Pauli A jeśli nigdy się nie uda? 13 stycznia 2022, 08:25

11 DC/ 11 DS - doczekałam się in vitro :o

Jutro o 9.40 punkcja. Szybko minęła cała ta stymulacja, wszystkie badania, właściwie oprócz delikatnego bólu jajników wszystko było ok. Ilość pęcherzyków na USG zadowalająca, we wtorek było około 15, w środę ładnie rosły. Cały czas biorę mnóstwo supli i leków.

Transfer prawdopodobnie 19 stycznia, o ile będzie co transferować. Niestety o tym, ile komórek się zapłodniło i ewentualnie ile jest zarodków dowiemy się dopiero w dniu transferu. Szkoda, wiem, że inne dziewczyny mają takie informacje wcześniej, no ale zaczekamy.

Mam dziwne nastawienie, bo bardzo boję się cieszyć, ale z drugiej strony już liczę, w którym tygodniu ciąży będę w jakieś ważne daty... Tak marzyłam o in vitro, a teraz wszystko dzieje się trochę obok mnie. Nie pomaga fakt, że nasza dr mocno nastraszyła nas z badaniem zarodków - że jeśli go nie zrobimy, to się nie uda/ będzie poronienie/ będzie chore dziecko. Ponoć 90% par robi takie badanie... Nie chce mi się wierzyć. Trochę żałuję, że zrezygnowaliśmy, ale nie mamy żadnych wskazań. Kariotypy ok, genetycznie wszystko ok (oprócz jednej mutacji, ale to jest związane wyłącznie z utrzymaniem ciąży w drugim trymestrze), wiek też ok - nie mam jeszcze 35 lat. No nic, pozostaje czekać, ale jest to gruba rysa - te słowa o chorym dziecku zostaną mi w pamięci przez kilka pierwszych tygodni ciąży.

Statystycznie mamy chyba około 50% szans na to, że za parę dni będę w ciąży i spore szanse na to, że uzyskamy chociaż dwa lub trzy ładne zarodki. Oby, mam nadzieję, że moje zarodusie dadzą radę i będą bardzo dzielne!!! <3 I przede wszystkim - że już niebawem jeden z nich będzie z nami na dziewięć miesięcy <3

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 8 kwietnia 2022, 20:16

24 dc. Dziś ledwo żyje po dentyscie. Pierwszy raz Myślam że zwymiotuje u dentysty. Bo musili odciki zębów bo robie koronke na jednego zęba. I cały dzień mnie muli to pewnie od ochydnego smaku gorzkiego tymczasowego wypełniania. Muszę teraz uwazac na tego zeba przez 1.5/2 tygodnia
A co w tym cyklu od 22 dc bola mnie sutki piersi jakieś cieżkie. Ledwo w staniku wytrzymuje...
Pewnie PSM. Bo biorę lek codziennie na zbicir prolaktyny i poprzednie cykle prawie zero boli cycków i sutków.
Nie nastawiam sie bo i tak okres będzie;(

Zapisałam się na biopsję endometrium z pobraniem cd138 i cd56 to chyba jedyne co mogę jeszcze sprawdzić i przeleczyc.

Anuśla Musisz dać życiu szansę 21 lutego 2024, 14:13

Mój transfer znów się oddala... Właśnie dzwonili z kliniki, że coś jest nie tak z wynikiem biocenozy i mam zrobić posiew bakteriologiczny. W piątek rano zrobię, czy będę mieć histero w kolejnym cyklu? Raczej mało prawdopodobne ...

Nie wiem jak interpretować dzisiejsze usg. Najważniejsze... ciąża jest mimo krwawienia. Źródła wciąż nie widać.

Dziś 6+0 więc cudów się nie spodziewałam. Jest zarodek ale tylko 1mm. Niby dr powiedziała, że na tym etapie nie czepiałaby się tego. Nastraszyła mnie, że jest za mały pęcherzyk ciążowy, bo ma 12 mm i wg niej to dolna granica normy. Powtórka usg za tydzień. Dodatkowo dostałam zastrzyki prolutex żeby podbić proga.

