Wczoraj oglądalam "Urodzić i nie zwariować" i zapłakałam się ze śmiechu, wzruszenia a na koniec dlatego, że tak bardzo wyobraziłam sobie, że my też tak moglibyśmy... ale niestety na razie to tylko marzenie. Jednak do spełnienia! Wierzę w to!
Jeżeli chodzi o samopoczucie to jest dziwne, cały czas boli mnie brzuch (taki ból jak podczas okresu), rano czułam coś jakby mdłości w każdym bądź razie żołądek miałam w gardle, mierzenie temperatury mnie stresuje bardzo... ale rośnie. Tylko czemu boli?
Dzień dobry:) dziś trochę opstmistycznie mimo zachmurzonego nieba. Niebawem długi weekend i mąż w domu. Może będę już miała prezent dla niego na święta :)Miło by było.
Dziś wizyta u gin. Czekam i doczekać się nie mogę co mi powie, czy potwierdzi owulację. Wierzę, że tak i że to jest właśnie nasz moment.
No i przyszedł czas w którym @ mnie nawiedziła wreście i nareszcie 

59dcnigdy tak długo mi sie nie spóźnił ale wazne ze jest...
Zaczynamy starania nie długo i cykl z Luteina..
Nooo pięknie.. Rozmawialam z Tata i powiedzialam mu że wydaje.mi się.że moja Tusia udusila się pepowina.. A on mi powiedzial.słowa które mnie dobily! Mój starszy brat urodził się w zamartwicy ledwo go odratowali bo był owinięty właśnie pepowina.. Lekarze zareagowali i zdarzyli go uratować sztucznym tlenem mówił że urodził się siny.. I nie było akcji serca.. Więc jakby mi zrobili.cc uratowali by mała!!! Ale oczywiście im się dupy nie chciało ruszyć bo mogli ja uratować,coś zrobić;(( co szmatlawce!!!
Hej dziewuszki:) Dzisiaj 30 października, mój synek kończy dzisiaj trzy miesiące. Wczoraj byliśmy na szczepieniu. Mikuś waży 6600. Trochę się martwię bo mały ma podejrzenie skazy białkowej. Ciężko mi będzie nie jeść niczego z mlekiem no ale trudno. I jeszcze pediatra stwierdził zwiększone napięcie mięśniowe. Kontrola za 3 tygodnie i jak się potwierdzi to do neurologa. Ale mamy nadzieje, ze będzie wszystko dobrze.
Wczoraj miałam pierwsze usg;) Wiec wg usg fasolka ma 4 tydz i 4 dzien;) Było widać ciałko zółte a to dobrze;) no i seria badań zlecona:
- morfologia
- przeciwciała
- mocz
- glukoza
- VDRL
- Hbs-Ag
- anty HCV
- HIV-Ag
- Toxo IgG i IgM
hej kochane:) rowniez jak wy oczekuje 2 kreseczek na tescie mam nadzieje ze zobacze je juz nie dlugo. martwi mnie tylko to ze moja temp pochwy wynosi 36.6 niewiem czy nie za malo by byc w ciazy ale jestem diobrej mysli:)
Piszę tu bo kartki gubie a normalnego kalendarza już nie opłaca się kupować:
zabukowany lot do Budapesztu - 21 grudnia (5 osób) 406 euro
zabukowany hotel w Budapeszcie - Family Room ze sniadaniem 110 euro
zabukowany lot do Wwy - 22 grudnia (dalej 5 osob) 66 euro
zabukowane pazury - shellac z Karen - 23 listopad 9:30 20 euro
zabukowane wlosy - pasemka z Sonia - 23 listopad 11:00 ?60euro
zabukowane psie zaprzegi w Zakopcu - 31 grudnia 12:00 250 pln dla 4 osób
zabukowany zakopiec 27.12-01.01 - tradycyjna chatka w centrum, 5dni 1250pln
zabukowac:
- pociąg w góry z łodzi na ?27.12
- bilety powrotne na Cypr (dla 4 osób)
- hotel w górach Troodos dla 4ki 15-17 listopada
zorganizować
- urodziny dziewczyn w ten weekend pod hasłem halloween, pańcio dostarcza dmuchany zamek do skakania i napoje, ja maluje pyszczki i organizuję jedzenie. JAKIE????
