Jak dawno mnie tu nie było
Ale to wina neta-nie moja, heh. A więc moja pierwsza wizyta u ginekologa była stresująca-zobaczę coś czy nie? Zobaczyłam
Śliczne, bijące serduszko... Nasz serduszko! Kolejna wizyta ten piątek więc muszę tylko odebrać wyniki i jak najszybciej chcę zobaczyć moje maleństwo. Ogólnie samopoczucie jest dobre, tylko bywają momenty że mam pełno siły a za chwilę padam ze zmęczenia. No i mam wrażliwe piersi. A tak poza tym jest ok. Skupiam się na tym co jeść, żeby dostarczyć jak najwięcej witamin mojej fasolce. I obowiązkowo codziennie szklanka mleka
Kolejną relację zdam po następnej wizycie. W sumie te wizyty są dziwne bo ja to traktuję tak, że zobaczę to moje maleństwo-tak jak widzenia w pierdlu ,hehe. Przecież jeszcze nic nie czuję więc w taki sposób zobaczę co się tam dzieje. Ale razem z mężem rozmawiamy z naszym dzieciątkiem-ale często polega to na tym, że np. mówię: Ale ty jesteś syfiarz, on (do brzucha):nie słuchaj mamusi, gada głupoty
itp. Ale mamusia wie najlepiej 
Poszłam dziś do ginekologa. Trochę martwiłam się, że mężowskie kropki na mnie przeszły. Na szczęście nie mam objawów infekcji, natomiast profilaktycznie dostałam receptę na Pimafucort.
Pan lekarz popatrzył w kartę i zapytał jak głowa, bo starania już od ponad roku. Głowa jak głowa... Popatrzył na badania nasienia Małżonka, zdziwiła go różnorodność wyników na przestrzeni lat i ich sprzeczność. Polecił udać się do Artemidy lub Kriobanku, chociaż bardziej do Atremidy... i próbować insemincaji i/lub in vitro.
Jak sam zaznaczył, z punktu widzenia statystycznego zajście naturalne jest mało prawdopodobne.
Łezka się zakręciła, ale już świadomie do tego podchodzę - wyżej dupy nie podskoczę 
U mnie jajnik prawy pęcherzyk 13 i 20 mm, endometrium 10 mm. No nic tylko bliźniaki machnąć 
Plan na njbliższy weekend:
- olej z wiesiołka - zwiększyć dawkę,
- włączyć ACC lub gujazyl - nie za późno?
- dawkować czerwone wino
z migdałami na endometrium,
- siłka w sobotę, jakieś rowerowanie w weekend, może leżenie nad wodą,
- spotkanie ze znajomymi
- serduszkowanie w sobotę wieczorem, czy niedzielę rano? jak polecacie? 
Plan na najbliższy kwartał:
- zaplanować i przeżyć Tajlandię
- zaplanować miłe wyjazdy na długie weekendy 1.11 oraz 11.11
- zrobić porządek z dotychczasową dokumentacją medyczną
- umówić się na wizytę w Artemidzie
- poszukać w okolicy ośrodków adiocyjnych, sprawdzić jak to wygląda
- sprawdzić ile z immunoligii mogę zrobić na Compense, a mąż na Luxmed
- żyć i nie dawać się demonom z głowy
Plan musi być! Na spokojnie
Wczoraj o 19:00 miałam konsultację z moim doktorkiem. Wyniki PRL z MTC
0' - 272 jednostki (102-496) - czyli OK
po 60' - 3020 (wzrost 11-krotny) - czyli źle
po 120' - 3064 - czyli jeszcze gorzej
Leczenie zaczynamy wraz z nowym cyklem, 3 dnia cyklu mam się zgłosić na monitoring.
To tyle złych wiadomości.
A teraz te dobre 
Kurier dostarczył mojego orbitreka, moje Kochanie go złożyło, wczoraj wypróbowany i wszystko działa super
.
Od dzisiaj zaczynam treningi, na początek 3x w tygodniu po 30-45minut. Więcej nie dam rady. W tym cyklu i tak nie uda nam się zaciążyć, więc mogę trochę poszaleć z ćwiczeniami. Na weekend jedziemy na wieś do teściów, zabieram ze sobą kijki nordic walking i mam nadzieję wyciągnąć ze sobą teściową (super babeczka) na spacerek.
Zmykam dokończyć sprzątanie w domku, później trening na orbitreku
, obiadek i odpoczynek.
Miłego dnia Kochane 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 stycznia 2014, 11:12
Porada dnia
Nie przesadzaj z ćwiczeniami, jeśli starasz się o dziecko. Ruch to zdrowie, ale jeśli ćwiczysz intensywnie więcej niż 5 godzin tygodniowo, a dodatkowo nie masz znacznej nadwagi może to nawet obniżyć Twoje szanse na zajście w ciążę. Badania na 3600 duńskich kobietach wykazały, że zbyt częste i zbyt intensywne ćwiczenia znacznie wydłużyły ich czas oczekiwania na dziecko.
