Aaspyr Felietonistka 4 lutego 2022, 18:17

Jestem po wizycie. Pęcherzyk w macicy, a w środku ciałko żółte ❤️ ciałko ma wielkość 3mm, więc nie było jeszcze widać zarodka 🙁trochę mnie to stresuje, bo wolałabym zeby już był widoczny. Wiem, że poszłam trochę za wcześnie, ale niepokoiłam się i brzuch mnie dziwnie bolał. Niestety lekarkę też zaniepokoiły moje bóle brzucha i zaleciła mi branie duphastonu 3x dziennie.🙄
Kolejna wizyta 14 lutego. Zobaczymy czy będą to fajne walentynki.
Jutro jedziemy na wesele kuzynki męża. Tak się na nie cieszyłam, a teraz czuję że nie mam siły tam jechać. Musze się pomalować. I wyszykować. I tańczyć... Uwielbiam tańczyć, ale teraz się trochę boję I szybko się męczę. Jest 18sta a ja zasypiam. No to już widzę jaka dusza towarzystwa będę jutro! 😅

aster Plan B. 4 lutego 2022, 21:24

1 d.c.
Tak, pierwsze podejście - nieudane, nawet nie zdążyłam zrobić testu.😂 Miałam zrobić dzisiaj rano ale wychodziłam w pośpiechu do pracy i postanowiłam zostawić to na weekend. Jedziemy w góry więc byłoby tak na luzie. A tymczasem w pracy jeszcze przed drugim śniadaniem dopadła mnie 🐵. Pierwsza reakcja - oczywiście ukłucie rozczarowania, ale potem otworzyłam kalendarz i zaczelam planować kolejny cykl: kiedy tabletki, monitoring, możliwy termin inseminacji. Więc od razu weszłam w tryb działania. Nie było smutku i łez, może dlatego, że nie robiłam sobie dużych nadziei, wręcz nie wierzyłam że mogłoby się udać.
Teraz, po całym dniu czuję, jakby opadły mnie wszystkie siły. Mało brakowało, żebym powiedziała że nigdzie nie jadę, po małym wybuchu histerii kiedy okazało się, że zaginęły moje narty🤦🏻‍♀️. To znaczy nie zaginęły tylko zostały u tesciow, więc jade na narty bez nart. W końcu mąż powiedział że da mi swoje a sam wypożyczy. Kochany❤️. W końcu te narty nie są takie ważne, jedziemy tylko żeby się trochę odciąć.

Niedawno zostałam poproszona o bycie chrzestną. Zgodziłam się, chociaż trudno mi było się cieszyć. A teraz jest jeszcze trudniej. Czy ja w ogóle powinnam być chrzestną dla kogoś? Przechodzę kryzys mojej i tak od zawsze kruchej wiary. Nie wiem nawet czy chciałabym ochrzcić własne dziecko. Co ja mam temu dziecku przekazać w kwestii wiary?
Moi ultrakatoliccy teściowie powtarzają, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu i że powinniśmy dużo się modlić i chodzić do kościoła, w wtedy wszystko będzie dobrze. Próbowałam. Nie umiem. 😒

4dpt
Wczoraj byłam zbadać progesteron, ale jak na zlosc wynik był dopiero dziś 41,01. Dzwoniłam do kliniki to położna mówiła, że wysoki i żeby leki brać dalej tak jak do tej pory.
Jeju gdyby ten prog był jakimś nawet małym wyznacznikiem czy się udało... Ale wiem, że wysoki prog to nie wszystko... Mam nadzieję że mój Kropeczek tam się ładnie we mnie wgryza 🙏
Jak mi się dłuży ten czas oczekiwania na efekt. Teraz to jeszcze większe emocji niż po inseminacjach, ale może dlatego, że ma się ta świadomość, że do zapłodnienia doszło, że ta we mnie jest już zarodek i tylko teraz czekać czy będzie chciał ze mną zostać 🙏
Ogólnie dziś mam już lepsze samopoczucie 😊

