.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 marca 2018, 15:05

Znalazłam stare wyniki... w listopadzie 2016 TSH = 1,29
Teraz 0,516...

Jak dobrze, że dziś idę do lekarza!

ma_pi Demotywator 8 lutego 2018, 14:30

No więc, jakiś tydzień temu wyszukałam na oF, że jeśli ktoś ma tu konto od ponad 2 lat, to jego opłata do konta premium wynosi 1 zł na miesiąc!!! Bosz, pewnie jako ostatnia tu na to wpadłam. Weszłam więc w zakładkę kup abonament, a tam rzeczywiście kwota 1 zł/miesiąc na moim koncie :) No to zaszalałam i sobie wykupiłam. Będzie mi się ściągać z karty samo co miesiąc. Prowadzę sobie teraz kolorowy wykres :D i wyświetlają mi się statystyki, które ni jak nie mają zobrazowania w rzeczywistości :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2018, 14:30

23 DC

Ale jestem wściekła.
Dziś kolega z pracy oznajmił ze będzie dziadkiem. Jego córka wyszła za mąż 2 miesiące po mnie. A już jest w 2 miesiącu ciąży.
On do mnie a Ty kiedy będziesz miała dzieci?
Ja mu powiedziałam, nie mam umowy na stałe to mnie zaraz wywalą, wiec w ciągu 2 lat nie będzie dzieci, a po 2 nie lubię dzieci i nie chcę ich mieć.
O matko jak mi ciśnienie podniósł.

Przeraza mnie teraz że będzie ciągle się chwalił córką i dzieckiem, jeszcze mi tego brakowało :( Codziennie wysłuchiwać lamentów, musze sobie słuchawki kupić i będę muzyki słuchać z kompa. Innego wyjścia nie mam.
Przecież mu nie powiem bądź cicho.
A tak miałam spokój błogi spokój, który mi to zdarzenie przerwało :(

Elcia0211 Kiedyś musi się udać... 9 lutego 2018, 14:17

Powtórzyłam dziś betę:). Wynik 504,60. Radość,radość...


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2018, 14:20

Magic Niemożliwe 8 lutego 2018, 17:25

skasowal mi sie post ;D bed wyc!!!
Może jak dsieci usnąć to podejdę ponownie;)

-10 dc-
Wreszcie weekend. Tzn. biorę jutro urlop, bo od paru dni jestem.. uwaga co? Tak jest - PRZEZIĘBIONA! Nie wiem jak ja to robię. Nigdy nie dbałam o zdrowie tak jak od początku tej zimy, no i masz ci babo placek, już nie wiem który raz jestem chora. Mam nadzieję, że wyrabiam normę a konto przyszłych lat ;) Nawet badań krwi nie mogłam powtórzyć, bo znów by wyszły zafałszowane wyniki. I tak się zastanawiam czy to wszystko nie jest wynikiem stresu. Zawsze łatwo się stresowałam - odkąd pamiętam. W ogóle jestem nerwowa, auta nie mogę prowadzić w obecności dzieci, bo poznałyby wszystkie zakazane słowa. Pamiętam jak zobaczyłam pierwsze siwe włosy w okolicach 20-stu kilku lat i powiedziałam sobie, że to pewnie ze stresu, skończą się one, to i siwki znikną. Potem jakoś jeden stres gonił kolejny. Odkąd zakończyłam poprzedni związek i poznałam męża w miarę się unormowało, aż do teraz. I w sumie w niektóre z ostatnich dni, kiedy miałam lepszy humor, to i zawrotów głowy miałam mniej, ale myślałam, że to przez brak zawrotów poprawia mi się humor :) Teraz jak to analizuję, to zawsze w pracy czuję się lepiej niż w domu (ze swoimi myślami). Czyżby aż tak mi to wchodziło na łeb? Mama mówi, że skoro drażni mnie widok dziewczyn w zaawansowanej ciąży, to faktycznie pozwoliłam temu sobą zawładnąć.. Jak się tu wyluzować?

(...)

