Ciąża rozpoczęta 19 listopada 2014
32 TYDZIEŃ CIĄŻY

31+2
No nie chce się znowu powtarzać ale jak ten czas leci! to już 32 tc?! niee.. no tak! tak zgadza się, to 32 tydzień! 
Jaka jestem szczęśliwa, że jesteśmy już na tym etapie
tak mało czasu pozostało do naszego pierwszego spotkania synusiu 
Aktualizacja! 
Po wizycie wszystko dobrze
wspaniale!
Nasz synek rośnie jak na drożdżach. pięknie się ruszał i leżał z lewą rączką przy buźce
niestety znowu nie udało nam się zrobić zdjęcia w 3D bo byliśmy w innym gabinecie. Ubolewałam bo bardzo się nastawiałam na to, że tym razem się uda i zobaczymy naszego małego Dziubka "prawie" jak na żywo
ale niestety nie, no trudno. Tak jak napisałam wczoraj Tomuś waży już około 2085g
na normalnym USG widoczność wcale nie jest taka zła, bo jego buźka tak pięknie była widoczna
tylko po prostu jak obraz jest ruchomy to jest o wiele lepszy niż jak zatrzymujemy
i lekarz się zawsze śmieje jak chce zdjęcie bo ciężko uchwycić jakiś dobry moment, no ale są oczywiście zdjęcia 
mój przystojniaczek
z najsłodszymi usteczkami i noskiem
KOCHAM TO UJĘCIE 

i jeszcze buźka Tomusia z profilu 

Jeśli chodzi o mnie to ciśnienie jak zawsze dobre, szyjka bez zmian
także synuś jeszcze trochę chce posiedzieć
tylko przy badaniu na fotelu (które od kilku wizyt jest dla mnie strasznie nieprzyjemne i boli jak nigdy) gin zauważył jakąś białą wydzielinę, zapisał mi globulki Pimafucin. 3 Muszę zakładać dopochwowo przez 3 dni na noc. Nic mnie nie piecze ani nie swędzi i w sumie dobrze. Lekarz powiedział, że lepiej zadziałać szybciej zanim coś się tam utworzy. A jeśli chodzi o wagę to dopiero teraz można powiedzieć że PRZYTYŁAM 1kg
nadrabiałam cały czas te moje stracone kg a teraz do końca ciąży może w sumie tylko 5 kg mi przybędzie?
śmiałam się, bo przed ciążą zawsze chciałam trochę zrzucić ale jakoś niestety nie szło
no nic tylko być w ciąży cały czas haha 
Teraz kolejna wizyta 10 stycznia 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 10:08
Kolejny dzień, kolejne nadzieje, kolejna marzenia, kolejny strach przed kolejną porażka… jak długo tak można? ;(
Oczywiście nie wytrzymałam i zrobiłam ten durny test… zobaczyłam jak zwykle to samo czyli nic… wiem, że jeszcze wcześnie bo to dopiero 9 dpo ale i tak powoli zaczynam wracać na ziemię
Jutro planowałam betę b muszę wiedzieć czy odstawić luteinę ale strach przed ostateczną porażką mnie paraliżuje…
Gdzieś w głębi coś każe mi wierzyć, że się udało ale po tylu porażkach rozum zupełnie zagłusza ten głos… Może to dobrze, może kolejna porażka będzie chociaż odrobinę mniej bolesna…
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 10:18
Hej Gosiu, w tym miesiącu totalnie luz, staram się nie skupiać na staraniach, trochę odpoczynku się przyda 
Niedziela... P poszedł do pracy. Zostałyśmy same z Majką. Chore. Majka już w czwartek kaszlała. P w piątek zabrał ją do lekarza. Ja na piątkowej imprezie nabawiłam się bólu gardła
Znowu... Dopiero co pozbyłam się anginy. I znowu infekcja
Ta operacja zdecydowanie osłabiła mój organizm. Ten cykl i tak odpuszczamy, więc nawet mnie to bardzo nie gnębi. Tylko nic mi się nie chce. A to straszne. Czas przepływa mi przez palce. Święta za rogiem, a ja nie mam siły ani ochoty kiwnąć palcem. O tej porze roku najcześciej odczuwałam już radosne podniecenie związane z Bożym Narodzeniem (tym bardziej że w tym roku jedziemy do mnie do domu do Rzeszowa), a tym razem nic... Bardzo nie lubię tych momentów... Dramatyczny spadek motywacji. Na pewno ma to związek z tymi chorobami. Żle się czuję, jedyna na co mam ochotę to leżeć albo (jeszcze lepiej) spać... Well... Może przejdzie. Oby!
