Cześka26 a może się poddac ? 21 marca 2014, 22:23

Dzisiaj miałam duuuuużo energii :) miła odmiana :) ale i tak szybko się męczę... to nic :D ważne żeby było ok :)
Zaszalałam... do pracy założyłam swoje piękne czerwone szpile :D no i skończyło się pęcherzem.... ale buty pięknie prezentowały się w ten pierwszy dzień wiosny :D a no i jeszcze jedno odkrycie tak urosły mi piersi że ledwo dopinam się w swoją kurteczkę z zeszłego sezonu... oczywiście M zadowolony :) ja średnio W CO JA SIĘ BĘDĘ UBIERAC :(

Kajtka Czekam na Ciebie... 25 sierpnia 2014, 21:21

Pada ciagle pada..
Za oknem tylko, ja mam w miare dobry humor... wytrwalam 9 godzin w pracy - pierwszy i ostatni raz!
Za to mam ponad dzien wolnego, wiec sie oplacalo :)

W ciagu dnia czulam caly czas moja macice, jakby sie rozciagala? jakbym miala dostac okres?
i pytanie: czy ja to sobie wszystko wmawiam?
ale sluzu sobie nie wmawiam - jest kremowy.

Chce zeby juz byl piatek... zeby Maz byl obok i zebysmy mogli razem przez to przechodzic... i wtedy sie moze cos wiecej wyjasni ;)

Nicierpliwa. to moje drugi imie.

Wiem ze dobrze zrobilam, ze w koncu zarejstrowalam meza na badanie nasienia. Ktore bedzie 3 kwietnia. Zauwazylam ze dopuki o tym tylko gadalismy bylo ok a teraz jakby mial do mnie zal ze on musi takie rzeczy robic. Ale tego mi doslownie nie powiedzial. Wiem ze jego ego jest urazone. I napewno sie boi-z reszta ja tez,bo niewiem czy bedzie w stanie to tam zrobic. Boze przez co o musi przejsc jakie to musi byc krepujace!!! Dla mnie teraz najwazniejszy jest wynik. Zeby moje przeczucia nie byly prawda. Bo od jakiegos czasu wydaje mi sie ze to z nasieniem jest problem..a teraz czesto mu ogladam przyrodzenie i martwie sie tym zylami ktore wygladaja na zylaki. Ja juz wariuje za duzo informacji juz tu sie dowiedzialam. Zawsze mnie uwazano za osobe ktora za bardzo przesadza-oby w tym przypadku tez tak bylo!!!!!! Nawet nie mysle ze wyniki moga wyjsc bardzo zle. Chociaz jakby byly dobre to bym juz chyba miala dziecko paro miesieczne..A moze ta moja nadzerka nigdy nie leczona miala na nasze niepowodzenia wplyw?? Odpowiedz zna tylko jeden Bog.

No odzyskałam wodę i znów 57.5kg. Teraz to ta woda chyba bardzo ważna, żeby wszystko filtrować.

Wczorajsze popołudnie i wieczór bardzo udane. Wiosenny spacer, bezalkoholowe piwko w plenerze i kino z przyjaciółmi :)

Mój apartament koniec 38tc

epe6.jpg

No ale dziś ogólnie jest d...

Nie dość, że szpital zamknięty, to Kuba chory - ma 38C i leży w łóżku. Ja nie mam temperatury, ale mam kluchę w gardle i katar :/ Oby tylko nie było akcji porodowej...
Serio ta końcówka jest wykańczająca Miriam chce już mieć to za sobą, ja panikuję oby tylko nie teraz... no wykończyć się można...

A wczoraj późnym wieczorem to mieliśmy akcje z krwotokiem z nosa od tak, nagle zaczęła mi krew prawie ciurkiem lecieć i nie mogliśmy go zatamować jakieś 10min. Aż mi się słabo robiło od tego widoku umywalki jak z rzeźni... I poryczałam się nad tą umywalką, że mam już dość i chcę rodzić ale jednocześnie nie mogę jeszcze teraz bo załamię się tam będąc sama...

