Pracowity tydzień za mną i moim M. Przez cały tydzień szykowaliśmy lokal pod nową działalność, malowanie później sprzątani i urządzanie. Najpierw praca na etacie a popołudniami do późnego wieczora remont i urządzanie lokalu. Natomiast dzisiaj od rana pranie i ogarnianie mieszkania ... jeszcze ostatnia pralka i mam wolne. Nareszcie :)

Chce specyfik, który połknę, ..rozluźni mi mięśnie grzbietu i będę czuła luz.
W dalszym ciągu mam wszystko spięte.. Może to otoczenie tak na mnie działa.. Nie mogę zwyczajnie usiąść i siedzieć w błogostanie, nic nie robiąc, rozluźnić się, bo wciąż jestem spięta na plecach,z tyłu w klatce...

Przedwczoraj była prawie że apokalipsa okresowa.
Około godz. 9 zaczął już mnie pobolewać krzyż..dobra, czuje - boli,zrobiłam zakupy, ale sprzątam dalej, wywieszam pranie, obiad uszykowany do wstawienia.. później już nie wyrobiłam i się położyłam, jakimś cudem doszłam do łóżka, byłam prawie że na ścianie z bólu.. kołysałam się tak mocno, że prawie spadałam z łóżka.. zadzwoniłam do Miśka, mówię, że zdycham i proszę o uśpienie .. powiedział,że jestem głupia, że mam wziąć tabletkę.. mamy w domu tramal z paracetamolem, więc ani sekundy się nie zawahałam i wzięłam 2 tabletki.
Po godzinie było mi BŁOGO! Chyba na żadnych wakacjach aż tak się nie wyluzowałam, jak po tych dwóch tabletkach szczęścia. jakby cały świat mnie nie interesował..
Aktualnie w tej chwili piję podwójną melisę i dążę ku poszukiwaniu czegoś, co mi rozluźni całe to napięcie..
Silne, teraz, już .
A może to nerwy? Może to przez resztę domowników tak się czuję, kurwa no.


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2014, 16:28

Asha To juz prawie 4 lata staran :-( 2 sierpnia 2014, 16:43

Popatrzylam na te moje zeszle wykresy i chyba nawet owu nie mialam wiec wcale nie jest tak rozowo, w zeszlym miesiacu byla, ale nie wyszlo, ale w zeszlych dwoch nie bylo chyba, wiec totalna chyjnia :-(, zobaczymy co teraz bedzie

Niestety jedziemy do Londynu odwiedzic tesciowa akurat na moje plodne dni, ale ja nie zamierzam sie tym zbytnio przejmowac i marnowac calego miesiaca, tylko dlatego ze akurat w londynie 3 dni bede, bo potem tylko sie bede wnerwiac caly miesiac ze okazje zmarnowalam, wiec bedzie bzykanko tak czy owak...tyle ze lepiej by bylo u siebie na chacie, wiadomo...duzych szans i tak nie ma, ale kto wie ;-)

Basia1771 Pierwsze starania za nami... 2 sierpnia 2014, 17:06

Za mną ciężki moment życiowy. Rozmowa z lekarzem mamy zdołowała mnie tak, że ciężko mi teraz jakoś zebrać myśli. Muszę się jakoś wziąć w garść, wspierać tatę, siostrę. Ciężko mi się skupić na zwykłych czynnościach, nawet rozmowa z moim P nie daje mi ulgi. Mam nadzieję, że jakoś na dniach emocje mi opadną..pojadę nad morze odpocząć chociaż na chwilkę...zobaczymy jak będzie

jula Nasza walka o cud 2 sierpnia 2014, 17:56

Miałam wczoraj ciężki wieczór...

Bardzo pokłóciłam się z M., odkąd jesteśmy razem (ponad 5 lat) nie zdażyła się nam taka kłótnia...
Przemyślałam jego słowa...Ma rację...
Od roku żyjemy od cyklu do cyklu..., że co miesiąc płaczę, gdy dostanę @ a on nie wie jak ma mnie pocieszyć...

Gdzieś w tej pogoni za naszym dzieckiem zgubiliśmy to co nas łączy...a przynajmniej część tej miłości została przez nas zaniedbana...

Ja nie potrafię się już tak cieszyć jak kiedyś...cały czas towarzyszy mi smutek i pustka...
Jest mi ciężko...
Strasznie ciężko...

Jednak nie możemy mieć tylko jednego celu w naszym życiu...
Kocham mojego męża i nie chciałabym być z nikim innym...


