Ciąża zakończona 5 maja 2017
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2017, 01:02
6t4d
Jeżeli to co było wcześniej nazywałam mdłościami, to to co jest teraz powinnam nazwać super-hiper-mega-zajebistymi mdłościami. Po prostu koszmar. Umieram, nie mam siły nawet mrugać powiekami... nawet spać nie mogę do jasnej cholery. Yh.
A po wizycie znów średnio. Pęcherzyk urósł i to sporo, widać ciałko żółte, wszystko jest ok. Ginka twierdzi, że jak na ten tydzień ciąży to wszystko rozwija się prawidłowo i nie ma powodów do niepokoju. Wstępnie termin na 25 grudnia. Za tydzień w czwartek czyli 11 maja mam następna wizytę, powiedziała że podejrzymy maluszka i założymy kartę ciąży. Oby. Choć patrząc na intensywność moich mdłości mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że wszystko jest w porządku.
Nic na mnie nie działa i już nie wiem jak mogę sobie ulżyć. Dzięki Bogu już weekend i małż zajmie się młodym popołudniu jak wstanie po nocce a ja będę mogła zaszyć się w łóżku. Niby nie przytulam się do porcelany w łazience więc nie jest tak najgorzej ale u mnie nie występuje coś takiego jak falami, jak nie zjem/zjem/poczuje. U mnie jest od wstania z łóżka aż do pójścia spać. I tak np dzisiaj o 00:45 obudziło się moje dziecię krzycząc mamusiu pić pić i zerwałam się biegiem z łóżka żeby nie zdążył wstać bo wtedy już wgl miałabym pozamiatane i od tego momentu siedzę z twarzą w misce. Wątpię czy uda mi się jeszcze chociaż na chwilę zasnąć. Dla mnie która szczęśliwym trafem w poprzedniej ciąży zapominała, że w niej jest a jedyne! Objawy to kilkakrotnie zgaga pod koniec 6-7 miesiąca to naprawdę jest masakra. I ciągle boje się co będzie dalej. Gdzie tam 14 tydzień. A i to jak wiadomo nie zawsze... yh.
Mimo wszystko jestem najszczęśliwsza na świecie i dam radę. Jakoś. Oby.
Panie Boże czuwaj nad nami! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2017, 04:42
ja pikole, niby 39 tc juz! wg om za 5 dni
Wczoraj byłam na wizycie, przepływy jeszcze w normie ale łozysko już chyba się starzeje bo już nie są takie jak wcześniej i lekarz nie wiedząc za bardzo co zrobić ( gdyby nie niska waga małej już byśmy myśleli o rozwiązaniu) kazał mi za tydzień w piątek PRZYJŚĆ NA USG DO SZPITALA Z TORBĄ! Zobaczymy jak wyjdzie badanie i czy mnie czasem nie zostawią na jakieś próby oxy czy coś.
Masakra! a mąż żartuje że jak już to mam rodzić w piątek a nie w sobote bo 13ty haha a ja bym wolała żeby zaczęło się samo, nawet 25go!
Miałam piękny sen.. Byłam w ciąży, czułam ruchy.. Cudowne uczucie.. Jak się obudziłam dokładnie je pamiętałam.. I na moment ten cudowny humor miałam w realu.. Teraz jak trochę "pożyłam" uczucie powoli zanika..
Ach.. Chciałbym kiedyś to poczuć..
W mojej głowie gmatwanina cd..
Nadal mnie męczą takie głupie myśli, że dziecko z komórki nie będzie moje.. Głupie myśli, że nie będzie podobne, nie będzie miało moich cech.. I że idziemy na łatwiznę, że adopcja komórki jest łatwiejsza ze względu na ludzi, którzy nigdy się o tym nie dowiedzą.. Przecież jak jest ciąża to musieliśmy je sami zmajstrować.. A do adopcji społecznej trzeba by było się przyznać.. Boję się ich ostrych języków.. Chyba dlatego, że na razie nie jestem na tyle silna żeby się temu wszystkiemu przeciwstawić, żeby stanąć w swojej obronie.. I w obronie dziecka.. I myślę, że nie pozbędę się takich uczuć dopóki transfer się nie uda.. Dopóki nie poczuję tej więzi.. Tego uczucia, które czułam dzisiaj rano, zaraz po przebudzeniu..
Byłam w klinice zapytać jak tam wygląda w naszej kolejce.. Embriolog trochę mnie dobił.. Kolejna procedura utrudniająca adopcję.. Kobieta, która odda komórki musi po pół roku, kiedy są one gotowe do adopcji ponownie powtórzyć badania na swój koszt.. I wiecie jeżeli nadal się stara to pewnie powtarza je co jakiś czas i je dostarczy.. Ale jak się udało to ostatnią rzeczą będąc w upragnionej ciąży na która chciałabym wydać kilka stówek to powtarzanie badan.. Dopiero po powtórzeniu badań przez dawczynię, zadzwonią do Nas, my powtarzamy badania jak jest wszystko w porządku to dopiero przystępują do rozmnażania komórek..
