Po wizycie wszystko jest dobrze..
Nie było żadnych powikłań w czasie zabiegu..
Mam zrobić USG jak się skończą plamienia ale pewnie zrobię tak żeby odebrać hist-pat i ze wszystkim pojechać na wizytę żeby nie latać w kółko bo powiem Wam że mam serdecznie dość lekarzy szpitali..Miałam robić badania po poronieniu ale chyba sobie odpuszczę
Muszę zregenerować siły i wracam po śnieżynkę

A kropunia na zawsze zostanie w naszych serduszkach i będziemy o niej pamiętać 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 16:24
OMG...cos zrobilam i cos jest...ale boje sie powiedziec co, zeby nie zniknelo i zeby nie zapeszyc i prosze was niech nikt nic nie mowi,bo sie wszystko popsuje, blagam !!!!! Zobaczymy
Ojj ciężki dzień dzisiaj
mój Kochany złapał zapalenie ucha wewnętrznego i caly czas gorączkuje... Wlewam w niego herbatę z cytryną, leki i mleko z czosnkiem, biedny protestuje jak może, bo mu nie smakuje ale teraz ja tu rządzę
jutro go zabiorę do lekarza, myślę że bez antybiotyku się nie obejdzie
a tak poza tym dzień spokojny, wyjazd na poczte po list i szybkie zakupki na obiad- mmmm zrobiłam kurczaka z rożna 
Kurcze, nie oszukuję się za bardzo że udało mi się zajść przy pierwszym cyklu starań ale mimo wszystko mam taką cichą nadzieję
serduszkowaliśmy codziennie do 17 dc więc może może... czas pokaże 
Miłego wieczorku Wam wszystkim życzę!
Dziś 60 dc, temp. 36,5, miesiączka a raczej zaplamienie bielizny było i się zmyło, dziś nie ma śladu. Tak długiego cyklu jeszcze nie miałam, niby wiem że ciąży nie ma, ale głupia nadzieja nie daje się stłamsić i wytłumaczyć sobie, że brak krwi wcale nie oznacza rozwijającego się życia.
porządki skończone... pościel zmieniona, 2 prania się suszą, okna umyte, sypiania posprzątana, kuchenka "wylizana", łazienka wyczyszczona a kabina wygląda jakby szyb nie było
jak ten mój oszołomek nie zauważy to normalnie przysięgam wyprowadzam się i niech sam dba o porządek...
a na poprawę nastroju gofry 
REMONCIK

i zaczynamy remoncik będziemy malować całe mieszkanko no i zmieniamy parę rzeczy
... Dziś kupiliśmy wszystko co potrzebne a reszta zamówiona na allegro
.... po wszystkim pochwalę się efektem 
I po wizycie u ginekologa. Mam tabletki na obniżenie tsh i skierowanie na badania na wszystkie możliwe hormony i antyciała wskazujace na jakiekolwiek zaburzenie tarczycy. Podobno gołym okiem widać, że mam powiekszoną tarczycę i albo to są guzki, albo to niegroźne wole, albo choroba hashimoto.
A dzisiaj pokazałam mu wyniki badań M...i...powiedział, że mam kozaka w domu, i że od samego patrzenia na spodnie powinnam zajść w ciążę, bo żadko kiedy widzi się tak wzorowe wyniki
To dlaczego ciąży nie ma 2,5 roku ja się pytam!!!???
Tak czy siak kolejna wizyta we wrześniu. Mamy się cieszyć latem 
A tak odbiwgając od tematu braku ciąży, to dzisiaj odebrałam telefon ze sklepu, w kórym wylicytowałam conversy. Miały być granatowe. Pan powiedział, że się pomylił i wrzucił zdjecie butów, których nie mają. Wzamian za to zaproponował mi czerwone, czarne, kremowe, białe i szare. Wybrałam szare
Podobały mi się jak tylko szare zobaczyłam, ale nie było nowych w przystępnej cenie. Więć cóż, taki oto trafiej
jutro mają być w domu 
Arbuz ma same zalety
123RF.COM
Arbuz na potencję
Ta sama substancja, która obniża ciśnienie, wpływa również na męską erekcję. Arginina zawarta w arbuzach wspomaga dysfunkcje seksualne.
