Praca
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 listopada 2014, 11:33
po biegunce zero sladu nie wiem o co kaman 
tempka spadla ale nie jest beznadziejna, jajnik boli.
test negatywny 
Wyobrazałam sobie wczoraj ze jestem w ciazy jak powiem o tym wszystkim moim bliskim mialam motyle w brzuchu.. a potem skarciłam sie za to, bo przeciez tak nie mozna sobie wkrecac
Od kilku dni czuję nasze dzieciątko. Pływa sobie i jest aktywne głównie wieczorami ale nie tylko. Podczas USG nasz Cud był bardzo ruchliwy
Rączką dotykał swojej główki jakby chciał nam powiedzieć...Stuknijcie się, że mnie podglądacie 
AAA! Badania prenatalne wyszły bardzo dobrze i to nas uspokoiło. W 21 tygodniu powtarzamy takie dokładne badanko.
Kosmówka poszła do góry więc raczej nie będzie łożyska przodującego.
Lekarz nadal zakazuje seksiu. Jak ten mój Luby to wytrzymuje (?) to ja już sama nie wiem. Kocha:)
Chce mi się na wakacje, na tydzień gdzieś odrobinę pogrzać tyłek. Jednak ciągle zadajemy sobie pytanie czy nam wolno? Czy to ryzyko?
Mam w głowie pierdylion myśli jak przygotować domek na przyjście dziecka? Co? Gdzie? Jak? Kiedy? Nie do ogarnięcia i nie do zatrzymania.
Miewam bóle głowy, takie które wyciągają mi dni i godziny z życia. No ale huk! Niech i tak będzie jak musi.
Kochamy już naszego Maluszka, boimy się o niego i tak nam na całe życie zostanie.
Wczoraj, gdy tylko skończyłam pisanie pamiętnika, postanowiłam wyżalić się swojemu K na moje marne życie. Był chyba przerażony moim życiem wewnętrznym. Najbardziej nie rozumiał mojej zazdrości i nawet zdenerwowany był ze w ogóle takie rzeczy wygaduję. Powiedział też, że dziecko będzie, kiedy będzie na to najlepszy czas i być może to nie my o tym decydujemy do końca. Możemy się tylko starać i modlić, by Bóg spełnił nasze prośby. Aha... Pracą mam się nie przejmować, wszystko w swoim czasie. A argument, że jestem brzydka obalił tak:
- Jesteś głupia, a nie brzydka. 
Doszłam więc do wniosku, że z facetami to szkoda gadać 
Chociaż dzisiaj czuję się już lepiej, więc może rozmowa nie była taka jałowa...
Nie wiem, czy sobie po prostu coś ubzdurałam, czy rzeczywiście intuicja mi dobrze podpowiada, że będziemy mieć problemy z poczęciem dziecka. Ale tak właśnie czuje, że będziemy długo czekać za naszym owocem miłości, chociaż chciałabym się mylić. Będąc u ginekologa usłyszałam,że nic tylko dzieci rodzić, młoda zdrowa, nie będzie żadnych problemów, a tu niedługo minie rok i nic. Może i mam jeszcze czas na zostanie mamą , ale zawsze sobie marzyłam, że będą młodą mamą (tak jak moja mama chociaż nie aż taki level hard :p bo maja mama urodziła mnie mając 19 lat) po za tym czuję,że o już ten moment i jestem gotowa. Aby ułatwić sobie zajście w ciąże i czuć się dobrze w dwupaku schudłam ponad prawie 30 kg (coby z nadwagą nie mieć problemów z zajściem w ciąże) od kilku miesięcy łykam kwas foliowy, obserwuję swoje ciało. Do starań podeszliśmy w miarę na luzie jak będzie na już dziecko to super a jak się postaramy dłużej też fajnie bo co jak co ale starać to my się lubimy :p gdyby nie to że nieraz jesteśmy tak padnięci i wymęczeni codziennością to moglibyśmy się starać kilka razy dziennie:p Ale to drugi cykl kiedy ja już mam ,,obsesje''? wczoraj jak zobaczyłam, że @ przyszła (po 3 dniowej obsuwie) to się popłakałam.
No i nici z ploteczkami z kolezanka. Rozchorowalam sie na dobre
Juz od tygodnia smarkalam z nadzieja ze przejdzie ale teraz jest juz bardzo zle. Boli glowa, gardlo, meczy mnie mega katar i kaszel. Na szczescie nie mam goraczki ale i tak ide dzisiaj o 16 - tej do lekarza. Niech mi cos przepisze co szybko postawi na nogi bo domowe sposoby zawodza
W dodatku wczoraj po przedszkolu synka zauwarzylam ze jego siusiaczek brzydko wyglada. Byl caly spuchniety i czerwony. Okladalam mu go rumiankiem ale na wiele to nie dalo. Mezus wiec zwolnil sie z pracy i pojechal z nim dzisiaj do lekarza. Oczywiscie okazalo sie ze maly ma zapalenie nalepka. Mamy caly dzien okladac siusiaczka rivanolem a jak do jutra nie pomoze to zglosic sie jutro do lekarza po masc z antybiotykiem tak ze mezus znowu potrzebuje wolne
Jutro miala przyjsc polozna do ktorej chyba zadzwonie, przeprosze i moze zgodzi mi sie przelozyc termin na nastepny tydzien bo nie chce jej zarazic. Tylko czy do tego czasu nie urodze??? Dzisiaj rano mialam lekkie ale juz odczuwalne skurcze. Trwaly z 15 minut po czy sie uspokoily. Teraz ich nie odczuwam i modle sie obym jeszcze z tydzien pochodzila...
