Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 27 maja 2022, 11:27

33cs, 41dc, 27dpo

Dzień wizyty u lekarza.
Na wizytę szłam pogodzona? (jeśli się w ogóle da) z tym, że się nie udało, układajac sobie w głowie plan jak to pogodzić z weekendowym wyjazdem.. nawet lekarzowi powiedziałam na wstępie, że raczej przyszłam potwierdzić brak ciąży niż jej obecność..

Podczas USG na ekranie ukazał się... pęcherzyk ciążowy z ciałkiem żółtym ❤️ Pierścionek, jeszcze bez brylantu, choc lekarz wskazał prawdopodobne miejsce, gdzie zarodek się tworzy.
Pęcherzyk ciążowy 1.07cm (co odpowiada 5w6d), ciałko żółte 0.4cm (prawidłowe).
Wg OM powinien być teraz 5w5d - przy 28dniowych cyklach. Ja mam raczej 30 dniowe, ostatnio nawet 33, więc biorąc jeszcze korekte tych 2-3 dni pod uwage obecny obraz USG jest prawidłowy i odpowiada wiekowi ciąży.

Kontynuacja leczenia i wizyta za 1-1.5 tygodnia w celu uwidocznienia zarodka/serduszka.

Czy się uspokoiłam? Czy nadzieja się rozpala?
Nie wiem, dalej sceptycznie podchodzę do tematu, dalej cholernie się boję :( jeszcze ta infekcja.. no i fakt, że moje pierwsze poronienie rozpoczęło się kilka dni po właśnie takiej samej wizycie jak ta dzisiejsza, na której zobaczyłam pęcherzyk ciążowy i ciałko żółte i wszystko było w porządku..
Różnica taka, że teraz jestem obstawiona lekami z każdej strony..

Moja głowa analizuje też wartość przyrostu bhcg (taki minus bycia analitykiem....)
15 maja było 352, co by oznaczało (przy minimalnym 66% przyroście co 48h), że teraz powinna być na poziomie ok. 7500. Co by odpowiadalo obrazowi USG (bo serduszko bodajze widac przy becie ok 10tys).
Natomiast jesli by przyrastalo o 100% co 48h to teraz byłoby ok 22tys, wiec powinien byc zarodek/serudszko - a nie ma, więc ta opcja raczej odpada.

Kolejne dni czekania będą trudne, w przyszłym tygodniu kontrola poziomu progesteronu i glukozy, więc też coś wiecej będzie wiadomo.

Boże.. Ty wiesz.. jeśli wciaz rośnie we mnie nowe życie, proszę nie zabieraj go do siebie, niech zostanie zdrowe ze mna na 9mcy a potem z Nami juz na zawsze..
Jeśli nie - nie rób mi proszę złudnych nadziei..

7dpt 🍀🍀🍀
Beta: 61,26 mlU/ml
Progesteron: 18,10 ng/ml

6dc.. Jeju jak pomyślę że za miesiąc będę czekać już na pierwsza iui to straszny stres czuje już teraz.. I w głowie mam miliony myśli...
1. A co jeśli się nie uda??? A tak może być bo przecież inseminacja daje bardzo mały procent powodzenia.... No ale zawsze mogłabym być ta szczęściara...
2. Jeśli się uda, to o wtedy??? Co będę myślała ja, co będzie myślał mój mąż? Czy ucieszy się tak bardzo jak to mówi teraz???
3. Jakby się udało to w głowie mam jak mówimy tą wspaniałą nowinę naszym bliskim 🥰🥰🥰
4. Jeju jak się uda będę płakać ze szczęścia
5. Jak się nie uda to poryczę się, że jednak nie byłam ta szczęściara...
No i milion innych.. Pozytywnych i negatywnych myśli w mojej głowie...
Dzis była u nas moja bratowa z dziećmi, usypialam jej mlodsza corke bo ona pojechała na chwilę na cmentarz do dziadków, i jak ja tak usypialam to wyobrażałam już siebie w roli mamy... 🥰 Aż się rozmarzyłam 😊😊

9 rocznica ślubu
Test ciążowy - I kreska
8 lat starań ....