Zrobiłam jeszcze kilka testów, żeby powoli odstawiać lekki. Najpierw odstawiłam heparynę, potem encorton, strasznie się po nim czułam puls miałam ponad 100, czułam ogromny stres, koleżanka w pracy powiedziała, że zauważyła, że się trzęse. 4.2 miałam zrobić bete, nie chciałam jechać 4 h do kliniki na jedno badanie krwi, którego wynik i tak już znam. Zapytałam lekarza rodzinnego czy może sprawdzić moją wartość hcg dla kliniki w której się leczę, powiedziałam, że zapłacę. Zaproponowano mi termin tydzień później niż było to zaplanowanie. What the fuck? ....brak słów. Zadzwoniłam do kliniki powiedziałam, że odstawiam leki i że nie mam bety. Dostałam taki ochrzan, że nie mogłam opanować ataku płaczu a byłam w pracy.
Musiałam jechać do domu... Ryczałam cała drogę. Nie wiem jak to jutro wyjaśnię w pracy, zachowuję się jak jakaś niestabilnie emocjonalnie wariatka. Zaczynam plamić jutro pewnie zacznie się kolejny cykl. Czy dam radę spróbować po raz kolejny, co mówić w pracy..... Nie wiem


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2022, 12:46

Kocur Matka wielu dzieci 23 czerwca 2024, 14:23

Ciąża zakończona 23 czerwca 2024

Nie wiem czy to wina szczepień czy czego ale 5 dzień zdycham z powodu bólu głowy. Raz było lepiej raz gorzej. Wczoraj myślałam, że już po wszystkim ale wieczorem ból znowu się pojawił i trzyma do teraz.
Paracetamol nie pomaga a jak pomaga to tylko trochę wycisza ból ( na godzinę max) i głowa boli dalej.
Może jutro będzie lepszy dzień?
Normalnie wzięłabym jakiś Nurofen czy nawet Ketonal ale przecież mi nie wolno. 😭
Pamiętam, że forumowa Milka przechodziła to samo po szczepieniach.
Masakra, że tak człowiek cierpi i prawie, że nie może sobie pomóc.☹️

Od kilku dni dosłownie pęka mi głowa :( na szczęście przestaje czasami i nie jest to ból ciągły...
Jestem zmęczona. Tak bardzo zmęczona tym wszystkim.
To wyczekiwanie wykańcza mnie psychicznie, wysysa całą pozytywną energię..
Ubraliśmy z M dzisiaj choinkę miałam nadzieję, że poprawi mi to humor, a tymczasem wkurzają mnie kolorowe lampki, wkurza mnie to, że ta choinka w ogóle stoi...wiem, że tak nie można..staram się, ale czasami wszystko mnie przerasta. Podobno najsilniejsi czasami klękają. Dzisiaj klękam, aby jutro wstać i znowu walczyć.. zdaję sobie sprawę z tego, że humor jest też taki przez zbliżającą się rocznicę śmierci mojej 3 córeczki. ROK. Jak to możliwe? Dzisiaj przed oczyma mam wejście do szpitala, diagnozę,poród i.....jej ciałko,twarz,rączki,nóżki... tym piepszonym ludziom,którzy są za aborcją naplułabym dzisiaj w twarz,bo wiem jak wygląda dziecko w 17tc.. to nie są żadne cholere tkanki! To jest miniaturka człowieka..taka mała laleczka..
Nigdy nie pojmę jak można dokonać aborcji...chodzi mi o zdrowy płód,zdrowe dziecko..co innego jak maleństwo nie ma szans na przeżycie.. ludzie są podli..tyle zła jest na świecie, człowiek dla człowieka wilkiem..tylko po co? Nie rozumiem..

Dzisiaj zaczęłam 15tc...
Za miesiąc będziemy wiedzieli czy uda się uratować to dziecko, czy ma szanse na przeżycie...wierzę, że się uda.

Mamy 3 miesiące i 24 dni... Kiedy to minęło? Nie wiem...
Rok temu święta minęły pod znakiem pytania "czy transfer się udał"? Czy miałam prawo wierzyć, że po tym wszystkim się uda? Tak bardzo chciałam wierzyć, tak bardzo chciałam przytulić kiedyś własne, żywe dziecko... Rok temu o tej porze odliczalam dni do transferu...
Dzisiaj patrzę na mój świąteczny cud i dziękuję Bogu ze mi go dal... kazdy jeden uśmiech wynagradza to wszystko co było drodze...

