Dodam jeszcze tylko ze strasznie spiaca jestem ostatnio, padam juz o 21 co nigdy wczesniej mi sie nie zdarzalo. Moj M jakos tak konkretnie uderzyl ostatnio slowami mowiac: ale jestes leniwa, jak nigdy, len nad lenie :-) a ja faktycznie siebie nie poznaje :-) czy myslicie ze skan wewnatrzpochwowy mogl nie wykryc "niespodzianki"?


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 listopada 2013, 16:37

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 18 listopada 2013, 17:01

I juz po wizycie, naczekałam się prawie 2h..... i co mi gin powiedział? na moje pytanie czy dalej mam przyjmować dupka bo zaczeliśmy się z mężem starać o dzidzi powiedział że musze brać z tego powodu, że mam niewydolność ciałka żółtego, ale mam go przyjmować od 20 do 25dc. wcześniej brałam od 18 do 25dc.do tego rano przepisał mi luteinę pod język a wieczorem mam brać tego dupka. Poza tym mam zgięcie szyjki do tyłu więc serduszkowanie najlepiej od tyłu żeby plemniory miały lepszy dostęp :D. Gin dał nam 6 miesiecy jeśli po tym czasie się nie uda to badania oboje będziemy robić. Mój R mnie dziś zaskoczył bo powiedział że on już może iść zrobić badania :) myślę że on podświadomie się boi że z nim coś nie tak....

No to teraz pół roku przyjemności :)

wiecie co mi jeszcze powiedzial gin? że z badań wynika że największa ilość par, które zaszly w ciążę to te które serduszkowały 2 do max 3 razy w tyg :) lepsze naboje podobno są :D zobaczymy co z tego będzie :)

a teraz rodzinka.pl czekolada i relax :D

mirka14 wierzę że się uda 18 listopada 2013, 17:25

904c03e4eea61d90gen.jpg
brzuchol w 13 tyg 4 dn


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 kwietnia 2014, 11:40

Piekne, cudowne.

Musze zadbac o swoja diete, bo jak nie poprawie moich wynikow to czekaja mnie zastrzyki. Biore juz taki ilosci zelaza ale ten moj organizm ma to gdzies. Czy ja to przyswajam.
Musze wyszukac czegos co mnie wspomoze.

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 18 listopada 2013, 18:23

Tak czytam o tym tyłozgięciu szyjki i teraz rozumię skąd te moje wszystkie dolegliwości, ból kręgosłupa, bolesne @ , obfite @ no i ten dyskomfort podczas serduszkowania....

czemu my kobiety ciągle mamy coś. ... :/

szpilka Szpilkowe starania 18 listopada 2013, 18:24

pierwszy dzień po zwolnieniu lekarskim za mną, bez nerwów się nie obyło, ale ogólnie bywało gorzej, niestety już wychodząc właściwie z pracy dostałam gratulacje od koleżanki, w bardzo dobrej z resztą wierzę, dodam, że nikomu w pracy nie mówiłam, byłyśmy akurat we trzy, więc powiedziałam, że nie ma czego, no a ona, że chyba jest jak jestem w ciąży, więc powiedziałam, że już nie jestem i że od kiedy się o niej dowiedział do momentu, w którym się skończyła minęło 5 dni. No i się dowiedziałam, że już dyrektor zdążył poinformować o mojej ciąży współpracowników oraz wyrazić swoje niezadowolenie z tej sytuacji, a także zdziwienie, gdy jedna z tych koleżanek powiedziała, że wracam w pn, bo pisały do mnie jak mnie nie było napisałam, że byłam chora i że raczej dziś już będę, nie wiem czy kadrowa już poinformowała dyrekcję o poronieniu (szczegóły dwa wpisy wcześniej). I nawet nie mam żalu do kadrowej, chyba musi informować o takich rzeczach dyrektora, ale jego zachowanie przechodzi ludzkie pojęcie, mógł się wściekać, rozmawiać sobie o tym z panią wice, z kadrową, ale informowanie o tym innych osób całkowicie z tym niezwiązanych, było lekko przegięte, w sumie teraz czekam aż któreś dziecko na lekcji wyskoczy z pytanie czy nie jestem w ciąży, bo Pani X lub Y im powiedziała, że jestem, wqrw na maxa, no ale przynajmniej się dziś nie smucę