Dawno nie pisałam, ale przy młodym ciężko znaleźć chwilę. W dzień coraz mniej śpi, a jak śpi to ja jem/szykuje obiad/sprzątam. No ale już coraz częściej mogę go na chwilę zostawić na jego placu zabaw (macie sensorycznej). Zaczyna coraz bardziej interesować się otoczeniem - fascynują go lustra i światła, próbuje czasem chwycić jedną z zawieszonych zabawek, a jak mu dam do rączki grzechotkę to chętnie nią macha i się śmieje przy tym. Niestety na brzuszku średnio lubi leżeć, ale zmuszamy albo raczej zachęcamy go do ćwiczeń. Czasami jak jest bardzo sfrustrowany to próbuje z brzuszka na plecy się przewrócić - odrywa jedną rączkę od podłoża i zaczyna się bujać. Już dwa razy ten manewr mu się udał (oczywiście byłam obok by w każdej chwili zareagować). Ogólnie rozwija się jak każde niemowlę bardzo szybko. Niestety najbardziej rozwija się waga i wzrost. Już podwoił wagę urodzeniową... Waży teraz jakieś 6,5 kg a jutro będzie miał 3 miesiące. No ale tępo przybierania na wadze zmalało. W sumie syn urodził się trochę wcześniej, więc na początku musiał podgonić. Jak wskoczył wagowo na 75 centyl tak zwolnił. Natomiast ze wzrostem jest na 90 centylu! Ma 65 cm i jeszcze chwila a w gondoli przestanie się mieścić... Tylko że niestety spacery to dalej masakra... Większość czasu ryczy :( No chyba że go śpiącego do wózka włożę, wtedy idziemy na dłużej. I ja w sumie nie wiem skąd mu się to wzięło. Wcześniej szliśmy w wózku do lekarza, do babci (mieszka 6 km od nas) i było ok. A potem nagle zaczął się ryk w wózku... Próbujemy wszystkiego, ale niestety nic nie działa. Kiedyś smoczek w wózku go uspokajał teraz już nie. Ryk i koniec. Na szczęście w te upały pies nie chce chodzić i szybko się załatwia więc te 5 minut jakoś Młody wytrzymuje. Chodź czasem po minucie jest ryk jakby go ze skóry obdzierali. Może jak zacznie się jeszcze bardziej otoczeniem interesować będzie lepiej.
Natomiast na pewno jest lepiej z nockami. Coraz częściej się zdarza, że prześpi 4, 5 a nawet raz się zdarzyło 6 godzin (!) jednym ciągiem. Najdłuższy oczywiście jest ten pierwszy sen. Kolejne trwają zazwyczaj max 2 godziny. No i zwykle koło 5 budzi się i jest prawie godzinna przerwa w śnie (jest mocno aktywny) a jak potem uśnie to na max 4 minut (jeden cykl snu). Ranny ptaszek z niego jest... Jak mamy te dobrą noc i wcześniej śpi tak długo to nie problem. Gorzej jak się trafia noc w którą budzi się co godzinę lub dwie, a jak zaśnie to cały czas jojczy i kwiczy przez sen i trzeba go głaskać po głowie (jak przestaje to potrafi i z krzykiem się obudzić). W taką noc mam bardzo mało snu. Na szczęście takich nocy jest coraz mniej.

A i mieliśmy, a raczej ja miałam poważny kryzys. Młody miał przedłużającą się żółtaczkę związaną z mlekiem kobiecym (pewne substancje w mleku matki hamują wydzielanie bilirubiny) i musiał przejść na 48h na mleko modyfikowane. Wiem, że to głupie ale tak bardzo się bałam mu podać mieszankę... Bałam się że nie zje, że będzie miał po niej kolki, albo jeszcze gorzej że mu zasmakuje i do piersi nie wróci. Wiem, bardzo głupie myślenie. Na szczęście z jedzeniem mieszanki nie było problemu (wcześniej już jadł moje mleko z butelki jak wychodziłam np. na zakupy więc butle znał). A po 48h do piersi bez problemu wrócił. Jedyne co to jak był na butli to musieliśmy dużo smoczka używać. Jakby nie patrzeć butle, nawet taką która wymaga od dziecka ssania bo inaczej nie leci, szybciej się opróżnia. No i jego potrzeba ssania nie była zaspokajana przy jedzeniu, więc potem musiał se ciumkać smoka.

A ja chyba muszę się udać do fizjoterapeuty - plecy mi wysiadają. Konkretnie odcinek piersiowy. No ale przecież muszę nosić coraz większego klocka, więc nie ma się co dziwić. Jedyny plus tej sytuacji to moja waga - ważę już 4 kg mniej niż przed ciążą! Karmienie piersią + noszenie klocka to najlepsza dieta cud :D


Samopoczucie na dziś - obolała na plecach, ale w dalszym ciągu szczęśliwa i wzruszona. Ciągle nie mogę uwierzyć, że ten mały cud jest przy mnie.

