Wizyta u doktorka. W przeciągu 2 miesięcy to 5 ginekolog do którego trafiłam.
Wyszłam i nie płaczę! No kurde w końcu ktoś mnie potraktował jak człowieka :)
A więc tak:
1. Temat nr jeden: co z tą torbielą...
torbiel jest kiedy osiąga wymiar ponad 4 - 4,5 cm, jak ja mam 2 to mam się tym nawet nie przejmować, wtedy to się traktuje jak pęcherzyk i już. Teraz powiedział, że go nie widzi ale nie bardzo miałam widoczny ten jajnik. Trzymajmy się, że to nie była torbiel tylko owulacja :)
Ciągnęłam temat dalej... Panie ale skok temperatury to z 36,3 na maks 36,5 więc taka lipa i testy owu negatywne... powiedział, że wszystko jest ok i z pewnością mam owulację :) mówię mu cykle 26-31 dni... odpowiedz: Super! To są regularne cykle. Nieregularne byłyby 21 lub 40 dniowe i jakby się tak przeplatały to wtedy.
2. Hormony... jeśli ma Pani regularne cykle to muszą być oka nieznaczne odchyły ode normy mogą być zawsze ze względu na stres, na pogodę i na każdą inną pierdołę. Kobiety mają zmiany hormonalne w ciągu miesiąca ogromne więc też nie ma się czym martwic.
2. Temat nr 2. - zapalenie
Gdybym miała zapalenie przydatków to nie obeszłoby się bez gorączki. Nie mam zapalenia i tyle, może podrażnienie ale po takim czasie powinno samo się wygoić. Zalecił wziąć od ogólnego skierowanie na usg jamy brzusznej i szukać kamienia.... i teraz oświecenie!!! Bóle krzyża to może jednak bóle nerek a boli nie jajowód tylko moczowód bo nasila się jak chce mi się siku???? Hę???
3. Jeśli jajowody są drożne to z byle powodu się nie zatkają, zazwyczaj są już takie od początku. Mało jest przypadków, że nagle się zatykają więc żadne zapalenie czy podrażnienie nie zatka mi jajowodów.
4. Nie mam żadnego PCOS, mój wynik AMH jest ok
5. TSH 2,9 jest ok wynikiem. Jeśli miałabym wynik 6 to byłaby potrzeba zbić ją na max 2 ale jeśli mam taki wynik i jestem zaprzeczeniem wszystkich objawów problemów tarczycowych to też nie mam tu co szukać. Ten wynik jest w normie i koniec. [FUCK! dzisiaj zabuliłam 150 zł za badania których nie udało się zrobić :/]
5. Wyniki męża
5% prawidłowych, ruchome tylko 11% to kwalifikuje nas do inseminacji i powiedział, że tracimy czas na naturalnych staraniach. Powiedział też że jak 2-3 inseminacje nam się nie powiodą to invitro na pewno da nam maluszka bo przecież wystarczy tylko ten 1 plemnik a oni już tam go znajdą :)
Grzecznie i miło odesłał nas do kliniki gdzie zajmą się mężem jak należy.

Powiedział, że nie mam co szukać u siebie bo jestem zdrowa jak koń :)
Kamień spadł mi z serca... czułam się zdrowa a jak zaczęłam szukać przyczyn to podupadłam na duchu i widziałam niedołężną kalekę w lustrze.
Aha! I pytałam o te wszystkie suplementy... powiedział, że nie zaszkodzą ale mogą poprawić ilość i może tą ruchomość ale ona może się zmieniać z bardzo wielu przyczyn... tak więc wyniki M prawidłowo są takie różne. Dał nam duże szanse na inseminacje bo właśnie w takim przypadku jak nasz to jest bardzo pomocne :)

Pierwszy raz wyszłam happy od lekarza mimo, że mój M. strzela ślepakami leniuszkami

