Doc. P odpisał choć myślałam, że już nie odpisze... dzięki temu leki już dzisiaj wykupione, niech czekają. Mam mieć znowu immunosupresję (teraz będziemy się starać tak 2-3 cykle bez leków-moja decyzja) i jak się nie uda to wtedy lecimy z equoralem i encortonem.. dzięki temu, że docent mi odpisał jestem spokojniejsza no i nadal mam w portfelu więcej o 350zł,bo udało mi się złapać do niego wizytę, gdyby w razie nie odpisał.
Gdyby któraś z Was potrzebowała wizytę u docenta to mam na 16.09 na 14:40 w Łodzi ;) jeśli żadna z bliskich mi osób nie będzie potrzebowała to mogę oddać, piszcie śmiało ;)

Dziękuję każdej z Was za dobre słowo i myśli :*
Od kolejnego cyklu znowu piłka w grze!😱💪💪💪🙏

2 dc
Dzisiaj zaczynam zastrzyki😁 w piątek monitoring. Jezu... dzieje się, w końcu coś się dzieje😃

12dc
Wbrew pozorom dzięki temu ze narzucilam sobie intensywne tempo życia, mimo zmęczenia jest mi trochę lepiej... bo nie mam czasu myśleć... tylko czy na prawdę moje życie ma być ciągła ucieczka przed tym, czego tak bardzo chce, alw boję się ze nie dostanę?
No nic, zastrzyk zrobiony, walka podjęta... poprzedni chyba mi lepiej poszedl, ale cóż, zrobię wszystko żeby się udało... 🙏

Trzeci dzień po punkcji 💉 18dc

Transfer planowo 24.08 o 14:05 ale czy się odbędzie ? Jajniki i brzuch dalej pobolewają, dziś jest ciut lepiej ale odczuwam ból zwłaszcza przy sikaniu 😣 byłam pewna że hiperka mi nie grozi w końcu było tylko 9 pęcherzyków a estradiol dwa dni przed transferem nie był aż tak wysoki, wiec czemu mnie boli ? 🥺 jajniki mimo wszystko się mocno powiększyły ? Jest więcej pytań niż odpowiedzi, jak do jutra nic się nie zmieni pojadę do kliniki może zrobią usg .


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 sierpnia 2021, 22:20

Catlady Walka o drugi cud 22 sierpnia 2021, 22:09

11dpt
To był bardzo stresujący weekend, z wielu względów.
Na szczęście końcówka weekendu mnie uspokoiła.
Dzisiaj już nie plamię, oby tak zostało..

Beta rośnie prawidłowo. 9dpt 92 ❤️
Kolejna weryfikacja we wtorek, 13dpt. I później oczekiwanie na pierwsze usg.

Dziękuję za wszystkie kciuki i miłe słowa.

Cudzie, trwaj!

Zmieniśmy klinikę na taką, która zajmuje się immunologią. Pan dr po przejrzeniu wszystkich badań powiedział, że głównym problemem są komórki nk. Zalecił intralipid co dw tyg przez dwa miesiące po tym mam przyjść zbadać status immunologiczny żeby sprawdzić czy trzeba włączyć immunoglobuliny. Zapytał ile brałam juz tego intralipidu, aż się zaśmiał jak powiedziałam, że po jedym przed transferem. Stwierdził, że to nie wystarczy...

Aga94 W oczekiwaniu na II 23 sierpnia 2021, 20:19

23.08 10dpo beta hcg 1,34

10 dc
Endometrium 6,5 mm
Jajnik prawy dwa pecherzyki 18 i 17 mm
Jutro do południa podanie ovitrelle.
W czwartek kolejny monitoring i przy okazji pobranie aktualnej cytologii i wymazów na komplet posiewów do zabiegu.
W kolejnym cyklu drożność w 8 dc.
Taki aktualnie ma plan lekarka z kliniki.
Jutro mam wizytę u mojego lekarza prowadzącego, zobaczymy co on wymyśli z dalszym postępowaniem zabiegowym 🤔