IlonaQ W oczekiwaniu na cud poczęcia🙏 27 grudnia 2022, 15:43

Pierwszy zastrzyk z Ovitrelle wykonany przez Męża 😊 nie było tak strasznie 😎

Zastanawiam się na ile ważne jest regularne i dobre odżywianie uniemożliwiające spadek poziomu cukru we krwi i ograniczające nietolerancje pokarmiwe + sen minimum 8 h😳 (czy w moim przypadku taki dlugi sen jest w ogóle mozliwy??)
Czy macie z tym jakies doświadczenia?
Ja niedosypiam, chodzę zmęczona, jem nieregularnie i zastanawiam się czy mam probowac zawalczyć o to? Takie zalecenia dostalam od lekarza 🤔

Chowam termometr na kolejne miesiące, dziś zbyt dużo mnie to nerwów kosztowało. Na szczęście dziś była wizyta w przychodni.
Z Kropkiem wszystko dobrze :)
Aktualnie wg cyklu 9 tydzień się zaczął, zaś wg Kropka 8,5 tydz. Ładnie :)
Jest już duży :) Ma 2,14 cm i serduszko bijące 169 uderzeń na minutę.
Lekarz nie ma zastrzeżeń i rozwija się prawidłowo :)
W ciągu najbliższych dni zaczynam schodzić z Encortonu. Dużo badań mnie czeka i trzeba już się
umawiać na prenatalne.
Cały czas jakoś momentami nie mogę uwierzyć, że po tylu latach jestem w tym miejscu teraz.

Udało mi się dziś nagrać fragment bijącego serduszka. Hit nad hitami w mojej playliście.
Cały czas mówię, że mam geniusza pod sercem, bo ma taką fajną dużą główkę względem tułowia 😅❤️
https://naforum.zapodaj.net/d3d61cad16dd.jpg.html
Rośnij zdrowo, mój Geniuszu ❤️


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 lutego 2022, 18:58

Pinka. Piąty transfer 6 lutego 2022, 11:18

9tc+4d niedziela

Schudlam 1,5kg odkad jestem w ciąży. Nie wymiotuje, ale wciaz mam mdlości. Co zjem to za chwile strasznie sie mecze, nawet moje ulubione slodycze moga postac w szafce nietkniete przez dlugi czas. Kinder schoco bonsy zawsze znikaly w 5 min, gdy teraz przerzucam je z miejsca na miejsce i wciaz jest ich sporo.
Wyczekuje środy, licze na to ze lekarz pozwoli mi pomalu rezygnowac z progesteronu. Czuje sie tak jakbym od 4 miesiecy (od stymulacji) byla w obcym wycienczonym ciele. Ciagle zle sie czuje, potrafie spac w ciagu dnia 5 godzin, po czym normalnie sie polozyc wieczorem i spac do godz.10. Budzac sie jestem wykonczona, bezsilna, skapcaniala. Wszystko mnie drażni, boli mnie skora, miesnie, kosci.
W jednej chwili chce mi sie plakac z bezsilności i nerwów.
Czy ktos ma tak samo?

7dpt
Poszłam zrobić betę. Wynik prawdopodobnie jutro.
Przy okazji powtórzyłam mocz.
Już takiego parcia jak wcześniej nie mam. Coś tam mnie boli z boku ale bardziej bym powiedziała że to plecy, taki zwykły.
Nie wiem nie mam dobrych ani złych przeczuć. Nie wiem czy powinnam się jakoś inaczej czuć już teraz? Pewnie nie.

9tc+0
Wiedziałam zw nie będzie łatwo... sama tego chciałam... nadal chce, chce zrobić wszystko żeby urodzić żywe dziecko... bez względu na to ile mnie to bedzie kosztować (nie myślę tutaj o ja się...), wiesz, że zrobię dla Ciebie wszystko, mimo siniakow od heparyny i tego że często już bolą te zastrzyki, będę walczyć... 🙏 dla Ciebie...
Immunolog twierdzi że nie jest tak źle jak myślałam, dostałam zwiększoną dawkę heparyny, na neoparin80... walczymy dalej...


Błagam, niech ten cud trwa...

Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏

Wróciłam z piekła... Tydzień ronienia i 3 dni chodzenia z ciążą zablokowaną w szyjce to tortura. Zaparłam się, że nie chcę zabiegu więc znosiłam to cierpienie. Niestety został w macicy mały fragment endometrium z przepływami. Za tydzień usg i dr zdecyduje, czy muszę wrócić do szpitala na zabieg. Także niestety to jeszcze nie koniec 🙁 Opiekę miałam cudowną. Mój ginekolog wziął mnie do siebie na oddział. Wszyscy lekarze i pielęgniarki wiedzieli, że jestem od niego i dbali o mnie jak mogli. Jedna z młodych pielęgniarek płakała ze mną i tuliła, gdy nie mogłam się uspokoić. Uwielbiam mojego lekarza absolutnie za wszystko.

