Dziś mój Maz znowu wspomniał,ze chciałby mnie głaskać jak kiedyś po dużym brzuszku.Powiedziałam Mu,ze to raczej niemożliwe,choć nadzieja się tli.Mój szwagier,który jest endokrynologiem mówi,ze trzeba wyprodukować tylko dobre jajo,nieistotne jest FSH.Ale właśnie czym wyższe FSH tym trudniej o dobre jajo. Tym dziewczynom ,które marzą o dziecku,szczególnie tym,które tego cudu nie doświadczyło życzę jak najlepiej.
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 lutego 2015, 23:52
7 dc (12 cs)
A i jeszcze do tego wszystkiego co powyżej, to nauczyliśmy się cichego seksu na bezdechu. To takie nasze małe osiągnięcia wynikające z dwutygodniowego przetrzymywania dzieci w naszym mieszkaniu.
Dalej się ze mnie leje. Normalnie potop 
Dziś w końcu zwlekłam się z łóżka i kręcę się po mieszkaniu. Łazienka wysprzątana, gary pomyte, pranie zrobione. Jeszcze tylko kurze i podłogi i będzie czyściutko i pachnąco. I mam zamiar jeszcze trochę poprasować bo cały kosz zaległości.
Poza tym ścięłam włosy. Aż mi lżej na tej głowie i w niej też.
W środę odwiedził mnie tatuś i przywiózł ogóreczki kiszone mamusine-mniam no i piękną różę dla mnie. Kochany. Nawet mój przyszły mąż mnie tak nie rozpieszcza... A propos byliśmy po obrączki ale jeszcze nie gotowe. Mają być na wtorek ale odbierzemy w środę bo dopiero wtedy wyjdę ze szpitala. Juz się nie mogę doczekać.
Ostatnio mam dużo czasu na przemyślenia i czytanie innych pamiętników i historii. Mimo, że łączy nas wszystkie ta sama chęć posiadania dziecka, mamy bardzo różne przeżycia, problemy... Dochodzę w tym momencie do wniosku, że na prawdę mam w życiu mnóstwo szczęścia mimo wszystko. Mam kochającą i wspierającą we wszystkim rodzinę i to nie tylko tą najbliższą ale i tą dalsza. Wszyscy jesteśmy bardzo związani. Mam wspaniałego partnera mimo, że czasami mam ochotę rozszarpać go na strzępy
nie mamy własnego mieszkania, corocznych wakacji czy super samochodu ale jakoś i z kasą sobie radzimy. Czasami starcza też na małe przyjemności. Jestem prawdziwą szczęściarą. I wiem, że niedługo nasze szczęście powiększy się o dzieciątko. Rozpoczynam myślenie życzeniowe 
13+1
Leniwa sobota... Od samego rana siedzimy przed tv. Postanowiliśmy nic nie robić... Bestyjka trochę się pobawiła z pańciem... Teraz śpi. To jest kochany piesek... Je śpi siusia i znowu śpi hehehehe
Na obiad planuję zrobić pancakes wg przepisu Gośki. Jak wyjdą tak dobre jak jej wychodzą to dorzucę to do naszej diety i będę je robiła częściej. Do obiadku koktajl truskawkowy, bo wyjęłam zamrożone. Jak szaleć to szaleć.
Zapachniało mi dzisiaj groszkiem konserwowym... Nie wiem czy można jeść konserwowe warzywa w ciąży, wiec na razie walczę z zachcianką.
Znowu chciałam wziąć się za szafę, ale nie mam chęci. Nie dzisiaj. Teraz jest siesta i będzie trwała do końca dnia.
Chyba się zdrzemnę... M.ogląda meczyk w tv to ja może sobie pośpię?!
Na twarzy pojawiło się kilka syfków. Przez moją manię wyciskania wszystkiego chyba się tego nie pozbędę.
Dziś jestem nieco spokojniejsza
Jeszcze trochę i może nawet opublikuję pamiętnik. Chociaż nie wiem po co ;p Rano byłam u lekarza i jest! jest widoczny pęcherzyk ciążowy! widać nawet zarys małego kluska! ale jest jeszcze za maciupki...jest prawidłowo w macicy, więc mam nadzieję, że wszystko będzie ok. 
trochę martwią mnie malejące objawy (piersi, brzuch), ale nadal jestem senna i mam podwyższoną tepmkę, także chyba wszystko ok. Kolejna wizyta 16.02 w gabinecie u doktora. Mam porobić badania, a później podjadę do szpitala na usg.
