Kurczę czy tylko ja mam od wczoraj problemy z dostępem do Ovu? Ciągle strona nieczynna :|

Dzisiaj zrobiliśmy badanie testosteronu u męża. Było ok. 230, jest 380, jest nieźle :)

Kibicujemy naszym w meczu z Rumunią, ale mam 10 dc, więc chyba jedno piwko nie zaszkodzi :)

gozik "Miłość na szkle" po stracie 9 czerwca 2017, 07:37

25dc , 11dpo, 16cs, 3cpp

Zacznę może od wczorajszego dnia. Moja ciężarna koleżanka z pracy,która jest już na L4 ciążowym zadzwoniła wczoraj do mnie. Uwaga, uwaga - a po co ? Wykazać się mega EMPATIĄ....Zaczęła płakać mi do słuchawki,że będzie miała Synka. Całą drogę do domu po USG przepłakała,bo ona chciała mieć Córeczkę....że ma dość ciąży, bo ciągle wymiotuje, a przez to schudła.Na koniec zapytała jak nasze starania. Powiedziałam jej wprost,że baaaardzo jej zazdroszczę jej stanu,że starania nas dobiją.Albo zaraz zajdę w ciążę, albo zmieniam robotę, bo moja psychika dzięki pracy szoruje glebę i tak jest dzień w dzień. Po jej telefonie rozpłakałam się jak bóbr.Zastanawiam się w którym tyg ciąży teraz bym była, czy to była by dziewczynka czy chłopiec...Czemu jednym udaje się od tak, a dla innych starania to gehenna, stres oraz kupa wydanej forsy na monitoringi, lekarzy, badania...Serio, nigdy tego nie pojmę.
Zrobiłam dziś test, oczywiście nie zaskoczyłam się wcale, a wcale, rażącą biel przyjęłam spokojnie. Dobrze,że pregnyl zakupiony - czeka na przyszły cykl. Potrzebuję urlopu...i CUDU.

30 dc

test negatywny
temp 36,67 czyli spada.
Czekam na @, pójdę w najbliższym cyklu do gina podejrzeć, czy mi te pęcherzyki w ogóle rosną.
I zrobię TSH i FT4.

Piję teraflu bo już nie mam siły do mojego gardła. Ten weekend, jak tylko skończę pracę w sobotę - spędzę w łóżku.

I tak oto kończy się powoli mój 11 cykl.
Czekam na 12. Jubileuszowy kuźwa :(

4 DC, dziś tylko plamienie.
Dziś wraca mąż, nie wiem czy będą przytulanki bo jak stwierdził niech się okres dobrze skończy... no cóż pójdę wcześniej spać.
Chociaż nie wiem czy mam ochotę w sumie.
Wczoraj dowiedziałam się o ciąży w rodzinie i to bliźniaczej!
Zabolało... zwłaszcza że równo wczoraj minął mc od straty mojej kruszynki, a tu taka wiadomość... no ale cieszę się bo bardzo ich kocham. Może i nam się uda... KIEDYŚ...


Ostatnio dookoła mnie są same pretensje, rodziców do mnie, męża, szefa... zaczynam wszystkim zawadzać... wkurza mnie to!

Mam wrażenie że jestem kłębkiem nerwów, a w takim stanie nie dziwię się że się nie udaje.

19dc, 2 stymulacja do IMSI, PUNKCJA!

No to za niecałe 2 godziny będzie po wszystkim. Za wcześnie wstaliśmy (podziękowania dla mojego obłąkanego na punkcie suczek psiaka!) i teraz będąc gotową przed czasem zaczynam się stresować... Na samą myśl o wenflonie robi mi się niedobrze. Odzwyczaiłam się... Oby wbijała go moja ulubiona pielęgniarka. Poza tym to całe usypianie (czy się obudzę??), przywiązywanie do stołu (czy z niego nie spadnę??) i kłucie jajników (czy im się coś nie omsknie??) również nie napawają mnie optymizmem w stosunku do dzisiejszego dnia... Eh trzymajcie kciuki, by choć komórek było bez liku!

