I już połowa lipca , nawet nie wiem , kiedy to zleciało. Laparoskopia za mną i na szczęście ku zdziwieniu nawet i lekarza , jajowody drozne zero czegokolwiek w nich . Odetchnęłam z ulgą , bo przy moimch bolesnych okresach , bałam się co wyjdzie. A tak nadal niewiadoma. Trzeba zbijać prolaktynę i czekać . Mój bierze leki na poprawę nasienia . I nie wiemco Nam dalej zaproponują....
W sumie póki , co mam kryzys. Od mojego doktora optymisty usłyszałam ze do 4 miesięcy po laparo jest duża szansa zajść. Co z tego ? dziad przyszedł z kolejnym cyklem po. Do tego jutro wskoczy magiczna 35 w kalendarz :( - czas w miejscu nie stoi . Jakoś jedyne co , to chcę mi się płakać . Ze złości , że tak jest , ze smutku , z bezsilności ... z tego , że już jestem taka stara :( A z 2 strony mam świadomość , że ludzie przeżywają większe tragedie niż moja bezpłodność.... śmierć bliskich... śmierć dziecka... choroby .... Więc ja nie mogę popadać w jakąmś rozpacz heh , bo jakim prawem ?


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2022, 11:16

15 tc
Z każdym badaniem hemoglobina spada. Pomiar z dzisiaj wynosi 8.7. Hematolog do tej pory nie ustalił powodu anemii. Dzisiaj robiono mi badania genetyczne na mutacje hemoglobiny. Hematolog zaczyna wspominać o transfuzji krwii. Martwie się o maleństwo :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2022, 20:07

Po niemal 1.5 roku przerwy wracam do Pamietnika wciaz bez efektow. Leki mam dobrane prawidlowo, oboje z mezem na diecie a ja dodatkowo cwicze na orbitku. Jestem w trakcie stymulacji Lametta i pecherzyki sa bardzo ladne. Jednak ciazy wciaz brak... Lekarz daje mi jeszcze ten i nastepny cykl i jesli dalej sie nie uda - bede miec robiona histeroskopie. Juz naprawde nie wiem co moglabym zrobic, mam wrazenie ze zrobilam juz wszystko. Mowia 'odpusc'... Kazda z Was wie ze to nie jest takie proste, bo niby wydaje mi sie ze sie nie przejmuje. Ale jesli bym sie nie przejmowala to po co bym tu pisala ;) Nawet dodalam sobie zdjecie na tapecie w telefonie testu z dwoma kreskami xd Wyczytalam gdzies na instagramie, ze istnieje cos takiego jak samospelniajaca sie przepowiednia i ze trzeba to dziecko zaprosic do siebie. Takze zapraszam :D

12+1 30% ciąży za mną ☺️

Jesteśmy nad morzem 🏖 akurat pogoda na najbliższe dni nie wygląda zbyt zachęcająco ale mi to nie przeszkadza. W planach mamy dużo spacerów 🙂 mdłości w dalszym ciągu mi towarzyszą ale raczej nie dochodzi do wymiotów. 😅 Wrażliwość na zapachy i jedzenie wciąż że mną więc z jedzeniem bywa różnie. Chodzimy między straganami i czasami jak coś poczuje lub zobaczę to żołądek podchodzi mi do gardła. 🥴 Nie jest łatwo. Jem zdecydowanie częściej i mniejsze porcję więc mąż niestety dojada po mnie posiłki. 😏 Oboje wrócimy z tych wakacji z dodatkowymi kilogramami. Mam trochę obsesję na punkcie wagi (boję się przytyć za dużo bo startowałam z wagi 68 kg) więc teraz koniec z poranną rutyna bo sprzęt został w domu 😋

Z jednej strony nie mogę się doczekać kolejnej wizyty a z drugiej mam jakieś obawy czy dzidzia jest zdrowa. Na samą myśl że coś by mogło być nie tak mam "szklanki" w oczach. 😢 Mój mąż w zeszłym tygodniu dowalił mi tak że chyba tydzień dochodziłam do siebie. Imię dla córki które wybraliśmy już chyba na początku starań więc dobre 4 lata temu mu się jednak nie podoba. I on nie chce Karoliny. 😵‍💫 Mamy więc problem bo nic innego co podobać się będzie obojgu nie przychodzi nam do głowy. Sprawa by się rozwiązała gdyby w brzuchu mieszkał chłopiec bo tego imienia jesteśmy w 100% pewni i nawet tak mówimy o tym bobasie. 🤭 Jak mi się czasami odbije to nawet mówię że to nie ja to K. Przeciez 3 miesiące temu nie miałam takich problemów. 😜