Powoli zaczynam wierzyć...kupiłam na szczęście pierwsze kluskowe śpioszki 
od kąd Andrzejek jest z nami mam mało czasu na komputer hihi ale nie żałuję czasu spędzonego z rodzinką jest super mały co prawda wstaje w nocy też płacze ale dajemy sobie radę no raczej ja bo mąż nie kwapi się do wstawania tłumacząc że on mleka nie daje eh faceci poza tym jestem w stanie ogarnąć rozgardiasz nawet panuje porządek w naszym życiu wszystko poukładane i zaplanowane wcześniej jedyne co mnie niepokoi to bezdech senny u niemowlaków w kółko chodzę i sprawdzam czy oddycha ale z każdą nocą mniej powiem szczerze ze dzisiejszej nocy udało mi się wyspać ale z małym na piersiach
karmię ciągle piersią i nawet mi to się udaje nawał pokarmu udało się przezwyciężyć mamy zamrożone mleczko naw razie co a teraz karmię na bieżąco i jest ok nikt nas nie odwiedza spokój święty poza moją siostrą ale ona nie siedzi ciągle przy łóżeczku tylko przychodzi bardziej do mnie żeby mi potowarzyszyć i żeby dzieciaki mogły się pobawić Adaś jest trochę zazdrosny no nie chodzi obrażony ale dopytuje czy dziadek przestanie mówić do niego smoku czy babcia nadal będzie go zabierać do siebie na noc no i w kółko się chce przytulać no ale tłumaczę mu i przytulam ile się da mąż właśnie pojechał mu po nowe biureczko bo to duży chłopak i powinien takie mieć
ale miedzy dziećmi nie ma żadnych spin to znaczy ze strony Adasia nawet mówi że go bardzo kocha no i że jest śliczny i słodki ale przyznam że bałam się jego reakcji więc nie zawiodłam się wystarczyło wcześniej tłumaczyć i reakcja była zaskakująco miła
po jutrze ściągam szew po cesarce no i będziemy mogli iść na pierwszy spacer jak pogoda dopisze już nie mogę się doczekać no i mamy pierwszy katarek zaraziliśmy się od starszego brata ale respirator do noska nawet zdaje egzamin więc liczymy że katar przepędzimy raz dwa
a oto zdjątko moich serduszek

pozdrawiamy gorąco wszystkie ciocie belly
Masakra..ciężko mi dziś... byłam u ginekologa i,niestety,wiele rzeczy się okazało.. Z wcześniej zrobionych badań wyszło,że mam podwyższony cukier,cholesterol i zdecydowanie za wysokie TSH..
Do tego endometrium wygląda nieciekawie i jest zdecydowanie za grube.. Dostałam skierowanie na milion badań,zostawiłam w gabinecie 466 zł.. Ciąża na razie niemożliwa, po zrobionych badaniach okaże się,jak będzie wyglądało dalsze leczenie..
Leżę plackiem chora
na antybiotyku niestety inaczej pewnie bym się udusila, zatoki zawalone nigdy tyle chusteczek nie zużywam dobrze że w poniedziałek do ginekologa sprawdzi co z dzieckiem bo trochę się martwię wychuśtane przez kichanie i kaszel:-( kot leży i nas grzeje, pielegniara moja
Leżę plackiem chora
na antybiotyku niestety inaczej pewnie bym się udusila, zatoki zawalone nigdy tyle chusteczek nie zużywam dobrze że w poniedziałek do ginekologa sprawdzi co z dzieckiem bo trochę się martwię wychuśtane przez kichanie i kaszel:-( kot leży i nas grzeje, pielegniara moja
Monisia chyba masz racje, muszę trochę odpuścić, wyluzować, chyba za bardzo się spinam.
Dawno mnie nie było.
W domu póki co lepiej. Po ogromnej awanturze między mną a mamą gdzie mama prawie zeszła z tego świata jest trochę lepiej.
No ale mniejsza.
Maluch rośnie, jest dzień młodszy niż wskazuje belly ale ma się dobrze, serducho wali jak dzwon 
Udało mi się uprosić gina o l4, póki co jestem na zwolnieniu do 24 lutego.
Na 25 chyba zarejestruje się prywatnie do ginekolog u której chciałabym prowadzić ciążę do końca. Boli mnie tylko koszt wizyt 130 zł za jedną... a jeśli od początku każe mi przychodzić co 2 tyg jak obecny gin? Nie damy rady finansowo.
