Anuszka Dopóki od­dycham, mam nadzieję. 23 sierpnia 2014, 11:03

Sobota dzień sprzątania a ja mam takiego lenia. Został jeszcze tydzień wolnego no ale niestety ten tydzień siedzę już sama w domu. Po wczorajszych paprotkach z mikroskopu dzisiaj nic nie zostało nie wiem o co chodzi, lewy jajnik dalej pobolewa ale nie tak mocno jak wczoraj. Najważniejsze że akcja była jak to powiada doktor.

AgaK starając się o maluszka po 30-stce 23 sierpnia 2014, 11:04

W końcu weekend! Pospałam sobie dłużej i wstałam dziś w dobrym nastroju, uzupełniłam kalendarz i po raz pierwszy zaświeciło zielone światło, że zaczęły się dni płodne. Poogarniamy zaplanowane dziś rzeczy a potem... :P hehe, czas zacząć świadome starania :)

helutka droga do zielonej kropki 23 sierpnia 2014, 11:39

3cs
21dc

waga: 77,3 kg
(ciuchy luźniejsze, ciało ubite się robi :) )

Wczoraj jeszcze w pracy tak mi się chciało biegać.. Tak bardzo! I co? - dupa!
Wróciłam do domu i położyłam się na "chwilkę". Przespałam do wieczora. Pstryk - jakby ktoś ze mnie powietrze spuścił. Żeby to jeszcze było ciężko w pracy - ok, często w piątek jestem nie do życia. Ale w pracy błogi spokój jest..

Rano temperatura jak na mnie wysoko bardzo. Godzinę później była jeszcze wyższa. Teraz za to - około południa - czuję się dokładnie tak, jak przed nadejściem choroby. Mam wypieki, będąc blada, szczypią mnie oczy i mam wrażenie, że moja temp. dobija do 38. Mierzyłam - mam 36,28.
Czuję się dziwnie chora. I głowa. I tak właściwie od tygodnia mnie głowa napieprza. Mnie!?! Mnie rzadko kiedy głowa boli, a teraz jakieś apogeum!

Magic Niemożliwe 23 sierpnia 2014, 11:57

Mój mąż wie co mówi. Tak musi być :) on zawsze ma rację :)



Zrobiłam cos głupiego...mam wyrzuty sumienia...cholera, po co mi to... :(
Pokłóciłam się z mężem dzisiaj, unikał serduszkowania bo coś udo go bolało, a dziś? Poleciał kuźwa na swój pieprzony mecz jakby zdarzył się cud!! Cudowne ozdrowienia, już nic go nie bolało. Ok. Pojechał, dzwoni po meczu, że jedzie rodziców zawieść do W-WY, bo jadą na kolację, to kurwa po co im samochó,d jak nim nie jeżdzą?? zawsze go w coś angażują jakby byli uposledzeni...ehhh ale się zdenerwowałam... ok, dzwoni poraz kolejny ze już wraca i jedzie na mecz kolejny, ale tylko obejrzeć...nosz szczyt mojej nerwicy został osiągnięty!!!!!! Zaczęłam się drzeć na niego, że jak chciałam potomka zrobić to go kuźwa noga bolała i pieprzył, że on nie jest maszynką, ale na mecze grac i oglądać to już go kuźwa nic nie boli!!! no myślałam, ze go zagryże przez tel... podziękowałam mu za pomoc w pracach domowych bo oczywiście księciunio nawet odkurzyć nie umie w tygodniu.... i rzuciłam słuchawką...nosiło mnie tak, że złapałam się za odkurzanie bo bym coś rozpieprzyła z nerwów. Patrzę, przyjechał, zaszczycił mnie obecnością, ale nie pomógł mi w niczym, bo już warczałam, że niech sie nie przemęcza bo go znowu noga rozboli. odkurzyłam i pozmywałam podłogi, poszłam się kąpać, przylazł mi się tłumaczyć, że jedzie na ten mecz, sycze przez zacisnięce zęby, żeby juz sobie poszedł bo mnie drażni tym swoim egoizmem pieprzonym. Poszedł. Na dowidzenia powiedział, że wróci koło 17. Wyszłam, osuszyłam włosy i ogarnełam do wyjścia. Ale siedziałam do 16 bo na TLC leciała powtróka z porodówki.. dopiero potem pojechałam i gdzie? Do sklepu, a konkretnie H&M-u i co?? Polazłam na dział dziecięcy... i kupiłam zestaw body z pieskiem plus spodenki niebieskie w kostki i czapeczkę , drugie body i buciki...one mnie urzekły..i wiecie co? od razu mi się poprawiło. Wydałam prawie stówkę, ale wiem, że warto było :) patrzyłam na nie długo jakbym chciała je zakląć, aby wydarzył się cud, nasz mały i wyczekiwany cud :) jak będę sama w domu, zrobię zdjęcie mojej koszmarnej kolekcji :) myslicie, że zwariowałam? Ja nie kupuję tego bo czuję się ciążowo, po prostu one dają mi siłe, że wszystkie przeciwności jakie napotykam są po to, by dotrzeć do celu - szczęścia, do pełnej rodziny, szczęśliwej i zgodnej rodziny


