Ten czas tak zapiernicza,że z niczym nie mogę się wyrobić.Badań nie porobiliśmy bo wredna dyrektorka nie chciała mi dać nawet bezpłatnego. U Fuma podobnie.Musimy poczekać do wakacji.Jak tylko rok szkolny się skończy ruszam do badań.
Urodził się mój bratanek, w sobotę jedziemy go oglądać.Tym razie dziecko jest podobne do mojego brata.
W czwartek jadę do p. Mirki ,naproinstruktorki. Nie za bardzo mi się chce ale co zrobić.Chyba się przerzucimy na tego Gratkowskiego bo Fumowi on bardziej odpowiada no i może czas na jakieś zmiany.Chyba doktora namówię na ten encorton.Myślę też o laparoskopii ale mam wielkiego stracha przed operacją. Miałam ureaplazmę a to chyba powoduje zrosty? A jak się ujawni jakaś endometrioza?Zobaczę co powie doktor.
Mam plan teraz intensywnie się za to zabrać. Będę miała więcej czasu bo chyba dyrektorka mi nie przedłuży umowy.
Czekam na wakacje, już niedługo :)

EwkaKonewka czynnik męski/immunologia 10 czerwca 2019, 21:57

Syn kończy zaraz rok. Nie wiem kiedy to zleciało. Dużo się ostatnio nauczył, chociaż przez to, że później siadł nie ogarnia jeszcze takich rzeczy jak sortery, klocki itp małe przedmioty. Musimy w jakiś sposób zacząć rozwijać go manualnie, a nie tylko te książki. Przyjdzie nam chyba też zmienić fizjo, bo kolejna wizyta cała przepłakana. Nie chce z nią ćwiczyć i koniec. Mały w ogóle zapał do ćwiczeń odziedziczył po tacie. Obaj intelektualiści ;) Syn nadal jest bardzo mamusiowy. Dziś nawet dziadków olał i tylko do mnie chciał na ręce. Jesteśmy po naszym wakacyjnym wyjeździe. Podróż męcząca, bo malutki sporo marudził, a na miejscu bardzo mu się podobało. Dłuższych wyjazdów już pewnie nie będzie w tym sezonie, ale może jakieś weekendowe wpadną :) No i dom nam się rysuje. Mamy już parter. Jest salon, kuchnia z jadalnią, garderoba, gabinet, łazienka, spiżarnia, i pomieszczenia gospodarcze - kotłownia i spory garaż. Będzie też duży taras i ogromne okna w salonie i jadalni. Będzie super :)

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 11 czerwca 2019, 07:32

Em wstal dzis o 5... Brrrr, nie lubie. Teraz jest 7 a on drzemie... a ja siedze i w koncu chce Wam napisac o nocniku.

Od urodzenia Emcia tesciowa powtarzala mi 'zacznij go sadzac na nocnik jak tylko zacznie siedziec'. No i jak skonczyl pol roku i jako/tako (ledwo) trzymal pion to wiercila mi dziure w brzuchu 'czy juz kupilas nocnik? czy go sadzasz?'. W koncu w ktoryms momencie kupilam nocnik i zaczelam go sadzac proforma, tylko po to, zeby moc jej powiedziec 'TAK! SADZAM GO'. Chociaz uwazalam, ze to za wczesnie i bez sensu. Wiec po kazdej pobudce (po nocy, po drzemce) sadzalam go na pol sekundy, i pytalam 'chcesz siku? nie? to nastepnym razem'. I mialam odbebnione. W maju pojechalam do mamy. Em mial 8 miesiecy. I o dziwo moja mama tez kupila nocniczek i powiedziala, ze warto go sadzac. Podala za przyklad mnie, bo kiedy ja bylam w wielu Emcia, moja mama byla juz w dalekiej ciazy z bratem i chciala mnie jak najszybciej odpieluchowac, zeby nie musiec tyle prac, wiadomka. No wiec moja mama posadzila Emila i potrzymala go dluzej niz pol sekundy na nocniku (pokazala mu ksiazeczke) i o dziwo zrobil siku! Pozniej tego dnia ja go posadzilam, poczytalismy ksiazeczke, a on zrobil kupke! Bylam w szoku. Od tego dnia (polowa maja) wszystkie kupki sa na nocniku. Tylko 2 byly w pieluszke, ale byly to rzadkie kupki, jakby cos mu lekko poszkodzilo. Kiedy go sadzam to zawsze zrobi siku i wie, ze trzeba cisnac kupe. Nawet jak nie zrobi, to cisnie i pierdzi w nocnik :o). Mysle, ze zalapal, ze latwiej mu sie zalatwic na nocniku, niz siedzac np na macie. Siostra meza tak samo zrobila ze swoim (wczesnie sadzala etc) i tez polubil kupkowanie na nocniku. Natomiast kuzynka zwlekala (z lenistwa, jak sama mowi) i kiedy dzieciak zaczal jej chodzic, to sie przyzwyczail do robienia kupki na stojaka. Wiem, ze podreczniki mowia, ze nie warto nocnikowac przed 18 miesiacem, ale jestesmy dowodem, ze juz w tak mlodym wieku mozna przynajmniiej zaoszczedzic sobie zeskrobywania kupki z tylka. No i zawsze kilka pieluch sie zaoszczedzi! To mnie cieszy. Co do sikania, to Emil sika co chwile ;o) ale i tak kazde siusiu na nocniku to sukces, bo zawsze jedna pielucha do przodu!

