21 dpt (5+6) crl 1,8 mm i widoczne tetno na obrazie usg ❤️🥰
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2021, 00:40
To już 34+1tc!!! Ciężko w to uwierzyć, już "zaraz" tu będziesz. Właśnie Twój tata przykłada, jak co ranek rękę do brzucha czekając na Twoje reakcje ❤ nie możemy się Ciebie doczekać, jesteś naszym spełnieniem marzeń.
Ciąża zakończona 21 listopada 2021
Dzisiaj byliśmy na chrzcinach u synka mojego szwagra a brata męża.
Było.... Dziwnie. 😔
Ja jakoś dawałam radę ale jak zobaczyłam u męża łzy w oczach i usłyszałam słowa " to powinny być chrzciny Naszego dziecka" to sama się złamałam. 😭
Brat męża jest młodszy o 7 lat, rok po ślubie i o doszły do mnie słuchy, że o dziecko się nie starali.
Mi samej jest ciężko a jak widzę cierpienie męża to tak jakby mi ktoś serce wyrwał. Czuję taką bezsilność....
Dzisiaj dźwigam swoje i jego emocje. Wszystko się we mnie kotłuje.
Mam ochotę się rozpłakać ale staram się nie zdradzać swojej rozpaczy. Mój dziś zapił a z doświadczenia wiem, że po alkoholu emocje potęgują dlatego staram się nie płakać, żeby u Niego nie wywołać również tej rozpaczy.
Czym nas los pokarał? 😔
O co chodzi!??? 😭😭😭
Mam dosyć. 😔
5dc... czwarty za mna, zostało 6 i tylko jeden przed wizyta.. 🙏 mam nadzieję ze coś tam rośnie...
Coraz lepiej mi te zastrzyki wychodza
jeszcze chwila i zaprzyjaźnie się ze strzykawka, chciałabym na 9 miesięcy 🙏
Postanowiłam wykupić enel-meda z pracy.
W marcu zapisałam się do endokrynologa i ginekologa. W międzyczasie pojawił się mlekotok i bóle piersi. Już wiedziałam, że to sprawa prolaktyny.
Endokrynolog od razu przeszła do konkretów.
- stwierdzona hiperprolaktynemia
- skierowanie na rezonans przysadki mózgowej
- dostinex 1 tabletka raz w tygodniu
- skierowanie na ponowne badania jak przyjdzie miesiączka
1dc
W poniedziałek 22.11 o 13:00 mam w klinice wymaz przed histeroskopią w celu oceny biocenozy pochwy.
Mąż tego samego dnia o 12:00 ma umówiony rozszerzony seminogram i fragmentację DNA.
29.11 o 11:30 mam umówioną histeroskopię diagnostyczną z biopsją endometrium i HSG w znieczuleniu ogólnym. Napisałam maila do dr Ch czy stymulujemy się w tym cyklu, bo w sumie na ostatniej wizycie nie omówiliśmy tego. Chyba pogodziłam się z tym, że czeka nas podejście do ivf w grudniu.
Edit: Dr Ch odpisał, że w tym cyklu stymulujemy się zgodnie z planem 😊
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2021, 10:41
1 dc
Przyszła miesiączka, po becie z wynikiem 0 w 7dpt blastocysty niczego innego nie można się spodziewać.
Prawdę mówiąc zakładałam, że dzis mimo okropnej pogody będę szczęśliwa jak nigdy w życiu, będę kipiała radością, może nawet będę cieszyła się z pierwszych nudności, ospałości, wymiotów, zadyszki etc że będę po prostu w ciąży... Miał być piękny listopad, piękne święta w końcu ze łzami szczęścia a nie rozpaczy.
No nic Mała... Nie rycz... Nie jestem szczególnie praktykująca i mocno wierzącą ale zacytuję " Co mi Panie dasz, w ten niepewny czas?".
Ciężko dziś się patrzy na szczęście innych, ciężko.
Notuję: to był dobry weekend i jestem za niego wdzięczna. Staramy się. Co prawda testy owu drugiej kreski nie pokazują, ale hehe, sam proces starania się jest super 
Widziałam się z przyjaciółką w sobotę, zmarzlysmy wspólnie na spacerze, wypiłyśmy kawę (w moim przypadku była to wielka szklanka soku pomarańczowego, nie lubię kawy
). Niedziela upłynęła pod znakiem oglądania serialu.
Jest dobrze. Nie czuję się już taka zmęczona jak zwykle
23 d.c.
