Oczywiście ta ciąża jest pokręcona..wszystko jest nie tak - widać że to facet tak pustoszy mi organizm...
Na początek - mam za dużo żelaza..przekopałam wszystkie mądre książki z diagnostyki plus dr.Gogle i wszędzie trąbi się o niedoborze żelaza w ciąży i o galopującej anemii - a u mnie właśnie jest odwrotnie 
No i kicha - muszę zapomnieć o wątróbce, którą koleżanka miała mi przywieźć z drugiego końca Rzymu jak za czasów komuny prawie i o buraczkach co czekają w słoiku na uroczyste otwarcie.
do widzenia schaboszczaku w panierce i soku pomarańczowy..Ge baj!
Wszystko bez sensu, bo właśnie teraz jest sezon na pomarańcze, są najsłodsze w zimie..
Wszystko to muszę porzucić na rzecz jaj w majonezie,serków białych i mleka, które mi ewidentnie nie wchodzi - w dodatku pryszczy mnie jak nastolatkę - coś dolewają Makarony do tego mleka cholera...
Dieta białczana w ogóle mnie zniechęca i znając siebie będę szukała sprytnych sposobów,żeby ją ominąć jakoś po ciemku.
Mam straszną ochotę na sushi..takie z warzywami i ze śmiercionośnym łososiem, z którego Listeria aż dymi. Na pocieszenie kupiłam sobie sos sojowy i makaron sojowy i zrobiłam coś na kształt chińskiej kuchni, ale to nie to samo.
Bardziej od męża podnieca mnie ogromny talerz takiego sushi z wasabi i z imbirem - sama bym siadła i zeżarła porcję z 80ciu kawałków...oj marzenie ściętej głowy..kolejny raz muszę poświęcać się dla jakiegoś faceta.
Coś mi tam R szeleści za uszami,że może i dla niego bym się częściej poświęcała..te niecodzienne hucie powodowane są tym,że od pasa w górę wyglądam jak Andersonowa - ale to jedynie podpucha, gdyz balony są kompletnie niedotykalne - "UWAGA WYSOKIE NAPIĘCIE, DOTKNIĘCIE GROZI PORAŻENIEM"

Podnoś się temperaturo, podnoś! Czekam na ten sygnał jak na zbawienie.
Tak sobie czasem czytam komentarze, opisy dziewczyn, które się starały i zaszły w stosunku ( nomen omen hehehe)do tych, które ciągle się starają
I nieustannie mnie cześć komentarzy, tych które zaszły bawi i zadziwia 
Ja naprawdę wierzę, że w momencie kiedy się "odpuszcza" psychicznie to pewnie ma to jakiś wpływ
Prawda jest jednak taka, że mało która odpuszcza
Kobieta jak zaczyna się starać to odpuszcza dopiero jak zajdzie
I sytuacje życiowe różnie się układają, ale podświadomie nawet informacja : odpuszczam nic nie znaczy, bo w głowie jest tylko jedno : zajść w ciążę
Ja tam starałam się bardzo, z testami, z wykresem, jeszcze zastrzyk dostałam, żyłam w mega stresie- no, że chcę już zajść, że mam dość
Było świadome, wielkie planowanie
Nie było żadnego odpuszczania- choć sobie asekuracyjnie co miesiąc powtarzałam :odpuszczam
, był sex na zawołanie, sex, żeby cykl zakończył się ciążą
I naprawdę dziwią mnie te wszystkie dobre rady : " serduszkujcie rzadziej, serduszkujcie częściej, co drugi, co trzeci, w każdy dzień " zażyjcie ten lek, lub tamten
Ja chciałam tylko powiedzieć, że jestem chyba jednym, nielicznym przypadkiem, kiedy zaszłam w ciążę bardzo się o nią starając,
były na zawołanie, wtedy kiedy był czas
I absolutnie nie uważam, żebym poznała sposób- którym mogłabym się z kimś podzielić
Nie jestem w tym zakresie specjalistą, starałam się jak Wy wszystkie, z każdym cyklem wariowałam z testami , z każdym cyklem planowałam, z każdym cyklem ryczałam itd itp
Jedyne co mnie zaskoczyło to wynik testu, ale wtedy już było po całym procesie zapłodnienia 
Nnooo @ mialabyc wczoraj a nie ma;) tescior zakupiony więc jutro testuje BOZE DAJ MI TĄ FASOLKE!!! Teraz wracam od corci.. Posprzątałam zapaliłam znicze.. Szkoda że już zima.. Rok temu dowiedziałam się o mojej Tusi.. A tu zaraz 5 mies jak jej nie ma.. Ale ten czas leci...