mrth666 Czasem szczęściu trzeba pomóc... 18 listopada 2013, 18:45

Nie jestem z Ovu długo ale widziałam już kilka, no może może trochę więcej wykresów i każdy który kończy się zieloną kropką wywołuje ogromniasty uśmiech na mojej twarzy:)!!!!!!!!! lecz i łezkę z nutką zazdrości i smutku w oczach. Spotkało Was ogromne szczęście <3 i wierze że prędzej czy później również zawita do innych użytkowniczek no i może do mnie ;)
Taki oto pozytywny akcent na zakończenie dnia...;)

Zrobiłam dziś badanie progesteronu, chcę się przekonać, czy miałam owulację w tym cyklu ? Jakoś w to nie wierzę, ale jutro już będzie jasne. Siedzę codziennie na ovu i cieszę się, jak widzę zielone kropeczki u innych. Zawsze wtedy sobie myślę, że przecież widać jak na dłoni, że wykres ciążowy i nie mogło skończyć się inaczej, tylko jakoś nie wierzę w szczęśliwe zakończenie u siebie :( Ach, ta wiara ....... chyba staję się "niewierna". To mnie najbardziej wkurza, bo wiem, że w tym tkwi sukces, jeśli to w głowie leży przyczyna tak długiego oczekiwania na dzidziusia. I te ciągłe zmiany w stanie "czucia się" - od nadzieji, przez niecierpliwe oczekiwanie, zwątpienie i w końcu zawód. Trudno się tak żyje, a mam wrażenie, że życie ucieka mi między palcami. Masakra jakaś. Boże (kimkolwiek/czymkolwiek jesteś), spraw ten jeden CUD w moim życiu, o nic więcej nie proszę ......

dunia1287 Będzie co ma być. 18 listopada 2013, 20:46

Wstałam dziś z tym okropnym bólem kręgosłupa w odcinku piersiowym tam gdzie płytki mi się ścierają.W mostku nadal boli od tego nacisku,a od ponad tygodnia palce lewej dłoni mi drętwieją (jeden praktycznie cały czas i przy zgięciu ręki promieniuje od łokcia do dłonie.Myślę,że to także wina kręgosłupa,jak nie przejdzie do idę do lekarza po weekendzie...Teraz póki co mam sporo nauki.

Ala29 Po drugiej stronie. . . :-) 18 listopada 2013, 20:59

Moja ciaza zaczela sie tak :
Jak juz powiedzialam mezowi, to okazalo sie ze pregnyl daje test falszywie dodatni, a ja dostalam podwojna dawke
Testu ciazowego dla pewnosci nie powinno sie robic chyba nawet do 7 dni po spodziewanej @ bo moze wyjsc falszywie dodatni.
" wiedzialam, ze to nie ciaza, to byloby za piekne"
Lece kolejnego dnia do ginekolozki
" jest cialko zolte i grubasne endometrium, szykuje sie. . . " ale pewnosci nie ma, trzeba robic bete
Oczekiwanie na wyniki juz NERWY
Wyniki ok . . . Pare dni eufroii. . .
Budz sie rano w ktorys poniedzialek zawalone gardlo, goraczka 38 nic nie biore, nie wiem co, nie chce zaszkodzic, tylko naturalne ohydne cebulowo- czosnkowe leczenie, lekarz dopiero nst dzien
Zrobila mi testy z krwii - bez tego nie ma mowy o antybiotyku u ciezarnej ( kurde czulam sie nieswojo mowiac jej o tym, jestem naprawde ciezarna? przeciez usg nawet tego jeszcze nie potwierdzilo) wynik za dwa dni
Wynik nie ma wskazan do antybiotyku, lecze to dalej naturalnie, jest dobrze, jest lepiej
Musialam przesunac usg przez ta chorobe, ale tez inna analiza wplynela na zmiane terminu
I znowu . . .Naczytalam sie o ciazach pozamacicznych, poza tym jakis czas temu moja bratowa poronila . . . to niestety zostaje w glowie i znowu NERWY
Wchodze na fotel, na przeciwko monitor, zamykam oczy : nie chc slyszec nic zlego, nie chce zobaczyc, ze tam nic nie ma
" oooo jest piekna ciaza, jest zarodeczek i serduszko bije" , nawet teraz jak sobie to przypominam mam lzy w oczach
" prosze pogratulowac sprawcy i przyprowadzic go na nast usg" . . . Dalej juz nic nie pamietam
Euforia. . . ale na pewno zaraz znowu sie naczytam jakichs glupot i bede martwic
Nie moge sie martwic, nie jestem juz sama, mam Kropka on nie lubi jak ja sie martwie, musze przestac :-(