Nastrój 9/10
Nigdy nie byłam dobra w czekaniu z testem do miesiączki. W tym cyklu oczywiście też mnie pokusiło i zrobiłam szybciej. Mam dzisiaj urlop, myślę a co tam. I pokazała się! Pokazała się druga kreska. Poprosiłam M żeby ocenił swoim okiem. On nie wymyśli przecież że jest. Patrzy, myśli "blada ale widzę". Popłakałam się! Pierwszy raz jest światełko w tunelu. Jutro powtórzę test, oby nadal tam była. Jeśli się potwierdzi to w poniedziałek i środę beta i progesteron. Poczułam też dzisiaj skurcz, trochę jak na miesiączkę ale dużo delikatniejszy. Oby to nic złego. Proszę, bądź tam 🤰
I znowu cykl zaczęty.. przestałam liczyć który to.
Ale starania trwają juz 3 lata i 3 miesiące a końca nie widać.. i może nigdy ten cud sie nie wydarzy moze nie powinnam zyc nadzieja...
1 dc zawsze dla mnie taki dołujący tyle juz testów z jedną kreska tyle lez wylanych ..
Ale mala nadzieja jednak sue tli że może nowy lekarz pomoże?
Zobaczymy 14 grudnia co los nam przyniesie... badania porobione teraz trzeba cierpliwie czekać tylko do tej wizyty... i mieć nadzieję że jeszcze uda się wygrać ta walkę oby tylko sil mi nie zabrakło 🥺
Do wizyty pozostało 25 dni 🍀
Gdy 05.05.2022r uslyszycie wielki huk to będzie znak, że cały ciężar spadł z mych barków i Bartuś jest cały i zdrowy na świecie ❤
Dziś mija rok odkąd zobaczyłam dwie kreseczki na teście, dziś te dwie kreseczki śpią obok mnie i pochrapują 🤭 Dziękuję, że jesteś skarbie ❤️
Dzięki losowi za l4. Synek chorutki więc drzemie w ciągu dnia a ja z nim. Katar mnie mocno i paskudnie trzyma, w ogóle nie mam siły na nic.
👰 moje suplementy obecnie:
dla suplementacji przed ciążą:
⏺️ Fertistim - 2 x saszetka (zawiera najlepszy stosunek mio do chiro inozytolu, brać 2 razy dziennie - zapewnia stałą podaż inozytolu, zawiera tez folian, astaksantyne i wit D; nie trzeba mieć PCOS żeby go pić) ➡️ odstawiłam
⏺️DHA 500 NowFoods - 1 x tabletka (w tym DHA - 500mg, EPA - 250mg) (DHA jest bardzo ważne w czasie i starań o dziecko i w czasie ciąży)
⏺️witamina E Swanson - 1 x 268 mg (400IU) (d-alfa tokoferol)
⏺️witamina D Ibuvit - 2 x 2000IU (brać po sprawdzeniu poziomu we krwi ❗)
⏺️B Complex Aliness b-15 (ma małe dawki, ale zapewniają w większości zapotrzebowanie dzienne i mają bardzo dobre formy witamin; dlaczego nie biorę większych dawek? - bo już uregulowalam nadmiary/niedobory)
⏺️ witamina B12 Jarrow 1 x 500mg (metylokobalaina)
⏺️lecytyna słonecznikowa NowFoods 1 x tabletka (w tym cholina 360) (cholina jest w ciąży równie ważna, co kwas foliowy)
dodatkowo:
⏺️astaksantyna Swanson - 2 x 4mg (jest świetnym antyoksydantem)
⏺️TMG Swanson 2 x 500mg (na obniżenie i utrzymanie niskiego poziomu homocysteiny)
⏺️ berberyna Kenayag 1 lub 2 x 250mg (działa podobnie do metforminy, biorę ze względu na nietolerancje glukozy) ➡️ zamieniona na gluckophage xr 1 x 500mg
⏺️ laktoferyna Jarrow 1 x 250mg (biorę na bardzo niski poziom ferrytyny) ➡️ zmieniłam na laktoferyna medverita 1 x 100 ALE dodałam duży kieliszek zakwasu z buraków dziennie ⚪
⏺️ cynk Ostrovit - 1 x 15 mg (pikolinian cynku)
➡️ dodałam probiotyk - Sanprobi IBS na wzmocnienie pracy jelit (zdrowe jelita to zdrowe wszystko) - 1 x tabletka
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2021, 15:06
22+0
Połówkowe, połówkowe i po polowkowych! 🍾
Nie wierzę że ten długo wyczekiwany dzień wreszcie nastąpił
Jak chyba widać po moim nastroju z Mayą wszysyko w jak najlepszym porządku! Badanie przebiegło spawnie, Maya się ładnie ułożyła i pokazała wszystkie części ciałka i narządy
jedyny "problem" lekarka miała ze sprawdzeniem kręgosłupa bo Mayą się nie chciała odwrócić ale pani doktor kazała mi się przekręcić raz na lewy raz na prawy bok i po chwili się udało ☺️
Mimo że z wyniku badania jestem oczywiście bardzo zadowolona i oglądanie dzisiaj Mai było fantastyczne, baaardzo urosła w ciągu ost 4 tyg 💛 to wyszłam też z tego badania lekko wkurzona bo pani doktor nie była zbyt wylewna i poza powiedzeniem że wszystko jest ok nie podała sama z siebie żadnych szczegółów a ja jak ta piz... Nie zapytałam i byłam później zła 
Gibekolożka która robiła mi dzisiaj usg na koniec powiedziała że raport będzie wkrótce gotowy i moja prowadząca pani ginekolog będzie miała go na następną wizytę. Tak więc już dzisiaj umówiliśmy się na kolejną wizytę na 27.11 czyli równo za tydzień. Później 6.12 mamy też wizytę w zupełnie innym szpitalu u Gibekolożki z polecenia. Jest to szpital który jest podobno "fabryką dzieci" i jest najlepszym miejscem pod względem medycznym oraz opieki do porodu także mocno go rozważymy.