0_1_4
Zapomniałam dopisać, ze w poniedziałek mieliśmy CDL...
Pani ma dużą wiedzę, ale stwierdziła po ważeniu ze mały trochę za malo przybiera na wadze, powinien 30g na dobę, a mamy 15... żeby było śmieszniej, na domowej wadze wychodzi nam te 30...
Wnioski są takie że jutro kończymy 2 tygodnie i mamy przyjechać sprawdzić, bo powinniśmy miec masę urodzeniowa, jeśli nie to będziemy dokarmiac butelką... Plus jest taki, że pokarm jest, tylko mały przysypia przy jedzeniu... więc będziemy się dokarmiac moim pokarmem ...

Sowella Los okrutnie ze mnie drwi.. 27 lipca 2022, 22:44

Sen
Śniło mi sie dziś, iż wysikalam pozytywny test ciążowy..
Byłam u lekarki chyba od niepłodności z prośbą o kolejne skierowania.. a potem wyszłam z toalety z pozytywnym testem.. mowiac: to nie możliwe, to pewnie pozostałość po poronieniu, poproszę więc o skierowanie na bete również..
I tutaj się obudziłam..
Sen był surrealistyczny ale jednak tak prawdziwy.. czułam jakbym tam była, wszystkie emocje..
Rzadko mi sie coś sni a tutaj proszę..
Od rana chodzi mi to po głowie..

70 h od piatego transferu blastocysty 4.1.1 ...Zaraz zacznie się 4 doba. Wczoraj zrobiłam weryfikację progesteronu. Jestem załamana, niby nadzieja mała jest ale w sumie ten wynik przyjęłam jak negatywną betę. W dniu transferu wynik 49 ng, wczoraj 21 ng, spadł na łeb na szyję. Przyjmuję dawki progesteronu luteiny 1200 mg, dołączono mi od wczoraj jeszcze prolutex. Boje się. Jestem po szczepieniach, ufałam temu i w tym pokladalam także nadzieję... Pewnie nie wyjdzie z tego nic dobrego. Jak zwykle rozczarowanie. Nie wiem, no nie wiem kurcze co ja mam już robić aby to cholerstwo w końcu zadziałało.

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 7 grudnia 2022, 16:32

Dziewczyny, dziękuję za każde miłe słowo. Że pamiętacie o mnie, że trzymacie kciuki. To bardzo budujące.
Póki co beta rośnie pięknie. Ale wtedy też tak było. Bardzo się boję.
13 dpo,

Beta HCG - 148 - przyrost 184,9%

Od wczoraj też przy podcieraniu pojawiają się pojedyncze glutki w brązowym kolorze. Takie "strzępki". Myślę że to implantacyjne. Na bieliźnie nic nie zostaje. No a dodatkowo jutro termin @.
Mimo wszystko wzięłam dupka 2x1.

Proszę, zostań z nami.
🙏🙏🙏

Pinka. Piąty transfer 27 lipca 2022, 10:14

34tc środa

Waga:57.7kg

Podobno w 8 i 9 miesiacu ciązy najwiecej sie tyje, najwiecej zatrzymuje sie wody w organizmie. Poki co jestem juz w koncowce 8 miesiaca i nic takiego sie nie dzieje. Brzuch tez ma obwod taki sam jak miesiac temu. Martwi mnie to czy dziecku nie jest za ciasno.

Od wizyty u fizjo nie mialam nocnego bólu rwy kulszowej. Pomasowala mnie, pokazala w jakiej pozycji spac, jak miziac brzuch i jakims cudem narazie wszystko ok. Mam sie zglosic gdyby bole wrocily. Takze dwie wizyty i bol ktory wywolywal lzy minal. Oczywiscie jakies tam bole kregoslupa sa, ale to jest do przezycia.

