Wczoraj moje urodziny. Niezbyt hucznie obchodzone. Byli sami rodzice ale i tak mnie zirytowali z lekka. Po co pytaja o imiona skoro zaraz odrzucaja nasze pomysly (bo niby jak to zdrobnic) i juz zaraz daja swoje. Aj hehe ale ogolnie bylo ok.

Zaczynam się coraz bardziej stresować i martwić...
Ból jajników mija, szyjka zaczyna się obniżać i zamykać, a temperatura... dalej stoi w miejscu :( Czyży szykował się cykl bezowulacyjny... Mam nadzieję, że nie...
Tak bardzo bym chciała, aby jutro temperatura jutro rano podskoczyła. Żeby tym razem się udało... To byłby najpiękniejszy prezent jaki można sobie wymarzyć na święta.
To jedyne czego teraz pragnę...

No i o co chodzi z tą temko co? czemu nie idzie w górę ? gdzie ta zakochana owulka????? zwariować można.....

Peonia Barwy mojego życia 7 grudnia 2013, 23:33

no i ustawiłam się

Mam brać sumplementy no bedę brać
Oto cała litania (zaczynam od jutra)
Dopegyt 1x1 tabl. - rano
Bisocard 1x1/2 tabl. -rano
Metformax 3x1 tabl. - rano . południe , wieczór
Insuliny :
Levemir
Novorapid
Dodatki :
Maca 1x1tabl.-południe
Calcium 1x1/2 tabl.-do skończenia opakowania - wieczór
Magnez+vit B6 2x1 tabl.- rano ,południe
Żurawina 1x1tabl.- wieczór
Beta- karoten 1x1tabl.-rano
Kwas foliowy 8mg 2x1tabl.-rano,wieczór
Vitamina B complex 1x1tabl.-wieczór
Rutinacea 2x1tabl.-rano

Taki zestaw do lutego .

Mail napisany umawiam sie na droznosc, obym doczekala sie odzewu bo cos nie bardzo chca odpisywac a inaczej nie da rady ponoc, chyba ze przypomne sie jeszcze w sms bo zauwazylam, ze mam nr na pieczatce :D . Oby dalo rade na poczatku stycznia zrobic badanie. Jak sie okaze ze sa oba niedrozne to moze laparoskopia i udraznianie? hm... Chcialabym zeby in vitro bylo ostatecznoscia, chce miec pewnosc, ze zrobilam wszystko aby zajsc naturalnie w ciaze. Licze, ze do grudnia 2014 bedzie kielkowac mala fasolka :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2013, 01:27

Jednak 21 dni między wizytami to optymalny dla mnie czas. Po upływie 3 tygodni zaczynają pojawiać się u mnie paranoiczne myśli:

A czy to normalne, że od tygodnia brzuch mi nie urósł?
A czy to normalne, że od tygodnia nie przybrałam masy?
A czy te skurcze to nie za często?
A czy to normalne, że nie potrafię tych skurczy dobrze określić, nie ma wyraźnego początku ani końca odczuwam to jako ból brzucha podobny do okresowego i jakiś dyskomfort w tym miejscu.
A czy to normalne, że ona podczas tych skurczy tak się kręci i kopie?
A czy to normalne, że ta ciąża jest taka bezproblemowa? - to jest najlepsze z tej serii :P

Aż z tego stresu zrobiłam podsłuch serduszka - szybko i regularnie. Ale czy nie za szybko? :P

No kompletny odjazd :P Dziś łożysko zarosło mi mózg :P

Niby wiem, że brzuch i waga może przybierać skokami - właśnie tak mam - wcześniej płakusiałam, że przybieram w błyskawicznym tempie :P i że te skurcze to norma i ruszające się dziecko to też dobrze :) ale chcę już to usłyszeć od lekarza :P aaaaa :)

Wizytę przełożyłam na 12.12 :) idealnie, bo dzień po pierwszym apogeum stresu - 11.12 wysłany cały nasz dobytek.
W kartonach, przez ocean, z cholera wie kim... brrrr...