Nie mam owulacji. Dziwne. Jest 15dc a ja nie mam nawet śladu cienia drugiej kreski na teście ovu ;( Może mam cykl bezowulacyjny? Może miewam ich teraz więcej? W końcu od oststniej ciąży minęło 4 lata...
Patrzę tak na ten mój cykl... Kiedy moje cykle stały się 30o dniowe? A może zawsze takie były? Nie mierzę temperatury. Wydaje mi się, że nie ma potrzeby. Kusi mnie żeby kupić termometr, ale może jeszcze poczekam. Jak do marca się nie uda, to kupię.
Patrzę na styczeń 2011 r. Z tego co pamiętam kochaliśmy się w niedzielę 23.01. W poniedziałek w pracy wyszedł pozytywny test ovu, czyli owulaqcję musiałam mieć w 16 albo 17 dc. Czyli tak jak teraz... O ile będzie. Czyli nic się nie zmieniło
Ech... po co ja tyle o tym myślę???
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 grudnia 2014, 12:58
Dzisiaj Julianek konczy dwa tygodnie. Nadal jestesmy w szpitalu. Z paluszkiem juz duzo lepiej. Apetyt wrocil tylko Julianek przez kilkakrotne klocia zrobil sie bardzo lekliwy i niemal na kazdy dotyk reaguje placzem. Najgorzej jest podczas mycia, przewijania, rozbierania,...A jutro znowu czaka go podwojne pobranie krwi. Nie mam pojecia z kad wezma ta krew. Bo raczki, nozki sa juz bardzo poklute a na glowce ma zalozonego motylka do lekow. Jedyna pociecha to taka ze jak wyniki beda dobre to moze wyjdziemy juz do domku....
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 12:40
Badanie HSG - okropne i bolesne doświadczenie, prócz tego że jajowody nie przepuściły kontrastu, dowiedziałam się że mam wadę budowy szyjki macicy
Teraz czekam na zdjęcia RTG i opis i w przyszły poniedziałek tj. 22.12 wizyta u mojego doktorka od niepłodności. Ciekawe co powie o wynikach i nowych oznaczonych hormonach( 17 OH Progesteron i Androstendion przekroczone normy a Testosteron, SHGB i AMH w normie). Po pierwszym szoku i rozpaczy, że jajowody są zapchane poczułam ulgę. Ulgę, że może właśnie znalazłam przyczynę naszych niepowodzeń. Dlaczego mimo iż tak bardzo się staramy nie zachodzimy w upragnioną ciążę....Zobaczymy....
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 15:06
Dziewczyny coś dziwnego mi się stało w moim belly. Nie wiem czemu mi się pokasowało wszystko i pokazuje mi koniec ciąży jak to nie jest prawda. Czy to chodzi o to, że muszę wykupić pakiet premium?
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 15:19
Niestety Aromek się niespisał, i to dwa razy... Teraz idę do szpitala na badania na oddział Endokrynologii. Wreszcie coś się dzieje.
Publikuję rozdziały mojej książki na blogu. Jeśli chcecie poczytać wchodźcie na stronę
ksiazka-bez-tytulu.crazylife.pl
No i pięknie... podarły mi się ostatnie spodnie w jakich wchodze... ;( rany dlaczego ja tak tyje?? Mamy połowe ciąźy a ja mam już 6 kg na plusie (WTF!!!!!!!) Myślałam, że będe mieć to pod kontrolą, aaaaa jednak nie
cóż jutro musze się wybrać do znanego kopciuszka w Warszawie po spodnie ciążowe. Dziś w ramach mej rozpaczy kupiłam 3 pary rajstop ciążowych
zobaczymy co to jest
)
Szczerze?? To widze, że te kg to głównie w brzuch, boki i uda poszły...wiadomo, że cycki to mi skoczyły, że hej
no cóż
jeśli dalej tak pójdzie to wskoczy mi z 20 kg
ale ale mam rozwiązanie. Mam w zanadrzu diete dla ciężarnych
koniec ze słodyczami za to wchodzą owoce
marzą mi się zupki
taka pogoda, że nic innego nie wchodzi 
Lilka daje mi nieźle popalić i to też już w nocy... moja kochana
) nie moge się doczekać kolejnego usg. W szpitalu tak się ruszała słodko, że miałam łzy w oczach. Tak bardzo ją kocham. I jestem ciekawa jak wygląda
taki mix nas dwoje
♥
Wczoraj z Elizą oglądałam super film. "The Secret" polecam kaźdej bo po nim człowiek inaczej myśli
ja od zawsze staralam sie myśleć pozytywnie, ale po tym filmie mam inne natchnienie
wiem, że moge wszystko wystaczy bardzo tego chcieć 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2014, 16:59
Chyba jutro wrócimy do domu. Paradoksalnie tam mi łatwiej niż u mamy. Padam ze zmęczenia!
