Mona :) Starania 22 kwietnia 2014, 18:40

i po świętach :) góra zmywania została i pełny brzuch :) nie mogę już patrzeć na ciasto :P

Asitka staranka o pierwszy cud ♥♡♥ 22 kwietnia 2014, 19:22

no i po pierwszym podglądaniu pęcherzyków, a więc endometrium 13 mm, w prawym jajniku 6 pęcherzyków a w lewym więcej ale gin. nie powiedział ile :( ale stwierdził, że 6 pęcherzyków na jeden jajnik to jest odpowiednia ilość bo jak jest ich więcej to są gorszej jakości, czy coś takiego. Powiedziałam gin., ze w niedziele wzięłam zastrzyk z gonalu 45 min. później, ale on powiedział, że to nic nie szkodzi :( całe szczęście. w Piątek kolejne podglądanie i w poniedziałek prawdopodobnie punkcja. Boże jak się boję :( spraw aby wszystko poszło dobrze i komórki były dobrej jakości i się ładnie podzieliły. Proszę


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2014, 19:22

jonka91 Małe co nieco o Nas.. 22 kwietnia 2014, 19:24

Aktualny cykl jest jakiś dziwny, zero bólu, żadnego kłucia.. Nie wiem co o tym myśleć, może lepiej nie myśleć :) Co ma być to będzie.. :)
W pierwszy dzień Świąt widziałam z Pawełkiem 2 boćki latające nad nami hmm...:) Oby to był jakiś malutki znak <3

Dzis byłam u gina w Lux Medzie. Pięknie widoczny pęcherzyk GS 7 mm
Pani gin założyła mi kartę ciąży i zleciła wszystkie badania wykonywane do 10 tyg.
Zaleciła także bete wiec dzis pobrali mi krew i jutro koło południa powinien byc wynik.
Kolejna wizyta u mojej gin 30 kwietnia a w Lux Medzie za 2 tyg.
Mam nadzieje ze wszystko będzie ok i usłysze serduszko mojego maleństwa....

Tak bardzo kocham już mojego kropka...

Swieta, swieta i po swietach. Tak jak chyba nigdy do tej pory w moim zyciu, swietowanie bylo jakby "na drugim planie". Mam na mysli caly ten rozgardiasz zakupowo-sprzataniowy. W domu na swieta byl tylko kot, wiec blysku nie potrzebowal. Zaczelo sie i skonczylo jak co sobota - odkurzanie i kurze. Nawet w szafie nie mialam weny poukladac (a w sumie przydaloby sie). Przed wyjazdem na dworzec zdarzylam jeszcze skoczyc ze swieconka, ktora spakowalm potwm do pudeleczka. Martwila mnie troche pogoda, te niespodziewane "upaly" i 6 godzin jedzenie poza lodowka. Jak tylko dojechalismy kurczak poszedl do piekarnika. I na drugi dzien na obiad bylo pyszne miesko w majeranku i papryce. Na trzeci zreszta tez, tylko surowka inna ;)
Ja zaleglam w lozku, tak jak postanowilam i poprosilam o stosowna obsluge mojego J. W niedziele jadlam na lezaco, w poniedzialek poszlam juz do stolu na krotko. A dzis wsiadlam w pociag i wrocilam do domu i mojego kocia, ktory dzelnie ,sidzial sam od soboty. Teraz lezy i mruczy mi kolo uda i generalnie lazi krok w krok. Chyba jednak sie troszeczke stesknil indywidualista moj kochany.
No i co, czekam do 4 maja - moze dostane prezent na imieniny :) teraz dopiero zdalam sobie z tego sprawe, ze tak to akurat wypada :D. Nie zawiedzcie mnie kropeczki :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2014, 20:04

Januszkowa Moje wielkie marzenie 23 kwietnia 2014, 00:45

Dzisiaj odebrałam wyniki.badań horm. nie znam sie tym, szukałam informacji w internecie, ale niewiele znalazlam. Raczej sa w normie, ale wszystkiego dowiem się dopiero 15stego maja, wtedy mam wizyte u gin.endo. Pozostaje mi czekac.
Mąż wyjechał wczoraj do pracy zagranicę, wróci dopiero za 2 tyg. Wczoraj było ostatnie <3 zrobiłam test ovu, wyszedł pozytywny. Gdyby jeszcze był tutaj byłyby większe szanse. Czuje, że znowu sie nie uda. Wydaje mi sie, ze nigdy nie zostane mamą.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 kwietnia 2014, 00:46

MoNa_2603 Walka o Cud 22 kwietnia 2014, 21:14

Oj troszkę nie pisałam tutaj, ale miałam dużo roboty przed Świętami.

Ogólnie bardzo polubiłam pieczenie ciast :D Szkoda, że mam tą insulinooporność bo mogłabym częściej coś upiec :(

W piątek byłam u lekarza, oczywiście zapalenie krtani mnie dopadło na same Święta, ale już na szczęście odpuściło :)

W niedzielę rano do kościoła, później rodzice przyjechali na obiadek, a wieczorkiem zjechali się goście :) w sumie było 15 osób. Było radośnie i wzruszająco, bo już dawno cała rodzina nie miała okazji tak się spotkać...w sobotę jeszcze zastanawiałam się po co ja ich wszystkich zaprosiłam, ale jak zobaczyłam płynące łzy z oczu mojego taty, to sama się popłakałam i cieszyła, że jednak zaprosiłam te osoby :) Mój mąż oczywiście przegiął z alkoholem, ale za to było śmiesznie :D Zwłaszcza na drugi dzień jak mu pokazałam film :P

A w poniedziałek troszkę sobie pospaliśmy z mężem, do kościoła na 12.00 później na świąteczny obiad do rodziców i obowiązkowy spacerek :)

Ogólnie było naprawdę super!

Dzisiaj w końcu sobie troszkę pogrzebałam w ziemi, bo kwiatka musiałam przesadzić no i kupiłam sobie trzy róże pnące na balkon: różową, czerwoną i niebieską :) szkoda, że nie było białek, ale jeszcze sobie ją dokupię :D

Agi Radość.. 23 kwietnia 2014, 09:03

nerwy na męża i to takie że hej;( jak tak dalej pójdzie to na tej tylko jednej probie się skończy i jak nie wyjdzie nic to trudno.. ja tu cierpię bo to nic przyjemnego będę faszerować się lekami a on znów zaczął Palić a niestety jego nasienie nie jest Super więc jak mu tak zależy to mi też ..:( rozwód prędzej ;(

hala czas mnie goni 22 kwietnia 2014, 21:54

2 h po zrobionym teście jest @.


