28+1 waga 56,6
Wczorajsza noc była katastroficzna. Nie dość że gorąco i nie mogłam zasnąć to złapała mnie okropna zgaga i nic nie pomagało. Walczyłam do 2 w nocy. Myślałam że wykituje. Do tego kot też zasnąć nie mógł wyciągnął z szafki chrupki i nawalał nimi aby się otworzyły musiałam iść i mu zabrać.
Do całego szczęścia okazało się że pod steropianem na dworzu zaległy się osy. Nie wiadomo od kiedy tam są i ile ich jest.
Mój wczoraj opryskal z zewnątrz to wieczorem 2 jakimś cudem weszły do mieszkania. Ekstra niech tylko na strychu się zalęgną. W czwartek będzie pryskanie od wewnątrz zobaczymy co to da. Oby dało bo nie chce by mnie ugryzły bo to by się źle skonczylo.
Z miłych rzeczy może w piątek będę mieć montowane meble zobaczymy czy facet się faktycznie wyrobi.
Ostatnio chwaliłam że mam spokojne dziecko i chyba przechwaliłam od 2 dni wieczorem daje czadu.
Dziś zachciało mi się czekoladowych płatków no i co wywaliło cukier na 170 ekstra mały się obudził i wojuje. Więc niestety tego jeść nie mogę 😟 żadnych płatków ani tych słodkich ani zwykłych owsianych ehhhh no cóż. Zostają warzywa.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 sierpnia 2020, 10:18
Nie wiem jak mój mąż ze mną wytrzymuje. Generalnie chodzę niedospana, głodna ciągle i zmęczona (żadne usprawiedliwienie) i codziennie wylewam na niego wiadro krytyki, a to że źle nosi, lub odkłada Marysię, a to że za późno reaguje jak ona odkasłuje, albo że ma zły t-shirt na sobie, złe skarpetki, albo że nie domył rurki od bidonu, nie podał mi czegoś tam zbyt szybko, bo on to przecież ma czas a powinien to czy tamto robić z prędkością światła, bo Maria nie będzie czekać, a tak w ogóle jak można być tak tępym że ja muszę mu wszystko mówić....temat rzeka, czekam czasami na pozew rozwodowy, tyle że tylko ja o tym rozwodzie gadam (no oczywista oczywistość, że tylko gadam bo żadnego rozwodu nie będzie 😏)
A mimo to mój mąż codziennie robi mi rano kanapki na śniadanie i kolację, herbatkę ze słodem, kawę z herbatnikami (sam znalazł takie bmk i bjk) kiedyś pod wieczór po jakimś ochrzanie weszłam do salonu po uśpieniu Marysi, a tu czeka na mnie białe wino (alko fee) i wegańskie lody.... I tak mogę wymieniać, bo przecież poza tym to mój mąż dba o starcie kurzu, codziennie zamiata i myje podłogę, robi zakupy (dba bym zawsze miała produkty bjk i bmk), no normalnie....nie wiem skąd on się wziął 🤗💗
A ja czuję że robię się coraz bardziej podobna do mojej mamy i to mnie przeraża, bo ona całe życie krytykowała i nadal krytykuje mojego tatę nieraz mieszając go z błotem. I czuję, że po porodzie włączył mi się mechanizm, że mogę wszystko mówić i sobie "ulżyć" kosztem męża... a przecież wiem że nie mogę, że nie zasłużył. Charakterem totalnie do siebie nie pasujemy, bo on jest spokojny, powolny, flegmatyczny aż do bólu, poza skalą i mam wrażenie, że każdego by wytrącił z równowagi, a ja choleryk do kwadratu i szlag mnie trafia jak on powoli działa, ale jesteśmy już razem ponad 10 lat i zasadniczo jest idealnie ☺️
Kiedyś mi tylko powiedział, że jeśli będę go krytykować to Marysia nie będzie miała w nim autorytetu i go nie będzie szanować.... taaaak, znam to z własnego podwórka....Staram się panować nad sobą i chyba w odróżnieniu od mojej mamy często przychodzę do męża i przepraszam za swój wybuch, ale to już post factum.
