Ogladalam Nad zycie pobeczalam sie jak bobr.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 listopada 2014, 22:05
23 t + 0 dni
Kochana córeczko,
To wszystko jest jeszcze dla mnie dosyć nierealne.
Gdy się o Tobie dowiedziałam dopiero zaczynało bić Twoje serduszko,
a teraz ważysz już pewnie dobre 0.5 kg.
Ciągle próbuję wyobrazić sobie siebie w roli Twojej mamy. Czy dam radę ?
Z każdym Twoim ruchem w moim brzuchu przypominasz mi jak duża czeka mnie zmiana w życiu.
Z resztą nie tylko w moim życiu - Twój tatuś nie może się Ciebie doczekać, tak samo jak i ja.
Powoli kończymy gromadzić wszystkie rzeczy dla Ciebie, w zasadzie zostały już same detale.
Mam teraz bardzo różne nastroje, ostatnio miałam sporo wzruszeń - na pewno Ci to nie umknęło.
Twoją mamę rozczula teraz wszystko, ale i ze wszystkiego potrafię się śmiać. Mam nadzieję, że śmiejesz się wtedy razem ze mną.
Twoja babcia ma rację, że matkę z córką łączy niesamowita więź od samego początku.
Już teraz nie potrafię sobie wyobrazić swojego życia bez Ciebie.
Nigdy nie rozumiałam Twojej babci, gdy się martwiła, że długo nie ma mnie w domu. A ona po prostu się bała, że może mnie stracić. I pewnie i Ty tego nie będziesz rozumiała - szczególnie, gdy zaczniesz dorastać i pyskować mi i Twojemu tacie.
Wszystko zrozumiesz, gdy będziesz nosiła swoje dziecko pod sercem.
Wiesz, to niesamowite uczucie. Noszenie Ciebie jest cudem.
I bycie już teraz Twoją mamą także nim jest.
Kocham Cię moja Lili,
Mama
Uwielbiam tak zaczynac dzien
P wzielo rano na serduszkowanie i choc to nie dni plodne to moge tak zaczynac dzien zawsze
.
Temperatura skacze a ja dalej lykam kwas foliowy i dodalam do tego magnez i wit.B6.
Jutro mam pogadanke z szefowa... niedobrze mi jak o tym pomysle...
Kupilam tez test ciazowy, z niecierpliwoscia czekam na mozliwosc wykonania go
Dzis dzien leniuchowania. Lekkie mdlości i bol brzucha. Jutro dzien wizyty,jestem pelna obaw ale tez ciesze sie na mysl,ze zobacze nasze malenstwo. Niestety moj Ł. nie pojdzie ze mna bo musi isc do pracy akurat o 14-godzina mojej wizyty..
szkoda. trzymajcie kciuki,zeby wszystko bylo dobrze.
strasznie boli mniie glowa;/
milego popoludnia!