Działa ona na podobnych zasadach jak viagra. Podwyższa ilość tlenku azotu, co rozluźnia żyły i zwiększa przepływ krwi. Arbuz jest nie tylko dla tych, którzy zmagają się z impotencją, ale działa też prewencyjnie.
Zdrowe pestki
Nasiona arbuza zawierają dosyć duże ilości białka - ważnego składnika budulcowego naszego organizmu. W 108 g suchych nasion jest go około 30,6 g. Dla porównania w tej samej porcji mięsa z kurczaka są jedynie 23 gramy białka.
Pestki składają się z kilku ważnych aminokwasów, które wpływają na zwiększenie syntezy hormonu wzrostu odpowiedzialnego za regenerację naszego organizmu, co przejawia się chociażby młodszym wyglądem.
W skład nasion arbuza, wchodzą także tryptofan, kwas glutaminowy i lizyna. Oddziałują korzystnie na nasze zdolności umysłowe, polepszając koncentrację oraz zmniejszając zmęczenie wynikające z wytężonej pracy intelektualnej.
Żródło magnezu
Większość z nas uważa za jego najbogatsze źródło ziarno kakaowca, które rzeczywiście zawiera go bardzo dużo (420-442 mg/100g), jednak jest to i tak mniej niż mają pestki wspomnianego arbuza (515 mg/100g).
Arbuz ma same zalety
123RF.COM
Wspomaga metabolizm
Zawarta w arbuzach witamina B wspomaga nasz metabolizm i poziom energii w organizmie. Nawet picie soku z arbuza zwiększa poziom energii. Jesteśmy żywsi i więcej nam się chce.
Dzięki arbuzom możemy również lepiej sypiać w nocy. Udowodniono, że arbuz pomaga nam zapaść w głębszy sen nawet w 27 procentach przypadków. Arbuz podnosi poziom serotoniny, która sprawia, że mózg jest mniej podatny na rejestrowanie na przykład hałasów w czasie snu i nie wybudzamy się.
Oczywiście nie czuję, żebym była w ciąży. Nigdy nie byłam, wiec nie wiem co czuć, ale zapewne coś tam czuć. Ja nie czuję
Powolutku zaczynam łapać powietrze. Układam sobie z rana plan. Karmię kota, piere ciuszki Atheny, słucham muzyczki (jak na razie taki delikatny housik), wklejam Gertrudę w codzienne obowiązki już bez fochów, robię księgowość pańcia, a nawet znajduję czas na sianie. Posiałam pietruszke, koperek, miętę, bazylię, roszponkę, groszek, szczypiorek i maciejkę. Nie wiem czy w ogóle cokolwiek mi z tego wyjdzie ale lubię udawać, że jestem taka pracowita żonka, hy hy. A potem leżę o tak choć na 5 minut:

I przychodzi ojciec dziecka...
Jaki ON jest zmęczony wam mówię...
O mamo, TAAAKI zmęczony...
Tym chodzeniem po swojej restauracji i zbieraniem rachunków...
I kładzie mi się cały spocony i uciorany, taki ledwie żywy (tym chodzeniem) na ciuszkach Atheny, świeżo popranych w nowym antyalergicznym proszku, dodatkowo płukanych dwa razy, no bo to trzeba tak specjalnie, wyjątkowo, bo dziecko 'nowe', uczulić można wszystkim aaaaaaaaaaaaaaaa. Sztuk chyba trzy tysiące pięcset dwadzieścia dwa. I leży... Nie rozumie, jak zwracam uwagę, bo on przecież TAK ciężko pracuje. Na kanapę się chce położyć, a ja mu ją zawalam niewiadomo czym.