Zatem czekam.. Zastanawiam się nad równoczesnym pójściem do ośrodka adopcyjnego.. Chciałabym działać bo czuję, że nic nie robię, a powinnam!!! Ale usłyszałam ostatnio czy to nie jest oszukiwanie samej siebie.. I przyszłego dziecka.. Że powinnam się zdecydować RAZ na jeden kierunek i w tym kierunku dążyć.. Nie zgadzam się z tym, ale ta myśl mnie męczy.. Chyba na prawdę nie umiem zdecydować.. Motam się i tyle..
22 dc
10 dpo
Wczoraj znowu upiekłam ciasto czekoladowo gryczano jaglane, bo tamto mi zjedli. Wole tym się zapchać do kawy, niż tikitakami czy czekoladowymi mikołajami (mam jeszcze z grudnia).
Nastrój mam trochę lepszy dziś 
Jestem z siebie dumna, że nie korci mnie beta ani test ciążowy.
Za to porąbanych snów ciąg dalszy. Śni mi się że tracę pracę i muszę zaczynać wszystko od zera, nie mam męża i wydzwaniają do mnie byli faceci z wyznaniami miłosnymi. I że mieszkam w wynajętych pokojach/mieszkaniach w Warszawie. Masakra.
W pracy mi dzisiaj szybko zleciało. Zostało tylko posprzątać i przygotować się do weekendu.
Delikatnie pobolewa mnie podbrzusze, czasem kuje z prawej strony.
6.05.2017
19 dzien cyklu
Kolezanka byla ze swoim, pogadalismy i siedzielismy do 3.00 nad ranem 

Rano sie obudzilam przed 7 no i co nie bede spac...
Nasi faceci zapili troszeczke.Ale czasem trzeba dla zdrowotnosci...
Facet ktory nie pije myszami smierdzi- jak to moj dziadek mowi.heheh 
Rano byla
.Musialam troszke zbalamucic męża.
A co do moich objawow boli mnie podbrzusze...
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2017, 12:53
1cs 36dc
U mnie bez zmian, ale po czwartym negatywnym tescie juz sie nie ludze, tylko czekam grzecznie az ten cykl sie zakonczy. W przyszlym cyklu histeroskopia, badanie homocysteiny i przede wszystkim zdrowy tryb zycia. Mniej stresu, wiecej spokoju:)
Latwiej jest na wiosne, bo slonko na zewnatrz daje nadzieje, daje sile do pracy nad soba.
W nastepnym cyklu juz nie bedzie niesmialo, tylko starania pelna para. Tyle bede miala serduszek na wykresie ze Wam sie zrobi niedobrze, jak po zjedzeniu tortu:) promiss!
Dziekuje Wam ze jestescie, gdzies tam w internetosferze, dziekuje za kazdy znak ze jestescie ze mna. To bardzo pomaga i daje rownowage:)
tempka się trochę podniosła, ale nie ma co się ekscytować. Dzisiejszy dzień jakiś taki męczący, pewnie przez tą pogodę, bo ciągle pada. Położyłam się popołudniu na drzemkę 2 godzinną ( jeśli można to nazwać drzemką hihi ), jak wstałam to po 20 min byłam tak senna, że chętnie bym wróciła do łóżka na dalszy sen, no ale niestety obowiązki wzywają, projekt przecież sam się nie zrobi
.
Dzisiaj dalsze skurcze, bóle w podbrzuszu i pachwinie. Dodatkowo doszły kłucia w górnej części brzucha ( tak w okolicy pasa). Trwają dosłownie sekundy, ale są bolesne
, aż sie boje od czego to.
Mój NieMąż zrobił sobie niedawno kolację, a mnie na sam widok i zapach aż zemdliło. Fuuuj nawet jak o tym piszę to robi mi się niedobrze ...
No nic mykam robić projekt... ale przedtem chyba pomaluję sobie pazurki hihi. A co też mi się coś od życia należy, trzeba dbać o swoje dobre samopoczucie no nie? 
Buziaki :*
Nowa dieta daje sie we znaki. Pierwsze dwa dni były ok. Dziś jest fatalnie. Cały czas chce mi sie jeść, boli mnie żołądek, zaczyna mnie bolec głowa. Cieżko mi wytrzymać bez makaronów i ziemniaków. Rano zjadlam 2 kromki zbytniego chleba. Obiad łosoś w ikei i mus truskawkowy. W domu całego kraba z kerfura i sok pomidorowy, potem orzechy włoskie. Teraz to zagryzają chlebem żytnim. Moze na kolacje miska kaszy gryczanej. Bez węglowodanów dziś nie zasnę.
Test znowu negatywny
5dpo wlasnie dowiedzialam sie ze moja siostra ktora nie planowala ciazy jest w ciazy... ahh zazdroszcze ale mam nadzieje ze bedziemy razem w ciazy chodzic 
http://static.pokazywarka.pl/5/2/1/4d4a2551cdc1c40cf46eef183f06e1ea_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/0/m/d/90a60d2b0a362858bf71e6ef08254756_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/8/o/8/50a82cf60280c8379261f5c25b8bc577_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/t/y/e/1d8e7aca64e8c7e884927ee60feaa63e_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/y/r/2/6a87febb13f1b465b6dc4018c23372e5_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/u/g/o/1ee83c6994b3be2e6dc8fad2d88248d9_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/u/5/z/42ddfbf786b8d8195f1183abfd3c4baa_orig.jpg
http://static.pokazywarka.pl/0/y/s/00d6884650116e2fa085d22e02242510_orig.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja 2017, 21:28
Monitoring... 4 pecherzyki.. 1.71, 1.41, 1.31, 1.1.
endo: 8,9mm
Dr owiedział ze te mniejsze i tak nie dogonią już tych większych pęcherzyków. Sensowne są te 2 większe.
