Wizyta u lekarza na NFZ eee... dla kogoś kto nei może zajść naturalnie to przechlapane. Byłam w takiej sytuacji z nieregularnymi miesiączkami a zapisywała mi tylko luteinę. Bo jak chciałam zajsc w ciążę to nie mogła mi antykoncepcji zapisać. A wyników nie robiła i nie chciała nawet zlecic. Przestałam wtedy chodzić jak sama prywatnie zrobiłam wyniki hormonów i poszłam zapytać się co robić jak mam podwyższone... Powiedziałą " nie mogę nic zrobić" Przestałam do niej chodzić i po prawie dwóch latach jestem w klinice niepłodności, młodsza nie będę a zegar biologiczny wzywa! Woła ! Krzyczy !Wlasnie, jak nie pojdzie sie i nie zaplaci to sie nie przejmuja. A teraz place i wien za co!
oby i Tobie sie powiodlo!PatuŚ! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2017, 06:02
Dziś 6 dc więc wracam do żywych i do dalszych starań
No i kolejny miesiac - dupa 
Piję wiec wino różowe, a w piekarniku suszą się bezy.
Mam nadzieje, że przynajmniej wakacje nam się udadzą...
Dzisiaj rano jest delkatne plamienie. W nocy tylko poczułam chwilowe lekkie kłócie w okolicach prawego jajnika. Poza tym żadnych oznak nadchodzącego okresu. Oby te plamienię dzisiaj przerodziło się w normalną miesiączkę.
A więc tak - rodzice mega szczęśliwi. Matka już włącza swój tryb opieki - zadzwoń jak dojedzisz, tu masz kompot, owoce, warzywa... Tata z koleijuż myśli jak podwyższyć mi macierzyński. Wybralu już wózek i nowe auto dla mnie, bo przecież musze miec większe. Oczywiscie mam przyjechać na obiad. Co więcej? Mdłości brak. Wciąż też nie mogę spać. Dziś na nogach od 5.00. Od dwóch dni mam także ból gardła. Oczywiście pobiegłam dziś do lekarza. Nic niepokojącego nie widzi. Kamień spadł mi z serca. Remont niemal na ukończeniu. Tylko nie ma kto wszystkiego posprzątać... Czy Wy myjecie okna w ciąży? Robicie generalne porządki? Ja się boję... staram się nie nadwyreżać. Okna zupełnie odpadaja....
4 tydzień 6 dzień
Wczoraj powtórzyłam betaHcg i przyrost wynosi 202% czyli nie jest źle. Niestety gorzej z tarczycą. Norma dla 1 trymestru to 2,5 a ja mam 2,54. Co gorsza wizytę u endokrynolog (prywatnie) mam dopiero na początku września i do tego czasu sama muszę zwiększyć sobie dawkę. Na szczęście ft4 w normie, ale trzeba trzymać rękę na pulsie.
6 tydzień ciąży
(5 tyg. i 3 dni) według Belly 
Od wczoraj zaczęły mi się chyba pierwsze mdłości
Dzisiaj rano jak wstałam to samo mdłości, zjadłam i było ok ale po południu znowu to samo he jak jestem głodna to jest mi niedobrze... zaczyna się he
I ogólnie mam czasami takie wybuchy gorąca, masakra cała mokra wtedy jestem. No i zmęczenie cały czas, czasami zawroty głowy, ból głowy, czasami w podbrzuszu mnie ukłuje, a tak poza tym to chyba nic więcej
We wtorek mam pierwszą wizytę u gina
Już nie mogę się doczekać 
Noc w miarę się udała, przynajmniej pospałam 4 godzinki bez przebudzenia. w środku nocy obudził mnie ból brzucha ale dosyć szybko przeszedł. Od rana modlę się żeby @ jutro nie przyszła bo wtedy pojawia się choć cień szansy że się udało a tak bardzo bym już chciała.
Widzę jak mój partner męczy się tą sytuacją, że tak na prawdę nie może nic na to poradzić a ja się ciągle załamuję.
Dzisiaj w pracy widziałam mnóstwo kobiet w ciąży i z zazdrości to aż mnie w dołku ściskało, wiem nie jest to na miejscu, ale najzwyczajniej w świecie jest mi żal.
Ahh niech ten dzień już się kończy.