-3t5d-

Beta 134,71 mIU/ml
Progesteron 94,94 ng/ml

To chyba łanie, nie? :) W sensie prog, bo beta wiem, że ładnie :) :) :)
Lekarka wreszcie mi odpisała i zanim jej powiedziałam, że już jestem po drugiej becie, kazała iść ją zbadać w poniedziałek. I tak pójdę. Ile Wy razy chodziłyście? Bo nie chcę świrować. Kazała mi też brać Pregna Plus i umówić się do niej za 2 tygodnie. Umówiłam się na 03 sierpnia, to będzie 5t5d. Myślicie, że będzie już serduszko? Zastanawiam się czy nie przełożyć wizyty na później. Boże, jestem zielona w tych tematach - nigdy nic nie czytałam, bo za bardzo mnie to zasmucało.. No i teraz nie wiem nic! :D

Po 4 latach starań zaobserwowałam taką prawidłowość, że im bliżej Bożego Narodzenia to tym bardziej wzrasta moja drażliwość na ciąże wokoło i jej permanentny brak u mnie, po czym gdzieś od weekendu majowego to uwrażliwienie spada, by się całkiem wyciszyć na przełomie lipca/sierpnia.

Zastanawiam się, czy nie jestem beznadziejną egoistką, której w okolicach wakacji zależy na podróżach samolotem, wypadach nad Bałtyk... po prostu chcę cieszyć się urlopem, zwiedzać, plażować, chcę korzystać ze słońca, z urlopu, nie mieć ograniczenia, że jestem w ciąży i tego, czy tamtego już nie zjem, nie zrobię, nie wypiję %%%...
Czy to znaczy, że mniej chcę???:|

Czuję wręcz związane z takim stanem rzeczy wyrzuty sumienia, że skoro mniej chcę, to nie dostanę, bo nie zasługuję, bo za mało mi zależy...
Ba, w zasadzie przestałam się modlić o dziecko, tylko tak od niedzieli do niedzieli wzdycham w tej intencji. Czy wobec tego Pan Bóg odwrócił się ode mnie, czeka na moje nawrócenie, na pokazanie, że Mu ufam, że na pewno się uda i takie tam...???

Podczytuję inne pamiętniki i widzę, że dziewczyny jakoś intensywniej żyją staraniami, a my...
mąż na takie moje wątpliwości spokojnie mi tłumaczy - mamy jeszcze czas (sic!), przecież przeszliśmy antybiotykoterapię, więc jeden cykl wypadł całkiem, plemniki muszą się odbudować, to musi potrwać, za trzy (już dwa) miesiące powinny się wzmocnić, przecież bierzemy leki, suplementy, przecież byliśmy w klinice na początku lipca (300 zł poszło na pogadankę z doktorkiem i nadal tylko suplementacja lekami, czekamy na wizytę w połowie sierpnia), podejmiemy kolejne kroki jak w sierpniu m. zrobi posiew i zobaczymy czy ta cholerna bakteria sobie polazła od niego/od nas... więc coś się dzieje, powoli, cierpliwie........ pfffffffffffffffffff :(

To by było na tyle. W drugiej połowie sierpnia m. robi posiew, potem wizyta i nie wiem - stymulacja, inseminacja, in vitro? Mam nadzieję, że to ostatnie nas ominie, bo ani finansowo, ani etycznie tego nie widzę :|

Z ciekawszych obserwacji, zaciążona koleżanka nadal chodzi do pracy i chociaż boli mnie każde jej, albo osób trzecich wspomnienie o jej stanie, to myślałam, że gorzej będę to znosić. Więc jakoś daję radę.

Tak bardzo bym chciało żeby nam się udało, tak naturalnie, tak po prostu.

Mam podwyższony Androstendion - pan dr powiedział, że to jest dowód na to, że mam duży temperament w łóżku - to był jego jedyny komentarz. Musze poczytać, czym to zbić i czy to bardzo może nam przeszkadzać. Na szczęście TSH wróciło do normy. A i OB mam 13 wow - wielkie wow, bo miewałam średnio 0k 56 :P

Lady_E , 11 sierpnia 2018, 09:20

14 tc (13t4d)
Wielkościowo 15tc

Alb mi sie wydawało albo wczoraj poczułam pierwsze ruchy naszego skarba <3

Jakby mi ktoś tabletke musującą wrzucił. Albo rybka pływała <3

Pierwsze po obiedzie. Później jak zjadłam słodkie 2 razy.