Dzwoniłam do swojego lekarza spoza kliniki i mówi, że absolutnie nie ma na usg niczego, co by go niepokoiło. Co do zarodka, twierdzi, że czasem na tym etapie nawet jeszcze się nie pokazuje więc to, że w ogóle już jest, bierze za dobrą kartę. Pęcherzykiem w ogóle kazał się nie przejmować, bo zarodek ma dużo miejsca.
Mam zdjęcie z pięknym pierścionkiem z brylantem i z tym mikro zarodkiem. Ale czy to nie za mało na 6+0?
2d660d1a5466.jpg

Co do krwawienia... wczoraj leciało jak normalna miesiączka, do tego strasznie nisko szyjka. Dziś rano całkowicie czysto i szyjka wysoko. W południe znów lekkie plamienie. Zupełnie nie wiem o co tu chodzi.

Kazali mi powtórzyć betę i bardzo tego żałuję. Wzrost dwudniowy jest w okolicach 50% ale też są to wartości blisko 20 tys więc chyba już inaczej się interpretuje. Ten drugi lekarz twierdzi, że jest jak najbardziej ok ale jakoś mnie to nie uspokaja.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2022, 10:28

13 dc 8 ds

Miałam usg. Mamy kilka pęcherzyków, niestety z jakiegoś dziwnego powodu jedne mają 10mm, inne 14mm, 18mm... Do poniedziałku dalej menopur plus gonapeptyl, wtedy powtarzamy usg. Nie wiem co myśleć 💭 wracając widziałam bociana. Niestety stary go nie zauważył bo był na polu po mojej stronie. Mam nadzieję że to dobry znak ✊🏻

gacka89 W oczekiwaniu na mój mały cud 15 stycznia 2022, 12:07

3 DC
2 dzień stymulacji
Póki co nie odczuwam jakiś skutków, no może troszkę czuję ból w podbrzuszu.

Postanowiliśmy, że do Ostravy pojedziemy w czwartek po południu prześpimy się na miejscu i rano na spokojnie pójdziemy do kliniki. Mam być rano na czczo, więc w sumie to dobrze, bo musielibyśmy wyjechać z domu o 5 więc do 9 umarłabym chyba z głodu 🙃

SOBOTA
Endo slabiutko rośnie. W 10dc tylko 6mm... <kurtyna>
🙄😵☹️😭🥴🤐😑😤😠🙈🤦🏻‍♀️

gacka89 W oczekiwaniu na mój mały cud 17 stycznia 2022, 08:48

5 DC
4 dzień stymulacji
Dzisiaj chyba mnie już coś tąpneło. Chyba wykrakałam sobie 🙈
Po kąpieli nagle jakoś się słabiej poczułam, trochę jakbym miała mdłości.
Wczoraj wieczorem było mi cholernie zimno.
Zobaczymy jak będzie dalej.

Histo(e)rii ciąg dalszy.
Lekarz z kliniki zaleciła augumentin na 10 dni. Ona nie widzi potrzeby leczenia Męża. Lekarz od biopsji stwierdził, że doxycylina jest wystarczająca (mimo, że tlumaczyłam, ze na zestawie doxy + metro) byłam w tym roku dwukrotnie. Kij mu w oko. Lekarz tu taka moja, współpracująca z kliniką, zaleciła augumentin na 14 dni. Zaleciła Mężowi wymazy i wtedy leczenie. Przynajmniej tyle.

W domu mam metronidazol na 7 dni, doxy na 10 dni i aktualnie augumentin na 10 dni. Biorę metronidazol i augumentin, do tego olej z oregano i napar z nagietka. Probiotyki: endoover, provag, sanprobi barrier. Wybijam dziada.

Pinka. Piąty transfer 12 stycznia 2022, 09:25

21dpt środa

Od miesiaca biore leki, luteina (nienawidze!!!), duphaston, progesteron. I wlasnie ten progesteron mnie rozwala. Ciezko mi pracowac, jestem skolowana, oslabiona i czuje sie jak po %. Narazie pracuje w domu, ale za chwile musze wracac do biura. Nie wyobrazam sobie prowadzic auta w takim stanie. Boje sie ze cos pomyle w pracy, mam zamglony mozg.
Napisalam do doktorka czy da rade czyms zastapic ten progesteron, czekam.