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 kwietnia 2014, 21:55

pomarancze89 uciekająca nadzieja... 22 kwietnia 2014, 22:08

Życzenia są najlepsze - przewrotne "błogosławieństwa, szczęścia, tego co najlepsze i ... wnuka", albo "powiększenia rodziny". Wtedy z moim M wymieniamy się spojrzeniami i uśmiechamy przez zaciśnięte zęby. Ale mimo tego co jest coraz większym obciążeniem, bo czas nie działa na naszą korzyść. Odczuwam spokój.. mam wrażenie, że mózg każe mi myśleć - okaż emocje, płacz!, albo motywuj się do działania - a serce jest bez ruchu, obojętne. Nie robi nic. To nowe doświadczenie. Grześ tam w środku czuje, że powinnam płakać i mieć depreche bo to już połowa cyklu, ale nie dzieje się nic. Dziwne. Ale przyjemne.

Nikt nie mówił że będzie łatwo
nikt nie mówił że będziesz miał to
musisz stale dalej iść
bo bez walki nie ma nic...

Czas upływa jak zawsze
ja mógłbym stanąć obok i patrzeć
jak moje życie się babrze
patrzeć jak przestaje mieścić się w kadrze
nigdy bym sobie tego nie wybaczył
wiem że świat inne cele mi wyznaczył
dlatego biorę się do pracy
już teraz
i choć miałem tego dosyć już nieraz
cera przyozdobiona niejedną blizną
ale ja mam pewność - to wszystko nieważne
przyszłość jest tajemnicą
i nim wszyscy obrócimy się w nicość
i niech Ci co maja na zycie zamysł beda spokojni - wygramy
wytrwamy bo to jest nasze przeznaczenie
porażka wywołuje zniesmaczenie a potrzebuję jej tylko by się wzmocnić
by od nowa poskładać klocki
i choć smak przegranej bywa gorzki
zmieniam go w smak wygranej który bywa boski


Taki tam Mezo, a w sumie jaka prawda. Nikt nie mówił, że będzie łatwo...

Dzisiaj Ovu wyznaczyło mi dzień owulacji na 20.04. Pewnie jeszcze kilka razy się to zmieni.Raczej to niemożliwe. No ale zobaczymy?????

pomarancze89 uciekająca nadzieja... 23 kwietnia 2014, 08:12

Miałam sen... piękny sen. Byłam na wakacjach z moimi dziećmi! Dziewczynka była starsza a chłopiec młodszy. Byliśmy w Egipcie i zgubiłam na basenie kartę do pokoju. Długo razem szukaliśmy ale nic z tego nie wyszło. Wpuścili nas do pokoju i tam rozmawiałam sobie z moimi dziećmi od tak:)) Oczywiście potem jakimś cudem znalazłam kartę. Pamiętam, że nie było z nami mojego M. Powtarzałam, że jak się dowie, że zgubiłam ją to mnie udusi;) bo on zawsze pilnuje takich rzeczy. Ale wiecie co było najwspanialsze w tym śnie?! Zwyczajność. To było takie naturalne. Ich obecność. "Mamo" było muzyką dla moich uszu:) Eh lubię takie poranki:) od razu chce się żyć. A co do snów to przyznam się, że miałam ten jeden najważniejszy w moim życiu. To było dość dawno temu. W ogóle zawsze chciałam żeby moja córcia miała na imię Lilianna. Teraz zmieniłam zdanie. Dlaczego... no właśnie po tym śnie. Ale po kolei. Miałam na rękach dziecko. Lili była śliczną czarnowłosą dziewczynką z ciemnymi oczami, co mnie zdziwiło bo ja i mąż mamy niebieskie. Ale analizowałam to dopiero później. Spacerowałyśmy sobie po naszej kochanej wiosce:)) I tyle. Cały sen. Ale najlepsze jest to, że w niedługim czasie po tym dowiedziałam się, że dziewczyna z drugiego osiedla urodziła dziewczynkę i dała jej na imię Lili. Dziwne. Ale wtedy myślałam w kategoriach - ktoś ukradł moje imię!! Miało być wyjątkowe i niepowtarzalne! Ale teraz z myślą o Agusia246 stwierdzam, że może ona miała trafić do kogoś kto bardziej jej potrzebował. A może to po prostu szukanie dziury w całym. Tak czy inaczej imię znikło z mojej listy:))

madzik55 Moje nowe dziecko 23 kwietnia 2014, 09:10

Ja tam nie wiem czy mi się brzuch obniżył..chyba nie, bo nadal mam go pod brodą..jak robiłam wycieczki nocne do łazienki tak robię..że ledwo zipię czy samo podniesienie się z łoża wymaga nie lada akrobacji to już nie wspomnę..
Ale ogólnie jest ok.

Zeby nie było różowiótko, to w Wielką Sobotę spuchłam jak pisanka wielkanocna od zatoki szczękowej..idealny trójkąt..nie od zębów, bo wszystkie mam przeleczone przed ciążą..chyba od nosa..miałam ten katar przez tyle miesięcy..no i się przyplątało..
Oczywiście starałam się metodami domowymi ale w niedzielę ból był już nie do zniesienia no i skończyło się na Duomoxie..tak jak z resztą podejrzewałam,że się skończy.
Na szczęscie miałam go w zapasie w domu...bo tu we Włoszech cudu tego nie znają..
Prowincja głucha..

Po przekopaniu dostępnej literatury, farmakologii, konsultacji z mamą farmaceutą,siostrą dentystką zaczęłam kurację..no i jak ręką odjął..dziś 4ty dzień i gęba wraca do normy..

Nie dzwoniłam do lekarza położnika, bo nie jestem z tych co zawracają pierdołami gitarę i to jeszcze w święta..z resztą..co by mi powiedział na odległośc?..Przepisałby augmentin..bo tylko to mają tutaj..a mi chodziło o czystą amoksycylinę bez domieszek..

Z małym wszystko ok, rusza się normalnie..

Dziś jeszcze mam wizytę u nowego lekarza.
Jestem ciekawa co to za typo.

Tak! Stało się! Jestem narzeczoną !
Kocham, ach kocham go calym sercem ♥

Ilenka zwrocila moja uwage na diete Dr. Dabrowskiej i awet nie wiezialam, ze trzymam jej diete hahahah skopiuje tutaj te informacje, na pewno sie nie pogniewa :D

dane ze strony internetowej Dr. Dabrowskiej

DIETA WARZYWNO – OWOCOWA
JAKO METODA PROFILAKTYKI I LECZENIA
W przypadkach nagłych i poważnych zachorowań lub w stanach zagrożenia życia leczenie farmakologiczne jest często jedynym ratunkiem lecz jeśli ono zawodzi, a choroba przedłuża się, zachęcam do stosowania diety warzywno – owocowej, jako nowatorskiej metody profilaktyki i leczenia.