Temat przewodni na dziś: FACECI SĄ TRUDNI W OBSŁUDZE.
Otóż mój kochany chłop już od wczoraj co chwilę dopytywał, kiedy będę robić testy owu-no to ja mu tłumaczę, że jeszcze nie bo jest za wcześnie (przedwczoraj był ostatni dzień okresu). Tu zrobił oburzoną minę. Wtedy spokojnie mu wytłumaczyłam, że te testy i tak nie dają pewności co do faktycznego wystąpienia owulacji tylko temperatura jest najbardziej wiarygodna. Gdy mój luby usłyszał o temperaturze zrobił oczy jak 5 złotych i z rozbrajającym uśmiechem zapytał: A jaką masz??..... 
Moja mina-bezcenna 0_0
Ja nie wiem-czy on w ogóle rozumie po co ja mierzę temperaturę, robię te testy. Czy on wie na czym polega ten Ż M U D N Y proces zachodzenia w ciążę? On bynajmniej wie, że musi włożyć tego swojego... eklera
wypływa nadzienie i magicznie mi rośnie brzuch i skaczemy po tęczy wraz z jednorożcami... No kosmos jakiś! Przecież jak mu powiem jaką mam temperaturę to robi głupią minę (w porównaniu taką jakbym się go zapytała co to jest maskara?) i i tak dalej nie wie o co kaman. Zamiast wczuć się w sytuację i coś poczytać nawet w necie, zapoznać się z tematyką to ogląda jakieś pierdoły na wiocha .pl i tyle mam z niego pożytku...
Czasem mam wrażenie, że sama muszę sobie zrobić to dziecko!!!

Jak na przed okresem to czuje się inaczej niż zwykle, lewy jajnik sobie żyje swoim życiem piersi ćmią cały czas mam jeszcze nadzieje
Jak na przed okresem to czuje się inaczej niż zwykle, lewy jajnik sobie żyje swoim życiem piersi ćmią cały czas mam jeszcze nadzieje
Czekam na Pasek Św. Dominika 
z tego co widziałam na poczcie dostanę nawet dwa...więc jeden jakiejś staraczce mogę odstąpić
od kilku dni modlę się do niego o nasz upragniony cud. Mam nadzieje że nasze prośby zostaną wysłuchane...
Mam takie dni, kiedy nic mi się nie chce. Ostatnio miewam je coraz częściej. Jestem ospała, zmęczona i rozdrażniona. Wczoraj zebrałam się w końcu do pracy w domu, mam tyle zaległości.. Muszę ogarnąć mieszkanie. I zaczęłam na łazience, ale niestety na łazience się też zakończyło. Po prostu nie mam siły. Pracuję od 8 do 16 jestem na 17 w domu, jedyne o czym marzę to tylko o położeniu się i odpoczynku. Już brałam nawet dni wolne w pracy, żeby zregenerować siły, ale to i tak mało. Następnego dnia po odpoczynku jest w miarę dobrze, a kolejnego już jestem znowu mega zmęczona:( na kolejnej wizycie muszę chyba poprosić gina o jakieś witaminy albo coś, bo naprawdę tak jestem wykończona, że masakra.
Ja wiem, że pewnie każda kobieta tak się czuje w tym okresie, ale mi po prostu to zmęczenie uniemożliwia normalne funkcjonowanie...