Zapomniałam nastawić budzik, więc tempka nie zmierzona, za to zrobiłam test, który po raz kolejny wyszedł negatywnie ... odpuszczam mierzenie, owu i testy owulacyjne - zdaję się na los i odpoczywam do ovufriend ... mam nadzieję, że nie mając abonamentu premium będą mogła komentować i przeglądać Wasze wykresy ... 3mam za wszystkich kciuki i życzę zielonośći na każdym wykresie 


Witam 
9dc i wyglada nz to ze juz owu
inofolic mi przyspieszy owu o caly tydzien, wczoraj wzielam donga pierwszy raz i dzisaj wzielam znowu i jeszcze wezme popoludniu, za dorodztwem i pod opieka
mojej Buni kochanej
ktora mi donga wyslala
jeszcze luta mi przyjsc ale to jeszcze chwila
Dla tych co mysla ze moze skakac jeszcze i wogole....to moze i moze ...tyle ze mi nigdy nie skacze to raz a dwa, ze mam zawsze ta sama temp...i to jest moja owu temp...wiec szanse ze owujuz jest sa dosyc duze
...no nic zobaczymy jutro ...bo juz bedzie cos wiadomo
Co do spotkania, ktore ma byc juz za dwa tygodnie...bedziemy walczyc o iui, ale tez o to zeby ono bylo w styczniu a nie teraz, bo teraz chce sprobowac 3 cykle z luta...ktora byc moze pomoze przy zagniezdzieniu i utrzymaniu ciazy...bo tutaj mi nic niedadza na utrzymanie jakby sie cos dzialo, dla nich to kurwa normalne poronienie nawet jak jest w 12 tygodniu oni tu w dupie maja, wiec tylko z luta jest szansa na utrzymanie jakiejkolwiek ciazy
no nic , bedziemy probowac czego sie da...a potem dopiero iui i ivf na samym koncu 
Trzymajcie za nas kciuki...wszystko sie wyjasni do konca przyszlego roku 
Caluje 
"List do Pana Boga"
...Panie, dziękuję Ci za wszystko co mam i co posiadam, za to, że jestem zdrowa, za mojego męża, cudowną rodzinę, naszą pracę, dom, ustabilizowane życie... za to, że nam się jakoś wiedzie, za siebie... Wszystko to, co mamy, mamy dzięki Tobie, nasze zasługi są w tym marne. To nikt inny, tylko Ty sprawiłeś, że się spotkaliśmy i pokochaliśmy mimo dzielącej nas odległości, że podjęliśmy trudne ale jakże odpowiedzialne decyzje... Na początku miałam pełno obaw, czy damy radę, czy ja go właściwie kocham, czy chcę z nim być, dziś wiem, że to nie był przypadek, tak pokierowałeś naszymi losami, bo ja już sobie nie wyobrażam życia bez niego. Ta nasza miłość, w czasie starania się o dziecko, staje się coraz doskonalsza, pełniejsza, dojrzalsza... to nie są tylko moje słowa, jak wiesz... Nie chcę Ci Panie zadawać po raz setny pytań dlaczego? Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego nie obdarzasz nas potomstwem? Nie ma sensu zadręczać się takimi pytaniami... Bo wiem, że wszystko w życiu ma swój sens i swój cel. I Ty masz w tym swój Boży plan, do którego my nie tylko musimy, ale przede wszystkim chcemy się dostosować. Może na dzień dzisiejszy, tego nie potrafimy rozeznać, odkryć, dostrzec. Nie wiemy czemu tak się dzieje, ale dzieje się po coś. Kiedyś będzie nam dane zobaczyć dlaczego takie sytuacje miały miejsce w naszym życiu. Wierzę, że jeśli taka będzie Twoja wola, wszystko będzie możliwe, bo dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. Dziś chcę powiedzieć... Panie ufam Ci. Moją ufność pokładam tylko w Tobie. Stoisz na pierwszym miejscu w moim życiu.
Nie proszę Cię o cud poczęcia, bo Ty o tym dobrze wiesz, znasz moje myśli, pragnienia, moje życie. Proszę Cię... wlej pokój, radość i nadzieję w nasze serce, nie tylko w serce moje i mojego męża ale również w serca wszystkich kobiet, którego z nadzieją oczekują cudu nowego życia.
Przecież znasz moje imię.
AMH 3.48 (mediana w moim wieku to 3.7), więc meeeeeeeega ulga! Cieszę się, że wyszły dobre, z drugiej strony martwi mnie to szukanie co i jak... no cóż
37 tc.