Jak mu śmigłam jednym bodziakiem przez ucho to aż się wzdrygnął. Bo taki zmęczony, ale paplać jęzorem ma siłę, że przyjechała taka z Polski i całymi dniami 'bąki puszcza' a ON pracuje. Normalnie to sobie tak gadamy bezsensownie, że on to wielki MANAGER a w dziurawych skarpetach chodzi, a ja pani ze wsi kartofle gotuje co drugi dzień. Normalnie, ale nie wczoraj. Bo ja też już byłam zmęczona tym pracowaniem bez wynagrodzenia. I chyba miałam zawahanie jakiegoś hormona bo mnie gdzieś ubodło co powiedział. I co? I wystarczyło mi się zamknąć (tak na amen) do końca dnia. Dla pańcia to najgorsze co może go w życiu spotkać. Wielu by majątki pooddawało żeby babom gęby pozamykać, a u nas odwrotnie. Królestwo za słówko. Całą noc mnie tulał w ramionach. Tak jak to kiedyś było. Jak widywaliśmy się tylko na tydzień a potem 3 miesiące rozłąki. Całą noc! Ale jak go Athena skopała w nocy to ja już mu z rana darowałam. Mimo to jeszcze ze 3 dni będzie mi pokazywał miejsce gdzie guzikiem dostał. Ha ha.
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lipca 2014, 21:10
godz 23; 28 a ja nie mogę zasnąć boję się ze jak się obudzę @ już będzie zawsze przychodzi rano nawet teraz siedząc przy komp nie chce iść do wc a mężulek śpi jak zawsze ja się martwię będzie czy nie będzie a on dowie się jak już będzie wiadomo czemu to zawsze my musimy przez to wszystko przechodzić? a dla nich to luz bluz jest to jest a jak nie ma to będzie następnym razem.
nowy termometr kupiony i oby pokazywał tylko wysokie temperaturki przez najbliższe kilkadziesiąt tygodni 
Piękny dziś mamy dzień!
uwielbiam lao! Szkoda, że nie mam własnego ogrodu :'( będziemy z P. dowiadywać się czy przy naszym bloku jest jakiś ogròdek do zaadoptowania, jeden jest bardzo zaniedbany więc może można go wykupić
a wtedy... Ahhh! 
@ nie ma dwòch kresek też nie... Zobaczymy co życie mi przyniesie
a jutro pierwszy dzień na nowym stanowisku, trzymajcie kciuki! 
Pierwszy dziń z lekiem na tarczyce - Euthyrox 25. Czy dożywotnio? Bezobjawowa niedoczynność tarczycy z widocznym ale niegbolesnym małym wolem. hmmm. Zobaczymy za miesiąc. Jak wyjdzie hashimoto, to dożywotnio napewno. Dobrze, że są tanie. na wstępie dawkowanie takie: 1 tydzień 1 tab dziennie, a póżniej na zmianę 1 tab dziennie i 2 tab dziennie.
Ale już dzisiaj widzę zmiany jakie muszę wprowadzić w moich porannych rytuałach ze względu na przyjmowanienei tego leku. Zawsze rano wstawałam - 2 łyki wody i wstawianie wody na kawę. A teraz tabletki popite połową szklanki wody i pół godzinny na czczo przesiedzieć. JA CHCĘ MOJĄ KAWĘ!!! To się nazywa uzależnienie psychiczne!!!
Jeszcze 10 min. i będzie moja 
No i jeszcze kręci mi się w głowie i nie mogę się na niczym skoncentrować. Czy to skutek brania leków - w sensie pierwszego dnia z lekami na tarczycę.
Rano zauważyłam, że mam bardzo dużo dziwnego śluzu. Jest kremowy, ale bardzo wodnisty i uczucie wilgoci też jest. Dziwne
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lipca 2014, 10:35
Wczoraj z tych jajeczek, które są na zdjęciu wykluły się małe pisklaczki :*
Od rana wzruszam się z byle powodu... Koleżanka ma mega mdłości - ryczę, szefowa opowiada jakie miała problemy w ciąży (2 lata temu, dzidzia super zdrowa) - ryczę.... ;( Eh chyba mi hormony buzują pytanie tylko czy to PMS czy fasolka? 
Dziś temp. 36,86 ale oczywiście po wstaniu i wypiciu kawy ;/ eh ta skleroza... ;P
A chyba warto jeszcze dodać, że od tygodnia mam zdecydowanie ciemniejszy mocz i straszne zaparcia, męczę się cały dzień nieraz ... 
