Lollis Ja + On + Ona ...i ? 8 lipca 2014, 21:20

Po !
Już !
:D
Co za ulga !!!

Fasola jest ! I cudownie bije jej serducho <3
Mężuś był razem ze mną i dzięki temu się tak nie stresowałam, a patrzenie na jego uśmiechniętą buzię było bezcenne !
Dzisiaj będę spać spokojnie :-)

Fasolka jest mniejsza niż przeliczaliśmy, ale nie dużo :) według usg urodzę 28 lutego a dzisiaj jest 6 tydzień i 3 dzień.

Serducho jak dzwon: 133 !
No i nasza kruszynka ma 0,58 cm :-)

bd7c8800e3622834med.jpg

3d6f4f6088076dc0med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lipca 2014, 21:21

Magic Niemożliwe 8 lipca 2014, 21:24

Tak...juz lipiec. Chciałabym pojechać gdzieś z mężem sama i pobyć tak bez tej otoczki życia codziennego. Uwielbiam nasze wyjazdy, bo są takie spontaniczne i niegdyś liczne ;) przynajmniej raz na miesiąc. Niestety teraz nie mam pieniędzy, bo mąż z wspólnikiem rozwijają zakład i muszę kasę zainwestować. Czyli nasze marzenie czyli nowe autko dopiero we wrześniu :) także mamy wakacje i odpoczywamy od nakręcania się na dziecko, samochód i wiele innych dobrodziejstw naszej gospodarki :) trudno. Ja pamiętam jak bardzo ja musiałam inwestować kasę w swoją działalność, aby miała taki wygląd jaki teraz ma :) cieszę się, że robi to co lubi i ma z tego niezłe pieniądze, bo w życiu nic innego tak człowieka nie motywuje jak radość z życia :) W sobotę idę do swojej ginekolog, bo coś dziwnego się dzieje, w niedziele zaczęła mi się @ a dziś już jak na lekarstwo jej jest. Boję się, że coś jest nie tak. Jutro idę zrobić prolaktynę. Jestem ostatnio strasznie nerwowa i myślę, że to jest jej wina. Zobaczymy :)
Na razie skupiam sie na tym, aby złowić więcej klientek, właśnie siedzę nad wizytówkami :) chcę mieć dużo pracy, bo wakacje w tym roku dopiero we wrześniu :) i chcę aby jak najszybciej minął ten czas :)

Szczęśliwa jestem i czuję, że zaczynam życie. Odetchnęłam. Będzie już tylko lepiej :)

08.07.2014

16+2 lub 16+5

poczulam pierwsze, jeszcze dosc delikatne, ale juz wyczuwalne pukniecia :) czuje je tylko jak poloze reke na brzuchu i leze na plecach, udalo mi sie je upolowac po poludniu, rano jest cisza...Kropus sie ujawnia :) wiec juz niedlugo moge czuc ich wiecej i mocniej...jestem przeszczesliwa :D

dzien kolejny minął dzin co nic mi nie przyniosł po za kolejnym smutkiem...dzis zadzwonila do mnie moja kolezanka niestety ma taki sam problem jak ja bo od roku probuje zajsc w ciaze i nie moze ,,,badania cuda wianki zupelnie jak u mnie i co dupa... chcialabym pomoc jej jak i sobie ale jakos nie potrafie ...nie potrafie sobie poradzic z ta sytuacja ze nie moge byc matka ..dzis w pracy ...moj instynkt jak to kolega z pracy powiedzial instynkt cie ruszyl ...znieczulalismy kobiete do szycia krocza po porodzie i obok lezalo jej malenkie dziecko ktoremu ulalo sie z buzi wiec jak wyrwalam zeby wytrzec i na boku ulozyc zeby sie nie zachlysnelo...to kazdy na mnie spojrzal jak na wariatke jakas... dr sie osmial i mowi instynkt instynkt a ja lzy w oczach ...pierwszy raz mi sie zrobilo tak smutnoo ...nigdy do tej pory nie dalam poznac po sobie ze przezywam ze tez chce byc matka...a tu czemu placzesz potem na korytarzu ...to pow bo ja takiego szczescia nie mam ... w pracy mi nie przeszkadzaja te kobiety w ciazy rodzace dzieci itp traktuje tak te kobiety jak bym chciala zeby mnie potraktowano...na placu zabaw tez milo popatrzec ale serce boli jak ja nie moge miec ...i co z tego ze mamy stanowisko szkoly prace piekny dom z ogrodem...samochod...
dzis dowiedzialam sie rowniez o tym ze moja kol usunela ciaze bo jak to zostalo stwierdzone do jej perspektyw zyciowych to nie potrzebne bylo a mi sie noz otworzyl w reku..:( jedni chca nie maja inni maja szanse a nie potrafia ja wykorzystac i dziekowac ze maja taka mozliwosc zostac matka...