Matko gdzie ja będę zapisywać notatki ślubne????
@Paszczakin: 66euro - 5 osób serio! taaaaka była promocja!
Wiadomość wyedytowana przez autora 31 października 2013, 14:11
Kochane chciałam Wam bardzo podziękować za wsparcie ale to niestety koniec moich starań. Życie osobiste strasznie się pokomplikowało. Nadal będę na ovu ale tylko po to żeby obserwować swoje cykle.
Trzymam za Was kciuki 
Buziaki
Ok panikuję...
Wczoraj czułam się, źle. Dziś mam temperaturę, mdłości i ból głowy. Obudziłam się rano i zaczęłam płakać i ryczę bez powodu cały dzień. Nie mogę się uspokoić.
Po za tym cholernie boję się, że to denga zwana inaczej gorączka krwotoczną... Zwykle ma przebieg łagodny i wielu moich znajomych ją przeszło po prostu leżąc w łóżku przez tydzień lub będąc w szpitalu profilaktycznie by dostawać leki wzmacniające - ale ona jest niebezpieczna dla ciężarnych może powodować poronienia i zatrucie ciążowe!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 października 2013, 16:30
Lepiej nie wierzyć co piszą o lekarzach na internetach pan doktor okazał się bardzo sympatyczną osobą i bardzo miło, nawet żartował. Wszystko fajnie nam pokazał i opisał.
Płeć dziecka potwierdzona na 100% będzie Alicja.
Waga: 471g
A inne parametry to:
BPD – wymiar dwuciemieniowy główki: 52,4 mm
OFD – wymiar potyliczno-czołowy: 66,00 mm
HC – obwód główki: 186,00 mm
AC – obwód brzucha dziecka: 176,7 mm
FL – długość kości udowej: 36,7 mm
Termin utrzymuje się od badania prenatalnego pierwszego: 5 marca 2014r.
czynność serca płodu: uwidoczniono
położenie płodu: główkowe
lokalizacja łożyska: dno, ściana tylna
płyn owodniowy: w normie
pępowina: trójnaczyniowa
głowa: prawidłowy kształt czaszki
mózgowie:
obraz półkuli, komór bocznych, śródmózgowia i tylnego dołu czaszki prawidłowy
twarz: bez rozszczepu, obraz oczu, nosa i żuchwy prawidłowy
kręgosłup: obraz kręgosłupa prawidłowy
szyja/ skóra: brak obrzęku skóry/ wodniaka karku
klatka piersiowa: klatka piersiowa i płuca prawidłowe
serce: obraz 4 jam serca prawidłowy
odpływ z lewej i prawej komory serca prawidłowy
powłoki brzuszne: obraz prawidłowy
układ pokarmowy: obraz prawidłowy
układ moczowy: obraz nerek i pęcherza moczowego prawidłowy
kończyny: obraz kończyn górnych i dolnych prawidłowy
płeć: prawidłowe żeńskie narządy płciowe
zabiegany dzień. Dopiero teraz miałam czas usiąść i napić się kawy. Ale w sumie lubię takie dni, bo mam mniej czasu na myślenie o tym całym ciążowo-dzieciowym bałaganie. Wczoraj spotkałam się z przyjaciółkami. Jedna z nich ma śliczną, zdrową 3-letnią córkę ale sypie jej się małżeństwo. Druga straciła dziecko w 5 miesiącu ciąży- było bardzo chore. I tak myślę sobie, że los doświadcza nas wszystkich. Każdego inaczej, ale każdy z nas dźwiga swój krzyż, dostosowany ciężarem i gabarytami do danej osoby. Czasami jednak zdarza się, że ktoś z nas dostaje nie swój krzyż, za duży i za ciężki..... i nie potrafi sobie z nim zupełnie poradzić. Może oczekiwanie na ciążę to mój krzyż, może ten czas ma mnie nauczyć pokory, cierpliwości i uległości. Cech, które zawsze były mi obce. Moje życie zawsze było szybkie, intensywne, mocno kontrolowane i takie jak chciałam. Może teraz potrzeba mi tej pokory, poczucia, że nie jestem idealna, nieomylna i niezastąpiona.....