Powinnam miec zakaz chodzenia do smyka. Co zajde to cos kupie, jakas chociaz mala koszulke. Mimo ze czekamy na dziewczynke to kupuje w dziale chlopiecym bo nie sa to rozowe rzeczy 😂.
Mamy juz: lozeczko dostawke, wanienke, pieluchy tetrowe, ciuszki, butelke, kocyk x 2, rozek x 2, recznik, spiworki zimowe, szczotke do wlosow, nozyczki, art higieniczne, mate do zabawy, nocnik (!!😂😂). Czesc rzeczy dostalismy, czesc kupilismy.
Brakuje najwazniejszego czyli wozka i fotelika samochodowego.

Przed nami jeszcze malowanie sypialni, znow bedzie zadymka 🙈


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lipca 2022, 10:16

Smuzka Czekam na ciążę 🥰 28 lipca 2022, 07:55

Nie pisałam długo... Oczywiście okres był. Byłam u mojej gin w 14 DC i co lipa grube endriometrium śluz płodny a w jajnikach lipa.nawet pęcherzyka nie było... No i gin zdecydowała że ten 14 DC zamieniamy na 2 DC i od nowa Aromek ;( i tak teraz jestem w 4dc i nie ma nadziei. Pierwszy raz Aromek nie zadziałał i ten cykl będzie długi...
Ja już nie ma nadziei trzeba się chyba pogodzić:(
Mąż się dokładnie wyleczył. Na kupowała mężowi witaminki potulnie bierze.

Iseko Jutro będzie lepiej. 27 lipca 2022, 14:48

1dpt
Pierwszy kurczaczek zadomawia się w macicy - mam nadzieję, że mu się spodoba - robię co mogę żeby było mu wygodnie, tatuś tez sie bardzo stara i o nas dba🥰

Przetransferowana została blastocysta 4AA❤️ kolejne dwie rozwinęły się do stadium blastocysty, ocena 4BB, zostały zwitryfikowane dziś, czyli w 6tej dobie. Mam nadzieję, że poczekają na nas co najmniej 1,5 roku 😉


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 lipca 2022, 15:49

Dzisiaj wielki dzień. Córeczka wreszcie zaczęła chodzić 💪🙃 rano postanowiliśmy schować pchacza, bo od jakiegoś czasu podejrzewaliśmy, że tylko demotywuje ją do podjęcia próby samodzielnego chodzenia. I nie myliliśmy się 😛 już wcześniej robiła parę kroczków, ale szybko rzucała nam się w ramiona lub chwytała się czegoś, co jest w pobliżu. Po południu robiła parę kroczków, przewróciła się, wstała bez podpory i poszła. Tak jej się to spodobało, że z 20 minut chodziła od kuchni do pokoju i tak w kółko 🤣 wielka radość. Za 2 tygodnie kończy 1.5 roku :-)

100 dzień cyklu 13+0

Z jednej strony czas płynie powoli a z drugiej pytanie kiedy to zleciało. 😲 Jesteśmy nad morzem i niby mam obawy o jakąś kontrolę z ZUS-u no ale wg niektórych informacji dostępnych w internecie to na L4 mogę iść tylko do lekarza lub apteki. Paranoja, tak się nie da. 🤷🏻‍♀️

@Czekamynadzidzie dlaczego mój mąż nie chce Karoliny? Karolina=Karola=Karol=kopnięcie piłki w nieodpowiedni sposób czy coś w ten deseń. Nie pamiętam już bo to było turbo głupie. W pracy miał Karolinę, niby była pusta ale przeszła do innego działu. W propozycjach była jeszcze Patrycja, Eliza, Laura, Ewa ale ani jedno nie dostało akceptacji z obu stron. Będziemy myśleć jak się okaże że to dziewczynka.

Już za 3 dni będziemy po USG które mam szczera nadzieję wyjdzie dobrze. Krew będę pobierać w tym samym dniu. Na wakajkach ciężko z oszczędzaniem siebie bo naprawdę dużo chodziliśmy. Dziś pochmurno więc pójdziemy na stragany. Już się nam trochę nudzi 🙄 dobrze ze jutro ostatni dzień. 🙂😉

Znowu nie było mnie tu bardzo długo. Przez pół roku nie wchodziłam praktycznie na apke. Próbowałam oszukać siebie samą, oszukać organizm że niby mi nie zależy... Ale zależy, coraz bardziej. Wokół ciążę. Koleżanki zachodzą w drugie, trzecie, czwarte ciążę. W najbliższej rodzinie porody. A o mnie wszyscy zapomnieli ? Mimo że część osób w rodzinie wie z czym się mierzymy, tzn wie że chcemy mieć kolejne dziecko, nikt nie zapyta jak się czuję. Prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy w jakim jestem stanie psychicznym, że po spotkaniach rodzinnych zawsze przychodzi kryzys, jest płacz, nerwy i poczucie bezsilności, że dostaje ataku paniki gdy wyczuwam że ktoś zaraz poinformuje o kolejnej ciąży itp.