caly czas obiecuje sobie ze luz ze spokoj ze nie bede myslec ale jak tu nie myslec ....czuje sie bezsilna ...czasem mam wrazenie ze nikt mnie nie rozumie....moj maz dobry czlowiek caly czas jest ze mna i wspiera ale jego tez juz meczy moj humor moje herezje i napady bezsilnoci placzu:(

2 -gi dzien @ bol brzucha ...hmmm...Bromergon kwas foliowy....


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lipca 2014, 21:53

Pękł, pękł, pękł!!!! :) strasznie się cieszę.. i gin nie bierze innej możliwości pod uwagę, twierdzi że musi się już udać ;) jak spytałam co jak znowu się nie uda i jak przyjdziesz okres..to odpowiedziała, że już nie przyjdzie ;) i że żadne leki już nie będą potrzebne.. ale w końcu stwierdziła, że może dalej się postymulujemy jak się nie uda, ale na razie gonadotropiny sobie odpuścimy, bo to ostatnia szansa przed inseminacją..a potem zostaje już tylko in vitro..a u mnie nie ma problemu z niepłodnością-więc na razie zastrzyki odpuścimy, ale coś wspomniała o encortonie..jak przyjdzie @ to mam przyjść choć woli, żebym przyszła z pozytywnym testem ciążowym ;) <3 a 28 idzie na urlop...więc następny cykl byłby bez monitoringu..choć liczymy, że nie będzie następnego cyklu.. ;) a i spytałam o to przeklęte dźwiganie ciężkich rzeczy..gin zabroniła...jak powiedziałam o dźwiganiu bagów to nawet chciała dać zwolnienie..ale na co mi zwolnienie jak nie mam umowy...i nie wiem co robić..ehh, bardzo chcę żeby się udało..ale jak się nie uda..to siedząc w domu chyba znowu zwariuje...ale z drugiej jak może przez to dźwiganie nie dochodzi do zagnieżdżenia..może faktycznie lepiej się zwolnic i szukać dalej czegoś bez dźwigania?

dziewczynki kochane...... tu znalazlam artykul na tematy ktore napewno moga Was interesowac zapoznajcie sie z tym moze ktores z Was sie przyda.... a jeszcze napomne co do kalorii 1450 ktora jedna z Was ma...ja tez mialam ustalona diete od dietetyka ktora zajmowala sie zaburzeniami metabolicznymi czyli insulinoopornosc i PCOS i ona ustawila mi 1350 kalori bym zgubila kg bo fakt jesli chce je utrzymac to trzeba wiecej ejsc by organizm funkcjonowal jak najlepiej...i ciwczyc minimum 3 razy w tyg a maksimum 5 razy w tyg do godziny...ok to wstawiam ten artykul a i jeszcze sie pochwale

teraz ogladalam piekny fil polecam tytul 12 swiatecznych randek plakalam jak dziecko i przy tym jezdzilam na rowerku 50 min :) polecam

Co to jest indeks glikemiczny

Indeks glikemiczny jest miarą szybkości z jaką po zjedzeniu danego pokarmu podnosi się poziomu glukozy we krwi. Wartość indeksu glikemicznego jest wielkością względną, ustaloną w oparciu o prędkość podnoszenia poziomu cukru po spożyciu samej glukozy (glukoza - indeks glikemiczny 100).

Jeśli więc pokarm ma indeks glikemiczny 50 to znaczy, że po jego spożyciu poziom cukru we krwi podnosi się dwa razy wolniej niż po spożyciu glukozy. Większość spożywanych współcześnie potraw została zbadana i ma wyznaczony indeks glikemiczny.

