Juz na pewno owulacji w tym cyklu nie bedzie.Rano slad mlecznego sluzu i tyle na tym.Codziennie obsesyjnie sprawdzam sluz.zyje tylko tym jednym problemem.Caly dzien moje mysli kraza wokol owu,ciazy itp.Chyba musze przestac bo zwariuje.

LaLuna Z nowym rokiem nowe życe? 21 stycznia 2015, 10:26

Dziwnie. W domu chwilowy spokój.
Mnie męczą mdłości i senność.
Praca po 10h dziennie bardzo męczy, a ginekokog w przyszłym tygodniu bo zależało mi by pierwsza wizyta była z nfz bo te badania sporo kosztują.
No i schudlam. Nie duzo bo 1 kg ale jednak. No cóż, odrzuciło mnie od jedzenia i zmuszam się do tego...

Ja chce na l4 ;(
Ale jak pomyśle o tym 1000 zl który dostanę.... Co ja za to kupię jak cala ta kasa idzie do domu? Z czego utrzymam malennstwo?

Straszne nudy w tej pierwszej połowie cyklu...taki pusty wykres, po lewej informacje niedostępne...no nuda!! :) Podobają mi się te punkty na Ovu i % szans - strasznie to poprawia humor w drugiej części cyklu. Teraz czuję, że mogłabym zasnąć i poczekać do 10-12 dni cyklu, żeby w końcu zaczęło się coś dziać.

Zastanawia mnie fakt dość krótkiej @ w tym miesiącu - w sumie wyszło, że miałam 5 dni plamienia i 3 dni @. Muszę o to spytać lekarza. Muszę zapytać też o Castagnusa i zioła o. Sroki - choć tak naprawdę zaczęłam brać regularnie - mam nadzieję, że powie, że w niczym to nie przeszkadza...

Jak mi się dziś chce spać ... oczy na zapałkach! Pogoda za oknem jesienna. Nie mogę doczekać się wiosny. Słońca!!

annielica My chcemy mieć dziubulka ! 21 stycznia 2015, 10:45

Dzisiaj przyglądam się piersiom i te żyłki wcale nie są aż tak widoczne... Znowu świruję, a miałam tego nie robić:( No dziwna sprawa mam biały gęsty śluz:/ zwykle po owulacji miałam zawsze sucho... sama już nie wiem:( to nasz 3ci cykl starań - do trzech razy sztuka:) Mogłoby się udać:)

Jak ja strasznie siebie nienawidze.

Wiktoria1106 Dzidziuś, gdzie jesteś ... 21 stycznia 2015, 10:58

Relaks okazał się nie wystarczjący, bo zapałam gdzieś jakieś okropne grypsko. Rozwaliło mnie totalnie. Gorączka powyżej 38 stopni i poty, co u mnie mało spotykane. I ten okropny, ciągły ból głowy. Mam nadzieję, że do jutra jakoś się ogarnę.

gusiaa Bo nadzieja to połowa sukcesu... 21 stycznia 2015, 11:19

37 tydz
Do porodu zostało 26 dni :))



Dawno się nie odzywałam , ale jakoś niemialam czasu i siły...
Czekamy już na nasza Kornelie z niecierpliwością ,nie mogę uwierzyć,że jeszcze chwilę i będzie po drugiej stronie:) <3. Strasznie się boję ,ale dam radę będę mieć meza przy sobie i napewno mnie wesprze..

Wszystko już gotowe po prane ,po prasowane ,jak będę w szpitalu mąż pościeli tylko w lozeczku...