Jeszcze mój P stracił dodatkową pracę... i ciągnie tylko u siebie.
Chciałabym się poczuć jak mama ale póki co to wszystko wydaje mi się odległe. Nie do końca wierzę, że jestem w ciąży choć przecież widzę maleństwo na usg, słyszę jego serduszko...
Btw. kochane powiedzcie mi bo ja zielona jestem... czy to normalne że moja wizyta u gina wraz z usg trwa ok 10 minut? Nic mi nie mówi poza tym, że maleństwo rośnie i bije serduszko. Nawet zdjęć nie dostaję, widzę je przez chwilkę jak dołącza je do kartoteki... a ja nie wiem o co pytać...
Chyba zacznę robić zdjęcia brzuszkowi... żeby mieć jakąś pamiątkę...
wg gina dziś 9t0d, wg belly 9t1d 
czy powinnam na tym etapie już coś kupować? planować?
Nic nie wiem...
Jutro idziemy z P do kina na Greya xD nie obchodzę walentynek ale jeśli mój mężczyzna chce się postarać to ja mu przecież bronić nie będę 
I znowu dopadł mnie syndrom dnia szóstego! Objawy to szeroko pojęte zniechęcenie i apatia. Nie zależy mi, wiem, że znowu nic z tego nie będzie. Przygotowuje się na upadek, sprawdzam spadochron zapasowy czyli jakiś fryzjer, zakupy,plany na fitness i wiosenną super figurę... Cokolwiek co pomoże się pozbierać, nawet myśl o IVF to promyk nadziei,złota myśl-jest jakaś szansa. Przez pierdolonego franka lezymy finansowo i luksus 'IVF kiedy tylko chcemy' zwyczajnie przypadł, zostaje trzymać się myśli, że może kiedyś się zakwalifikuje do rządowego programu. Póki co robię monitoring, wszystko wydaje się być w normie. Przeraża mnie ta 'norma'. Paraliżuje myśl, że tak już zostanie, 'normalnie'. Niektóre dziewczyny zaznaczają wszystkie możliwe objawy ciążowe, co nie ukrywam trochę mnie śmieszy, bo to taka urocza naiwność wierzyć, że 80/100 czy 100/100 coś w ogóle znaczy. Dzisiaj zaznaczyłabym wszystkie dostępne opcje 'emocjonalne'. Z huśtawki emocjonalnej przesiadłam się na roller-coaster. Ryczalam na pudłakach, merridzie walecznej, chłopcu z Marsa, kobiecie w ukryciu i na spacerze z psem. Prozac raz proszę!
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 lutego 2015, 20:19
Zaraza u nas panowala,dopiero co sie wygrzebalismy.Jeszcze udalo nam sie pozarazac pol rodziny.Wczsniej bylam z Fumem na studniowce,bo on jest wychowawca klasy maturalnej.Studniowka byla fajna,tylko szkoda,ze dzien przed dostalam @ i musialam ciagle latac do wc i zmieniac wiadomo co.Na sali byla tez klimatyzacja i to nas zalatwilo.Najpierw Fum padl na gardlo a potem ja.Mielismy sie w ferie starac ale teraz nie wiem czy po chorobie mozna.To znaczy czy jest sens.Fum wcinal antybiotyk czasem mu to kijanki oslabi i beda jakies zdechlaki.No ale starac sie nie zaszkodzi.Jutro mam egzaminy w mojej szkole-drzyjcie uczniowie! Nadchodzi chwila rozliczenia 
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2015, 16:29
Żeby k*rwa nie było za pięknie, dziś cały dzień mam plamienia... dzwoniłam do gina, kazał brać duphaston i jutro przyjść na wizytę. Moje złe przeczucia, które mam od samego początku właśnie się urzeczywistniają...
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Kiedy wykonać badania hormonalne?
Badania hormonów płciowych u kobiet to badanie krwi, dzięki któremu można sprawdzić, czy poziom poszczególnych hormonów płciowych jest prawidłowy. Tego typu badania hormonalne u kobiet wykonuje się m.in. w diagnostyce niepłodności, gdyż pozwalają odpowiedzieć na pytanie, czy to zaburzenia hormonalne są przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Sprawdź, jakie są normy dla hormonów płciowych u kobiet i kiedy wykonać tego typu badania.
