Kochane 2 cykl z Clo;) w Czwartek mam wizyta czy sa pecherzyki
Tak sie zastanawiem co jest nie tak ze mną? Juz zaszłam w ciaże 2 razy ale zawsze sie nie udało
Ale byłam w ciaży !!!! Czemu teraz nie moge zajść w ciąże? !! DLaczego ??? Zadaje sobie to pytanie .
Cierpliwosc, nie stresowac sie, wyluzowac i zafasolkować !!!!
Wczoraj dostałam okres. Wyczekiwałam go dosłownie jak na szpilkach. I od dziś zaczynamy robić zastrzyki. Chciałam umówić się na wizytę na piątek do swojego lekarza, a pani w recepcji poinformowała mnie, że lekarza nie będzie. Prawie zalała mnie krew. Wszystko pod górkę. Leki mam na 6 dni czyli na niedzielę bym już nie miała. Wkurzona zadzwoniłam do lekarza i ten umówił mnie na sobotę ale nie do siebie. Jakoś jak płaciłam za procedurę nie było czegoś takiego jak odsyłanie pacjenta z jednych rąk do drugich. Nie mam wyjścia i muszę znowu iść do kogoś innego na wizytę.
@ rozszalała się
brzuch mnie boli
jutro mam wizytę u gina - zaczynamy stymulację
ciekawe, ciekawe..
a żeby było śmiesznie pacjentką przede mną jest moja siostra
wejdę do gabinetu i poproszę to samo co ona i na wynos
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2013, 15:46
@ brak ale nie cieszę się bo może coś się poprzestawiało albo przez przeziebienie które mnie dopadło poczekamy do końca miesiąca i zobaczymy co się wydarzy
wczoraj powiedziałam mężowi, że moja siostra jest w ciąży.. i zapadła cisza 
zareagował jak większość dziewczyn co zajść nie może.. dlaczego nie MY
przygnębiło go to
ale tłumaczę mu, że oni są po wszystkich badaniach(tu robię sobie grunt jakby trzeba było się znowu przebadać
..), że walczą już 2 lata i ona po operacji ma udrożnione jajowody. A ja nadal bronię się przed tym badaniem
jakoś zrozumiał ale strasznie mi się go szkoda zrobiło
Eeee, na @ idzie. Pochlaniam slodkie jak maly odkurzacz i rece mi sie trzesa jak staremu alkoholikowi. Przed chwila poszedl talerz! 
Ale po frytkach mdli. Moze dlatego, ze cola zapilam? 
Pare godzin pozniej:
No nie ma bata, moj luby jest w ciazy! Chodzi nafochany juz z trzeci dzien, sledzie przegryza czekolada, marudzi, ze chce pomarancze, spi po 12 godzin i do tego glowa go boli! Normalnie ciaza jak nic!
Mnie tez mdli, tym razem po czekoladzie! (lol) 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2013, 18:39
Dopiero 2 miesiace w Polsce a juz tyle sie dzieje.... szukanie mieszkania, wysylanie CV, rozmowy o prace i relaks..!!! Tak, tak. RELAKS z rodzinka i przyjaciolmi. Zabawa z ich dziecmi pozwolila mi nie myslec o tym jak bardzo bym chciala miec wlasne i stalo sie....jestem w ciazy...
) Yuupii...
)
12 wrzesnia bylam u lekarza, bo okres sie troszke spoznial, powiedzial,ze nic nie widzi, ale po minucie stwierdzil,ze jednach chyba cos tam jest....mala fasolka, ktora jest jeszcze na tyle mala,ze jej dobrze nie widac. Mam zrobic test za kilka dni i jesli bedzie pozytywny to znow przyjsc...
18 wrzesnia byl jednym z najszczesliwszych dni. Test byl pozytywny. W czwartek idziemy do lekarza sprawdzic co i jak z naszym malenstwem.
Jak narazie dopadly mnie mdlosci...
Wiec dziewczyny, to jednak dziala. Trzeba sie rozluznic, zrelaksowac i przestac o tym myslec
a ciaza pojawi sie szybciej niz myslicie...
)
PS.2 tygodnie przed tym jak zaszlam w ciaze bralam witamine E. Moze to jednak dziala i mi pomoglo...????
