Patt1002 Czekamy na Aniołka 23 listopada 2017, 08:02

Kolejny dzień bliżej szczęścia. Przed wczoraj test owulacyjny wyszedł pozytywny (ale zrobiłam dopiero po 20...) Wczoraj (po 19) był negatywny... Zobaczymy co wyjdzie dzisiaj...
Do jutra Kochani :)

Kargo31 Brakuje tylko Ciebie... 23 listopada 2017, 09:04

9cs, 25 dc

Zimno, ciemno, do domu daleko...
Jakoś siadł mi dziś nastrój. Zaczęły się bóle brzucha jak na okres. Piersi dalej chcą eksplodować. Podoba mi się ich nowa wielkość, nawet mogłyby być większe ;p, ale mogłyby aż tak nie boleć.
Ciągle staram się myśleć, że co ma być to będzie, że kiedyś się uda, że może teraz, ale też nie nakręcam się. Jednak jak zbliża się termin okresu jestem coraz bardziej przygnębiona, nic mnie nie cieszy. I w tych całych staraniach wcale nie są dla mnie najgorsze wizyty, badania... najbardziej męczy mnie seks. Nie mam ochoty w sumie nigdy, nieważne czy płodne czy niepłodne dni, czy okres czy nie. Jak dla mnie to mogłabym tego wcale nie robić. Nie zbiera się we mnie pożądanie ani nic z tych rzeczy...

Jedyny plus to taki, że M w sobotę robi badania nasienia. Mam nadzieję, że wyjdą w normie, bo on + lekarze to nigdy nie kończy się dobrze, ciężko go zmusić do brania witamin, a co dopiero do leczenia.. Mama nadzieje, że będą ok, jednak ciągle mam poczucie, że wyjdą kiepskie...

Kolejny dzień. A ja z nastawieniem jeszcze gorszym niż wczoraj. Jeszcze wczoraj wiedziałam,że będzie dobrze jeśli się odetne, wieczorem znów przepłakałam parę godzin. Nie czuje się na tyle silna żeby zostawić przeszłość za sobą. Mimo, że znów usłyszałam wiele przykrych słów. To wszystko jest zbyt świeże, zbyt nowe. Serce mi pęka, a ja nic nie mogę zrobić.

5t + 1d

Modlitwa matki w oczekiwaniu na narodzenie dziecka:

Dziękuję Ci Panie Jezu, za dar nowego życia, którego obecność czuję w moim wnętrzu. Ten dar sprawia, że zaczynam patrzeć na osoby i świat inaczej niż to było dotychczas. Napełnia mnie on czułością i pogłębia we mnie uwielbienie dla Twojego dzieła stworzenia, które Ty kontynuujesz za pośrednictwem mojej osoby. Jestem szczęśliwa z bycia kobietą i matką, dlatego proszę Ciebie Panie Jezu, czuwaj nad tym stworzeniem, które Ty już widzisz i znasz. Ja odczuwam tylko jego lekki i ledwie dostrzegalny szelest. Marzę i wyobrażam sobie jego twarz, kolor oczu i włosów. Pozwól mi nie tylko marzyć ale pomóż mi także go poznać, abym mogła mu towarzyszyć od pierwszych chwil jego poczęcia.

Spraw aby trudy ciąży i wszelkie obawy nie zmąciły mojej pogody ducha, abym mogła przeżyć tę cudowną „przygodę” powierzając się całkowicie w ręce Twojej opatrzności. Maryja, Twoja odważna i czuła Matka, niech będzie przy mnie w czasie mojego oczekiwania, abym mogła przyjąć i zaakceptować to dziecko, dar Twojej miłości, z jaką Ona wydała
na świat Ciebie. Amen.

Peggie Cuda. Cudzie trwaj! 23 listopada 2017, 11:18

23sy736.jpg

5 września dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a dziś już albo dopiero 16 tydzień! Brzuszek powoli zaczyna się pokazywać, ale jakby ktoś nie wiedział o ciąży, to by pomyślał, że zjadłam dużego kebsa :D Przygotowania do ślubu idą pełną parą, już praktycznie wszystko gotowe. Wczoraj wydrukowałam pierwszą partię wizytówek :D Werku w swoim żywiole!Aż się pochwalę :D