Dlaczego indeks glikemiczny jest ważny

Organizm reaguje adekwatnie do prędkości podnoszenia się poziomu cukru we krwi.

Gdy jemy pokarm o wysokim indeksie glikemicznym

Jeżeli spożyję pokarm o wysokim indeksie glikemicznym, po którym poziom cukru wzrośnie mi bardzo szybko, organizm w naturalnym procesie zareaguje wydzieleniem insuliny, która zamieni nadmiar cukru w glikogen, który następnie zostanie zamieniony w tłuszcz i zmagazynowany. Jeżeli podczas każdego posiłku spożywamy takie pokarmy (a większość z nas tak robi), w naszym organizmie przez cały czas występuje wysoki poziom insuliny, która stymuluje odkładanie tłuszczu oraz hamuje wydzielanie glukagonu (hormonu stymulującego spalanie tłuszczu). Łatwo jest nam więc odkładać tłuszcz a trudniej go spalać.

Dodatkowo, jeżeli poziom insuliny we krwi jest wysoki i cukier jest bardzo szybko zamieniany w glikogen to jego poziom szybko się obniża a organizm, który potrzebuje cukru, zaczyna domagać się nowej dawki - robimy się głodni. To zjawisko nazywane jest czasem "insulinowym bluesem" - nie wiem dlaczego, więc nie pytajcie.

Gdy jemy pokarm o niskim indeksie glikemicznym

Jeżeli odżywiamy się pokarmami o niskim indeksie glikemicznym, poziom cukru w organizmie podnosi się bardzo powoli. Organizm nie musi wydzielać dużych ilości insuliny aby utrzymać cukier na odpowiednim poziomie. Reakcje hormonalne zachodzą w organizmie łagodniej. Cukier z pożywienia dłużej utrzymuje się we krwi, dzięki czemu dłużej odczuwamy uczucie sytości. Jego poziom opada wolniej, gdyż opada głównie w skutek zużywania go przez mózg a nie z powodu zamiany w glikogenn, jak to się działo powyżej. W organizmie nie występują nadmiary glikogenuu i nie jest on odkładany w postaci tłuszczu.

Dodatkowo, podczas powolnego spadku poziomu cukru, spada również poziom insuliny we krwi umożliwiając działanie glukagonowi - hormonowi, który stymuluje spalanie tłuszczu. Znacznie łatwiej jest więc nam schudnąć.

Wnioski

Bardziej wtajemniczeni z was rozpoznają już elementy diety doktora Montignaca. Twierdzi on, że aby chudnąć wcale nie trzeba liczyć kalorii. Aby chudnąć i utrzymywać szczupłą sylwetkę należy jeść produkty o niskim indeksie glikemicznym a unikać tych o indeksie wysokim. Granicą jest tu wartość ok 50. Powinniśmy unikać produktów mających indeks glikemiczny powyżej 50 i spożywać tylko te o indeksie równym 50 lub mniejszym.

Ewela0313 lottery ticket 8 lipca 2014, 22:54

Wrocilam :) w jednym kawalku, z glowa pelna milych wspomnien, z nowymi doswiadczeniami.
Nie do konca tryskajaca zdrowiem, poniewaz pod koniec naszej podrozy zdarzyl sie maly incydent w moim organizmie. Zatrzymala mi sie woda, tak wiec moje kulosy i rece wygladaly jak napompowane. Pierwszym przystankiem po powrocie nie byl dom tylko przychodnia :) Jako ciekawostke dodam, ze nie tylko ja wyladowalam w niedziele wieczorem u lekarza :) Moj malzonek ma infekcje w uszach ( efekt nurkowania ) szwagier mu pozazdroscil i tez ma problem z uszami no i siostra ma dostala uczulenia - UWAGA - od blonnika!! Przywiazla sobie z Polski jakis sproszkowany blonnik no i miala zamiar sie oczyszczac :) no to sie oczyscila :)
Uwiezcie, niesly mieli ubaw w tej przychodni, jak dopjechal samochod w niedziele przed samym zamknieciem i wysypali sie do niego wszyscy do lekarza. Na mnie patrzyli jak na UFO, bo nie moglam powstrzymac smiechu.
Zrobili mi pelno badan, ale na wyniki musze poczekac do jutra, neki, serce, takie tam :) na szczescie czuje sie dobrze, w ciagu 2 dni po tabletkach cale 10 funtow mniej :) Gdzie to bylo we mnie ?? Fakt, sikam co chwile no i lekko przytlumiona jestem, to tek tez obniza cisnienie, a moje cisnienie jest zawsze ok.
Moral z wyciecki - lepiej nas do senatorium wyslac :) ale warto bylo. W koncu moglam sobie poogladac na zywo rybki, ktore sama hoduje w domu. Ogladanie swiata podwodnego jest niesamowite. Ja i tak nie widzialam wszystkiego ,ja tylko sprobowalam snorkeling, moj maz za to ma wrazenia !! zazroszcze mu troche , no ale ja sie za bardzo boje,zeby tak zejsc gleboko. Jego rekord 23 metry !! Szkoda tylko,ze biedaczek musi brac antybiotyki :(
Tak wiec ten cykl, bez kontroli, skonczy sie bez powodzenia . On antybiotyki, ja leki odwadniajace a ty srodek cyklu...
Ehhhhh.... no ale nic , luz byl, relax tez. Bez kontroli, bez mierzenia temperatury,
Ustawili mi juz w koncu termin zabiegu - 29 lipiec .
Tak wiec trzeba sie zabrac za siebie........