Lokalny spec od laparo/histeroskopii ma wolne od 21 czerwca do 1 lipca. Grrr. Spec z Białegostoku od 18 do 23 czerwca. I teraz odliczanie, czy okres łaskawie wypadnie tak, żebym się zmieściła w mym krótkim okienku między krwawieniem o owulką, w tej chwili to już u któregokolwiek z nich. Póki co 22 dc. Okres wstępnie w piątek/sobotę. W międzyczasie, w dniach 20-23 czerwca nasz krótki wyjazd, który w zależności od tego, jak się wszystko poukłada, albo się odbędzie albo trzeba będzie odwołać.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 11 czerwca 2019, 11:03

Sa rozne szkoly, inaczej robily nasze babcie, inaczej jest w erze pampersow. Ale oprocz tego, ze Em zalatwia sie rano, zaraz po obudzeniu, to jeszcze np taka akcja ostatnio: usypiam go, a on nerwowy. Jeczy, awanturuje sie. Cycek ble, lulanie bke, łóżeczko ble. Trzyma sie szczebelkow i krzyczy. Posadzilam go na nocnik z bezradnosci a on zrobil kupke i momentalnie sie uspokoil. Poszedl spac...

kubekkawy Kawa z rana :) 11 czerwca 2019, 08:23

Czy któraś z Was robiła sobie badania genetyczne jeszcze nie będąc w ciąży?

Pinka. Piąty transfer 11 czerwca 2019, 09:45

12tc

Tak to juz ten magiczny czas 12tego tygodnia. W poniedzialek mamy badania prenatalne, czekam na nie. Staram sie myslec pozytywnie, cieszyc sie chwila, odpoczywac w domu. Nie pamietam kiedy bylam tak szczesliwa, chyba 3 lata temu na slubie :). Tyle wlasnie czekamy na was twixy :). Dzisiaj snilo mi sie karmienie piersia, bylo to cudowne przezycie widzac jak dziecko pochlania mleczko :).

Co sie u mnie zmienilo? Mam juz mniejsze mdlosci, nadal nie moge za wiele jesc, brzuch nadal plaski choc czuje takie zgrubienie nad kroczem, zmeczenie i sennosc obecne.

28 tc / 27+1
Hej. Dawno nie pisałam ale sporo się u nas dzieje i jakoś czasu brak. Od ponad tygodnia mąż w domu więc jest wesoło. Do tego rodzinka się zjechała z dzieciakami i przesiadujemy całe dnie na dworze. Z tego powodu ja mało jem i moja waga od miesiąca stoi :) ale to dobrze.
Bartuś zadowolony bo ma towarzystwo do zabawy :)
Ja miałam w tamtym tyg wizytę u mojej ginki no i niestety ale blizna po cc zaczyna mi się rozchodzić. Mam zalecenie nie dźwigać, odpoczywać więcej, nie robić nic co by mogło mi to rozejście pogłębić. W Pt 21 czerwca mam usg III trymestru i ma ginekolog ocenić bliznę. Jak się dalej będzie rozchodziła to szpital (mam już skierowanie wypisane w razie W ) no i zastrzyk na płucka dla maluszka i cesarka pewnie po 31 tc o ile blizna wytrzyma. Albo leżenie w szpitalu max ile się da. Postawiłam całą rodzinę na nogi no i trochę od tych kilku dni jest lepiej. Mąż jest w domu to nosi małego, kąpie przewija itp. Ja wcale go nie dźwigam. Oby to się nie pogłębiało. No ale zobaczymy. Staram się nie stresować bo maluszek to czuje. Ale bardzo się boję tego kolejnego usg i tego co się tam dowiem. Mąż jutro chyba już jedzie do pracy, zostanę sama. Tzn jest teściowa ale ona ma córkę i jej troje dzieci przy których im pomaga. Chociaż Mąż trochę narobił szumu i może i ona mi zacznie więcej pomagać. Już mam kilka rzeczy które zmienię i dzięki którym nie będę małego aż tyle nosić.
A na wizycie mały okazał się wagowo tydzień do przodu i waży 1230 g