Dziś rano byłam umyć grobek mojej córeczki , wysprzątałam pomyłam zapaliłam znicze i porozkładałam ozdoby na halloween ..... to takie przygnębiające że jednym jest dane spacerować z wózkiem a innym nie tylko muszą odwiedzać swoje maleństwa na cmentarzach i myśleć jak by to było gdyby.......
RAPORT DNIA muszę go opisać bo jest tak pojebany dzień że w głowie się nie mieść!!!!!
Więc tak wstałam strasznie zmęczona bo miałam okropne sny zernełam w sennik i hmmmm wszystko na super same miłe niespodzianki itd., więc z dobry humorem mimo negatywnego test wzięłam się za sprzątanie dziadek przyszedł po psiaka i moją pasierbicę i zabrał ich do siebie bo miałam kupę do załatwiania... o 13 wsiadam w auto i z listą w dłoni co mam zrobić żeby o niczym nie zapomnieć wyruszam ... 1 etap bankomat i biedronka 2 masarnia odebrać wędliny na Święta 3 poczta 4 magiel 5 kwiaciarnia 6 badania kontrolne w pracy 7 sklep po prezent dla córeczki znajomej 8 piekarnia....pierwsze 3 etapy zaliczyłam w drodze do magla przypominam sobie że zapomniałam telefonu w domu i wtedy leci wielka kurwa bo muszę się wrócić
ale się nie wracam i mówię sobie pojedziesz po magiel potem do kwiaciarni bo po drodze i wrócisz się po tel .... no i jestem już na miejscu po magiel odbieram płacę 120 zł ( 2 kurwa) ładuje te toboły do auta i wsiadam wkładam kluczyk do stacyjki wszystko ok ale auto nie odpala nic martwy zero reakcji na kręcenie kluczyka noooooo i leci seria kurw nie umie nawet zliczyć, kolejna seria jak przypominam sobie że nie mam telefonu!!!!! lecę do gościa z magli i proszę o pomoc gościu bardzo fajny chyba na delikatnych procentach i próbuje pomóc i podpina mije auto na kable pod swoje i nic.... użycza mi telefonu dzwonie do męża ale on w trasie będzie dopiero wieczorem więc dzwonie po taxi sąsiada dziadków... faja za fają bo już jest godzina 14 a ja na 14.50 mam być w Katowicach na badaniach , taxa przyjeżdża i szypko do domu po telefon a potem na badania... ufff zdążyłam a taxa czekała na mnie!!! wracamy się ponownie pod auto żeby go przepchnąć bo stało w ciulatym miejscu no i pozabierać zakupy magiel i wyciągnąć radio.... na miejscu ponowna próba uruchomienia i nic...więc ruszamy pod bankomat po kasę bo na liczniku 190zł ( i tu koleje kurwy) i do domu... na szczęście sąsiad policzył 150 zł ale to i tak przed Świętami krew zalewa!!!! teraz czekam na Tomka aż wróci i z kumplem jadą pop auto zobaczyć co i ja!!!! Mam nadzieję że to tylko rozrusznik i że ruszy na popych bo jeszcze by tego brakowało żeby trzeba było oddać do mechanika..... jestem wkurwiona na maxa!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jest mi dzisiaj bardzo ciężko, bo niebawem poniosę konsekwencje mojej (trudnej) decyzji. Być może takiej, której będę kiedyś żałować. Nie wiem. Mam masę wątpliwości, niczego nie jestem pewna. Złoszczę się na te 7 miesięcy i mam żal do nie wiem kogo. Nie tak miało być. Mogło być zupełnie inaczej... pięknie, kolorowo, komfortowo. Ale nie jest i nie będzie. Jest czarno-biało z przewagą czarnego.