Współczesna cywilizacja wiąże się z ogromnymi przemianami niemal we wszystkich dziedzinach życia, również w dziedzinie żywienia człowieka. Żywność naturalna utraciła swą wartość biologiczną w wyniku zastąpienia żywnością przetworzoną; rafinacja pozbawiła pokarm bezcennego błonnika, szeregu mikroelementów i witamin, zaś poddanie żywności wysokim temperaturom doprowadziło do zniszczenia enzymów i zmiany struktury przestrzennej białek. Następstwem przetwarzania żywności było pojawienie się na niespotykaną dotąd skalę szeregu przewlekłych chorób „cywilizacyjnych” o charakterze degeneracyjno – zapalnym z miażdżycą i nowotworami na czele. A przecież jeszcze przed 100 laty, gdy żywność była naturalna, główną przyczyną śmierci były choroby infekcyjne, takie jak grypa czy gruźlica, a nie - jak dzisiaj - zawały czy nowotwory.

Wiadomo jest, że człowiek jako istota biologiczna pozostał na przestrzeni wieków niezmienny, jego komórki mają wciąż te same potrzeby pod względem składników pokarmowych, co przed tysiącami lat. Jeżeli odejście od natury byłoby przyczyną chorób cywilizacyjnych, zatem naturalne pożywienie oparte na warzywach i owocach mogłoby być przykładem leczenia przyczynowego tych chorób.
Czym zatem jest proponowana dieta warzywno – owocowa?

Dieta ta, która w istocie ma charakter głodówki leczniczej, stosowana jako okresowa kuracja, dostarcza enzymów, mikroelementów, witamin, korzystnie alkalizuje i odtruwa, wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy, przywraca równowagę przemian, czyli zdrowie. Po zakończeniu tej kuracji zaleca się włączenie na stałe naturalnego pokarmu opartego na warzywach, owocach, ziarnach, roślinach strączkowych z dodatkiem produktów zwierzęcych. Własne doświadczenia potwierdziły prawdziwość tezy, że pożywienie może być skuteczną metodą profilaktyki i leczenia chorób cywilizacyjnych.
Zasady leczenia dietą warzywno – owocową

Skład diety: Przez okres od kilku dni do kilku tygodni, w zależności od wskazań, zaleca się dietę opartą na warzywach nisko skrobiowych, takich jak na przykład: korzeniowe (marchew, buraki, seler, pietruszka, rzodkiew), kapustne (kapusta, kalafior, brokuł), cebulowe (cebula, por, czosnek), dyniowate (dynia, kabaczek, ogórki), psiankowate (pomidor, papryka), liściaste (sałata, natka pietruszki, zioła). Równocześnie można spożywać niskocukrowe owoce takie jak: jabłka, grejpfruty, cytryny i nieduże ilości jagód. Szczególnie cenne są zielone soki, które pochodzą z zielonych pędów roślin. Są one bogatszym źródłem bioaktywnych składników niż korzenie, posiadają chlorofil, którego budowa chemiczna jest podobna do hemoglobiny, mają aktywne enzymy, które oczyszczają, odtruwają, odnawiają krew, ułatwiają trawienie, alkalizują, dostarczają tlenu, energii, witamin i minerałów w najlepiej przyswajalnej postaci.

Przykłady zielonych pędów na soki: natka pietruszki, seler naciowy, botwina, mniszek, pokrzywa, szczaw, szpinak, brokuł, kapusta, sałata, kiełki lucerny, trawa z pszenicy.

Warzywa i owoce można jeść na surowo, w postaci surówek, zup warzywnych przyprawianych ziołami, warzyw duszonych, pieczonych.

Wśród napojów poleca się picie: wody, soków warzywnych i owocowych, herbat owocowych lub ziołowych, kompotów bez cukru, wywarów z warzyw. W czasie kuracji nie należy spożywać żadnych innych pokarmów jak np. chleba, kasz, oleju itp. Również nie należy pić kawy, mocnej herbaty, alkoholu, ani palić papierosów.

Wersje diety: Najcenniejsze są warzywa i owoce surowe, gdyż posiadają aktywne enzymy i biokatalizatory, a wśród nich około 10 tysięcy antyoksydantów m.in. polifenoli, likopenu, witaminy C, E, beta karotenu, oraz chlorofil, mikroelementy i błonnik. Jednakże nie zawsze dieta ta jest dobrze tolerowana. W przypadku pojawienia się bólów brzucha, uporczywych wzdęć lub niechęci do diety zaleca się przez kilka dni wersję sokową diety (soki warzywne i owocowe, woda, herbaty owocowe, ziołowe, wywary warzywne) lub wersję gotowaną (warzywa gotowane, zupy warzywne, jabłka gotowane) zwłaszcza w przypadku chorych gastrycznych.

Istnieje też wersja eliminacyjna diety warzywno – owocowej, czyli wykluczenie pewnych pokarmów, a zwłaszcza:

ogórków kiszonych i soli u chorych z nadciśnieniem i również u chorych z obrzękami, gdyż sól zatrzymuje wodę i zwiększa ciśnienie krwi,
gotowanej marchwi, dyni, buraków, musu z jabłek i soku z marchwi u chorych z cukrzycą, gdyż warzywa gotowane zwiększają poziom cukru we krwi,
w przypadku alergii pokarmowej należy wykluczyć pokarmy alergizujące i nietolerowane w oparciu o testy na alergie i nietolerancje pokarmowe.

Leki w czasie diety: W czasie stosowania diety warzywno – owocowej zmienia się metabolizm i łatwo mogą ujawniać się działania uboczne leków. Ponieważ wraz z redukcją masy ciała dość szybko normalizuje się ciśnienie tętnicze i również poziom cukru, dlatego należy pod kontrolą ciśnienia i poziomu cukru redukować dawki leków hipotensyjnych, moczopędnych i przeciwcukrzycowych. Również pod wpływem diety normalizuje się przemiana cholesterolu, więc leki przeciw cholesterolowe często udaje się przerwać. U jednej z pacjentek, która nie przerwała w czasie diety Lipanthylu, leku przeciw cholesterolowego, który na ogójest bezpieczny, wystąpiły bóle łydek i ponad 20 - krotny wzrost aktywności enzymów martwicy mięśni. Przerwanie leku i kontynuacja diety przywróciły do normy wartości enzymów. W innym przypadku moczopędny lek Verospiron spowodował rozwój gruczołów piersiowych (ginekomastię), jako uboczne działanie leku u pacjenta, który był na diecie.