Leksa Ile jeszcze ? :( 20 czerwca 2021, 20:46

2 dc 19 cs

Nawet nie wiem co mam napisać. Coraz bardziej czuje, ze to, ze nam nie wychodzi to tak musi być. Ze nie jest mi dane zostać drugi raz mama. W dodatku u syna została stwierdzona jałowa zamartwica kości w prawym stawie biodrowym, a w lewej kości piszczelowej są jakies przejaśnienia kości. Nie wiadomo co to znaczy i nie wiadomo czy lekarze coś z tym będą robić 🤦🏼‍♀️

believer Trudna walka o dziecko z KD 20 czerwca 2021, 21:50

No i jestem juz po transferze ktory odbyl sie wczoraj. To juz moj 10-ty... szok jak sobie o tym pomysle. Ale pierwszy raz po transferze bylismy na frytkach z McDonalds 😉 fajnje tez ze w mojej klinice dają jakies leki przed transferem, cos a la "glupi jas", i nawet teraz odlecialam tak ze srednio pamietam sam transfer. Robila moja lekarka, ponoc piekna blastka 4AA aczkolwiek z 6 doby. Zobaczymy... teraz tylko nie zwariowac w oczekiwaniu na testowanie...

karolaEM W oczekiwaniu na nasz cud 21 czerwca 2021, 08:44

3dc

Dziś mam jakieś dziwne wahania nastroju. Nic mi się nie chce i najchętniej przespałabym cały dzień i całą noc i znowu cały dzień. To przez tą pogodę. Strasznie duszno. Wczoraj jadłam arbuza... niepamietam już kiedy jadłam ostatnio, zanim kupiłam wczoraj. Dzisiaj w sumie też bym zjadła. Mam od początku tego cyklu niekiedy takie napady na coś właśnie takiego jak arbuz, orzeźwiającego. Dlatego też przygotowałam sobie wodę z grejpfrutem, cytryną, pomarańczą i miętą. Mega smak i super orzeźwia. Dla mnie taka woda to zbawienie w czasie @, a jeszcze jak dodatkowo jest tak gorąco... przydaje się.

Dziś jadę do apteki po Inofem. Ciekawe jak na mnie zadziała. Mam nadzieję, że choć trochę moje jajniki dzięki temu suplementowi, zechcą współpracować. Myślę, że w połączeniu z folikiem i innymi witaminami, coś ruszy.

6 dc - 2 cykl po stracie

Miałam mega pracowity weekend ale komplementy to wynagrodziły 😀 przede mną ciężkie 2 tygodnie, codziennie w pracy, trzymam za siebie kciuki żeby to przeżyć 😀

Jestem już po 2 dawce szczepionki na covid, tym razem tylko lekko bolało mnie ramię. A już myślałam że tego nie doznam jak przy 1 dawce 😜

W piątek mają być wyniki na mutacje, oby nic nie wyszło! Pozytywnie się nastrajam, od sierpnia wracamy do starań 💪

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 21 czerwca 2021, 12:59

Upały mnie wykańczają. Starań brak, sił brak, humor marny. Jakaś taka gruba się zrobilam, opuchnięta, eh no starzeję się. Chyba odpuszczę z tą ciążą... Na dobre

Kolejny raz się nie udało.
Narazie stąd znikam.
Dziękuję za każde dobre słowo i wsparcie.

joka789 Wyczekujemy brzucha ;) 30 czerwca 2021, 17:31

Ciąża zakończona 30 czerwca 2021

Ten cykl jest taki pechowy, najpierw wyjechaliśmy na wesele w podróż daleką, później lekarz mój nie odpowiadał na wiadomość, kiedy mogę przyjść na monitoring, później zgubiłam termometr, a na sam koniec, robiąc testy w 13-15 dniu (przeważnie miałam pozytywne) blade jak moje pośladki, dopiero 5 dni temu pokazały się czerwone kreski i na deser temperatura spadła praktycznie do podziemia 🤦🏼‍♀️, jak tu nie oszaleć.