Nie wiem czy to to ale nigdy czegoś takiego nie czułam.

A może mi się wydaje. Przekonamy się z czasem :)

Anuśla Musisz dać życiu szansę 20 lipca 2018, 19:36

Jak powiedzialam, tak zrobiłam. M. wczoraj wraca z pracy, a tu w kuchni stół nakryty obrusem (no dobra, moją chustą, bo jako nowoczesna gospodyni obrusu nie posiadam),na stole wino,kieliszki i talerze,a w piekarniku zapiekanka z przepisu Ani Stelmach z Master chef. Nawet się nie spodziewałam, że bedzie tak miło. Do tego w tle muzyka z mojej ukochanej Amelii. Gawedzilismy sobie o pomysłach na nastepne podróże, o ulubionych filmach. A potem niewymuszone serduszko. W tym pędzie za ciąża zapomniałam jak dobrze nam w dwójkę. Tak że zalecenie doktora wykonane!

20.07. - dokładnie rok temu zostałam mamą po raz drugi... Jeszcze wtedy nie wiedziałam, ale moja Michalinka zamieszkała pod moim sercem.

Pierwszy raz od bardzo dawna tak rzewnie nie płakałam. Tak bardzo mi jej brakuję.

Wyobraźnia tworzy obrazy - jej twarz, jej włoski, małe rączki i pulchne stópki. Ramiona nigdy jej nie obejmą, a usta nie pocałują.

Proszę czuwaj nade mną mój kochany Aniołku :(

Powiedziałam Małżowi :D
Wszedł do pokoju a ja siedziałam na kanapie, przede mną prezent. Podchodzi nieśmiało, sznupie, sznupie, wyciąga i nie potrafi nawet dokończyć zdania "Jesteś w ciąży?!" Poległ w połowie, a ja nie byłam lepsza ;) Niezapomniana chwila. Teraz szukamy wyjazdu na jakieś 3 dni, żeby to uczcić (od tygodnia jestem na urlopie i jeszcze tydzień przede mną). Zastanawiam się co z wakacjami. Około 15 sierpnia chcieliśmy lecieć do Grecji czy na Cypr a teraz to sama nie wiem. Wiem, że wolno ale trochę mam pietra. Czy to nie będzie czas jakichś badań? Jak będę znosić ciążę? Ale człowiek jest skołowany na początku! Cudowne skołowanie <3

Dziewczyny, dziękuję, że jesteście. Jesteście kopalnią wiedzy i dobrego słowa! <3

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 21 lipca 2018, 06:31

Pobyt w szpitalu-dzień 9ty

Nadal tu jestem. Dlaczego? Nie wiem. Zero informacji. To się nie dzieje, a ja jestem wrakiem. Nie jestem w stanie zagladac na bbf póki co. Dopiero w domu nadrobie i opisze moja absurdalna historie.

little_mess Maleńki sens życia. 21 lipca 2018, 06:50

Mam taką znajomą, z którą w gimnazjum czasem rozmawiałam. Aktualnie ma już jedno dziecko i chyba setnego faceta. Ostatnio widziałam na Facebooku, że dodała zdjęcie dwóch testów ciążowych, w opakowaniach i podpisała: "już czas?". Z obecnym facetem jest w związku od miesiąca... Nienawidzę tego uczucia... Zazdrość, gorycz. Dlaczego dla jednych jest to takie łatwe, wręcz banalne, takie spontaniczne, a my, pragnąc tego, ciągle przeżywamy rozczarowania?
Zdaję sobie sprawę, że zazdrość to zła emocja, ale w takich momentach ona bierze górę i nie potrafię jej zagłuszyć...

Patt1002 Czekamy na Aniołka 21 lipca 2018, 08:31

Dziś sobota, od wczoraj czekam na @. Test wyszedł negatywny.

Macy Czekajac na szczescie 16 kwietnia 2018, 18:58

Ciąża rozpoczęta 9 czerwca 2018

Pinka. Piąty transfer 21 lipca 2018, 13:22

17 dc

Nasz ostatni dzien staran w tym cyklu. Wczoraj test owulacyjny wskazal dwie kreski. Zobaczymy co dzis pokaze.
Kupilam dwa testy ciazowe w rossmann, czekam do dnia spodziewanej miesiaczki. Niby na opakowaniu jest napisane ze czulasc jest tak wysoka,ze mozna juz sprobowac 4 dni przed spodziewana miesiaczka.