Szczególnej ostrożności wymagają leki przeciwkrzepliwe. W takich przypadkach należy częściej kontrolować układ krzepnięcia i korygować dawki leków, ponieważ może wystąpić skaza krwotoczna w postaci sińców, czy krwawień. Stosowanie insuliny jest w tracie diety niebezpieczne ze względu na możliwość niedocukrzenia. W takim przypadku należy szybko podać do wypicia roztwór miodu, czy zjeść słodki owoc. U pacjentów z otyłością i cukrzycą typu II stosujących dietę, zwykle udaje się przerwać tabletki przeciwcukrzycowe, a nawet insulinę. Leków hormonalnych zwykle nie przerywa się, dopiero po kuracji dietą należy przeprowadzić korektę dawek przyjmowanych hormonów w zależności od poziomu hormonów własnych.
Uwaga! Dawki leków należy modyfikować pod kontrolą lekarza.

Czym można wspomóc oczyszczanie organizmu w trakcie diety? Ponieważ toksyny są główną przyczyną chorób, dlatego też należy je usunąć wszelkimi dostępnymi sposobami. Wśród metod wspomagających należy podkreślić ruch, a zwłaszcza spacery, gimnastykę, ćwiczenia oczu według Batesa, pływanie, siłownia itp.

Ruch uruchamia w organizmie te same mechanizmy co post; wywołuje redukcję masy ciała, ciśnienia, cukru, cholesterolu, zakrzepów itp. Pomocne są też lewatywy, hydrokolonoterapia, masaże, sauna i zabiegi fizykoterapeutyczne.
Wskazania do diety warzywno – owocowej

Podstawowym wskazaniem do diety warzywno – owocowej jest promocja zdrowia, czyli stosowanie diety u ludzi zdrowych celem wzmocnienia zdrowia, oczyszczenia z toksyn, zwiększenia energii, poprawy snu, odmłodzenia, większej wydolność psychofizycznej organizmu, poprawy pamięci, kojarzenia, wyciszenia, większej duchowości, radości itp. Badania naukowe udowodniły, że diety restrykcyjne kalorycznie są skuteczną metodą wydłużania życia, zapobiegania powstawaniu nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych.

Oczyszczenie organizmu z toksyn przywraca do normy główne układy „sterownicze”, czyli układ immunologiczny, nerwowy i hormonalny, dlatego też dieta okazała się skuteczną metodą leczenia u osób z:

osłabioną odpornością: częste infekcje bakteryjne, wirusowe, grzybicze, alergie jak katar sienny, czy astma, także nietolerancje pokarmowe jak migrena, mięśniobóle, choroby z autoagresji jak gościec reumatoidalny, zapalenie tarczycy Hashimoto, zapalenie wątroby, toczeń trzewny, zespół „suchego oka”, a także choroby skóry takie jak łuszczyca, trądzik, skórna porfiria, sucha skóra, egzema itp.,
schorzeniami neurologicznymi: padaczka, udary niedokrwienne mózgu, zaburzenia pamięci, nerwica, pobudzenie, choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane,
chorobami endokrynologicznymi takimi jak: zaburzenia miesiączkowania, klimakteryczne, niedoczynność tarczycy, guzki tarczycy, wysoka prolaktyna, czy nadmiar estrogenów, torbiele jajników.

Dieta ta okazała się także skuteczną metodą w przypadkach niepłodności; przykładem może być niepłodna od 15 lat kobieta, która po przeprowadzeniu sześciotygodniowej diety mogła po raz pierwszy zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko, a inna, która w czasie 8 lat małżeństwa nie mogła donosić żadnej ciąży, gdyż miała kilkanaście poronień, a po przeprowadzeniu kilkutygodniowej diety mogła urodzić zdrowego syna.

Szczególnym wskazaniem do diety jest zespół metaboliczny X, który dotyczy osób z otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą typu II, chorobą wieńcową, zarośniętymi by-passami, zakrzepicą, obrzękami. Cukrzyca typu I, która wiąże się z insuliną, wymaga warunków szpitala.

Dieta ta może być również korzystna w przypadku choroby zwyrodnieniowej stawów, paradontozy, także zaćmy, żylaków, wrzodów żołądka, polipów itp.
Przeciwwskazania do diety warzywno – owocowej

Głównym przeciwwskazaniem jest trudny do opanowania lęk przed dietą, który wyzwala w organizmie reakcje stresowe, które uniemożliwiają włączenie się własnych samoleczących mechanizmów.

Innym przeciwwskazaniem do diety jest stosowanie leków hamujących układ immunologiczny takich jak na przykład hormony sterydowe czy cytostatyki, również posterydowa lub autoagresyjna niedoczynność nadnerczy (choroba Adisona).

Innym przeciwwskazaniem są choroby wyniszczające jak krańcowa niewydolność narządów, choroba nowotworowa w stadium zaawanowanym, stany związane ze wzmożonym metabolizmem jak nadczynność tarczycy, okres ciąży, karmienia, u małych dzieci, u dziewcząt w okresie dojrzewania. Dieta jest przeciwwskazana w przypadku transplantacji narządów np. nerek i w ciężkich depresjach.
Mechanizm działania diety warzywno – owocowej

Dieta warzywno – owocowa składa się wyłącznie z roślin nisko skrobiowych i niskocukrowych. W porównaniu z tradycyjnym żywieniem dostarcza ona pięciokrotnie mniejszej ilości kalorii (do 800 kcal/dzień) i także białka i węglowodanów, a ilość tłuszczu jest 20 – krotnie mniejsza, dlatego dla organizmu stanowi ona rodzaj postu leczniczego, czy inaczej głodówki zdrowotnej. W czasie tak restrykcyjnej diety cały metabolizm przestawia się na tory spalania, oczyszczania i regeneracji. W moczu pojawia się ślad acetonu, gdyż aceton, jak i inne ciała ketonowe powstaje w procesie spalania tłuszczu, a służy mózgowi za paliwo w czasie postu. Z tym procesem wiąże się potężny potencjał samoleczenia.

