Wybił dziś 3 cykl starań o dziecko po odstawieniu tabletek antykoncepcyjny. Do tej pory każda myśl o małej istocie, która kiełkowała w mojej głowie kończyła się rozwianiem tych myśli- bo za młoda... bo za dużo jeszcze muszę w swoim życiu doświadczyć... bo jeszcze nie czas... I nagle PSTRYK. Coś w mojej głowie się przestawiło i chce mieć dziecko już, zaraz! Pewnie wiecie jak to jest.

Dziś zaczynam pierwszy cykl kiedy mam zamiar się obserwować. Mierzyć temperaturę, obserwować śluz no i może szyjkę macicy... ale to już mi się wydaje być zaawansowaną sprawą, której pewnie nie ogarnę ;)

No i cóż... wierzę, że niedługo się uda ;)

Starania jednak mogą być utrudnione przez to, że mąż jest na szkoleniu i wraca niestety tylko na weekendy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2017, 07:41

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 14 listopada 2017, 10:32

5 dc 9 cykl

Witajcie kochane :*

Wczoraj przeszłam załamanie totalne... Pękło coś we mnie i nie potrafię się pozbierać... Denerwuje mnie to, że ciągle mamy pod górkę, że nic nie wychodzi, ciągle się komplikuje... Nie potrafię znaleźć żadnych plusów widzę same minusy i wszystko w czarnych barwach...
Praca jest takim luksusem gdzie mogę nie myśleć o niczym...

Bobo po prenatalnych - wszystko dobrze :) powinnam skakać pod sufit, a mnie jakoś czegoś brakuje... chyba ruchów. Niby czuje sie fatalnie w tej ciązy, ale jakoś brakuje mi dowodów - ok troche gruba jestem teraz i tyle :) noooo ale najważniejsze że wszystko jest ok, nt-1,56 kość nosowa jest :D serducho ciut szybko, ale przepływy ok :) nogi trochę krótkie, ale Maks też tak miał :) jesteśmy na najlepszej drodze do rodzenia :D

'Niech nasza droga będzie wspólna.
Niech nasza modlitwa będzie pokorna.
Niech nasza miłość będzie potężna.
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać' JPII.
Nasza 'sentencja' ślubna. Coraz częściej wracam do tych słów..

ma_pi Demotywator 14 listopada 2017, 10:45

Plan na ten cykl, taki idealny, na pewno się spełni :P :
13.11 - 1 dc, pierwszy dzień cyklu (pewne); ZAŁATWIONE

15.11 - 3 dc, pierwszy intralipid (umówione); ZAŁATWIONE

23.11 - 11 dc, wizyta u dr L w novum, pierwsze usg monitoring, prosić o receptę na ovitrelle; Edit: to będzie zwykle usg w Krakowie. Do novum jednak nie jadę
Po podglądzie, wszystko dobrze, pecherzyk na lewym 18 mm, endometrium 7,5 mm, wykupiony ovitrelle w dobrej cenie :); ZAŁATWIONE

25.11 - 13 dc, drugie usg monitoring rano (umówione Kraków), zastrzyk ovitrelle jeśli pęcherzyk ok.
Po monitoringu. Pecherzyk 21mm. Ovitrelle o 13.00. ZAŁATWIONE.

27.11 - 15 dc, trzecie usg monitoring popołudniu (umówione Kraków), potwierdzić owulację. Następnie telefon do dr prowadzącego i umawianie transferu, może atosiban?;
Owulacja potwierdzona. Jeszcze jest płyn za macicą, pęcherzyka dominującego brak.
Rozmowa z dr Lewandowskim ok, mam brać 2x 1 lutinus i 3x 2 luteiny pod język na dobę. Uważam, że sporo.
Wieczorem telefon od asystentki dr L. i szok. Transfer w piątek, a nie w czwartek, a piątek to czwarta doba po ovulacji. Intralipid przesunięty również na dzień później. ZAŁATWIONE.