Czytam wasze historie i juz tak wiele dziewczyn przeszlo na druga strone mocy czyli na zielona ramke. Czy na mnie tez przyjdzie czas?


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2018, 09:39

Anuśla Musisz dać życiu szansę 21 lipca 2018, 13:34

Kolejny monitoring,pecherzyk juz ma 24 mm,na dniach powinna byc owulacja. Klinika dziś pełna ludzi,ewidentnie były pary,które miały in vitro. Byla jedna dziewczyna chyba na punkcje,taka zestresiwana. Miałam ochotę przytulić ja i powiedzieć, że będzie dobrze, ale to czcze słowa,bo nikt tego nie wie.

Mam wynik ANA - dodatni. Co teraz? Chyba powinnam zrobić ANA 2 i 3? Może powinnam już brać ten encorton ale boję się sama kombinować.Zrobię tą resztę badań i skontaktuję się z lekarzem bo miałam się pojawić we wrześniu.Kurczę,miałam nadzieję,że wynik będzie ujemny i robię to tylko tak dla formalności.
Strach pomyśleć co jeszcze wyjdzie w badaniach.

22 tc (21+5)

Dzisiejsze dodatkowe usg połówkowe nic nie wyjaśniło w kwestii płci dziecia. Nasza Panna (?!) skrzyżowała nogi i przez bite 40 min nie chciała pokazać co tam skrywa... Ja wiem, że najważniejsze, aby dzieć był zdrowy (na szczęście na tym etapie wszystko jest ok), ale trochę zawód jest... Chciałabym już kupować te wszystkie piękne rzeczy, a ciągle się wstrzymuję. Wiem, że to głupie, ale co poradzę...

Dzieciu okazał się faktycznie małym Okruszkiem, jest nieznacznie powyżej 10 centyla, czyli drobiazg. Przepływy na szczęście dobre, póki co doktor stwierdził, że taki jego urok, ale lekarz prowadząca musi bacznie się przyglądać, czy nie będzie wczesnej hipotrofii... Trochę mnie to wystraszyło, ale staram się myśleć pozytywnie. Tatuś dumnie oglądał dziecia na monitorze razem ze mną i mało nie padł z zachwytu :) kolejne podglądanie 16 sierpnia...

Okruszku, niezależnie od tego, co tam skrywasz mama i tata strasznie mocno Cię kochają ❤❤❤

3b820fd84707fc5emed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2018, 15:59

kamila123 Nadzieja umiera ostatnia 21 lipca 2018, 18:47

3dc
Remont nr 1 skończony. Za miesiąc z kawałkiem zaczynamy następny. Za jakiś czas umawiam nas na inseminacje. 3 pod rząd . Jak wtedy się nie uda to namawiam mojego na in vitro

Ale niespodzianka! Witek zostanie nie tylko starszym bratem, ale też starszym kuzynem ;) Wczoraj brat i bratowa podzielili się z nami newsem, że w styczniu będzie dzidzia ;) Bardzo się cieszę, każdy z moich synów będzie miał rówieśnika w najbliższej rodzinie.

Nasz drugi syn najprawdopodobniej otrzyma imiona Jan Józef. Jaś ;) Pierwsze imię wymyślił Witek. Bo kolega z przedszkola ma małego brata Jasia i on też chce brata Jasia ;)) Ale... spodobało nam się i jakoś tak łatwo się przyjęło. Jak pytam Witka, kto mieszka w brzuszku to mówi, że Jaś. I ja też jakoś tak odruchowo już myślę - Jaś, Jasiek.
Drugie imię - po dziadku męża. Dziadek był mocną personą w rodzinie, znam go tylko z opowieści i czy my byśmy się dogadali czy wprost przeciwnie to pewna nie jestem. Ale to właśnie ten dziadek kiedyś dawno dawno temu nabył grunt, który teraz jest naszą działką. Ta działka to nasze dobre miejsce, ale w tym roku... nie wiem jak byśmy sobie bez tego miejsca poradzili. Azyl, odskocznia, ładowarka akumulatorów. Dlatego właśnie Józef.