No dziękuję bardzo, naprawdę ;(
Postanowiłam że teraz od soboty jak tylko dostanę okres to zaczynam przygodę z wiesiołkiem
Tyle naczytałam się że te kapsułki z oleju z wiesiołka pomagają w zajściu w ciąże więc postanowiłam także spróbować, może i u mnie wiesiołek sprawi mi prezent w postaci dzidziusia :)kwas foliowy też łykam od 3 dni skoro już tak na poważnie zaczęliśmy się starać o nasze upragnione potomstwo. Jestem bardzo ciekawa tego wiesiołka skoro to tylko suplement diety a pomaga w zajściu w ciąże, z tego co wyczytałam to śluz staje się rzadszy i ułatwia plemnikom zadanie w dotarciu do celu
może jest coś jeszcze co ułatwia zajście w ciążę? 
Dzisiaj spotkanie w sprawie kursu a dalej pracy....ze wzdGledu iz mieszkamy w Belgii, musze dobrze znac jezyk...takze co z tego bedzie nie wie nikt....maz byl w banku pytac o kredyt,chcemy auto zmienic, ja czekam na cud....no dzieje sie niepowiem. A piekace i duze cycki daja o sobie znac, do tego ta
nerwowosc.....
Dzisiejszy dzień nie był zadnym szczególnym...rano wstałam do pracy mała do przedszkola po pracy obiad i trochę czasu dla siebie. @ obecna w moim zyciorysie od wczoraj chociaż powiem szczerze chyba się wstydzi bo jakas niesmiala jest...myslalam ze jak się rozkręci to posiedzi u mnie bog wie jak długo skoro 4 miesiące jej nie było a ona jest ale cos slabo się okazuje...no może się jeszcze rozkręci czas pokaze...byle się nie zasiedziala u mnie bo mi jeszcze ovulacje wystraszy i bocian nie przyleci hahahahahah
jutro już środa oby do piątku a w piątek już będzie suuuuppppeeerrrrrrrrr spanie ile się chce i kanapa telewizorek mmmmmmmmmmmmmm to co tygryski lubia najbardziej hahahaha
Nie ma to jak widzieć prze szczęśliwą szefową (w ciąży) ;(
Zostały jej jeszcze 2tyg, po prostu nie wytrzymuje tego jak o tym wszystkim mówi:/
Najgorsze jest jak dwie ciężarne zaczynają gadać a ja muszę siedzieć i tego słuchać.
W środku aż mi wszystko pęka i tylko staram się trzymać te wszystkie emocje na wodzy żeby się nie rozkleić... Cały wieczór już do dupy;(
Dzien sie zaczoł ok troche doskwiera mi zmeczenie ale to nic 
Zrobilam dzis cos nieoczekiwanego. Kupilam test ciazowy i go zrobilam przed chwila. Od tygodnia latam do lazienki robic siusiu jak opentana, wstaje w nocy dwa razy bo mnie ta potrzeba poprostu wybudza ze snu. Ale mam przeziebiony pecherz wiec nie widze w tym nic nadzwyczajnego. Biore leki ziolowe wiec wiem, ze to moze dluzej potrwac. Ale od wczoraj dopadl mnie bol plecow i wieczorny bol brzucha. Cos mi to przypomnialo, tak bylo przy pierwszej ciazy... Ale jeszcze raz zaznaczam, ze to moga byc nerki, bo jak mam przedluzajaca sie infekcje drog moczowych to moze sie zdarzyc przeciez, ze beda mnie bolec nerki, prawda? Tylko, ze moj test przed chwila wyszedl negatywny ale jest tam obok jakas malowidoczna kreseczka. Wkladam zdjecie. Powiedzcie mi czy mam halucynacje. Istnieje jeszcze opcja, ze to jakis felerny test i nie funkcjonuje tak jak potrzeba. Przyznam sie, ze nie wiem co mam myslec, chyba po prostu powtorze test za kilka dni tym bardziej, ze zostal mi jeszcze tydzien do @

To jest zdjecie, ktore zrobilam po 3 minutach, teraz jak patrze na test to widac dwie prawie rowne kolorem krechy ale pisza w ulotce, zeby nie brac pod uwage wyniku testu po 10 minutach. Nie wiem co mam myslec...
A oto to drugie zdjecie, zrobione po 10 minutach:

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 stycznia 2014, 18:16
Ciąża rozpoczęta 21 grudnia 2013
Udalooooo Siieeee 
Mega szczesliwa .