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2021, 19:07

Patt1002 Czekamy na Aniołka 24 sierpnia 2021, 19:28

Jeju czuję się jakbym wieki tu nie zaglądała...
Czekamy na termin rozprawy... Synek rośnie jak na drożdżach!
Już za chwilę oficjalnie wszystko będzie dopięte na ostatni guzik... <3

Bonita Miało się udać za pierwszym razem 5 września 2021, 22:52

Ostatnio zaczytuje się w pamiętnikach innych dziewczyn. Źle mi z tymi historiami. Tyle dziewczyn tak długo się stara, przez tyle strat przechodzą. To na mnie wpływa w taki sposób, że od razu jestem przekonana, ze moja droga też będzie dokładnie taka sama, ze nie uda się naturalnie tylko invitro.
W każdym razie, przez ostatnie dni ciężko pracowaliśmy nad powiększeniem naszej rodziny i teraz czekamy :)

19dc/2cs

Najprzyjemniejszy czas cyklu za mną. Kurcze nie wiem dokładnie kiedy była owulacja ale jak już bym miała wybrać dzień to wychodzi na to że całkiem się nie strzeliliśmy w ten czas. Były starania ale takie bym powiedziała na 70%. Z jednej strony się cieszę że nie jesteśmy na tym etapie że dziś trzeba. Ale jak tak dalej będzie to będą się te cykle przeciągać. I tak będę żyć nadzieja że się może udało. Teraz to czekanie.
Pewnie mi nawet zleci bo dużo na głowie. Zaczęliśmy adaptacje w żłobku. Prawdopodobnie będzie trwała 2 tygodnie a później już będzie normalnie. Zobaczymy jak będzie. W pierwszy dzień byliśmy popołudniu tylko na chwilę żeby synuś poznał nowe "ciocie" w naszej obecności. A później był dwa dni po pół godziny. Wczoraj 45min. A dziś na godzinie. I miał być dziś na śniadanie. Wlasnie tych posiłków najbardziej się martwię i spania.
Bo zostaje ładnie. Bardzo chętnie wchodzi na salę nawet czasem nie chce wyjść. Tylko z jedzeniem taki problem ze musi mieć swoje auta to jedzenia albo jakaś książkę. Więc nie wiem czy to w żłobku przejdzie. Ze spaniem to też taki wrażliwy na hałasy więc nie wiem. Zobaczymy od przyszego tygodnia będziemy wydłużać czas w żłobku i jak się przyjmie to podpisujemy umowę.
Ehh chyba ja bardziej przeżywam niż on.

Pauli A jeśli nigdy się nie uda? 24 sierpnia 2021, 07:40

Minęło kilka kolejnych miesięcy... Tak na oko mamy teraz 31 cykl starań.

Za dzień albo dwa podchodzimy do pierwszej inseminacji. W końcu M. przekonał się do leczenia i chyba zrozumiał, że bez tego nie mamy szans na dzidzusia.

Wczoraj po wizycie miałam mieszane uczucia. Pani doktor powiedziała, że szanse podczas IUI to od 4 do 8% i że wcale nie rosną w kolejnych cyklach - zawsze to jest mniej więcej tyle. Mało... Co dziwne, w poprzedniej klinice lekarz mówił, że szanse IUI to około 10-15% i w trzech kolejnych cyklach wynoszą 40%, czyli prawie tyle, co in vitro. No ale przywykłam, że każdy lekarz mówi zupełnie coś innego. Zobaczymy. Mam trochę mieszane uczucia - w sumie szansa jest niska, ale skoro wszystkie wyniki badań mamy ok, oprócz testu po stosunku (92% plemników nieruchliwych), to może to dla nas szansa. Z drugiej strony - czy IUI nie jest stratą czasu? Gdybym mogła decydować, chciałabym od razu podchodzić do in vitro, ale według lekarzy nie ma u nas wskazań... Trzy lata starań to dla mnie wskazanie, no ale musimy chyba przejść te trzy inseminacje, żeby móc podejść do in vitro...