Mamax Walka o Bobo. 22 marca 2014, 10:13

Wczoraj popoludniu wyrwalam sie na zakupy. Zeby nie myslec o sytuacji w ktorej sie znalazlam, zeby troche odsapnac od synka i wrescie zeby kupic sobie plaszczyk na chrzciny Hani na ktory idziemy w nastepna sobote. Plaszczyk super fajny, elegancki i calkiem nie drogi ( tylko 40 euro) kupilam w moim ulubionym sklepie Orsay ;-) Od synka nieco odsapnelam chociaz cala droge o nim myslalam. Kupliam mu tez pare fajnych ciuchow i super kaszkiecik w H&M. Ech zakupy wsprawiaja ze wpadam w dobry nastroj ale ktora z nas tego nie ma ;-) Od sytuacji nieco zdystansowalam ale tylko do wieczora, potem nie moglam zasnac wiec zaczelam szukac informacji na necie i naczytalam sie sporo. Przede wszystkim takie cienie nie jedna miala a pitem przychodzila @. Niektorym sie udalo i takowe cienie maja teraz po ilesc tam lat... Wiec niczego tak naprawde nie znalazlam co by mnie uspokoilo. Cala noc zle spalam, bolal mnie brzuch a nad ranem co chwile sprawdzalam ktora to godzina zeby nie przegapic mierzenia tempki. Bylam cala mokra i bylam pewna ze tempka spadla. Nie wytrzymalam i zmierzylam ja pol godziny wczesniej i odsapnelam z ulga. Tempka znowu podeszla do gory... Rano powtorzylam testy. Nie wiem czy chcialam sie przekonac ze te cienie nadal sa czy juz ich nie widziec...Ale cienie sa, nawet ciutke wyrazniejsze ale to nadal sa tylko cienie... W domu temat tabu. Wczoraj maz jak wrocil z pracy to obejrzal testy i stwierdzil ze tak cos tam jest. Ale koniec tematu. Milczy on wiec i milcze ja. W duchu wiem ze czeka i boi sie tak jak ja...Czytam gratulacje od dziewczyn i sie zastanawiam czy na pewno moge je przyjac. No bo to przeciez glupie cienie a nie tluste krechy ktore chcialabym ujrzec.... Boje sie, w takiej sytuacji nigdy nie bylam. Zawsze wszystkie testy jakie wykonywalam albo byly mega negatywne albo mega pozytywne. Nigdy nie mialam zadnych cieni. Wiec dlaczego teraz sa...A moze te testy sa jakies wadliwe, moze nie czekac tylko zrobic test z apteki. Moze on pokaze cos wiecej...
Dzisiaj daje na luz, zamykam temat, nie wchodze na forum, nie patrze na wykres, nie napisze nic wiecej dopoki sytuacja sie nie wyjasni. Znikam ;-)

frutka :) 22 marca 2014, 10:51

no cóż...pęcherzyk jeśli pękł to zrobił to bardzo dyskretnie, bo żadnego bólu brzucha nie miałam...za to ovu wyznaczyło mi owulacje na 11 dc, czyli cztery dni temu...hmm..tempka rzeczywiscie na to by wskazywala, co oznacza, ze chyba jednak pęcherzyk nie pękł i nie pęknie...do tego już czuje ciężkie piersi, jakby pod koniec cyklu..no tak no tak tego jeszcze nie było, trzeba żeby problemów z płodnością był full pakiet
tyle tego - może czas się w koncu przestać łudzic, że kiedykolwiek będę matką...na ovu jestem juz prawie weteranką mimo, że leczenie zaczęliśmy wcześniej niz po upływie roku od rozpoczęcia starań, co tu dużo gadać - moze jestem w tych kilku procentach "szczęśliwców" którzy dzieci mieć nie będą nigdy...bez komentarza..:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2014, 11:32