Wiemy, że nie mamy takich szans na dziecko jak zdrowe pary... i może się okazać, że nie będzie nam dane zostać rodzicami :( choć chyba nie chce jeszcze dopuszczać tej myśli do siebie...od razu cisną mi się łzy do oczów...Nie chce myśleć, że nie będę kupować śpioszków, czytać książek na dobranoc, chodzić na zebrania, pomagać w robieniu laurek, prac na konkursy, w nauce tabliczki mnożenia, że nie będę przytulać małej istotki, gdy się przewróci...Nie chce nie doświadczyć tych wszystkich uczuć ... :((( Nie chcę, żeby to wszystko mnie ominęło...

Wiem, że pary, u których stwierdzono teratozoospermię też zachodzą, też mają dzieci nawet w sposób naturalny, "w swoim łóżku" ;)
Mam nadzieję, że nas również to spotka, tylko na razie musimy zdystansować... odpocząć...

Szczerze mówiąc, nie wiem co powinniśmy zrobić, żeby się odbudować, bo myśl, że nie mamy dziecka i nie jest to takie łatwe jest ze mną cały czas...



J.




Po grillu u znajomych potwornie boli mnie brzuch, ale nie chce brać tabletki bo a nóż widelec coś ostatnio stworzyliśmy z mężem (ale z drugiej strony co miesiąc tak mi sie wydaje) :(

Sama sie sobie dziwie, ale jadę z mężem na Woodstock ;)

33 dc test negatywny, @ brak...
to się porobiło...

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 2 sierpnia 2014, 19:15

dziś oprócz małych mdłośći i ciągnięcia w brzuchu i lekkich bóli wiecej objawów ciązowych nie mam :) no chyba że nerwy na mojego Miśka od razu jak tylko z pracy wrócił. Grrr czasem mam ochotę mu odwinąć:P

i proszę Cię spraw bym nie była "jałowa" g26039.gif

helutka droga do zielonej kropki 2 sierpnia 2014, 21:20

Tempka niska, minimalne plamienie w ciągu dnia... Jutro pewnie przylezie @.
Hmm... Przeogromnie się cieszę, że przynajmniej u Lwicy dzisiaj był plusik :) Nawet nie jestem w stanie zazdrościć - po prostu się cieszę :D
Mój czas widocznie jeszcze nie nastał. Nie ten, to kolejny cykl.

Ciekawa jestem tylko bardzo, czy mnie jutro zaleje, czy coś się podzieje innego... Tak, przeglądałam galerię wykresów -> wiem, że może być plamienie w tych dniach cyklu.. i pomimo minusa może się później okazać, że plusik będzie... Zobaczymy jak jutro temperatura rano. No i trzeba się szykować na następny cykl.. tym razem chyba mniej emocjonalnie..

Dzisiaj postanowilam, ze biore sie za siebie, bo nie moge byc taka leniwa przy dwojce dzieciakow...i mezu :D wiec wysprzatalam chate do bialosci po pracy i pogotowalam przez caly dzien,zeby pozamrazac, bo jak beda mdlosci jak przy pierwszej ciazy to nie dam rady gotowac, wiec tak...zamrozilam 3 woreczki pomidorowki, jedna fasolowa, jarzynowa, barszczyk, uszka nawet zrobilam bo mialam ochote :D, zurek...tesc kupil 6kg pomidorow wiec musialam coz z nimi zrobic...zmielilam wszystko na przecier bedzie na nastepne zupy....zamrozilam jeszcze 300 pierogow z kapusta ( bo i tak robilam uszka) i 30 krokietow ( podobny farsz), 100 pierogow ruskich, 30 kotletow mielonych i 15 schabowych :D nigdy w zyciu nie wyrobilabym sie z tym wszystkim i jezscze z sprzataniem w ciagu 2 tygodni :D chyba wlacza mi sie tzw WICIE GNIAZDA hahahahahah :D dopiero teraz skonczylam o 21.00 :) jestem zmeczona i zadowolona z siebie :D dobrze ze maz na razie boi sie serduchowac ( ja tez) wiec ide lulac :D jutro kurde do roboty ale tylko na 2-3 godzinki wiec nie jest zle :)test robi sie ciemniejszy, znalazlam na necie identycznej firmy i identycznie wygladajacy...znowu zapomnialam aparatu...

http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fwww.countdowntopregnancy.com%2Fres%2Fimg%2Fuser_files_hpt_gallery%2Fresized%2Fctp-2011-10-08_18.17.38-1318109433.jpg%253Fs%253Dmedium&imgrefurl=http%3A%2F%2Fmedicalnights.com%2Ftesco-positive-pregnancy-test%2F&h=300&w=400&tbnid=ou-CPQbx2KD_gM%3A&zoom=1&docid=GxGRUwPEqvMidM&ei=gD3dU4nxHMmn0QWU_IDYAQ&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CGEQMyguMC4&iact=rc&uact=3&dur=1106&page=2&start=33&ndsp=40

juz jest ladny nie? i to z popoludnia :D

Wracam do leków ... we wrześniu iui.

