Malau, jest koło 6 ładnych jajeczek, kilka trochę małych, jedno za duże. Jutro kolejny podgląd. Teraz trochę mnie zlapalo przeziębienie. Czytam twój pamiętnik. Ah długo tu jesteśmy we dwie.
Pragnaca dzidzusia, Aneczka i reszta też nadrobilam zalegosci. Ja dalej czekam na fiolet..

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 7 grudnia 2017, 11:43

34t (33t0d)

Moja Mała Alicja pewnie waży już w tym nowym tygodniu powyżej 2kg i z informacji jakie podaje Belly, gdyby urodziła się teraz to będzie dzieckiem urodzonym przedwcześnie, ale prawdopodobnie nie będzie już potrzebowała inkubatora :) Mimo wszystko pozostaję przy tym, aby doczekała Sylwestra i urodziła się już w 2018 roku ;)

Termin mamy na 21 stycznia, ale czytałam u dziewczyn, które nosiły pessar, że po jego zdjęciu wcale dzieci nie pchały się od razu na świat, a nawet przesiedziały w brzuszku do 42 tygodnia ;) Nie chcę się na nic nastawiać, podświadomie ten sylwester będzie dla mnie taką bezpieczną granicą a potem niech się dzieje wola Nieba :)

Od dwóch dni trochę lepiej mi się śpi, chyba nadchodzi już ten moment zmęczenia. Gniazdko praktycznie uwite, w sobotę ostatnia dezynsekcja mieszkania po której zrobię ostatnie przedświąteczne porządki (już i tak od jakiegoś czasu stopniowo sprzątam) i poustawiam wszystko w pokoiku Ali tak jak ma być. Torba spakowana, muszę jeszcze tylko dokupić ze 2 staniki do karmienia, ale muszę przemyśleć jaki wybrać rozmiar (przed ciążą 75A, teraz 80C ale push-up, nie wiem czy atakować w 80D? :P Muszę się pomierzyć...). A wczoraj za 1 grosz uzupełniłam torbę o pierwszą paczkę Pampersów w związku z promocją w Rossmann :D Jednak dobrze było założyć tam kartę ;)

Pozostaje nam jeszcze montaż łóżka, ponieważ aktualnie śpimy na samym materacu i podnoszenie się z niego to dla mnie katorga. Mąż ma w sobotę zawieźć mnie do rodziców i pojechać po materiały, żeby skonstruować moje wymarzone łóżko dostosowane do naszego niewymiarowego pokoiku.

Prezenty na święta też już w części kupione, muszę jeszcze tylko wyciągnąć Męża na jeden dzień do galerii żeby kupić pozostałe drobiazgi i to byłby już finisz :)

Miłego dnia dziewczyny :)

Sheis 2 niepowodzenia 6 grudnia 2017, 20:15

18 tydzień (17t5d)

Maly dzisiaj byl bardzo aktywny. Brzuch mnie bolal, chyba od tego jego wiercenia sie. Chociaz wciaz mam wątpliwości czy to nie moje jelita.

Niedawno wrocilam z wizyty, synek wazy 244g (chyba, bo juz nie pamietam hihi). Dr wszystko wymierzyl, brzuszek w normie, glowka tez. Musze sie zapisac na polowkowe tak przed wigilia bym chciala. Ogólnie narazie wszystko dobrze, szyjka tez. Dr mowi, ze nic sie zlego nie stanie, mam sie juz nie bac. Pytal o imie, nawet zaproponował swoje a ja nie zaczailam i stwierdziłam ze srednio mi sie podoba, dopiero po chwili sie skapnelam, ze to jego imię i Dr sie usmial jak zaczelam sie tłumaczyć. Szkoda tylko, ze nie widziałam maluszka na usg za bardzo, bo bylam skupiona na pomiarach a nie na ogladaniu ehh. Ale napolowkowych zobacze i w 3D moze ladne zdjęcie wyjdzie.

Po wizycie mialam.spotkanie z koleżankami, chciałam im powiedziec o ciazy, ale zabraklo mi odwagi. Nie jestem gotowa na pytania o ciaze, dziecko, boje sie o tym rozmawiac jakby cos sie.mialo wydarzyc. Myslalam ze zauwaza, ale nie. Moze następnym razem im powiem.

Aaa, przytylam odnostatniej wizyty 1,8kg. Ucieszylam sie, bo ja chudzina zawsze mam.problem z tyciem i malo.jem. ale w ciazy sie pilnuje i.mimo ze mało jem to.zjadam 6 posilkow, duzo owocow.i sobie.nie zaluje. Teraz waze 51,8kg.

