kas:) mój i tylko mój 20 kwietnia 2017, 08:24

Dawno nie pisałam... ale i czasu mało i zdrowie nie powala. Od wczoraj jestem sama z Małym. M wyjechał do pracy. Od teraz będziemy widywać się co 2 tygodnie na 2-3 dni. Kasa niezła, ale czy to wystarzajacy argument, by być weekendowym tata? Nadzieja taka, że może uda się znaleźć coś bliżej domu. Przepłakałam cały dzień, dziś tez chodzę i pociagam nosem. I nie tylko, że M wyjechał, ale głównie dlatego, że jestem tu sama z F i w dodatku w ciąży, która daje w kość. Boli mnie kręgosłup, robi mi się slabo i boję się, że jak coś mi się stanie, to co z Małym? Mama dopiero za 2 miesiące się wprowadzi. I co przez ten czas jak z dnia na dzień coraz gorzej? Trudno w takim momencie być silną. To nie duże miasto, to wieś. Dom z piecem, w którym trzeba napalic. Eh.. witaj samotności, wcale nie tesknilam. ..


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2017, 13:16

zuzelka wydawało się to takie proste 20 kwietnia 2017, 13:57

BADANIE DROŻNOŚCI JAJOWODÓW
Kanał szyjki i jama macicy długości 8,0 cm do przodu. Jama macicy prawidłowej wielkości i kształtu. Prawy jajowód drożny. Lewy jajowód niedrożny. Kontrast wylewa sie do jamy otrzewnej po stronie prawej.
;(
Badanie bolesne. Może nie drastycznie ale jednak. Trochę pojenczałam podczas podawania kontrastu.
Poza tym liczyłam że bedzie wszystko okey i po przeczytaniu opisu jakbym dostała w pysk.
Podłamałam się. ;(

gozik "Miłość na szkle" po stracie 20 kwietnia 2017, 08:56

3dc , 15 cykl starań, 2cykl po poronieniu

Wczoraj pod prysznicem sobie troszkę popłakałam, ulżyło mi... Napisałam do koleżanki z pracy, jak tam po jej 1szym usg, ile Maluszków się tam kryje, a ona mnie zgasiła tekstem: "jedno, miło że pamiętałaś, do zobaczenia jutro w pracy"...poryczałam się. Chciałam dobrze, jak sama byłam w ciąży, to chwaliłam sie jej usg, wypytywała mnie o wszystko, a potraktowała mnie w taki sposób...Olewam temat jej ciąży, nie wypytuję o nic więcej,a jak zaczyna o niej gadać to zmieniam tor rozmowy na związany z pracą... i czekam aż pójdzie na to cholerne zwolnienie. Ludzie są strasznie zakłamani...mnie gadała jak najęta - "idź na L4, to niebezpieczne dla dziecka by pracować w takich warunkach", a teraz sama mówi "wiesz,no nie mogę iść od tak na L4"...

Co do moich postanowień - nie mierzę temperatury, nie wiem kiedy spodziewać się owulacji i czy się w ogóle jej spodziewać, ale w sumie mam to w ...zaczyna mnie cały ten temat dobijać. Wszyscy na około nie mają problemu z zajściem, donoszeniem, a my zawsze mamy pod górkę. Życie jest niesprawiedliwe, ale dotarło do mnie w końcu,że nie mam wpływu na zbyt wiele rzeczy.Niech się dzieje, co chce. Na wykresie będę jedynie zaznaczała <3, ewentualnie zrobię test owulacyjny od około 10dc i poczekam tak jeszcze ten i następny cykl. Jak nic znów się nie zmieni, to pójdę po raz kolejny na to cholerne HSG. Zastanawiam się czy w ogóle nie olać tego wszystkiego...Taka cholerna nicość mnie dopada. Poczucie beznadziejności, niemożności i generalne zrezygnowanie.

Lapi84 Fasolko chodź tu do nas :) 20 kwietnia 2017, 09:31

I zaczyna się świrowanie :P

Ja do niedawna: 'Nie na wszystko człowiek ma wpływ (niestety), trzeba myśleć pozytywnie i nie denerwować się niepotrzebnie bo to nic nie zmieni, a na pewno nie pomoże.'. Dziś po przebudzeniu wstałam i po chwili zaczęło się jakieś kłucie w prawym dole biodrowym... ja z rana: 'Co się dzieje!?' i milion myśli, milion przejrzanych z prędkością światła stron internetowych, łzy w oczach i wielka czarna chmura pełna złowrogich myśli nad moją głową. O rety... nie myślałam, że ta 'faza' dopadnie mnie tak wcześnie.