Ktoś coś doradzi, podpowie, pomoże ??

5 dc
Powoli dochodzę do siebie po tym weekendzie.
Dzisiaj psychicznie czuję się już znacznie lepiej.
Postanowiłam skrupulatnie obserwować siebie w trakcie tego cyklu, jako iż w poprzednim nie robiłam tego absolutnie.
Dzisiaj rano tempka 36,22 C.
Po pracy wybieram się do Superpharm - muszę zrobić zapas witaminek.
Potrzebuję:
- olej z wiesiołka
- wit. A+E
- magnez
- żelazo
- testy owulacyjne

Optymistycznie, musi być OPTYMISTYCZNIE.
Ten cykl jest MÓJ.
Nie ma innej opcji!

arcala Czy coś z tego będzie? 19 listopada 2013, 10:12

Najbliższa wizyta 29 listopada. Będziemy już mieć wyniki przeciwciał i od razu dowiemy się czy progesteron 7 przy normach do 27 jest za niski i wymagać będzie wspomagania.

Endokobietka Starania Endokobietki 19 listopada 2013, 10:24

24+5
Wedlug ovu 62% ciazy za nami.

Maluch dzisiaj zbudzil sie razem ze mna, gdy zadzwonil budzik.
Ja wystraszylam sie budzika i chcialam jeszcze 2 minutki polezec, a tu brzuch zaczal skakac.
Mam nadzieje, ze obudzil go budzik, to by znaczylo, ze dziecko slyszy.
Bardzo boje sie tego, bo w mojej rodzinie jest bardzo duzo osob nieslyszacych, w zasadzie juz cud ze ja slysze. Czasem chcialabym pryzstawic sluchawki do brzucha i wlaczyc na maxa, zeby zobaczyc czy jest reakacja, ale sie tego boje, po za tym nie chce zrobic krzywdy dziecku.

Caly czas nie wierze, ze plec dziecka jest okreslona na 100% i z utesknieniem czekam na nastepne USG ktore bedzie 12.12. Mam nadzieje, ze wtedy sie dowiem na 100% - niby 2 lekarzy widzialo chlopca, ale jakos im nie wierze, za duzo tych chlopcow wsrod znajomych ktorzy urodzili sie dziewczynkami.

Z rzeczy dla dziecka kupilam lezaczek z fisher price, wiem wiem powinnam skupic sie na czyms innym, ale dostalam od ciotki 200 zl na prezent dla dziecka i postanowilam je zainwestowac w ten lezaczek.
Oprocz tego nie kupilam jeszcze nic... nie pytajcie dlaczego bo nie wiem...chyba sie boje, ze cos moze pojsc nie tak.
Dostalam ostatnio u lekarki 2 buteleczki dla noworodkow z Aventu i skarpetki dla noworodka, w ktorych skladzie jest tylko 60% bawelny! Dziwne, ale to reklama takis tabletek, wiec produkt czysto reklamowy.
Jesli 12.12 wszystko bedzie OK to chyba zabiore sie za podstawowe zakupy.

