38t5d
Dzis po raz pierwszy spuchly mi nogi. Dziwnie to wyglada, dziwne to uczucie. Ale nie narzekam. Jeszcze tylko wtorek, sroda, czwartek i do szpitala. Nie do konca jeszcze dowierzam, ze to juz koniec ciazy. Nie czuje sie jakbym miala zaraz rodzic. Mnie sie nawet wydaje, ze nie mam skurczy przepowiadajacych.
Lubie ten stan, uwielbiam moj brzuch. Nie mam zadnego rozstepu (obym nie napisala tego w zla godzine). Nie mam problemu z prowadzeniem auta. Jedynie ograniczam chodzenie, bo po dluzszym wysilku brzuch twardnieje i mlody niemilosiernie rozpycha sie w srodku.
Od wczoraj do jutra codziennie mam spotkanie z jakas kolezanka. Lapie ostatnie chwile wolnosci;-) Nie pamietam abym wczesniej byla az tak aktywna towarzysko.
16dc
Nadal mnie boli w dole brzucha, mam nadzieje, że ból w końcu przejdzie
Piersi w ogóle mam bardzo wrażliwe, strasznie mnie bolą 
24dc 13dpo
Temperatura robi sobie ze mnie żarty.
o matko dzisiaj juz mi ciezko na diecie...3 tydien leci...jedzenie dobre i nawet nie jestem glodna ale ciagnie mnie na slodkie...ciagnie mnie do piwka i ciagn ie mnie do grila:D cwicze z ewka jest ciezko...ale mam nadzieje ze jakos wytrzym am...dobrze ze maz wspiera i ze mna dietuje:D
Czuję się dzisiaj lekko okresowo, więc pewnie się zbliża@. Szyjka jakby się troche obniżyła.
30 DC, 15 DPO.
Hej, wczorajszy dzień tak dał mi popalić że wieczorem miałam dziwne bóle w podbrzuszu, nie jak na @, takie skurcze i twardy się zrobił aż wzięłam paracetamol bo nie mogłam wytrzymać. Dziś już nie boli.
Chyba się przeforsowałam wczoraj ale taki dzień był mi potrzebny na powietrzu 
Coś mnie kaszel męczy dziś, obym nie była chora...
na @ objawów brak, wczoraj na wieczór bolały mnie piersi, dziś już nie.
Jutro robię kolejny test zobaczymy co pokaże.
na nic się nie nastawiam ale brak plamień i ta temperatura ajj uruchamia moje myślenie...
Kolejny miesiąc się zaczął i oby tylko same pozytywne rzeczy przyniósł.
Sierpień zakończył się w sumie dosyć pozytywnie bo trochę sobie z mężem odpoczęliśmy w rozjazdach ale bardzo sympatycznie, zawsze to inaczej spędzony czas i co ważne przyjemnie 
Mąż zrobił b.nasienia 10 miesięcy po operacji wyniki bardzo się poprawiły
Mam nadzieję że teraz wszystko będzie lepiej.
Tymczasem u mnie kolejny cykl zaczął się od plamień, coś jest nie tak i to mnie martwi...
2 DC
Jeszcze takiej @@@ do nigdy nie miałam.
Zaczęłam plamić w niedzielę po 20. Nie było żywej krwi więc nie uznałam to za @@@.
Kolejny dzień taki sam lecz tego czegoś brązowego więcej i żywej krwi się nie doczekałam.
Kto wie może Po CLO taki właśnie @@@ jest. Albo moje endo było na wyczerpaniu.
Uznałam 1 DC za wczoraj. Nie wiem czy dobrze zrobiłam. Bo pierwsze ciemnie plamienie miałam około godziny 20 wieczorem.
Ehhh żeby to człowiek miał problem z odróżnieniem plamień od @@@.
Ale chyba wina CLO.
Teraz mam dylemat bo jeśli uznam za 1dc 1 MAJA to 1 monitoring miałabym 11DC a jeśli uznałabym 30 kwietnia to 12DC i teraz nie wiem czy czasem na monitoring nie jechać 2 dni wcześniej,
Kochane jak wy uważacie. Bo jestem zagubiona jak nie wiem co.
No nic od dziś zacznę brać Letrazol cóż. Co będzie to będzie. Wola Boska.
Majówka w pracy, super po prostu, połowa ludzi na urlopach a ja siedzę jak na skazaniu.
