Katia drugie podejście 28 stycznia 2013, 13:25

Dlaczego jak się bardzo czegoś chce to to nie wychodzi.... Zrobiłam test negatywny. Życie to nie bajka

dziś wstałam rano jeszcze ta grypa mnie trzyma nie chce odejść tu człowiek chce poleżeć ale sie nie da bo ciągle jakieś telefony,i to od teściowej dzwoniła bo chciała mi powiedzieć ze mojego męża kuzyn będzie miał dziecko a ja kiedy dlaczego my nie robimy bo ona by chciała już chodzić na spacery tak się wkurzyłam ze powiedziałam jej żeby se kupiła pieska i się rozłączyłam i znowu mam doła,ale jak 8 lat temu byłam w ciąży to krzyczała i tylko się modliła zebym poroniła i tak się stało a tera mi wydzwania kiedy bedzie babcią bo ma jedynego syna i chce mieć wnuki ona nie wie o moich problemach cały czas jej gadamy że jeszcze nie tera bo co tu ciągle gadać już człowieka szlak trafia nie mam dobrych stosunków z tesciową i nigdy nie bede miała bo ma straszny charakter muślałam że będę miała chociaż tesciową super ze będe mogła z nią o wszystkim pogadać bo moja mama choruje i nie mam komu tak się zwierzać jestem sama z moim problemem mąż mnie wspiera ale to nie to bo nieraz jest dobrze z kimś pogadać starszym ale cóż muszę sama se dać radę ze wszystkim i modlić się że jednak zostanę mamą ...

Piąty cykl starań z Ovufriend powoli dobiega końca. Termin @ mam na czwartek, 31.01. W tym cyklu postanowiłam nawet dać na luz z pomiarami i od 5 do 10 dfl (dziś) zrezygnować z mierzenia temperatury, bo po owu to już nic nie daje, a tylko stresuje.
No i te pięć dni to chyba MAX, bo stęskniłam się już za swoim termometrzykiem i z lubością dokonałam dzisiejszego porannego pomiaru :)

Zapowiada się parę gorących dni, bo dziewczyny z forum mają takie obiecujące wykresy (baaa - czy w ogóle istnieje coś takiego???), że chyba oka nie zmrużę do ich testowań :D Emocjonuję się ich wykresami bardziej niż moim :D Tym bardziej, że ja wewnątrz nie czuję NIC, żadnych ukłuć, bólu, plamień, no NIC - ale ja generalnie jestem taka "bezobjawowa", nawet bólu okołoowulacyjnego w życiu nie doświadczyłam.

No cóż. Moja sprawa rozstrzygnie się za dwa, trzy dni.
Nawet jeśli mi się nie uda, to i tak będę skakać z radości, jeśli uda się którejkolwiek z moich koleżanek :)

Do "przeczytania" za parę dni.

Asia26 Starania zakończone! Udało się!!! 28 stycznia 2013, 13:54

Dzisiaj już czuje się zdecydowanie lepiej:)
Idę dzisiaj na basen po wielu miesiącach przerwy, strasznie się ciesze:)Przyznaję, że trochę zluzowałam:)
Nie zostaje mi i tak już nic innego, jak czekać, więc będę czekać:) Wszystkie wcześniejsze objawy mi zniknęły, więc nastawiam się raczej na następny miesiąc prób.
Mieszkam za granicą i trudno mi tutaj będzie spotkać się z lekarzem. Tutaj ciąża nie jest traktowana poważnie. Lekarz ogląda kobietę najwcześniej w 3 miesiącu ciąży. W maju będę w Polsce, jeżeli do tego czasu się nie uda, to wtedy wybiorę się na odpowiednie badania!

Wiem ze rodzicow się nie wybiera ale dlaczego moja mama jest taka zimna i bez serca!!! Wstydze się za nia-ze jest jaka jest UPARTA. Jak slysze u innych rodzin jak oni się wspierają troszczą o siebie i nie umia bez siebie zyc to od razu mi się lzy cisna do oczu..Tata jest inny widać ze mu na mnie zależy nawet mój maz to zauwazyl gdyż mieszkamy z nimi. Ja na pewno będę lepsza mama niż moja...
,,Kochac człowieka to znaczy mieć czas,nie spieszyć się,byc obecnym dla niego"

Nulka Mama, żona, studentka 28 stycznia 2013, 14:53

Już po pisemnym egzaminie w sali nr 13 :P jeszcze jutro usty i dopiero poznamy wyniki. Więc nadal trzymajcie kciuki &

Kijowo sie czuję juz trzeci dzień mdli mnie strasznie brzuch i głowa mnie bolą...