Dziś 22 i tak mijają 10 miesięcy od twojego odejścia córeczko kochana <3 <3 <3 bardzo za tobą tęsknie i bardzo mocno Cię kocham <3 <3 <3 ... Zaraz jadę na cmentarz ... Proszę Cię Aniołeczku czuwaj nad maluszkiem w moim brzuszku <3 <3 <3

Byłam wczoraj u ginekologa na pierwszej wizycie. Wg OM to był 7 tydzień i 5 dzień. Jednak na USG widać było obraz bardzo wczesnej ciąży 4/5 tygodniowej. Trochę się obawiam, jednak owulację miałam bardzo późno, bo 22 dnia cyklu, więc trzymam się tego. Lekarka mówi, że biorąc pod uwagę moją owulację to wygląda dobrze. 11 kwietnia kolejna wizyta na której się okaże, czy wszystko jest OK.
Poprzednim razem poszłam w 7 tygodniu, a ciąża wyglądała na 5 tydzień. Teraz poszłam w 8 tygodniu, a ciąża wyglądała na 4/5 tydzień...

14j9ts1.jpg

2yvkpl4.jpg

Niestety @ się pojawiła... Ból brzucha jak na razie znośny.
Jest mi bardzo smutno i przykro...
:(

frutka :) 22 marca 2014, 13:36

czasem nachodzą mnie myśli typowo "ludzkie" - że to, ze nie możemy doprowadzić do poczęcia czyni nas osobami gorszymi...wiem wiem nie jest tak...ale jednak jak to jest, że jednym to nie sprawia żadnego problemu, a dla mnie zapłodnienie jest czymś w kategorii CUDU przez duze "C", prawdziwego cudu, tak jak wygranie w totka, uzdrowienie ze śmiertelnej choroby, rozmnożenie chleba itp itd. Podziwiam osoby którym sie to udało, choć wiem, że nie powinnam tego postrzegać jako czegoś co albo sie umie, albo nie umie zrobić...nie potrafię spokojnie mówić o pozytywnym teście ciążowym, ciąży, nowym życiu...coś nierealnego - jak fatamorgana...jak wygrana w totka - są ludzie, którym się przytrafia, ale nawet kupując los i tak wiemy, że to nie przytrafi sie nam..i to nie jest pesymizm - tylko przeczucie..
to nie jest rezygnacja - to jest to, jak to wszystko postrzegam

Będę miala psa. Małego. Slodkiego :) czekam na niego a jutro już będzie u nas :)
Nie mierze już tempki, wcZoraj był ostatni pomiar...
Ale nie sugeruje się nią. Nie bede od przyszłego cyklu brała żadnych suplementow i zastanawiam się cZy nie zrezygnowac z forum o ciąży, staraniach. Na razie z ciążą nam nie po drodze. A może faktycznie za bardzo się spinam? W końcu o niczym innym nie myślę.
Dziś 21dc a ja już sobie objawy wmawiam. Objawy @ objawy ciąŻy. Sama nie wiem. A tak na prawdę to i na to i na to za szybko.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2014, 14:09

k@milk@ W drodze do szczęścia... 22 marca 2014, 14:59

pogoda di u mnie trochę kapryśna. rano deszcz i chmury za to teraz piękne słońce i brak wiatru. od rana porządki w domu a mąż w ogrodzie. Właściciel naszego domku który wynajmujemy strasznie zaniedbał ogród a my postanowiliśmy to naprawić aby w urlopie było gdzie posiedzieć i popatrzeć na piękne kwiatki. po obiadku spacerek z Marcelinką i jej rowerkiem gdyż niestety moja córcia zapomniała jak się jeździ na rowerze a mówią że tego się nie zapomina a ona jednak zapomniała i trzeba nauczyć ją od nowa. ciężka praca przed nami. i tak spokojnie mija sobota jutro już niedziela a od poniedziałku do pracy...miłej soboty dziewczynki :)



P.S. Muszę się czymś wam pochwalić po 2 latach walki o unieważnienie mojego poprzedniego małżeństwa zakończone. Zostało uznane za nie ważne...strasznie się cieszymy pozdrawiam