Podstawowym paliwem dla mózgu jest glukoza, a zapasy jej w organizmie są niewielkie głównie, jako glikogenu w wątrobie i wystarczają zaledwie na jeden dzień głodówki. Ponieważ glukoza jest niezbędna dla mózgu, dlatego też w czasie diety dochodzi do zamiany na glukozę wszelkich złogów białkowych tj. uszkodzonych, zwyrodniałych lub martwych komórek, tkanek, zakrzepów, guzów, ropni, blizn itp. Ten rodzaj przemian nazywa się „odżywianiem wewnętrznym”. Przestrzeganie zasad diety powoduje ustąpienie głodu. Często zanika też pożądanie słodyczy, mięsa i innych używek. Przyczyną braku głodu jest wyłączenie ośrodka głodu, który znajduje się w rdzeniu mózgowym. W przypadku przekroczenia 800 kcal, co może zdarzyć się w przypadku wzbogacenia diety w wysokokaloryczne pokarmy, jak np. rodzynki czy daktyle, może ponownie włączyć się ośrodek głodu i wtedy pojawia się uczucie głodu. W takim przypadku zostaje przerwany proces odżywiania wewnętrznego, czyli samoleczenia.

Czasami można zaobserwować już na początku diety jak szybko organizm usuwa wszelkie depozyty białkowe; zmniejszają się guzki tarczycy, także guzki przy stawach palców, cofają przykurcze i sztywność stawów i poprawia się sprawność ruchowa. Obserwowaliśmy u naszych pacjentów jak unieruchomione w pozycji zgięciowej palce ręki, czy nogi wyprostowały się już po dwóch tygodniach diety, a były przeznaczone do operacji. Podobnie długotrwały przykurcz w stawie łokciowym u chorej cierpiącej od 15 lat z powodu gośćca reumatoidalnego, ustąpił już po trzech tygodniach diety.

Zaskakującą dla nas obserwacją było również ustąpienie zwłóknienia (blizny) w płucach już po dwóch tygodniach diety, zważywszy, że blizny wcale nie cofają się podczas tradycyjnego leczenia. Są to przykłady oczyszczania przez spalanie, czyli zamianę depozytów białka na glukozę potrzebną dla mózgu.

Organizm oczyszcza się także też przez wydalanie śluzu, czego wyrazem może być przejściowe pojawienie się kataru, śluzu w stolcu, czy w moczu. Zatoki oczyszczają się przez obfite spływanie śluzowo – ropnej wydzieliny, a nawet z domieszką krwi.

Jednym z ważniejszych mechanizmów działania postów jest odblokowanie zablokowanych genów, które znajdują się na chromosomach w jądrze każdej komórki. Grupa amerykańskich badaczy z Uniwersytetu w Madison pod kierownictwem prof. Richarda Weindrucha dokonała odkrycia, że restrykcje kaloryczne przywracają aktywność nieczynnym genom i także enzymom, które są „produktem” genów. Przywrócenie aktywności genom uruchamia regenerację, sprzyja odmłodzeniu, hamowaniu nowotworów i przedłużeniu życia. Również wraz z odblokowaniem genów następuje normalizacja wszelkich biochemicznych badań, gdyż norma jest zapisana w genach. Dlatego też w grupie naszych pacjentów z chorobą wieńcową wysoki poziom cholesterolu „złego” LDL osiągnął normę po 6 tygodniach diety, zaś „dobry” HDL zwiększył się w tym czasie również osiągając zakres normy. Są to regulacje na poziomie genowym.

U pacjentki pod wpływem kilkutygodniowej diety zregenerował paznokieć, który od czasu urazu tj. od 27 lat stale był rozdwojony. Obserwacja ta świadczy o odblokowaniu genów macierzy paznokcia uszkodzonych mechanicznie.

W innym przypadku dzięki sześciotygodniowej diecie udało się odtworzyć zanik chrząstki w stawie kolanowym, dzięki czemu pacjentka uniknęła operacji wymiany kolana na protezę. Obecnie mija już jedenasty rok jak jest zdrowa i sprawna.
Przebieg kuracji dietą warzywno – owocową - kryzysy ozdrowieńcze.

Na początku kuracji, w miarę odtruwania organizmu, mogą pojawiać się krótkotrwałe „kryzysy ozdrowieńcze” np. osłabienie, bóle głowy, nudności, wymioty, biegunka, stany podgorączkowe itp., będące wyrazem uwolnienia toksyn z tkanek i przeniknięcia ich do krwi. Osoby, które wcześniej stosowały terapie oczyszczające, lub prowadziły zdrowy tryb życia, zwykle nie mają żadnych kryzysów.

W grupie 320 naszych chorych obserwowaliśmy następujące kryzysy: bóle głowy (45%), bóle brzucha (43%), biegunka (34%), bóle stawów, bezsenność czy zawroty (20%), zmiany skórne (5%). Objawy „kryzysów ozdrowieńczych” zwykle występują na początku diety, często ustępują samoistnie i nie wymagają najczęściej leczenia, wiążą się z mobilizacją własnych samoleczących mechanizmów. W razie pojawienia się bólów głowy, czy innych dolegliwości można wykonać oczyszczenie jelit (lewatywa), gdyż wówczas organizm pozbywa się dużych ilości toksyn, zwłaszcza z żółcią i następuje szybka poprawa stanu zdrowia. Pomocna jest także aktywność ruchowa, picie większej ilości wody. U pacjentów z zaparciami pomocne są lewatywy czy zabiegi hydrokolonoterapii.

U pacjentów cierpiących na choroby gastryczne na początku diety może wystąpić biegunka, która jest wyrazem złuszczania starego, zwyrodniałego nabłonka jelit wraz z równoczesną regeneracją zdrowego nabłonka. Czas naprawy wynosi zaledwie 36 godzin. Od tej pory pacjenci zwykle mogą już jeść surowe warzywa i owoce bez dolegliwości.

W przypadku utajonych ognisk bakterii w czasie diety mogą nasilić się objawy zapalne: dreszcze, gorączka, ból, obrzęk, zaczerwienienie, wzrasta OB, przeciwciała, białka zapalne itp. Objawy te po kilku dniach samoistnie ustępują. Są to objawy korzystne, świadczące o większej aktywności układu immunologicznego w rozpoznawaniu i niszczeniu bakterii.

Po kryzysach obserwuje się najczęściej stopniową poprawę samopoczucia i ustępowanie chorób.
Leczenie zespołu metabolicznego X dietą warzywno - owocową

Najwartościowszym pokarmem jest zawsze pokarm naturalny, zdolny do wzrostu (kiełkowania), nie przetworzony przemysłowo. Organizm, aby przetrwać musi stale dostosowywać się do zmieniającego się otoczenia, a także do pokarmu, dzięki wymianie z otoczeniem materii i energii. Pionier nauki o odżywianiu naturalnym szwajcarski lekarz Max Bircher – Benner (1867 - 1939) odkrył lecznicze właściwości diety surowej. Jego odkrycia wyprzedziły epokę, gdyż powstały jeszcze przed poznaniem witamin, enzymów i mikroelementów. Dr Bircher - Benner sugerował, że najczęstszą przyczyną chorób jest degeneracja pokarmów naturalnych podczas ich gotowania i rozbijania tzw. całości pokarmowych w procesach oczyszczania, czyli rafinacji np. mąki, cukru.