Idę po wino i książkę do nauki hiszpańskiego. ¡Vamos! :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2018, 19:30

chcebardzobycmama Nie poddam się. 8 lutego 2018, 20:58

Wczoraj Oskarek skonczyl 16 tygodni. Kochany moj szkrab. Z dnia na dzien jest co raz madrzejszy:) Oski to pogodne dzieciatko ,caly czas sie smieje . Chyba dziaselka go swedza bo dwie raczki wpycha do buzi. Kocham mojego syna ;)

Jednak negatyw

Jednak negatyw

Marudaruda Największe pragnienie. 8 lutego 2018, 21:34

Uporządkowaliśmy przestrzeń pod schodami, żeby Ers nie miał czego pogryźć. Cieszę się, że go znalazłam, nie będę siedzieć sama całymi popołudniami. No i będzie motywacja, żeby wyjść z psiakiem na spacer i trochę się ruszyć po całym dniu siedzenia przed komputerem. Dzięki temu trochę udało mi się dzisiaj zająć myśli czymś innym - sprzątanie, pakowanie, kąpiel... Ale wystarczy jedna choć maleńka wolna chwila i myśli znów wędrują wokół macierzyństwa. Boję kłaść się spać, bo noc wydaje się być za krótka, a po jej końcu trzeba wstać... I myśleć. Zastanawiać się, analizować, szukać. Ostatnio chcę szukać tylko spokoju. Tego wewnętrznego.

Boże, daj mi siłę...

I taki szybciutki nocny wpis. Przepraszam za bledy ale na tel ciezko pisac.

Jutro wizyta, jestem cała w emocjach... Łapie się na tym, że cały czas rozmyślam... Nad czym? A no właśnie. Zastanawiam się czy to właśnie ten lekarz, czy to ten który zacznie wszystko od początku a na końcu powie "zapraszam panią na porodówkę". Mam nadzieje ze tak właśnie będzie :)
Dodatkowo, naczytałam się o objawach ciąży, o przyczynach nie przychodzącej czerwonej fali i co? Moja psychika zaczęła pracować :D pączusie poszły dzisiaj w cycuchy tzn ze zaczęły boleć (w końcu rosną po tłuszczyku ) no ale tak na poważnie ... Zaczęłam obserwować u siebie mnóstwo objawów takich jak: zmęczenie, senność,rozdrażnienie,huśtawka emocji, oczywiście brak @ i co dziwne 48dc a ja mam szyjkę wysoko i zamkniętą.... Zaczynam świrować wkręcam sobie ze jutro zobaczę maleńkiego bubu :D ... Do rana muszę ochłonąć, nie jestem w ciąży, cykl się rozchwiał przez torbiel lub inne hormonoproblemy, cycuchy bolą bo mogą :D a inne objawy zmęczenia to po prostu uroki naszej pięknej zimy :D będzie dobrze :D liczę na to i wiem ze od jutra mój etap życia zwany starania zacznie się od nowa :D

P.S.
Obiecuję, że jutro jak będę na kompie poprawie błędy i wstawię polskie znaki :D
A apropo przyznać się ile pączusiów zjadłyście :D ja tylko ok 8 xD dzień dobroci dla brzuszka :D
Jak obiecałam tak zrobiłam :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2018, 10:09

Marudaruda Największe pragnienie. 9 lutego 2018, 07:40

Znowu pokusiło mnie mierzenie temperatury i... znowu się zawiodłam. Jak to w ogóle możliwe... To chyba będzie mój rekordowy cykl. Szkoda tylko, że bez pięknego finału...

Lekarz przeanalizował wyniki i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Że nie tu tkwi problem z zajściem w ciążę. Muszę się tylko cukrowo ogarnąć, żeby nie nabawić się cukrzycy, ale to da się zrobić.

Dostałam skierowanie na hsg (ale to dopiero w następnym cyklu) i przykazanie, żeby teraz <3 codziennie, lub co 2 dzień.

Szczerze? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Naczytałam się za dużo w internecie i przez chwilę zwątpiłam, ale w sumie to nie ja jestem lekarzem. I każdy przypadek jest inny. Czasem trzeba po prostu komuś zaufać... Więc ufam i wierzę!

9dpo

Lekkie ćmienie w podbrzuszu, jutro sobota. Robię test :)

Czy wy Dziewczyny też tak macie że?
Czuję presję społeczną na bycie w ciąży. Każdy dogaduje, dopytuje, kiedy kiedy kiedy,
bo tamta ma na lipiec a tamta na sierpień i to bliźnięta.
niby tego nie mówią ale ja to czuje: a ty już masz 31 lat i nic.

Jestem stara :( ;(


Jestem na siebie tak wściekła!! Miałam wczoraj dzwonić między 16-19 do przychodni, żeby lekarz zabrał moje wyniki i przywiózł w sobotę.. oczywiście zapomniałam, mąż mi przypomniał o 18:55 i już się nie dodzwoniłam ;( więc dziś o 12.30 siadamy w auto i jedziemy do Łodzi... Szkoda mi kasy na paliwo, żeby jechać po jeden świstek, czasu, bo obydwóm to rozwala dzisiejsze plany. Mąż na szczęście to anioł, złości nie okazał.
Ale chyba najgorsza złość to złość na siebie. Jak mogłam zapomnieć? Chyba naprawdę sobie odpuściłam w tych staraniach, że zapomniałam... Gapa ze mnie i tyle.

bondzik007 wszystko będzie dobrze 9 lutego 2018, 09:06

23dc

Już tak niedługo ;D miałam się nie nakręcać haha, no ale widzicie jak jest. My kobiety to bardzo niecierpliwe istoty.

