Muszę napisać jeszcze 2 zdania, bo nie chcę, żeby dzień zakończył się takim brzydkim wpisem jak poprzedni.

Wybrałam się do koleżanki, złapałam kilka promyków spacerując po ogrodzie i od razu zrobiło mi się lepiej. Znów odzyskałam wiarę i pozytywne myślenie.

Muszę być silna dla mojego Wojowniczka <3 <3 bo nie będzie chciał zostać ze zdepresjonowaną i rozhisteryzowaną mamą ;)

Znów jest dobrze... i oby tak zostało :) Mam nadzieję, że masz się dobrze Nasz Mały Wojowniczku <3

klina Podobno cuda się zdarzają .. 19 maja 2014, 21:42

DOŁEK :(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

mój gin kazał mi zrobić usg w piątek ale gdzieś na mieście, bo on wyjeżdza.
No i wpadłam na plan, że pójdę do luxmedu gdzie mam abonament i udało mi się wczoraj dostać do gina :-) a u niego wysępiłam skierowanie na usg.. gorzej z terminami usg... na piątek już nie ma ale zwolnił się termina właśnie na dzisiaj
Zadzwoniłam do mojego gina czy jeden dzień robi różnicę .. powiedział, że ok może być
i tu myślę, że ktoś na górze nade mną czuwa.. jutro mogłoby być po wszystkim a w poniedziałek to już w ogóle..

endo 7,7 przedwczoraj 6,7
prawy 19,5! przedwczoraj 9,9 wow!

i jest tylko jeden pęcherzyk - lekarz powiedział, że to bardzo dobrze
ale byłabym zła jakby jutro poszła na usg a tam nic.. nawet nie wiedziałabym czy pęcherzyk urósł

asik14 w oczekiwaniu na II kreski ........... :) 3 października 2013, 12:17

jest na moim swiecie jeden aniolek ktorego kocham , brakuje tylko tego drugiego ktorego chcialabym pokochac .....

Chiang Mai Starania i ciąża w Tajlandii... 3 października 2013, 13:54

Ostanie dwa dni pogoda tu była zupełnie jesienna no i klimat nostalgiczny. Zepsuł nam się skuter na środku autostrady daleko od domu, powrót w ulewie i zimnie. Jutro rano muszę jechać do Birmy po odnowienie wizy i dostać się jakoś na dworzec po drugiej stronie miasta, a tu nigdy nie wiadomo co jak jeździ no i z mojej wioski do głównej drogi z taksówkami jest 4km :/

Klienci nie chcą płacić za wykonane zlecenia, nie mają też kasy na nowe - cholernej czkawki finansowej dostaliśmy przez to :/

No ale dziś już wyszło słońce i z nim nowa wiara w przejściowość problemów :) Najważniejsze, że jesteśmy zdrowi, razem i się kochamy :)

Mam też ochotę ucałować tego kto wymyślił ten domowy podsłuch serduszka - jestem teraz milion razy spokojniejsza :) i mamy lepsze serduszkowwnie - bezstresowe :) bo już wiele razy po sprawdzałam jak się ma Maluszek i jego serduszko bije bez zmian czyli wszystko ok :)

Oto podsumowanie 14 tygodnia :)

31x8.jpg

oqvi.jpg







Wiadomość wyedytowana przez autora 3 października 2013, 14:01

biedronka1982 W poczekalni 3 października 2013, 14:33

Kto sie czubi, ten sie lubi. Podobno. To moj musi mnie bardzo kochac, bo ciagle mi dogryza. Kolega z pracy twierdzi, ze to normalne. On swojej zonie nigdy nie mowi, ze ja kocha, woli ja prowokowac. Zwykle mnie takie konskie zaloty bawia, ale dzis wyjatkowo nie. W koncu sie nafochalam i powiedzialam lubemu, ze jak ma sie odzywac tylko po to, zeby mi dogryzc, to niech lepiej milczy, tak bedzie przyjemniej. Zamknelam sie w sypialni, ze niby spac bede.

Pojecia nie mam, kiedy dojde do siebie! Moze Wesole Miasteczko z corcia kumpla? Taki byl plan, ale kumpel cos sie nie odzywa.
A w dupie to mam, przespie to! Dobranoc!

Ciąża rozpoczęta 26 kwietnia 2014

mychowe W oczekiwaniu:) 3 października 2013, 14:50

9 tygodni i dwa dni??

Tak mi dzis wyliczyla polozna wraz z data 7 maja na porod.
Wszystkie te wyliczenia jakies takie inne sa.

