klaudiaslask nasze starania o kropeczka 27 czerwca 2014, 18:49

dziś same dobre wieści dzidzia zdrowa ma 1,86 cm serduszko bije dostałam skierowanie na badania całą listę badań które mam zrobić 8 lipca a wizytę mam za 2 tygodnie czyli 11 lipca już jestem spokojna :* :D tak się cieszę

zara Oczekiwanie 27 czerwca 2014, 19:39

I znów morale mi spadły na łeb, na szyję. A już było tak dobrze. Studia się skończyły a u mnie ani ciąży ani pracy. Nie mam na razie żadnego celu, czuję się bezwartosciowa, czuję że zmarnowalam 5 lat mojego życia. Poświęciłam wiele a nie dostałam w zamian nic. Jest mi cholernie źle.


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 czerwca 2014, 19:42

biedronka_1982 Sen o Wiktorii 27 czerwca 2014, 20:49

11 stycznia 2014

Mam to oficjalnie w dupie! Po prawie roku staran i wizytach u milej, aczkolwiek niekumatej pani doktor, bylam dzis tam po raz ostatni. Nic nowego sie nie dowiedzialam (Poza tym, ze wszystko wyglada "normalnie" i raczej "Nie na ciaze"!). Naczekalam sie tylko jak glupia, standardowo ponad godzine, po czym na wlasne zadanie (bo doktorka nie jest w stanie sama na cokolwiek wpasc), probowano mi pobrac krew na jebany progesteron. Trzy wklucia w rozne zyly i nic! Tylko w glowie mi sie zakrecilo, p.o. maz musial mnie do domu przywiezc. Mam przyjsc niby jutro o 9:00, ale powaznie sie zastanawiam, czy mam ochote na ten cyrk. Chyba raczej nie, bo coz to zmieni? Tabletki dobiore do konca opakowania, a potem totalna olewka. P.o. maz dostal adres do urologa, moze sie tam wybierzemy w kwietniu, jesli do kwietnia nie bede w ciazy. I tyle. Akcja odwolana. Dziecko jak bedzie mialo ochote, to sie po prostu pojawi.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 10:54

Ewela0313 lottery ticket 27 czerwca 2014, 20:59

Ostatnie dni byly dla nas nerwowe i zabiegane. Niby to tylko tydzien urlopu, ale bylo pelno spraw do zalatwienia, prac do dokonczenia. Teraz widze, jak Robert jest przemeczony a co sie z tym wiaze roztargniony. Teraz napewno tez sie wscieka i zastanawia gdzie ma telefon :)Mam tylko nadzieje,ze domysli sie ,ze zostawil go u mnie.
Ja juz w sumie pozamykalam wszystkie swoje sprawy, teraz tylko go domu i pakowac sie !!! Tej czesci akurat niezbyt lubie, bo wiecznie czegos zapominam :)
Fajnie tak bedzie oderwac od tej calej gonitwy.........oj fajnie.... :)
Termometr juz schowany gleboko do szafy, testy tez :) ten cykl- bedzie co bedzie tzn nic nie bedzie , ale to nic, czas troche odpoczac od tego wszystkiego.... cieszyc sie zyciem :)

Mysza84 licze na cud 27 czerwca 2014, 22:25

Dziewczyny czy Was tez tak bola plecy??? No masakra jakas bo od rana nie moge sie pozbierac a mialam kilka rzeczy do zalatwienia i zrobilam to z ogromnym wysilkiem. Fakt ze mam przeogromne piersi jak na mnie bo jak nie bylam w ciazy to taka miseczka B nie bedzie przesada jak napisze ze mialam a teraz mam stanik z miseczka E!!!!! Wiec roznica jest ogromna.Moze to od tego? A tak poza tym to zjadlam dzis z kilogram truskawek bo jako jedne z niewielu owocow zawieraja malo cukru wiec dla mnie super a teraz leze slucham i wyczuwam kopniaczki Oli:-)

biedronka_1982 Sen o Wiktorii 27 czerwca 2014, 23:55

W poniedzialek monitoring numer 1 przed IUI na naturalsie numer 1. Takie sytuacje sklaniaja mnie do powrotu na ovufriend. Ale nie wracam po wsparcie ani po nadzieje tylko po to, by zwerbalizowac mysli. O tym, ze i tak gowno z tego bedzie. Wyliczylam, ze zaplanowane 3 podejscia uda sie zrobic przed koncem wakacji. Idealnie byloby wrocic z urlopu z ciaza, ale, jak sie wielokrotnie przekonalam, moje zycie jest bynajmniej nie idealne. Nie jest nawet przyzwoicie przewidywalne, wiec pewnie pojawie sie tu znow w pazdzierniku/listopadzie, robiac w majtki przed IVF. I akurat w powodzenie ktoregos tam z kolei IVF wierze. Nie mam jakiegos limitu na proby, bo bedziemy probowac wtedy do skutku. Najwyzej pojdziemy z torbami, ale z dzieckiem. Mam juz imie: Wiktoria/Wiktor, bo ono bedzie ZWYCIESTWEM.

