Zadziało się na wczorajszej wizycie.
Prawdopodobnie to, co dzieje się ze mną spowodowane jest przez zażycie jodu.
Doktor przypuszcza, że ruszyła moja metylacja, witaminy i kwas zaczęły się przyswajać i mogła też ruszyć do pracy tarczyca atakowana euthyroxem od wielu lat.
Miałam wczoraj pobraną krew na hormony tarczycy:
- TSH 1,0611 (0,3500-4,49400)
- FT3 2,03 (1,71-3,71).
Rzeczywiście czułam się jakbym wpadła w mego nadczynność, ale wyniki temu przeczą. Dziś nie wzięłam rano euthyroxu i czuję się lepiej (oprócz mega niewyspania, bo telepało mną w nocy), zatem dlaczego wyniki wyszły dobre?
Wyślę sms do doktora, bo prosił i zobaczymy co on na to.
Pobrał mi też wymaz na chlamydie, cytologię i biocenozę.
Jajniki moje też go zaskoczyły, na prawym był jeden dominujący pęcherzyk, na lewym trzy mniejsze bez cech pco. Lekarz stwierdził, że coś z tego będzie i jest mile zaskoczony.
Decyzja o zastrzyku na menopauzę została odsunięta.
Między 23-25 października mam przyjść na podglądanie i przynieść już wyniki badań na wirusy, jak wszystko będzie ok, to około 26 października dostanę ten zastrzyk (receptę już dostałam).
Około 10 dni po zastrzyku powinna pojawić się miesiączka i prawdopodobnie rozpoczniemy stymulację długim protokołem.
Dołożył mi tez większą dawkę kwasu metylowanego, 400mg firmy Solgar (6 dych w aptece wbiło mnie w podłogę, następny zamówię na allegro).
EDIT: lekarz kazał odstawić jodid i zmniejszyć dhea do dwóch tabletek
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 października 2017, 14:01
8 dc 8 cykl
Witajcie kochane :*
Dzisiaj rano przywitalo mnie piękne słońce za oknem i mam nadzieje ze taki będzie ten dzisiejszy dzień 
Ból głowy na razie odpuścił i oby dzisiaj się nie pojawiał 
Za chwile jedziemy z M dalej załatwiać coś u tych przeklętych lekarzy 
Moje samopoczucie jest dzisiaj o wiele lepsze niż ostatnie dwa dni
Dzisiaj jedynie nie potrafiłam zwlec swoich zwłok z łóżka 
Co do cyklu to ta temperatura oszalała...
No cóż zobaczymy co to dalej będzie 
Życzę Wam kochane dzisiaj pięknego, słonecznego i miłego dnia :*
Termin mialam na 09.10.2017 dzis jest 12.10.17r. Nasz syn spoznia sie 3dzien...
Poszedl w tatusia zdecydowanie.
Jak do pn. Nie urodze.to w pn (16.10.17) mam soe zglosic na izbe przyjec ,beda mi.wywolywac. jejc boje sie ...
Termin mialam na 09.10.2017 dzis jest 12.10.17r. Nasz syn spoznia sie 3dzien...
Poszedl w tatusia zdecydowanie.
Jak do pn. Nie urodze.to w pn (16.10.17) mam soe zglosic na izbe przyjec ,beda mi.wywolywac. jejc boje sie ...
Wczorajszą wizyta u gina była hmm....krótka lekarz zbadał mnie dzięki Bogu grzybka już nie ma globulki pomogły kazał po okresie się starać a jak się nie uda to za 6 miesięcy przyjść do niego chociaż on twierdzi że przyjdę wcześniej ( to się zdziwi bo chce zmienić gina na bliższego bym na same badania nie musiała dojeżdżać i urlopu brać)
Chciał mi dać zwolnienie jeszcze dalej a ja mu na to że już od trzech tygodni pracuje i nie chce zwolnienia a on że takie pacjentki ze świecą szukać
Miły lekarz lubię go tylko ta odleglosc
Chciałam przejsc na.fioletowa strone, zalozylam pamiętnik, ale chyba jestem slepa, bo nie ma zakladki do utworzenia nowego wpisu.