Dzisiaj w nocy mialam okropne bole brzucha i jakby skurcze promieniujace na krzyz. Juz myslalam ze bedziemy musieli jechac do szpitala. Ale ze te skurcze byly nieregularne to zdecydowalam ze poczekam do rana a do tego czasu oczywiscie wszystko sie uspokoilo
Teraz od czasu do czasu czuje lekki ucisk i nie wiem juz czy to skurcz czy macica cwiczy czy tez miednica sie rozciaga...No nic pozyjemy, zobaczymy
Odlew brzuszka zrobiony, przewijak i grzalka zamontowana teraz musimy jeszcze przyniesc kolyske i wypelnic papiery do szpitala. Chce tez w tym tygodniu porobic ostatnie mega porzadki ..Mysle ze tak za tydzien bede juz calkowicie gotowa przywitac synka, obym nie musiala dlugo na niego czekac 
Staranie o dzidziusia trwa zobaczymy co przyniesie ten miesiąc
niestety ona ma przyjść 7 mam nadzieję że się nie zjawi trzeba czekać.
Jeden dzien do testowania ale nie zatestuje bo nie mam testu ale jakos nawet nie mam entuzjazmu
.. po tym rozstaniu;(.. nie wiem co zrobie jak @ przyjdzie ;( chyba palne sobie w leb
... co z tego ze sie z nim rozeszlam ale dziecko byloby teraz dla mnie najwiekszym cudem
... ale jak zawsze nie mam zadnych objawow czuje sie normalnie jak zwykle.. i jak zwykle suty bola ;/ .. wiec pewnie moje nadzieje juz sa tylko na marne....
... nie mam ochoty na nic ;(
dziękuję dziewczyny za słowa otuchy na pewno zażądam dziecka od razu po porodzie no i poproszę męża o kangurowanie jeżeli tyko będzie tego chciał cały czas na nic go nie namawiam żeby nie czuł presji z mojego powodu jest też przez to spokojniejszy no i się nie kłócimy bez powodu a co do ruchów no to ja czuję od wczoraj tak często że się martwię że aż za często cała noc nie przespana no i w kółko te kopniaki ale kocham je pomimo wszystko kochana Magic ważne że udało się zajść no i kopniaki może poczujesz tylko później bądź dobrej myśli
ja trzymam kciuki za ciebie
poza tym wszystkim dzisiaj mnie boli podbrzusze mam nadzieje że to jelita zresztą nawet nie wiem jak rozróżnić skurcze od innych bólów więc cały czas mam podejście że to to mniejsze zło
z resztą to leżenie w domu przybija mój mąż komputeruje od rana do wieczora no nudy ale od dzisiaj wraca moja perełka więc chociaż on będzie ze mną rozmawiał
no i rodzinie nie podoba się mię Aleksander oczywiście głupia im powiedziałam dlaczego ludzie myślą że mają prawo oceniać imiona dzieci przed ich narodzeniem bo jakbym im powiedziała po porodzie to wszyscy by je przyjęli bez bąknięcia tak miałam z Adasiem więc wiem ale mąż wybierał imię i jeżeli on będzie chciał zmienić to zmieni a jak nie to zostanie takie i koniec
jesteście dla mnie dużym wsparciem nie żałuję że zaczęłam pisać ten pamiętnik
no i znów niedziela. jestem taka zmęczona poźno poszłam spać i mieliśmy pobudkę o 4 godzinie przez teścia. ah gadać się nie chce nawet. głowa mnie przez to rozbolała. trochę się zdenerwowałam w nocy i czułam ze mnie dół brzucha rozbolał. dzisiaj tez mnie tak lekko tli ten ból ale nie przeszkadza w funkcjonowaniu
chciałabym już móc zrobić test...nie jestem jakoś przy wierze, że sie udało bo nie czuje się w ciąży a to podobno sie czuje także więc nadzieja matką głupich jak to mówią 
dzis tempka mnie zadzwiwila - wysoka bardzo (wypilam wczoraj piwo wie to moze dlatego)
zrobilam test ciazowy- negatywny ale to 9 dzien po owulacji dopiero
Dzis czuje ni to bol ni to kucie w lewym jajniku... pewnie oznaka @
Jeden dzien do testowania ale nie zatestuje bo nie mam testu ale jakos nawet nie mam entuzjazmu
.. po tym rozstaniu;(.. nie wiem co zrobie jak @ przyjdzie ;( chyba palne sobie w leb
... co z tego ze sie z nim rozeszlam ale dziecko byloby teraz dla mnie najwiekszym cudem
... ale jak zawsze nie mam zadnych objawow czuje sie normalnie jak zwykle.. i jak zwykle suty bola ;/ .. wiec pewnie moje nadzieje juz sa tylko na marne....