Bergo Bergo - nowa ja 9 lipca 2014, 00:20

Bo na koloniach koleżaneczki ubierają się tak samo :)
Trzy pokolenia nad morzem :)
161ar7m.jpg

Mysza84 licze na cud 9 lipca 2014, 00:53

Kilka dni mnie nie bylo bo bylismy na krociutkim urlopie na wsi wczoraj wieczorkiem wrocilis y.bylo cudownie cieplutko i...super wiejsko:-) a dzis kochane moje mialam usg polowkowe i mam dla Was takie newsy ze pootwieracie buzie ze zdziwienia a wiec:-) moja dzidzia jest najzdrowsza istota jaka mozna sobie wyobrazic i wymarzyc moja cukrzyca jest prowadzona ksiazkowo czyli jest w ryzach przytylam tylko 2kg z tego dzidzka wazy 380 gr i mierzy 17.2cm od glowki do dupki i moja ola od dzis stala sie...DOMINIKIEM!!!!!!! Bedziemy mieli synka i co do tego nie ma juz watpliwosci!!! Myslalam ze spadne z tej lezanki jak to uslyszalam! Ale to nic i tak moja radosc nie zna granic.plec mi nie robi.wazne aby zywe i zdrowe hehe:-)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lipca 2014, 00:55

Kitty Per aspera ad astra 9 lipca 2014, 06:14

27 dc
Spadek, który wiadomo co oznacza.
Rozpadam się na miliony kawałków.
Wiedziałam, że się nie uda. Nie piszcie, że póki nie ma @ jest nadzieja.
Nie ma nadziei, bo w kluczowym momencie mąż odmówił współpracy, a poprzednie <3 były zbyt wcześnie.

Mam żal do męża. Ja latam po lekarzach, wstaje świątek piątek o 6:00, żeby zmierzyć temperaturę, łykam garść leków, a on w kluczowym momencie jest ZMĘCZONY i nie ma ochoty :(
I tak to wygląda...

Robię przerwę od of, temperatury, forum i wszystkiego.
Nie mam już siły.

niech mnie ktoś pocieszy bo się rozpłaczę ;( niby wczoraj pęcherzyk pękał niby mnie z prawej strony kłuje/boli ale temp nie wskazuje na nic :( jeśli w ciągu kilku dni nie skoczy to przestaję mierzyć i co będzie to będzie.

Coś to pozytywne myślenie mnie opuszcza :/

ja tu marudzę, że nic dziwnego nie czuję, że temp na nic nie wskazuje a tu jak mnie jajnik napier*** od godziny to się w głowie nie mieści :D <3 NIGDY PRZENIGDY TAKICH NIE MIAŁAM ;) oby to były nasze bliźniaki :)

Agi Radość.. 9 lipca 2014, 08:48

Ovu coś zgłupiało zaznacza mi że mam przejść do kalendarza ciążowego ..data rozpoczęcia 24.06 ciąży... wtedy miałam laparoskopie :( masakra


