Już drugi dzień bolą mnie moje wrzodki
Tak je nazywam, ale tak naprawdę nie wiem czy to wrzody - bóle wieczorno-nocne miewam kilka razy w roku. Standardowo zaraz po Bożym Narodzeniu (czyt. wychodzi ze mnie stres), następnie wiosną...i potem jeszcze ze 2-3 razy do końca roku. Ja sobie tłumaczę, że taki mój urok...
Zjadłam kaszkę Nestle dla dzieci (jabłko, banan, gruszka - jaka ona pyyyyszna - mąż się śmiał, że będziemy mieć niedożywione dziecko, bo będę wyjadać kaszkę)...i nieco mi lepiej 
Czas na Kuchenne Rewolucje 
3 dzień cyklu - 3 dzień drugiej Nowenny Pompejańskiej
50,3 kg
ciśnienie 87/46
tętno 75
Kolejna kłótnia z M. Nienawidzę takich dni... Najzwyczajniej nie potrafimy się dogadać.
Poważnie zastanawiam się nad tą całą histeroskopią - czy ona na pewno jest mi taka potrzebna?
Boję się uszkodzenia szyjki macicy...i tego, że moje piękne cykle, które wreszcie wróciły do normy po poronieniu teraz totalnie się rozsypią! A z drugiej strony jeśli tam leży powód naszych strat?
Jestem w kropce...ale im dłużej nad tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że chcę ją przełożyć na inny termin.
Część szaf jest już rozkręcona...czyli DZIEJE SIĘ!!
____________
1 śniadanie: Kanapka z chleba żytniego z żółtym serem, kiełkami brokuła, pieczonym schabem, ogórkiem kiszonym i papryką + melisa
2 śniadanie: Serek wiejski i papryka + jabłko
3 śniadanie: Kanapka z chleba żytniego z białym serem, kiełkami rzodkiewki, ogórkiem kiszonym i papryką + mleko z chia
Obiad: Grillowany kurczak i warzywa na patelnię
Kolacja: Zupa z zielonego groszku z prażonym słonecznikiem i jogurtem
Jeszcze dwa dni do wizyty..boję się jej strasznie 
Ogólnie to chyba boję się cieszyć cały czas się boję o tego maluszka w brzuszku..
W nocy aż mi się śnią koszmary o poronieniu 
Tylko strach..Jeszcze jak czytam objawy ciążowe to panika mnie ogarnia niby jakieś mam ale to chyba za słabe 
po wizycie gina: 1. owulki nie było, szyjka nisko i otwarta, śluz płodny, na prawym jajku jest pęcherzyk ładny 18mm, zdaniem pana doktora pęknie koło niedzieli. 2. torbiel (jego zdaniem endometrialna) na lewym jajniku ma 12x16mm, na moje pytanie jakim cudem jak poprzedni gin 10dni temu mówił, że ma 24x35mm, powiedział, że albo tamten źle policzył wielkość albo się zmniejszyła, co akurat dobrze by świadczyło 3. mam dużo płynu w jamie macicy i tu zonk-pan doktor mówi, że w 20letniej karierze u młodej dziewczyny takiego czegoś nie widział, przepisał antybiotyk i czopki przeciwzapalne i powiedział, że jakby doszło do zapłodnienia, to raczej przy takiej ilości płynu wszystko "wypłynie" i się nie utrzyma, ale lutkę kazał brać na wszelki wypadek po owulce, od wtorku, środy. 4. co do hsg, odpada dopóki płyn nie zniknie, bo mogę sobie jakiś stan zapalny przenieść na jajowody. co do hsg zdecydujemy jak się pojawię po okresie, wtedy też zobaczymy co z torbielą. 5. kazał zrobić chlamydię, urea i myko, powiedziałam, że negatywne, ale nie mam jeszcze ubiegłotygodniowego wyniku wymazu ani cytologii, stwierdził, że antybiotyk i czopek tak czy inaczej powinny pomóc. ogólnie jestem zadowolona z wizyty i zgadzam się z lekarzem, że jak widzi mnie i moje jajniki pierwszy raz to ciężko coś powiedzieć ze 100% pewnością, więc widzimy się za miesiąc i staramy i (jak będzie potrzeba) leczymy dalej.
Wreszcie mam to za sobą
wczoraj zjawiłam się w szpitalu o 6:30 a przed 9 miałam już zabieg
co się okazało wcale nie dawali znieczulenia miejscowego tylko całkiem mnie uśpili
ale ok, nic nie boli, no może troszke szczypie, o 15 już byłam wypisana do domku, także BAY BAY brodawko/kłykcino czy jak ci tam
aż mi lżej....
Oj taka jestem wyczerpana ze nie mam sily sie zastanawiac...
Dzis myslami bylam z mama, dobrze ze wszystko sie udalo:)
Dzis 15 dzien cyklu a owu nie ma hmm
Moje przemyślenie po dzisiejszym monitoringu - skoro już drugi dzień mam wysokie temperatury a pęcherzyk jeszcze nie pękł, to ile razy to już się powtarzało? To, że myślałam że jak był skok to już po owulce? I odpuszczaliśmy? Sprawdziłam swoje wykresy i nigdy nie było seksu w dzień po owulce wyznaczonej przez OF czyli po takim skoku (często już w dniu "owu" nie było). Może tu tkwi przyczyna niepowodzeń? Nigdy nie starczało nam już sił na seks po moim skoku i po tylu dniach wcześniejszych numerków...