No i wczoraj spakowałam porządnie kartony - mam już 4 :) połowa za mną :) Dom wygląda jak pobojowisko. Nawet Kuba się zlitował i posprzątał porządnie 1 łazienkę (ech duże domy - mamy 3 łazienki, 2 sypialnie, salon, kuchnię, 2 składziki i ogród - jak ja to ogarnę jak tu jest istny Sajgon???)

Relację są z resztą bezbłędne:
- Kuba, dlaczego uważasz, że to ja powinnam posprzątać kuchnię?
- Bo jestem seksistą.
LOL.


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2013, 10:05

No i po wizycie u gina. Grzybek poszedł sobie won, ale owulki w tym cyklu nie było :( Dla mnie to w sumie nie ma żadnego znaczenia, bo i tak musiałby się zdarzyć cud, a teraz tylko dwa, he,he. Lekarz stwierdził, że wg niego mam nikłe szanse na naturalne poczęcie, więc jednak szykuję się powoli psychicznie na in vitro. Postanowiliśmy (jak na razie bardziej ja), że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, byle przed moją 35-tką, bo później to już na pewno odpuszczę. Tak więc najnowsze wieści zostaną zapisane w czwartek. Dziwne, ale nawet mi nie smutno .....

arcala Czy coś z tego będzie? 8 grudnia 2013, 08:07

No i po co ja prowadzę wykres na ovufriend? Niby nie mierzę temperatury od kilku dni ale dzisiaj coś mnie tknęło i postanowiłam, że doprowadzę ten wykres do końca. Ale czemu? Nie wiem. Naprawdę nie wiem.

Od szperania w necie i szukania innych osób z moją "przypadłością" już mi się styki w mózgu przegrzały. A mam taki mętlik...
Jedni piszą, że jak są we krwi przeciwciała to nie ma to wpływu na płodność, że tylko w śluzie ma znaczenie. Inni, że jak są we krwi to na bank i w śluzie. Jedni piszą o inseminacji, inni tylko o in vitro a jeszcze inni, że w sposób naturalny. Co do leczenia to czytałam już o szczepionkach, seksie w prezerwatywie, sterydach oraz o braku istnienia jakiegokolwiek leczenia. I jak tu nie zwariować??!! Kogo słuchać??!! Komu wierzyć??


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia 2014, 19:50

Wczoraj byłam zła na cały świat. Nerwy mi popuściły i się rozpłakałam. Wszystko mi się skumulowało. Stres związany z pracą, życie prywatne. Miałam wrażenie, że wszystko wymyka mi się spod kontroli, że nie mogę zapanować nad swoim życiem. Jakaś czarna chmura zawisła nade mną i nie chciała mi odpuścić. Wczoraj jak byłam w pracy, to czułam lekkie kłucia i ciągnięcie w podbrzuszu. Nie wiem czy to nie jest jakiś wytwór mojej wyobraźni, czy to objawy zbliżającej się @. W sumie to zapowiada mi się ciekawy piątek 13....bo właśnie wtedy ma przyjść...

ewcia2337196 starania o maleństwo 8 grudnia 2013, 14:17

Ciąża rozpoczęta 17 września 2013

"Kiedy się cze­goś prag­nie,
wte­dy cały wszechświat sprzy­sięga się,
byśmy mog­li spełnić nasze marzenie".
Paulo Coelho

Ale sie kreca lobuzy. Dzis ubralismy choinke. Dzieci w 7 niebie.:). A ja przegladam oferty mieszkan, trzeba tez wystawic ofki naszego.