Patt1002 Czekamy na Aniołka 6 grudnia 2017, 22:14

Mikołajki <3 Wspaniałe mikołajki. Miałam fajny dzień. Spotkałam prawdziwe mikołaje na swojej drodze. W autobusie i w sklepie takiego przebranego z cukierkami. Sama mogłam się dziś zająć przez chwileczkę 4 letnim "Mikołajkiem". Tak ogromnie czułam taki sama nie wiem co, instynkt macierzyński. Tak przepełniało mnei jakieś odczucie. Kupiłam świąteczny śliniaczek i czapkę od mikołaja dla męża :) Bo za rok, będzie nas troje! :) Mikołaj obiecał :P

Kargo31 Brakuje tylko Ciebie... 7 grudnia 2017, 07:08

10 cs, 10 dc

Wczoraj byłam na pierwszym monitoringu w tym cyklu. Na prawym jajniku pęcherzyk 10 mm, więc raczej z niego nic nie będzie. Na lewym 20 mm - znowu na lewym. Ten prawy jakoś wybitnie się leni. Dziś muszę powtórzyć badania na DHEAS i androstendion i chyba dorzucę tsh. pani w aptece zryła mi banię, że nigdy nie zajdę w ciążę jak nie zacznę zbijać tsh. Wg mojego gina z takim tsh (około 3) mój organizm powinien sobie poradzić po zbiciu prolaktyny. Muszę sprawdzić ile jest teraz i go zapytać, może po prostu o tym zapomniał.
Najgorsze jest to, że u mnie śluz nie istnieje. Dziś zamawiam jakiś inofolik czy coś w tym stylu, no i chyba trzeba dorzucić wiesiołka i wit D. Będzie zamiast obiadu codziennie ;)
Jakoś straciłam nadzieję, że kiedyś się uda.

Dzwonili wlasnie ze szczecina z wynikiem biopsji, potwierdzila sie trisomia chromosomu 18 - niczego innego sie nie spodziewalismy no ale :(

Cześć Fioletowa strono :*

Trochę zaglądam tu niepewnie ale wierze ze wszystko będzie dobrze. Teraz już musi być.

6 Grudnia
W pracy miałam wigilie w restauracji. Mój szef nie żałuje na imprezowanie i wiedziałam ze poleje się alkohol.
Byłam prawie pewna ze w ciąży nie jestem ( w końcu to mówili mi lekarze) ale idąc do pracy coś podkusiło mnie by kupić test. W pracy zrobiłam go od razu ( ledwo co nasiusiałam) a tam gruba krecha !

Wiec jestem w ciąży! Upragnionej! Wymarzonej! Wymodlonej <3

Ps. To najpiękniejszy prezent jaki mogłam dostać i dać Mężowi na mikołajki. Po pracy kupiłam kartkę świąteczna z napisem : Dla Najlepszego Taty na świecie! W sklepie szybko nabazgrałam jak bardzo Cię Kocham i trzy serduszka - duże, średnie, i malutkie. Dodatkowo mała torebka na prezenty w która spakowałam test. Ale mi się raczki trzęsły ! Wręczam kartkę i już gula w gardle <3 Nie uwierzył ! Przez pierwsza sekundę myślał ze pomyliłam kartki <3 to był wspaniały wieczór!

Ciąża rozpoczęta 27 października 2017

Dłuuuugo mnie nie było :) chyba chciałam odpocząć od wykresow i pamiętników.
U naszego domowego przedszkola super. Chłopaki jutro kończą 10 miesięcy, czas leci tak szybko że nie wiem kiedy tak urośli. Franek już się zbiera do samodzielnego chodzenia. Z Antka jest trochę większy leniuszek ale niedawno wystartowal w jeden dzień zaczal raczkować siadac i wspinac się przy meblach. Leją się codziennie ale jak trzeba to się i przytula do siebie :)
Ja od pazdzierniak wrocilam do pracy na pol etatu, chłopaki sa z wtedy z niania lub babciami i tata. Od lutego jak skoncza rok ida do złobka ciekawe co to będzie :)
przez najbliższe 5 lat więcej dzieci nie planuje :) nie ze względu na dzieci ale na to ze kolejnej ciąży i porodu nie przezyje jeszcze o tym nie zapomniałam :P ewentualnie licze na jakas sztuczna macice hehe. Z moja nie najlepiej endometrioza mimo ciąży znowu się pojawila. Nrazie przyjmuje anty nie wiadomo czy nie czeka mnie kolejna laparo.... bardzo bym tego nie chciała. Staram się o tym nie myslec, chociaż przy @ się nie da tak napierdziela brzuch.
Planujemy tez wakacje w maju pierwsze chłopaków mam nadzieje ze nam nie wejda na głowe :)