Dzieki dziewczyny za slowa otuchy i powodzenia dla Was wszystkich..
)
witam kochane
już powoli zbliżam się do końca ciąży wg wczorajszego usg termin jest na 23 pazdziernika wiec równy miesiąc
dzieciątko waży ok 2,500 kg i będzie dziewczynka. Szczerze to liczyliśmy na chłopaka ale los spłatał nam figielka i jednak będzie dziewczynka. Czuję się dobrze jestem pełna energii. Przez całą ciąże moja waga się wahała albo chudłam 2-4 kg albo przybywałam na wadze o te 2 kg
aktualnie ważę tylko 1,5 kg więcej jak przed ciąża
nie boję się porodu ale zaczyna mnie już męczyć to bycie w ciąży... ale to chyba taki urok 8/9 m-ca. pozdrawiam
Podróż dobiega końca, dziś wracamy. Na szczescie juz za tydzien dowiemy sie czy wrocimy w 3ke
owulacja juz 5 dni temu była, dzis rano badałam stan swojej szyjki i ku mojemu zdziwieniu byla niska tak średnio twarda i otwarta!! Co to może oznaczać hmm nie wiem jeszcze 10 dni do okresu powinna się chyba zamknąć ? Naprawde to wszystko skomplikowane, teraz zostało tylko czekać na efekty końcowe tegoż cyklu
)
Jakos dziwnie się dziś dzieje.. Najpierw zaplamilam a przeciesz @ sobie pojechała a do tego momentalnie poczulam se chce mi się spać i spalam godzinę
ale już jest ok wstalam i robię obiado kolację bo mąż wkońcu wraca do domku;))
help me !!!!
rano miałam śłuz lepki, popołudniu kremowy a teraz mam rozciągliwy, a raczej wodnisty podobny do balsamu lub jakiegoś jajka więc, który śluz mam zaznaczyć na wykresie ?
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2013, 20:31
Najwazniejsza zasada w ciazy, gdy ciagle mecza mdlosci...?
Nie doprowadzic do uczucia glodu, bo moze byc tragicznie.
Bedac w pracy wyslano mnie na wycieczke.. pomyslalam, ze zjem lunch jak wroce, bo wyjezdzajac bylo za wczesnie... Owocem bezmyslnosci byly okropne mdlosci i wymioty.. z glodu. Okropnosc. No i tozmuszanie sie do picia duzej ilosci plynow. Po wodzie mdlosci i wymioty, herbata z imbirem czasami pomaga,ale tak poza tym to jakiekolwiek plyny wzmagaja mdlosci.
Mam nadzieje, ze tak dzielnie sie mecze dla Kropka i ze on tam jest dzielny i zdrowy. A nie zeby za 4 tygodnie sie dowiedziec, ze Kropek niestety...
Jutro zaczynam 9 tydzien..
Powoli sobie jestem. Zadnych boli i plamien jak dotad. Samopoczucie okropne ze wzgledu na mdlosci. Niemoznosc gotowania. I ta cholerna wrazliosc na zapachy.. Oj.
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2013, 21:26
Jasna krew w śluzie,idzie @.
hihihh sama jestem zaskoczona moim pozytywnym podejściem do kolejnego cyklu bez owocu naszej miłości..no ale może to te wakacje a może jutrzejsza wizyta stanowią mój szyld obronny. A mężuś...Booże, nie wyobrażam sobie jakby to było jakbyśmy się nie odnaleźli na tych dwóch przeciwległych półkulach świata.
Przeznaczenie to przeznaczenie. Dlatego też // w duchu aktualnego optymizmu // rozumiem, że trzeba poddać się temu co nam pisane i cierpliwie czekać na Maleństwo :* Tylko...dokładnie tak jak napisała w tytule pamiętnika jedna z nas...
Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły
A na jutrzejszą wizytę full wypas. Nóżki i paszki wydepilowane
, górne i dolne paznokietki zrobione, meszkowy wąsik usunięty nawet na wszelki wypadek zrobiłam odrosty, żeby przypadkiem nie było widać że nienaturalna ze mnie blondynka...no i żeby przypadkiem nie było powodu do przyczepienia sie np aaaa...nie udaje sie bo farba z głowy wnika głęboko i zmienia PH na zasadowe.