Magic Niemożliwe 28 czerwca 2014, 01:45

Ok wizyta nic nie wniosła do mojej obszernej wiedzy ginekologicznej :)) lekarz przesympatyczny pokazałam mu wynik histopato powiedział, że bardzo mu przykro, że tak się stało...ale. No właśnie. Rozrysował mi to jak to.wyglądało. że nasze dziecko było genetycznie idealne ale kosmki które miały tworzyć naczynia i łożysko później nie było poprawne.... także uspokoił mnie. I powiedział coś co moge ze szczerego serca powiedzieć każdej, która ma wyznaczony czas do starań- NIE MA NIC WSPÓLNEGO CZAS ODCZEKANIA ZE STARANIAMI A PRAWIDŁOWĄ CIĄŻĄ. to zapytałam się ile on by kazał czekać. CYTUJE "Kochanie odrazu" :)) cudownie,że drugi lekarz potwierdza nasze podejście, że jak ma się udać to się uda... Nasze organizmy są mądrzejsze niź myślimy ;)))

Kocham Was dziewczynki i ja wierze, że możemy i będziemy rodzicami najlepszymi na świecie :))

czekaja żyjąc nadzieją 28 czerwca 2014, 09:09

Ciąża rozpoczęta 26 maja 2014

Kręgosłup znów doskwiera:/ Było parę dni ulgi ale ból znów nadal wrócił. Boje się,że to nie są zwykłe korzonki a jakiś kręg mi wypadł. W poniedziałek muszę poszukać masażysty-kręgarza bo nie chce tak dalej cierpieć. No i kończąc piąty cykl starań, bezowocnych starań gdyż test robiłam przedwczoraj (23 dc) i oczywiście negatyw - po raz pierwszy pojawiła się w mojej głowie myśl, że może ja nie miałam mieć dzieci,nigdy, może nie jest to mi pisane, skoro naturalnie nie wychodzi??? Jak jest sens brania tylu hormonów i suplementów na raz....Smutno mi.
Muszę sobie zaplanować jakoś czas wolny żeby nie zwariować. Zawsze dobrze się czuje kiedy w ciągu dnia dużo się dzieje, lubię mieć zaplanowany czas i wyznaczone cele więc i tym razem tak zrobię. Poszukam sobie celów do spełnienia na najbliższe tygodnie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 15:16

czekaja żyjąc nadzieją 28 czerwca 2014, 09:09

UDALO się sa 2 kreski:)

cykl poniekad odpuszczony poniewaz maz byl w delegacji w dni plodne ale ovu czekala na niego i odbyla sie dopiero jak wrocil do domku:)


wierze w cuda wierze ze kazdej z WAs się uda:)


musi byc dobrze chociaz tak bardzo sie boj


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 09:08

I wszystko wróciło do normy :) jestem z moim misiem, znowu nam sie układa :) zaczynam czuć ruchy maluszka :)

pierwsze zdjęcie naszej malutkiem :)
76a1aa7fc90dfc8dmed.jpg

drugie zdjęcie naszej kruszynki :)
22a76845486419f5med.jpg

Dowód na to że będzie Sandra :P
8c796709d6e0a0e9med.jpg

Brzusio w 14 tygodniu :)
28a71a79c6fdf2cdmed.jpg

Ciąża zakończona 24 czerwca 2014


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 10:47

biedronka_1982 Sen o Wiktorii 28 czerwca 2014, 11:14

Skutecznosc inseminacji to tylko 25-30%, przy czym szanse na ciaze w sposob naturalny wynosza 26%. Czyli zamienil stryjek siekierke na kijek.
Lekarze w Polsce podpisuja klauzule sumienia. Czyli jak masz pecha, zostaje Ci te 26% albo adopcja.
Adopcja jest procesem dlugotrwalym i skomplikowanym. Czyli jak bylo 26% tak dalej zostaje.
Wraz z wiekiem szanse na zajscie w ciaze maleja, konczy sie rezerwa jajnikowa, zaczyna sie menopauza.
Jakim cudem ludzkosc nie wyginela?!

Magic Niemożliwe 28 czerwca 2014, 12:07

Optymizm optymizmem...po nocy gdzieś mi się ulotnił...rany jakie ja mam wahania nastrojów...śmieje się, zaraz płaczę..po roku prób, walki o donoszoną ciążę chyba można się załamać, prawda? Tyle się działo, że mam wrażenie, że już nigdy nie będzie mi dane cieszyć się dzieckiem...myślałam o rozpoczęciu szkoleń do adopcji...wiem, że to trwa, ale nigdzie mi się nie śpieszy..już straciłam nadzieję, że będę nosić pod sercem swój własny cud...
Wiem, że ten cykl się nie udał, bo nie miałam jednego z istotnych objawów, który jako pierwszy się u mnie pojawiał dwa razy... mianowicie 3-4 dni po owulce miałam jedno razy upław dużej ilości gęstego, białego śluzu...a teraz nie było czegoś takiego... także już wiem, że teraz możliwość powiększenia naszej małej rodzinki będzie dopiero w sierpniu...bo lewy jajnik mam do dupy, pewnie jajowód mam zapchany... w dupie z tym! Kończę z walką. Po prostu nie mam już siły...za dużo się wydarzyło,a za mało była chwil, które podbudowały by mi serce.