Ból trwał chyba z 10min, ale dla mnie to była wieczność! Poszedł sobie, a ja czuję się, podobnie jak wczoraj, świetnie. Mąż mówi, że może przesadziłam wczoraj z aktywnością - bo pranie, sprzątanie, gotowanie, pieczenie, spacery i wygłupy z psem w rozmiarze XXL ;) No dobrze, dziś leżę i pachnę :P nadrobię trochę zaległości książkowe.

Jutro miałam iść powtórzyć HCG. Total bo niestety panie w laboratorium miały problem ze słuchem i choć powtórzyłam dwa razy, że chcę betaHCG to i tak zleciły mi totalHCG. Ech... Oby ładnie przyrosło! Proszę, proszę, proszę! A tak dla siebie progesteron, bo czemu nie?

No dobrze. Mój futrzak śpi i będzie trwał w tym stanie do 11:30 :) Czyli czas dla mnie!

bertha Drzewo nadzei... 20 kwietnia 2017, 09:42

Wczoraj widziałam bociana!!! w miescie! bocian! :):)

Dzisiaj wymaz po antybiotykoterapii... bardzo sie boje że wyjdzie jakiś dziad.. :(

W środe 26.04. wizyta u gina, mam nadzieje, ze beda juz wyniki wymazu. No i usg, sprawdzajace czy nie ma żadnego torbiela w jajnikach - druga moja zmora, ktora mnie stresuje..

Jedna z tych rzeczy zaistnieje i miesiąc w plecy...

A jak bedzie wszystko dobrze... to zaczynamy stymulację!

Zuzaczu Doczekać się i nie zwariować... 20 kwietnia 2017, 09:45

Znowu zaczyna się stres przed jutrzejszym badaniem...czy z moim malenstwem wszystko dobrze...mam nadzieję ze tak i ze usłyszę same dobre rzeczy. Oj jak ja bym już chciała tulic w ramionach ta kruszynke;)

22 CYKL STARAŃ o ile dobrze policzyłam !!!

6dc

Życie jest niesprawiedliwe.

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 20 kwietnia 2017, 11:38

8 listopada 2016

Watykan

Papież potwierdza: będę w Fatimie 12-13 maja 2017. Wtedy 100. rocznica pierwszego objawienia Matki Bożej
O zamiarze pielgrzymki do Fatimy w 2017 r. Franciszek powiedział w prywatnej rozmowie z portugalską zakonnicą ♦ Informacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez Stolicę Apostolską ♦ Wszystkie dotychczasowe wizyty papieży w Portugalii odbywały się właśnie w rocznicę pierwszych objawień fatimskich ♦
Papież Franciszek potwierdził w prywatnej rozmowie, że będzie w Fatimie 12 i 13 maja 2017 roku – poinformowała portugalska agencja katolicka Ecclesia. Obchodzona tam będzie wtedy setna rocznica pierwszego objawienia Matki Bożej trojgu dzieciom: Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos.
Podczas spotkania papieża uczestnikami zgromadzenia RENATE – europejskiej sieci osób konsekrowanych walczących z handlem ludźmi i ich wykorzystywaniem, jakie odbyło się w Watykanie 7 listopada, s. Júlia Bacelar Gonçalves wręczyła Ojcu Świętemu portugalską flagę i wyraziła nadzieję, że zobaczy go znowu 13 maja w Fatimie. Franciszek odpowiedział jej, że będzie w Fatimie już 12 maja wieczorem.
Informacja ta nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez Stolicę Apostolską. Warto jednak zauważyć, że wszystkie dotychczasowe wizyty papieskie w Portugalii odbywały się właśnie w rocznicę pierwszych objawień. Bł. Paweł VI był tam 13 maja 1967 r., św. Jan Paweł II 12-15 maja 1982 r., 10-13 maja 1991 r. i 12-13 maja 2000 r., zaś Benedykt XVI 11-14 maja 2010 r.


ZRODLO: http://archwwa.pl/wiadomosci/papiez-potwierdza-bede-w-fatimie-12-13-maja-2017-wtedy-100-rocznica-pierwszego-objawienia-matki-bozej/

16 DC

Owulacjo gdzie jesteś? :P

Wiem, jeszcze jest czas, ale wyjeżdżam na weekend i byłabym spokojniejsza gdyby się pojawiła do tego czasu.

An1 Mama dwòch aniołkòw 20 kwietnia 2017, 12:05

12 dc dzisiaj nie czuję pracy prawego jajnika tak jak wczoraj i przedwczoraj. Śluz już zdecydowanie kremowy i zbity, tempka 36,6. Czyli już po dniach płodnych? Ciekawe jak mi of wyznaczy owulacje?

laira już wiemy, że chcemy ;-) 23 kwietnia 2017, 16:56

Znajoma od wczorajszej kawki też w ciąży, szósty tydzien. Nawet nie pogratulowałam. Dobrze ze mąż sie stara, ale jutro ide na hormony. Odkryłam chiński kalendarz płci -ciekawe.