Brzuch od rana będzie wciągniety na maksa, żeby nie czepili się że oponka upośledza gospodarkę hormonalną czy jakiekolwiek inne blabla. Jadę pozytywnie nastawiona na otrzymanie terminu inseminacji...ale też jestem przygotowana na to, że się mogą czegoś czepić i zanim otrzymamy termin na inseminację (czyli jak to sobie wymyślilam - "podlanie indyka") to trzeba będzie zrobić jakieś dodatkowe badania, zbić 5-10 kilo czy cokolwiek innego. Spoko. Pełen luz. Teraz do stycznia/lutego jest luz. Potem znowu zacznie się ciśnienie. W marcu jak bylismy na nartach, szykowałam się że następny raz będzie za 2 lata bo przecież "w przyszłym sezonie" to już będę w ciąży i będę na siebie chuchała i dmuchała dbając o brzusio. A tym czasem ten przyszly sezon zbliża się niczym kot w siedmiomilowych butach..więc zagram temu wszystkiemu na nosie i teraz to się nastawiam, że w grudniu zaliczymy jeszcze nartki. Nnooo baaa...przecież nagle w 2 miesiące nie zajdę w końcu w tą upragnioną ciążę.
Nie ma cudów. Nie wierzę, żeby dali termin na indyka np na przyszły cykl.. Jeśli tak, to rzecz jasna rzucam wszystkie plany, rzucam plan nart w tym sezonie ale realnie podchodząc do sprawy to jednak jest zbyt mało prawdopodobne. Tym bardziej, że @ nie raczyła się nawet pokazać ponownie od 15.08. To oczywiście nie pesymizm tylko chłodne, stonowane, realne podejście do sprawy
Ciekawe jaki będzie jutro CZŁONEK
służby zdrowia. Czy to będzie pan czy pani, czy będzie mu/jej zależało na tym żeby pomóc czy może jest lekarzem bo mu tatuś lub mamusia kazali i ma w dupie to co robi. Hmm...No ale w tak wąskiej specjalizacji jakoś mam przeczucie, ze będzie to ktoś z powołaniem, kto chce pomóc parom powiększać rodzinę a nie przychodzi do pracy, żeby się wyżywać. Biorę ze sobą piękne tabeleczki, własnoręczny kalendarz miesięczny 2012 oraz 2013 z wymalowanymi małpami, plamieniami, serduszkowaniem, Clostibegytem i Progesteronem.
Ciekawe czy się przyda i czy tego kogoś zainteresuje..ale jak ja bym była lekarzem i to takim który ma pomóc w wielkiej sprawie to taki czytelny schemacik by mnie wprost zafascynował! Na wszelki wypadek mam też wersję bez zaznaczonego serduszkowania, bo może stwierdzi że za dużo lub a mało albo za późno zaczynamy (zwykle ok 12 dnia) ..ale to, które tabeleczki pokazać jeszcze przemyślimy z mężem po drodze na wizytę.
Wypelniając tabeleczki zauważyłam, że od początku 2012 tak co 4-5 cykli zdarza mi się taki nienaturalnie długi. Cieekawe... A poniżej załączam moją twórczość, którą przygotowałam na jutro ;]

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 września 2013, 21:17
wszystko jest do dupy:( nawet ta moja temp
moje całe ciało jest do dupy
oddam w kawałkach
chętny ktoś ?
Wyszłam z domu ok 9, wróciłam po 20. Zatoki mam zatkane. Rozbolała mnie głowa. Nic dodać nic ująć. Nie spakowałam się na wyjazd służbowy. Jutro od rana będę rewolucjonizować szafę.
@ taka sobie. Jutro już będzie zapewne ledwo co.
Chcę chyba już spać. Ostatniej nocy nie mogłam przespać spokojnie nawet na relanium.
Za dużo myśli, lęków i bolączek ....tak ogólnie.
Ale cieszę się, że żyję. Że mam w życiu miłość.
Choć dzień taki jakiś do d....
Kiedy przyjdzie ta @ ?? No bo jeszcze mi mąż ucieknie z Polski
A, że mam owulację dość późno to musimy mieć jakieś 3 tygodnie w zapasie 
Brzuch boli od jakiegoś czasu więc na pewno na dniach.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.