Boże tak bardzo Cię proszę, spraw, żeby właśnie spełniało się moje największe marzenie... Zrobię wszystko co zechcesz tylko pozwól mi zobaczyć dwie kreseczki na teście! Błagam....
Dziś 21 dc
Of przesunął dziś datę owulki na 18 dc.
Wynikałoby z tego, że mój cykl będzie 32 dniowy. No zobaczymy.
Jeśli jednak byłaby to prawda, to szanse w tym cyklu są zerowe. Trudno...
Tracę nadzieję. Patrzę na mój wykres i już wiem, że tym razem znów się nie udało.
10 lipca moja ukochana mama ma urodziny. Tak bardzo marzyłam o tym, by powiedzieć jej, że zostanie babcią. To byłby dla niej najcudowniejszy prezent pod słońcem. Mama od początku mnie wspiera. Wie o mięśniakach i naszych problemach. Często powtarza, że mam odpuścić, nie myśleć, a sama zobaczę, że zaraz będzie brzuszek.
Miałam nadzieję, że dostanie najwspanialszy prezent, że będę mogła pokazać jej test...
Smutek mnie dziś ogarnia.
Edit: w tym cyklu coś lewy jajnik nie daje mi spokoju i ciągle podolewa od czasu do czasu. Dobrze, że 21-go wizyta, niech go ginka podejrzy czy czasem jakaś torbiel się tam nie zadomowiła.
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lipca 2014, 09:47
32tyg 1dzień

No to ósmy miesiąc
kurczę jak zleciało. Jeszcze 8tyg i mały bąk bedzie z nami! Który nawiasem mówiąc ma super siłę w nogach bo prawie bok mi rozrywa jak się rozpycha! Odkąd zaczęłam czuć ruchy uważałam że to cudowne ale motylki nic się nie mają do tego co jest teraz!
kocham to uczucie ponad wszystko. Najbardziej to że jak się przeciąga to czuje pod skóra że to jego stópki i czuje jaki mają rozmiar! Kochane malusie stópki, które jeszcze troche i będę całować 
Dzisiaj miałam dziwny sen, że synuś się urodził i przez 24h nie był przystawiony do piersi, czyli nic nie jadł
jak mu dałam cyca to dwa pierwsze razy nie udało się złapać dobrze, za trzecim razem ładnie się zaczepił, a ja się rozplynelam! Nawet w śnie to było takie cudowne uczucie. On był taki śliczny na tym cycu! Taki mięciutki jak go glaskalam! A po minucie wypluł brodawkę i nie chciał dalej pić. Zapytałam się go wtedy czy mu nie smakuje, a on pokręcił główka że nie
co tam że miał tylko jeden dzien ale rozumiał co mowię haha
Przez ten sen jeszcze bardziej się nie moge doczekać karmienia piersią. Mam nadzieje tylko że mały polubi cycka 
Ogarnęło mnie straszne zmęczenie :< normalnie jakby ktos wypompował ze mnie całą energię. No ale nic
do pracy rodacy! Zostało mi tylko 27 dni i wolneee 
A tak wyglada nasza baza dowodzenia na dzien dzisiejszy 

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 lipca 2014, 00:17
Dzień 25.
godz. 11 a ja wciąż w łóżku
tak,tak- lenistwa ciąg dalszy
ale jestem coraz bardziej aktywna, więcej sprzatam, robię obiadki i wczoraj wyszłam na spacerek 
wrr palenie przy ciężarnej powinno być karane! a do tego mała chodziła ze szkarlatyną;/ ludzie są nienormalni,że tak dzieci wypuszczają ...
dzisiaj zrobię troszkę barszczyku czerwonego, do tego makaron z sosem pieczarkowym i zapiekanym serem
szybko,prosto i smacznie 
Wczoraj wieczorem poczułam pierwsze bąbelki i jestem pewna że to maluszek nasz
nawet mąż pół wieczoru trzymał rękę na brzuszku i wysłuchiwał
ah, Kocham Go 
a On nas, daje nam to do zrozumienia na każdym kroku 
uciekam ogarnąć i na deserek- galaretka z bitą śmietaną 
do wizyty 2 tygodnie!! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 września 2014, 13:11
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.