Ten cykl jest BARDZO dziwny.
Począwszy od 9dc w którym miałam dziwne kłucia..
Po owu około 2-3dni zaczęły się najpierw delikatne pobolewania podbrzusza, pozniej zaparcia i odzywała sie tym razem lewa strona. Do teraz. Objawy nasilają się pod wieczór tj. wzdęcia, ból jak na @. Boję się trochę czy cos mi się tam nie przypałętało, nie wiem jakaś torbiel np. Nawet nie wiem czy dają one jakieś objawy.

Jest to trochę męczące, a zwłaszcza te zaparcia i wzdęcia które utrzymują się już któryś dzień..

Labo dopiero wczoraj dostało próbki a ja wynik to już bym chciała :D szkoda że jest taka różnica cenowa między 14dniowym czekaniem a tym 5dniowym.. no bo co jeśli okazałoby się że jestem w ciąży i dopiero później otrzymam wyniki z których wyjdzie ze musiałam przyjmować metyle, acard, heparynę? Nie będzie za późno? Co myślicie? Pomóżcie..

Tych badań mialam na razie nie robić w ogóle. Miałam zaufać mojej gin. Ale cos mnie tknęło i pyk. Zamówione.
Na razie przyjmuje femibion 0 z metylowanym i zwyklym kwasem, wit d3 i wit c na odporność :)

Więc? Co z tym acardem? To jedyny lek który dostalabym bez recepty w razie wu. Miałam brać wcześniej, ale tchórz ze mnie i nie lubię brać leków bez konsultacji z lekarzem..

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 9 lutego 2018, 09:37

19tyg+0dni (wchodzimy w 20sty tydzien!), belly pokazuje 47%

Kazdy kolejny rozpoczety tydzien cieszy.

U mnie ok, brzuch nie dokucza poki co, ale leniuszkiem jestem strasznym!!! Wczoraj nie zrobilam wlasciwie nic; dzien na kanapie z ksiazka i serialami. I caly czas mysle o jedzeniu, gdybym mogla to żarłabym cały czas. Na wszystko mam ochote (chociaz to dla mnie typowe zimą)! Ostatnimi dniami poszalalam troche z pączkami/ciastkami i musze troche wziac na wstrzymanie, nie jest to zdrowe...

Dzis moze rusze sie z domu, gdziekolwiek, byle tylko wyjsc. Tylko zimnica straszna :o)

Dziś 16 dpo 36.94 tempka spada w końcu co sobie wyobrażałam w głębi duszy wiedziałam że tak będzie ale serce dalej swoje

34 tydzień

Dziś przeczytałam rodzisz za 46 dni... wciąż wydaje mi się to dziwne i abstrakcyjne. Wczoraj M skręcił łóżeczko i przewijak (wybraliśmy marki woodies - nawet fajne) i ukończyliśmy kurs szkoły rodzenia :) Co nam jeszcze brakuje do zakończenia akcji wyprawka? Otóż wózka z fotelikiem (wybrałam 3 w 1 marki joie mytrax) - czekamy na 13-nastkę z zakupem, wkładek poporodowych dla mnie (chciałabym Molimed firmy Hartman, ale nigdzie nie mogę ich znaleźć - poza netem, ale tam dochodzi koszt wysyłki...), klapek pod prysznic (moje są już stare i brzydkie), majtek poporodowych (nie wiem które wziąć), środków do prania (Yelp jest okrutnie drogi, ale przy pierwszym używałam właśnie jego), pampersów, szczotki do włosów i do zębów, nożyczek do paznokci, aspiratorka do noska, jakiś zabawek (gryzaczków, książeczek), ochraniacza na materac, płynu do mycia dziecięcia (mam kilkanaście butelek próbek :) ). Jak widać lista jest już króciutka... Jak będę miała kiedyś chwilkę zrobię Wam listę rzeczy którą kupiłam ... a jest tego sporo. Z rzeczy które bym jeszcze chciała to półeczki białe w kształcie domków, pieluchy bambusowe (taki luksus), piękny otulacz, dzianinowy kocyk i misia whisbear, żyrafa Sophie... ale tę listę zostawiam jako prezenty :) a co - może babcie albo znajomi nam coś kupią :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)