabletce, to i tak mało.

Mamax Walka o Bobo. 22 listopada 2016, 14:09

Matko ale ten czas leci Christian za trzy dni bedzie juz mial sknczony miesiac. Lekko z nim nie jest bo ulewa i nadal męczą go kolki. W sumie to podobny z tym jest do Maximilianka ktory mial refluks z tym ze wiecej czasu bylo zeby na spokjnie sie ogarnac i dzieckiem zajmowac a teraz przy trojce to tak wszystko z doskoku bo i inne obowiazki sa wiec jest trudniej... Dzisiaj pierwszy raz zaprowadzilam chlopcow do przedszkola. Sporo jest lataniny i nerwow przez ociaganie sie starszaka ale daje rade a to najwazniejsze. Na szczescie pogoda sie poprawila bo na mroz z takim malenstwem to bym jeszcze nie chciala wychodzic tak ze oby tak zima przyszla jak najpozniej...Wczoraj u Maximilianka byl Filip. Chlopcy sie pobawili chociaz juz nie tak chetnie jak tydzien temu. Filip bywa dokuczliwy a Maximilian pamietliwy. Oby znowu sie do niego nie zniechecil. Chcialabym zeby chlopcy sie zaprzyjaznili tak jak my z Mirkami bo malo mamy dzieci w sasiedztwie a koledzy sa wazni nawet gdy sie ma 5 lat....


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2016, 14:12

Dziennik pokładowy:
po prostu 46 dc, nie pytajcie który tydzień, bo już sama nie wiem.



Zastanawiałam się, czy usunąć wczorajszy wpis, ale przecież to mój pamiętnik i moje przeżycia. Nie mogę udawać, że przez moją głowę nigdy nie przechodzą wątpliwości - jestem tylko człowiekiem. Dzisiaj wdrapałam się spowrotem na szczyt humorzastej sinusoidy (mam na myśli wyżyny lepszego nastroju), ale pewnie nikogo to nie dziwi.

Wyniki wczorajszej bety odebrałam jeszcze tego samego dnia.


Przeżyjmy to jeszcze raz...

Wtorek, 15.11 - 1900
Czwartek, 17.11 - 4400
Poniedziałek, 21.11 - 15400

Uważam, że jest świetnie.


Dodatkowo podniosłam sama siebie na duchu w kwestii wieku płodu zupełnie przypadkiem. Otóż na zdjęciu z USG, które możecie zauważyć wyżej, są różne dane, i poza 4w5d, które tak napędziło mi strachu, znajduje się także sugerowana data porodu, czyli 27 lipca. Stwierdziłam, że skonfiguruję sobie belly pod tą datę. Jakie było moje zdziwienie, gdy po wprowadzeniu początkiem cyklu stał się... 16 października! Czyli raptem TYDZIEŃ różnicy a nie dwa od początku cyklu. Kamień spadł mi z serca i jednocześnie zdałam sobie sprawę, że CHOLERA WIE, jak jest to liczone, ale niezaprzeczalnym faktem jest to, że jestem w ciąży a beta przyrasta prawidłowo. To jedyna stała i tego trzeba się trzymać.


Dewa - dzięki za Twoje komenatrze, masz 100% racji, nawet w tym, że jestem durna. Jesteś wiadrem zimnej wody na moje głupie myśli. :)


Przeprosiłam Okrucha za to, że tak słabo w niego wierzę, i z dziwnymi motylami w ciele wywołanymi tremą poszłam porozmawiać dziś z szefem. Czułam się trochę jak zdrajca, co podejrzewam jest efektem życia w kraju, gdzie kobieta w środowisku pracy ciągle budzi wiele kontrowersji i skrajnych opinii, od frakcji "dziecko jest najważniejsze i dla niego rzucę wszystko" (i to moje zdanie) po "ciąża to nie choroba a idąc na L4 jesteś leniem" - prawda jest taka, że tak długo, jak nie skonfrontujesz się z drugą osobą, to nigdy nie wiesz co o Tobie pomyśli.