Mialam pobierana krew, mocz oddalam, cisnienie, puls, zmierzona, zwazona.. na dniach powinnam dostac list z data pierwszego usg. Dostalam tez szczepionke przeciwko grypie.
W 26 tygodniu bede mialam badania na wykrywalnosc cukrzycy, bo moja mama ma cukrzyce.
No i jutrodostane recepte na aspiryne,bede ja brala w ciazy, zeby nie powstawaly zadne zakrzepy krwi nigdzie.. co jest u mnie dziedziczne.
No i ciagle te mdlosci.
Siedze sobie tydzien na zwolnieniu, od jutra musze zaczac jakies dzialania.. dzis odpoczynek:)

nutka Cud Miłości się wydarzył! 3 października 2013, 15:09

Miałam niby nie szukać objawów, ale jakoś tak od wczoraj ciężko w podbrzuszu czuję... Jak idę siku, to czuję jakbym była tam w środku grubsza niż jestem:P I jakoś mnie tak (chciałam napisać, że kłuje ale się podkreśla jako błąd), więc coś jak z tym ołówkiem pisałyście ostatnio.:P No i temperatura dzisiejsza dała mi nadzieję! Zobaczymy jutro;)

No wiecie co? Tak to jeszcze nie było. Dziś 17 dc a tu raptem ból jajnika-prawego (lewy bolał w ovu 13 dc potwierdzona wszelkimi sposobami- no dobra bez USG) i książkowy śluz rozciągliwy, żeby tam wodnisty czy inny. Nie książkowy płodny. I jak ja mam to rozumieć? Nie lubię takich żartów. Drugie jajko będzie? Czas fermę kurzą zakładać. 10,9,8,7,6,5,4,3,2,1 kwiat lotosu, woda w jeziorze, liść na wietrze no i już jestem spokojna :)

16 dc i wzrost tempki o 0,3 stopnia;) uuuu owulka była raczej wczoraj ;)

Byłam dzisiaj u lekarza rodzinnego , bo w nocy mnie męczył suchy kaszelek i nos mam zatkany;) Nie chciałam isc bo wiem ze mi przejdzie samo po paru dniach ale mój mąż mnie wygnał :D heh

Dostałam odpornosciowe tabletki, syropek na kaszel i Otrivin do noska ;) Z drugiej strony nie chce sie bardziej rozchorowac wiec moze i dobrze że poszłam ;)

P.S Wczoraj mnie wieczorem tak zaczeły bolec jajniki że masakra uff...ale dziś juz mniej i powoli przechodzi, to chyba od zastrzyku i od owulki;)

Witajcie kochane!!!
Tak jak żeśmy się umówiły, 29. września o godz.10.20 na świat przyszła nasza Alicja!!! O godz. 10.00 dotarłam na porodówkę, dwadzieścia minut później położono mi na piersi 4280g i 59cm. SZCZĘŚCIA!!! Poród bez nacinania, dwie godziny po skamlałam że chcemy do domu fruwając po korytarzu, dla Świętego Spokoju wypisali nas w drugiej dobie;)
Także od wtorku,na nowo odkrywamy uroki rodzicielstwa!
Mała jest aniołem, przesypia całe noce, budzę ją tylko na pierś, i tak rozkosznie się uśmiecha...:)

Mój statek bezpiecznie zakotwiczył w porcie.
Dziękuję Wam za tę wspólną podróż, za wspólne przeżywanie porażek i wspólne dzielenie radości...Warto walczyć, warto dla tych cudownie małych paluszków, malutkiej główki, serduszkowych usteczek, ślicznych uszek...


Wszystkim Wam dziewczyny życzymy POWODZENIA!!!

"Dopóki Jesteś, jesteś ze mną, dzień jak kolęda się zaczyna
Łagodna nuta, światłem sennym, bladego świtu pajęczyna
Dopóki oczu jasne niebo otwierasz co dnia jak ramiona
Dopóki jesteś, jesteś ze mną, w obłoki płynę, płynę płonąc

Dopóki jesteś, jesteś blisko, w zasięgu ramion, oczu, dłoni
Zapalasz lampę jak ognisko, przy którym ja się mogę schronić
Dopóki jesteś, jesteś ze mną świat tu się kończy i zaczyna
Dopóki jesteś, jesteś jeszcze, dopóki mogę cię zatrzymać"

Kocham Cię córeczko...

frutka :) 3 października 2013, 19:54

hurra! udało mi się przesunąć termin laparo na 04.11.! mam nadzieję tylko, że mój organizm nie zrobi mi teraz psikusa i nic mi sie nie poprzestawia tak, żeby mi plany pokrzyżować.
Odebrałam dziś wyniki badań insuliny przed i po obciążeniu glukozą, szukam, szperam, bo nie podali do insuliny po obciążeniu norm, ale chyba wyszło ok. O prolaktynę spytam jutro, może już będzie. No i te nieszczęsne wyniki badania moczu i kolejna wizyta u lekarza, muszę to szybko wyleczyć do tej laparoskopii, mam nadzieję, że mi to nie pójdzie na jajniczki..
Mój mąż za to na maksa zwleka z badaniami. Wie, że sezon jest sprzyjający infekcjom, co może ostatecznie pokrzyżować zasadność robienia badań, ale no cóż..z zabiegiem na jąderko też jakos mu nie śpieszno. Musi zrobić jeszcze raz badanie nasienia, no a my przez te moje infekcje ostatnio nic nie serduszkujemy, wiec to też niedobrze..kolejna wizyta pod koniec miesiąca i mamy być już z wynikami, więc jeszcze jestem cierpliwa, ale już niedługo..

