No tak, mój lekarz wrócił z urlopu. Odpowiedział na moje maile w których przesłałam mu moje badania usg po CLO. Niestety potwierdził, że cykl nie był płodny. Od przyszłego miesiąca mam brać 1,5 tabletki i monitoring w 13/14 dc. No i do tego zamierzam pić ziółka. Trochę się martwię, co to będzie, czy tym razem pojawi się ten piękny pęcherzyk... Naokoło wszyscy zachodzą w ciążę, są w ciąży lub właśnie urodzili... Smutek mnie ogarnął.
Zastanawiam się nad tym żelem Concieve plus ale musze jeszcze o tym poczytać.
24dc...okres powinien być w poniedziałek...serce mimo magnezu i potasu dalej czasem skacze..ja niewiem...moze za dużą mam dawke letroxu..i wpadłam z niedoczynności tarczycy w nadczynność...bo wyczytalam ze takie moga byc objawy..hmmm
śluzu takiego białego/kremowego bardzo dużo...nie mam żadnego zapalenia bo niedawno byłam u ginekologa i wszystko ok..dziś też miałam wyniki cytologii...II grupa, czyli jak zwykle..
Poza tym od kilku dni bolą mnie oczy..mam katar...czuję się lekko przeziębiona..więc nie jest za ciekawie.
13dc hmm wczoraj test ovu prawie pozytywny
a zycie toczy się toczy 
I przyszla @
Zaczynamy 25 cykl - wyc sie chce ale sie nie poddajemy. Witaminy kupione - marzec bedzie inny.
Euforia w domu nie do opisania, uśmiechy, łzy, okrzyki:) Co do niektórych, dotarło dopiero na wieczór, nie dziwię się - rodzice nie byli jeszcze w takiej sytuacji 
A ja ? Ja szczęśliwa, że mogłabym skakać pod chmury. Chwilami nie dowierzam, że to prawda i że dzieje się to w teraźniejszości 
Mąż dumny. I ja dumna z niego jestem, bo wiem że zawsze będę mogła na nim polegać.
Jest dla mnie wszystkim.
Biorą mnie chwile refleksji podczas jazdy samochodem, myślę wtedy o wielu rzeczach..
O tym, że jeden lekarz potrafi zmienić Twoje nastawienie i wmówić Ci, że jesteś w czarnej dupie i nie da się nic naturalnie..... Do niej mam największy żal.
Udowodniłam przede wszystkim sobie, że potrafię poradzić sobie sama, a ona nie była mi do niczego tak naprawdę potrzebna 
Co do naszego położenia, miejsca w którym mieszkamy ..
Stwierdziliśmy, że zanim będzie przysługiwała mi zdolność kredytowa na setki tysięcy na budowę lub kupno własnego domu to minie jeszcze z rok..a zanim decyzja, zanim budowa, to minie te 2,5 roku.. więc rozbudowujemy górę, nad teściami, dokładając jeszcze jeden pokój i łazienkę (bez kuchni, kuchnia nadal pozostanie wspólna). Taką propozycję dał teść jako pierwszy,a my się zgodziliśmy,ale też mieliśmy taki plan. Więc jest mi bardzo miło, że sam to zaproponował 
Jadę dziś do banku, a później powtórzę betę , choć wiem i czuję, że jest wszystko super 
Wczoraj podsumowaliśmy ostatni nasz rok .. Kupiliśmy samochód, byłam na laparoskopii, później oświadczyny i ślub w grudniu.. Świeżo odebrany samochód po wymianie klocków i tarcz, olej wymieniony, pasek - więc z wymianą części mamy spokój na 3-4 lata
Ostatnie OC płacimy teraz w marcu, później robimy tańszą polisę, bo na aktualnej wychodzi 1.200zł na rok z pełnymi zniżkami, a mamy babeczkę która robi tak,żeby było jak najtaniej 
No i muszę przeprowadzić rozmowę z moim księgowym, żeby podwyższyć składkę, automatycznie pieniądze z tytułu chorobowego będą szły na dziecko 
Dziś,już nie mówiąc o wczorajszym dniu, mam strasznie śm****ce gazy, aż boje się jak wszyscy wrócą do domu, a na obiad jeszcze grochowa ! HAHAHA !
Czuję się jak przed okresem- chodzi mi o sprzątanie- bo zawsze mnie bierze na porządki- mam dużo energii dzisiaj, myję lodówkę, sprzątam, już wstawiłam 3 pralkę prania
idę ze śmieciami zaraz 
Ach!
będę Mamą !