Badania hormonów płciowych u kobiet pozwalają odpowiedź na pytanie, czy stężenia tych hormonów w poszczególnych okresach cyklu miesiączkowego są prawidłowe. W związku z tym wykonuje się je w diagnostyce zaburzeń hormonalnych, m.in. przy nieprawidłowym miesiączkowaniu, przy określaniu przyczyn niepłodności, a także w okresie przed menopauzą.
Badania hormonów płciowych u kobiet - jak działają hormony?
Cykl dzieli się na dwie fazy: folikularną i lutealną, pomiędzy którymi (mniej więcej w połowie cyklu) występuje owulacja - uwolnienie komórki jajowej z pęcherzyka Graffa. Początek fazy folikularnej to pierwszy dzień cyklu, czyli pierwszy dzień krwawienia miesiączkowego. Wówczas przysadka mózgowa zwiększa produkcję hormonu folikulotropowego (FSH), który pobudza wzrost i dojrzewanie pęcherzyków Graffa oraz stymuluje wydzielanie przez jajniki estrogenów (najważniejszy z nich to estradiol). Gdy poziom tych ostatnich jest bardzo wysoki, dochodzi do owulacji, czyli uwolnienia komórki jajowej z pęcherzyka Graffa. Wraz ze wzrostem stężenia estrogenów w niewielkim stopniu rośnie również poziom prolaktyny. W tej fazie następuje także wzrost poziomu innego hormonu wydzielanego przez przysadkę mózgową - hormonu luteotropowego (lutropiny), który również jest niezbędny do zapoczątkowania jajeczkowania.
W fazie luteotropowej zwiększa się stężenie wytwarzanego w jajnikach progesteronu, który przygotowuje macicę do zagnieżdżenia się komórki jajowej, a następnie odpowiada za utrzymanie ciąży. Stężenie folikulotropiny i lutropiny spada, natomiast estrogeny utrzymują się na dość wysokim poziomie, a poziom prolaktyny obniża się. Jeżeli nie dojdzie do zapłodnienia, pod koniec cyklu ilość hormonów płciowych znacząco się obniża. Następnie pojawia się miesiączka i cały cykl się powtarza.
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Folikulotropina (FSH)
faza folikularna: 2,8-11,3 mlU/ml
owulacja 5,8-21,0 mlU/ml
faza lutealna: 1,2-9,0 mlU/ml
menopauza: 21,7-153 mlU/ml
Obniżenie stężenia może świadczyć o niewydolności przysadki lub podwzgórza, a wzrost o pierwotnej niewydolności jajników lub zahamowaniu stymulacji owulacji.
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Lutropina (LH)
faza folikularna: 1,1-11,6 mlU/ml
owulacja: 17-77 mlU/ml
faza lutealna: 0-14,7 mlU/ml
menopauza: 11,3-39,8 mlU/ml
Obniżenie stężenia sugeruje niedoczynność przysadki mózgowej, podwzgórza. Z kolei wzrost niewydolność jajników.
WAZNE:
Badania hormonów płciowych u kobiet - kiedy wykonać?
Poziom hormonów płciowych u kobiet jest różny w zależności od dnia cyklu miesiączkowego. W związku z tym badania należy wykonać w każdej fazie cyklu. Tak wykonane oznaczenia dają pełny obraz zmian hormonalnym w cyklu miesiączkowym.
Pierwsze badania, czyli te w fazie folikularnej, najlepiej wykonać między 3. a 5. dniem cyklu, a kolejne, które wypadają w trakcie owulacji, między 12-14 dnia cyklu (przy 28-dniowym cyklu) lub na 12-14 dni przed spodziewaną miesiączką (w pozostałych przypadkach). Oznaczenia w fazie lutealnej przeprowadza się zazwyczaj ok. 21. dnia cyklu.
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Estrogeny
faza folikularna – 0-587 pmol/l
owulacja – 124-1468 pmol/l
faza lutealna – 101-110 pmol/l
menopauza – 0-110 pmol/l.
Podwyższony poziom może świadczyć o nowotworze jajników lub nadnerczy, o istnieniu guzów, które wydzielają estrogeny, a także o współistniejących chorobach wątroby i nadczynności tarczycy. Poziom tego hormonu wzrasta także u kobiet, które przyjmują tabletki antykoncepcyjne zawierające estrogeny. U dziewczynek świadczy o przedwczesnym dojrzewaniu.