Trzeba zacisnąć pięści i powiedzieć dość, nie ma co dłużej czekać, raz kozie śmierć.
I w takiej chwili mam wrażenie, że to, co czuję odnośnie tego, że się nam nie udaje, to prawdziwy ból fizyczny. Wydaje mi się, że ten problem dotyka najskrytszych zakamarków mojej duszy i ciała. Chcę krzyczeć, płakać z tego bólu, ale nie mam siły.
Dziś znowu szłam przez park pełen jesiennych liści i było mi tak źle ze świadomością, że pod moim sercem nie bije drugie serce. Miało bić - 2 miesiące temu już coś maleńkiego tliło się, ale z jakiś nieznanych mi powodów nie zasłużyłam na to i nadal jestem sama.
Ten cykl jest bez żadnej, nawet najmniejszej szansy - pęcherzyk nie pękł. Dziś jest 24 dc, a ja nic nie czuję, nawet jajników. Czuję się taka pusta i bezwartościowa bez tej nadziei na koniec miesiąca.
Boję się decyzji, którą podjęłam. Boję się co dalej...
Czy kiedyś nam się uda ?
my także już po badaniu 
wszystkie parametry prawidłowe, serduszko bije, aż miło. maluch waży 445 g. i na każdym kroku pokazuje swojego siusiaka.
nie wiem po kim on taki skory do pokazywania
termin porodu bez zmian, czyli 7 marzec.
dostałam skierowania na badanie krwi, moczu, itd. oraz na krzywą cukrową i aż się boję... idę w przyszłym tygodniu. zobaczymy co to będzie.
na szczęście po wypiciu mogę jechać do domu (bo mam blisko laboratorium) i kolejno, co godzinę i co dwie przyjechać, żeby pobrano krew. 
no to na razie mogę odetchnąć z ulgą. 
następna wizyta 14 listopada. 
Wczoraj wieczorem zaczęłam plamić, tylko odrobinkę ale mimo wszystko niepokoi mnie to.
NIGDY tak nie miałam.
A w głowię tysiąc myśli na sekundę...
Może się udało, tak bardzo tego pragnę ale z drugiej strony okropnie boli mnie brzuch jak bym już za chwilę miała dostać @.
Muszę wytrzymać do poniedziałku wcześniej nie ma co testować.
Nie wiem jak ja dam radę...
A więc...
owulacji jeszcze nie było.
Pan doktor powiedział, że bardzo ładnie zareagowałam na clo i pęcherzyk jest obiecujący, bo ma 18mm. Endometrium 10mm. Wszystko ładnie, aby tylko pękł.
A więc przez najbliższe dni mamy serduszkowac 
Mam się pokazac w listopadzie, żeby sprawdzic czy pękł, czy trzeba będzie w następnym cyklu (hellooo! nie będzie następnego umówmy się ;-p) dac coś na pęknięcie.
Zrobiliśmy krok do przodu
Cieszę się i zabieram mężusia do owocnej pracy 
Buziole kobitki :-*
Za kazdym razem jak widze to reklame, to placze..
http://www.youtube.com/watch?v=lcgkNM2rlXQ&feature=share
Uspokoilam sie psychicznie, juz sie tak nie stresuje, jak przed usg.. wierze, ze wszystko bedzie dobrze..
Ostatnio trafilismy na naprawde niesamowita okazje, odkupilismy bardzo duzo rzeczy dla Ktosia od znajomych, ktorzy do Londynu sie przeprowadzaja, wiec jesli to bedzie dziewczynka, to mamy prawie cala wyprawke 
Wiem, ze to wczesnie, ale to byla okazja nie do przeoczenia 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.