27zvj0g.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2017, 11:19

ma_pi Demotywator 23 listopada 2017, 11:26

Weekend mam niewyjazdowy, więc trochę bardziej posprzątam mieszkanko, żeby po transferze mieć luz.
Myślę, co zrobić z L4, czy iść, czy nie. Chyba pójdę do wtorku 5.12, czyli na tydzień. W pracy cały czas wszyscy chorzy. Ja też przeziębiona. 6 grudnia idę na koncert, ktoś mnie może zobaczyć, więc nie chcę wtedy na L4 siedzieć. Będzie głupie gadanie i po co mi to.
No a koncert w oczekiwaniu na betowanie może nie jest idealnym pomysłem, ale żyć też trzeba. Będzie na spokojnie, będę siedzieć, będzie przy mnie mąż. I bardzo chcę iść.

21 XII 2022

Zawsze przy końcówce roku robię się sentymentalna, chociaż to jeszcze chyba nie pora na podsumowania.
Mimo to, cieszę się, że rok 2022 dobiega końca. Był trudny i bolesny, a jednocześnie przyniósł wiele lekcji, które pomagają mi być lepszym człowiekiem. Pamiętam, jak w Sylwestra składaliśmy sobie życzenia z myślą, że to właśnie te powitanie roku będzie ostatnie z %% na najbliższy okres, bo przecież wszystko do tej pory układało się wg planu to dlaczego teraz miałoby być inaczej?
W myślach już widziałam Nas prowadzących wózek w pięknej jesiennej scenerii, letnie sesje z brzuszkiem, które dumnie zdobiłyby ścianę w salonie czy Boże Narodzenie z Naszym małym, osobistym cudem z czarnymi włoskami.

Teraz mija już 12 miesiąc, a ja nadal nie jestem w ciąży.
Póki co nie czuję już żalu czy rozgoryczenia - jest we mnie jakiś dziwny spokój.
Nie odliczam do testowania chociaż czuję i widzę po wykresie, że owulacja już za mną.
Wierzę, głęboko wierzę, że w 2023 roku uśmiechnie się do Nas los i zostaniemy Rodzicami.
To takie moje "małe" i jedyne marzenie <3
W końcu w przyszłym roku mamy aż 12 szans, prawda? :)
****
Jestem perfekcjonistką. Zosią-Samosią, która sama zrobi wszystko 1000 x lepiej.
Cholernym control freakiem, którego najmniejsza zmiana planów wyprowadza z równowagi.
Odpalającą się w sekundę rakietą, która skrupulatnie dąży do wyznaczonego celu.
Gdy pocałowałam swojego aktualnego Męża po raz pierwszy wiedziałam, że to będzie "mój człowiek".
Gdy na wycieczce w okolicy stanęłam na obecnej działce, byłam pewna, że właśnie taki widok chcę mieć z salonu przez kolejne x lat.
Gdy zobaczyłam konkurs na wymarzone stanowisko byłam przekonana o tym, że mam spore szanse, a powodzenie rozłożyłam na czynniki pierwsze w proporcjach 80% ciężkiej pracy, 10% charyzmy i 10% szczęścia. Udało się.
Można by powiedzieć, że szłam przez życie jak burza i to właśnie sytuacja z zajściem w ciążę dała mi tego "pstryczka w nos".
Pokazała, że nie na wszystko mam w życiu wpływ , że czasami nie ma logicznego wytłumaczenia na dziejące się wydarzenia.
Jestem niemal pewna, że w 2022 odrobiłam już swoją lekcje - odpuściłam sobie i odpuściłam innym. Przewartościowałam wiele spraw, wybaczyłam sobie niepowodzenia, dojrzałam.
Życie Nas teraz hartuje, wyrabia jak najmocniejszą stal, zmienia światopogląd.
Może stąd we mnie ten spokój?
*.
Poniżej cykle mierzenia temperatury - zostawiam na "pamiątkę", by później mieć pod ręką dla porównania.