Nisiaczek Wielkie pragnienie i oczekiwanie 20 kwietnia 2017, 12:18

23 dc 10 dpo

W końcu za oknem słońce...
A mi humor skacze... z jednej strony z całego serca wierze, że to może być szczęśliwy cykl, z drugiej strony przebijają się przygnębienie i smutek, że pewnie się znowu nie uda...

Wiem, te 16 miesięcy starań to nie jest aż tak dużo, z drugiej mało też nie jest. Pani ginekolog stwierdziła, że trzeba czekać może się uda :( Jak słyszę gadanie to mi się wszystkiego odechciewa. Razem z mężem bardzo byśmy chcieli by w naszym domu pojawiło się w końcu maleństwo... ja jak słyszę płacz dziecka lub widzę mamę z maleństwem zaczynam płakać... tak na dłuższą metę się nie da...

Czasem mam ochotę się poddać, zapomnieć o marzeniu ... ehh mały dołek się we mnie odzywa.

Bardzo pomaga mi to, że mogę tu popisać, poczytać. Nie chce zamęczać każdym smutkiem męża, wiem, że jemu też jest ciężko, obwinia siebie, że to jego wina, że może powinniśmy coś więcej zrobić, mimo że się na razie nie da :( Kocham Go tak bardzo, bardzo mocno. Jest całym moim życiem...

30 tydzień ciąży (29+0)
77 dni do porodu
56 dni do ciąży donoszonej
5 dni do wizyty
Zaczęłam inaczej liczyć tygodnie, bo zawsze to lepiej wygląda :P a więc jakby nie patrzeć to dzisiaj zaczynamy 30 TYDZIEŃ!!! Z racji tego zrobiłam mały kolaż i..o ludziska! Ale urosłyśmy!❤<3
2vki0w4.jpg
Jak to będzie wrócić to swojej pierwotnej postaci? :P A tam dam radę. Rok ćwiczyłam z Chodakowską, więc po połogu znowu zacznę. Od jakiegoś czasu mam jakąś taka pewność, że wszystko będzie dobrze. Niezależnie od wszystkiego. I szczerze? Leżenie przestało mi przeszkadzać! Jak to możliwe? Nie mam pojęcia! Może to moje codzienne modlitwy mi pomogły? Może to efekt placebo? Nieważne. Wierzę, że to jednak sprawa tego z góry <3
Chciałam wczoraj pozamawiać resztę ubranek dla niuni, jakieś smoczki itd i jakoś tego nie zrobiłam. Może się trochę boję zapeszać? Przecież to głupie. Wiem na pewno, że łóżeczko i wózek zamówię dopiero na początku czerwca, a resztę? Ciągle to jakoś odwlekam. Pewnie przed porodem się obudzę :)
A i jeszcze 5 dni do wizyty <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2017, 12:26

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 12 lipca 2018, 14:25

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c36ed3fc09e8.jpg https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a1cce09d5661.jpg https://naforum.zapodaj.net/thumbs/d0e3bac4ee8c.jpg

24dc

Wszystkim dziewczynom,które odezwały się po moim wczorajszym wpisie,bardzo dziękuję za komentarze.
Ale pora przestać się ściemniać.Wiem,że zdarzają się takie plamienia implantacyjne i dopóki u mnie były koloru kawowego,to mogłam mieć nadzieję.Ale nadziei nadszedł kres!Już wczoraj w nocy na papierze ukazał mi się ten cholerny brąz! Zdruzgotało mnie to:( nie zrobiłam już na noc zastrzyku z heparyny,chciałam zobaczyć,czy te plamienia miną.Owszem na wkładce przez noc i do południa było czysto,ale po południu znowu brąz:( Co to do cholery znaczy.
Skoro progesteron 6dpo/18dc był w górnej granicy,to czyżby spieprzał tak już od 20 dc,od kiedy zaczęły się te kawowe plamienia?
Podejrzewam,że może u mnie problem jest z niewydolnym/nieudolnym ciałkiem żółtym?I sama Luteina nie daje rady.Może powinnam brać coś jeszcze na stymulację ciałka żółtego? chociaż niby Lametta miała go wspomóc?może jeszcze nie podziałała aż tak?