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2015, 12:52
Zalecenie lekarza z FORUM:
- zrobienie testu po stosunku,
- ponowna badanie nasienie M.
Kupiłam witaminę D, jak mi zalecił endokrynolog, podobno też ma wpływ na płodność
i zamierzam zamówić sobie Inofem, może poprawi mi śluz i w końcu ujrzę ten piękny, szklisty, rozciągliwy... Jejku kiedy ja go ostatnio widziałam 
Ufff...
Zrobiłam dziś drugi test dla potwierdzenia - pozytywny oczywiście. powiedziałam m jak wrócił ze służby - zatkało go!
Po południu idę zrobić betę.
Takie mam dzisiaj 

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2015, 13:53
Czy nie może być w końcu kiedyś lepiej?
Nastawiłam się już, że będziemy się chcieli kwalifikować do rządowego in vitro, a dziś się okazuje, że jednak nawet to nie wchodzi w grę.
Moje wyniki wszystkie są w normie, przez cały czas. a jak odebrałam wyniki męża to okazało się, że prawie 99% plemników ma uszkodzoną główkę. z takim wynikiem na żadne in vitro się nie kwalifikujemy. Jak robił pierwsze badania w 2013 roku to miał wynik w normie - 4 % prawidłowych (ledwo ale w normie) i było 78% plemników o nieprawidłowej budowie. Pytałam o to tych konowałów (bo inaczej ich nazwać w tym momencie nie mogę), ale każdy się podniecał tym, że mąż ma dużo nasienia. no i co z tego? przez cały 2014 rok żaden lekarz nie kazał robić badań bo patrzyli na ten pierwszy wynik i mówili, że nasienia jest dużo, czyli mnie prześwietlali wzdłuż i wszerz, faszerowali zupełnie niepotrzebnie.
ale może ta teratozoospermia to jest ta przyczyna, dla której nie udaje się od dwóch lat zajść w ciążę? Czy kiedykolwiek się uda?
Jestem załamana
Nowoczesne technologie wspomagania IVF
Badania laboratoryjne
Wsparcie płodności
Pomoc psychologiczna
Międzynarodowy Bank Nasienia i Komórek Jajowych Gyncentrum
Innowacyjne programy żywieniowe
Kompleksowe programy leczenia niepłodności
Badania prenatalne
O klinice
Kontakt
Apteka
Ginekologia plastyczna
In vitro - (IVF/IVM/ICSI/IMSI)
Dzięki ponad 18-letniemu doświadczeniu i doskonałemu zapleczu technicznemu, możemy zaoferować nowoczesne i skuteczne metody zapłodnienia IVF, PICSI, ICSI oraz IMSI. Procedura, zwykle zwana przez pacjentów ogólnie in vitro, polega na zapłodnieniu komórki jajowej plemnikiem w warunkach laboratoryjnych. Jest to ostatni etap w leczeniu niepłodności, poprzedzony innymi metodami nastawionymi na otrzymanie upragnionej ciąży.
IVF (In vitro fertilization) polega na przeprowadzaniu zapłodnienia poza organizmem kobiety. W cyklu stymulowanym farmakologicznie, sterując poziomem hormonów, wywołuje się w jajnikach dojrzewanie kilku lub kilkunastu oocytów (komórek jajowych) jednocześnie. W momencie osiągnięcia przez pęcherzyki jajnikowe odpowiedniej wielkości, dokonuje się tzw. aspiracji, czyli pobrania z jajników dojrzałych komórek jajowych, a potem przenosi się je do inkubatora. W międzyczasie obróbce zostaje poddane nasienie partnera. Odpowiednio przygotowane plemniki zostają dodane do komórek jajowych znajdujących się na płytce hodowlanej. Około 18 godzin później, komórki jajowe są oczyszczane z warstwy komórek ziarnistych i sprawdza się, które z nich się zapłodniły. Następnie embriony są transferowane. Klasyczne zapłodnienie in vitro można stosować w przypadku dobrych parametrów nasienia. Obecnie odchodzi się od tej metody na rzecz nowoczesnych technik, np. IMSI. Natomiast pary, którym własne komórki rozrodcze uniemożliwiają zajście w ciążę mogą skorzystać z procedury zapłodnienia IVF z komórkami dawczyni / IVF z nasieniem dawcy. Nasi pacjenci mają bezpośredni dostęp do Międzynarodowego Banku Nasienia i Komórek Jajowych Gyncentrum. Procedura adopcji jest przeprowadzana zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi, rygorystycznymi normami prawnymi i medycznymi.