Za niedlugo koniec 6 miesiaca a jeszcze nie cala rodzina, nie wspominajac o kolezankach wie o mojej ciazy :) Zazwyczaj wszystko od razu wygaduje rodzinie i znajomych, a ta sprawe zachowalismy dla bardzo malego grona osob. Wiem, ze to dziwne, ale tak wyszlo i w sumie jest mi z tym dobrze.

Wczoraj uzupelnialam moja ksiazeczke ciazy, wklejalam do niej testy ciazowe, wg mnie 3 pozytywne, maz zapytal po co wklejam testy z 1 kreska. On na tych testach do tej pory nie widzi tej drugiej kreski :) Faceci, a my przy parunastu zrobionyhc testach widzimy nawet cien cienia kreski przeciez i cieszymy sie z niego jak glupie.
Wedlug mnie sa to 3 pozytywne testy (chociaz jakby pokazala mi je przjaciolka, ktora np nie chce miec dzieci to bym jej pewnie wmowila, ze jest negatywny:) ).

Dzisiaj die na spotkanie informacyjne do szpitala. Moze to za wczesnie, ale spotkania sa co miesiac, a za miesiac napewno nie bedzie mi sie juz chcialo, zwlaszcza przed swietami.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2013, 15:31

nowiny dobre, ale juz jestem na oddziale...jakies 3 godziny po wizycie dostałam mocnego krwawienia i pojechałam na IP...zbadano mnie, zrobiono usg i nie wiadomo skad to krwawienie, teraz juz ustepuje...dostalam lutke pod jezyk, no-spe i zastrzyki w tylek...

widzialam malucha i w szpitalu zrobili mi dokladniej usg i tutaj maly ma 2,42 cm :) i pasuje do terminu z OM czyli 9+1... :) serducho bije i znow moglam je posluchac...nie wiem jak długo zostane na oddziale...ale nie przeszkadza mi to, maluch jest najwazniejszy :)

dzieki kochane za miłe słowa <3 dobranoc ;)

Pożyczyłam od jednej z użytkowniczek, żeby mieć u siebie:

Coś na temat Salfazinu - witaminek dla Panów:

Salfazin to witaminki więc nie ma przeciwskazań można łykać , jeśli wcześniejsze wyniki nasienia były słabe to po 2-3 miesiacach przyjmowania dobrze by było powtórzyć i zobaczyć czy są skutki
Generalnie na poprawę ilości i jkości plamników ma wpływ zdrowy styl życia. Panowie nie powinni przegrzewać narządów płciowych, nosić obcisłych spodni ani zażywac gorących kąpieli. Przy staraniu o dziecko trzeba też koniecznie przestać palić papierosy a także ograniczyć alkohol.

Pamiętać też należy, że proces tworzenia plemników trwa ok. 72 dni a ponadto na jakość spermy ma wpływ aktualny stan zdrowia, stres, zmęczenie, czas abstynencji płciowej. Jeśli zatem wyniki badania wyjdą nieciekawe należy je powtórzyć za ok. 2-3 miesiące.

Jeśli chodzi o wspomagacze to dla panów najskuteczniejsze są preparaty witaminowe typu Salfazin, Androwit i preparaty z cynkiem, selenem i witaminą E oraz żelazem. Ostatnim odkryciem w tej mierze jest też preparat Maca, zawierający sposzkowany korzeń maki, zwiększający w znacznym stopniu ilość plemników. Na poprawę ruchliwości można zażywać L-karnitynę, zaś na rozrzedzenie nasienia (zwłaszcza przy problemach z nadmierną aglutynacją) wspomniany już wcześniej Mucosolwan.