W poprzednim cyklu,kiedy owulacja była zaburzona i nie było ciałka żółtego,to nie było plamień.
Kiedy w innych cyklach owulacyjnych,było ciałko żółte,plamienia były w 24 -25 dc,teraz były dwa ciałka i plamienia od 20dc.No coś tu kuźwa jest nie tak.
Może i powinnam ten progesteron,tak jak napisała agusia,zbadać w 22dc,nie koniecznie 6-7dpo,albo i ze dwa razy???No z pewnością coś jeszcze będę musiała brać np na to ciałko żółte.
Qrwa,ile to kobieta pragnąca dziecka,musi postawić sobie diagnoz:(
Ile razy musi tracić nadzieję,żeby umieć podnieść się na nowo:(
A może powinnam rozważyć decyzję o inseminacji???

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 20 kwietnia 2017, 14:27

Przygotowania do urlopu zapiete na ostatni guzik, wszystko gotowe i p-r-a-w-i-e spakowane a do mnie jakos jeszcze nie dociera i (narazie?) nie podskakuje z radosci na te 2 tygodniowe wakacje na Dominikanie... Czuje, ze to moze dlatego, ze moj maz bedzie mogl na urlopie drinkowac a przeciez nie mial alkoholu w ustach od stycznia 2016 i mysli mi sie klebia wokol tego, ze to pogorszy jego nasienie..... Do tego ta wysoka temperatura, na nasienie nie wskazana... Ech, po co o tym mysle? Sama dalam 'zielone swiatlo' jeszcze zanim szukalismy urlopu. Precz niefajne mysli! Przeciez nie chce mu teraz zabronic drinkowania! Jest ALL INCLUSIVE wiec wszystko jemy, drinkujemy i zapominamy o wszystkim na czas urlopowy (oprocz modlitwy), tak sie zgodzilam! Wiec niech tak bedzie!

A tak na wszelki wypadek... dzis sporzadzilam Notatke/Testament dla przyjaciol i sasiadow - namiary na wszystkich jakby co. Jesli tak by sie stalo, ze nie bedzie nam dane wrocic do UK to wszystko (materialne) czym Pan Bog nas zechacial obdarzyc pojdzie do charity dla pomocy kobiet w ciazy i noworodkom - 'Babylifeline’ (www.babylifeline.org.uk) Od razu mi lepiej, ze takie cos moglam zrobic! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2017, 14:21

Agiii37 Do trzech razy sztuka 20 kwietnia 2017, 14:34

23 dc
Dzisiaj mam kiepskie samopoczucie boli mnie głowa ci ciągle myśli mi się klebią w głowie, źle dzisiaj spałam jutro rano zrobię test, wiem że jeszcze za wcześnie ale zamówiłam wczoraj na allegro i jutro dostanę więc mogę szaleć.

Bardzo fajnie czyta się inne pamiętniki cieszę się że nie jestem sama, widzę że jest tutaj dużo dziewczyn dających nadzieję :)

Miłego dnia.


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2017, 14:28

zuzelka wydawało się to takie proste 21 kwietnia 2017, 11:04

Kurde tak myślę o tym wszystkim .... Właśnie zawsze jeżeli bolał mnie jakiś jajnik to był to ten lewy, niedrożny. Pewnie wszystko chciało się tam przecisnąć i nie mogło...
4 maja mam dopiero wizytę u gina, do tego czasu jedno wielkie zawieszenie. Chociaż pisałam z nią sms-owo po badaniu to wydaje mi się że dała mi do zrozumienia żeby szykować się na inseminacje lub in vitro...... kurde mam nadzieję że przed są jeszcze jakieś inne sposoby. Ewentualnie inseminacja okey ale od razu in vitro ???

Bajka jak na karuzeli... : ) 16 lipca 2014, 20:26

brzucho :)17+1= 43%

http://wrzucaj.net/images/2014/07/16/173_mniejsze.jpg


:D

ciekawe czy wyjdzie mi pępek ??:P:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2014, 08:56

AJA_S Czy nadzieja matką głupich? 20 kwietnia 2017, 21:14

Dobrze, że mało kto czyta moje wypociny...
Jeszcze by któraś przez moje wywody albo się zirytowała albo zdołowała...
Już sama nie wiem czy się udało czy nie... Ale postanowiłam, że z ewentualnym testem poczekam do 22 kwietnia. Dlaczego z ewentualnym testem?
Hmm... bo nie wiem czy @ przyjdzie czy nie... temp dziś spadła o 0,21° i razem z nią moja wiara i radość z wczorajszego wzrostu...
Mam duże wahania nastroju, rano się załamałam potem było lepiej. Potem znów dół, za chwilę lepiej i tak w kółko...
Piersi zaczynają boleć przy dotyku z przodu i nieco z boku...

Znalazłam dla porównania cykl z lutego'16 (nie wiem jak wcześniej go pominąłam) i nie mam już złudzeń. Przyjdzie @ na pewno...
2b6dfe8533505fe8med.jpg
Szkoda tylko, że nie potrzebnie nakręciłam B...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)