Doszły kolejne kłopoty 🙁 Jest podejrzenie konfliktu serologicznego. Pojechałam od razu do Centrum Krwiolecznictwa na badania. Podejrzewają, że to wina szczepień limfocytami. Miały pomóc, a być może wyrządziły szkody 😔

Fizycznie jestem wyczerpana. Mam anemię, odwodnienie i potykam się o własne nogi.
Psychicznie jestem na dnie. Nie mogę przestać płakać. Nie walczę z tym, bo za bardzo jestem tym wszystkim przygnieciona.

Mamy 3 zarodki bardzo dobrej jakości. 3 szanse ❤️ tyle w zupełności mi wystarczy. Jesteśmy szczęśliwi 🥰

Wiem tylko że 2x klasa 4.1.1 i 1x klasa 3.?.? (nie pamiętam).

Jutro badania krwi boję się i wyników i tej igły 🙈 chyba tam jutro zejde w tym labo 🤣 trzymajcie kciuki 🤞🏼 jak będę miała wyniki to wstawię tutaj

8tc+3
Pierwszy poważny kryzys... pierwsze wyniki które szybko przypomniały, że od ciąży do żywego dziecka daleko... 😢
Anty xa przy neoparin60 wynosi tylko 0.4, a powinni >0.6... już oczami wyobraźni widzę źle przepływy i finał tan historii...
Proszę Cię, walcz... córeczko, daj nam siłę, maleństwu do walki o życie, a mamusi do wiary ze damy radę...
Boże, błagam, pomóż mi, daj mi siłę do walki, nie zabieraj mi tego dziecka....Tak cholernie boję każdego dnia, ale wiesz, że zdążyłam pokochać to dziecko... błagam, daj mi nadzieję, ze to sie jeszcze może udac...



Błagam, niech ten cud trwa...

Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lutego 2022, 22:55

8tc+6
Trzymajcie kciuki kto może jutro :| mamy wizytę i immunologa i tak cholernie się boję co usłyszę... czy powie że jest źle i mogę się spodziewać najgorszego czy jednak da mi nadzieję, której tak bardzo potrzebuje...
Córeczko, błagam, daj mi siłę, wiarę i nadzieję, bo miłość do Ciebie i tego maleństwa bez wiary i nadziei to wciąż mało...


Błagam, niech ten cud trwa...

Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏

Dziękuję bardzo za ogrom wsparcia ❤️💚❤️
Jutro wybije godzina "0"

Myślę, że przygotowałam się chociaż trochę na to co może być... Staram się trzymać nerwy na wodzy, ale dziś tydzień zaczynam burzliwie... Oczywiście jak miałam ułożone wszystko w pracy, żeby nie było dram a i tak się wszystko porąbało (idealne określenie do mojej branży 🌲😉).
Łapię oddech i trochę sprawy służbowe zajmują mi głowę, ale i tak jelita zareagowały na uderzenie stresu...
A i jeszcze piękna opryszczka, postanowiła sobie wyskoczyć przedwczoraj. Napisałam do doktorka czy to nie przeszkoda, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi.
Tak, jestem poddenerwowana, jak przed egzaminem, na który średnio się przygotowałam


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2022, 09:37

TaDama Jezu, Ty się tym zajmij 7 lutego 2022, 10:42

8dc
Nie jest zaskoczeniem dla nikogo czytającego te moje wywody fakt, że jestem osobą wierzącą, wszak wskazuje na to nawet tytuł pamiętnika.

Niepłodność ciągle wystawia moją wiarę na próbę. Początkowo prosiłam Boga o dziecka, po kilkunastu miesiącach zaczęłam się z nim kłócić, a teraz? Sama nie wiem. Nie mam odwagi już prosić, bo nie czuje się wysłuchiwana. Z drugiej strony mam w sobie potrzebę kontaktu z Bogiem, zaufania mu w 100 procentach, chociaż to cholernie trudne. Bo dlaczego Bóg nie chce obdarować nas nowym życiem, skoro to właśnie to nowe życie jest największą wartością ?

Wczoraj na kazaniu ksiądz powiedział, że czasem Bóg zsyła na nas cierpienie po to, żebyśmy popatrzyli na coś z szerszej perspektywy, że cierpienie potrzebne jest do zbawienia innych osób z naszego otoczenia.

Jeśli tak rzeczywiście jest i moim krzyżem jest niepłodność, to dźwignę go z godnością. Mimo, że serce ❤️ tak bardzo pragnie dziecka.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)