Cieszę sie ze powoli to się kończy bo nie daje już rady od bitych 8 tyg nie zasnelam wcześniej niż 2 w nocy ,zgaga męczy straszne nic nie pomaga,ciśnienie skacze raz wysokie raz niskie... Ból biodra skopanego przez Nele jest okropny..:(
Koncowka rzeczywiscie jest męcząca i dluzy się strasznie :/

Wczoraj byliśmy na wizycie mała waży 2,300 troszkę mało mam nadzieję że jeszcze nadrobi.. Szyjka mega skrócona i mamy rozwarcie na 1,5cm :)
Teraz czekamy czy wyjdzie wcześniej czy poczeka do terminu ... <3
A to my :

2hd1jb7.jpg

Dziś zaszczepiłam się na coronawirusa szczepionka astra zeneca. Miałam trochę obaw bo może w ciążę znajdę ale sie przemoglam bo jak nie teraz to potem mnie kolejka minie i już się nie zaszczepie. Czuję się dobrze na razie brak objawów poszczepiennych. Kolejna dawka 14 mają💪

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 21 stycznia 2015, 11:38

No cóż, dzisiaj 22 dc a ja chyba już skoku temperatury nie zaliczę i będzie to pierwszy cykl bezowulacyjny odkąd prowadzę zapiski na ovu... W jajniku czuję kłucie już od kilku dni, nieprzyjemne uczucie. Niby jeszcze mam gdzieś w głębi trochę nadziei, ale od weekendowego <3 już rochę czasu minęło i żołnierzyki raczej nie dotrwają jakby co...

Witam osoby, które zaczną czytać ten pamiętnik..:)

Dziś dzień babci, przed chwilą w radio Pani powiedziała, że od półtorej godziny jest babcią.. Szkoda, że moja mama nadal nie może tego powiedzieć..
Tak bardzo bym chciała, że chyba aż za bardzo.

Jestem tydzień przed @, chodzę często siusiu, jajniki bolą o piersiach nie wspomnę.
Pewnie znowu nic z tego nie wyjdzie :(
Poczekam do 28.01 co będzie. Dobrze chociaż, że cykle mam regularne.

kama005 Czekając na nasz cud. 21 stycznia 2015, 11:58

Zrobiłam dzisiaj test. Moja wyobraźnia tam zobaczyła drugą krechę - chyba. Powtórzę jeszcze jutro teścik i zobaczymy. @ jeszcze nie przylazła więc jakaś tam nadzieja jest ;)

Do mojego M. zadzwonili dzisiaj z nowej pracy gdzie najpierw musi przejść półroczny kurs a potem ma u nich robotę. Strasznie się cieszę, jednakże z drugiej strony ogarnia mnie strach. Stresuję się tym. On przez miesiąc jeśli go przywrócą do starej roboty to będzie chodził na rano a potem na kurs. Ja pracuje na popołudnia. Jak ja będę spać on będzie wstawać, a jak ja będę wracać on będzie spał... Po prostu super ;( Nie można by tego inaczej rozwiązać?

Angelike Mam to gdzieś... ;) 21 stycznia 2015, 11:58

Tsh z wczoraj - 0,831
No i super :) chociaż jedna dobra wiadomość w tym bylejakim dniu :)

annielica My chcemy mieć dziubulka ! 21 stycznia 2015, 12:11

Aaaa zapomniałam napisać. U urologa mąż nie był, bo w ostatniej chwili odwołano mu wizytę:/ Badania nasienia też nie robiliśmy bo z finansami u nas bardzo krucho. Ale i tak wierzę, ze wszystko jest ok. Musi być dobrze ! W końcu !

Doczekałam się @, ale na chwilę obecną nie jestem z tego faktu jakoś bardzo zadowolona. Czuję się fatalnie, jak to brzmi ale tak naprawdę to moja pierwsza prawdziwa @ po 7 latach brania tabletek anty, pewnie dlatego tak ją przeżywam.
Nie dałam przez nią rady wytrzymać do końca w pracy i musiałam się zwolnić wcześniej...koszmar:( ale jutro na szczęście mam wolne to nawet mogę jeszcze jutro czuć się nie za dobrze, chociaż wolałabym aby było lepiej:)
Ciekawa jestem ile będzie trwał teraz mój cykl...pożyjemy zobaczymy i co jeszcze lekarz powie w piątek na wizycie.

Na szczęście mój P. dba o swoją żonkę w trudnych chwilach i za to bardzo Go kocham:***

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 21 stycznia 2015, 12:24

Żarty, żartami... trzeba przejść do konkretów... ;)

Drogie ovustaraczki...