A przecież doskonale wiem że słowa ranią bardziej niż pięść, że nie da się ich odwołać, a mimo to...i nikt mi nie powie, że to nie prawda czym skorupka....i takie tam. Jestem doskonalszą kopią własnej matki i to jest straszne 😶
U mnie sukces namówiłam męża na semiogram i zapisał się na 25 marca😁z gorszych zeczy to babka wykonująca bo w małej mieścinie podwyższyła ceny 100% wczesnirj kosztowało 100zl a teraz 200!!!ale nic trudno przynajmniej będziemy wiedzieli na czym stoimy
Jeszcze zmieniłam mu suple z fertilman(który przez ładnych parę lat nic nie pomagał) na supramen. Podobno on pomaga na zwiększoną fragmentację dna( a u nas to też jest problem)
25 DC i 17 dni po Ovi. Zrobilam test.... Tak jak sie spodziewałam... Negatywny.
Chociaż przez chwile widzialam bladziocha.... Ale to juz raczej moja wyobraźnia chciała żebym to zobaczyla... Jeszcze dla pewnosci poczekam do @ - bo i tak innego wyjscia brak 😉
Ale tak naprawde przy testowaniu z Marcelkiem bardziej sue stresowalam....
Dziewczyny jeśli możecie to napiszcie mi proszę jakie badania mój mąż może wykonać. Wiem że testosteron, prolaktyna ale co jeszcze? Będę wdzięczna. I co lepsze. Profertil czy Fertilman Plus. A może coś innego? Z góry dziękuję za wszystkie komentarze.
Od przyszłego wrześniowego cyklu zaczynamy się starać o dziecko na pełnych obrotach. Przez te lata fakt trafialiśmy w owulację, jednak wiele ( większość ) miesięcy z tych lat było nietrafionych. Dlatego też teraz daliśmy sobie szansę ten kolejny raz, ale zabieramy się za to całkowicie inaczej. Starania intensywne w dni płodne, testy owulacyjne, pomiary temperatury, suplementy i najważniejsze... DIETA płodnościowa. W niej naprawdę pokładam nadzieję, że pomoże. Już po mału zmieniamy w tym cyklu posiłki, dodajemy zdrowsze zamienniki, przynajmniej 1 posiłek w dniu staram się by był zdrowy typowy z tej diety,a od przyszłego cyklu jedziemy z nią pełną parą
bo żeby był widać efekty dietę należy stosować od 3 miesięcy wzwyż. Także dużo przed nami.
Czuje się dzisiaj fatalnie zgaga mi chce gardlo wypalić i od tej zgagi aż mi nie dobrze. Ten upał też swoje już dokłada a ogladałam prognozy i widze ze temperatura ciagle ma być wysoka 🙈
Apetytu to ja ostatnio w ogóle nie mam na początku tak smakowały mi pomidory a teraz chodza mi po głowie chipsy i cola oczywiście tego nie jem. Drażnią mnie też zapachy perfum i wszystkich i tych środków do dezynfekcji mąż musi psikać się albo na balkonie albo na klatce schodowej 🙈
ŚRODA
Dziewczyny melduję że mamy na pokładzie 7c i 7b! Wyszarpane ale jest! 6c nawet nie drgnal po rozmrozeniu, chyba nic z niego nie bedzie... Oczywiście nie obeszlo sie bez awantury kolejnej. Tym razem nie miałam wsparcia męża (nie bylo go), ale sama dalam radę odeprzec atak 💪 bylo bardzo nieprzyjemne, walczylam z zimna krwią... Ale po wyjsciu z kliniki łzy sie puściły strumieniem. Nie rozumiem jak można mi wciskac ze zarodki sa super wiedzac, że jeden na dzien dobry juz odpadl? 🤦🏻♀️ Poza tym krzyczenie na pacjenta jest wysoce nieprofesjolane tym bardziej ze nie zdazylam sie nawet odezwac a juz zostalam zrugana "co my sobie wyobrażamy" itp. Eh szkoda gadac, dobrze ze juz mam to za soba. Moja noga tam wiecej nie postanie. Never again.
Konkluzja jest taka: NIE POLECAM NOVUM❗❕❗❕❗
No i dziewczyny mobilizacja, kciuki teraz potrzebne jak nigdy ✊✊✊ jednak wstapila we mnie jakas nadzieja 🍀
8dc,
Przygotowania do ślubu siostry ruszyły pełną parą!