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lipca 2014, 08:55

renia825 czekanie na maluszka 9 lipca 2014, 08:57

Wczoraj wieczorem zaczely pobolewac mnie piersi czyli zbliza sie @ wielkimi krokami :-(

Strasznie dawno sie tu nie udzielalam, ale codziennie jestem i czytam niektore z Waszych pamietnikow oraz sprawdzam porady dnia... Miewam po prostu tak rozne nastroje, ze nie wiedzialabym nawet w jakim tonie opisywac swoje dni, swoje przemyslenia. Jest ich tak wiele.
Dzisiaj nie poszlam do pracy bo pogoda nad Lodynem niestety taka jaka jest tzn migrenowa. Pochmurno, szaro i mokro. Od trzech dni meczy mnie migrena, na ktora nie moge przyjmowac zadnych tabletek (poza paracetamolem, ktory nie dziala). Stwierdilam ze nie bede sie meczyc i wzielam urlop na zadanie, i powaznie mysle juz aby powiedziec wszystkim w pracy - wowczas nie bede miec juz takich obiekcji przez braniem zwolnienia lekarskiego wtedy kiedy sie zle czuje... Poza tym chandrowo jakos: wszystko mnie denerwuje a raczej stresuje. Jak to wszystko bedzie, jak sobie poradzimy z dzieckiem... Jest takie powiedzenie, ze zawze cos nam nie pasuje i nawet jesli czegos bardzo pragniemy i to wreszcie dostaniey to nie dostrzegamy, ze to wlasnie sie spelnilo, ze to co uwazalismy ze da nam szczescie, wcale tego szczescia nam nie dalo. Tzn chyba zle napisalam bo zle zabrzmialo: ja sie ciesze i bardzo jestemy szczesliwi ale to szczescie podszyte jest chyba wiekszym przerazeniem, ktore zaglusza wszystkie pozytywne emocje, ktorymi teraz powinnam tryskac...
A tak apropos - o co chodzi z "Ilusia"? Cos dzis mi sie o oczy obilo ze to jakas symulantka, ktora wypisuje tu glupoty?? Ale jak to mozliwe?? Czemu to mialoy sluzyc?

renia825 czekanie na maluszka 9 lipca 2014, 15:57

Chyba sie nie doczekam u siebie zielonej kropki zagladam na pamietniki i co rusz ktoras z was przechodzi na fioletowa strone mi sie chyba to nie uda nigdy ciesze sie waszym szczesciem ale swoja sytuacja jestem zalamana :-( :-( :-(

Dawno mnie tu nie było...ale od przyjazdu do Polski kompletnie nie mam na nic czasu. Chociaż tyle, że się codziennie wysypiam - śpię do 9-10 ;]

Wczoraj byłam na przeglądzie u ginekologa. Ogólnie powiedziała, że wszystko pięknie i mogę się spokojnie starać Męża póki co mam nie faszerować żadnymi lekami, ale zadbać o zdrowy styl życia. Zobaczymy co to będzie :)

Wczoraj zaliczyłam porządki i brat z bratową zasypali mnie rzeczami dla dziecka. Także mam pół pokoju zawalonego ubrankami i różnymi akcesoriami, które muszę posegregować i spakować, spakować i gdzieś upchać.

Pogoda ogólnie nienajlepsza - jest duszno i co chwilę pada deszcz.

Minął już tydzień od wyjazdu i dziś planuję nic nie robić. Za mężem tęsknię, ale przy tej bieganinie nie było źle. Gorzej z nim, bo siedzi sam i troszkę czuje się samotnie. Ale to już tylko 3 tygodnie :) Wczoraj nawet upiekł ciasto, więc chyba sobie radzi :)

Lolek Blup :) 9 lipca 2014, 09:30

Cześć dziewczyny,

Dzisiaj mamy usg połówkowe. Cholernie się denerwuję, zwłaszcza że znowu schudłam. :( nie wiem co robić z tym żołądkiem, latam po lekarzach, biorę co rusz nowe leki i nic nie pomaga. Jedzenie to jest istny koszmar. Do tego większość osób to bagatelizuje i kompletnie nie rozumie jak się czuję. Odmawiam wyjść do restauracji, nie jem u rodziny czy znajomych. Jeszcze u rodziców czy dziadków, gdzie czuję się swobodnie, mogę zaryzykować napad duszności i ewentualnego pawia na stół ale nie u innych.