Jutro kończymy stymulację. Zastrzyk z Pregnyl o 20:45 domięśniowo. Sama muszę zrobić, w udo. Punkcja we wtorek 9.05.2017 godz 8 rano.
Beznadzieja.. tyle kasy wyrzucone na marne kilka pęcherzyków, a może i żadnego zarodka z tego nie będzie 
Pewnie następnym razem inna stymulację mi zapisze, może długi protokół.. kurde, mam nadzieje ze mój M nie wyskoczy z tym ze do następnej procedury nie będzie chciał podejść 
Martwię się ze nie będzie w ogóle zarodków... mój M się zastanawia czy nie warto wycofać się w tym cyklu z punkcji i transferu i próbować w kolejnym cyklu ze zmienionymi lekami do stymulacji...
a ja jak myśle ze mielibyśmy teraz rezygnować to chce mi się płakać.. choć wiem ze szanse są małe...
Kurde, nie wiem co powinnismy zrobić.... 
Napisałam smsa do gina z pytaniem czy nie powinnismy przerwać.. zobaczymy co odpisze..
Tymczasem jutro rano badania krwi i moczu do zabiegu. Kurde, właśnie sobie przypomniałam ze nie kupiłam kubeczka na mocz... świetnie...
6 DC
Wczoraj była sobota z gatunku tych, które uwielbiam. Leniwa, z dobrym jedzenie, trochę z przyjaciółmi, trochę z rodziną, dużo pod kocem 
Dziś leje deszcz (jak co dzień...), a my na 10.00 jedziemy na komunię bliźniaków.
Okres powoli, powoli się kończy. Niech już ucieka i prędko nie wraca!
29 dc 18 dpo
Idę jutro do ginekologa, niech sprawdzi co jest grane. Piersi nadal mnie bolą, brzuch mniej boli niż wczoraj i tylko lekko ćmi. Szyjka nadal wysoko i chyba twarda.
A wczorajszy test negatywny dzusiaj rano pokazał delikatną kreskę, wiecej nie będę tak sprawdzać testów
Na przeziębienie:
- imbir (napar z cytryną i ewentualnie miodem), ważne - zjadałam te kawałki imbiru (mój mąż to nawet robił sobie z nim kanapki)
- płukanie gardła wodą z solą - co godzinę, nawet pół (nie długie płukanie, tylko 1-2 płuknięcia, ale często)
- inhalacje - ze wszystkiego co pod ręką: zioła, amol, sól, soda
- syrop z cebuli
- zjadanie czosnku żywcem - jadałam nawet po dwa ząbki naraz
- amol - nacieranie i wąhanie oraz (tak, powiem to na głos) zdarzyło mi się łyknąć 5 kropli amolu na łyżeczce cukru, tak jak zalecają
- łyk oliwy, jeśli gardło było super podrażnione
- picie jak najwięcej
Anula! Dzięki 
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 maja 2017, 11:40
1cs 37dc
Dalej nic. Juz nawet nie jest mi smutno o brak ciazy co bardziej sie martwie skad nagle takie zawirowania w cyklu? Zawsze byly pieknie regularne. Troche zrzucam to na karb dalekiej podrozy, ktora zaliczylam w kwietniu, moze to to.
Tymczasem odpoczywam niedzielnie przed dlugim i trudnym tygodniem ktory mnie czeka. W zwiazku z tym moim dodatkowym zadaniem na ten tydzien jest praca nad stresem:) i troche wiecej optymizmu, bo to Wam obiecywalam, a tu ostatnio same marne smuty...
Wszystkie ktore rozpoczynaja kolejny cykl staran sciskam mocno i przesylam same najlepsze ekstra plodne fluidy!!
Znowu jedno wielkie g... Jestem bardzo zla a lzy plyna po moich policzkach strumieniami znowu się nie pojawiła druga kreska nie rozumiem dlaczego naprawdę myślałam że tym razem się uda Już wiem że do trzydziestki nie urodzę dziecka mam dosyć czuję się bezradna nie mam nad tym kontroli. Mam juz wszystko w d...
Jednak w tym miesiacu bez IUI, bo mamy tyle na glowie, ze nie ma ani sily ani czasu zeby gdziekolwiek jechac, badac, czy inseminowac.
Gin przepisala mi FEMARĘ przez 5 dni, a jak skoncze w poniedzialek ide na zastrzyk.
W sumie nie wiem, czy ta stymulacja cos zmieni, bo ja mialam normalne owulacje, bezproblemowe.
Najwyzej bede miec piecioraczki <LOL>
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.