W przypadku kobiet, u których ze względu na budowę jajników stymulacja hormonalna może być niebezpieczna i prowadzić do hiperstymulacji, stosuje się metodę dojrzewania komórek jajowych poza organizmem kobiety - IVM (In Vitro Maturation). Metoda ta polega na pobraniu z niestymulowanych lub minimalnie stymulowanych lekami jajników niedojrzałych i niezdolnych do zapłodnienia komórek jajowych. Następnie są one umieszczane w specjalnych odżywkach zawierających hormony, które w tradycyjnej procedurze stymulacji hormonalnej do IVF przyjmowane są przez kobietę, a następnie umieszczane w inkubatorze na 28-32 godzin. Po tym czasie 40-70% komórek jajowych staje się zdolnych do zapłodnienia metodą ICSI lub IMSI.
ICSI (intracytoplasmic sperm injection) jest to docytoplazmatyczna iniekcja plemnika. Procedurę ICSI, która jest wariantem klasycznego IVF, stosuje się w przypadkach, kiedy u partnera stwierdzono obniżone parametry nasienia, występowanie przeciwciał przeciwplemnikowych lub gdy wcześniejsze zabiegi in vitro nie przyniosły zamierzonych rezultatów. Ulepszonym wariantem tej metody jest IMSI – zabieg wykonywany przez nas najczęściej, ze względu na wysoki poziom skuteczności.
IMSI
IMSI jest obecnie najnowocześniejszą metodą zapłodnienia pozaustrojowego, dającą najlepsze rezultaty. Polega ona na szczegółowej ocenie główki plemnika. W Gyncentrum posiadamy mikroskop pozwalający na obserwację nasienia przy bardzo dużym powiększeniu (ok. 1008x optycznie, 6000x cyfrowo). Dzięki temu nasi embriolodzy wybierają do zapłodnienia najlepsze jakościowo plemniki i komórki jajowe. Metoda ta zwiększa szansę na uzyskanie prawidłowych zarodków i, co najważniejsze, zmniejsza tym samym liczbę poronień. Procedura jest szczególnie polecana parom z męskim czynnikiem niepłodności, zwiększoną fragmentacją DNA plemników oraz w przypadku możliwości wykorzystania plemników pobranych bezpośrednio z jąder lub najądrzy (po zabiegach TESE/PESA). IMSI polecane jest również parom, którym nie udało się uzyskać potomstwa po wcześniejszych zabiegach ICSI.
PICSI, czyli test dla plemników na reakcję akrosomalną. Proces ten jest zbliżony do naturalnej selekcji plemników, jaka odbywa się w organizmie kobiety tuż przed zapłodnieniem komórki jajowej. Dzięki użyciu kwasu hialuronowego można wybrać plemnik, który zapłodniłby komórkę w naturalnym procesie rozrodczym.
Zabiegi poprzedzamy akupunkturą, która korzystnie wpływa na samopoczucie pacjentki oraz na przepływ krwi w ściance macicy, co zwiększa skuteczność zabiegu.
Nowoczesne technologie wspomagania IVF
Badania laboratoryjne
Wsparcie płodności
Pomoc psychologiczna
Międzynarodowy Bank Nasienia i Komórek Jajowych Gyncentrum
Innowacyjne programy żywieniowe
Kompleksowe programy leczenia niepłodności
Badania prenatalne
O klinice
Kontakt
Apteka
Ginekologia plastyczna
In vitro - (IVF/IVM/ICSI/IMSI)
Dzięki ponad 18-letniemu doświadczeniu i doskonałemu zapleczu technicznemu, możemy zaoferować nowoczesne i skuteczne metody zapłodnienia IVF, PICSI, ICSI oraz IMSI. Procedura, zwykle zwana przez pacjentów ogólnie in vitro, polega na zapłodnieniu komórki jajowej plemnikiem w warunkach laboratoryjnych. Jest to ostatni etap w leczeniu niepłodności, poprzedzony innymi metodami nastawionymi na otrzymanie upragnionej ciąży.