Wczoraj na wizycie bylo super. Na Usg widziałam prawie 3cm zarodek. Ale wiecie co bylo najlepsze? Dr dal takie zblizenie, ze peirwszy raz widzialam jak dziecko macha raczka i nozka! Dr smial sie ze macha do mnie zeby sie nie denerwowac. Nie spodziewalam sie ze na tym etapie zobacze juz cos takiego. Przepadałam, pokochalam odrazy ta mala kruszynke. A przeciez teraz jest ten pieprzony, niepewny czas, który juz dwa razy przerwal moje szczescie. Serce biło bardzo ladnie, dr dokladnie dziecko mierzyl i wykluczyl zespól downa. Nastepna wizyta za tydzien. Wczoraj byl 7 tydz i 5 dz. A wedlug okresu 9 tydz i 5 dz. Aa i dzidzia wazy 40g o ile dobrze pamietam. Po wczorajszej wizycie mam dzis pelno energii i sily do tego, aby sie nie poddawac. Czuje sie szczesliwa od wczoraj. Czy to szczęście pozostanie?
26tc (25t0d)
Rozpoczynamy kolejny tydzień - doczytałam, że Ala waży już ok 800 g i w jej płucach powstaje substancja, która pozwoli jej oddychać po porodzie. Niebawem też pierwszy raz otworzy oczka
Ostatecznie będzie miała zielone po tatusiu albo niebieskie po mamusi (dziadkowie też mają takie lub takie
).
Mama od kilku dni się nieźle forsuje, dziś to zaczynam odczuwać w kręgosłupie. A to załatwiam różne sprawy w urzędzie, a to zakupy, a przede wszystkim remont. Na szczęście ten już na finiszu - wczoraj było malowanie pokoiku Ali, dziś pomalujemy ostatnią warstwę i to będzie na tyle z "brudnych" prac
Ale muszę przyznać, że wyszło idealnie
Nasze mieszkanie jest niewielkie, nie mieliśmy dodatkowego pokoju, ale udało nam się wydzielić taki pokoik samodzielnie. Będzie stanowił naszą sypialnię i kąt dla dziecka, zmieści się wszystko czego nam potrzeba. Ten projekt wymagał dużo kreatywności i mój Mąż pięknie realizował moje wizje
Nie raz pokłóciliśmy się przy tym bo uważał, że wymyślam, ale ostatecznie przyznał, że to wszystko miało ręce i nogi
Ja starałam się aktywnie mu pomagać, czy przytrzymując coś, czy przede wszystkim sprzątając ten cały bajzel. A przez ostatnie kilka dni głównie sama docierałam gips na ścianach bo jakby Mąż robił to wieczorami to nadal byśmy siedzieli w tym pyle hehe
Ale już dosyć tego, teraz przed nami już głównie zakup łóżeczka i paru drobiazgów do pokoju 
Pogoda nie sprzyja spacerom więc dziś wypoczywam w łóżku z Alą. Może zrobimy jakieś ciasto, coś wymyślimy
Jestem szczęśliwa, szczególnie kiedy Ona kopie i rozpycha się w brzuszku - wtedy wiem, że mości się w swoim domku i mam nadzieję, że jej tam dobrze. Codziennie smaruję się masłem do ciała lub olejem kokosowym i na razie (tfu tfu) nie widzę rozstępów.
Za tydzień we wtorek mamy pierwszą wizytę w szkole rodzenia, ciekawe jak będzie 
A teraz czas coś upichcić dla Córeczki 
Ciąża zakończona 12 października 2017
Okres spóźnia się 3 dzień. Żadnych innych objawów brak. Ale, że co? Tak już? 
8 cs, 10dc
Już tyle zleciało, kawał czasu. Myśl o tym, że jakby udało się za pierwszym razem miałabym brzuch wielki jak piłka, chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem...