Catherine 🩷 Zdążyć przed 40 🩷 8 grudnia 2013, 15:44

Zbliża się Wigilia, jakoś rok temu założyłam tu konto, hmmm trwa mój 11 cykl tutaj. W tym czasie, przeszłam jakby depresję, jalby załamanie, jakby mnie tu nie było. Zbliża się Wigilia a we mnie na nowo rodzi się nadzieja. Na nowo chcę wierzyć, że się uda. Bo uda się prawda? A jeśli nie? Co jeśli moim przeznaczeniem nie jest być mamą? Jedna ciąża pozamaciczna z pęknięciem jajowodu, druga obumarła... a trzecia? Czy jest do trzech razy sztuka? Czy ja będę miała taką szansę?

No dobra ten brzucholek to rośnie - nie przybieram w obwodzie ale nad pępkiem miałam spad a teraz to miejsce intensywnie mi okrągleje :)

Z resztą Doriana jest milion razy szczuplejsza i jej brzuszek jest obecnie taki, że marzyłam o takim przed ciążą :P a jej Misia ma się świetnie :), więc nie ma reguł i nie ma się czym martwić :)

Kuba zaczął mówić WAS i WY to duży postęp, bo zwykle traktował rosnący brzuszek z dużą uwagą ale raczej jako hodowlę jakiejś egzotycznej odmiany dyni czy kabaczka :)

Od tygodnia codziennie grają w grę - "ja popukam w brzuszek a ty odkopniesz". Mała reaguje i kopie - widać, że ta mikro interakcja jest dla niego bardzo ważna i pomocna w nawiązywaniu więzi :) Wczoraj wprowadził też element świecenia latarką :)


A ogólnie.
Ostatni tydzień w domu w Chiang Mai.
Ostanie 10 dni w Tajlandii.

Jak się odnajdziemy na nowym etapie?
Jak długo zostaniemy w Pl?
Co będziemy robić zawodowo?
Jak się odnajdziemy jako rodzice?

Odpowiedzi na te i inne pytania w kolejnych odcinkach serialu "Życie" :)

No to ja też sezon Świąteczny uważam za otwarty :)

m1o1.jpg

wuk9.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 grudnia 2013, 13:55

mysiulek Małymi kroczkami:) 8 grudnia 2013, 16:31

Tak sobie siedzę, za oknem już szaro i zimno i zastanawiam się czy każda kobieta musi zostać matką??? Oczywiście przed każdą zbliżającą się miesiączką mam takie skoki emocjonalne i milion myśli na sekundę, że cieszę się, że M jest jeszcze w pracy....bo jeśli miałabym okazje się do kogoś odezwać, to chyba skończyłaby się ta rozmową awanturą...Siedziałam dzisiaj w Kościele ( jest to jedyne miejsce w którym mogę pomyśleć) czasami wychodzę ze łzami w oczach, a w myślach kotłuje mi się pytanie "dlaczego", dlaczego ja jeszcze nie mam dziecka???dlaczego nie mogę zajść???Łapię się ostatnio na tym, że jestem zazdrosna o dzieci znajomych, o informację, że ktoś z rodziny zostanie rodzicami...Boję się takich zachowań...ale nic nie potrafię na to poradzić...Jest takie przysłowie" Chcesz rozśmieszyć Pana Boga powiedz mu o swoich planach" i tak się zastanawiam, może mówię za często? za głośno?może nie powinnam prosić??? Na chwilę obecną po wizycie u lekarza, niby jestem pełna nadziei, a z drugiej strony strasznie się boję....martwię się, że brzuch mnie pobolewa tak jak na miesiączkę,a za chwilę myślę, dlaczego miałoby nam się nie udać??? Przecież w końcu MUSI!!! Lekarz powiedział, że nie widzi przeciwwskazań...że działać i wierzyć.....nie macie pojęcia jakbym chciała.....
Za chwilę otwieram szafkę ze słodyczami i będę topiła swój nastrój w czekoladzie i czym popadnie....
I tak sobie myślę, że MUSIMY być SILNE, WYTRWAŁE, musimy WIERZYĆ i się wspierać:)
Jestem tu nowa, ale mam wrażenie jakbym tu była od zawsze....uff aż mi lepiej, że się wypisałam :)
Pozdrawiam

