14 dc
Jakby coś się działo w prawym boku. Może to coś związanego z owulacja? Pytanie na które teraz nie znajdę odpowiedzi. Śluz jakby był bardziej wodnisty, wczoraj test owu z bardziej widoczną kreską ale jeszcze nie tak jaką trzeba. Po powrocie z pracy znowu zrobię test owu. Może dzisiaj będzie już pozytywny?
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 czerwca 2017, 08:55
druga beta wyniosła 1838
Progesteron 21,66
Troche sie uspokoiłam
Ale mój mózg dalej nie trawi tej informacji:)
umówiłam sie na wizyte jedna 13.06 a druga 20,06, i szczerze zastanawiam sie czy tej pierwszej nie olac bo po fakicie poczytałam opinie i szczerze mówiąc dno i wodorosty...
Ostatnio bardzo sie zaniedbałam olałam siłownie i całą resztę ale dziś mam mocne postanowienienie że ide ćwiczyć.
Na razie mogę powiedzieć tyle że sie boję....
Czego?
wszystkiego! jak sobie poradzimy, jak ogarniemy mieszkanie i w ogóle...
Z lubym nie ruszamy tego tematu jakoś specjalnie, on już sie cieszy a ja jestem przerażona.
Mam wrażenie że od kiedy dowiedział sie o ciąży to sie od siebie oddaliliśmy.
Jakoś tak wewnętrznie jest mi ciężko;/
W oczekiwaniu na Maluszka postanowiłam wprowadzić trochę zmian w swoim codziennym życiu. Zajmę głowę czymś innym niż tylko tematem ciąży, tak żeby nie zwariować. A żeby nie oszukiwać i nie odpuszczać - napisałam tutaj
Wierzę, że jak zadbam o zdrowszy tryb życia, zobaczymy w końcu upragnione dwie kreseczki
Wiem, że jak wrócę do sportu, poczuję się duuuużo lepiej. W końcu kiedyś to kochałam i do tej pory nie wiem jak to się stało, że odpuściłam wszystko. Zresztą pora zrzucić nadprogramowe kilogramy. Dodatkowo sezon owoców i warzyw w pełni, więc wjeżdża także zdrowsze odżywianie
Może znacie jakieś fajne przepisy na koktajle i sałatki? 
Witam się prosto ze szpitala. Dzień po terminie. Czop odszedł chyba raczej na pewno, skurcze przepowiadające są, rozwarcie na dwa palce jeśli dobrze zrozumiałam. Trzymajcie kciuki za mnie Aaa!!
Robiłam dziś sobie progesteron dziś mam 23dc i około 7dpo moje wyniki to
Progesteron. 15,9 ng/ml. Faza lutealna 0,37-18,4
17-Oh progesteron 2.143 ng/ml faza lutealna 0,6-2,3
Nie wiem jak interpretować wyniki bo pierwszy raz robiłam progesteron ale chyba miałam owulke
26 DC / 10 DPO
Po wczorajszych mdłościach ani śladu, prawdopodobnie były to mdłości mózgowe a nie ciążowe
Temperatura nadal wysoka, ale poza tym nic się nie dzieje.
Jutro ginekolog. Denerwuję się.
"Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć." - Mistrz i Małgorzata 
16dc, 2 stymulacja do IMSI
To już 16 dzień stymulacji w krótkim protokole, a tym razem miał być naprawdę krótki... Tia.
Byliśmy dzisiaj w klinice na podglądaniu i pobieraniu krwi. Wcale nie jest lepiej niż podczas zeszłej stymulacji, a tak się pierwotnie zapowiadało. Wtedy wyszło nam 11 pęcherzyków, a teraz pomimo 10 sztuk powyżej 10mm to tylko 8 rokuje (2 najmniejsze mają w tej chwili odpowiednio 12 i 14mm, a więc już nie dadzą rady dociągnąć do właściwego rozmiaru). Godzę się jednak z tym faktem, wiedząc, że nie mam jeszcze najgorzej, że inni cierpią bardziej (miriam, ka_tarzyna ściskam), a poza tym ostatnio dowiedzieliśmy się, iż z jednego pęcherzyka mogą wyjść nawet 2 dojrzałe komórki. Największe 2 pęcherzyki miały dzisiaj 18mm, reszta 15-17mm. Doszliśmy więc do momentu, w którym lekarz może wyznaczyć termin punkcji i tak oto dzisiaj ostatni raz kłujemy podwójnie, a jutro Ovitrell i w piątek nareszcie poznamy liczbę komórek! Oby tym razem nie miały tych przeklętych nadmiarowych/gigantycznych ciałek kierunkowych (tfu tfu tfu)!
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 czerwca 2017, 22:20
Dzisiejszy wpis będzie dedykowany kryzysowi...
Kryzysowi w związku.
Czy też przez to przechodziliście ? Rutyna wdarła się do naszego związku i chyba przeświadczenie,że to wszystko za długo już trwa. Bo ile można kochać się mając/tracąc/łudząc się nadzieją, że "TEN" cykl będzie szczęśliwy...Ile to będzie jeszcze trwało ? A co jeśli to strata czasu, bo dziecko się nie pojawi ? Wcześniej nie dopuszczałam takiej myśli. Ale co "jeśli"? Kiedy udać się do kliniki leczenia niepłodności ? Kiedy wytoczyć wreszcie wszystkie ciężkie działa ?