Hej Hi Heloł :) :) :) :) :)
no to jestem po USG <3 i jest póki co extra :D w prawym jajniku dominujący pęcherzyk 19mm 8) w lewym dwa po 14,5mm ale z tego raczej nic nie będzie ;) nastawić się na owulację z prawego :) tak więc owulacja powinna nastąpić tuż na dniach (dziś-jutro-pojutrze) a we wt. jeszcze raz USG żeby zobaczyć czy pęcherzyk pękł :D no i zalecenie lekarza współżyć-współżyć-i raz jeszcze wzmożone współżycie :D
Więc teraz wszystko pozostaje w rękach Boga i czy uda się "żołnierzykowi" dotrzeć do celu na czas <3 dziś wieczorem trzeba pomęczyć mężulka <3 <3 <3 <3
A tak poza tym to zakupiłam sobie ten żel conceive plus w aplikatorach :D :D :D (udało mi się dostać w promocji w super-pharmie):D wiem od lekarza, że żel ten nie zaszkodzi więc jak nie szkodzi to może warto spróbować z nim a może pomoże <3 ^_^
w tym cyklu CLO brałam w sumie jak w cyklu szczęśliwym 2x1 tab. od 5-9dc :) może ten cykl też okaże się owocny <3
<JUT><

Walcz dalej o mnie Mamo! slysze cie...ale tak juz mi ciezko...tak dlugo to trwa..cos jest nie tak :( najpierw nie mialam miesiaczek wogole...pozniej dzieki izoflawonom sojowym udalo mi sie miec normalne owulacje..ale tylko przez 5 miesiecy, w ciagu ktorych i tak sie nie udalo :( pozniej 2 miesiace na dong quaiu, rowniez owulacyjne i rowniez nieudane :( teraz dong quai nie zadzialal...dzisiaj wzielam ostatnie tabletki...w lokalnym sklepie zielarskim usunieto je z polek, nie wiem dlaczego. Co zrobilam zle? najparwopodobniej namieszalam za wiele suplementow zamiast spokojnie czekac na efekty donga...co ja najlepszego narobilam? mam ostatnie tabletki luteiny...watpie, aby bylo wystarczajaco aby wywolac u mnie miesiaczke...co mam robic? czekac?

Dzisiaj wzielam ostatnie 2 tabletki dong quai...wczoraj po 4 tabletkach sluz zaczal byc rozciagliwy- pomyslalam- moze jeszcze nie wszystko stracone? ale dzisiaj szyjka meega zamknieta i sluz kremowy, do dupy z tym wszystkim...pomalu trace nadzieje, ze wogole Pan pozwoli uslyszec mi raz jeszcze placz nowonarodzonego dziecka...moze to kara? kara za to, ze zostawilam Stasia? ze nie bylam przy nim jak byc powinnam? ze go nie karmilam piersia? ze nie zdawalam sobie sprawy jakim cudem jest rosnacy brzuch z istotka w srodku? moze...wiele razy od dwoch lat mialam dni zalamania ale nigdy tak dlugo...nie wiem czy dam rade nadal walczyc tak zawziecie jak przez ostatnie kilka miesiacy...jeszcze jak mam owulacje to brak ciazy na koncu cyklu nie jest tak straszny, bo wiem, ze majac owulacje, w koncu sie uda...ale brak owulacji czy cykle takie jak terazniejszy zabieraja mi nadzieje z dnia na dzien.