Nulka Mama, żona, studentka 28 stycznia 2013, 15:10

Mój mały mężczyzna dziś skończył 14 miesięcy :) I z każdym miesiącem broi coraz mocniej :D Kochany łobuziak.
Życzę Wam staraczki abyście niedługo też miały takie swoje małe skarby <3

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 28 stycznia 2013, 15:25

Powodu nigdy się nie dowiem, lekarz który mnie wówczas prowadził stwierdził tylko, że tak się zdarza:( Wszystko.
Ale gdyby wszystko było ze mną w porządku to wydaje mi się, żę już dawno powinnam była zajść w ciążę. ech...życie.
Dziękuję Wam dobre kobiety, za słowa otuchy, cieszę się, że Was odnalazłam:)

kornelia W oczekiwaniu na spełnienie 28 stycznia 2013, 15:42

Dziś wziełam ostatnie tabletki Clo, w czwartek ide na pierwszą kontrolę owulacji. Podchodzę do tego z dystansem, nie robię sobie wilekich nadziei, ale gdzieś w środku coś szepcze a może jednak...

Dzis rano przyszła @. Dwa dni wcześniej. A miałam iść na betę. Ależ było rozczarowanie, smutek a nawet łzy.

Ufff..i po weekendzie:)fajniusio było:)tak, jak pisałam góra jedzonka, super towarzystwo i filmy-nowinki na dvd:)jak ja lubię takie dni:)W między czasie był shooping-ale tym razem to PANOWIE wybierali, przebierali w ciuszkach, bucikach i dodatkachD)A w czwartek kolejna imprezka dla jednych rodziców, a w sobotę dla reszty gości:)o mamo-ile mnie czeka przygotowań:)ale w między czasie, tzn. w piątek idę do lekarza-tak, jak pisałam umówiłam się na wizytę-czas na cytologię i serię pytań do pani ginekolog z cyklu-staramy się o dziecko-proszę o porady:)napiszę Wam kochane,co tam mądrego pani doktor mi powiedziała.A Wy jak tam, jak Wasze samopoczucie, nastawienie no i w ogóle starania o maleństwo?My według wstępnego kalendarzyka powinniśmy zacząć od przyszłego tygodnia:D

Aaaa... i kluje jajnik.... ;/ prawy...

Zamówiłam termometr dokładny z dwoma zerami po przecinku, bo do tej pory miałam tylko ten do ucha. Zamówiłam testy owulacyjne i za 10dni będę testować. Zobaczymy co z tą moją owulacją.Mąż będzie za dwa tygodnie. Kupiłam kilka paczek słonecznika. Odstresowuje mnie dziubanie go. No i czekamy...

dunia1287 Będzie co ma być. 28 stycznia 2013, 20:15

Dziś już nie brałam antybiotyku,był dla mnie za silny.Miałam objawy jak przy przedawkowaniu,musiałam odstawić.

Fifka Moja dróżka po maluszka :) 28 stycznia 2013, 21:08

Już od jakiegoś czasu zbierałam się do napisania pamiętnika na temat moich starań…

Nasze starania rozpoczęliśmy zaraz na początku lipca 2010 roku. To było w tym samym czasie kiedy mój mąż mi się oświadczył. Oboje stwierdziliśmy wtedy ze fajnie by było mieć bobaska! Jednak w zasadzie nie nazwałabym tego staraniami… ot tak postanowiliśmy „poszaleć”. Los był bardzo zaskakujący gdyż pod koniec lipca ujrzałam dwie kreseczki na teście ciążowym! Byłam taka szczęśliwa… rozpowiedziałam radosną wiadomość wśród znajomych i w rodzinie. Jednak moja radość nie trwała długo… dokładnie 25 sierpnia zaczęłam krwawić… nie było to jednak jakieś bardzo duże krwawienie więc pojechałam do ginekologa następnego dnia – diagnoza – samoistne poronienie… oj wiele łez wtedy wraz z moim mężem – a wtedy narzeczonym wylaliśmy…