Wrzesień
Screenshot-20221202-082636-com-popularapp-periodcalendar-edit-3074033670364.jpg

Październik
Screenshot-20221202-082626-com-popularapp-periodcalendar-edit-3055686903700.jpg

Listopad
Screenshot-20221202-082618-com-popularapp-periodcalendar-edit-3032998136516.jpg

Grudzień do połowy
Screenshot-20221221-152645-com-popularapp-periodcalendar-edit-140171272051527.jpg



Wiadomość wyedytowana przez autora 21 grudnia 2022, 15:27

Tak, jak się spodziewałam. Wynik moczu nie jest dobry. Bakterii nie ma (jeszcze), ale za to są leukocyty i erytrocyty, co w powiązaniu z mdłościami mówi o schodzeniu jakiegoś piachu czy kamienia.... masakra.
Wysłałam wynik do lekarza, ale na razie nie odpowiada.
Znowu mam cholernego pecha.
Już czuję to pieprzone pieczenie w cewce. Jeśli do jutra nie poprawi się, to zapalenie pęcherza murowane....jak mi te kryształki coś tam na dole zaryły.
Łykam Rowatinex, witaminę c, żurawinę.
Błagam, organizmie walcz, nie daj się, nie teraz...obiecuję, że już szpinaku nie ruszę...obiecuję. Jutro rozpoczęcie stymulacji,a ja w takiej dupie.

EDIT: doktor oddzwonił, że na razie spróbujemy Urosept+żurawina+dużo pić. Jak nie przejdzie to zrobię w poniedziałek badanie moczu i posiew.


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 listopada 2017, 07:21

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 23 listopada 2017, 13:18

32tc (31t0d)

Już zdecydowanie spokojniej wchodzimy z Alicją w nowy tydzień :)
Od wczoraj pracowałam nad ostateczną listą wyprawkową i prześledziłam setki opinii na temat różnych kosmetyków dla dziecka, wyszukałam najbardziej optymalne czyli bez szkodliwych konserwantów, jak najbardziej naturalne, antyalergiczne i przyjazne cenowo ;)

Wyprawka została już zaktualizowana na poprzedniej stronie wraz z zalecanymi przez mój szpital rzeczami koniecznymi do porodu (bazowałam na otrzymanych listach na szkole rodzenia). Natomiast poniżej wrzucę odnośniki do produktów, które zamierzam zamówić na aptekagemini.pl wraz z cenami - może komuś takie rozeznanie się przyda :)

A póki co dzień mija spokojnie, wyszło słońce a ja zrobię ostatnie porządki w szafach po tym wielkim praniu i wynoszeniu wszystkiego przed dezynsekcją. Od kilku dni chyba jest spokój więc wygląd naszego mieszkania też wraca do normy, rzeczy lądują na swoim miejscu, ale i tak pozbyłam się wielu zbędnych zbieraczy kurzu i nawet z tego się cieszę. Przed przyjściem na świat naszej Córeczki przynajmniej mieszkania będzie gotowe w 100% ;)

Pozdrawiam Was leżąco zgodnie z zaleceniami lekarza :)

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 23 listopada 2017, 13:25

Produkt/Cena
https://www.aptekagemini.pl/octenisept-plyn-50ml.html / 16,18 zł
https://www.aptekagemini.pl/linomag-bobo-krem-a-e-50ml.html x 2 / 15,36 zł (za 2 opakowania)
https://www.aptekagemini.pl/linomag-zel-do-mycia-ciala-i-glowy-200ml.html / 8,56 zł
https://www.aptekagemini.pl/linomag-krem-z-tlenkiem-cynku-dla-dzieci-i-niemowlat-50ml.html / 8,37 zł
https://www.aptekagemini.pl/cleanic-kindii-baby-sensitive-patyczki-kosmetyczne-dla-niemowlat-60sztuk.html / 3,19 zł
https://www.aptekagemini.pl/cleanic-kindii-baby-sensitive-platki-kosmetyczne-dla-niemowlat-60sztuk.html / 4,49 zł
https://www.aptekagemini.pl/kompresy-medicomp-jalowe-5cmx5cm-50-sztuk.html / 8,39 zł
https://www.aptekagemini.pl/unimer-baby-nacl-0-9-50-ampulek-po-5ml.html / 10,19 zł
https://www.aptekagemini.pl/marimer-baby-spray-izotoniczny-x-100ml.html / 16,39 zł
https://www.aptekagemini.pl/cleanic-kindii-pure-chust-d-sk-wraz-x60szt.html / 4,49 zł
https://www.aptekagemini.pl/podklad-higieniczny-bella-mamma-10-sztuk.html / 4,28 zł
https://www.aptekagemini.pl/akuku-podklady-higieniczne-jednorazowe-40x60cm-od-urodzenia-10-sztuk.html / 7,99 zł
https://www.aptekagemini.pl/akuku-majtki-sanitarne-poporododowe-jednorazowe-rozmiar-44-6-sztuk.html / 6,19 zł
https://www.aptekagemini.pl/wkladki-laktacyjne-bella-mamma-z-przylepcem-30-sztuk-46424.html / 7,36 zł
https://www.aptekagemini.pl/herbatka-dla-kobiety-karmiacej-fix-20-torebek.html / 6,44 zł
https://www.aptekagemini.pl/lovi-dynamiczny-smoczek-uspokajajacy-night-day-0-3-miesiaca-2-sztuki.html / 18,42 zł
https://www.aptekagemini.pl/lovi-butelka-samosterylizujaca-super-vent-ze-smoczkiem-aktywne-ssanie-od-urodzenia-150ml.html / 18,48 zł
https://www.aptekagemini.pl/tantum-rosa-5-butelek-po-140ml.html / 21,88 zł
https://www.aptekagemini.pl/akuku-szczotka-i-grzebien-z-naturalnego-wlosa-a0307.html / 5,99 zł
https://www.aptekagemini.pl/baby-ono-bezpieczne-cazki-z-uchwytem.html / 7,48 zł
https://www.aptekagemini.pl/bialy-jelen-hipoalergiczne-mydlo-z-ekstraktem-z-koziego-mleka-500ml.html (to dla mnie do kąpieli, żeby dziecko nie miało kontaktu z chemicznymi produktami podczas karmienia) / 7,18 zł