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2014, 21:52

Bergo Bergo - nowa ja 23 sierpnia 2014, 12:30

Oczywiście, że jest zdrowiutki :) Idealny, w sam raz! USG robił lekarz specjalizujący się w hipotrofii. Dziecko jest zdrowe, dobrze rozwinięte i wszystko ma w sam raz. A Pani doktor ewidentnie źle spojrzała na opis i pomyliła brzuch z głową. Szkoda gadać...

Kajtka Czekam na Ciebie... 23 sierpnia 2014, 12:39

Dzień 14

Spada poziom estrogenu, a także LH i FSH. Dochodzi do owulacji. Jajeczko zostaje uwolnione z pęcherzyka i zaczyna wędrować jajowodem. Żyje 12 do 24 godzin.

Vesna Starania in progress 23 sierpnia 2014, 13:08

nosz nie byłabym sobą gdybym nie skusiła się na zrobienie testu...oczywiście negatywny, nawet cienia cienia nie ma :/
po co ja mam tyle tych testów w domu, kuszą tylko niepotrzebnie.

3livka szukam inspiracji :) 23 sierpnia 2014, 14:16

Mam czasem taką fazę, że czytam fora o dzieciach, wózkach, wyprawkach, oglądam w necie dziecięce ciuszki, smoczki, butelki. A potem przed snem wyobrażam sobie nasz pierwszy spacer z wózkiem... Czy jestem nienormalna?

Stoimy w miejscu. Czekamy na wyniki, a gdzie tam jeszcze do nich. Nie lubię takiej bezczynności. Chcę działać,żeby to wszystko posuwało się do przodu. Szykujemy się do wesela, za miesiąc mój brat staje na ślubny kobiercu. A ja... muszę się zacząć powoli oswajać z myślą że to oni pierwsi zostaną rodzicami... Nieładnie to zabrzmi ale aż mnie skręca na samą myśl. Najchętniej w takiej chwili wyniosła bym się z domu, ale z drugiej strony minimalizujemy koszty jak tylko się da, a idąc na mieszkanie żyli byśmy pewnie od pierwszego do pierwszego. Teściowa namawia mnie na basen. Wykręciłam się jakoś,a tak naprawdę znów rozchodzi się o koszty. Oni jeszcze nie wiedzą jaki mamy problem, wiec wymyślają, ciągną nas tu i tam a wszystko kosztuje.

Wizyta u gina została przełożona na za tydzień.
A za tydzień moje urodziny. Od chwili kiedy mój mąż zapomniał o pierwszej rocznicy przestaje obchodzić jakiekolwiek inne uroczystości.