Nie to, żebym się z wami żegnała... ja tu wrócę :D

Dziękuję za słowa wsparcia, wiem, że wiele z was o mnie myśli i pamięta.

Trzymajcie kciuki, myślcie i przede wszystkim pomódlcie się za mnie w piątek przed południem, myślę, że wtedy Alusia rozłoży się na stole operacyjnym, jeśli wcześniej nie kojtnie na zawał :D

Jak wrócę, odezwę się i dam znak życia, myślę, że będzie to poniedziałek, góra wtorek.

Jesteście cudowne!!!! Dzięki!! :)

ps Oczywiście jestem w tyłach, jedyne co się posunęło do przodu to zakup piżamy. Ale kto jak nie ja, dam radę ze wszystkim. Jeszcze zupę będę gotować coby mój małżonek przeżył beze mnie. Już oczywiście mi tu pod uchem rzęzi jak on beze mnie wytrzyma przez te kilka dni. Pomyślałby i kto, że tak będzie mu smutno beze mnie.
Może wieczorkiem jeszcze zajrzę.
Do zobaczenia :):):)

MoNa_2603 Walka o Cud 21 stycznia 2015, 12:28

Dzisiaj śniły mi się węże. Nie wierzę w sny i ich interpretację, ale z ciekawości sprawdziłam w senniku i między innymi oznacza brzemienność :) Śniło mi się też oczywiście, że okres dostałam, pewnie dlatego, że okropnie się tego boję.

Wczoraj też poinformowaliśmy moich rodziców o ciąży, bardzo się cieszyli, wiem że może to trochę za wcześnie, ale przy tej pozamacicznej byli cały czas przy mnie, bardzo mi pomogli, dlatego im powiedzieliśmy :)

Nasza mała Kruszynko bardzo Cię Kochamy :* Rośnij zdrowo i nas nie opuszczaj!

Alicja83 Strach 21 stycznia 2015, 12:40

Ciąża rozpoczęta 8 grudnia 2014

10+5
Dzień babci... No to zadzwoniłam i o dziwo rozmowa była mila i sympatyczna. Bałam się tej rozmowy ze względu na moją rodzinę, z którą nie rozmawiam od 2 lat. Myślałam, że się nasłucham jaka to ja nie jestem zła, ale nic takiego nie miało miejsca.

Od jakiegoś czasu myślę o tym jak by wyglądało moje życie, jakbym rozmawiała z rodzicami i siostrami. Chciałabym wiedzieć jakie miały dolegliwości w ciąży, jak znosiły mdłości, czy wymiotowały, czy wiedziały, że będzie dziewczynka czy chłopak, jakie miały zachcianki i wyniki badań...
Widać nie było mi dane przeżywać najpiękniejszego czasu w moim życiu z rodziną, z rodzicami, z siostrami...

Jutro kończę 11 tydzień i tym samym mija okres największego ryzyka utraty ciąży wg BBF. Do wizyty dwa tygodnie...
Czas mija nieubłaganie... Coraz więcej pytań, niepewności, ale też radości i szczęścia. Mój kochany mąż w końcu się przełamał i zasypia z ręką na brzuszku... Wcześniej się bał i nie chciał zrobić krzywdy maluchowi... Mój kochany <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3

Alicja83 Strach 21 stycznia 2015, 12:40

jeszcze nigdzie nie przechodze , jutro mam wizyte i lekarza i jesli potwierdzi ze wszytsko jest w porzadku to spotkamy sie po filetowej stronie :)

peppapig co ma być to będzie ... 21 stycznia 2015, 13:19

Jestem w ciąży...nie wierzę w to co pisze.. Kiedy zobaczyłam pozytywny test ucieszyła się ale z dnia na dzień coraz bardziej się boję. Dzisiaj zrobiłam bete jutro wynik. Jednak zeszłym razem beta była piękna tylko ten krwiak. Czy tym razem się uda?
Dzisiaj nie potrafię przestać się trząś, mam dziwne uczucie jak na okres.. tylko czekam kiedy zacznę krwawić.
Nie wiem co czuje, wiem jedno Boże daj mi to dziecko! Nie zabieraj znowu...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)