Agar88 Czekając na największy skarb 9 czerwca 2017, 08:42

@ przyszła i przyniosła łzy

10dc

No i znowu piątek, tak szybko zleciał mi ten tydzień, że jestem w szoku :) Stwierdziłam, że odpuszczę sobie ten cykl, jedynie porobię badania w 2 połowie cyklu (progesteron i prolaktyna). Mam nadzieję, że bromergon nie rozregulował moich cyklów i dostane tak jak miało być. Przy kolejnym cyklu obiecuję sobie, że pójdę do lekarza na ten monitoring. Jak na razie piję siemię, łykam kwas foliowy i co drugi dzień witaminkę E z mężem :) Nie wiem czy to za sprawą tego wszystkiego czy mojego wyluzowania ale już 5 razy w tym cyklu <3 moje libido skoczyło no swoje wysokie obroty, a mąż tylko się ze mnie śmieje jak patrze na niego swoim wzrokiem :D

Ponadto wszystko odliczam dni do zdjęcia aparatu, jeszcze tylko 25dni i koniec mojej ponad 2letniej przygody z tym żelastwem! :D Tak bardzo się cieszę i nie mogę się doczekać by w końcu przypomnieć sobie jak wyglądałam bez aparatu :)

Tak sobie myślę, że już tyle czasu staramy się o dziecko, że te 2 kreski wydają się takie nieosiągalne, ale wewnątrz czuję, że prędzej czy później na pewno będę w ciąży. Wiem to, czuję to i wierzę w to! :)

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 9 czerwca 2017, 18:13

kupilam dzisiaj dwa testy...z przeznaczeniem na jutro i tak mnie korci zeby teraz sikac...ahhhh ale poczekam zeby z porannego bylo...ojjj dobieram sie do tych testow ciagle hehe

21t2d

Hejo, hej świecie! Ostatnie dni zdecydowanie przesypiamy ;-) Dzienna 3godzinna drzemka musi wpaść, bo inaczej jestem nie do życia i snuje się jak cień. Dodatkowo kawka mrożona na podniesienie ciśnienia, bo głowa pęka a ciśnieniomierz pokazuje 98/57 :-P

Piękna pogoda za oknem kusi swoimi urokami i promykami słońca muskającymi delikatnie nasze ciałka.. Ahh aktualnie tę piękną pogodę nadal podziwiam z balkonu, a opalanko raczej nie wchodzi w grę.. Mimo iż dostałam pozwolenie na wyjazd na działeczkę nad jeziorkiem to niestety ostatnio pogoda w weekend jest nieznośna i nie sprzyja takim wyjazdom. Ten weekend się zapowiada całkiem, całkiem więc może skorzystamy :-)

Tośka ma swoje ulubione zajęcie - skopywanie Maminy od środka :-P Najczęściej w czasie gdy owa Mamina zasypia po długim dniu. Heh. Ostatnio dużo słuchamy muzyki. Trzeba wyrobić dobry gust hihi ;-) Góry pokażemy jej jak już się urodzi <3

Brzuchol rośnie. Mam wrażenie, że nawet z dnia na dzień jest coraz większy a waga nieubłaganie w górę! Dzizass! Przecież ja wcale nie jem tak dużo heheh :-P

2py9dgl.jpg

Ostatnio trochę przystopowałam z wyprawką, bo doszłam do wniosku że najpierw trzeba zrobić remont w pokoju, kupić meble i dopiero potem dokupywać resztę, bo tak to będzie się to przerzucać z kąta w kąt. Zresztą zaraz połowa czerwca, a ani się obejrzymy i będzie połowa lipca i wchodzimy w III trymestr ajajajaja :-) Więc sezon na szukanie odpowiednich i wymarzonych kolorów farb uważam za otwarty :-D


hchy9n7331bi2osr.png

==============

Letrox 125mg 1x1
Cyclo3fort 2x1
MagneB6 3x2
MamaDHA Premium Plus 2x1
Duphaston 3x1
FemiSept Uro 2x1

==========

Wizyta u gina

13.06
27.06

==========

Panie Boże Czuwaj Nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 czerwca 2017, 16:13

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 9 czerwca 2017, 10:43

Rozmowa o pracę nr 2.