Obecnie mniejszą wartość przypisuje się kaloryczności pokarmów, natomiast większe znaczenie ma wysokość poziomu cukru we krwi po spożyciu danego pokarmu. Wprowadzono klasyfikację żywności pod względem tzw. indeksów glikemicznych w skali od 1 do 100. Niskie indeksy rzędu 10 – 30, wiążą się z niskim poziomem cukru po ich spożyciu. Są to pokarmy naturalne, nie przetworzone, posiadające błonnik, który opóźnia wchłanianie glukozy do krwi, gdyż rozkład błonnika następuje dzięki obecnym w jelicie bakteriom kwasu mlekowego (lactobacillus).

Wysokie indeksy rzędu 90 posiadają pokarmy pozbawione błonnika, jak na przykład biała mąka, pizza, ciasta, bułki słodycze, ryż, ziemniaki itp.

Co to oznacza w praktyce?

W wyniku spożycia pokarmów o wysokich indeksach glikemicznych następuje we krwi szybki wzrost poziomu cukru oraz insuliny, która obniża poziom cukru. Jednakże przy ciągłym nadmiarze cukru, a także skrobi w diecie, może dojść do stanu oporności tkanek na insulinę. W takich przypadkach rozwija się cukrzyca, we krwi utrzymuje się wysoki poziom cukru i insuliny, a podawanie nawet dużych dawek insuliny jest wówczas mało skuteczne. To właśnie insulina jest czynnikiem odpowiedzialnym za rozwój zespołu X metabolicznego, który opisał w 1988 roku Gerald Reaven. W skład zespołu wchodzą takie choroby cywilizacyjne jak: otyłość, cukrzyca typu II, nadciśnienie, miażdżyca (choroba niedokrwienna serca), wysoki poziom cholesterolu, zakrzepy, obrzęki.

Ponieważ przyczyną zespołu X jest wysoki poziom insuliny i cukru dlatego też przyczynowym leczeniem powinno być zastosowanie diety opartej na pokarmach o niskich indeksach glikemicznych jak warzywa i owoce, gdyż wówczas ustąpi oporność tkanek na insulinę, obniży się jej poziom i również znormalizuje poziom cukru.

Po zakończeniu diety warzywno - owocowej należałoby wyeliminować pokarmy rafinowane i wprowadzić na stałe żywienie oparte na naturalnych pokarmach o niskich indeksach glikemicznych takich jak warzywa, owoce, ziarna, rośliny strączkowe, dwa razy w tygodniu ryba, jeden raz w tygodniu drób. Dzięki radykalnej zmianie diety zwykle udaje się utrwalić wyniki leczenia dietą warzywno – owocową.

Przykład 1. Obserwowaliśmy przypadek oporności na insulinę u trzydziestoletniego mężczyzny z cukrzycą, który od kilku lat był na insulinie. Miał stale wysoki poziom cukru, który utrzymywał się mimo zwiększenia dawki insuliny do 90 j. Od jednego roku, tj. od czasu, gdy zwiększono mu dawkę insuliny wystąpiła polineuropatia w postaci silnych bólów nóg. Krzyczał z bólu, miał wrażenie jakby nogi polewano wrzątkiem. Leki przeciwbólowe nie dawały ulgi, otrzymał skierowanie do chirurga celem amputacji nogi, na co pacjent nie wyraził zgody, szukał ratunku i natrafił na dietę warzywno – owocową. Już po kilku tygodniach diety całkowicie ustąpiły bóle nóg, a poziomy cukru znormalizowały się, co pozwoliło na przerwanie insuliny. Dziś czuje się dobrze, jest na diecie o niskich indeksach glikemicznych.

Przykład 2. Dla ilustracji przedstawiamy pacjenta z cukrzycą i ciężką postacią choroby niedokrwiennej serca, który, w koronografi miał krytycznie zwężoną jedną tętnicę wieńcową do 95%, a pozostałe do 90%. Po przejściu kilkudziesięciu metrów występowała u niego sinica, duszność i silne bóle zamostkowe, które nie ustępowały po Nitroglicerynie. Nie wyraził zgody na by- passy i zastosował sześciotygodniową dietę warzywno – owocową, którą powtarzał dwukrotnie w ciągu roku. Wprowadził na stałe jeden dzień w tygodniu diety warzywno – owocowej. Zmienił żywienie: odrzucił cukier, mąkę, skrobię, jadał dużo warzyw i owoców. Obecnie mija już ósmy rok jak jest zdrowy, sprawny, wszystkie wyniki badań ma w normie. Mógł powrócić do pracy.

Wśród chorych z zespołem X metabolicznym obserwowaliśmy już w pierwszym tygodniu diety normalizację ciśnienia tętniczego u ponad 70% pacjentów z nadciśnieniem i normalizację poziomu cukru u ponad 80% chorych z cukrzycą typu II. Byli to pacjenci głównie z nadwagą. Utrata masy ciała wynosiła średnio: 4 kg w czasie 2 tygodni diety, 8 kg w czasie 4 tygodni diety i około 14 kg po 6 tygodniach diety.

W grupie pacjentów z chorobą niedokrwienną serca wysoki poziom cholesterolu uległ normalizacji po sześciu tygodniach diety (251 à 192 mg/dl), zaś niski cholesterol „dobry” HDL w tym czasie zwiększył się o 32%, osiągając zakres normy.
Rola nietolerancji pokarmowych w leczeniu chorób z autoagresji

U niektórych chorych, szczególnie z chorobami z zakresu immunologii, endokrynologii, neurologii oraz gastroenterologii niektóre, niestrawione do reszty białka pokarmowe mogą przedostawać się przez nieszczelne bariery jelitowe (tzw. przeciekające jelita) do krwi, gdzie pobudzają produkcję przeciwciał (klasy IgG). Są to tzw. nietolerancje pokarmowe. Identyfikację takich pokarmów można przeprowadzić przy pomocy testu na nietolerancje pokarmowe (Food Detective).