Byłam na usg 😊 w lewym jajniku pęcherzyk 21 mm, endometrium jednorodne 8mm. Powiedziała, że mam bardzo ładny narząd rodny i że wszystko jest tak jak być powinno ( na poprzedniej wizycie oglądała moje wyniki) i jak nie uda się tym razem to trzeba koniecznie zbadać nasienie, bo podejrzewa że to tam jest problem...
Dala mi gonapeptyl, kazała zrobić zastrzyk i działać. No to wrócę do domu i będziemy działać 🤗😀

pierwszy dzień nie biore prolutexu i estrofemu... strasznie sie boje.. brzuch mnie boli, nie o wytrzymania...

Progesteron spadł. Yeeeeaaahhh!!! Było 1,16 a jest 0,3. Ulga! Do piątku tylko odpoczynek :-)

Wczoraj wizyta u lekarza. Skierowanie na badania dla mnie i dla Niego.
10 d.c., pęcherzyk w prawym jajniku 12. w lewym cisza.
W czwartek ponowne USG, zobaczymy co się dzieje...

Nowy rok, nowy cykl, kolejna nadzieja...


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 stycznia 2018, 12:30

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 11 czerwca 2019, 20:29

Patryk ma rok dwa miesiące i dzień
Jak gorąco nie da się spokojnie w domu siedzieć na dworze jeszcze gorze. Wczoraj pojechaliśmy do przychodni zmierzyć cukier i zważyć pana Patryka cukier 98 wagą 8375 g szału nie ma no ale przez te upały dziecko mniej je. Dostaliśmy tez glukometr żeby w domu kontrolować cukier, dziś już ładnie bo 93 oby tylko tak się utrzymywał i bedzie ok.Nie chciałbym żeby synek był chory. Rozmawiałam z siostra i mówiła mi ze z cukrzyca to nie jest tak ze na samym muerzeniu glukometrem odrazu stwierdzają cukrzycę do tego są potrzebne różne inne badania i pierwszym krokiem do leczenia jest wprowadzenie odpowiedniej diety i jeśli ta nie pomaga to dopiero insulina. Ogólnie jestem spokojna.Pamiętam o wadzie serduszka i o astmie. Z serduszkiem nic niestety nie mogę zrobić astma na ta chwile jest uspiona. Juz po 20stej a na dworze parówa

ŚRODA
Odwołali mi wakacje!!!!!!!! Ze względu na jakiś błąd w systemie - płaciliśmy przez internet, okazało się, że miejsc już nie było w momencie jak rezerwowaliśmy. Kasę oddadzą, ale co z tego? Już w takiej cenie raczej nic nie znajdziemy :( Ma któraś podobne szczęście? :) ostatnio takie rzeczy tylko u mnie...

Izape_91 Szycioterapia - po 3 latach jest! 19 września 2019, 16:42

12 dpo

dzisiejszy beciszon 66 a progesteron 35 <3 to się dzieje naprawdę ! niech mnie ktoś uszczypnie :)