Panie Boże zeby wszystko bylo dobrze 
Tyle wyczekiwalismy . Prosze , Prosze , Prosze 
Panie Boże spraw zeby wszystko bylo dobrze 
Nie mam siły "gdybać" nad tym czy się uda czy nie..zwyczajnie boli mnie czekanie, rozczarowanie, myślenie... bez zewnętrznych oznak zapadam się mrok... praca, obowiązki, długie książki, zagłuszają cierpienie... czy to rozwiązanie? Raczej nie... ale drobnostki tego świat, stają się złotym środkiem, by ukoić wewnętrzną pustkę...
Kolejny dzień mija jakos tak zle sie czuje coś mi zaszkodziło toaletka jest tylko dla mnie dzidiaj he mąż pojechał do pracy a ja zostałam sama z psem moje najlepsza kumpela wyprowadza sie do Szkocji i jakos tak mnie wszystko przygnębia.Oglądam telewizje i co chwile widze reklamy małych dzieci a to na ulicy kobiety w ciąży i co chwile sąsiedzi upierdliwie sie dopytuja a o dziecko to sie nie staracie masakra drażni mnie to jak jasna cholera .Mąż powiedział dzisiaj żebym sie nie przejmowała ale jak tu sie nie przejmowac jak nie jeste sie zupełnoe zdrowym i wiecznie sa jakies nowe problemy.
no wreszcie mam internet juhu!!! Przez 2 dni się męczyłam bez niego :p
Jestem po wizycie u mojego profesorka i jak wyszłam wczoraj z gabinetu to poczułam ogromną ulgę. Coś ze mnie spłynęło i czuję się świetnie. Jestem ZDROWA!!! Wszystko jest ok. Żołnierzyki męża są w świetnej formie. Kazał działać i się nie martwić a jak w tym cyklu nie wyjdzie to od następnego mam brać CLOSTILBEGYT. Mam nadzieję że się uda w tym cyklu.
))
Dziwi mnie to że mam śluz płodny, dziś się ładnie polał ze mnie a testy owu od wczoraj negatywne. Ale postanowiłam, że nie będę się zamartwiać, liczyć kalkulować tylko po prostu działać.
No i d....
Nawet nie miałam okazji oblać, bo Pani po prostu nie przyszła na konsultacje. No nie chce mi się już uczyć jak cholera, mam tyle innych rzeczy do zrobienia!
Napisałam do niej maila i czekam na nowy termin - do tego czasu max 2h dziennie, żeby nie zapomnieć tych marnych faktów które umiem i może coś jeszcze w siebie wcisnę z informacji...
Byliśmy dziś na 2 zajęciach ze szkoły rodzenia: poród, połóg i niemowlak.
Trochę to przerażające... najgorsze, że nie wiesz do ostatniej chwili co Cię czeka... możesz sobie zaplanować to i tamto, a nagle okaże się, że niema miejsc (we Wrocławiu ponoć ciągle jest wszystko pełne) i czekaj na korytarzu na pierwszy wolny box na zbiorowej porodówce!
Muszę się tym jakoś zająć i poszukać "znajomości" by wiedzieć gdzie i komu dać kopertę by sala się "znalazła" choć nie wiem czy to możliwe bo pewnie większość i tak już jest po znajomości lub "kopertowa" 
Co może Wam się przydać już dziś? Jak macie chwilę uporządkujcie swoje papiery medyczne - nie tylko te ciążowe ale ogólnie ważne choroby, hospitalizacje, ważne fakty medyczne, uczulenia na leki. Ponoć papirologii jest dużo przed porodem a my w bólach i mózg nie pracuje więc lepiej mieć wszystko wcześniej posegregowane i napisane na kartkach.
Przyszedł też wózek! Jestem baaardzo zadowolona - stan nieomal idealny - 3 w 1 łącznie ze śpiworkiem, 2 torbami, parasolką, pokrowcem i moskitierą.
Cały ten zestaw kosztował mnie 1160zł z kurierem 
Za nowe te wszystkie elementy wyszło by z 2400 min. Ok nie jest to mega wypas kosmiczny jak quinny miriam ale wygląda też bardzo fajnie i wydaje się fajny w prowadzeniu 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 stycznia 2014, 23:24
Lekarz położnik znowu zlecił mi badania cytomegali..cholera jasna - oczywiscie wyszło wszystko tak jak zawsze - czyli IgG pozutywne. igM na niskim poziomie..przyczepił się tego badania jak pijany płotu..podejrzewam,że zaznacza te badania na chybił trafił jak w totolotku..
pododnie jak z tym wymazem z..tego no..Nic nie wychodzi, zadnych gronkowców nie ma - a dostałam ponowne skierowanie na to cholerne badanie - nie zrobiłam.
Zalecane jest od 35 tygodnia wiec jak dla mnie to jeszcze za wczesnie - zwłaszcza że teraz nic nie wyszło..