28dc, 13dpo.
Piersi i brzuch przestały boleć - cisza przed burzą? 3dzień po przestaniu brania progesteronu... pewnie spada. @ jutro lub pojutrze. Dziś po pracy od razu idę na urodziny, więc jak uda mi się wieczorem zdążyć do apteki to pojadę kupić test wieczorem i jutro zrobię... Tak sobie obiecałam, że zrobię w dniu 14dpo jeśli @ nie przyjdzie... Trzeba być chociaż trochę odpowiedzialnym, jednak gdyby się udało trzeba wziąć leki.
Wczoraj jeszcze miałam wielkie nadzieje, bo wykres taki piękny... Ale piersi przestały boleć i temp. dziś zaczyna spadać... W ogóle obudziłam się bardzo zmarznięta mimo, że byłam calutka nakryta.

35tc
Większość wyprawkowych zakupów zrobiona, Mąż pod koniec tygodnia złożył łóżeczko dla synka, zostało nam dokupienie pozostałych mebli do pokoju bobasa i jakieś pojedyncze rzeczy. Gdybyśmy mieli iść do szpitala już, to jestem na to gotowa, chociaż torba spakowana na razie nie jest, ale ważne, że jej zawartość mam przygotowaną w jednym miejscu.

Marti... Goniąc czas 7 grudnia 2017, 12:34

dzis bedzie mało ciązowo.

weekend przezylam, ale latwo nie bylo. czulam sie fatalnie. w niedziele przelezalam caly dzien w lozku karmiac sie rosolem, grzankami z natartym czosnkiem i herbata z miodem i cytryna. malo mi to pomaga. jest nibyt lepiej, bo woda z nosa juz nie leci, ale czuje sie wciaz chora.... no nic. walcze dalej.

tymczasem odpalilam kompa, zbey zrobic liste na zakupy. w sobote przyjezdzaja moi tesciowie. musze ugotowac cos z jednej strony domowego, a z drugiej strony cos "innego" niz robi moja tesciowa. w sensie takim, zeby jednak bylo to dla nich zaskoczenie smakowe.

postanowilam, ze ugotuje zupe grzybowa, ktora podam z kasza jeczmienna i posiekana natka pietruszki (kasza to moj wynalazek. kiedys nie mialam makaronu tylko wlasnie ta jeczmienna i sie zakochalam!!!! rewelacyjnie pasuje. sprobujcie, jesli nie mialyscie okazji jesc takiego polaczenia).

na drugie chce podac do wyboru kluski na parze lub tluczone ziemniaki z koperkiem i maslem. do tego buraczki tarte na cieplo i surowka z kiszonej kapusty (mam straszna ochote na kiszonke ;p ) oraz bitki wolowe w sosie (w srodu zawiniety jest kawalek ogorka kisoznego, sloniny, cebuli i skorka z chleba). zamierzam te bitki zorbic najpozniej jutro, bo musza sie rozpadac w ustach.

nigdy nie jadalm u tesciow botek wolowych przez te 17 naszego zwiazku, wiec mam nadzieje ze im sie spodoba.

a na podwieczorek tradycyjnie szarlotka na cieplo z lodami. mialam robic sernik dyniowy ze slonym karmelem, ale juz zaklepalam robienie sernika na swieta, wiec nie chce psuc efektu "wow" smakowego :)

no i tyle.

teraz tylko lista na zakupy i jede do sklepu. jutro sprzatanie i juz jestesmy gotowi na sobote.

a w niedziele jedziemy po moj zalegly prezent urodzinowy, kupic choinke i po obiedzie ja ubieramy. postanowilismy, ze wylamiemy sie z tradycji ubierania choinki w Wigilie. w koncu i tak jedziemy do naszego domu rodiznnego, wiec chcemy poczuc przez troche ta atmosfere swiateczna. bedzie sprzyjala w zawijaniu prezentow :D

milego dnia :)

Paś październik 2017:) 8 grudnia 2017, 10:28

32 tydzień:)


Droga kruszynko!
już na Ciebie czekamy, co prawda mieszkanie w proszku, ale to nie ważne:)
Wóz już na Ciebie czeka! super bezpieczny fotelik też! Dajesz sie już we znaki z tym swoim wierceniem, niedługo będę lżejsza o 2 żebra w które namiętnie kopiesz przez pół dnia.
Boje się tego co będzie gdy już wyjdziesz na ten świat, boje się że Cie po prostu udusze z tej całej miłości;)

Zostało 8 tygodni, a to już końcóweczka. Mamusia z tatusiem będą ostro brać się za remont żebyś miała chociaż swój pokój! bo teraz jesteś najważniejszym i najbardziej wyczekiwanym członkiem rodziny:)A Twoja głupkowata mamusia właśnie płacze bo sie rozczuliła!