O ludzie, jak ja chcę już mieszkać u siebie. Już po prostu nie daję rady. Z teściami jest fatalnie, wczoraj zostałam przywitana wchodząc do mieszkania słowami od teściowej: O jeszcze jesteście, a myśleliśmy że już się wyprowadziliście.
Ja już naprawdę nie mam siły. Cały dzień nie rozmawiamy. Ewentualnie tylko służbowo. Przecież to też wpływa na dziecko 
Chodzę i płaczę po kątach...
7DC
Wczoraj skonczylam brac Clo. Biorę olej z wiesiołka i mam nadzieje ze to coś pomoże.
Dziś jest Studniówka

Za sto dni mała będzie z nami ahh ... :*

Pustka i smutek
Od wczoraj pobolewa mnie lewa pachwina myślałam że to z ciągłego stania w pracy ostatnio mamy duży ruch, w końcu jesień a może to jajnik... bardzo był chciała...
Wmawiam sobie że nie uda mi się obronić. Zostało tak niewiele czasu a tyle do nauczenia. A ja standardowo nie potrafię się skupić. Jak sobie przypomnę moją maturę z polskiego to słabo mi się robi na myśl o obronie. Jak zawalę? Oj będzie gadania.. wszyscy w około tacy idealni.. 
Ciąża zakończona 6 listopada 2014
Dziś 6 listopad, moje maleństwo miało na dziś termin. Jak się z tym czuje? Wydaje mi się to takie nierealistyczne, że miałabym rodzić +/- dziś, że miałabym już mieć dziecko. Tak nie wiele się zmieniło w moim życiu od decyzji o dziecku a tak dużo czasu minęło... moje życie stoi w miejscu i już mi nie jest z tym nawet tak tragicznie źle. Jakoś się przyzwyczaiłam. Może kiedyś ruszę z miejsca...
W zasadzie to nie powinnam narzekać, mam wspaniałego męża który mnie wspiera i chce dziecka równie mocno jak ja, a to już bardzo dużo. Razem kiedyś, jakoś wygramy, nawet jeśli ta wygrana nie będzie biologiczna... tylko te kiedyś i jakoś sprawia że jestem smutna.
Mogłam już mieć dziecko w ramionach a nie mam go nawet w macicy... trzymam się jakoś, wiem że bywa w życiu gorzej... kiedyś, jakoś moje życie się odmieni...
... tylko kiedy i jak?
Od kilku dni caly czas jestem smutna. Nie wiem skad nagle az taki spadek nastroju. Najczesciej mam zly dzien kiedy nadejdzie @ a pozniej zaczynam nowy cykl z nowa nadzieja. W tym miesiacu jest zupelnie inaczej. Najchetniej zaszylabym sie pod ziemia zeby nikt mnie nie widzial i nie pytal co mi jest
nie chce ludziom opowiadac o swoich problemach. Maz ma juz dawno wyniki badan, z ktorymi mialam isc do gina ale boje sie isc bo nie wiem co mi powie. A moze powinnam isc do innego na konsultacje? Nie wiem co robic..
O zmierzchu przy oknie
Matka trąca nogą bieguny
Kołyski, w której śpi dziecko.
Ale już nie ma kołyski,
Ale nie ma już dziecka.
Poszło między cienie.
Matka sama siedzi o zmierzchu,
Kołysze nogą wspomnienie
"MATKA" L.Staff
Dziękuje dziewczyny za wszystkie komentarze , kciuki i dobre słowa.
Dobrze że jesteście.
Gosiu dla ciebie szczególne podziękowania i przytulas wirtualny.
Całe życie tak nam się skomplikowało , że to ludzkie pojęcie przechodzi
brak sił na cokolwiek
Miałam nadzieję, że teraz wszystko będzie dobrze ale sytuacja rodzinna jest tak zła, że nawet przestałam myśleć o dziecku
Tyle stresu, złych emocji, płaczu... Czy to wszystko musiało się zdarzyć akurat teraz?
Jestem załamana
My już po wizycie. Więc tak Maja nadal zostaje Mają
urosła i teraz waży ok. 550g.
Ale cały czas jest o 5 dni do tyłu i termin wychodzi na 07-03-2015. Ale ogólnie jest zdrowa i nadal jest wstydnisią i się strasznie zasłania i nie mamy zbyt fajnych zdjęć. Ale najważniejsze, że Malutka jest zdrowa 
Dostałam skierowanie na glukozę 75 i niestety na dwa kłucia jedno po godzinie i jedno po dwóch godzinach. Już mnie bolą żyły...
Szyjka twarda zamknięta ma ok 3cm. Więc powiedział, że jest ok. Mała jest ułożona cały czas główkowo a łożysko wysoko na tylnej ścianie.
Jestem meeega szczęśliwa
A kolejna wizyta za miesiąc czyli 02 grudzień. To będzie drugi dzień 3ciego trymestru 
Dlugo nie pisałam.. dzis 15 dc, a owulki nie widać..
Zaczełam mierzyć temp. Testy owu negatywne. Moze inofolic nie działa na mnie? Oby u K była poprawa..
No i dupa, progesteron w 19 dniu cyklu 0,47. Ciekawe, co mi powie ginka. Mam zadzwonić w niedzielę wieczorem...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.