Pani dyr stwierdziła po moim wyglądzie, że nie poradzę sobie z dziećmi, bo ma okropną klasę 6 i oni już "niejedną drobną blondynkę pogonili". Nakazała mi przeprowadzić lekcję w tej najgorszej klasie, żeby mi udowodnić, że sobie nie poradzę z utrzymaniem ich uwagi i dyscypliny. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie ma znaczenia jaka to będzie lekcja, a jak opowiadałam o tym jakie rzeczy robię na zajęciach i jakie mam zaplecze metodyczne i że dużo się szkolę (tak, na własny koszt...), to nie chciała tego nawet słuchać. I wcale się nie zdziwię jak rzeczywiście sobie z tą klasą nie poradzę, bo przecież relacje z uczniami wypracowuje się od początku roku i trochę to trwa, a ona mnie wrzuca specjalnie (co przyznała) do rozbrykanej klasy. I lekcja będzie prowadzona przed komisją - ona, wicedyr i nauczyciel angielskiego. Niezły cyrk!
Po pierwsze zaczęłam się zastanawiać, czy takie podejście (bo drobna blondynka to ją przetestujemy) nie podchodzi pod paragraf z kodeksu pracy o dyskryminacji, a po drugie przypomniałam sobie "standardy" panujące w szkołach państwowych i już wiem, czemu nie chciałam dalej się w to bawić. Teraz tylko mam taką zagwozdkę - jak nie pójdę na próbną lekcję, to ta miła pani pomyśli, że się przestraszyłam, a jak pójdę i nawet dobrze mi pójdzie, to i tak nie chcę tam pracować. I w sumie nie wiem co robić.

27dc 12dpo

Chyba jednak nie tak dobrze znam swoj organizm :P
@ jeszcze nie ma, ale czuje ja juz za rogiem. Skad wiem??? Podły humor, urodzona zołza, i zjadlabym wszystko !
Naszczescie z pierwsza kropeczka @ robie sie potulna jak baranek ;)

Dokladnie za tydzien odwiedza Nas Rodzice <3 - tesknie za domem :(

Rok temu kiedy odwiedzili Nas w maju, uslyszeli najszczesliwsza nowine <3
... Po wykwintnym obiedzie, ktory dla Nich przygotowalismy, przyszedl czas na pyszny deser - Lody kokosowe w skorupkach kokosa (mmm...). Rodzice dostali dwie skoropki : Jedna z lodami a 2 do gory nogami.

Na trzy czte... RY!!! podniesli kokosy i ukazaly sie male fioletowe smoczki <3

Radosc, placz, szczescie <3 pieknie wspomnienie, niestety nie zakonczylo sie ono pozytywnie.
Smoczki maja do tej pory <3

Szkoda ze teraz nie mamy dla nich tak pieknych wiesci :(
ale mamy co swietowac ;)

Milego dnia Kochane :*

31+1

Dziś prawie padłam.

Stoję sobie w mięsnym za serem królewskim, bo mi się zachciało i nagle czuję,że robi mi się ciemno przed oczami. Pomyślałam "spoko, zaraz przejdzie" , ale nie. Widziałam coraz mniej, słyszałam coraz mniej i nie wiedziałam czy odejść,czy prosić kogoś o pomoc . Na szczęście nadeszła moja kolej. Wzięłam ten ser, ale nie słyszałam swojego głosu.. nie wiem ile zapłaciłam. Wiem,że pani zapytała się mnie,czy mam 64 gr. Zaczęłam szperać w portfelu, wzięłam jakąś monetę i ni chuja nie widziałam ile trzymam. Powiedziałam że nie mam.

Wszystko z tego sklepu pamiętam jak za mgłą. Udało mi się wyjść chwiejnym krokiem , usiadłam na jakimś murku w cieniu cała mokra i zadzwoniłam do Przemka się pożalić. Niepotrzebnie to zrobiłam, bo teraz będzie sapał jak tylko gdzieś wyjdę :/

Weszłam do rossmana po wodę i wróciłam do domu, ale nadal dupiato się czuję. Czasem widzę jakieś latające kropki po suficie, trzęsą mi się ręce i ogólnie jakaś roztrzęsiona w środku jestem.