Tyle wyrzeczen, tyle kasy, tyle czasu i nadal nic :(

Godz.20.15
mam bardzo dziwne przeczucie, ze mialam jednak owulacje tego 14dc, choc tempka nie jest super wysoka ale sluz i szyjka jednoznacznie wskazuja na fl...boze obym nie zaszkodzila tym dong quaiem...zawsze wywolywal u mnie sluz rozciagliwy a teraz nic...moze z jakiegos powodu? zaczely sie bole miesiaczkowe przed momentem, jesli bylabym po owulacji od 14dc to dzisiaj bylby 12dpo idealnie na bole miesiaczkowe i chcice, zawsze mam chcice przed miesiaczka...no coz zobaczymy. Jesli @ pojawi sie za 2-4 dni to sie zalamie, bo bede miala w glowie mysl, ze zaszkodzilam sie zagniezdzic perelce :( Panie pomoz mi, nie mam sily juz :( wzmocnij mnie, prosze :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 marca 2014, 21:18

Cześka26 a może się poddac ? 4 kwietnia 2014, 08:55

Nareszcie wyczekane usg za nami :) Moja Fasolinka jest śliczną fasolką :)
w 7 tyg ma 1,18 cm :) teraz jestem już spokojna, wiem że wszystko jest ok:) i poleniuchowac już mogę bo jestem już na l4 :) same przyjemności <3 rodzinka się cieszy, może to i dobrze że nie czekałam z informacją do świąt... a niech mają radośc :D

Pomoc dla mojej duszy, teraz musi być dobrze.

MODLITWA DO ŚWIĘTEGO DOMINIKA

Św. Dominiku z całego serca proszę Cię daj nam dar łaski poczęcia zdrowego, silnego i pięknego dzidziusia. Proszę o łaskę spokojnego macierzyństwa i dzieciństwa mojego dziecka.

Okres tydzień prędzej niż zazwyczaj, dni płodne na przyjazd M wypadają idealnie... Może tym razem???

Obiecywanki, cacanki. I oczywiście zaczęłam mierzyć tempkę. Na razie tylko po to, żeby wyznaczyć owu, potem znów robię przerwę do końca cyklu. Tzn. około 26 dnia zmierzę, żeby zobaczyć, na jakim poziomie jest i kiedy mogę się spodziewać @ ? Problem w tym, że i tak budzę się codziennie rano, nawet w wolne, więc mnie kusi, żeby mierzyć. Cieszę się jednak, że tak długo wytrzymałam. Najlepsze było to, że mój małż przytułał się bez opamiętania, a przedwczoraj powiedział, że się tuli, bo mam owulację. Więc zmierzyłam wczoraj rano tempkę i faktycznie, musiała być owu, bo tempka wysoko i śluz jeszcze jak białko kurze, podbarwiony, (*)(*) bolące, no jakby się zgadzało. Ale skąd On to wiedział ? Ciekawe. Może to głupio zabrzmi, ale jednak samiec, to samiec. A my chyba wydzielamy jakieś feromony w te dni ? Co się jeszcze wydarzyło przez ten czas, jak mnie nie było ? Cztery koleżanki w pracy zaciążyły, każda będzie miała swoje drugie szczęście, fajnie im, ale nie zazdroszczę, nie kłuje mnie to za bardzo. Wytłumaczyłam sobie, że dziecko w moim życiu ma być dodatkiem, prawdziwym skarbem, ale na to czasem trzeba poczekać, więc cierpliwie czekam. Od wczoraj też jestem v-ce Prezesem (Prezesową) naszego Stowarzyszenia Motocyklowego. Na początku nie chciałam się zgodzić, ale potem pomyślałam, że skoro dzidzi nie ma, to czymś muszę się zająć. No i teraz będę miała sporo zajęć, bo przed nami cztery imprezy do zorganizowania. Tak więc rzadziej będę zaglądała na forum. Zauważyłam też, że jak tu nie zaglądam, to jakoś mi lżej na sercu. Oczywiście obserwuję przyjaciółki, znajome kobitki i nowe "twarze", ale chwilowo się nie udzielam. Proszę o wybaczenie ;(

Ach, no i jeszcze jedno, dziś mnie popieścił prąd, bo robimy remont u mamy. Więc się śmieję, że wszyscy kandydaci na ojca, pewnie poginęli gdzieś po drodze do jajorka ..... Spoko luz, dobrze, że ja cała i włosy mi nie wypadły :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)