Nie tracę optymizmu, poprostu kończę z rozmyslaniem, planowaniem i mysleniem o dzieciach. i tak nigdy do nas nie przyjdzie... zmarnowaliśmy dwie szanse jakie mieliśmy, na własne życzenie.

Uciekam, bo weekend. Trochę muszę się odstresować. Zajrze w tygodniu.
Ale Wy kochane moje nie traćcie nadziei,że będzie dobrze. Ja jej nie tracę, ale muszę zmienić swoje życie. Niby nie skupiałam się na ciąży, ale podświadomość mi mówiła co innego. Koniec z tym. Nigdy więcej.Zacznę robić wszystko aby nie było ciąży...po co mi to? Same smutki, strach i obawa czy będzie dobrze, po co mi to? Źle mi teraz jak jesteśmy sami? I tak jest wybrakowana, nie pełnowartościowa...ta, która ukochanemu nigdy nie da dziecka. Im bardziej się chce tym jest gorzej.

szpilka Szpilkowe starania 28 czerwca 2014, 13:22

Witajcie
25 % ciąży za nami, czekam teraz na 15 lipca bo dopiero wtedy mam kolejne badanie, normalnie jajko znoszę bo nie wiem co tam u maleństwa czy wszystko ok, moja mama doprowadza mnie do szału codziennie pyta co jadłam a czego nie jadłam i ostatnio mówię jej że nie jem zupełnie nic, bo mnie trafia takie przepytywanie, no i postanowiła do nas przyjechać i mną się zająć i nie rozumie odmowy, juz się wczoraj na nia wydarłam przez telefon bo już nerwowo nie wyrabiam w tym temacie, staram się codziennie jeść jakieś zdrowe rzeczy i wmusić w siebie choć odrobinę nabiału (to wchodzi mi najgorzej) no i te mdłości paskudne, które z jednej strony męczą okrutnie, ale z drugiej mam nadzieję, że to oznaka, że z maluszkiem wszystko ok, najchętniej jeździłabym na usg co 2 tygodnie, no ale niestety trzeba wytrzymać jeszcze 17 dni
tak poza mdłościami i ciągłym zmęczenie wszystko u mnie ok, pozdrawiam Kochane

A o to mój plan (PRAGNIENIA i POTRZEBY );D

1.Kupić prezent imieninowy dla męża a dla siebie nowy podkład i balsam do ciała
2.Wziąć się za sprzątanie mieszkania
3.Pomóc mężowi w dokończeniu remontu
4.Wyszukać w necie jakieś fajne filmy do obejrzenia
5.Wyszukać i umówić się do fizykoterapeuty
6.Wzbogacić swoją garderobę o kilka nowych ciuszków, butków, dodatków ( nie kupowałam sobie prawie niczego od przeszło pół roku)
7.Zacząć więcej jeździć na rowerku i opalać się ( TYLKO GDZIE JEST ŁADNA POGODA ??? )
8.Sprawić sobie jakiś karnecik – na solarium/basen/kosmetyczkę/fitness/siłkę/saunę ??? ( NIECH TYLKO KRĘGOSŁP MI WYDOBRZEJE )
9.Jak już będzie z nim dobrze to może poszukać sobie jakiejś dorywczej dodatkowej pracy..


AKTUALIZACJA - punkty 1,2,5,6,7 częściowo lub całościowo wykonane:D


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lipca 2014, 20:12

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 28 czerwca 2014, 14:58

Piękna pamiątka po straconym dzieciątku :(
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4bd34d2c0aea.png

Ale sie wnerwilam do cholery, ponoc sasiadom obok nie podoba sie jak nasza Amelia "krzyczy" to co do h.a jasnego dzieciak ma siedziec cicho bo sasiadom sie nie podoba? Zastanawiaja sie niby "gdzie z tym pojsc" niech sobie zrobia swoje a nie zajmuja sie kims. Tak to jest mieszkac obok starszych. Niby to mojej mamie powiedzieli, mowilam jej ze mogla powiedziec. "to tylko teraz sie wyspijcie bo jak w styczniu bedzie drugie to dopiero bedziecie miec problem" No co za zjeby noo. Nie wiem czy ich zatrzymac czy poprostu nie odzywac sie przechodzic jak bym ich nie znala, bo ile mozna. Bo krzyknie to juz pukanie w sciane bo to bo tamto. No do cholery za chwile jakas patologie z nas zrobia. A i jeszcze jedno, teraz sie zastanawiaja gdzie mala jest, ze jest cicho (a jest u mojej mamy na wakacjach), mysle sobie daleko maja? drzwi obok, czemu nie zapukaja. Dzien dobry co robicie dzis gdzie wasze dziecko, jeszcze moze niech wejda i nam szperaja po mieszkaniu i zagladaja w lodowke albo co na obiad.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 czerwca 2014, 17:04

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)