Jestem trochę podekscytowana, ale tak długie starania trochę wyprały mnie z emocji. A co, jeśli uda nam się pierwsza inseminacja i za parę dni będę w ciąży? To byłaby dla mnie ostatnia szansa na urodzenie dziecka przez 33 urodzinami. Tak bardzo bym chciała, ale tak bardzo się boję, że się nie uda. Jednocześnie też bardzo się cieszę, że po takim czasie M. w końcu się zdecydował. Ostatnio jest też tak miły i troskliwy, chyba liczy na to, że jak będę zrelaksowana i szczęśliwa, to dzidzia chętniej zagości w moim brzuchu <3 Może coś w tym jest :)

Zastanawiam się, czy mogę coś zrobić, żeby zwiększyć szanse. Mam taką mieszankę emocji, że chyba wybuchnę - a co będzie po IUI, gdy będę czekała na testowanie?

15 dc i dzień punkcji 🔬🧫💉

O 10:15 miałam mieć punkcję, ale wszystko było mega opóźnione i to czekanie było najgorsze 😣🙈 w tym czasie zdążyłam przyjąć dwie kroplówki i jedną tuż po zabiegu . Sam zabieg trwał bardzo krótko zanim się obejrzałam to usnęłam i miałam wrażenie że zamknęłam oczy tylko na chwile 😅 jak dotarłam do pokoju i do łóżka nie pamietam 🙈 tuż po zabiegu okropnie bolało mnie podbrzusze i w środku pochwy ale po przeciwbólowych jest już lepiej . Finalnie pobrano 9 komórek 🥚💪🏻 Jeśli chodzi o opiekę to cały personel był bardzo opiekuńczy i miły, przed zaśnięciem anestezjolog głaskała mnie po czole a lekarz pogłaskał po nodze 😂 był problem z lewym jajnikiem bo niedość że jest wysoko to przez zrost ciężko było pobrać pecherzyki.
Jutro wstępne info ile komórek udało się zapłodnić, w sobotę lub niedziele kolejne ile się utrzymuje i o której transfer we wtorek 🥰😍 a i lekarz zasugerował żeby zastanowić się nad podaniem 2 zarodków ale najpierw zobaczymy ile się utrzyma, a na decyzję mamy czas najpóźniej do poniedziałku . Teraz trzymamy kciuki za nasze zarodusie 🙏🏻✊🏻🍀 aż ciężko uwierzyć że właśnie dochodzi do zapłodnienia 🙈🙈

Niżej przedstawiam moj dzisiejszy outfit 🙈🙈 nie przypadł mi do gustu bo strasznie pogrubia 😂

8318698293c9.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2021, 21:34

Maart Moja historia . 8 września 2021, 17:51

Kiedy po konsultacji z lekarzem słyszysz, że organizm musi się po wszystkim podnieść i zregenerować, ale ty myślałaś że to będą max 3 miesiące, a lekarz mówi kolejna wizyta za 5-6msc wtedy będziemy planować ciążę.. mam dość, kolejne odliczanie ..
Pewnie na kontroli w Instytucie też nie usłyszę nic lepszego.. #ciągłeczekanie #ciągłeodliczanie #braksił