Kasiula09 Jedno marzenie, jeden cel.... 8 grudnia 2013, 17:10

41 dc niech to sie już skończy i niech przyjdzie ta @. We wtorek minie dokładnie 6 tygodni od zabiegu. W tym tygodniu wybieram sie do gina niech mi powie co jest grane czy to normalne że tak długo jej nie ma. Może w końcu bede wiedziała na czym stoje i jak tam z kolejnymi staraniami i musze dowiedzieć sie czy zleci mi jakies badania czy też nie, wtedy bede szukać kogoś innego, bo patrzyłam to wszystkie badania jak bym chciała robić samej to koło 300 zł.

Do okresu pozostało 2 dni a mnie ze złości nie mało szlag trafi wszystko mi przeszkadza i wszyscy denerwują bez wyjątku ! złość sięga zenitu nie potrafię nad tym zapanować płaczę ... i to chyba też ze złości nie wiem co się ze mną dzieje mojemu M obrywa się przez telefon do tego stopnia że się popłakał jeszcze go takiego nie słyszałam.... co ja wyprawiam? sama siebie nie poznaję, nie radze sobie już sama ze sobą nic mi nie wychodzi .. czego bym się nie dotknęła to zepsuje.

ewelina27 Upragniona gwiazdka 8 grudnia 2013, 17:57

Dzisiaj pojawił się płodny śluz czas zacząć staranka z M tylko dlaczego tak wczesnie może zioła wiesiołek i siemie pomogło i przyśpieszyło, żeby tylko zakończyło się owocnie tylko do kiedy to wszystko mam brać wiesiołka to wiem ze do owulacji więc dzisiaj ostatnią dawkę wezmę a zioła i siemie do kiedy nie wiem zobacze na necie. Boże pozwól mi być matką daj mi poczuć bicie serca tej drugiej malutkiej istotki

Wczoraj cały dzień spędziłam w pracy, a mimo wszystko humor mi dopisywał.
Wstępnie zaplanowałam, że będę mierzyła temperaturę o 7, bo wtedy mąż wstaje do pracy, jednak na dwa z trzech dni budzę się już przed 7. Dla takiego śpiocha to jest niepojęty szok :) Ale jak już się obudziłam, to przygotowałam mężowi śniadanko i kanapki do pracy.
Jeszcze tylko kilka dni do przyjścia @, a ja głupia robię sobie nadzieję, że może jakiś lokator zagościł u mnie, chociaż nie ma żadnych powodów, żeby tak myśleć. Muszę sobie znaleźć jakieś twórcze zajęcie, żeby się odciąć od tych myśli...może troszkę poćwiczę, skończę robić czapkę na drutach albo przeczytam książkę.

Jeszcze 83 dni do kolejnych starań.

Wczoraj robiliśmy imprezę z okazji mężowych urodzin. Zaprosiliśmy trzy pary. No i oczywiście zeszło na tematy ciąży, kolega powiedział, że jego żona na guza na jajniku i w przyszłym roku idzie do szpitala na operację, będą jej wycinać i okaże się czy uda się zostawić jajnik, czy nie. A ona ma 31 lat, jest starsza ode mnie. Panowie sobie troszkę popili. Ja za to dziś pojechałam do koleżanki. Posiedziałam z nią i jej mamą, pogadałyśmy, poopowiadały mi kto miał taką samą sytuację. Lubię jeździć do nich, zawsze wracam w dobrym humorze. A oczywiście, mogłam się tego spodziewać, koleżanka też mnie namawiała, żebyśmy nie czekali aż trzech miesięcy...
Skoczyła mi dziś tempka, ovu wyznaczyło mi owulację na 15 dzień cyklu. Czyżby wszystko wracało do normy.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)