Kaśka28 Wszystko sie jakos ulozy 2 sierpnia 2014, 23:42

Dzisiaj doszłam do wniosku ze wszytkie nieszczescia jakie nas spotykaja są "po cos". Gdyby nie one nikt by nie docenial tego co ma...Ja tak narzekałam na Pawla a teraz tak mi go brakuje...tak mi jest ciezko bez niego.... ciezko sie spi samej...ciezko jest wracac do pustego domu gdzie do nikogo nie mozna sie odezwac...Dopiero teraz uswiadomilam sobie jak bardzo mi na nim zalezy jak bardzo go kocham :D
i tak mi szkoda ze tam sie meczy...tak daleko od domu...mimo ze jezdze do niego codziennie to szpital to nie tp samo co dom...mam tylko nadzieje ze to wszytko mu pomoze

Troche zaniedbalam to pisanie ale mialam ciezkie dni ...10 dni po ovu patrzę a na wkladce lekko zabarwiony śluz krwia ...wiec co znow dol i myśl czego sie spodziewałam @ za rogiem ale poczekam odstawie dupka jak sie rozkreci a tu następnego dnia nic i co test i lekka kreska jestem w ciąży mysle jak to możliwe temp 36.60 jaka ciaza co prawda nie wiem jaka miałam przez caly cykl...no i piatek lek mi kazala na betę iść i ku moim zdziwionym oczom 270 ....dupek nie odstawiać bromergon brać dalej...tylko strach mi w oczach dalej pozostaje ...czy będzie miało serce czy je urodzę...zrobie wszystko zeby nie stracić tej szansy chodź bym miała lezec z nogami przywiazanymi do żyrandola;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 2 września 2014, 13:23

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 3 sierpnia 2014, 11:23

Jeszcze cztery dni...

Wczoraj w nocy doszła mi współlokatorka na salę.
Moja noga to pryszcz przy zagrożonej ciąży... nie wyobrażam nawet sobie co przeżywają kobiety w takich sytuacjach, bo wiem jak bardzo bym rozpaczała.

Pomimo upału czuję się nawet nieźle, noga tak mocno nie dokucza, mimo wszystko będę musiała wziąć paracetamol żeby się spokojnie i w miarę bez bólu dzisiaj umyć. Byłoby to nie możliwe gdyby nie moja mama, która przyjedzie z moim M.

Za każdym razem kiedy muszą jechać do domu mam oczy pełne łez.
Jak to człowiek mało docenia, gdy jest zdrowy i nic mu nie jest...
To na pewno był Boży plan żebym się tu znalazła, takiej lekcji życia jeszcze nigdy nie dostałam...

klaudiaslask nasze starania o kropeczka 4 sierpnia 2014, 10:13

A więc bardzo przepraszam że tak późno piszę ale nie było mnie w weekend w domu a więc kolejny synuś zamieszkał w moim brzuszku cieszę się bardzo chyba będzie miał na imię Gabriel o ile mi się nie odmieni hihi jest zdrów nasz maluszek jeszcze tylko czekam na badanie z krwi ale jestem dobrej myśli następne badanie prenatalne mam 19 września :) bardzo się cieszę że wszystko w porządku a no i posiadam tyle ubranek po chłopcach że to będzie moja oszczędność życia bo jest tego okropnie dużo :) ale nie omieszkam się kupić kilka nowych :D

No i kolejny cykl już w połowie, a nawet dalej. Miałam odpuścić, ale gdzież tam ? Skoro codziennie budzę się o 6 rano, to dlaczego mam nie zmierzyć tempki, tak ? No to mierzę, choć w tym cyklu coś ona szaleje, mierzona co kilka minut daje zupełnie inne wartości. Więc jakaś lipa. Szczerze mówiąc mam jakieś dziwne przeczucie, że jakoś z owulką w tym cyklu mógł być problem, pomimo tego, że przy jednym badaniu miałam MEGA rozciągliwy śluz. Nigdy, przenigdy takiego u siebie nie widziała. On się ciągnął na kilkanaście cm, to niemożliwe, a jednak. Jak jakaś pajęczyna. Wow, czad ! Może to wina Donga ? No, ale poza tym to kompletnie nic się nie dziej, zero objawów, jakichkolwiek, większe piersi, wrażliwe piersi ? Nie wiem w tym cyklu co to znaczy ? No i zaczęłam przybierać na wadze. Niby 1,5 kg, ale jednak. Muszę wrócić do diety i się trochę poruszać. No i zamierzam popracować nad swoją podświadomością. Zacznę od stworzenia mapy problemu. A potem zobaczymy, jak się wszystko potoczy :)