frutka :) 3 października 2013, 19:56

za to ma poważne zadanie - musi uzupełniać ze mną kartę obserwacji. Wczuwa sie bardzo :)

Agi Radość.. 3 października 2013, 20:08

Nasz uratowany kotek Pirat zaginął znajomi co go wzięli maja domek z ogrodem.. i tak sobie tam chodził.. od 3 dni go nie ma:( oby mu nic nie było..
dziś była u mnie znajoma u nich Radość będzie miała 2 dziecko i podobno też chłopak.. a marzyła się jej córka.. na to nie mamy wpływu :) loteria

Klaudia93 starania po stracie córeczki 12 października 2013, 15:15

Dziewczyny spojrzałem teraz na ten test!!!! Wygląda tak samo jak.pierwszy pozytywny test z córka!!! Boże!!! Błagam trzymajcie kciuki żeby to było to... Test który robilam z Tusia jest tej.samej firmy i też wyszedł po.czasie pokazuje 2 kreski ale ta z T jest cienka i rozowa

Zaczarowana A miało być tak pięknie… 3 października 2013, 20:45

Dzisiejsza porada dnia:
"Zacznij brać kwas foliowy (przynajmniej 0.4 mg dziennie). Zmniejszy on nie tylko ryzyko wad wrodzonych u Twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę, ale ostatnie badania pokazują, że również może pomóc Ci szybciej zajść w ciążę."

Taaak. Może pomóc szybciej zajść w ciążę...jasne. Kwas foliowy biorę od listopada 2012, bardzo mi pomógł. Jestem w 10 ciążach.

Walczę ze sobą żeby jutro nie zrobić testu. Pierwsza myśl była taka, żeby test zrobić w poniedziałek, ale jeśli okres się nadal nie pojawi, to chyba nie dam rady tak długo czekać. Druga myśl (i tej staram się trzymać) jest taka, że test zrobię w sobotę. Korci mnie jednak żeby jutro pójść na betę, bo kaszel dalej mnie mocno męczy. Całą noc się męczyłam, bo co rusz budził mnie :( Katar też średnio na jeża przechodzi. Poddałam się i zaczęłam brać Stodal, bo te cholerne domowe medykamenty nic nie pomagają. Poszłabym na tę betę, ale nie wiem, czy jutro w 30 dc i 10 dpo jest sens robić, czy nie będzie za wcześnie.

Ech, wytrzymam. Z resztą i tak jestem przekonana, że prędzej czy później ta franca przyjdzie - objawów brak, a temperatura dziś lekko spadła, także keep calm.


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 października 2013, 20:48

DorotkaOz Czekamy... 3 października 2013, 20:47

Dzisiaj mój pierwszy wpis, a nasz 15 cykl starań o Dzidziusia. Może akurat za tydzień okaże się, że tym razem się udało i spełni się nasze marzenie?
Mija już tydzień od owulacji i wsłuchuję się w organizm - może zupełnie niepotrzebnie robię sobie jednak nadzieję, że każde pobolewanie, chwilowy wzrost apetytu to WRESZCIE ciąża? Za każdym razem przychodzi smutne rozczarowanie, więc może na razie nie powinnam o tym rozmyślać i zająć się codziennymi sprawami?
Tymczasem - dobrze, że jest to miejsce:)

madzik55 Moje nowe dziecko 3 października 2013, 22:03

Chcę tu pisać luźno,tak jak lubie..proszę by nikt nie czuł się urażony bo nie jest moim celem obrażać czy wyśmiewać. To są przede wszystkim luźne zapiski moich mysli i nie chce nikomu tlumaczyc podwojnego sensu tego co piszę. Z gory przepraszam ze niektóre posty są zbyt obcesowe i zbyt ironiczne a czasem cyniczne.Jednak zawsze pelne pozytywnej energii dla wszystkich.Cien uśmiechu to juz moj sukces.Zycie jest zbyt piękne zeby sie martwić na zapas a im wiecej pozytywnego w nas tym szybciej podnosimy sie z popiolow.Taka to moja pokrecona filozofia życiowa.

ewcia2337196 starania o maleństwo 3 października 2013, 22:09

Zacznij brać kwas foliowy (przynajmniej 0.4 mg dziennie). Zmniejszy on nie tylko ryzyko wad wrodzonych u Twojego dziecka jak już zajdziesz w ciążę, ale ostatnie badania pokazują, że również może pomóc Ci szybciej zajść w ciążę.

nawet nie wiedziałam

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)