... nie mam ochoty na nic ;(
Trwa 19 tydzień. Za 3 dni rozpocznę 20 tydzień, za pasem połowa ciąży. Kiedy to minęło??
W zasadzie nic nowego. Wszystko dobrze, czuję się ok, na nic szczególnie nie narzekam. Chociaż zaczyna boleć mnie kręgosłup, ale na razie tak mocniej bolał mnie jeden dzień, na co dzień tylko pobolewa. Poza tym ciągle macica się rozciąga i to też mnie boli. To znaczy bardziej kłuje. Przedwczoraj musiałam dłużej poleżeć na kanapie, ale ogólnie jest ok.
Pragnienie czucia ruchów stało się moją obsesją, bo wkoło dziewczyny czują już coś od tygodni, a ja nic! To znaczy wspominałam, że tak delikatnie to moooooże coś tam się rusza. Ale wciąż czekałam na ten konkretny moment, w którym mogłabym stwierdzić, że to TO.
No i nadszedł
1 listopada poczułam pierwsze puknięcia
Tuż obok pępka, trochę poniżej. Kilka razy z rzędu. Zawsze podejrzewam jelita, ale to zbyt wysoko, za nisko na żołądek z kolei. Więc z 99% pewnością mogę w końcu powiedzieć, że poczułam pierwsze ruchy!
Czekałam, czy później się nie powtórzą. Nie było to już tak konkretne, choć wieczorem chyba to mogło być to. Dziś to samo - bardzo delikatnie, więc nie jestem pewna na 100%, ale w tym samym miejscu się pojawiło 
Tak się cieszę
Wiem, że teraz wcale nie muszę ich czuć codziennie, że na to także jeszcze przyjdzie czas. Ale sam fakt wprowadził mnie w pewność, że z dzieckiem wszytko ok, że rośnie i się rozwija 
Brzuch rośnie. Oczywiście są chwile kiedy mam większy po jedzeniu, a mniejszy jest rano. Ale z pewnością jest powiększony. Dziś na obiedzie u babci, po dwóch daniach i cieście nie było wątpliwości
Ubrałam specjalnie ciążową tunikę i tak słodko to wyglądało
Zauważyłam, że po takim intensywniejszym kłuciu w macicy brzuch idzie do przodu.
A rano zawsze gładzę go, bo wyraźnie czuję, gdzie jest dziecko. Mąż wita się tym samym i mówi, że faktycznie to TO miejsce
Piękne jest uczucie noszenia w sobie swojego dziecka 
Do wizyty połókowej pozostało 10 dni!
Ciąża zakończona 2 listopada 2014
bardzo bałam się św.Zmarłych -pierwszy przy grobie synka ,bałam się ,ze nie dam rady ,że nie wytrzymam ..... nie było tak źle ale serce dalej pęka., jak patrze na jago malutki grobek a w uszach szumi mi tylko jedno--nie tak miało być nie tak....
Ciesze się tylko z jednego -ze podjęliśmy decyzje o jego pochówku, w 2 poprzednich stratach maluszków nie mieliśmy takiej możliwości, dzisiaj mam chociaż miejsce na zapalenie znicza dla całej trójki to daje mi chociaż troszkę ukojenia,choć troszkę..
Ciąża rozpoczęta 12 października 2014
Jutro rano robie test. Przed chwilą zaliczyłam Rzygansko i mega mdłości... Boże kochane tak się boję! Że test wyjdzie negatywny. Kochany Boże daj mi maluszka!!
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.