Całe szczęście była radość. Niestety nie spotkałam się tylko z aprobatą do mojego zwolnienia "za dwa tygodnie" (w sumie ciężko się dziwić), a może raczej zostałam poproszona o wstrzymanie się do czasu znalezienia kogoś na moje miejsce przy totalnej elastyczności mojego czasu pracy, a nawet jego ograniczenia, łącznie z ilością obowiązków. Plus praca zdalna na tyle, na ile mi się tylko chce. Chyba jestem w stanie zgodzić się na to. W sumie powinnam się cieszyć na taką możliwość, niewiele kobiet może na nią liczyć. Jeżeli będę mogła pracować na swoich warunkach... cholera, czemu nie?


Także uczuciowy rollercoaster trwa, dziś ten lepszy dzień.


Plan na najbliższe dni:
- nie czytać for
- nie szukać for
- nie wynajdować problemów bez sensu
- dziękować Bogu za los, który mi sprzyja
- dużo mówić do Okrucha, jak bardzo go już kocham


W sobotę usg! Będzie to serduszko czy nie? :)

6+2

Jestem juz po wizycie :) malenstwa i serduszka nie ma ale jest pęcherzyk ciazowy i cialko :) lekarka mowi, ze na nastepnej wizycie juz na pewno sie pokaze bo beta ladnie rosnie, USG tez swoje powiedzialo :) jestem taka szczesliwa <3 nastepna wizyta jest w przeddzien moich urodzin - 8 grudnia :) to bedzie cudowny prezent :)

A tu moje malenstwo ktore bawi sie jeszcze w chowanego :)

adb93062f9bc8c70med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2016, 15:23

rosax3 Nadal wierze.... 22 listopada 2016, 15:16

Nosz kuzwa!!! Przed chwilka skasowalo mi caly wykres! I pojawila sie informacja twoja ciaza zakoncuyla sie 22 listopada! Myslalam ze osiwieje.. Ale udalo sie. Napisalam do nich, poklikalam na wykresie pozytywne testy i weszlo w koncu! Ufff...


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2016, 15:57

inaa Mama,Tata i ...? 22 listopada 2016, 15:34

Ciąża rozpoczęta 23 października 2016


Maryjo Królowo Różańca ... módl się za nami !

Jezu... Ufam Tobie !


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 listopada 2016, 15:38

ma_pi Demotywator 22 listopada 2016, 15:34

Fuck, fuck, fuck. Insulina i glukoza w normie, ale prolaktyna coraz wyższa. Przy normie do 23 mam dziś 38, a dwa tyg. temu była 28.
Jutro zadzwonię do dr Lewandowskiego podpytać, co z tym robić.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 12:15

justyna23 W oczekiwaniu na szczęście! 22 listopada 2016, 15:38

Tak długo czekałam na ciąże, że teraz boję się każdego dni czy dzidzia będzie zdrowa. Zaczął się 6 tydzień. Za dwa tygodnie wizyta u ginekologa czekam na nią z niecierpliwością bo będę mogła usłyszeć serduszko mojego maleństwa. Boże tak bardzo proszę żeby wszystko było dobrze.

Dzisiaj odebrałam wynik kolejnej bety 3630,3 nie wiem czy dobry przyrost bo zrobiłam ją po tygodniu. Jutro może pójdę znowu zobaczymy czy dobrze rośnie. Chociaż z drugiej strony to nie wiem czy chce to wiedzieć.

Moje kochane serduszko <3

inaa Mama,Tata i ...? 22 listopada 2016, 15:39

Ot i znowu na fioletowej stronie witam się ja ... ;-)
Już po wycięciu guza... po kilku miesiącach starania od nowa. Po wczorajszych wątpliwościach apropo starań. Dziś test pozytywny ... <3 o m g ! Piękny prezent pod choinkę... Święta będą magiczne <3.

Trzymajcie kciuki tym razem żeby wszystko było w porządku ! Musi być

AAa BBF termin wyznaczyło na naszą rocznicę ślubu tj. 3 sierpnia :D !