IVF (In vitro fertilization) polega na przeprowadzaniu zapłodnienia poza organizmem kobiety. W cyklu stymulowanym farmakologicznie, sterując poziomem hormonów, wywołuje się w jajnikach dojrzewanie kilku lub kilkunastu oocytów (komórek jajowych) jednocześnie. W momencie osiągnięcia przez pęcherzyki jajnikowe odpowiedniej wielkości, dokonuje się tzw. aspiracji, czyli pobrania z jajników dojrzałych komórek jajowych, a potem przenosi się je do inkubatora. W międzyczasie obróbce zostaje poddane nasienie partnera. Odpowiednio przygotowane plemniki zostają dodane do komórek jajowych znajdujących się na płytce hodowlanej. Około 18 godzin później, komórki jajowe są oczyszczane z warstwy komórek ziarnistych i sprawdza się, które z nich się zapłodniły. Następnie embriony są transferowane. Klasyczne zapłodnienie in vitro można stosować w przypadku dobrych parametrów nasienia. Obecnie odchodzi się od tej metody na rzecz nowoczesnych technik, np. IMSI. Natomiast pary, którym własne komórki rozrodcze uniemożliwiają zajście w ciążę mogą skorzystać z procedury zapłodnienia IVF z komórkami dawczyni / IVF z nasieniem dawcy. Nasi pacjenci mają bezpośredni dostęp do Międzynarodowego Banku Nasienia i Komórek Jajowych Gyncentrum. Procedura adopcji jest przeprowadzana zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi, rygorystycznymi normami prawnymi i medycznymi.
W przypadku kobiet, u których ze względu na budowę jajników stymulacja hormonalna może być niebezpieczna i prowadzić do hiperstymulacji, stosuje się metodę dojrzewania komórek jajowych poza organizmem kobiety - IVM (In Vitro Maturation). Metoda ta polega na pobraniu z niestymulowanych lub minimalnie stymulowanych lekami jajników niedojrzałych i niezdolnych do zapłodnienia komórek jajowych. Następnie są one umieszczane w specjalnych odżywkach zawierających hormony, które w tradycyjnej procedurze stymulacji hormonalnej do IVF przyjmowane są przez kobietę, a następnie umieszczane w inkubatorze na 28-32 godzin. Po tym czasie 40-70% komórek jajowych staje się zdolnych do zapłodnienia metodą ICSI lub IMSI.
ICSI (intracytoplasmic sperm injection) jest to docytoplazmatyczna iniekcja plemnika. Procedurę ICSI, która jest wariantem klasycznego IVF, stosuje się w przypadkach, kiedy u partnera stwierdzono obniżone parametry nasienia, występowanie przeciwciał przeciwplemnikowych lub gdy wcześniejsze zabiegi in vitro nie przyniosły zamierzonych rezultatów. Ulepszonym wariantem tej metody jest IMSI – zabieg wykonywany przez nas najczęściej, ze względu na wysoki poziom skuteczności.
IMSI
IMSI jest obecnie najnowocześniejszą metodą zapłodnienia pozaustrojowego, dającą najlepsze rezultaty. Polega ona na szczegółowej ocenie główki plemnika. W Gyncentrum posiadamy mikroskop pozwalający na obserwację nasienia przy bardzo dużym powiększeniu (ok. 1008x optycznie, 6000x cyfrowo). Dzięki temu nasi embriolodzy wybierają do zapłodnienia najlepsze jakościowo plemniki i komórki jajowe. Metoda ta zwiększa szansę na uzyskanie prawidłowych zarodków i, co najważniejsze, zmniejsza tym samym liczbę poronień. Procedura jest szczególnie polecana parom z męskim czynnikiem niepłodności, zwiększoną fragmentacją DNA plemników oraz w przypadku możliwości wykorzystania plemników pobranych bezpośrednio z jąder lub najądrzy (po zabiegach TESE/PESA). IMSI polecane jest również parom, którym nie udało się uzyskać potomstwa po wcześniejszych zabiegach ICSI.
PICSI, czyli test dla plemników na reakcję akrosomalną. Proces ten jest zbliżony do naturalnej selekcji plemników, jaka odbywa się w organizmie kobiety tuż przed zapłodnieniem komórki jajowej. Dzięki użyciu kwasu hialuronowego można wybrać plemnik, który zapłodniłby komórkę w naturalnym procesie rozrodczym.
Zabiegi poprzedzamy akupunkturą, która korzystnie wpływa na samopoczucie pacjentki oraz na przepływ krwi w ściance macicy, co zwiększa skuteczność zabiegu.