26 dc
Przyjdzie @, czuje ją, jutro będzie cholera :( temperatura zaczeła spadać. Siedzę i wpatruje się w ten mój wykres jakby miało to coś zmienić. Od patrzenia zielonej kropki nie zobacze, ale jak widać - staram się! Smutno mi troche, ostatnio nawet ułożyłam sobie w głowie plan jak powiem Panu Mężowi, jeżeli sie nam uda. Mam schowane jego pierwsze buciki, takie malutkie niebieskie papucie. Znalazłam przy przeprowadzce :) i zachowałam na wszelki wypadek.
ohhh obym mogła kiedyś te papucie założyć na małe stopki..

Peggie Cuda. Cudzie trwaj! 7 grudnia 2017, 14:14

oft0li.png

Dzisiaj belly podpowiada, że jesteśmy w 19 tygodniu (18+0), ale dla mnie to nadal 18, no nie rozkminiam :D Przyjechałam dzisiaj do rodziców, bo co będę sama siedzieć w domu, a na dodatek na 17 mam fryzurę próbną, a od rodziców bliżej :P Wypiłam z babcią kawę i robię mamie obiad, bo ona w pracy, a tata remontuje klatkę schodową. Siostra też przyjechała, ale siedzi w babcią, może to i lepiej :P Z ciążowych nowości (hmm nie takie nowe), jak tylko wstanę idę sikać... Jakim cudem? Skąd tyle siuśków ja się pytam?! No skąd?! Ciekawych rzeczy się człowiek dowiaduje o pojemności i możliwościach swojego pęcherza :D Dostałam od koleżanki śliczne różowe śpioszki, ale zostały w domu, więc wam nie pokażę :D Mam chwilę, to porobię zawieszki na alkohol na wesele :D

Moja piękna talio, mam nadzieję, że po porodzie do mnie wrócisz!


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2017, 14:14

Ciąża zakończona 7 listopad 2017

Franuś,nasz trzeci muszkieter :) 3460,54 cm :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2018, 08:14

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 7 grudnia 2017, 15:31

9tyg+6dni

Gadalismy wczoraj. Ogolnie: to samo, co zawsze. Moj pesymizm i czarnowidztwo dotyka tez Meza, bardziej niz widać na pierwszy rzut oka. On sie stara, wspiera po swojemu a ja dalej mysle tylko o sobie i swoim niby "nieszczesciu". Co ten facet ma ze mna... ale! Bedzie lepiej! Kocham go i zrobie wszystko zebysmy byli razem szczesliwi, nie zameczali sie, po prostu zyli tak dobrze jak sie da. Cokolwiek los przyniesie. Mamy siebie. On jest dla mnie najwazniejszy <3 i mam nadzieje, ze latem, kiedy dolaczy do nas maly kosmita nasze szczescie jeszcze sie zwielokrotni:)

10 dc

Ostatnio odpuściłam sobie OF i chyba mi trochę lepiej.
Dziś po kolejnej wizycie u lekarza, Zwiększona dawka metforminy, to już jest maksymalna.
Teraz czekam czy coś się wydarzy...

8 dpt - 289.5. Progesteron 15 :)

A teraz czas na pierwszą zabawę w czwórkę 🎈🥳 Jedziemy na imprezę do znajomych. Odreagujemy choć trochę stresy ostatnich dni :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2024, 09:52

3dc

Bolał mnie wczoraj w nocy brzuch, jakby jajniki urządziły sobie dyskotekę, na przemian lewy i prawy. Nie wiem czy to od okresu czy od Aromka. Dzisiaj zadecydowałam, że to ostatni póki co cykl z Aromkiem. Chyba muszę odpocząć. Końcem czerwca laparo, zrobie sobie przerwę do tego czasu (no chyba że lekarz wymyśli coś innego) mam dość. Wtedy kiedy mam termin laparo moja przyjaciółka ma termin porodu. Super pójdziemy sobie razem do szpitala szkoda tylko że nie obie na poród. Ale w sumie cel ten sam - dziecko 😂

Piękna pogoda dziś a ja chora, mąż mnie chyba zaraził czymś, wiec 25 stopni na zewnątrz a ja się grzeje pod kołdra 🤷‍♀️

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)