Dzis 21dc. Cykle zwykle 30dniowe ale ostatni mial 26 dni. Jak bedzie w tym miesiacu? Zazwyczaj kilka dni przed @ mam plamienie. Poki co cisza...
zbieram sie psychicznie żeby zarejestrować sie do lekarza na kontrolę co z jajnikiem i z torbielą na nim. olałam troche moje ziółka ale dzis juz piłam. wieczorem tez wypije. ile bym dała za to by sie wszystko uspokoiło. chcemy od nowego cyklu zaczac starania. boje sie. musze tez zrobic badania krwi, tsh sprawdzić. same niewiadome
2 dni temu zakończyłam brać duphaston. Okresu nadal brak. Zaczynam się martwić!!!!! Szyjka jakby od ponad dwóch dni szykowała się do okresu, jest nisko o jakby rozpulchniona.Nawet nie ma śladu żeby były jakieś plamienia, nic kompletnie nic. Mam qielką ochotę płakać....!!!!!!
Jutro pierwsza wizyta u ginekologa, bardzo ważna. Potwierdzi istnienie mojego małego skarba mi ono nie jest potrzebne bo wiem że tam jest
jednak dziś mój mąż na pytanie : Hej a ta Twoja żona to przypadkiem nie w ciąży?" odpowiedział " jeszcze nic pewnego" i wiem ze dla niego tak właśnie jest...to nic pewnego, nie mam pojęcia czy on się tak broni przed bólem w razie straty? Ja wierze że straty nie będzie, nie poronię. Wierze w to z całego serca.
Boję się że nie będzie widać nic i będą kazać mi przyjść za dwa tyg( z 2 ciąża tak było ze przyszłam w 4 tc-za wcześnie przyjdzie Pani za 2tyg, i tak jeszcze kolejny raz az w 8 tyg doczekałam się serduszka i karty ciąży, po kilku dniach krwawienie, szpital...Asia ma dziś 4 latka lekarze uratowali moją ciąże
)
Boję się że okaże się że ciąża pozamaciczna lub puste jajo 
Chciałabym usłyszeć ze jest bardzo dobrze.
Marze skrycie że ta ostatnia ciąża będzie mnoga 
Dziś byłam na cmentarzu u dziadka tak bardzo mi go brakuje... Obiecałam mu że choćby się waliło i paliło jeżeli to będzie syn będzie nosił jego imię.
wdłg. BBF dziś jest 4tydzień+2dni
czyli 5tc 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2017, 20:14
Niedziela bardzo fajna, z M zrobiliśmy sobie dzisiaj wycieczkę i pozwiedzalismy trochę. Więcej takich dni cudownych
. Tak było fajnie, że nawet dzisiaj za dużo nie myślałam o tym że się nie udaje. W tym cyklu trochę odpuszczamy to ciągle myślenie i zadreczanie się więc może może...
13 dc
Dawno nic nie pisałam...jakoś nie mam o czym. Czekam na wyniki badań genetycznych. Przed wizytą u endykrynologa zrobiłam pakiet wszystkich badań tarczycowych, FT3,FT4, do tego jeszcze przeciwciała TPO I TG. TSH już drugi raz nie robiłam, poprzednie było 5,56
FT4: 0,978 (0,93-1,7)
FT3: 3,09 (2-4,4)
Przeciwciala TPO: <0,8 (0,0-8.0)
Przeciwicała ATG: <6,4 (0-18)
Endykrynolog powiedziała że faktycznie jest niedoczynność ale ona większego problemu nie widzi. Kolejna wizyta we wrześniu. Dostałam Letrox 50, biorę pół tabletki dziennie, czyli 25.
Bardzo chciałam wrócić do starań już w tym cyklu, i to niezależnie od wyników badań. No ale od połowy sierpnia idę na urlop, okres mam dostać gdzieś na początku sierpnia, gdybym jakimś cudem zaszła w ciąże to nie miałabym możliwości pójścia do lekarza bo wyjeżdżamy. Ale akurat na urlopie wypadną mi dni płodne więc może coś uda się podziałać...ahh odstresuję się w końcu 
Aha, od nowego cyklu wdrażam wiesiołka. A oprócz tego w dalszym ciągu 1x Acard, 1x Femibion, 1x Magnez
Wczoraj uciełam sobie drzemkę. Fajne uczucie. Objawów innych ciąży brak. Jutro lekarz 
27 dc
Chyba coś @ mi sie przedstawiała. Brałam w maju bromergon i to już jest mój 2 cykl kiedy @ nie przychodzi dzisiaj. Tylko pewnie za 2 dni. Brzuch pobolewa czasami okresowo, a to raz boli prawy raz lewy jajnik, piersi wrażliwe (spojler nigdy przed okresem nie miałam aż takich bóli!). Jasne, że z tyłu głowy głos mi mówi "ej może ciąża, zrób test zrób", ale na szczescie nie słucham go. Biel vizira na teście nie jest tym czym chciałabym zaczynać poniedziałek. Dzisiejszą noc miałam fatalną. Od 2 w nocy pobudki co chwile, oczywiście obowiazkowa wizyta w toalecie musiała być. Nie wiem czy podświadomie denerwuje sie teraz robotą czy coś...