Za radą Pani dr mieliśmy kochać się co 2 dni, a jak przez 6 miesięcy nic z tego nie będzie, to wrócić do niej. A tu po (zaraz kończy się ten cykl) 2 cyklach Mąż mi mówi,że ma dość rutyny,że czuje się jak para staruszków, których rutyna przemieliła i wypluła...Najlepiej nic nie robić i narzekać..."Starania mnie przerosły"..słowa Męża.
Nie wiem co mam robić...co myśleć...
Wpis z wizyty 1.06.2017 (34+6) - szyjka miękka, skrócona, wewnętrzne rozwarcie na palec, zewnętrznie zamknięta. Gin powiedział, że powinna wytrzymać do ciąży donoszonej a potem niech dzieje się co chce.
A do ciąży donoszonej zostało 9 dni od dziś (35+5)
- do terminu porodu z OM 30 dni 
Od wizyty prawie co noc śni mi się że rodzę i budzę się trochę zawiedziona że to jeszcze nie teraz. A czas zwolnił i wydaje mi się, że doba trwa 2x dłużej.
Zosieńko kochana, wychodź zaraz po przekroczeniu tej magicznej granicy, bo już nie mogę doczekać się kiedy Cię przytulę i wezmę w ramiona. Jesteś naszym największym cudem, na który czekaliśmy ponad 2 lata 
Ciężko mi uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, że za chwilę spełni się nasze największe marzenie 
Wczoraj kolejne plamienie...5 dni przed okresem. Pojechałam do lekarza sprawdzić co się dzieje - nic złego Lekarz nie stwierdził i polecił zrobic betę w poniedziałek..
25 dzień Cyklu
( 9 dpo )
Postanowiłam wkońcu coś tu nastukać 
Zrobiłam kawę, usiadłam wygodnie i piszę .. 
Chyba się przeziębiłam, kicham i smarkam się od kilku dni - nie lubię tego ...
A może to ta zmienna pogoda? 
Miałam być silna, wyluzować i spokojnie zajść w ciąże...
taaa marzenia....
U mnie znowu nic z tego, kolejny a już 40 Cykl Starań znowu nic nam nie przyniósł...
Siedzę całymi dniami w domu i myśle, nawet pracy nie mogę znaleźć. 
Cycki mnie strasznie bolą, zrobiły się takie duże - na okres
mam bóle miesiączkowe - na okres
temoeratura bardzo niska - na okres ( aczkolwiek codziennie ok. 4 rano wstaje do łazienki, czy to może zakłócić temperaturę ? - mierzę ją codziennie o 7 )
plecy mnie bolą - na okres
Nie wiem czy odstawić już dupka ? Znam swój organizm i wiem że nic nie wyszło.
W sumie poczekam bo mówił 10 dni brania to poczekam.
życie jest cholernie nie sprawiedliwe 
od kilku dni mam mega dziwne sny, w tym z dzieckiem - MOIM 
Piękne sny, szkoda że to tylko sny ...
Tak myśle że w nowym cyklu zaczne u lekarza temat inseminacji, może to nam pomoże.
i jeszcze muszę mu powiedzieć czy nam zrobi badanie na wrogość śluzu - bo tego nie mieliśmy a może tu tkwi problem ? 
Tylko nie wiem co ten mój lekarz na to powie bo jak mu na początku pokazaywałam temparatury i wykresy to powiedział że to jest nie ważne i takie tam ..
u mnie cisza, zawieszenie. w przyszlym tygodniu wyjazd nad morze..... akurat slabo sie sklada, bo gdyby ten cykl byl stracony, to @ wypada dokladnie na wyjazd
ehhhhh szkoda, ze nie ma testow ktore pozwalaja na wczesniejsze wykrycie w domowych warunkach.
ale jesli mam byc szczera to ten cykl raczej nie jest owocny. jakos zero entucjazmu, brak totalnej nadziei.
czekam na wypoczynek szczerze mowiac.
15 dc
Podejrzewam że może wczoraj albo dzisiaj mogłam mieć owulacje
Oczywiście próbowałam meża zachęcić do działania ale się nie udało.
Myślałam że nasza rozmowa po wizycie u gin coś dała do myślenia i nie będę musiała wypowiadać słów"mam owulacje". To takie " medyczne". Rycząc mam myśli w głowach: po co mierzyć temperaturę, po co mam iść na badania, po co robić testy owu,po co brać ovarin? PO Co????? Jak w dniu kiedy może się udać mąż mnie odpycha?????!!!!!
Ciąża rozpoczęta 29 kwietnia 2017
29.05.2017 miesiąc po stracie fasolinka zobaczyłam znowu dwie kreski 
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 czerwca 2017, 11:51
Biję się dzisiaj z myślami czy czasem nie napisać na spokojnie list do mojego męża. Miałabym wtedy czas na przemyślenie co dokładnie chce mu powiedzieć i był by to dobry wstęp do rozmowy. Jeszcze ten temat przemyślę, bo różne mi myśli chodzą po głowie.