Mersalla W poszukiwaniu tęczy 🌈 23 maja 2022, 20:25

12t4d
Byłam dzisiaj na prenatalnych z Luxmedu. Młoda była wyjątkowo uparta, leżała do nas tyłem i gin musiała się nieźle namęczyć, żeby się obróciła. Uparty charakter ma po ojcu 😅 Pobrali mi krew na pappę, z samego usg ryzyka wyszły niskie. Ostatnio martwiło nas tętno, teraz było już mniejsze, pomimo szaleństw młodej. Echo serca i tak zrobimy dla pewności ale dr uspokoiła mnie, że takie tętno jest dość częste. Wyniki będą w przyszłym tygodniu, jeśli coś ich zaniepokoi będą do mnie dzwonić. Trzymajcie kciuki, żeby nie zadzwonili 🙈
Dostaliśmy też kolejny raz potwierdzenie, że rośnie nam córa. Patrząc po jej fochach to ja jestem niemal pewna jej płci 😂 Z racji tego, że nie było ze mną męża dostałam nagranie na płycie ❤️ Także jak Stary wróci będzie mógł na własne oczy zobaczyć swoje niesforne dziecko.
Po tych badaniach wyszłam tak szczęśliwa jak jeszcze nigdy. NT było praktycznie takie samo jak w zeszłym tygodniu (różnica 0,4mm), fali wstecznej ani innych markerów wad nie ma. Młoda rośnie też idealnie z wiekiem z OM.
Jutro czeka mnie krzywa cukrowa. Muszę oddać tez krew na morfologię i mocz do badań. Zastanawiam się też nad zbadaniem TSH, bo ostatnio miałam przy dolnej granicy normy.
W środę wizyta u mojej dr, potem kolejna w Luxmedzie 2.06. Stary wraca dopiero w okolicach 6.06, także wejdzie na jedną z kolejnych wizyt. Będę wtedy już w 15tc. To wydaje się aż nierealne. Po tym wszystkim co przeszliśmy łapię się na tym, że czasami czekam po prostu na złe wieści. I nie dowierzam, że ich nie dostaję. Zdążyłam pokochać tą małą larwę całym sercem i chciałabym, żeby urodziła się żywa i zdrowa. Żeby odegnać złe myśli staram się planować wyprawkę, mąż planuje po powrocie remont pokoju dla młodej. Najpierw odliczałam do serduszka, potem do 8tc, do prenatalnych, a teraz chciałabym żeby był już 30tc, żeby malutka miała jakieś szanse poza brzuchem. Za to w 30tc będę pewnie odliczać każdy tydzień, byle do 37tc 🤷🏻‍♀️ To chyba się nie skończy nigdy, ale staram się cieszyć tą ciążą na tyle na ile mogę. Nie wiem czy kiedykolwiek zdecydujemy się na drugie dziecko, dlatego nie chcę żałować, że przepłakałam całe 9 miesięcy. Chociaż między Bogiem a prawdą - przywilej beztroskiej ciąży został mi odebrany razem z pierwszym dzieckiem 1,5 roku temu.
Dokucza mi brak Starego. Niech szlag trafi wszystkie wyjazdy i poligony, tutaj żona w ciąży tęskni! 😣

230515 Powrót do punktu wyjścia. 13 maja 2016, 14:28

Ciąża rozpoczęta 13 kwietnia 2016

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/97039084579b.jpg

Beta z piątku trzynastego 40,8. Nadal nie wierzę!

Beta 48h później: 73,7. Jest wzrost.
Nie badam więcej bety, bo okropnie się tym stresuję... We wtorek wizyta u lekarza - mam nadzieję, że na tym etapie wszystko jest dobrze. Boże, oby.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 maja 2016, 17:53

gosiulla Nie takie to proste jak mówili 12 czerwca 2019, 09:28

Zdecydowałam się nie lecieć do Chin. Mimo straty dosyć sporych pieniędzy (lot, hotel)- moja szefowa wykazała się dużym zrozumieniem i wsparciem w zaistniałej sytuacji.

Poza tym, czuję się bardzo dobrze, mam jedynie momenty rozkojarzeń i odczuwam lekkie zmęczenie. Trochę bolą nie piersi (albo to ich wrażliwość) i odczuwam czasem lekkie bóle w okolicy podbrzusza, mam nadzieję że to nie powód do stresu.

Tymczasowo porzucam mierzenie temp. - bo pies pogryzł mi wczoraj termometr (!).

Na razie zamierzam brać leki, nie nosić ciężkich rzeczy (mamy przeprowadzkę w biurze) oraz unikac stresu. Powtórzę sobie Betę jutro.
później 5.07 pierwsze USG.


Drogie, wiem że nie każda doświadcza mdłości , ale czy wy miałyście?
W którym tyg. się to zaczęło?



Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2019, 09:36

24 tc
Hej, już zaczynam dziś 24 tc. Kiedy to zleciało? za 15 tyg się zobaczymy mój ukochany synku :) póki co siedź sobie grzecznie u mamusi w brzuszku :)
Ja właśnie zajadam zupkę. Zrobiłam sobie z mieszanki chińskiej z kurczakiem :) tak mnie naszło :) muszę więcej zup jeść bo waga mi poleci do góry za mocno.
Mierzyłam sobie wczoraj cukier i mam w normie więc wychodzi na to że jednak mam za duże przerwy między kolacją a śniadaniem. Będę jeść pół godz później i zobaczymy. Za dwa tyg jadę na badania i będzie wiadomo. U nas wszystko ok. Zaczęła się budowa domu. Mąż wraca jutro na tydzień do domu :) już się cieszę na te kilka dni razem.
Ja czuję się dobrze, nic mnie nie boi, brzuszek rośnie. Mały kopie aż miło :)
Drugi synek też dobrze, trochę polepszyło się z jedzeniem, może i to przez zęby tak nie chciał jeść.

gosiulla Nie takie to proste jak mówili 4 czerwca 2019, 14:08

Ciąża rozpoczęta 10 maja 2019

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)