Aby nadać przyspieszenia plemnikom można też na godzinę przed stosunkiem wypić szklankę coli lub kawy (zawarta w nich kofeina działa jak "dopalacz") a codziennie przyjmować witaminę C, która jak się ostatnio okazała ma bardzo dobry wpływ na ich ruchliwość.

Ponieważ nie zaszkodzi a może pomóc dobrze jest też razem z żoną łykać kwas foliowy (i tak jest go w naturalnym pożywieniu za mało), magnez (panowie też piją kawę), ewentualnie inne preparaty witaminowe.

Przykładowa kuracja na 3 miesiące, polecana zwłaszcza w przypadku kiepskich wyników badania plemników i konieczności ich powtórzenia za jakiś czas oraz w przypadku niepłodności idiopatycznej (niewiadomego pochodzenia) to następujący zestaw:

3 x 1 tabletka Macy
2 x 1 tabletka Salfazinu
2 x 1 tabletka vit. C
1 x 1 tabletka L-karnityny
1 x 1 tabletka kwasu foliowego

skromna Pierwsze kroki po nasze maleństwo 19 listopada 2013, 10:37

I znów złapały mnie zatoki :( ten okropny ból głowy i wiecznie ściekajaca wydzielina w gardle mnie wykończa :( Kochane macie sprawdzone sposoby na przewlekłe (kilka lat to już trwa) zapalenie zatok czołowych?? ;/ już nawet zaczęłam stosować Jala Neti i nic... ;/

Witajcie dziewczyny ponownie :) Już jest po wszystkim :) 05.11.2013 r o godzinie 12:30 urodziła się Victoria Izabella waga: 2960 g długość: 52 cm :) poród wspominam dobrze :) Mąż dzielnie wytrwał do samego końca przeciął pępowinę :) jeszcze rozśmieszał cały personel :) ale było warto... Córeczka dziś kończy dwa tygodnie i jest poprostu śliczna. Moja mała kruszynka...

Olena Druga szansa, historia się powtarza. 20 listopada 2013, 16:54

Patrzę się w swój wykres jak wół w malowane wrota. Czy od patrzenia zachodzi się w ciążę? Tak bardzo pragnę dzidziusia, że dochodzę do momentu, że może jednak go nie pragnę. Głupie, ale może zrozumiecie.
Przestałam interesować się czymkolwiek. Czekam, czekam, czekam na cud.

_Cleo_ w koncu doroslam:) 19 listopada 2013, 11:08

jestem bardzo pozytywnie nastawiona na ten cykl. choc wczoraj mama podniosla mi cisnienie mowiac "jakiz to problem zajsc w ciaaze, wystarczy sex uprawiac" wrrrr myslalam ze exploduje! moje kochanie przyjmuje wszystko nad wyraz dobrze, chyba tez juz sie nakrecil na chec dzieciatka tak samo bardzo jak ja. mam tylko nadziej ze nie bedzie mial9o to skutkow ubocznych podczas sexualizowania sie , bo to teraz bardziej produkcja niz po prostu sex. doszlismy do wniosku ze 12 dni bez to my nie wytrzymamy wiec zaraz po moim okresie pobawimy sie tak zajefajnie a potem przerwa az do plodnych.
w sobote znajomym urodzila sie coreczka. wczoraj sie poplakalam jak z nimi rozmawialismy kiedy on mowil jaki jest dumny I szczesliwy I jakie to wspaniale uczucie byc ojcem . poplakalam sie nie ze smutku tylko to takie piekne bylo.
boze prosze daj nam dzidziusia na te swieta. daj mi byc dumna szczesliwa matka, w koncu znalazlam swoje szczescie u boku najwspanialszego faceta pod sloncem, zajelo to za dlugo ale w koncu jest wiec daj mi prosze jeszcze to czego nam do calkowitego szczescia potrzeba.
wierze w ten dupcostam wierze ze pomoze mi I bedzie mala fasolka. nie chce rozczarowan swoich ani jego. prosze .....

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)