Ostatnio jestem ciągle śpiąca !!! Czy ta jesień już tak działa ? w dodatku zaczynają boleć piersi.. kurde czy @ się zbliża ? ;//
Jaki jest najczulszy test ale z apteki nie z allegro zna ktoś??
DZIŚ DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO!!!!!!! czekam na męża i jedziemy na cmentarz .....
No i już wszystko, co można wiedzieć wiem;) Beta 354, progesteron 19,8:) Pani z laboratorium mi pogratulowała, pan doktor też
Dał mi wykaz badań do zrobienia i w przyszłym tygodniu mam przyjść z nimi. Zrobię sobie wtedy też jeszcze jedną betę, żeby zobaczyć przyrost i będzie good. Jutro rano zadzwonię do lekarza na nfz i umówię się na wizytę tak za 2 tygodnie na usg:)
I po wizycie...na usg pokazał się malutki pęcherzyk odpowiadający na 3 tydz...dostałam duphaston do tej luteiny i mam leżeć no i powtórzyć bete.... Przed chwolką wzięłam duphaston i poczułam się strasznie słabo zawroty głowy drętwienie zębów i nie mogłam przełknąć śliny .....szok!!!! wyleciałam przed blok bo sąsiadki siedziały na ławce i zaczęły dzwonić po pogotowie ale przechodzi.....masakra jakaś.....
No to temperatura cały czas w gore:)
Ok, a tak poważnie staram się nie nakręcać.
Ovu znowu przesunęło moją owulację. Już tak dokładnie nie jestem pewna czy serduszkowaliśmy w odpowiednim czasie.
Idę jutro do nowej gin. Oczywiście wydrukowałam moje wykresy i zobaczy co jest nie tak.
no teraz to juz musze tylko czekac , przez ten wiesiolek to mi sie ta owulka przestawila, szczerze to juz nie wiem , na poczatku bylo duzo sluzu, a potem to nie , a myslalam ze dzieki wiesiolkowi powinno byc go wiecej , choc dni plodnych mam duzo ale to w sumie nie wiadomo , teraz to juz tylko czekac zostalo 
No i z M. jestem na ścieżce wojennej. pół dnia wypominania i chamskiego dogryzania. Mam dość. Zastanawiam się czy na pewno robię dobrze ze staram się o dziecko może jeszcze trzeba poczekać. Wiem, że jestem przewrażliwiona ale czasem naprawdę moje nerwy są na wyczerpaniu. Ileż można słuchać. Najlepsze jest to że jutro będzie udawał że nic się nie stało i nie powie przepraszam tylko, że mówił to co myślał, albo że mówił prawdę i głupio się zaśmieje i będzie po sprawie. Myślałam że jak dzisiaj mu powiem, że byłam u lekarza to będzie się cieszył ale jednak chyba nie.
Po badaniu.
Nic strasznego. Trwało chwilke, nic nie bolało. Pózniej tez obeszło sie bez jakichkolwiek boli czy plamien.
Jajowody drozne.
Z jednej strony sie cieszę, ale z drugiej... Nadal jestem w tym samym punkcie. Nie wiem, dlaczego przez taki długi czas nic sie nie zadziało.
Moja decyzja co do dalszego szukania przyczyn: KONIEC.... Nic to nie daje tylko, stresuje.
Moja decyzja co do staran: BEDZIE TO BEDZIE, NIE TO TRUDNO... Moze to poprostu jeszcze nie Moj czas...
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 października 2013, 19:54
W piatek bylam w szpitalu gdzie pobrali mi wycinek i zrobili lyzeczkowanie macicy... Jestem psychicznie i fizycznie zmeczona wszystkim i jeszcze mam odczekac 3 cykle zanim po raz 16 zaczniemy starania.....
W piatek bylam w szpitalu gdzie pobrali mi wycinek i zrobili lyzeczkowanie macicy... Jestem psychicznie i fizycznie zmeczona wszystkim i jeszcze mam odczekac 3 cykle zanim po raz 16 zaczniemy starania.....
W piatek bylam w szpitalu gdzie pobrali mi wycinek i zrobili lyzeczkowanie macicy... Jestem psychicznie i fizycznie zmeczona wszystkim i jeszcze mam odczekac 3 cykle zanim po raz 16 zaczniemy starania.....
W piatek bylam w szpitalu gdzie pobrali mi wycinek i zrobili lyzeczkowanie macicy... Jestem psychicznie i fizycznie zmeczona wszystkim i jeszcze mam odczekac 3 cykle zanim po raz 16 zaczniemy starania.....
Niestety dalej czekam na cud... Czekam cierpliwie, że Pan Bóg mnie wysłucha i da mi to szczęście, ten mały skarb:) Ostatni będąc w kościele ksiądz powiedział mądre zdanie, tak jak by wiedział że ja potrzebuję wsparcia.. Powiedział: " Pan Bóg myśli nad wszystkim co planuje, dając Wam do dźwigania taki krzyż, ma na celu przygotowanie Was do życia w bólu i radości.
Mój ból trwa teraz, kiedy na świat nie możemy wydać naszego potomka, naszego owocu milosci. Jesteśmy w dalszej kuracji, może kiedyś jeszcze będę szczęśliwą matką.. Może stanie się cud, muszę miec nadzieję. Już niedługo mija 3 rok kiedy marzymy staramy się o dziecko.. może kiedyś w końcu powiem światu że to jest ten dzień, kiedy moja kruszynka żyje we mnie, że dam życie nowej osobie!! memu dziecku!!