Dostaliśmy od razu zielone światło na starania więc zaraz we wrześniu ruszyliśmy ze staraniami! Ślub był zaplanowany na Listopad 2010 roku a w Październiku dostałam pracę na pełen etat w przedszkolu. Miesiące mijały… w Grudniu udałam się do ginekologa na konsultację ponieważ miałam bardzo nieregularne cykle. Dostałam duphaston na ich wyrównanie i ruszyliśmy dalej w naszą podróż pełną oczekiwań i niepewności…. W Marcu 2011 roku lekarz przypisał mi dodatkowo CLO na wzrost pęcherzyków jednak mijały kolejne miesiące… pod koniec Kwietnia dowiedziałam się ze moja praca w przedszkolu jest niepewna i szefowa debatuję z gminą o dotację by nie musieć mnie zwalniać. W maju sytuacja w pracy zaczynała być coraz bardziej niepewna więc by nie zostać bez pracy skupiłam się na szukaniu nowej. Dokładnie 15 czerwca coś mnie tknęło że termin @ minął mi prawie dwa tygodnie temu i od niechcenia kupiłam test dla pewności (cykle miałam nieregularne więc wcale nie nastawiałam się na ciąże) a tu proszę!!!! MOJE UPRAGNIONE DWIE KRESECZKI! Mąż oszalał z radości a ja długo nie mogłam uwierzyć że to prawda!!!

Ciąża minęła dość niespokojnie przez problemy z donoszeniem… ale w Styczniu 2012 roku doczekałam się mojego ukochanego syna!!!

Jeszcze w ciąży mówiłam ze zaraz rozpoczniemy starania o drugie dziecko i tak jak powiedziałam od samego początku „nie uważaliśmy”. Karmiłam jednak piersią i wiedziałam ze to może dość mocno zaburzać moją płodność. I tak jak mały miał troszkę ponad 5 miesięcy zaczęły się problemy z laktacją postanowiłam wraz z mężem wznowić działania! Dokarmiłam małego piersią do pół roczku i tak zaczęła się nasza kolejna podróż!

Jednak tak jak przy staraniach o synka nie jest ona prosta, choć muszę przyznać lżejsza pod względem emocjonalnym. Obecnie przyjmuję Duphaston na wyrównanie cykli (problem powrócił) a od Marca 2013 roku zostanie mi na nowo przypisane CLO (czy tylko ja mam wrażenie ze historia się powtarza?) Mam ogromną nadzieję ze tak jak przy pierwszym dziecku coś w końcu ruszy! Nie wiem tylko czy pierwsza ciąża jest zasługą CLO czy zwykłego „odłączenia się” od myślenia o dziecku.

Proszę kochane! Trzymajcie za mnie kciuki żebym mogła na nowo cieszyć się ciążowymi dolegliwościami a mój synek rodzeństwem!

bolą mnie piersi a jestem po okresie 3 dni i nie wiem o co chodzi a może zblizaja mi sie dni płodne nie wiem pierwszy raz mam takie coś moze ktoś wie o co chodzi a temperature mam 36 w ciży napewno nie jestem bo miałam okres to o co chodzi juz się gubie w tym wszystkim

ANAPOP LISTOPAD - Inseminacja EVIE 1 marca 2013, 16:10

Jestem już w domu....chyba nie bede pisała w jakim stanie psychicznym....

MomToBe Kochana Kruszynko.. 28 stycznia 2013, 23:10

Czy myślałaś kiedyś, mamo,
Kiedy ziarno me zasiałaś,
Kiedy tchnęłaś we mnie życie
I jak rosnę, doglądałaś;
W swych marzeniach o mnie, mamo,
Rozpatrzonych tak dokładnie
I w oczekiwaniach długich,
Aż w twe serce się zakradnę;
Czy myślałaś wtedy, mamo,
Że i ja cię planowałam
I na własną mamę właśnie
Ciebie wybrałam?
Mamę, która słodko pachnie
I ma śliczne białe dłonie,
Która czuła jest, kochana,
I potrafi lęk odgonić?
Kiedy nadszedł czas porodu,
Czy powstało w twojej głowie,
Że gdy ty myślałaś o mnie
Ja pragnęłam ożyć w tobie?
I jak leżę w twych ramionach,
Czy wiedziałaś, sama nie wiem
Że gdy tak mnie poczynałaś,
To ja wybierałam ciebie!

O jejku też bym tak chciała :):) super mam nadzieje, że i mnie się uda:):) Dzisiaj juz powinno mi wyznaczyć owulacje bo brzuszek boli jak diabli...


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 stycznia 2013, 09:08

dunia1287 Będzie co ma być. 29 stycznia 2013, 09:11

Od dziś temki nie mierzę,bo i tak nic z tego

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)