Oczywiscie nosicielstwo jest bezobjawowe - ale ja nie ma nosicielstwa?
Oj coś nie bardzo mi pasuje ten medyk..
I tak go będę musiała zmienic..bo jak przyjdzie co do czego to i tak pojadę do innego szpitala - a tam ani lekarza ani nawet znajomej położnej..
A mojego lekarza położnika cóż to obchodzi - on pracuje w prywatnej klinice i cześc..
Zbieram info o takim jesdym miejscu i coraz bardziej jestem przekonana do tego miejsca..
Muszę zaliczyc tylko wizytę u anestezjologa i znieczulenie zewnątrzoponowe mam w garsci.
Tak - zamierzam urodzic moje drugie dziecko w pełni świadoma i spokojna.
Raz poszłam na zywioł..z resztą znieczulenia zop mi odmówiono..bo coś tam bo coś tam..11 lat temu nie było takich wygód...dostałam coś tam do kroplówki bo błagalnym błaganiu - na odwal się..po czym Olka urodziła się sina..
Teraz nie zamierzam...
A..pamiętam - jedną kobietę, kótra lezała obok..taka nawiedzona..była dumna ze swojego bólu porodowego i że szlachetnie cierpiała..
Widocznie jej nie podano oxytocyny i miała dobrze opłąconą położną a nie jak ja obok siebie przestarszoną stazystkę, która zakazała mi przec i uciekła.
Oj..żle to wszystko wspominam..a Gdzie to tak mnie potraktowali jak mięsko armatnie?
Lublin - szpital przy ulicy Lubartowskiej - odradzam.
Może i się cos zmieniło ale nigdy bym tam juz nikogo nie wysłała..
Wtedy byłam młoda, spłoszona, cichutka i niesmiała i chyba zbyt naiwna.
Iriny coraz bardziej nie mogę przełknac..
Irina - wszechwiedząca Rosjanka, o wszystkich i o wszystkim, tworząca teorie i dobre rady dotyczące ciąży..
Czy wiecie,ze :
- w ciąży nie wolno scinac włosów - bo wapń ucieka z organizmu - sciełam się na bardzo krótko
- czekolada biała jest najlepsza na świecie - chyba na tycie i zapychanie żył tłuszczem
- kobieta w ciąży nie moze się przeziębiac
- kobieta w ciązy może zgniesc swoje dziecko jak się za bardzo rusza - siada i wstaje
- kobieta w ciązy powinna pozbyc się wszystkich zwierząt
i jeszcze wiele innych teorii podnoszących cisnienie..
Ostatnio dawała mi porady dotyczące porodu ale nie wytrzymałam..i powiedziałam\
"Irina - Sorry - jak może zauważyłaś ja już mam jedno dziecko i wiem jak wygląda poród - nie musisz mi tłumaczyc"
Aaaaah jak ja nie cierpię rad i poraaad!!!!!
No i d....
Nawet nie miałam okazji oblać, bo Pani po prostu nie przyszła na konsultacje. No nie chce mi się już uczyć jak cholera, mam tyle innych rzeczy do zrobienia!
Napisałam do niej maila i czekam na nowy termin - do tego czasu max 2h dziennie, żeby nie zapomnieć tych marnych faktów które umiem i może coś jeszcze w siebie wcisnę wiedzy...
Byłam dziś na 2 zajęciach ze szkoły rodzenia: poród, połóg i niemowlak.
Co może Wam się przydać już dziś? Jak macie chwilę uporządkujcie swoje papiery medyczne - nie tylko te ciążowe ale ogólnie ważne choroby, hospitalizacje, ważne fakty medyczne, uczulenia na leki. Ponoć papirologii jest dużo przed porodem a my w bólach i mózg nie pracuje więc lepiej mieć wszystko wcześniej posegregowane i napisane na kartkach.
Przyszedł też wózek! Jestem baaardzo zadowolona - stan nieomal idealny - 3 w 1 łącznie ze śpiworkiem, 2 torbami, parasolką, pokrowcem i moskitierą.
Cały ten zestaw kosztował mnie 1160zł z kurierem 
Za nowe te wszystkie elementy wyszło by z 2400 min. Ok nie jest to mega wypas kosmiczny jak quinny miriam ale wygląda też bardzo fajnie i wydaje się fajny w prowadzeniu 
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 stycznia 2014, 00:00
Długo mnie nie było.
Tyrałam w pracy.
Nie mam nawet czasu odpisać kumpelom na fb.
Dzisiaj miałam w końcu wolne.
Jutro też mam.
W pracy jak narazie się jakoś układa.
Dzisiaj byliśmy na uroczystości rodzinnej i był mój przyszywany wujek mądrala.
Jak ja go nie cierpię.
On myśli,że wszystko wie najlepiej, a czasami takie bzdury opowiada,że aż szkoda opowiadać.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.