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 października 2025, 15:44

karolaEM W oczekiwaniu na nasz cud 18 czerwca 2021, 23:36

Dziś 36dc
Byłam u swojego gin. No cóż stwierdził że na USG nic nie widzi i wysłał mnie na bete, którą mogę zrobić dopiero w poniedziałek. Powiedziałam mu że mam plamienia już od 4 dni. Na co mi odpowiedział, że jeśli jest ciąża, to na tym etapie jest to normalne, mimo wszystko, jeśli beta będzie ujemna, a @ nie przyjdzie, mam do niego iść po luteine. I będziemy monitorować nowy cykl. Szczerze powiedziawszy monitoringu cyklu u gin jeszcze nigdy nie miałam, nie wiem więc za bardzo jak to wygląda i jakie są tego koszta 🤔 ale sądzę że nie małe.💁‍♀️ Ale oczywiście mam tego świadomość. Starania o dzieciątko są bardzo kosztowne, te wszystkie badania, co najmniej kilkaset złotych, leki, suplementy, zastrzyki... o ludu... No ale jak to mówią, jak mus to mus.

Po południu się trochę zrelaksowałam w swoim ogrodzie, mąż złożył basen stelażowy i trochę poleniuchowałam wodzie ze szklaneczką soku pomarańczowego z lodem. Mniam. Choć na moment mogłam przestać myśleć o tym wszystkim...

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 19 października 2021, 09:18

Ok. Mam już umówione USG na przyszły poniedziałek. Będzie to 7+2. Zobaczymy czy ten malutki pęcherzyk (9mm) urośnie i czy będzie serduszko. Mam brać luteinę 3xdziennie po 2. Na betę już nie idę, bo nie mam nawet czasu. Z forum czerwcowek dziewczyny na moim etapie niekoniecznie zobaczyły serduszko ale mają większe pęcherzyki... No nic. Pożyjemy zobaczymy. Plamienia póki co brak, tylko taki śluz niezbyt ładny ale w pierwszej ciąży też tak miałam.

12 dc.
To dziwne, ale straciłam siły i chęci na dalsze starania. Nie umiem tego wytłumaczyć. Po prostu mój organizm i psychika wola "DOŚĆ"...
A z drugiej strony boję się że będę żałować że odpuściłam.

19+0

Wygląda na to, że wybraliśmy imię. 😁 Będzie Cezary. ❤️ Tego się chyba nikt z bliskich nie spodziewa. 🤣 I dlatego dowiedzą się jak młody się już urodzi. 😁😁
283114c4f1983cb552ef58163499d261.gif


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2021, 21:30

Maart Moja historia . 30 czerwca 2021, 16:34

Laryngolog odhaczony, lista przed operacją coraz krótsza, we wtorek na nawadnianie do szpitala, czas jakoś biegnie, byle do sierpnia.
#53dni

4dpt
Brzuch ciągnie jak na miesiączkę, wczoraj cały dzień, dziś po nospie i Mg przestał. Oby to był dobry znak. Normalnie przed @ takich boli nie mam, tylko w trakcie.

Prawie weszłam dziś do labu, mimo, że to za szybko, bardzo ciągnęło do środka.

Jutro 5dpt wielu wychodziły cienie. Czy dam rady, żeby nie sikać...?

Co zrobię, jesli się nie uda?

Muszę trochę nadrobić i cofnąć się w czasie do poprzedniej wizyty w 36+2

No więc... Na poprzedniej wizycie byłam już u "nowej" gin - dr Iram czyli tej samej, która robiła mi wszystkie badania prenatalne w ciąży. Na tamtej wizycie oficjalnie poprosiliśmy ją o prowadzenie ciąży do końca bo poprzedniej, oprócz tego że zapadła się pod ziemię na ponad meisiac to ja do końca nie ufałam .
Z usg 2 tyg temu dalej wychodziło że siedzi we mnie mała Calineczka która rozmiarem nie grzeszy. Dr Iram juz wtedy skomentowała, że nie do końca jest zadowolona z wymiarów małej, mierzyła jej brzuszek wielokrotnie, porównywała z poprzednimi pomiarami zapisanymi w systemie i ogólnie potwierdziła tylko moje obawy, które miałam od dawna, że no coś z tym przyrastaniem Mai nie do końca idzie tak jak powinno (poprzednia gin uważała ze wszystko jest ok a ja starałam się jej ufać).

Ale żeby nie było, dr Iram zachowała się mega profesjonalnie, nie wszczęła żadnej paniki, nie nastraszyła nas. Kazała wrócić za 2 tyg i powiedziała żebysmy się nie martwili na zapas bo ogólnie Mała jest zdrowa.

Cdn.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)