Młodzi zaczynają się stresować 😉 oj, pamiętam doskonale jak to było u mnie 9 lat temu 😁 ból żołądka, zerowy apetyt, i mój przyszły mąż który doprowadzał mnie do szału w ten dzień... Wszystko było na nie! Mój chorobliwie zazdrosny pies (jamnik) upierdzielił kamerzystę w nogę! Podczas kręcenia scen ubierania się w domu, masakra.... Po kościele i pierwszym tańcu wszystko puściło i impreza była na całego. Teraz w czasach koronawirusa niełatwo zorganizować wesele, nie łatwo być parą młodą... Współczuję mojej siostrze... To ile nasłuchała się od bliskich, od znajomych którzy nie przyjdą na ślub i wesele... O braku odpowiedzialności, że są niepoważni... Wkurza to na Maxa!!! Nie chcesz to nie przychodź... Ale jak można komuś nawciskać coś takiego przed ślubem i to parę tygodni przed. Chamstwo, rozumiem że ktoś może się obawiać i nie przyjść ok. Ale rzucanie epitetów pt, ja nie rozumiem jak możecie lrgazniowac wesele w takich czasach, albo do moich rodziców... Ja nie rozumiem jak możecie im pozwolić na to wesele... Ludzie 😡😡😡gotuję się we mnie...
NO... A z takich spraw strikte u mnie staraniowych... To dzisiaj ostatnia dawka aromku, wieczorem mam wizytę i sprawdzimy moje jajniki i i czy coś tam rośnie jakiś pęcherzyk lub więcej 😉 ostatnio był tylko jeden, może teraz coś więcej by wykiełkowało🤔, a dwa... Wczoraj byłam z mężem na oddaniu nasienia do badania. Bardzo mnie prosił żebym poszła razem z nim... 🤦♀️🤦♀️🤦♀️Było koszmarnie krępująco. Ale się udało, i po 2 godzinach dostaliśmy wyniki na email....
Jeżeli któraś z was u mnie mi je zinterpretować to byłoby super.
Barwa - szara
Uplynnienie- 20 <60
Objetosc - 3,5. >1,5
Lepkosc - 6. <2
Ph - 8,3. >7,2
Koncentracja - 16. >15
Ruch postępowy - 22. >33
Ruch całkowity - 47>40
Brak ruchu - 53
Liczba całkowita w elajulacie - 56>39
Wbc - 1<1
Morfologia - 2>4
Zywe plemniki - 68>58
Komorki okrągłe -2<5
Aglutenacja -0
Ciekawe jak wypadna te jego wyniki... Ja nic w ząb nie rozumiem. Więc czekam. Do wizyty 😘
34 dzień cyklu. Czuje się pełna nadziei ponieważ okres nigdy nie przyszedł później niż 32 dzień cyklu. Czuje bardzo wzdęty brzuch i mam gazy, czuje się ospała i mam dziwne niebieskie żyłki na piersiach. Wczoraj robiłam test ale był negatywny. Zaczęłam znowu kilka dni żeby go powtórzyć bo wszystko wskazuje na kijaneczke.
10 dc
Jesteśmy po wizycie i doktora Malinowskiego. Przemiły człowiek! Po obejrzeniu wyników uznał, że należy zastymulować cykl. Wjeżdża zestaw: encorton, aromek, duphaston, acard, ovarin, glucophage a dla M jeszcze lek poprawiający krążenie-polfilina. Mówiłam, że w tym roku będę w ciąży 🤰💚 no to lecimy 😊
I tak mija dzień za dniem.... w zupełnej ciszy.
Byłam dzisiaj u dziewczynek, podgarniałam śnieg bo nie lubię jak mają zasypane..mam na tym punckie hopla tak jak i na tym że zawsze, ale to zawsze musi się im palić znicz. Niektorzy uwazaja że to nie jest normalne ale mam to w dupie. To moje zycie. To moje dzieci. To cały mój świat.
Nadal próbuję odnaleźć sens w bezsensie.
26 cs, 25 dc, 10dpo ?
Dziś jest taki dzień....gdyby w czerwcu się udało...to byłby przewidywany dzień porodu...
Dziś też dowiedziałam się, że dziewczyna z pracy urodziła dziś...taki przypadek, taka zbieżność dat..
Staram się żyć dalej...ale dziś...Ten dzień...Tak zabolało mnie to dziś...
Mogłabym dziś testować, ale nie chcę tego robić.
To i tak za wcześnie, a mnie wystarczy przykrości...a przynajmniej dziś...poczekam do weekendu...
Dziś...chce mi się płakać....
23dc
Kupiłam w tym miesiącu testy owu. Pierwszy pozytywny wyszedł 17dc i tak od tej pory cały czas wychodzi pozytywny. Wczoraj już nie zrobiłam, bo stwierdziłam, że nie ma sensu. Zastanawiam się, co ten test mi pokazuje? Czy tyle dni mam podwyższony hormon LH czy test łapie inny hormon?
Wiem, że ten test może pokazywać też betaHCG , ale od 17 dnia to raczej niemożliwe.
Mierzę też temperaturę i od 19dc mam odbicie do góry.