Wizyte w klinice umowilam na 24.01 bylby to 7 tydzien ciaży, chce miec pewność co do kropka. Czy jest w odpowiednim miejscu, czy jest ❤.
Nie wytrzymalam czekania i umowilam sie jeszcze z prywatnego ubezp medicover na wizyte 19.01. Myslę ze serduszko powinno juz byc.

Mam kreciola, kreciola..


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 stycznia 2022, 09:41

Leksa Ile jeszcze ? :( 13 stycznia 2022, 17:53

20+6

Alergia przybrała na sile. Wiadomo, ze podczas ciąży nie biorę leków na alergie, ale dziś już nie daje rady. Oczy mnie swędzą, mam spuchnięte do tego łzawią, nos mnie swedzi, katar leci, kicham co chwile. Od tego, aż głowa mnie boli i stan podgorączkowy dostaje. Tak jak kiedys zanim nie brałam leków. Wyglądam jakbym chora była. Zwariować idzie. Wizyta u alergologa pod koniec marca. Zadzwoniłam dziś do lekarza pierwszego kontaktu, bo tak nie da się funkcjonować.

29+5


Szybki update covidowy 🦠

Po pierwszym pozytywnym teście, musiałam jechać następnego powtórzyć test. Wynik przyszedł po ponad dobie i na szczęście był NEGATYWNY 🙌 następnie musiałam znowu powtórzyć test żeby dostać drugi negatywny wynik (taki jest protokół w Abu Dhabi).
Kolejny test zrobiłam dzisiaj rano, wynik na szczęście dostałam po ok 8h i również był negatywny 💪 także oficjalnie jestem zdrowa i wolna - kwarantanna skończona 🥳 jutro wracam do pracy, yay!

Ps. Covid tym razem przechodziłam KOMPLETNIE bezobjawowo, ale w sumie co się dziwić jestem po 4 dawkach szczepionki (2x sinophram i 2x pfizer) i już drugi raz w ciągu 1,5 roku zaraziłam się korona wirusem 😅 (pierwszy raz byłam.przed szczepieniem i miałam wtedy objawy grypowe)
także system odpornościowy zadziałał jak powinien 💪 Maya urodzi się z turbo odpornością ;)

19 dc

Miałam dziś taka luźną rozmowę z mężem odnośnie dzieci. Prawda jest taka że nie wiemy ile chcielibyśmy ich mieć. W sumie mąż skłania się ku jednemu. Niby chciałabym mieć dwójkę ale mamy dwa pokoje w mieszkaniu i nie da się go w żaden sposób przerobić na 3 pokoje. I nie wiem jak by to miało wyglądać gdyby np trafiła się nam parka. Bo ok, do pewnego momentu mieszkanie w jednym pokoju nie byłoby problemem ale co potem? Problemu nie widzę w przypadku rodzeństwa tej samej płci. Macie jakieś doświadczenia?

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 8 kwietnia 2022, 21:20

1 dc, już przestałam liczyć cykle starań i nie-starań.

Okres jest okrutnie bolesny, gęsty i ciemny. Zupełnie jak nie mój.
Coś musiało się zadziać. Jestem pewna, że się zadziało.

Psychicznie jest raz lepiej, raz gorzej - niestety z naciskiem na to drugie.

Nadal nie wierzę że kolejny transfer się uda, ale uwierzę. Muszę to zrobić...

Patt1002 Czekamy na Aniołka 17 stycznia 2022, 12:58

Moja miłość największa leży spokojnie obok, w tle leci Wodecki, przy którym mały najlepiej zasypia... Nie mogłam sobie wyobrazić większego szczęścia niż mam. Kocham nad życie <3

TaDama Jezu, Ty się tym zajmij 15 stycznia 2022, 19:52

Od wielu miesięcy zbierałam się, żeby pisać pamiętnik. Podobno najtrudniej jest zacząć, wiec teraz mam to już za sobą. W ciągu ostatnich kilku miesięcy miałam w głowie wiele myśli, które chciałam przelać na słowa, ale ciągle brakowało mi odwagi. Trzy lata starań, a my wciąż nie znamy przyczyny naszych niepowodzeń. Nigdy nie spodziewałam się tego, że niepłodność może nas dotyczyć. To było zupełnie naturalne- ślub, dziecko,dom, kolejne dziecko i jeszcze jedne. Ktoś mądry kiedyś powiedział: jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach.