29.11 - 17 dc, drugi intralipid, zlecenie załatwione, obgadane przez telefon z koordynatorem wlewów;
Intralipid jednak 30.11 - 18 dc, godzina 11.15. ZAŁATWIONE

30.11 - 18 dc, atosiban?, kriotransfer;
Atosiban godz. 12.00 i kriotransfer godz. 13.30, jednak 1.12 - 19 dc.
Atosiban i krio ZAŁATWIONE

11.12 - 29 dc, beta


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 grudnia 2017, 15:46

Kargo31 Brakuje tylko Ciebie... 14 listopada 2017, 10:50

9cs, 16 dc

Wczoraj pół dnia spędziłam na badaniach. Badanie krzywej cukrowej zapisały się na liście "moje nie-ulubione badania". Prawie zemdlałam przy pobieraniu krwi i myślałam, że tam zasnę. Nawet dziś żywcem zasypiam, nie dość, że położyłam się późno, to jeszcze w pracy jakiś taki leniwy i spokojny dzień, nikt nie przychodzi i nie zawraca głowy. Wyniki mam do odebrania dzis, robione razem z prolaktyną. Wczoraj wzięłam tez pierwsza tab glocophage. Mam brać dwa razy dziennie, ale przez 3 dni będę brała chyba tylko wieczorem, bo ponoć skutki są.. hmmm.. ciekawe :P
Potem ostatni już monitoring. Pęcherzyki z dwóch jajników popękały, chyba przez weekend. było sporo płynu i wg gin nie wchłonęły się tylko popękały, myślę, że były zbyt małe, żeby miały "siłę wyrzutu" i i tak nic z tego. sama widziałam, że endo było dosyć grube, myślę, że dobiło do ponad 10mm, gin mówił , że takie fajne "puchate", nawet sama widziałam, że trójlinijne :D jak mi wytłumaczył, to już sama widzę na usg czy jest trójlinijne czy nie, nie muszę pytać :D
Z objawów poowulacyjnych - znowu zaczynam czuć piersi. Wgl mój M stwierdził, że urosły. W sumie to faktycznie zrobiły się bardziej pełne (a piersi u mnie szukać z lupą). w ostatnim cyklu bardzo urosły po owu i już nie opadły do stanu "tak jak było zawsze". Hmmm... może zmienią rozmiar na większy :D

No to czekamy na wyniki... ;)

Magic Niemożliwe 14 listopada 2017, 12:35

Tak to prawda. Jeszcze niedawno pisałam,że wrócę za jakiś czas ale nie teraz. Teraz rośnie kolejny mały wampirek :) jeszcze do mnie to nie dociera. Choć gdybym się nie czuła jak się czuje to bym nawet nie wiedziała że w ciąży jestem. Zastanawiałam się jak to się stało... tzn wiem skąd się biorą dzieci ale my mieliśmy utraty schemat i coś się pomieszało. Najprawdopodobniej miałam wczesną owu. Ciesze się,mimo iż poprzednio wcale się nie cieszyłam. Narazie to jest we mnie wielka obawa jak sobie poradzimy. Ale póki co czekam na wizytę. Dopóki nie zobaczę to nie uwierzę.
Moje niemożliwe zaskoczyło mnie poraz 4. Zobaczymy jak będzie dalej. Może z czasem jakoś sobie to ułożymy. Na razie jestem nadal w szoku. Coraz mniejszym ale nadal. Ciekawi mnie raczej reakcja rodziny.... złapią się za głowy


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2017, 12:37

Patt1002 Czekamy na Aniołka 15 listopada 2017, 09:25

Działam jak nakręcona, ale to chyba dobrze! Bo się uda, wierzę w to :D

laira już wiemy, że chcemy ;-) 15 listopada 2017, 09:37

wczoraj nie wzięłam bromergonu ani tego antykoncepta, chciałam zobaczyć czy to faktycznie po lekach tak źle się czułam, dziś jest zdecydowanie lepiej. Tylko troche mam zaparcia;/

stayaway W oczekiwaniu... 14 listopada 2017, 14:19

5dc

Zrobiłam dziś badania hormonów. FSH, LH, testosteron. I oprócz tego tak dla samej siebie morfologię. Badania oczywiście tez zrobiłam sama, za które zapłaciłam 83zl, mój lekarz nic nie kazał mi robic. Bo po co? Lepiej czekać na cud. Mam złe przeczucia co do testosteronu. Najgorsze jednak jest to, ze podobno nie da się go niczym zbić... a może niepotrzebnie panikuje. Dowiem się w czwartek, jutro pracuje od 10 wiec nie uda mi się odebrać wyników.
A w przyszłą środę monitoring u ginekologa. To będzie mój 13dc, tak jak prosił lekarz.