17 dc

Byłam u Pani ginekolog w zwykłej przychodni która przyjmuje na NFZ. Zanim weszłam do gabinetu była przedemna w kolejce babeczka w wieku między 50-60 lat. Niestety gabinet ma chyba ściany z papieru bo dało się słyszeć część rozmowy tej kobiety z lekarką. Kobieta chciała zrobić cytologie. Pani ginekolog powiedziała jej że to nie jest koncert życzeń i że za cytologie się płaci, a na fundusz to ona jej zrobi jeśli uzna że są ku temu podstawy. Wiedziałam już że z moją cytologią się mogę pożegnać. I tak też było. 😅 Zaznaczę tylko ze wizyta w moim przypadku była na lux med a nie na NFZ. Weszłam do gabinetu, Pani doktor zrobiła wywiad: ile razy była Pani w ciąży, data ostatniej miesiączki, czy choruje na coś przewlekłe, czy palę papierosy, czy mam regularne cykle. Zapytała jąk mi może pomóc. Powiedziałam że potrzebuję zrobić cytologie której nie robiłam kilka lat (robiłam w grudniu 2020 ale chciałam mieć aktualna) na co Pani do mnie ze ona mi nie zrobi bo takie rzeczy robi się max do 10 dc lub 2 dni przed spodziewana miesiączka. Wtedy wkurzyła mnie po raz 1. Poprosiłam ją by w takim razie zrobiła mi USG bo jestem w okolicach owulacji i chce sprawdzić co i jak. To Pani poinformowala mnie ze ja już jestem po owulacji bo wg danych (tu wyjęłam jakiś magiczny krążek papierowy) owulacje miałam 3 dni temu. Mówię że nie bo mam krótka fazę lutealna i owulacje będę mieć teraz na dniach. Tu mnie wkurzyła po raz 2 bo po cholere ze mną dyskutuje i na siłę robi że mnie idiotkę. Na badanie ja namówiłam, zrobiła mi USG. Endometrium 9 mm a w prawym jajniku pecherzyk dominujący 22 mm. Owulacja będzie na dniach o ile pecherzyk pęknie bo miał lekko nieregularny kształt i jakieś zgrubienie. Za 3 razem mnie nie wkurzyła tylko załamała. Powiedziałam że z mężem staram się o dziecko 4 lata a ona żebyśmy teraz przez najbliższe 3 miesiące zrobili tak że do 15 dc mamy wogole nie uprawiać seksu a od 15 dnia codziennie przez kilka dni. Bo wtedy te plemniki będą bardziej gotowe do zapłodnienia bo ja przecież potrzebuje tylko jednego... 👏🏻 Na koniec poprosiłam o skierowanie na wyniki hormonalne bo potrzebuje tego do Invicty. Pani uznała ze ona nie widzi podstaw żeby mi w takie skierowanie wystawić a skoro jestem z ubezpieczenia prywatnego to we Wrocławiu mam placówki lux med i tam mogę sobie takie wyniki wykonać. Mówię że tak ale potrzebuje skierowanie specjalisty. Panie powiedziała że to wszystko bo ona mi go nie da... Kurtyna. Wyszłam z jej gabinetu straciłam tylko czas bo to była najgorsza wizyta w moim życiu. Na cytologie mnie oczywiście zapraszała na chyba 20 stycznia ale za cholere tam nie wrócę!

W pon będę robić wyniki prywatnie a we wtorek lub środę zrobię te wyniki na fundusz, po prostu jutro kończę brać leki na kręgosłup i nie chciałam pobierać krwi gdy w moich żyłach pływa tyle chemii.

17dpt...
Pierwsze USG... okruszku bądź tam, bądź we właściwym miejscu... 🙏

Rośnij mój okruszku 🙏

Boże, błagam, nie zabieraj mi tego dziecka 🙏🙏

Jest... pęcherzyk ciążowy I żółtkowy we właściwym miejscu. Zdanie " dokładnie tyle chciałem na ten moment zobaczyc" bezcenne...


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lipca 2024, 11:04

Odważyłam się i poznałam moją malutką siostrzenicę. Mieliśmy w urlopie złożyć siostrze grzecznosciową wizytę, a zostaliśmy 1,5 tygodnia 😯

Mała ma 3 miesiące, jest śliczna, pogodna i bardzo grzeczna. W moim mniemaniu jest po prostu dzieckiem idealnym. Dopiero trzeciego dnia odważyłam się ją wziąć na ręce, a teraz najchętniej w ogóle bym jej nie odkładała.