Cisza gdyby nie radio zasnęłabym. Jak mi się siedzieć dziś nie chce.
Dobrze że chociaż jutro wolne.
I kolejny cykl za nami, a kolejny przed nami. Znowu rozczarowanie i te wieczne pytania " Co ze mną jest nie tak?" Czemu to musi byc takie trudne. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że poczęcie dziecka to taka wyboista droga pod górę. Czy tylko ja tak mam???
Zrobiłam test, tak jak przypuszczałam- tylko jedna kreska. Ale teraz przynajmniej wiem na czym dokładnie stoję
I znowu nien udało mi się pójść zbadać prolaktyne. Dlaczego? Wczoraj zrobiliśmy sobie z moim NieMężem spontaniczny jednodniowy wypad nad morze. Wieczorem po kąpieli dostałam takich dreszczy, że nie mogłam się nawet ubrać. Przyznaję dreszcze też miałam w drodze powrotnej do domu. Już myślałam, że się przeziebiłam ale gorączki w ogóle nie było, tylko te cholerne dreszcze. Po wszystkim byłam tak zmęczona, że nawet nie wiem kiedy zasnelam. Zresztą coś ta majówka nie ma na mnie dobrego wpływu, bo ciągle jestem zmęczona i najchętniej to połowę dnia bym przeleżała w łóżku.
Mam nadzieję, że u Was lepiej majówka przebiega 
Dzisiaj mam z moim NieMężem wizytę u ortopedy. Jestem ciekawa co nam powie. Mam nadzieję, że ścięgno dobrze się zrasta.
14 Dc
Nie spodziewałam się, że tak szybko dojdzie do mnie, że tego dziecka jednak nie będzie. Długo o tym myślałam, wszystko analizowałam i doszłam do wniosku,że może to i lepiej. Biorąc pod uwagę niektóre sytuacje pomyślałam że jednak tak musiało być, że nie jest nam pisane zostać rodzicami. Dzięki temu mam więcej czasu, który mogę poświęcić sobie i synkowi. Nie ma o czym rozmawiać, nie ma o co walczyć, po prostu temat jest zamknięty. Jedyne na czym musze się skupić to na torbieli, która powoli znika, jeśli już będzie wszystko ok, skupie się na realizacji indywidualnych planów. Ciche dni nadal trwają i o dziwo tak mi dobrze, nie mam ochoty na jakiekolwiek dyskusje i przepychanki słowne... Dzisiejszy spadek temp na wykresie chyba zwiastuje owu,to dobrze. Pan ginekolog lubi oglądać moje wykresy i analizować czy mój organizm działa prawidłowo 
6 dpt - 11 dpo
Dziś mieliśmy mieć 2.szczepienie limfocytami. Dlatego rano zrobiłam betę. Mieliśmy transfer 5-dniowego Mrożaka.
Wynik 0,00.
Zrobiliśmy drugie szczepienie.
Nadzieja umiera ostatnia. Tyle, że tu dużo jest pozytywnych bet nawet 5 dpt.
hmm..dlaczego zabobony nie okazują sie prawdziwe jeśli chodzi o cos dobrego??
chyba nigdy w życiu nie widziałam tyle bocianów co teraz..szkoda ze one nie przynoszą dzieci bo wtedy może jakoś przez przypadek bym została mama..a tak..tylek blady...
Zaczął się chyba najcudowniejszy okres ciąży;)jestem spokojna bo codziennie czuję ruchy maluszka i wiem ze wszystko jest ok, wczoraj też mój mąż pierwszy raz zobaczył jak delikatnie rusza mi się skóra na brzuchu podczas kopniaczkow i widziałam ze zrobiło to na nim wrażenie;)i powoli zaczynam kompletowac wyprawkę dziś przyszło mi parę pierwszych ciuszkow;) takie to śliczne maleńkie ze nie można się na to napatrzec;) to wszystko sprawia ze jestem przeszczęśliwa bo wielkie marzenie się spełnia;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 maja 2017, 21:47
6t0d. 2 dni do wizyty 
Powiedzieć, że się denerwuję to nic nie powiedzieć. Boję się czwartku straszliwie- choć wierzę, że wszystko będzie w porządku a w środku rośnie sobie malutka fasolka, której zaczyna bić serduszko
Po weekendzie u H. odpoczęłam choć ciągle wewnętrznie nie mogło mnie opuścić uczucie :" Co u moich chłopaków?" oraz "Ciekawe czy fasolka rośnie?". I tak sobie spędziłam dwa szalone dni. Na szczęście po powrocie zauważyłam, że chata stoi jak stała- choć ilość naczyń w zlewie wpędziła mnie w lekką depresję i dała do myślenia- nie miałam pojęcia, że mamy aż tak wiele naczyń! 