Nigdy tego świadomie nie planowałam, ale podoba mi się takie przekazywanie pamięci o rodzinie w ten sposób. Wyobrażam sobie kiedyś rozmowę pomiędzy Witkiem i Jasiem: - A Ty po kim masz drugie imię?

A jeśli kiedyś jeszcze trafi nam się córka, to będzie Iza. Być może nawet Iza Marianna. Ale nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Na razie jest Witek. I Jaś. I wakacje. Najpierw tydzień z moją mamą (właśnie jedziemy w góry), a w sierpniu jadę na tydzień z teściową - nad morze. Niech się Witek babciami nacieszy. A babcie Witkiem ;))

Biała Azlia Co przyniesie los 21 lipca 2018, 20:32

Mam jakiś kryzys. Albo to PMS. Mąż mnie denerwuje, czasem mam wrażenie, że samej byłoby mi lepiej. Nie tak wyobrażałam sobie swoje dorosłe życie. ehh, nie jestem pewna, czy my będziemy razem już zawsze. Mózg już mi paruje od tego myślenia. i popłakałam się.

6t0d

Ten tydzień był bardzo dobry.
Odpoczęliśmy, wyjechaliśmy na kilka dni na mały relaks do hotelu ze SPA. Korzystałam z basenów i z zabiegów SPA na twarz, na ciało się bałam. Lekarz zabronił mi korzystać z saun i jacuzzi.

Od czwartku męczą mnie mdłości, wczoraj pierwszy raz wymiotowałam. Nie mam ochoty na wiele dań. Żyłabym na bułkach, wędlinie i zupach (ale nie wszystkich, najlepiej na rosole, pomidorowej, pieczarkowej i kalafiorowej).

W piątek (5t5d) byłam u ginekologa. Generalnie wszystko raczej jest ok (to ja się doszukuję problemów), a naszemu dzieciątku biło już serduszko <3
Jestem zachwycona nawet nie samym lekarzem (chociaż jest świetny) a jego aparatem do USG :D

Jutro do pracy. Nie wiem jak dam radę, zwłaszcza, że jestem bardzo senna. Ale wiem, że już niedługo ;) Będę kombinować, żeby jak najczęściej jeździć samochodem.

W sierpniu lecimy na wakacje - mamy zgodę lekarza na ten moment ;)

chaotycznaa Za młoda na dziecko? 22 lipca 2018, 18:37

Czy istnieje odpowiedni wiek,odpowiednia pora na dziecko?
Od wizyty u Pana Doktora minęło już trochę czasu ale jego słowa dźwięczą mi w uszach niczym głośny alarm.Próbuję się zrelaksować,nie myśleć o tym ale nie potrafię.Chwilami popadam chyba w jakąś paranoję,najchętniej cały czas bym czytała,rozmawiała z moim A. na ten temat.Nie dziwię się że on ma już dość tematu "dziecko". Jednak ja jak na razie nie umiem się pozbierać i wrócić do normalności.
Przed odstawieniem tabletek i wizycie u lekarza dość pobieżnie rozmawialiśmy na temat dzieci.Wiedzieliśmy że chcemy je mieć ale ten temat schodził na dalszy plan przez problemy finansowe.
Chcieliśmy najpierw ustabilizować sytuacje by zapewnić dobry start naszym dzieciom i wziąć ślub.
Jednak ostatnie wydarzenia całkowicie zmieniły moje priorytety i myślenie.Szkoda że tylko moje.
Mój A. oczywiście w jakiś sposób przejął się informacją o tym że będę miała problemy z zajściem w ciąże ale nie zmienił zdania w pewnych kwestiach.
Dziś podczas spaceru wyznał mi że to nie jest jeszcze odpowiednia pora na dziecko,że nadal nasza sytuacja finansowa nie jest wystarczająco dobra.Czuję że on mnie nie rozumie.Chcę żeby decyzja o dziecku była naszą wspólną,nie chce wywierać na nim presji.


UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)