Razem: 207,30 zł


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2017, 13:28

alegzi w pogoni za .../ zawieszamy 23 listopada 2017, 13:35



Rozpiera mnie duma :) Wczoraj przy tuleniu się do męża sama powiedziałam, że nie musimy dziś się „starać” skoro jesteśmy zmęczeni. Staramy się owszem, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Jeszcze kilka miesięcy temu pewnie bym powiedziała, że musimy.
W pracy ostatnimi czasy wielki bum. Ledwo wygrzebałam się z jednej rzeczy już były dwie kolejne. Dziś mam o dziwo luźniejszy dzień. Oby też taki był jutro- piątek, piąteczek, piątuniu :)
Rozglądam się za prezentami świątecznymi. Wkurzyłam się wczoraj, bo chciałam zamówić P książkę i co? I nigdzie nie jest dostępna ;( No nic mam nadzieję, że w ciągu tych 3 dni jak będziemy w Polsce uda mi się chociaż inną książkę znaleźć. Zamówię w empiku przed wylotem i ją odbiorę.

ciąża rozpoczęta, wrzesień 2017.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2017, 13:49

Sheis 2 niepowodzenia 23 listopada 2017, 15:13

16 tydzień (15t6d)

Zaczęłam gotowac obiad, mieszam w garnku, w tle leca piosenki swiateczne Franka Sinatry i nagle poczulam delikatne muskanie w brzuchu. Podnioslam bluzke i widzialam jak w tym miejscu minimalnie faluje brzuch. Wzruszyłam sie, bo chyba poczulam poraz pierwszy ruchy malego. Chyba, ze mam urojenia, ale ja juz od kilku dni widze jak mi sie brzuch czasem rusza, chyba ze to gazy hihi. Wczoraj kupilam kilka nowych rzeczy, w sumie to getry ciazowe w h&m za 39zl, baaardzo wygodne i bluze oraz koszule, ale w rozmiarze tym co zawsze, bo sa dosyć luzne wiec po ciazy bede mogła je nosic. Zaczelam nosci sukienki i spodniczki, bo spodnie mnie cisna.

W wynikach moczu wyszlo brak bakterii, wiec nie bralam tabletek, tylko czopki i mi przeszlo pieczenie. Czy Wasi partnerzy tez chca czytac Wam pamietniki? Ja sie wstydze troche...

Trzeci dzień ćwiczeń i pierwszy dzień @
Spóźniona o 10 dni, kto to widział! ;-)

Nie mam książkowych objawów ot chodze do kibelka trochę częściej i jestem senna, mdłości zero.