Koleżanka która jest w ciąży, obchodzi się sama ze sobą jak z jajkiem. Mam wrażenie że się popisuje. Należała sie jej ta ciąża bo leczyła się ze trzy lata, ale hormony to w niej buzują nieźle.

Ciąża rozpoczęta 27 lipca 2014

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e26bc2022fd7.jpg


Tym razem już nie trzeba tak się przyglądać :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2014, 09:58

2 dzień cyklu
@ rozkręcona na maksa!

Uwielbiam mieć urlop! Dziś był taki cudownie miły dzień :) Leniwy poranek w domu, zakupy bez pośpiechu, czas tylko dla mnie i M.

Wprowadziłam nowe menu :D I jestem mega dumna z siebie :) Przestudiowałam poradnik żywienia kobiet w ciąży Instytutu Matki i Dziecka no i moją książkę-wyrocznię. Świetnie się z tym czuje. Zajmuję sobie głowę planowaniem jedzenia i sprawia mi to też niemałą radość!
Zrezygnowałam z tranu codziennie - w obawie o przedawkowanie witamin A i E, i odstawiłam suplementację żelaza.

Mocno wierzę, że w tym cyklu się uda! Mam wiele dobrych przeczuć. Jednocześnie boję się, że jeśli się nie uda to tym bardziej będzie mi przykro. 20 września mogłabym tulić już moje Maleństwo...mam nadzieję, że w tym dniu zobaczę dwie kreseczki na teście!

Ciągle modlimy się z M. modlitwą do św. Dominika. Ja co noc owijam się paskiem.
Od dziś zaczynamy też odmawiać różaniec i pić mleko z proszkiem z groty mlecznej, który dostałam od znajomej z pracy.
Panie Boże, wysłuchaj nas!

______________________
1 śniadanie: owsianka z jagodami goi, sokiem z pomarańczy i amarantusem + herbata z pokrzywy (zrezygnowałam z kawy! piłam i tak tylko marną imitację..)
2 śniadanie: banan
Obiad: Grillowany kurczak na szpinaku z grejpfrutem, fetą, suszonymi pomidorami i słonecznikiem
Podwieczorek: Koktajl - maślanka + nektarynka
Kolacja: Sałatka brokułowa z jajkiem i migdałami + sok z buraków i jabłek (wyciskany w sokowirówce)

Vesna Starania in progress 26 sierpnia 2014, 07:21

Się nacieszyłam wzrostem tempki, że ho ho :/. dziś oczywiście spadek znaczący 36.48.
Jutro, założę się, że co do godziny, minuty przyjdzie @.
Tak strasznie liczyłam na ten cykl, naprawdę, chyba z żadnym z poprzednich nie wiązałam takich nadziei. Ale nowy cykl, nowe perspektywy, ale czy na pewno? postanowiliśmy z M, że wybierzemy się na badania, jeśli w tym cyklu się nie uda. No i chyba czas zadzwonić do gin i rezerwować termin wizyty. Chciałam strasznie tego uniknąć, ale widocznie się nie da gdzieś jest blokada i my musimy ją znaleźć i odblokować :)
miłego dnia!

:P :P :P :P :P NO I MAM 30 WIOSEN ZA SOBĄ :P :P :P :P :P

Szok!!!!!!!! to jest niesamowite ...Ja????30 lat???? na prawdę ???? przecież wczoraj miałam jeszcze 23 :P ..... A tak serio to 20 była dla mnie burzliwa było dużo złych chwil i dużo smutku z wyjątkiem oczywiście ślubu z moim kochanym mężem <3 , teraz głęboko wierzę że skoro dekada się skończyła i nowa się zaczeła to wszystko się zmieni to będą same szczęśliwe chwile przepełnione radością i miłością <3 <3 <3

Dmuchamy :)
34281190952eba75med.jpg

Mąż i Dziadkowie <3
b7cfb09c74e50d2emed.jpg

My :)
85ddfe594b8e410amed.jpg

<3 :) <3
8bc2fa2beb584696med.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2014, 20:10