Dziś kolejna wizyta u gin, kolejny monitoring. Moja prolaktyna się ogarnęła i spadła w ciągu 5 tygodni z 43 do 9. szczerze to byłam w szoku jak odebrałam wyniki, że tak szybko ruszyło. pierwsze 4 tyg były tragiczne, zatkany nos, który nie dawał normalnie funkcjonować, ale organizm chyba już to olał. tzn olałby, jakbym własnie nie była przeziębiona, więc w sumie katar towarzyszy mi ciągle, chyba nie ma już sensu zaznaczać go na wykresie... 
Ten cykl zaczął się najkrótsza @ w historii. Zawsze to było bite 6 dni krwawienia + 1 dzień plamienia, a teraz 2,5 dnia krwi i 2,5 plamienia.
W związku z niskim przyrostem skonsultowałam sie z jakimś bucowatym dr z mojej kliniki. Zapytałam go, czy juz należy się pożegnać z tym zarodkiem. Stwierdził, że jeszcze nie. Zobaczymy jutro czy miał rację.
A więc mamy 18 tydzień (17 i 5dni) II Trymestr 
Jak ten czas leci, już prawie połowa za nami, jeszcze tylko drugie tyle. Jak na razie 3,5 kg na +
Czekam aż mały zacznie kopać, lekarz mówił że koło 20 tyg powinnam poczuć pierwsze ruchy, nie mogę się doczekać
W przyszłym tyg mam wizytę u mojego lekarza, czekam cały czas z wizyty na wizytę żeby tylko ujrzeć maluszka
@ przyszła dziś 2 dni przed terminem
. Powinnam być pełna optymizmu nowy cykl nowe nadzieje taaaak. Niestety czuję że ten cykl również będzie nie udany
.
13t4d ciąży
miałam taki piękny wpis do dzisiejszego dnia i co?Wcisnęłam jakiś klawisz nawet nie wiem jaki i skasowało mi:-(
No nic zdarza się
Pizza i kebab = mnóstwo kalorii ale co tam od samego rana za mną tak te smaki chodzą,że zamówiłam owe żarełka,co tam że później pójdzie w boczki,nie ja pierwsza i nie ja ostatnia na tym świecie nosze rozmiar 40:-)
Dzieciaki tez się ucieszyły chociaż u nich byłoby wskazane żeby trochę w boczki poszło;-)
Ostatnio zastanawiałam się ile ogólnie zjadam tych niezdrowych potraw i wyszło mi że raz na miesiąc albo pizza albo Mc Donald lub kebab Bangla,wydaje mi się że wcale nie jest tego tak dużo,jako nastolatka potrafiłam jeść dużo więcej tego typu pożywienia,raz w tygodniu czasem częściej jak się na randkę szło do romantycznej pizzerii lub czasem na wagary do Mc Donaldu,potem na studiach człowiek wcale lepiej się nie odżywiał,to były czasy i w boczki jakoś nie szło:-)
Dobra o jedzeniu już się napisałam teraz czas na wpis dotyczący mojej wizyty
A więc zmieniłam gina,zapisałam się do tego co miał sporo złych opinii,ryzykowałam ale co tam przecież mnie nie zje.
Szybko okazało się,że pan nie jest taki zły jest kulturalny,konkretny i dokładny,n ie jest może szczytem moich marzeń no ale to lekarz a nie kumpel do ploteczek.Co ważne odpowiada na zadawane pytania nie usłyszała odpowiedzi,,nie wiem''co u poprzedniej gin sie zdarzyło,dodam że pytania nie były wzięte z kosmosu i każdy lekarz umiał by mi odpowiedzieć.
co do samego badania to wszystko jest dobrze,mam wyznaczone dodatkowe usg gin chce sprawdzić czy łożysko poszło już do góry
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 października 2017, 11:05
Dziś Dzień Dziecka Utraconego...