AleksandraW Udało się! cud ! 9 czerwca 2017, 12:32

zaspałam do pracy!! = brak śniadania = bardzo niedobrze.
dużo śluzu, czekam na krwawienie z odstawienia. dziś 3 dzień bez pigułek. I'm waiting patiently.

key_b Walka z wiatrakami.... ;-) 9 czerwca 2017, 14:01

U nas na razie cisza, znaczy brzuch mam wzdety jak balon, mam dziwne uczucie w żołądku i generalnie czuje się jak zbity pies, ale to raczej pogoda albo jakieś inne czynniki, już się nawet nie nakrecam.

Mam super plan na siebie i ostatnio tylko o tym myślę ;) będę działać ze swoim biznesem i oby wszystko poszło po mojej myśli!:)

28 DC / 12 DPO

Informacje, które wczoraj otrzymałam od lekarza może i nie są bardzo złe, ale dobre wcale. Tak czułam, że dopiero teraz zaczną się tarapaty. Jestem wściekła, cały dzień chodzę jak osa. Głupia wolałam żyć w nadziei, że wszystko jest super a nam zwyczajnie brakuje szczęścia... Nic nie jest super. Boże, co my zrobimy jeśli badanie nasienia ujawni jakiś problem ze strony męża? Przecież my się pozażeramy jak będę kazała mu zmienić pracę! Co innego jak obie osoby są na miejscu, wtedy można walczyć i to może przynieść jakiś efekt. A my? Widzimy się tylko w weekendy i to przy dobrych wiatrach! Jeśli do tego dojdą problemy zdrowotne to czarno to widzę... Ten natłok informacji mnie przerasta, nie jestem w stanie skupić się na niczym innym. Boże, dlaczego nas to spotyka?! Dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe?! Jak my będziemy dalej żyć jeśli okaże się, że nie możemy mieć dzieci?! Nie mam na to siły, odechciewa mi się wszystkiego. Tylko ryczę jak głupia, jestem przerażona...

An1 Mama dwòch aniołkòw 9 czerwca 2017, 15:57

17 dc
Temperatura spadła, nie wiem czy to kwestia owulacji czy tego że mierzona godzinę wcześniej niż zwykle. Szyjka rani hmmmmn zamknięta???? Nie jestem do końca pewna. Gdyby się okazało że to owulka to pięknie byśmy wcelowali. Zobaczę co na to dzisiaj test owu i co przyniosą kolejne dni

Nie zaglądam tu codziennie, bo nie chcę się wiecznie nakręcać, wiecznie myśleć o planowaniu ciąży,bo idzie zwariować, ale dzisiaj muszę odnotować ważną sprawę.

Wczoraj mąż odebrał swoje wyniki nasienia. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie w jakiej klinice się je wykonuje. Trochę żałuję, że nie w tej samej co dwa poprzednie razy (Bocian), ale tą CC poleciła nam gin. od naprotechnologii mówiąc, że niby oni dokładniej robią badania na bakterie, które w innych klinikach nie wychodzą. Zaryzykowaliśmy i ad rem...

Morfologia była wcześniej w grudniu 1,9%, po 3 mies. Profertilu 0%(!), a po kolejnych 3 mies. z Profertilem, Stymenem, Clostilbegytem i Dihem - 6%!!!!!!!!!!!!
Myślałam ,że się rozpłaczę w pracy jak mi maż zadzwonił z tą nowiną, z radości oczywiście :)

Mam nadzieję, że zmiana miejsca badania tego nie spowodowała... Szczerze mówiąc, to te wyniki w Bocianie w wersji wydruku wyglądały bardziej profesjonalnie niż te w CC - uzupełniona ręcznie tabelka.(Boże, mam nadzieję, że ktoś się nie pomylił, brrr)

Pozostałe wynik męża w miarę w granicach norny, chociaż mogły by być znacznie lepsze.
typ A - 15%
typ B - 21%
typ C - 6%
typ D - 58% :(

Niby powinno być A+B > 50%.. to jeszcze nam daleko, ale z drugiej strony na tym wyniku piszą że morfologia powinna być >14%... a ja czytałam, że morfologia >4% (WHO), więc może norma A+B >32 (WHO) też jest bliższe prawdzie - to cieszyć się czy nie???

plemników żywych 92%
liczba w mln/ml - 27,8%
liczba w mln ejakulatu - 72,3%

To tak z grubsza.