Mam jedynie nadzieję, że Karolek jakoś sobie radzi i zdrowo rośnie. Na ostatmim usg był mały, ale robił je konował z luxmedu na g..nianym sprzęcie także nie biorę go w ogóle pod uwagę. Nie wiem czy zdecydujemy się na 3/4d. Nie udało mi się ustalić ceny przez telefon, bo w tej przuchodni pracują Panie obdarzone połową mózgu niestety. Siedzą na tej recepcji, plotkują a do cennika nie zajrzą. Ale podchodzę do tego racjonalnie - ważne jest by mój syneczek tryskał zdrowiem, a na jego śliczną buźkę zdążę się jeszcze napatrzeć po porodzie.

A propos porodu... Macie wybrane szpitale? Ja się waham. Przez zawirowania z autem (trafiliśmy na ludzi z ćwiartką mózgu) jesteśmy spłukani więc raczej nie zafunduję sobie położnej. Bardzo bym chciała wyjechać na tydzień w sierpniu. Od wielu lat nie mieliśmy urlopu. W tym roku udało nam się wyskoczyć na 4 dni w Bieszczady (i wrócić we trójkę) także jest to dla mnie priorytet. Ponieważ biorę dwa szpitale pod uwagę, zastanawiam się czy nie zapisać się do dwóch szkół rodzenia. Poznałabym zarówno wnętrzności szpitalne jak i położne. Taki mam genialny plan. A jak się akcja zacznie zdecydujemy gdzie jechać. Oba szpitale mam blisko. Muszę to jeszcze przemyśleć

Zapisałam się w końcu na gimnastykę i taniec dla brzuchatek. Zajęcia zaczynam w przyszłym tygodniu. Lecę jutro do gin i nie przyjmuję odmowy. Wpadam w depresję w domu- chcę do ludzi! Czuję się ponadto słaba, zmęczona... Odkłada mi się woda wszędzie... Gin mi karze chodzić na spacery - w takie upały niech sama spaceruje jak jest taka mądra. Zaczęła mnie niestety drażnić. Jest cudowną kobietą, wspaniałym onkologiem i dzięki niej jestem w ciąży! Niestety do prowadzenia ciąży się, delikatnie mówiąc, nie nadaje. Ma trochę archaiczne podejście... Zleca mało badań, uważa że gimnastyka to fanaberia, wg. niej mogłabym teraz nie robić usg ale dopiero w 26-28 tc. Czasem się czuję, jakbym prowadziła sobie tę ciążę sama. Zobaczymy czy mi zleci teraz badania krwi i tę cholerną glukozę. Najwyżej się upomnę.

3majcie proszę kciuki za nasze usg. Odezwę się po badanku :-)

Miłego dnia kochane!

zara Oczekiwanie 9 lipca 2014, 09:31

Plamienie ustało, chyba już ta @ nie przyjdzie :) Ale ciii, bo jeszcze usłyszy i jej się odmieni ;) Kurcze zwariuje do jutra! Przełożyli mi obronę z piątku na jutro na 12! A ja co? Zamiast chociaż raz przeczytać pracę, to myślę czy jest ta fasolka czy nie... Ehh, jak do jutra nie zwariuję, to już będzie wszystko dobrze ;-) Przeogromnie mi się spać! Niech już będzie jutro i po wszystkim ;)

Wczoraj zakupiłam tes ciążowy i liczyłam na to, że w pt go zrobię. A tu dzsiaj spadek temperatury...chyba jednak poczeka sobie ten test w szafce jeszcze mnustwo czasu. :/

Od pn M. ma urlop - 2 tyg. To i dobrze, bo ja teraz mam luzy w pracy i nie wracam zmęczona, także będą siły na starania. :) A w seirpniu mam 24 dni uropu!!! Zaczynam 01.08 a do pracy wracam 25.08 :) Także ja się wyluzuje, zadbam na maksa o siebie, a M. powiedział, żebym mu dała znać kiedy, to weźmie sobie trochę wolnego i razem się zrelaksujemy (może nawet jakis mały wypadzik zrobimy). A ja powiem mu kiedy, jak juz bęe wiedziała kiedy wtedy wypadną ewnetualne dni płodne :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lipca 2014, 09:38

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)