Porada dnia
Jeśli bezskutecznie szukasz przyczyny problemów z płodnością sprawdź czy w Twoim organizmie są obecne przeciwciała przeciwtarczycowe. Mogą one występować, nawet jeśli wyniki badań pokazują prawidłowe stężenie hormonów tarczycy. Obecność swoistych przeciwciał to często pomijane przyczyny niepłodności u par.
Tak jak u mnie.....
Dwie kreseczki na tescie rano, przed chwilka odebrana beta:) nie ma watpliwosci bede mama:)
Jeśli bezskutecznie szukasz przyczyny problemów z płodnością sprawdź czy w Twoim organizmie są obecne przeciwciała przeciwtarczycowe. Mogą one występować, nawet jeśli wyniki badań pokazują prawidłowe stężenie hormonów tarczycy. Obecność swoistych przeciwciał to często pomijane przyczyny niepłodności u par.
Moje Kochane myślałam, że nadrobię pamiętnik w weekend, ale niestety nie udało się. Ciągle coś się dzieje, niestety staranka będą musiały być bardziej odłożone w czasie niż nam się wydawało, bo wreszcie wybrałam się do dermatologa z powodu nadmiernego wypadania włosów, wcześniej nie szłam ze względu na starania, no a skoro teraz i tak jest przerwa to poszłam. Leki dostałam i zero starań dopóki ich nie skończę a poza tym lekarz stwierdził, że muszę zbadać testosteron, bo na jego oko to jest główny powód, więc jak dostanę okres trzeba będzie zrobić testosteron, a że raczej wyjdzie podwyższony trzeba udać się o gina lub do endo po raz kolejny. Mam już serdecznie dość tego parszywego roku, nie będę Was zanudzać wszystkim co się stało, ale odliczam dni i do Nowego Roku zostało ich 28. Zmęczenie sięga u mnie zenitu i zniechęcenie również, mam nadzieję, że za kilka dni będzie lepiej
a i jeszcze pytanko do Was moje drogie, jako, że pan dr dermatologiem jedynie jest i nie zna się dokładnie na hormonach, ale moje objawy wskazują na nadmiar testosteronu to powiedział, że trzeba testosteron zrobić a jest kilka rodzajów i on nie wie dokładnie, który, to może Wy podpowiecie, które hormony zrobić jak już wreszcie @ przyjdzie. Dodam, że pan doktor sugerował wizytę u gina lub endo, ale nie pójdę tydzień po ostatniej wizycie i to jeszcze przed @ z kolejnym problemem, lepiej sobie zrobię najpierw jakieś badania, bo zarówno gin jak i endo prywatnie bez szans na wizytę na nfz przynajmniej do przyszłego roku, więc badania tak czy siak za kasę
No to wczoraj wieczorkiem byłam na pępkowym - ale ironia, no cóż. Sąsiadka urodziła synka - Oskara. Cały tatuś, ksero 2, bo pierwszy syn to też ksero. Zazdroszczę, ale należało im się, po dwóch poronieniach, w tym bliźniaków. Straszna strata. Ale jest w końcu ukochany maluszek. Za to mój puzelek ubzdryngolił się z rozpaczy. Boże, chyba nam się przez to nie pospuje związek ? Teraz już wiemy, że od samego początku problem tkwił we mnie. Tyle trzeba było czasu i wreszcie to jedno badanie, żeby się dowiedzieć. Teraz już tylko czekam na tę Warszawkę. Obyśmy zrobili kolejny krok do przodu 
ok dostosuje sie do rady ...
chociaz szczerze mowiac nadzieje coraz bardziej trace , ze moze nam sie jeszcze udac.. 
Ciąża zakończona 4 grudnia 2013
nie udalo sie, trzeba od poczatku
tydzien swiadomosci ze jestem w ciazy byl najszczesliwszym w moim zyciu....
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia 2013, 21:59
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.