Mówiłam sobie, że zrobie test w sobite, bo szliśmy z mężem na urodziny, ale oczywiscie nie zrobiłam
w efekcie czego wypilam dość sporo kieliszków winka
pokutowałam pół niedzieli 
Jak to mówią teraz do pracy rodacy, zaczynam swoją 5-dniową służbę ku sprawności moich kochanych pacjentów! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2017, 06:47
17dc, 18cs, 5cpp
Z Mężem lepiej, czekamy aż skończy antybiotyk by zrobić po 2 tyg badania moczu, posiew i posiew nasienia.
W weekend znów byli u nas znajomi, po raz kolejny pojechaliśmy na mecz i było supeeer
Mąż jest Aniołem - wytrzymał ze mną pół dnia na zakupach ciuszkowych ;P i choć nie był to mój dzień na zakupy i jakoś nic mi się za bardzo nie podobało, to powiedział,że pojedziemy następnego dnia i pochodzimy znów po tym samym centrum handlowym
dzięki temu trafiliśmy na fajne wyprzedaże.
Mieliśmy mieć dziś wizytę w Bocianie ale zadzwonili do nas w pt,że muszą przełożyć wizytę,więc idziemy w czw...znów musimy czekać ;/
Dziąsło dalej mnie boli...wizyta kolejna i chyba ostatnia u stomatologa znów w piątek by w pracy nie chodzić obolała.Od wczoraj boli mnie/ kuje prawy jajnik, a owulacja miała być z lewego...nie wiem czy to zapowiada coś dobrego...zobaczymy. Za 2 tyg zaczynam urlopik !!! Odliczam dni 
To byl przemily weekend... Lato! Totalny luz i robta-co-chceta. Z dzieckiem (ani z ciazowym brzuchem) by sie tak nie dalo.
W piątek byłam na wizycie w 43 dc. Pęcherzyk ciążowy jest. Ma 7,3 mm. Na zarodek musimy poczekać. Pani gin kazała być cierpliwa.
Wg USG ciąża ma 4t5d na 43 dzień cyklu. Wg ostatniej miesiączki miała wtedy 6t0d. Pęcherzyk znajduje się w macicy - w dobrym miejscu.
Dodatkowo na prawym jajniku jest 3 cm torbiel, ale mam się tym nie martwić, bo ma sie wchłonąć.
Następna wizyta za tydzień przed samym urlopem. Mam brać duphastan 2x1 tabletka, 1/2 tabletki bromergonu do końca tygodnia, ok. 2-3 tabletki magnezu oraz 1 tabletke prenatal Uno.
Dziś w 46 dc czuję się ok. Do objawów doszły gazy. Brzuch przez weekend jakby mniej bolał.
Byliśmy na weselu i było ok.
19 dc
6 dpo
Objawy PMS narastają. Mąż mi zarzuca, że jestem nerwowa. Nie wiem, czy kiedykolwiek to zrozumie. Tęsknię wtedy za pierwszą fazą cyklu, kiedy to nic mnie nie wyprowadza z równowagi.
Zazdroszczę trochę kobietom, które są łagodne niczym łanie, niezależnie od okoliczności życiowych. I hormonalnych.
Emocje mam różne. Trochę przyzwyczaiłam się, że nam się nie udaje. Jeszcze tydzień i zapiszę się na hsg.
W domu mamy figurkę Matki Boskiej Fatimskiej. W każdym domu przebywa jedną dobę, potem idzie dalej.
Moja ciotka wymodliła sobie tym zdrowie - i to było jakiś miesiąc temu. Miała operacyjnego guza na jajniku, na szczęście nie rakowego ale lekarze byli pewni, że trzeba usunąć. Diagnoza potwierdzona w szpitalu uniwersyteckim. Do operacji nie doszło - lekarze w szoku, że to cud bo guz zniknął.
Nie wiem czy to była wiara, czy efekt placebo, który ma ponoć 60% skuteczności. Ale skoro pomogło może i ja spróbuję...
Poza tym staram się żyć. Nie tylko w zawieszeniu.
Czytam książki, póki mogę.
Jeżdżę na rowerze.
Spotykamy się ze znajomymi.
Bez wyrzutów idę do pracy na cały dzień.
Dbam o zdrowy sen.
I puszczam mimo uszu porady typu " wyluzuj" "upij się" itd. Zwłaszcza od osób, które postanowiły mieć dziecko i mają, nie zastanawiając się nawet kiedy mają dni płodne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2017, 08:56
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.