Przyszły wyniki testu DNA

Czynnik V (Leiden) G1691A/R506Q prawidłowy
Czynnik V (R2) H1299R prawidłowy
Czynnik II (protrombina) G20210A prawidłowy
MTHRF C677T układ heterozygotyczny nieprawidłowy
MTHFR A1298C prawidłowy
PAI-1 4G/5G układ heterozygotyczny nieprawidłowy

9 dpt
Nie miałam mocy, żeby tu coś napisać.
A więc wynik poniedziałkowy wyniósł poniżej 1,2 , więc chyba nie mam się co łudzić...
Czułam, że ten środowy atak bólu nic dobrego nie przyniesie. Wiem, że wynik jeszcze trzeba powtórzyć w poniedziałek dla kliniki, do tego czasu biorę normalnie leki, ale jakoś to stracili sens.
Wiem, że to nie koniec mamy jeszcze dwa zarodki, ale i tak boli.
Czuje się popsuta, tylko nie wiadomo która część. Wszystko mówiło że będzie dobrze, a jednak wyszło jak zawsze :(

Do tego wychodzi że coś mam z nerką jutro będę wiedzieć coś więcej więc kolejna rzecz do leczenia.


Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2022, 19:31

bertha Drzewo nadzei... 23 listopada 2017, 20:19

Dzisiaj badania krwi

Kwas foliowy 33 (norma 3-17,5)
B12 1160 (norma 197-866)
Test CBA - wynik za 2-3tyg

B6 jutro bo Pani zła fiolkę wzięła. Zrobię jeszcze dhea, amh i inhibine b.

B12 i kwas foliowy mocno przekroczone, wiec teraz witaminy prenatalne i metyle będę teraz brała co drugi dzień.

Zdecydowanie już po owu. Śluz zmienił się na kremowy. Czuje na dole ciągnięcia jajników jakby. A może go jelita.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2017, 20:20

Odpowiadając na komentarz o jodzie.
Inaczej jest z jodem tylko przy niedoczynności, inaczej gdy ma się też Hashimoto.

Po postawieniu diagnozy wdrożono mi suplemente jodem, bo ten pomaga w pracy tarczycy, moje TSH niestety nie regulowało się mimo leków, potem zdiagnozowano Hashimoto i drastycznie ostawiono mi jod, zanim jeszcze spadł jego poziom byłam na wakacjach nad morzem śródziemnym gdzie nawdychałam się go więcej, plus rybki - efektem było zaostrzenie stanu zapalnego w organiźmie, który wywołany został właśnie jodem. Dodam, że robiłam badania poziomu jodu, i wiem kiedy miałam go sporo powyżej normy.

Lekarz wytłumaczył, że tak jak przy samej niedoczynności jod pomaga w pracy tarczycy, tak w Hashimoto szkodzi, zaostrza stan zapalny organizm walczy, atakuje sam tarczyce a ta zaczyna bardziej się bronić i efekt gwarantowany.

Oczywiście wiem, że każdy jest inny. Mam dobrego endokrynologa, nie podchodzi sztampowo do każdego, wie że na jednych coś zadziała na innych nie. Przy zaburzeniach immunologicznych, hormonalnych, metabolicznych trzeba niestety testować na sobie.

Mnie zabroniono ostatecznie jodu - ewentualnie w ciąży kontrolować czy nie brakuje (jak już uda mi się kiedyś) wystarcza mi tyle ile z pożywienia. Ot i cała historia :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 stycznia 2018, 22:14

stayaway W oczekiwaniu... 23 listopada 2017, 22:35

14 dc

Jestem mega podjarana - wieśniacko mówiąc. Lekarz wczoraj napełnił mnie taka nadzieją jak nigdy. W lewym jajniku pęcherzyk dominujący 18mm. I uwaga... w prawym dwa pecherzyki, jeden 22mm, drugi 23mm. Śluz płodny idealny, trójwarstwowy. Może uda się z rozmachem i będą bliźniaki ?! Test owulacyjny wczoraj z rana prawie pozytywny, z jasna, ale dobrze widoczną linią. Dziś koło 18 ku mojemu zdziwieniu, ponieważ spodziewałam się mega ciemnej krechy - a tutaj delikatniejsza niż wczoraj, ledwo widoczna. To mój pierwszy cykl z tymi testami dlatego nie do końca potrafię to rozszyfrować. Czy to znaczy ze owulacja miała już miejsce? Na kontroling idę dopiero w poniedziałek.
Martwił mnie tez mój delikatnie podwyższony testosteron, ale lekarz powiedział ze to totalnie niczemu nie przeszkadza.
Pozostało - czekanie :)
Już postanowiłam, że test ciążowy zrobię w mikołajki. :) byłby to najpiękniejszy prezent.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)