Umieram z nudów... dziś już powoli wracam do żywych, zatoki odpuściły trochę, nawet chciałam wrócić do pracy, ale w biurze zakładają instalację gazową i kazano mi się pokazać dopiero w poniedziałek i że mogę sobie popracować w domu, a ja tego nienawidzę, nie umiem tu pracować i nie chce a do poniedziałku wywiozą mnie stad w kaftanie aaaa, dobrze, że na sobotę zaprosiłam rodziców i robię takie mini urodzinki to mogę sobie zając czas planowaniem menu itd.
Do tego dziś przysłali mi projekty nowej strony internetowej mojej firmy i muszę nad tym pomyśleć, aże nie mam w ogóle takiego talentu graficznego to nie wiem co mam robić. No nic.
Ale glównie zaczełam dziś pisać bo mam jakieś głupie wyrzuty sumienia w stosunku do mojego męża, głupie dlatego, że wydaje mi się, ze jemu się coś robi w głowę jak go stopuje, a potem mi go żal ehhh. Ogólnie, mój Mąż pracuje sobie na etacie, ale jest takim typem, że nie lubi rozkazów itd więc marzy mu się jego własny biznes i... codziennie, CODZIENNIE, wyskakuje mi z jakimś nowym pomysłem na biznes. Niektóre (w sumie wiekszosc) pomysłow, są poprostu masakryczne, albo zupełnie nie opłacalne, albo on nie ma o tym zielonego pojecia (np gastronomia, nie rzróznia drobiu od wołowiny, ale co tam zostane szefem i menegerem restauracji) no i dziś też miał taki jakiś dziwny pomysł i już nie wytrzymałam i powiedziałam mu wprost, że nie ma do tego predyspozycji. Skonczył temat. Potem robił jakiś głupi test na facebooku, typu "jaki zawód jest dla Ciebie?" i wyszło mu, że pisarz. Na co ja wybuchnęłam śmiechem i powiedziałam "chyba bajkopisarz, na temat nowych pomysłów na biznes" I się obraził, zarzucił typowym dla niego foszkiem. No i pojechał do pracy a mi głupio.
Wiem, że on się jara takimi pomysłami, ale mam mu na wszystko przytakiwać? Nie wiem co mam z nim zrobić już, wiem, że nie lubi swojej pracy, na rynku ciężko o inną a rozkręcić firmę nie tak hop siup. Już nie wspominając, że namówił mnie na początku roku (kiedy musiałam założyć własną działalność) na wzięcie dofinansowania na pewien biznesik, który wymyślil, czyli Fotobudkę, pomysł mi się wydał nie głupi, kasa i tak z urzędu więc mówie ok zrobie to ale to będzie taka Twoja iskierka, którą się będziesz zajmować. I co? kupa! Ja pisałam sama cały wniosek, potem zajmowałam się stroną, reklamą, bieganiem po urzędach, zusach itd a on w między czasie wymyślał nowe rzeczy, kiedy ta jedna jeszcze dobrze nie jest nawet zrobiona, tylko wszystko w jednym wielkim rozpierdzielu ehh. A on mówi, że on nie lubi siedzieć w papierach. I co ja mam robić? ehhh Dać upust jego fantazjom czy stopować moim realizmem?
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2015, 15:16
Ból jajnika i podbrzusza...
Ciekawe jak to si skończy w tym miesiącu...
Dawno nic nie pisałam...nie chciało mi się nawet tu zaglądać....wyobrażenie nas z maluszkiem wydaje mi się dziś tak odległe, że aż mam wrażenie, że dobrze mi tak, jak jest. Nie wiem czym to jest spowodowane bo jeszcze kilka dni temu ryczałam z żalu. Nie wiem czy to normalne czy nie, ktoś jakby to usłyszał to pewnie pomyślałby że jakaś wariatka ze mnie... ze skrajności w skrajność... no ale cóż... pewnie za 2 tygodnie, w oczekiwaniu na testowanie znów będę w tej drugiej skrajności... "czy się udało"... ahhh kobiecej natury nie zrozumie nawet kobieta... po prostu trzeba to zaakceptować ;P
a tak z innej beczki... w piątek 13-go podpisujemy umowę kredytową... tośmy sobie termin wybrali... nie ma co. Ale ja z reguły przesądna nie jestem.
No więc w przyszłym tygodniu rusza budowa naszego nowego, wymarzonego, wyczekanego domku! ah jakbym chciała żeby było już po wszystkim!.... zaczynam wybierać panele, kafelki i meble 
Cos mi sie wydaje - i jestem na tyle obiektywna, na ile potrafie - ze to znow nie ten cykl.