Mika80 Kiedy wreszcie???? 23 sierpnia 2014, 20:51

no i doooooooooooooooooooopa do potegi!!!!!! znowu przyszla ta cholera......a jak boli...ojjj...juz dawno tak nie bolało....jestem zdołowana i wk!!! czasami mam ochote wrzeszczec...albo cos rozwalic...albo komus przywalic....:-(

Bergo Bergo - nowa ja 23 sierpnia 2014, 21:24

No ja pierdziele! Pokój wyszedł ch...wo! Sprawdzaliśmy kolor na próbkach na fragmencie ściany. Miał być wyraźny, ale nie za ciemny. A wyszło prawie biało! Zasłonki są do wymiany. będą długie, gładkie, błękitne.
Przed malowaniem. Wybrany kolor to pierwszy z lewej, jasny szary.
otdqgz.jpg

Tata z wujkiem skręcają najważniejszy mebel
24pc9if.jpg

No i nie wyszło, nic nie pasuje. Jutro jadę szukać jakiś dodatków, które uratują ostateczny efekt.
x0qw5j.jpg

wlasnie mija 2 lata i 4 miesiace od kiedy zaczelismy starac sie odziecko. dzis zakwalifikowalismy sie na refundacje in vitro. nie ma przyczyny dlaczego naturalnie nie wychodzi, wszystkie wyniki w normie, 3 nieudane inseminacje-nieplodnosc idiopatyczna. nigdy w zycie nie myslalam ze in vitro bedzie dotyczyc wlasnie mnie. nie wiem czy sie uda podchodze do tego sceptycznie, choc nadzieje mam ze moze w taki sposob sie uda skoro naturalnie nie chce zaskoczyc. nie nastawiam sie ani na tak ani na nie zobaczymy czas pokarze,zaczynamy w pazdzierniku. moze los okarze sie laskawy-bardzo bym chciala.

Liversiak Pamiętnik nadzieją pisany 21 lutego 2021, 11:48

Drogi pamiętniku!
Ogólnie to czekam ... Nie umiem wybić sobie z głowy pytania, czy się uda tym razem. Owulacja potwierdzona była tydzień temu w weekend. W środę byłam na monitoringu i dr przepisała mi Ovitrelle po 1/3 dawki co drugi dzień przeplatelane z progesteron besins. Kończę to w sobotę za tydzień i w poniedziałek za tydzień testowanie. Głupia jestem bo nie umiem sobie wybić z głowy tego i cały czas doszukuje się jakiś objawów które i tak mogą być zakłamane z powodu tego Ovitrelle.
Boże jakbym chciała, żeby się udało!

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 24 sierpnia 2014, 01:38

normalnie co chwilę bym jadła bo czuję jakby z głodu mi niedobrze było ale to chyba te mdłości, czasem lepiej jak zjem a czasem mi bardziej niedobrze ale jak w domu siedze to wymiatam caly czas coś gdzieś :D chyba juz mi na biodrach udziela się bo tak dzis zauwazylam jak scislam jakos wiecej tłuszczyku :P aaa no i jak zjem czasem nawet nie duzo to jakos tak czuje sie pelna i jakby mi sie zoladek podnosil do gory.brrr
a właśnie zjadlam cała michę mleka z ryżem i cynamonem mam nadzieję ze jak sie bede budzic w nocy do kibelka to nie bede glodna :P bo chodze czasem nawet i 3 razy w srodku nocy :P
uroki ciąży :) ale nie narzekam wcale :)

tesc sie wyprowadzil!!!!!!!!!!! cicho, nie smierdzi piwskiem! az spac nie moge z podniecenia!

wiecie ze mam juz brzuszek? masakra jakas i to na bank nie wzdecie! nad wzgorkiem lonowym jest uwypuklone juz! ze stasiem juz w 4tym miesiacu nie moglam sznurowadel zawiazac wiec u mnie bardzo widac szybko :D a to dopiero 8 tydzien!

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)