W przypadku podobieństwa tych niestrawionych białek pokarmowych do własnych białek organizmu, może dojść do autoagresji, czyli niszczenia na drodze przeciwciał własnych tkanek np. tarczycy (choroba Hashimoto), wątroby (autoagresyjne zapalenie wątroby), stawów (reumatoidalny gościec), mięśni itp. Identyfikacja i wykluczenie z diety tych nietolerowanych pokarmów stało się w naszym doświadczeniu przełomowym momentem w leczeniu wielu przewlekłych, a nawet nieuleczalnych chorób.

Dla ilustracji przedstawiamy poniżej kilka przypadków chorób z autoagresji, w których wykluczenie pokarmów nietolerowanych na podstawie testu na nietolerancje i kuracja dietą warzywno – owocową przywróciły zdrowie.

Przykład 3. U piętnastoletniego chłopca rozpoznano reumatoidalne zapalenie stawów. Chłopiec miał bóle i wysięki w stawach kolanowych, a wobec braku efektów leczenia został zakwalifikowany do wózka inwalidzkiego. Nie akceptował inwalidztwa, szukał innych metod leczenia. Zastosował sześciotygodniową dietę warzywno – owocową, zaczął zdrowo odżywiać się, odrzucił słodycze, pizzę. Wszystkie dolegliwości ustąpiły. Minęło 13 lat, czuł się dobrze, powracał okresowo do diety warzywno – owocowej, uznał że jest już całkowicie wyleczony, więc powrócił do dawnego stylu jedzenia tj. do ciasta, pizzy, mięsa. Niestety choroba powróciła, nasiliły się bóle, obrzęki i sztywność stawów. Musiał ponownie powrócić do kul. Zaleciliśmy dietę warzywno – owocową i wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe. Test wykazał nietolerancję na gluten, żyto i drożdże. Po zastosowaniu kilkutygodniowej diety warzywno – owocowej i wykluczeniu nietolerowanych pokarmów wszystkie dolegliwości ustąpiły. Obecnie ma 30 lat, czuje się dobrze, przestrzega zdrowej diety, jest w pełni sprawny.



Przykład 4. U kobiety lat 38, rozpoznano przed trzema laty stwardnienie rozsiane. Od tego czasu utrzymywał się paraliż 4 kończyn oraz porażenie zwieraczy. Jedynym ruchem jaki mogła wykonać było przywiedzenie ręki do klatki piersiowej. Również miała porażenie ośrodka mowy, nie mogła wymówić ani jednego słowa, bełkotała. Była całkowicie bezradna, wożono ją w wózku inwalidzkim. Wszelkie próby leczenia były nieskuteczne. Również próba podjęcia diety warzywno – owocowej nie dała spodziewanych efektów. Poleciliśmy wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe, który wykazał nietolerancję glutenu, drożdży i również nietolerancję większości warzyw. Zrozumieliśmy, że te nietolerancje były przyczyną braku efektów diety warzywno – owocowej. Należało wyeliminować pokarmy, których organizm nie toleruje. Zaczęła stosować okresowe głodówki wodne i stopniowo włączała te warzywa, które były tolerowane. Już po 2 miesiącach zaczęła następować stopniowa poprawa, ustępował paraliż kończyn, cofały się zaburzenia równowagi, mowy, oczopląs. Również nastąpiła poprawa w badaniu tomograficznym mózgu. Także nastąpiła normalizacja wysokiego poziomu hormonu prolaktyny z czym wiązało się ustąpienie torbieli w piersiach. Obecnie minęły 2 lata, jest sprawna, mogła powrócić do pracy, jeździ samochodem, przestrzega diety eliminacyjnej i często powtarza kuracje dietą warzywno – owocową.

Przykład 5. U siostry zakonnej w wieku 37 lat tj. przed 10 laty wystąpił lewostronny paraliż ręki i nogi. Opierając się na kuli z trudem ciągnęła nieruchomą nogę, zaś lewa ręka zwisała bezwładnie. Gdy zastosowała dietę warzywno – owocową już po 2,5 miesiącach zaczęła stopniowo powracać ruchomość sparaliżowanej nogi i ręki. Jednakże palce lewej ręki pozostawały nieruchome. Po dalszych 1,5 miesiącach stosowania diety mogła odrzucić kule i zaczęła chodzić samodzielnie. Cofnęły się też zaniki mięśni barku i ramion, ustąpiły też bóle kręgosłupa, gdyż wcześniej nie mogła nawet obrócić się na łóżku. Przyczyną paraliżu była zakrzepica tętnicy szyjnej i kręgowej. Badanie USG wykonane po diecie wykazało udrożnienie niedrożnej dotąd tętnicy kręgowej. Tętnica szyjna pozostawała nadal niedrożna, jak również lewa dłoń była nieruchoma. Poleciliśmy wykonanie testu na nietolerancje pokarmowe, który wykazał nietolerancję glutenu. Dopiero wykluczenie z diety glutenu i często powtarzane kuracje dietą warzywno – owocową spowodowały że zaczęła powracać ruchomość palców lewej ręki. Dieta ta okazała się również skuteczną metodą leczenia innych jej dolegliwości; ustąpiła nadwaga, wysokie ciśnienie i cholesterol znormalizowały się, zniknęły mięśniaki macicy, także wzrok poprawił się z 3 à do 0, 75 dioptrii. Pacjentka często stosuje kuracje dietą warzywno – owocową, jest na diecie bezglutenowej.

Przykład 6. Trzynastoletnia dziewczynka od trzech miesięcy cierpiała na bóle i osłabienie siły mięśni nóg. Nie mogła wstać z pozycji siedzącej, czy klęczącej, ani wejść po schodach. Badanie krwi wykazało, że enzymy martwicy mięśni były ośmiokrotnie wyższe względem normy, co świadczyło o autoagresyjnym zapaleniu mięśni. Test na nietolerancje pokarmowe, wykazał nietolerancję glutenu, mleka, jaj, marchwi i cytrusów. Podjęto próbę trzytygodniowego leczenia dietą warzywno – owocową z wykluczeniem nietolerowanych warzyw, a następnie dietę eliminacyjną. Już po diecie warzywno – owocowej nastąpiła radykalna poprawa. Powróciła pełna sprawność mięśni nóg, także wszystkie enzymy martwicy mięśni znormalizowały się. Obecnie mija drugi rok jak przestrzega diety pełnowartościowej z eliminacją pokarmów nietolerowanych, często stosuje kilkudniowe kuracje dietą warzywno - owocową. Jest zdrowa i sprawna.