Gdzie mój piękny rozciągliwy śluz z poprzednich cykli ?! Zalewa mnie gęsta mleczna wydzielina w sumie wygląda to jak po owu... No zobaczymy jutro na usg co tam się wyprawia. Dzisiejszy odcinek "Na dobre i na złe" nie był dla mnie pocieszający... I co zrobić ze swoim mięśniakiem czekać czy usuwać?!
Boże narodzenie jest całe o narodzinach, a ja nawet w ciąży nie jestem
Owulacja jakaś dziwna, sama nie wiem czy już była, czy nie... eh... źle mi
Moje szczęście
bez Niego życie nie miałoby sensu...
https://www.youtube.com/watch?v=c_phadpACmM&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=DcEBq--eDDk&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=YD-qZw4gHUc&feature=youtu.be
Dzień 54.
takie pamiątkowe 30 + 1 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3014a356d2f5.jpg
Skończyliśmy 20 tygodni!!! Połowa ciąży za mną. Te święta będą cudowne. Z Zosią w moim brzuszku, który już jest wyraźnie i ewidentnie ciążowy 
Znajomi dowieźli ubranka, mam już prawie wszystko czego potrzebuję
Ale mnie to wszytsko cieszy... Zakupy dla Zosi, zakupy przedświąteczne...
Byliśmy dzisiaj w castoramie po rzeczy do remontu, potem w realu dokupiliśmy ozdób świątecznych, jak wróciłam do domu jeszcze przez 2 godziny sortowałam te, które nazbierała teściowa dzieląc wszystko na dwa piętra (45 minut rozplątywałam światełka...)
Zaraz będę powoli ozdabiać. Niestety choinka (w tym roku niebiesko-srebrna) będzie dopiero 23/24 jak się uda skończyć remont. Poza tym byliśmy w media markt, w ramach prezentów kupiliśmy sobie patelnię ceramiczną, wagę i wagę kuchenną. Teraz jeszcze zakupy jedzeniowe i szał gotowania.
Planuję zrobić:
- barszcz z uszkami
- grzybową
- pierogi ruskie
- kulebiak z kapustą i grzybami
- piernik
- jabłecznik
- karpia
- śledzie
- jarzynówkę
- gyrosa
- rogaliki
oby się wszystko udało...
6 dpt podreptałam do Kliniki dopiero na 10 bo rano bolał mnie brzuch i zasiedziałam się dosłownie w toalecie
. Kolejka MA-SA-KRY-CZNA. Czekałam godzinę na pobranie krwi i było mi już lekko słabo. Na śniadanie zjadłam tylko serek bo od wczoraj jakoś marnie z apetytem. Krew pobierała mi młodziutka praktykantka i niestety bolało jak diabli (a nie jestem wrażliwa). Wyniki miały być za 1,5h więc się poszlajałam po sklepach. Na sam zapach Sephory robiło mi się mdło, poranny test miał jakiegoś bladawca ale i tak po wynik szłam z duszą na ramieniu. Kiedy jednak pani położna wydająca wynik uśmiechnęła się już wiedziałam, że jest pozytywna.
Wyszłam na ulicę i się popłakałam.... no więc w 6dpt beta- 25,6, progesteron 103, estradiol- 831. Czyli co?? Jestem w CIĄŻY
. Kolejna beta w środę. A teraz zmykam gotować ogórkową ale mi się chce ogórkowej 
Teraz naprawdę dlugo mnie nie bylo...nawet nie wiem od czego zacząć ...moze od tego ze jestem bardzo wdzięczna moim koleżanka z grupy na fb ...bez Was kobiety nie dała bym rady!! DZIĘKUJĘ i wierze ze Bóg wam wynagrodzi za to wsparcie i cierpliwość do mnie!!
W miedzy czasie okazało się ze posiewy mi zle wyszły i tu zdziwienie bo przeciez byly ujemne...wiec co leki ...wstrzemięźliwość ...przy okazji przyplątało sie przeziębienie poważne wiec L4 ...i co okres się spóźniał wiec ja jak zwykle naiwnie myślałam ze się udalo a tu nic..poprostu sie spóźnił..
Po @ bol jajnika nie dawał mi spokoju wiec poprosiłam zeby mnie ginek zbadał i co usg pokazało bylo dla mnie szokiem 3 pęcherzyki łącznie mające prawie 50 mm i jak ma nie bolec...i teraz pada pytanie czy pękną wszystkie czy jeden ..okażę sie we wtorek ...mam tez nadzieje ze wyniki powtórkowe posiewu beda juz ok...
Mimo jakiś problemów ..jestem spokojna ..az za spokojna jak na mnie..i niech tak zostanie...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.