Patrząc na nią, staram się nie myśleć o swoich dzieciach ale to jest silniejsze. Moje maleństwo z pierwszej ciąży byłoby miesiąc starsze więc widzę, w jakim momencie byśmy teraz byli. Natomiast w drugiej ciąży zaczynałabym trzeci trymestr z dwoma brzdącami. Ciagle mam ból serducha, gdy obserwuję ciąże dziewczyn na tym samym etapie. Źle mi z tą zazdrością ale nie da się tego pozbyć. Boję się, że nie będę mogła nigdy doświadczyć tego szczęścia, które obserwuję w domu siostry.

Tymczasem w przyszły wtorek drugie szczepienie limfocytami. Mam nadzieję, że przejdę je znacznie lepiej niż pierwsze. Do dziś mam bolące, swędzące guzy.

Ehh... kiedy w końcu doczekam się transferu? 😔

6 dpo zrobilam badanie proga i wynik myślałam zebedzue wczoraj co się okazało będzie dopiero za 2 tyg... No kurde masakra jakaś tyle czekać na glupi wynik....poszłam wczoraj zrobic gdzie indziej ale byl to juz (9 dpo) wiec nie spodziewałam się jakiegoś super wyniku...
Wieczorem przyszedł... 6,500 nie jest tragicznie owulacja według mnie byla jak przyjdzie, tamten to będę miała jasna sytuacje ale mimo wszystko na cud nie liczę... ale cieszę się że wystąpiła naturalna owulacja ❤ metformina robi robotę :)
Mimo wszystko i tak chce w grudniu podejsc do inseminacji bo nie wierze ze uda się naturalnie.
I musze skonsultować ta moja krotka fazę lutealna bo nie daje mi to spokoju.

Eveee Bezsilna 21 sierpnia 2021, 11:01

Nie wiem co się ze mną dzieje. Nadal nie mogę się podnieść. Teraz to już nawet zaczęłam płakać bezwiednie, widzę jakieś dziecko- łzy same płyną, wspomnę cos smutnego- łzy płyną, myślę o przyszłości- znów łzy. Same nagle pojawiają się w moich oczach i nie jestem w stanie tego kontrolować. Nie mogę wziąć się w garść, a chce. Nie wiem, jak sobie pomóc. A wiem, że tej pomocy potrzebuje.
Jakoś w przyszłym tygodniu umawiam się do lekarza, aby ustalić kiedy robimy badanie receptywnosci endometrium. No a po badaniu znów wchodzimy w okres przygotowań do ivf. Ostatni raz póki co. Moje konto bankowe będzie już wyszyszczone do zera. Zero oszczędności. Już zresztą nie pamiętam kiedy kupiłam sobie cokolwiek, kiedy wypiłam kawę na mieście. Przy okazji to nie pamiętam nawet kiedy spotkałam się z jakąkolwiek koleżanka.. ech, nie tak to życie miało wyglądać, nie tak...
Najgorsze jest to, że we mnie nie ma w ogóle wiary. Nie wierzę w to trzecie podejście, myślę już o kredycie, aby zrobić tak jak sugerował lekarz, stymulacja po stymulacji...
Jak się zmotywować? Jak znów uwierzyć?

23.08 wizyta na 21:00, czekam i się denerwuje bo mam nadzieję że los się w końcu uśmiechnie i owulacja byla. Niestety endometrium tylko 6,5mm, na lewym jajniku zamiast jednego są dwa ładne pęcherzyki po ok 15mm ale niestety się zatrzymały. Więc kolejny cykl stracony. Załamka totalna, nie wiem już co myśleć 😥 po przeplakanym wieczorze trzeba się podnieść i zacząć kolejna walkę. Teraz duphaston na wywołanie @ i trzeba zacząć kolejny cykl z jeszcze większą dawka CLO, bo aż 2-9dc po 2 tabletki. I tu pojawia się kolejny problem bo nie mogę ich nigdzie dostać, jest jakiś problem z tymi tabletkami. Chyba nie jest mi pisane posiadanie dzidziusia 😭


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2021, 07:42

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)