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2016, 22:27

Campari Niekończąca się walka trwa... 22 listopada 2016, 15:57

Może by wypadało coś skrobnąć, ku pamięci...
Dokulaliśmy się do 9 miesiąca :-) ale to zleciało. 5 miesięcy leżenia... wydawało się nie wykonalne, a jednak daliśmy radę. Od wczoraj mogę już wstawać powoli, spacerować, mam nabierać sił, poprawić krążenie w nogach, taaa, 5minut w pionie, brzch się buntuje, zaczyna boleć, twardnieje, no nieprzyjemne to. Tak więc jeszcze na pół leżąco. A synuś chyba zgłupiał od tego pionu i od wczoraj leniuchuje jak nigdy, musiałam Go dziś pobudzić, pierwszy raz miałam lekki niepokój, że mało się rusza, ale teraz już daje wyraźnie o sobie znać więc jest ok. Wizytę mamy teraz 5grudnia, prawdopodobnie ostatnią. Wszystko to jest tak niesamowite, że do mnie nie dociera. Mimo, że w domu wszystko uszykowane, przygotowane to jakoś trudno uwierzyć, że za chwilę pojawi się tu ktoś... mój mały wielki świat, mój wszechświat...

24t2d

Bakterie e-coli w moczu!!! No zesz kurwa. Jak? Jakim cudem? Uwazam na wszystko, myje rece setki razy dziennie, wszystko inne tez. Nie rozumiem. Blagam Boga by nie powtorzyla sie sytuacja z ostatniej ciazy. Dlaczego mnie spotyka zawsze cos zlego??? Czasem zastanawiam sie czy sie nie poddac, bo nie wiem jak poradzic sobie z ta bezsilnoscia.

pati87 kolejne starania, czy warto? 22 listopada 2016, 20:18

Normalnie sie wkurzylam bo tak czekalam na połówkowe (bylam dzis u gina prowadzącego ciążę) a gin zrobil mi USG bez zadnych pomiarów. No tylko szyjke mierzyl w cm 3.6 mam. A tak poogladal dziecko i pow ze ok jest. Na wstepie wizyty pytal kiedy na USG do Warszawy jedziemy moze dlatego.
Ja ze stresy oczywiście nic nie pow.

Nie wiemy jaka pleć bo miedzy nozkami byla pepowina.

Dr jeszcze pytal na temat jak chce rodzic. Z gory pow ze uszanuje kazda moja decyzje. Ja jeszcze nie wiem. Chciałbym cc bo porod synka trwal 5dni i psychicznie boję sie chyba sn ze dlugo to bedzie trwalo.
Wiadomo gin pow ze najlepiej sn. Bo cc to rodzaj operacji niewiadomo jak rana sie bedzie goila itp.
Ja corke ponad 10lat temu rodzilam sn po tp byl wywolywany. Pamietam ze byl problem z rozwarciem mimo mocnych skurczy i na samolocie nie mialam sily przec i corka byla wypchnieta.
Przy porodzie synka trwalo 5dni. Szyjka nie chciała sie skracac i rozwierac.

Ja juz sama nie wiem. Niby dla dziecka sn lepsze. Ale ja się boje ze wszystko bedzie dlugo trwalo i cos sie dziecku przez to moze stac.
Wiem ze niby mam sporo czasu jeszcze

bertha Drzewo nadzei... 22 listopada 2016, 16:14

6dc
temp w dole drugi dzien. wiec chyba tamta owu przedokresowa, to juz progesteronu nie wytwarza. wiec trzeba liczyc na nowe jajca. no szkoda, mialam nadzieje, ze moze mnie milo matka natura zaskoczy i w takim niespodziewanym terminie zajde... ciekawe jaka temp bedzie jutro.
Dzisiaj mam straszny dół.. w ogole nie potrafie znalezc radosci, sensu, jakiejs nadziei, jakies pasji. nie wiem czego sie chwycic, zeby jakos te dni mijaly, zeby sie tak nie wlokły, abym czula radosc z zycia, a nie tylko siedziala na forum staraczkowym... :(
nic mi sie nie chce. nawet duzych liter mi sie nie chce pisac, nie mowiac o polskich znakach...
beznadzieja... z miesiaca na miesiac kazdy ma nadzieje, ze w tym miesiacu wszystkie zaciazymy, ze swieta ida, to dostaniemy wyczekane prezenty.. dooopa, statystyka mowi, ze jakies 5-8 dziewczyn na watku zajdzie w danym miesiacu, a pozostale 20-25 nie. nie mam watpliwosci, ze ja bede w tej 20-tce.
taki dostane prezent i na urodziny i pod choinke - krew mnie zaleje...
czuje taka bezczynnosc, ze nic nie robie, nie moge niczego przyspieszyc.. to takie frustrujace.
odliczam dni do wizyty u gina. juz za 3 dni, w piatek..
ech dobra, juz nie marudze...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)