Tydzień temu byłam na pierwszej wizycie u swojego lekarza w szpitalu. Bardziej wyszłam stamtąd zestresowana niż byłam przed samą wizytą. Lekarz mówił, że niby jest albo są dwa jakieś maleńkie pęcherzyki, ale równie dobrze mogą to być ,, prześwity" macicy. I mam zgłosić się za tydzień i zrobić jeszcze dwa razy betę.
Oczywiście zrobiłam 4 razy betę 🙈😅
Przyrosty ładne, w normie.
Progesteron w poniedziałek też był bardzo ładny: 77,7.
Wczorajsza ostatnia beta wynosiła: 7396,0.
Duża ulga.
Dziś, zgłosiłam się na drugie USG. I mamy!
Jest pęcherzyk ciążowy, a w nim pęcherzyk żółtkowy ❤️.
Jak to zobaczyłam, to łzy mi napłynęły do oczu.
Jajniki są bardzo ładne, Kropek idealnie w macicy.
25.01 idę na kolejną wizytę i wtedy zobaczymy zarodek i usłyszymy serce (oby!)
Jest to dla mnie takie wszystko niepewne i jednocześnie takie intrygujące.
Staram się zachować stoicki spokój, i w sumie w dużej części, nawet mi to wychodzi ( przy mojej nerwicy 🙈) .
Patrząc dziś na monitor i obecnie w domu na zdjęcie z USG, czuję przyjemne ukłucie w sercu.
Czuję, że się zakochuję. W moim człowieczku.
Wierzę, że będzie dobrze. Chcę w to wierzyć.
Rośnij zdrowo, maluszku!

Zostań już z nami na zawsze❤️
Kropeczek ❤️
https://naforum.zapodaj.net/b55c09c94488.jpg.html

12 dpo
Wczoraj bolał mnie brzuch jak na okres, teraz wiem dlaczego... Dzisiaj plamienia. Jak to jest, że pomimo brania progesteronu plamię przed jego odstawieniem 😪 znowu się nie udało 😪 w tym cyklu idę się zaszczepić. Chcę też zacząć stymulację. Coś muszę zrobić bo nie chcę później pluć sobie w brodę, że nie spróbowałam wszystkiego. Mąż ma wizytę u androloga 22.01. Musimy powtórzyć badania ale aż mnie skręca w brzuchu z nerwów 😪 niby była tendencja wzrostowa. W październiku było 4 mln/ml (22 mln/całość), morfologia 1%. Pozostałe parametry cacy. W listopadzie po 1.5 miesiąca było 4.7 mln/ml (23.5 mln/całość), morfologia 1%. Reszta parametrów cacy. Oby chociaż było 20 mln/ml to już by był ogromny krok ku lepszemu, dałoby nam to nadzieję że to co robimy ma sens. Dzisiaj zaczynam nowennę do św. Józefa. Błagam pomóż mi 🙏

Mamy 3 blastki !!!!
Dwie z 5 (3bb, 4ab) i jedną z 6 doby (4ba).
Wczensiej o takim wyniku mogłam pomarzyć.
Były łzy radości 🎉🎊🎉🎊

Wierzę, że w tej ekipie jest moje dziecko!
Walka trwa! Nie składamy broni!

Jejku cudownie!
Nie wiem co pomogło... Zmieniłam klinikę i leki do stymulacji.
Pół roku jadłam 1500 mg metforminy.
Byłam w ciąży i karmiłam piersią, a co za tym idzie nie miałam miesiączki i endometrioza była wyciszona.
Coś zadziałało.
Oby też tak było przy transferze.
A z tym teraz na spokojnie można poczekać... Mamy szansę, taką o jakiej wczensiej nie miałam pojęcia. Jest wspaniale!

Ogólnie to wszystkie te komórki 19 szt to były M2, zapłodniło się 12.
W 3 dobie mrozilismy jeszcze 2 szt więc łącznie mamy 5. Niesamowite 🎊🎉🎊🎉🎊


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2022, 14:00

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)