A jeśli teraz by się tak jakimś cudem udało - dzidzia by się urodziła w sierpniu. Byłoby cudownie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2017, 21:13

Patt1002 Czekamy na Aniołka 14 listopada 2017, 14:53

To już dziś... Już dziś dowiemy się wiele więcej. Oby wszystko poszło po naszej myśli... Oby mąż był zdrowy. Tak bardzo go Kocham i martwię się... Ale jednocześnie ufam, że wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że wystarczą odpowiednie leki, witaminy... Ze już za chwilę będziemy cieszyć się maleństwem.

Agneta Mama dwoch duchow 14 listopada 2017, 15:28

Test negatywny, temperatury wysokie, okresu nie ma. Poczekam do piatku.

14 dc... brak sluzu płodnego pewnie na dniach się pojawi... Jade teraz na polopirynie, troszkę się przeziebilam , na szczęście nos tylko troszkę zatkany...i kicham... wole teraz brac leki niż po inseminacji... aby nie mieć zlego wpływu na dobre rezultaty... Na razie czekam na czwartek ,mam nadzieje na dobre wyniki ale pewnie mi się wszystko przeciągnie w tym cyklu i pozno owulacje będę miała. Temperatura mi skacze, ale to przez polopieryne na noc... wiec nie wiem czy jest sens mierzyc...


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 listopada 2017, 17:27

laira już wiemy, że chcemy ;-) 14 listopada 2017, 18:12

dziś zrobiłam sobie niezły strzał w stopę, ponieważ jestem już przyzwyczajona do testowania rano... to nasiusiałam do kubeczka półprzytomna.... potem wsadzam test i czekam... półprzytomna, potem sie zorientowałam, ze test jest z wczoraj... Już miał iść do kosza, ale jak przetarłam oczy pojawiała się nadzieja "bladzioch". Niestety wmawiałam sobie, ze to coś znaczy. Nawet męzowi pokazałam, bład. Kupił mi w aptece dwa kolejne i negatywne... Do tej pory wmawiam sobie, że jest nadzieja. Łato powiedzieć "nie nastawiaj się". Ehhhh. Doszły mi dzisiaj ziółka. Zaczne pić od jutra bo mam nadal głupią nadzieje na rannego sikańca. Czytałam dziś, ze wiele dziewczyn widziało zjawy na testach - nawet silniej widoczne niz moja.

Wczoraj 13 listopada w 13dc byłam kolejny raz w Krakowie na badaniu.
Wizytę miałam na 19.00,ale przed Katowicami dostałam smsa,że są opóźnienia i żebym była na 19.40 noo ok i tak już byliśmy w drodze,kolejny sms przed Krakowem,żebym była na 20.00
Do gabinetu weszłam ok 20.40,a wyszłam o 21.30
Pół godziny przed badaniem dostałam tabletkę,trochę mnie to wyluzowała,ale nie na długo.Na fotelu zaczęłam się trząść,jak galareta!
Opis badania:
Badanie jamy macicy metodą 3DHDliveSIS,Badanie drożności jajowodów metodą 2D/3D/4D HDlive HyFoSy oraz HDFlow
Po instalacji cewnika SHG w kanale szyjki podano raztwór najpierw soli fizjologicznej,stwierdzono macicę jednorożną z rogiem szczątkowym.W Air-SONO uwidoczniono pasaż przez jajowód prawy.Brak pasażu przez jajowód lewy.
Następnie podano roztwór pianki kontrastującej.Wykontrastowaniu uległy: odcinek śródścienny,cieśniowy,bańkowy prawego jajowodu.Kontrast przeszedł przez ujście brzuszne jajowodu prawego do jamy otrzewnowej.Brak pasażu przez jajowód lewy.
HDflow potwierdziło przepływ przez jajowód prawy.
Wnioski:jajowód prawy drożny,jajowód lewy najprawdopodobniej niedrożny.