No ale co najważniejsze: źle rozplanowałam przytulanki i kiedy test owu wyszedł +, to mężowi się już znudziło... Więc w sumie ten cykl raczej udany nie będzie.
U mnie sukces namówiłam męża na semiogram i zapisał się na 25 marca😁z gorszych zeczy to babka wykonująca bo w małej mieścinie podwyższyła ceny 100% wczesnirj kosztowało 100zl a teraz 200!!!ale nic trudno przynajmniej będziemy wiedzieli na czym stoimy
Jeszcze zmieniłam mu suple z fertilman(który przez ładnych parę lat nic nie pomagał) na supramen. Podobno on pomaga na zwiększoną fragmentację dna( a u nas to też jest problem)
9cs 2dc
Witam się z 9 cyklem.. wyjątkowo dobrze zniosłam pojawienie się miesiączki.. nie było wielkich smutków, już chyba przekroczyłam tą granicę, przywykłam do comiesięcznej porażki.. weekend spędziliśmy że znajomymi, było super, nie miałam czasu rozmyślać.. Za tydzień urlop, więc nastrój całkiem przyzwoity. W sierpniu postanawiam wyluzować. Nie będę robić testów owu. Jedynie zostawię pomiar temperatury, ale też bez specjalnej spiny. Prawda taka, że choćby skały srały, moje obsesyjne śledzenie cyklu nie pomoże tutaj w niczym. Nasienie męża jest jakie jest, dlatego cieprliwie czekam na powtórkę badań w październiku. Postanowiliśmy, że jak wówczas wyniki będą słabe, od razu udamy się do kliniki niepłodności i może zakwalifikujemy się do inseminacji.
Do tej pory miałam w głowie korbę pt. musi się udać jak najszybciej, zrobię wszystko by to przyspieszyć.. Teraz wiem, że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Poczekam tyle ile będzie trzeba, podjemę wszystkie kroki medyczne jeśli nie będzie wyjścia i wierzę głęboko, że ta cierpliwość wynagrodzona zostanie zieloną kropką na wykresie w swoim czasie.
Dziękuję za komentarze. W poniedziałek mąż ma urologa, mam nadzieję że ma jakiekolwiek doświadczenie w takich sprawach.
Esperanza może i tak jest ze dziś Morfologia 0 a jutro 5 ale u nas po 2 latach nie ma nawet 1%. A w ciągu dwóch lat mogłoby się coś zmienić. Nawet jeśli nie brał ostatnio żadnych suplementów, no ale nie robi kropka w kropkę tego co dwa lata temu.
Lalala, Anusla, Krasi dziękuję za komentarz. 😘
Jeśli chodzi o wyniki. Cała reszta oczywiście super! Są nawet lepsze niż dwa lata temu. Lekko spadł ruch postępowy ale tylko o 1%. Za to ilość plemników ze 108 milionów wzrosła do 218. Zmienily się lekko wady, chociaż wciąż dominującą do wada główki.
Wyniki i tak może zrobić najwcześniej 24 sierpnia z uwagi na pracę zmianowa. Na razie jestem pełna nadzieji. Cieszę się że mąż jakoś to znosi. Chociaż jak odebrał wyniki i je zobaczył to gadał o banku spermy... Zdecydowanie nie jestem dla niego wiarygodna w tym temacie. Dlatego potrzebuje jakiegoś lekarza który mu powie ze Morfologia to nie wyrok.
ccc
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 sierpnia 2020, 13:03
Lekarz okazał się być beznadziejny, za co tyle pozytywnych opinii to naprawdę nie wiem...
Od tej wizyty na samą myśl o lekarz i naszej niepłodności czuje żal i smutek, a łzy leca strumieniami... staram się o tym nie myśleć, nie robiłam żadnych testów owu, nie szukam objawów, odwołałam wizyty u ginekologa na monitoring.
Mam mega dużo od dwóch tygodni, codziennie siedzę po 10/11h i mega się z tego cieszę. Mam mniej czasu na zamartwianie się tym wszystkim.
Bardzo boje się świat i życzeń, abyśmy wreszcie mieli dziecko...
Może nowy rok okaże się lepszy?
Myśleliśmy... Ale boję się... Do tego do dziś korzystam z pomocy terapeuty po ,,przezyciach,, z ostatniego pobytu w szpitalu,a mimo to nadal nie pozwolę aby jakikolwiek lekarz sie do mnie zbliżył...
I to nieustanne uczucie beznadziejności... Jedno dziecko urodzilam chore,a drugiego nie umiałam donosic....
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.