Choć sama straty nigdy nie przeżyłam, wszystkie Aniołkowe Mamy pamiętam o Was i mocno ściskam 
Tekst na ten temat napisałam rok temu, ale przypominam też dzisiaj. --> Dzień Dziecka Utraconego
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 października 2017, 10:30
15 dc
Od 4 dni boli mnie lewy jajnik. 4 dni temu ruszac sie przez to nie moglam. A juz jestem 2 dni po owulacji. Myslalam ze sie uspokoi no jak widac nie bardzo. Z serduszkiem niestety nie trafilismy i nie mam na co liczyc. Szkoda bo juz coraz głupsze rzeczy w pracy zaczynaja wymyślać. Czuje sie jakbym sie cofała do poziomu początkującego pracownika. Nie ważne że zaczynałyśmy od bycia kasjerem a trafiłyśmy w końcu do biura w którym sam manager nie potrafi sobie poradzic, nie mówiąc już,że wykonujemy jego robotę. Dobrze było by odpocząć od tego haosu zaczynając tym samym nową przygodę z największą życiową miłością.
Ucieszyłam się bo wyskoczyło mi mnóstwo nowych wpisów do pamiętników.. A to tylko kidsfriends przeniósł wszystkie rozpakowane do siebie:'(
Z magnezem spróbuję od tabletek.. Nigdy nie miałam żadnych skurczy, nawet o tym nie pomyślałam..
Odebrałam już wyniki: transaminaza, cholesterol, morfologia + płytki + rozmaz, kreatynina, i glukoza, wszystko z normie. Prolaktyna już nawet też w normie. Nigdy nie miałam żadnych torbieli i innych problemów. Miesiączki prawie książkowe, co 27-28 dni. Moja mama była w ciąży 3 razy i za każdym razem zaszła w pierwszym cyklu. M. ma już dobre wyniki seminogramu. Więc co k...a jest nie tak?
PS. Dostałam dzisiaj w pracy nagrodę za wyniki itd. Nagrodę pieniężną. Bardzo się ucieszyłam, ale na co ją przeznaczę? Na badanie drożności i dalsze badania męża - śmieję się do siebie gorzko.
1 dc
Jest mi cholernie przykro. Dziś 26 dc wiec cykl miałam 25 dni. 9 dpo nawet nie zdążyłam nasikać na test. No i znowu kolejne testowanie jest takie odległe...
Za tydzień będę miała zabieg HSG i beda sprawdzali drożność jajowodów. Mam podejrzenie czy lewy jest drożny i czy z lewym jamnikiem jest w ogóle wszystko Ok..... jakoś straciłam wiarę ze sie uda. Wiem ze nie powinnam, ale tak jest nie wierze we własne dziecko... czemu nikt nie widzi jak walczymy i ile nas to kosztuje? To już bedzie 15 cykl... i tyle ciąż które widzę u innych osób i które już zdążyły urodzić ...
Czuje ze nic nie pomoże. Nigdy nie zobaczę dwóch kresek : ( tak bardzo chciałabym byc mama....
do egzaminu nie podchodzę, tak zdecydowałam. Skończę aplikacje i na chwile obecna moja przygoda z prawem dobiega końca. Zaczynam robić coś dla siebie. Jeśli mam nie mieć dzieci to chociaż chciałabym robić coś co kocham lub kochałam...
15 cs czas start. Wiem ze i tak skończy sie @ ale zaraz bedzie 16 itd...
13 t 5 d
Czy każda będąc w ciąży tak obsesyjnie myśli o swojej wadze? ja już mam dość, czemu ona jest taka wysoka!???!! i czemu tak rośnie??!!!
wczoraj zjadłam lekka kolację koło 18 a o 22 byłam głodna, nic nie zjadłam, ale co z tego?
staram się nie jeść dużo, a co stanę na wagę to większa i większa. wg gin przytyłam już 5 kg!??!! i najśmieszniejsze jest to że ja nie widzę tych kg?! cycki większe i brzuch trochę już. a myślałam że przytyję max 8-10 kg a zanosi się że dobiję do 20 kg! ehh
wiem że nie powinnam się tym przejmować ale nie potrafię, zła jestem na siebie że nie schudłam przed ciążą kilka kg teraz było by inaczej. no ale czasu nie cofnę.
wczoraj ćwiczyłam 35 min dla kobiet w ciąży, jutro też zamierzam zrobić ten zestaw. przynajmniej wzmocnię nogi, pośladki i ramiona. a od pon będę jeździć na siłownię.
boję się o to że moja wysoka waga zaszkodzi dziecku i mi. bo nadwaga nie jest zdrowa.
źle mi
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.