Przykład 7. Pacjentka lat 54 z niedoczynnością tarczycy i zanikiem gruczołu tarczycowego w przebiegu autoagresyjnego zapalenia tarczycy (choroba Hashimoto). Od 7 lat utrzymują się wysokie wartości przeciwciał przeciw tarczycowych rzędu 1300. Cierpi też na zespół „suchego oka”, co jest wyrazem autoagresyjnego zapalenia gruczołów łzowych. Od 4 lat utrzymuje się niedowład lewostronny w przebiegu kleszczowego zapalenia mózgu (boreliozy). Jest wożona w wózku inwalidzkim. Cierpi też na silne bóle serca, jest po przebyciu dwóch zawałów serca, ma nadciśnienie krwi, które dochodzi do 240/160, wysoki cholesterol rzędu 400 mg/dl, częste infekcje oskrzeli i nerek, kamicę nerkową, silny zespół bólowy kręgosłupa. Była 60 razy hospitalizowana w tym 30 razy na oddziale reanimacji. Przypadkowo dowiedziała się o diecie warzywno – owocowej, którą natychmiast podjęła. W czasie pół roku przeprowadziła 4 sześciotygodniowe kuracje dietą z przerwą 3 tygodniową po każdej kuracji.

Już po 6 tygodniach diety zniknęły przeciwciała przeciwtarczycowe, a tarczyca, która była w zaniku odtworzyła się. Po dalszych kuracjach ustąpił niedowład lewostronny, mogła teraz chodzić, tańczyć, jeździć rowerem. Blizny na skórze po 9 operacjach stały się cienkie i prawie niewidzialne. Ustąpiły też blizny po zawale serca, które były w poprzednich badaniach ekg. Już nie ma bólów serca, ani duszności. Ustąpił też zespół „suchego oka”, ma teraz łzy, nie ma też żadnych infekcji, ani kamicy, również wzrok poprawił się o 4,5 dioptrii. Pacjentka uzyskała pełnię zdrowia, jest bez leków, często powraca do kuracji dietą warzywno – owocową. Przestrzega diety eliminacyjnej; test wykazał silną nietolerancję na gluten i mleko. Obserwacja wynosi 4 lata.
Znaczenie zakwaszenia i alkalizacji krwi

Dieta warzywno - owocowa dzięki bogactwu minerałów wykazuje efekt alkalizujący w przeciwieństwie do współczesnego stylu odżywiania się, który opiera się głównie na pokarmach zakwaszających, czyli pokarmach rafinowanych i produktach pochodzenia zwierzęcego. Ponieważ zakwaszenie wiąże się z osteoporozą, więc dieta oparta na warzywach i owocach jest korzystna w leczeniu i profilaktyce osteoporozy. Zakwaszenie krwi wiąże się także z tendencją krwinek do sklejania się, czyli ich rulonizacji, co utrudnia utlenowanie tkanek przez krwinki, które niosą tlen. Niedotlenienie wiąże się z rozwojem zwyrodnień, nowotworzeniem naczyń i rozrostami nowotworowymi. Dlatego też dieta warzywno – owocowa, jako alkalizująca, zapobiega rulonizacji krwinek, poprawia, utlenowania organizmu i jest metodą profilaktyki zwyrodnień i chorób nowotworowych.

Przykład 8. U naszej pacjentki która żywiła się głównie mięsem, miała ziemistą cerę i czuła się stale zmęczona, jej krwinki oglądane w mikroskopie z ciemnym polem widzenia były posklejane (ryc.1). Zastosowano dietę warzywno – owocową. Już po dwóch tygodniach diety obraz krwi znormalizował się. Również powróciły siły i poprawiła się cera.

11dpo...tragedia. Jak głupia ciągle doszukuję się objawów ciąży. Dzisiaj rano już miałam w ręku test owu, o którym wiele dziewczyn pisze, że wykrywa ciąże wcześniej niż ciążowy. A to, że znalazł się w mojej ręce, to z takich przyczyn, że owulacyjnych mam jeszcze zapas, a ciążowy 1 leży w szafce i czeka na sb. Miałam go w ręce jednak tylko przez krótką chwilkę i praktycznie od razu powiedziałam sobie "Głuptasie daj spokój i czekaj do sb". :)

W święta dopadła mnie jak nigdy mega ochota na słodycze - a jestem słodyczoodporna i praktycznie nigdy nie mam na nie ochoty.Dodatkowo nienawidzę śledzi, a w pn jak teściowa postawiła je na stole to pochłonęłam ich niema cały półmisek. Nikt z gapiów będących współtowarzyszami biesiady niedowierzał temu co widział patrząc na mnie. ;) No i tak na wadze pojawiło się dodatkowe 1,5 kg.
To był dobry pretekst do rozpoczęcia ćwiczeń z Chodakowską. Skalpel wczoraj. I dzisiaj lekkie zakwasy. Po południu powtarzam Skalpel i chyba przy nim pozostanę bo to najmniej wysiłkowe ćwiczenia, które ewentualnej ciąży nie powinny zaszkodzić.

I jak nie będzie ciąży to w bikini powinnam całkiem nieźle się prezentować już w czerwcu :)

Mój malutki kropek dziś dał o sobie znać! i jestem z tego powodu szczęśliwa, rano miałam mdłości, zmęczenie sięgało zenitu, eneregia niemal zerowa, ból głowy zaczął się już wczoraj no i spałam jak zabita!!!
Ale to dobrze,zniosę wszystko żeby tylko maluszkowi było dobrze!
Beta z wczoraj 3250 !
czekam na następną wizytę 30 kwietnia.

Staraczka86 w zawieszeniu ..... 23 kwietnia 2014, 10:46

Święta, święta i po świętach...pora wrócić do rzeczywistości. Dziś ostatni dzień z dhupastonem teraz oczekiwanie na @ i nowy cykl. Jakoś tak pozytywnie nakręciłam się, że w tym cyklu będzie lepiej a z drugiej strony jestem pełna obaw czy uda się uzyskać owulację czy nie. Chyba wolałabym nie wiedzieć bo tak zdecydowanie jest spokojniej a tak ciągle myślę czy się uda , czy jest jakaś nadzieja. Dziś do pracy na popołudniu, dobrze że do weekendu tylko trzy dni :).

Daria89 Misja "Dzidziuś" 23 kwietnia 2014, 11:23

Specjalnie dla mama z groszkiem ;) wstawiam link do sukienki jaka kupiłam na ślub cywilny tylko że moja jest pudrowy róż a ta na zdjęciu duzo ciemniejsza ;) A zdjęcie mojej sukienki wstawie po ślubie :)

http://www.happymum.pl/sklep3/d562a,sukienki_wizytowe,11168-margerita_coral_dress.html

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)