Z objawów ciążowych ciągle bez większych rewelacji- mdłości są, choć nie bez przerwy. Czasami nawet cofa mi się, choć póki co nie wymiotuję. Zgaga zniknęła. Piersi nie bolą- chociaż gdy wieczorem ściągam stanik czuję się jakbym nie robiła tego od lat.
Wczoraj miałam mega dziwny dzień- dopadły mnie zawroty głowy. Czułam jak wszystko mi wiruje i miałam straszny problem przy myciu wanny. Pochyliłam się i w pewnej chwili myślałam, że do niej wpadnę. Dzisiaj z kolei strasznie chce mi się spać. Zrobiłam sobie nawet 2 godzinną drzemkę i wtedy poczułam się względnie lepiej. Ale jako, że przed spaniem zjadłam kromkę chleba więc jak wstałam to było mi tak mega niedobrze, że o jejku. Ale to w sumie wcale nie musi być przez ciążę. Prawda? Zaczynam się obawiać czy brak typowych objawów nie jest złym prorokiem. I tak sobie drżę i jednocześnie jaram się tym czwartkiem bo chcę już coś wiedzieć. Oby to były dobre wiadomości. Tak bardzo o tym marzę... 
A jeszcze zapomniałabym- Kapselek będzie cudownym straszym bratem. Cały czas chodzi i powtarza, że u mamusiu w brzuszku jest dzidziuś, głaszcze mnie i całuje. Do tego pytany czy chciałby siostrzyczkę czy brata na zmianę odpowiada raz tak a raz tak. Z Tatusiem już zrobili pewne układy dotyczące jego pomocy w kąpaniu maleństwa, zmienianiu mu pieluszek i prowadzeniu wózka. Mam nadzieję, że w grudniu jego miłość będzie dokładnie taka sama albo jeszcze większa- jest przekochany. 
Panie Boże proszę czuwaj nad nami. 
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 maja 2017, 10:12
Hej dziewczyny my we wrześniu mieliśmy drugie ifv też nie udane. Teraz chcemy podchodzić 3 raz w Novum ale okazało się że mam poszerzony kielich nerki. Czekam na uro - TK
Ciąża zakończona 2 maja 2017
Dziennik pokładowy:
... dzień później
O losie... Błagam, niech to nadal będzie posobotni "kac", bo naprawdę nie wiem, co się ze mną dzieje. W nocy śpię po 10 godzin. Wstaję rano, trochę potuptam, pojem i nagle o 13:00 oczy jak spaniel. Kładę się, ledwo głowa przytuli poduszkę i już - lulam do 17.00. Wieczorem znowu senność. W sumie piszę teraz tylko dlatego, że obudziło mnie dziecko kopiące po żebrach, któremu ni cholery nie podoba się, że matce akurat wygodnie na lewym boku. Ach, no i siusiu. Częstomocz pełną parą. W ogóle Miśka jest ułożona główkowo, no i pięknie, ale mam wrażenie, że niczym śrubka wwierca mi się w piczkę i ciągnie mnie za brzuch. Może powinnam nosić pas?
Nie wiem, po co Wam to piszę. Chyba dlatego, że spodziewałam się takich atrakcji w dziewiątym, a nie siódmym miesiącu. Potrzebuję ojojania. Ojoja mnie ktoś? Bo mąż się ze mnie śmieje, że ze mnie taka nieporadna kluseczka...
Wrrr... Nie zniosę tej świadomości, że jutro lub pojutrze znów prześpię cały dzień!
Edit.
Aach, tylko błagam, nie piszcie mi, że "śpij, póki możesz", bo ugryzę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 maja 2017, 00:03
Boże, nie będziesz miał ze mną tak łatwo. Będę upierdliwa, namolna i uparta... do skutku. Nie odpuszczę, i u drzwi Twego Miłosiernego Serca będę stać i kołatać... bo obiecałeś. Jeśli nie z dobrej woli, to zwyczajnie z "przemęczenia" mną, dasz mi o co Cię proszę. To wszystko musi mieć sens, to musi być "po coś", bo nie wierzę, że jesteś obojętny na moje cierpienie.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.