No nic, podsumowując mimo lekkiego żalu po wyjściu z badania i złości na siebie że nie pytałam o więcej jestem prze szczęśliwa że Maya jest zdrowa i prawidłowo się rozwija 💓 nie pozostaje nic innego tylko wreszcie zacząć na poważnie myśleć o przygotowaniu do jej przyjścia na świat 😁
Dzisiejszy dzien to byl totalny kalejdoskop emocji w mojej glowie. Wizja zblizajacego sie transferu powoduje, ze emocje mna targaja. Poranek minal mi spokojnie, poszlam pobiegac a potem ruszylam na male zakupy swiateczne i tam mnie dopadly negatywne mysli, ze po co to wszystko i tak sie nie uda. Zakupy zakonczylam szybkim powrotem do domu i zaczelam piec, bo to zawsze wplywa na mnie terapeutycznie. I nagle moja glowa odplynela w druga strone, ze jakby bylo cudownie gdyby sie udalo., aby w koncu zaswiecilo slonce nad nami. Teraz tylko musze zadbac, zeby dostarczyc organizmowi tyle witamin ile bede wstanie. Nie moge ukrywac, ze moja dieta w ostanich tygodniach nie naleza do najlepszych. Co do witamin biore kwas foliowy metylowany, witamina B-complex polecona przez Pasnika i witamina D, ale szczerze zastanawiam sie czy mam brac cos jeszcze? Dziewczyny bylabym wdzieczna gdybyscie mi cos doradzily! Czasami jak czytam w innych pamietnikach co dziewczyny biora to mysle, ze robie za malo.
Pewnie niektore osoby pomysla, ze powinnam byc bardziej podekscytowana wizja transferu, ale to moj trzeci i wiadomo ivf gwararancji nie daje, ze sie uda.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2021, 22:55
30 dc
W tym miesiącu o dziwo bez PMS. Możliwe że jakoś to przeoczyłam z uwagi na chorobę lub byłam tak słaba że mój organizm sam zdecydował by mi nie dowalać. Najpóźniej w środę będzie @ samopoczucie jak zawsze, chyba się już z tym pogodziłam. Oczywiście czuje niesprawiedliwość ale nawet nie czuje żalu. Oczywiście to wszystko może jeszcze ulec zmianie i za dwa dni mogę zalewać się łzami. Wczoraj postawiłam na aerobik i dziś oczywiście zaczynam odczuwać zakwasy. Dlaczego ta sprawność fizyczna to taka droga przez mękę 😔
7dc - pierwsza wizyta i badania krwi za mma.
Wczoraj bałam sie czy cokolwiek rośnie, dzisiaj zastanawiam się czy nie za duzo... w lewym jajniku mamy 8 pęcherzykow, w prawym kolo 20 😱.
Kolejny raz straszyli mnie hiperka 😱
Od dzisiaj mam po 2 zastrzyki każdego wieczora...
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2021, 11:37
7dc... po dwóch zastrzykach.... pierwszego zostały 4(może 3 jaj jajka będą ładnie rosły) i tych drugich ma byc niby 6...
Są beznadziejne... najpierw trzeba to wymieszać, dopiero potem podawać... igła jest dziwna, ciężko wchodzi, czuje dziwne swędzenie w miejscu wklucia..
Dzisiaj na USG jak liczyła pęcherzyki zapytala czemu nie patrzę w monitor... każda kobieta patrzy w te pęcherzyki, a ja z przyzwyczajenia odwróciła głowę w druga stronę...
chyba juz zawszs będę się bać tego co mogę zobaczyć...
Następny podgląd w czwartek 😱
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.