Obniżony poziom estrogenów obserwowany jest w przebiegu zespołu Turnera, hipogonadyzmu (niedoczynność gonad), zespołu policystycznych jajników, niedoczynności przysadki. Poziom tego hormonu obniża się także u anorektyczek, w wyniku niedożywienia.
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Prolaktyna
1,9- 25 ng/ml
powyżej 25 ng/ml - przyczyną mogą być nieregularne okresy i cykle bezowulacyjne;
powyżej 50 ng/ml - może dojść do zupełnego zatrzymania miesiączki;
powyżej 100 ng/ml -prawdopodobnie guz przysadki mózgowej;
Wartości poniżej normy mogą świadczyć o niedoczynności przysadki.
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Progesteron
faza folikularna < 0,6 – 3,6 nmol/l
owulacja 1,5 – 5,5 nmol/l
faza lutealna 3,0-68,0 nmol/l
menopauza < 0,6 – 3,2 nmol/l
Badania hormonów płciowych u kobiet - normy. Androgeny
Inne badania hormonalne to oznaczanie androgenów, czyli
testosteronu - 0,69-2,77 nmol/l. Wartości poniżej normy mogą świadczyć o osteoporozie, cukrzycy, spadku libido, zespole metabolicznym;
androstendionu - 2,7-5,8 nmol/l;
dehydroepiandrostendionu - 2,7-5,8 nmol/l;
Stężenia tych hormonów zmieniają się nieznacznie w przebiegu cyklu miesiączkowego i można je oznaczać niezależnie od fazy cyklu.
Należy zaznaczyć, że normy mogą się różnić w zależności od laboratorium, w którym wykonywane było badanie. Dlatego wyniki badań należy interpretować w oparciu o podane obok wyników normy. Powyżej zostały przedstawione jedynie orientacyjne wartości oznaczenia hormonów.
ZRODLO: http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-sie/badania/badania-hormonow-plciowych-u-kobiet-normy-kiedy-wykonac-badanie_34323.html
40 dnia cyklu...
dopadły mnie obawy, czy dam radę, jak sobie poradę, cy w ogóle sobie poradę...Ta cała ciąza, potem dziecko, ju na zawsze...a jak się będziemy kłócić? Jeśli skończy się nasza cudowna miłość? A jeśli będę chciała odpocząć? Taka świadoma decyzja nie jest łatwa...nie wiem co będzie, co z naszymi wakacjami, weekendami,pracą...strach, niepewność...
In bliżej testowania tym gorzej. Moje myśli krążą wokół jednego tematu. Co miesiąc to samo. 11.01 w Naszą kolejną miesięcznicę przyszła cudowna wiadomość. Czy teraz się uda? Czy Bejb z Nami zostanie. Tak bardzo bym chciała...
11 godzin do transferu.
Wlasnie usiadlam. Caly dzien na nogach. Praca, zakupy, porzadki. Jeszcze jutro zapowiedziala sie rodzinka. Beda grilowac - ja lezec 
Prawie caly dzien nie mialam czasu myslec o jutrzejszym dniu, no moze chwile jak rozmawialam z mama i babcia. Babcia wiekowa, ale bardzo swiatla kobieta.
Teraz troche mysle, co to bedzie za 2 tygodnie. Boje sie porazki ;(
Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2015, 14:25
Wybraliśmy się wczoraj większą grupą na Targi Motocyklowe- prawie jak co roku. Popatrzeć na nowości, posadzić szlachetną część ciała na co fajniejsze maszyny i tak ogólnie w środku zimy pooddychać atmosferą motocyklową. W sumie nasz fasol siedział pierwszy raz na motocyklu, coś czuję że chyba w kwietniu nie uda mi się przejechać (hmmm nie dopnę się z Chiny Ludowe w kurtkę z protektorem) no więc kariera motocyklisty/stki zacznie się dla dziecięcia od siedzenia na sucho. Jako przyszła matka pooglądałam sobie akcesoria dziecięce no i jest tego spory wybór, kurtki, kaski, buty dość dobrze wykonane i całkiem solidne- nie bałabym się w to przyodziać potomstwo. Także niechaj się urodzi i w 4 urodziny może siadać tyłkiem na motór bo na to pozwala Polskie prawo. Tylko TŻ będzie musiał jechać 40 km/h już widzę jego zadowoloną minę 
Myślę pozytywnie. Normalnie żyję i rozwiązuję problemy, tyle że robię to z pozytywnym nastawieniem.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.