Jak w poprzednim cyklu nie wyszło to tylko już się nastawiałam na inseminację w jakiejś klinice. Ale po tej poprawie na 6% postanowiliśmy jeszcze pójść do tego lekarza mężowego, który mu zlecił leki na poprawę i dopiero po tej wizycie zobaczymy czy nadal strzelać na "ślepo" czy zdać się na większe wspomaganie przez inseminację.

Mam dylemat wewnętrzny, bo wolałabym naturalne poczęcie, ale nie mam już cierpliwości na czekanie, lata lecą. Chcę szybko już i środkiem do tego wydaje mi się inseminacja.

Druga sprawa - przestałam w tym cyklu brać Ovarin. Dwie lekarki już powiedziały mi żebym nie brała skoro nie mam PCOS. W cyklach z Owarinem miałam wykres w miarę unormowany, teraz mam Himalaje przeplatane Beskidami - może jednak ten Ovarin regulował mi cykl? Z tym też poczekam na wizytę u mężowego lekarza, bo to w końcu on mi doradził Ovarin. Hmm. to w sumie już nasz wspólny lekarz :)



Wiadomość wyedytowana przez autora 9 czerwca 2017, 20:26

...............

Już po wszystkim. Mam doła. 10 pęcherzyków, a wyciągnęli tylko 8. Z tych 8 tylko 5 zawierało komórkę. Z tych 5 komórek tylko 4 były dojrzałe. Z tych 4 tylko 2 nie były całkowicie zdegenerowane i coś rokowały. Z tych 2 tylko 1 nadawała się tak naprawdę do zapłodnienia...... Drugą zapłodnili pomimo słabego wyglądu, bo i tak było mało. Nie wiadomo czy którakolwiek się zapłodni, a co dopiero czy zacznie się dzielić.

................

Tyle kłucia, cierpień, wyrzeczeń, ogrom kasy na kolejną stymulację i po co to wszystko???
Ja już w nic nie wierze.

Strasznie bezwzględne są wobec uciekającego czasu starania o dziecko . Nie znoszę 4 tygodnia cyklu ( a może ciąży ? ) . Człowiek tylko myśli jak tu nie zwariować i jak przeczekać do dnia okresu . Przez to czekanie czas ucieka nam tak szybko! Teraz sobie myślę, że przez ponad rok chciałam , żeby każdy miesiąc mijał jak najszybciej. Bałam się cokolwiek planować , bo może będę w ciąży ?! I wiecie co ? Nadal tak mam. Zamiast planować wakację to ja myślę czy przypadkiem w sierpniu nie będę już w ciąży........ zamiast chwytać dzień ja modlę się żeby miesiąc szybciej minął :(

34+1

Od poniedziałku męczą mnie straszne skurcze i bóle @. A od wczoraj doszły bóle krzyżowe promieniujace na pośladki. A z rana zauważyłam odchodzacy czop, na szczescie nie cały no ale coś tam bylo.
A dzisiaj mialam wizyte i tylko moja intuicja się potwierdziła ale po kolei :)

Nikola waży 2239g i jest slodziutka <3 wszystko z nią dobrze.
Natomiast moja szyjka ma 1cm albo 1,5cm / rozwarcie mi się pojawiło / czop odszedł no i Niki już jest niziutko. Mam wytrzymać 1,5 tygodnia przynajmniej. Mam luteine dowcipna i magnez oraz odpoczywać. A w razie czego mam skierowanie do szpitala na podanie sterydow malej albo przy nasilajacych sie bólach i skurczach mam niezwlocznie leciec na IP.

Tak więc u mnie powoli sie rozkreca ;)
Mam nadzieję, że Niki się wstrzyma troszke i poczeka :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)