Moja dzisiejsza rozmowa z S.
Ja - kochanie, nie jestem w ciazy. Cycki mi sie wchlaniaja
S - ???
Ja - no mowie Ci, zobacz, zmniejszaja sie. A jak spadna z D na A?
S - Eee tam, to jest w ogole mozliwe?
Ja - No oczywiscie, ze tak. Nie pamietasz tej siostry Willa z Notting Hill, tej zwariowanej takiej? Notting Hill to ta komedia romantyczna z Julia Roberts i Hugh Grantem. Hugh Grant to ten... No niewazne, w kazdym razie jej sie tez zmniejszaly...
S - ???
Wczoraj zmierzylam sobie temperature o 21h. Doczekalam sie wyniku 36,51... Dzis rano niby znow skoczyla, sama sobie tlumacze, ze z wieczora tempka niewazna... ale costam znaczy przeciez.
Na dodatek znow sie pojawil zwykly, zoltawy, lutealny sluz.
No nic, teraz obstawiam zajscie w ciaze w kwietniu
Zawsze chcialam miec dziecko, co sie urodzi w styczniu tak jak ja...
W styczniu jeszcze sie zalapie na koze wg. chinskiego horoskopu
Taki leniwy dzisiejszy dzien :} szybkie zakupy, ktorki spacer, szybki obiad i teraz przed tv z ovu:) dziura po zebie nadal boli i do tego czuje jeszcze zab obok dziury:( ale za kilka dni przejdzie i bedzie ok:) Jeszcze kilka dni i bedziemy tworzyc:) Ciekawe kiedy bedzie ten szczesliwy dzien:)
Jestem jakas taka dziwnie spokojna nie boje sie tego, ze tym razem tez moze sie nie udac. Nigdy jeszcze tak sie nie czulam, zawsze sie stresowalam liczylam te dni od okresu do owulacji, pozniej od owulacji do spodziewanej @ denerwowalam sie na sile szukalam obiawow a teraz nie. Dalam sobie spokuj, moze lekarz faktycznie mial racje i tezaz jak hormony juz nie szleja trzeba troszke poczekac, tak na spokojnie bez stresu.Sprobujemy moze akurat...
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2015, 18:23
Pierwszy dzień nowego cyklu. Udało obejść się bez łez, a nawet udało mi się znaleźć potencjalnego nowego lekarza, co powoduje uśmiech na mojej twarzy.
Wiem,że potrzebne jest u mnie badanie unaczynowienia macicy w 3-5 dc i z tym badaniem planuje pójść do nowego lekarza 
Ponoć krótko sie czeka na wizytę, bo bardzo droga. A co mi tam!
Jestem happy, bo wiem u kogo szukać pomocy.
Teraz muszę szybko zrobić Usg u jest jednego z trzech honorowane przez panią Prof. Lekarzy.
Zapisałam się na wizytę w poniedziałek.
Chyba ktoś otworzył rzeźnię z mojej macicy a interes świetnie idzie... jeszcze tak często pieluchy zmieniać nie musiałam 
Mężuś przypomniał sobie o witaminach - trochę późno ale widać że zależy Mu na pozytywnym zakończeniu 
Ah no i się nie pochwaliłam - na dzień kobiet dostałam kuchennego pomocnika... ZMYWARKĘ! 
Dzisiaj wyjeżdżamy do Niemiec. Tydzień urlopu i ucieczki od szefa psychola i chorej atmosfery i w pracy. To na plus.
Ale tydzień z teściami to już inna rzecz
Tak czy siak najpewniej odezwę się za tydzień.
Byłam dzisiaj u gin.
Ze mną wszystko ok, ładne endometrium nic tylko nosić w brzuchu bobasa. Ale bobasa nie ma. I jakoś wydaje mi się, że w tym cyklu go nie będzie. Z racji tego, że mija pół roku starań M. ma zrobić badanie nasienia. Zobaczymy (tfu tfu!) tzn. będziemy mieli pewność, że wszystko jest dobrze i będziemy starać się dalej. Po roku zalecona drożność jajowodów. Ale ja nie chce czekać kolejnego pół roku.
Dlaczego wszyscy dookoła zachodzą w ciąże? Szczególnie te, które nie chcą? Ja wiem, że sprawiedliwości na świecie nie ma, ale nooooo plis! chce bobasa 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.