29.maja .2017 roku zrobilam tescior wyszly dwie kreski odrazu widoczne nie jak poprzednim razem.równy mieisac po kwietniowej stracie dowiedzialam sie że znowu jestem w ciązy..
mam multum obaw czy wszystko w porządku ...9.06.mam pierwsza wizyte u gina...boje sie zeby znowu to nie byla ciaza biochemiczna...
Jestem znów, wróciłam nie na długo.
23 dc. 4 dpo
Chyba mój przedostatni cykl z ovu. Mam wrażenie ze dookoła mnie jakaś plaga. W rodzinie dwie w ciąży, dwie koleżanki. Wszędzie wszyscy w ciąży. Bez ovu, bez wiedzy kiedy maja ovu. Tak po prostu im wyszło. I ja chyba sobie dam spokój. Owulacja wcześniej dwa razy wypadała mi fajnie z
za to przesunęła mi sie teraz i tak średnio to wyglada. Zeby było ciekawiej i zeby mi sie w życiu nie nudziło to złapałam infekcje. A zeby tego było mało to załapałam rowniez grypę. Infekcja koszmarna, a od wczoraj węzły, gardło. Masakra.
Dup dupa dupa. Niestety nie wytrzymałam i zrobiłam test dziś w dzień spodziewanej miesiączki i negatyw nawet cienia nie było. Nic a nic. Biel vizira. I dziś to już raczej czuje @ w ledzwiach. Chociaż ja juz sama nie wiem co mi mój organizm przekazuje.
Znowu mam dość

25dc 10dpo
Wczorajaszy dzien byl oczywiscie cudowny! Kocham mojego M! 
Dzis plamienie ?!? Troszke wczesnie, ale z 2 strony dzis ostatni dzien luteiny.
Jak znam swoj organizm jutro okres...
Wczesniej niz sie spodziewalam ale lepiej wczesniej niz po 42 dniach !
Nie myslalam w tym cyklu o testowaniu, czulam ze to nie teraz i wiecie co... Nie rusza mnie to. Dawniej czulam sie z tym bardzo zle ale teraz: bedzie co ma byc!
Ps. Dzisiaj Szef zaproponowal mi wyzsze stnowiko i podwyzke !
Jak przyjdzie pora bedzie wiecej do wydawania na Dzwoneczka 
... Bo czym jest zycie jesli nie potrafisz cieszyc sie ze zwyklych dni... 
Urodziłam 30.01!!!
Mateusz 3400g 57 cm
Poród blyskawiczny-sn bez znieczulenia
Ok 10:30 zaczęły się skurcze jeszcze do zniesienia co 8 minut. Siostra u mnie była to szybko leciał czas. Poszłam pod prysznic. Nie przeszły. Ok 14 były już bolące, skupilamam się na oddechu. Były co 6-7 minut. O 14 wstał Maciuś z drzemki, mąż dał mu zupę. Powoli dopakowalam się, zjadłam, ubrałam i ok 15:20 wyjechalismy. Już było kiepsko. Jak stałam to skurcze nawet co 2 minuty.
Przed szpitalalem pozegnalam się z mężem i maciusiem. Nie ma odwiedzin ani porodów rodzinnych.
Musiałam w bólach wypełnić ankietę covid, pobrali wymaz z nosa, potem czekanie na wynik na izbie. Prawie płakałam. Aż facet pytał czy kogoś wolac. Wynik negatywny.
Na wózku zawieźli mnie na porodowke, pytali czy czuje parte bo skurcze co 2 minuty.
Ale jeszcze nie.
Położyli pod ktg bo musi być zapis. Było chyba ok 16. O 16:20 odeszły wody, czop. Rozwarcie 3 cm a godzinę później już 10 cm. Parte trwały 5 minut. Delikatnie nacięli. 17:30 urodził się Mati❤❤❤ jest idealny.
Poprosiłam w planie porodu aby sprawdzili wędzidełko, podcięli jeśli potrzeba ale jest ok. Ładnie się przystawia.
Żółtaczka jest fizjologiczna, jesteśmy od środy w domku. Zrobili USG główki, jamy brzusznej. Wszystko ok. Ma lekki rumień noworodkowy.
Maciuś biegał ze szczęścia jak wróciliśmy. Co chwila patrzy na Mateusza w kolysce. Trochę go budzi bo jest głośny a widać Mati lubi spokój.
Muszę go czsami budzić na karmienie bo śpi dłużej niż 3h a zależy mi na laktacji. A czasami wręcz wisi na cycu.
Nie był dokarmiany mm.
Była już polozna a wizyta w póź w czwartek 10.02.
Noce różne bo to jeszcze zmienne, dziś w miarę a wczoraj nie spałam 22-4 bo to kupy walił i co odłożę placz albo czkawka.
Maciuś śpi z mężem w innym pokoju. Najpierw w swoim łóżeczku a jak płacze w nocy to do meza przechodzi.
Teściowa mi jedzenia ugotowała. Będę żyć 😁
Oby do wiosny!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.