34dc
Zazeyczaj tego dnia już mam @ ale przez początek cyklu i długie plamienia /lekkie krwawienia na pewno troszkę mi się przesunelo...
Dzisiaj moja najmłodsza siostra wyjechała z córką, doprowadziła ja na dworzec więc musiałam dzisiaj tuż po 5 wstać i jechać do miasta.
Trochę czuje się opuszczona, znowu zleje się na mnie lawina obowiązków i problemów, smutek i żal, że znowu będę sama 😓.
Choć wiem że za rok znowu przyjedzie na 2 tyg to jednak będę ze wszystkim sama.
A za 3 lata siostrzenica zamieszka z moimi rodzicami bo zacznie szkole średnia. I 800 km przeprowadza się do zimy siostra z mężem do Białegostoku, wróci siostra do domu 😊 do miejsca swojego urodzenia.
Jeszcze 3 lata wytrzymać.
Trzymam kciuki aby za kilka dni dostać @.i zacząć nowy cykl...
33dc 4tc
Co sie ze mna dzieje? Jakie mam objawy?
- urosly mi piersi
- bol brzucha jak na @
- nocne pocenie sie
I to by bylo na tyle.
Przestawilam sie z luteiny dopochwowej na podjezykowa. Sama nie wiem czemu tyle czekalam. Jaki to komfort!
Do kliniki jade 4.11 na pierwsze usg. Oby kropek rozwijal sie prawidlowo no i oby byl tylko jeden - bez niespodzianek tym razem!!!
Trzymajcie kciuki ✊✊.
Mdlosci prawie poszly sobie, pojawiaja sie moze na pol godziny, albo godzine dziennie, pozniej przechodzi. W porowananiu do calego dnia jak bywalo wczesniej zaczne to swietowac, bo czuje sie swietnie..
Niestety dzis sie wyciagnelam niepotrzebnie siegajac po cos i cos mnie zaklulo w prawym biodrze. Nieprzyjemne to bylo, ale nic wiecej sie nie dzieje. Mam nadzieje..
No i wygralam w zdrapce 40 funtow i postanowilam zainwestowac te dziengi w dopplera z wyswietlaczem lcd, zeby slyszec dzidzi serducho i nawet widziec jak szybko puka:) Paczka powinna przyjsc na dniach.. Za 10 dni usg:)
dzisiaj wizyta u urologa i zalecenie - do laparoskopii zajadać furagin..nie bardzo mi to pasuje, przez 3 tyg. wcinać tabletki w dość dużej dawce, ale posłucham eksperta...
dzięki metodzie creighton'a i flavamedzie+hektolitry wody w końcu mam coś takiego jak śluz płodny! co prawda bez wielkiego szału, ale jest! no ale ten miesiąc bez staranek i w ogóle bez niczego...
potem będzie laparo więc abstynencja seksualna czeka nas taka, że nie ma pojęcia jak tu wykombinować, żeby mąż jeszcze badanie nasienia zrobił..zobaczyłam, że jak mówię innym lekarzom tak jak urologowi czy rodzinnemu o naszych problemach to wszyscy patrzą z politowaniem..ale bez chamstwa, tylko bardziej ze współczuciem...
za to dzisiaj w laboratorium przyszła para, która miała trojaczki! pierwszy raz w życiu na żywo widziałam trojaczki!
piękne dzieci...nawet mi sie nie śni coś takiego...nawet nie śmiałabym prosić o trójkę....
Zaglądam oczywiście, z sympati do Was i dlatego że każdej z Was życzę z całego serca sukcesu. Jeśli zaś chodzi o mnie , to ciąża mi nie grozi w najbliższym czasie , bo nie mam z kim. D. wyjechał , a między nami i tak jest na tyle niemrawo , że nawet gdyby tu był , to raczej bym się zabezpieczała. Wiek taki jak mój, już do czegoś zobowiązuje , więc muszę być odpowiedzialna. Miałam walczyć o ten związek , i robiłam to ostatnie dwa tygodnie ale efekt jest marny - więc to zrozumiałe że myśli o dziecku odpłyneły w niebyt. Wszyscy mi mówią , że dzieci , są dla tych którzy nie chcą , i że teraz to wpadnę - śmieszne. Znalazłam pracę i wreszcie znalazłam tutaj swoich własnych znajomych. Żyję innym życiem , niż w czasie tych intensywnych starań. Czasem w sklepie z butami czy ciuchami jak zobaczę coś takiego malutkiego , kaftanik , buciki to mnie za serce łapie jakaś niewidoczna ręka i wyciska je jak cytrynę. I gdzieś tam mam dziwne przeczucie , że w przyszłym roku się uda, ale to tylko sekunda , a potem wracam do swojego świata ,w którym nie ma dzieci , nie ma planów żeby je mieć.. To mimo wszystko strasznie proste , choć bardzo przypomina rzucanie nałogu 
No i dupa... Zaczęłam plamic więc pewnie @ się rozkręca:( już nigdy nie spojrzę na test po czasie ani nie zrobię go przed @ buuu;( nie zaznaczam jeszcze na ovufriend że się zaczyna bo to może też być po za intensywnym serduchowaniu
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.