Zdziwiła mnie reakcja lekarza na wyniki męża.Pokazałam je przed moim badaniem i spytałam,co proponuje mi w kwestii zajścia w ciążę jeśli prawy jajowód będzie drożny?A lekarz po spojrzeniu na wyniki,stwierdził,że jest ok!że najczęściej takie głupoty wypisują!że znajdę w ciążę naturalnie.Więc po badaniu,kiedy okazało się,że prawy jajowód jest drożny,pytam lekarza,w jaki sposób mam zajść w ciążę biorąc pod uwagę mój problem i męźa,a on znowu,żebym się nie przejmowała bzdurami co wypisują w takich badaniach i że daje mi pół roku???!!!kiedy przypomniałam mu mój wiek i to,jak długo się staram,zmniejszył czas na trzy miesiące.
Spytałam o jakieś leki dla męża i dla mnie,powiedział,że absolutnie nic nie trzeba.Że mamy po prostu współżyć.Nooo fajnie,ale to właśnie robimy i nic!
Lekarz zapomniał,że mam do niego 300km,bo powiedział na koniec,żebym przyszła w połowie cyklu to będziemy sprawdzać jak jest z owulacją,bo w moim przypadku ciąża jest moźliwa tylko przy owulacji z prawego jajnika.Ale do jasnej cholery,takie owulację z prawego jajnika też już miałam.

Tak więc zostajemy pod opieką lekarza z kliniki niepłodności.

ma_pi Demotywator 14 listopada 2017, 19:31

Rozmawiałam z dr prowadzącym. Jednak nie chce się ze mną zobaczyć przed transferem, bo po prostu nie ma na to czasu. Oczywiście ubrał to w zgrabne sformułowania, ale chodzi wprost o to właśnie.... Żenada.
To mój ostatni transfer z dr Lewandowskim. Jeśli się nie uda to przeniosę się do innego lekarza. Nie jestem specjalnie rozczarowana postawą doktora. Wiele razy słyszałam, że po stymulacji chętnie się pacjentów "pozbywa" żeby mieć miejsce na nowe pary do stymulacji. Sam kriotransfer chętnie przeprowadzi, jeśli będzie w odpowiednim czasie w klinice. Oczywiście za dodatkową dopłatą 400 zł do ceny standardowej.

Dominisia883 Wyczekujemy dwóch kreseczek... 14 listopada 2017, 20:25

28 dc / 14cs
@ nadal nie ma :). Temperatura trochę poszła w dół. Zobaczymy co jutro przyniesie. Tak propo jutra to mam wizytę u nowego ginekologa. Trochę się cykam bo pierwszy raz idę do Pana doktora a nie Pani :D. Jeśli dostanę @ do jutra to nawet mnie nie zbada ale na wizytę pójdę i tak bo chce pokazać mu wszystkie wyniki które mam swoje i męża. Jeśli chodzi o męża to dziś dostaliśmy wyniki posiewu nasienia i wyszła jakaś bakteria... :( Oczywiście ja już panikuję i się martwię bo jeśli teraz nie wyszło i przyjdzie @ to chciałabym próbować w nowym cyklu z monitoringiem i żelem conceive jeszcze raz a teraz pewnie mąż dostanie antybiotyk (tak się dowiedziałam) i będzie potrzebna wstrzemięźliwość aż do zakończenia leczenia czyli nie trafimy w płodne i ehh :(. Szlag by to... jak się wali to po kolei wsio...

no nie patrzę na wykres i chyba znowu spóźniłam się z <3
ale w 12dc byłam tak padnięta, że nie miałam już siły czekać na powrót męża..szkoda

no ale w przyszłym cyklu trudno.. pod dyktando .. od 10 dc do skoku temp nie cierpię tego ale co zrobić
dzisiaj jest 6dpo
masakrycznie bolą mnie sutki.. nie piersi jak zwykle tylko sutki no i mam 4 pkt w detektorze więc na pewno jestem w ciąży
yes069.gif

6 listopada poszłąm do szpitała na patologie ciąży maly starszyo ponad tydzień konczymy po malu 28 tc,waga 1225g

Flowwer 15 lat czekam na cud !! 14 listopada 2017, 22:13

13.11.2017
To dziś 6 dc sytuacja tak się ma:
Endometrium 8.5mm trójlinijne :D
Pęcherzyków jest 9 o wymiarach 7-12mm ilość bez szału i dziś zwiększam dawkę Gonal f na 150

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)