Bergo Bergo - nowa ja 3 sierpnia 2014, 10:08

No i znowu wieczór "na mieście". Jedzenie (full, myślałam że pęknę!), znowu bilard, miłe grono. Fajnie było :) Wśród wczorajszych towarzyszy zabawy była też dziewczyna, którą drugi raz widziałam na oczy. Siostra koleżanki P. z pracy. A więc nikt z bliskich znajomych. Ta własnie siostra jest w ciąży. 16 tydzień, nic jeszcze nie widać. Wiadomo, że wszystko jest dla niej nowe i ciekawe. Wypytywała mnie o szkołę rodzenia, o szpital, o lekarza od USG itd. A ja z przyjemnością odpowiadałam, bo sama wiem jak zielony jest człowiek na początku w tych sprawach. Potem jednak zaczęło się bardziej intymne wypytywanie... To że ciężarówka jest obiektem ocen pod kątem przytycia to już chyba wszystkie wiemy. Oglądanie z każdej strony, mierzenie wzrokiem- standard. Najczęściej jednak konkretne pytania o wagę zadawały bliskie koleżanki no i uznajmy, że im EWENTUALNIE bardziej wolno, jeśli już w ogóle komuś. Tymczasem wpadłam w ogień pytań od w sumie obcych mi osób :) Ile przytyłam, w jakim tempie tyłam, czy mam problem z wiązaniem butów, czy mąż będzie przy porodzie, czy chcę rodzić w kucki, bezpośrednio pytania do P. czy on sobie to wyobraża, że mi stamtąd dziecko wyjdzie i jak on to odbiera (kur...a, a jak ma to odbierać? naturę ma przeprogramować i mam dziecko nosem wysmarkać czy jak?), jak zamierzam pobudzać laktację (no bo oczywiście z góry założenie MUSZĘ karmić cyckiem, nawet jak nie będę chciała... wrrrr), czy mam rozstępy, ile rozmiarów urósł mi biust, czy uprawiamy jeszcze seks oraz czy golę sobie sama krocze czy P. mi to robi...
Hmmmm czy tylko mi się wydaje, czy zakres pytań wykroczył poza ogólnie przyjęte normy dla osób średnio znających się? :)

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 3 sierpnia 2014, 10:35

no to dziś urodzinki mojej kochanej chrzestnicy, właśnie kończy roczek i niestety ale na skypie będziemy musieć się "uściskać" ,do Polski lecimy dopiero za miesiąc, kuzynki wesele a nie ma już urlopu więc mega lipton, a za rok jak dobrze pójdzie to i nasze będzie na tym świecie od kwietnia, Boże proszę żeby było wszystko dobrze :)

Dzisiaj wstalam bardzo wczesnie, spalam 8 godzin jak zabita, ani razu sie nie przebudzilam :) jest dopiero 9.45 a ja juz zjadlam 2 posilki, fakt zdrowe :) jestem strasznie glodna co chwile...moze powinnam kupic witaminy prenatalne? bo na razie biore tylko kwas foliowy...nie lubie sztucznych witamin i mipo nich po kilku dniach niedobrze, ale ten apetyt mam naprawde ogromny a nie chce przytyc duzo bo i tam mam nadwage, boje sie https://bellybestfriend.pl/pamietnik/ciezka-walka-o-drugie-dziecko-marzy-mi-sie-coreczka,664.html?comment=59311&post=25656#powiklan jesli bede otyla...
______________________________________________________

Wieczorem dopadly mnie mdlosci..zaczyna sie, dobrze ze pogotowalam :D ale na kilka tygodni raczej nie wystarczy :) Dzisiaj okolo poludnia bardzo sie przestraszylam...bardzo zaczal bolec brzuch jak na miesiaczke a dzisiaj ostateczny termin @...przestraszylam sie bo jeszcze sie mokro zrobilo, wiecej energii dostalam i libido wzroslo a zawsze tak mam 2 dni przed @...wzielam 2 lutki i 2 nospy i przeszlo...nie trwalo dluzej niz 30min i sluz zmienil sie na zoltawy...szyjke sprawdzilamz zeby lepiej sie poczuc i jeste wysoka, twarda i szczelnie zamknieta..plamien nie bylo,wiec jest wszystko dobrze...jesli cos by sie stalo zalamalabym sie juz :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 sierpnia 2014, 21:59

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)