Chyba 22 cykl starań. Badanie nasienia minimalnie lepsze ale tak kiepskie. M. jakoś niepsecjalnie się tym przejmuje, a może tylko udaje ?

Czas rozszerzyć diagnostykę, tak bardzo tego nie chce a jednocześnie chce być w ciąży.

Miał być transfer, ale nie wiem czy będzie bo w posiewie wyszedł GBS dodatni 😱 nie wiem skąd to się przypałętało. W sumie aby uniknąć kiepskiego obrotu sprawy wg mnie transfer powinien zostać przełożony, i powinnam dostać antybiotyk. Czekam na telefon od prowadzącej.

Update: Jestem nosicielem i to się nie zmieni. W trakcie transferu będzie mi podawany antybiotyk i tyle.


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 lipca 2022, 11:24

33tc+0
Ostatnia wizyta u immunologa... 😍 zadowolona z wyników, powoli schodzimy z heparyny 0.8 na 0.6, a potem 0.4... oczami wyobraźni widze koniec ciazy i koniec zastrzykow...
Boze czy naprawdę za kilka tygodni będzie koło mnie żywe i zdrowe dziecko? 😍🙏🙏🙏

Zaczęłam nawet przeglądać co muszę spakować do torby do szpitala 😱 bo to chyba juz czas... wygląda ze mam wszystko co potrzebne... zostaje spakować i czekać...

Młody postanowił sie dzisiaj znecac nad matka... najpierw czułam go w pachwinach, a w nocy w pęcherzu i chyba wymacal wszystko co tam mam, ale tym razem wyjątkowo boleśnie... 😔 ale mamusia i tak Cię kocha synku 💙💙💙

Boże, Ty wiesz o co Cie prosze, blagam🙏, nie pozwól zeby zycie zadrwilo z nas kolejny raz... 🙏

Błagam, niech ten cud trwa...

Boże... błagam pozwól mi zatrzymać to dziecko... 🙏🙏🙏 nie mogłam zatrzymać córeczki, błagam zostaw mi chociaż synka... 🙏🙏🙏


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2022, 16:28

2 dc kolejnego 14 CS 🙂 ale dla nas to jakby 1 CS 🙂 zaczynamy tę nierówną walkę od nowa po zabiegu męża. Mam nadzieję, że w końcu się uda ❤️

Właśnie pojawił się na świecie mały, nowy człowiek 💚

jeden z niewielu momentów, jedna z niewielu chwil tego typu gdzie szczerze cieszę się razem z świeżo upieczonymi rodzicami…
Mimo, ze w tym gronie zostałam już tylko ja, to cieszę się, z tego małego cudu!

Ania_1003 Powrót na OF po 5 latach 31 lipca 2022, 18:20

1cs, 12dc- owulacja

Owulacja przyszła raczej planowo. Czułam bardzo silny ból z lewej strony. W czerwcu miałam po tej stronie torbiel. Liczyłam że się wchłonęła i nie ma tam armagedonu.

Zniechecona 2022 mial być nasz 14 lipca 2022, 22:10

Jezeli ktos moze sie okreslac mianem dziwaka roku to chyba JA.

Bylam na badaniu. Sprzet jest swietny, lekarz swietny, beta wysoka, wiec wszystko powinno byc jasne, a nie jest. Jestem mamą, ale NIE WIEMY czy jednego dziecka czy dwoch, bo jedno jest juz z serduszkiem (❤️!!!), a drugie albo sie rozwinie albo nie, ale pecherze(?) sa ewidentnie dwa i albo jeden sie wchlonie i zostanie 1, albo wlasnie sie rozwinie i bede miec dwoje dzieci NIEROWNOCZESNIE, bo zaszla podwojna owulacja?! Brzmi to jak jakas abstrakcja, ale wszystko mozliwe 😆
Pewnie dzis cala noc bede czytac, czy tak sie w ogole da... 🤣
Ogolnie ciekawa sprawa, za dwa tygodnie kolejna wizyta.
Trzymajcie prosze kciuki za oba kropki 🥰

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)