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 00:02
Masakra od kilku dni czuje sie tak jak przed okresem
czuje sie jakbym pilke polknela. Wysypalo mnie tak samo zreszta jak przed @... Brzuch pobolewa, krew z nosa znowu mi sie pokazala... niech sie ten cykl juz konczy bo mam go juz dosc... :'( zapomnialam dodac, ze nie licze na testowanie w tym miesiacu. Jestem swiecie przekonana na @ i spokojnie czekam na nia...
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 09:52
Po wizycie u nowego gin.
PCO
Skierowanie na hidteroskopie diagnostyczna
I kilka badań krwi....
Problemy się mnożą.
Przebywam mierzenie temp.
Do czasu badania
;(
5cs, 30dc, 11dpo
Koniec złudzeń - wczorajszy test okazał sie negatywny. Czas przemyśleć czy bede tu w następnym cyklu...
Boli Cię brzuch i musisz sięgnąć po lek przeciwbólowy? Unikaj niesterydowych leków przeciwzapalnych, tych które zawierają ibuprofen. Mogą one hamować owulację oraz utrudniać zagnieżdżenie się zarodka w macicy, ponieważ niekorzystnie wpływają na wzrost endometrium. Dlatego w czasie starania o dziecko zażywaj tylko te środki przeciwbólowe i przeciwzapalne, które nie posiadają w swoim składzie ibuprofenu.
Dowiedziałam się o tym jakieś 3-4 miesiące temu.. Liczę na to, że to że nie wychodziło jest winą tego, że zawsze przeciwbólowo brałam ibuprofen..
Trafiłam wczoraj na fajną ginke, nie żebym zdradzała swoją prywatną ale jednak wybór w postaci badania za darmo a badania płatnego - rozsiewa moje wszelkie wątpliwości, przynajmniej na tym etapie.
Straciłam tylko dzień urlopu bo kobieta przyjmuje TYLKO w czwartki i TYLKO do południa, także lekka dupa, ale co tam.
Zapowietrzyłam się też w międzyczasie, za dużo chyba chciałam przekazać jak na pierwszy raz, aż się doktorka zdziwiła, no ale co poradzę ..
Dla niej 7 miesięcy starań to już kwalifikacja pod badania niepłodności, w naszym przypadku jeszcze da szanse bo wiadomo jak te starania wychodziły a raczej jak nie wychodziły.
Badania ogólne zrobione, macica ładna, mięśniak jak był tak jest i się nie powiększa, jajca są, jeden dominant też - 17mm-y. Powinnam wpaść w przyszłym tygodniu czy pękł czy nie ale nie chce mi sie za bardzo poza tym tyle łap żeby mnie obmacywało, grrr ..
Badania też zrobione, dla potomnych:
tsh 1,60 mU/l [ 0,27 - 4,2]
prl 221,8 mU/l [127 - 637]
Jeszcze mam jakieś chlamydie i inne bakteriologiczne, ale to między 10 a 20 dc.
To może jednak się wybiorę ...
Poza tym morfologia ok, alaty aspaty i inne wątrobowe ok.
Mąż po urologu, badanie hist-pat niczego w brodawczaku nie wykazało, za 3 miesiące powtórka badania nasienia a przez ten czas ZERO używek.
Hahahahahah ...
3 tydzień i 4 dzień - od wczoraj jestem trochę osłabiona (czuje się jak przed choroba) mam lekkie zawroty głowy i trochę podkrążone oczy. Trochę się tym martwię. Biorę przecież witaminy... Nie wiem czy mi się wydaje ale mój mocz ma inny, bardziej intensywny zapach. W poniedziałek umowie się do lekarza - ciekawe kiedy wyznaczy mi pierwsza wizytę. Dopiero ok 6 tygodnia??? Chciałabym już
I to tez muszę zanotować bo to ciekawe zjawisko - wstaje u kurami!!! Obudzę się 5-6 rano i koniec! Juz nie zasnę!
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 07:53
37+2...38 tydzien
19 dni do porodu 
i zdjecie hipopotamka...juz naprawde jestem grubasna hahaha 
chyba dzisiaj zauwazylam kawalek czopa..choc pewna nie jestem 

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 marca 2015, 07:54
22dc ladna dziś tempka ale się nie eksajtuje, nie będę się eksajtowac, musze się nie eksajtowac trudne ale to dopiero 8dp
Więc tak, dzisiaj miała pojawić się @, chociaż zawsze przynajmniej dzień wcześniej miałam już takie plamienie przepowiadające, a tu nic sucho
Mam nadzieję, że nie zrobi mi @ niespodzianki i się nie spóźni, bo nigdy się nie spóźnia 
Nawet nie mam testu, żeby sprawdzić, jak do jutra nic to może uda mi się stąd wydostać i pojechać do sklepu;)
Z objawów nie wiem czy sobie wkręcam, ale od kilku dni kręci mi się w głowie, słabo mi i duszno,
piersi mnie nie bolą, a zawsze przed okresem kilka dni nie nie można było dotknąć hmm...
T.mòwi, że to dlatego, że naczytam się tych pamiętników, heh jakby to tak działało 
Miłego dnia Kochane 
Czuję się mega płodna, a małpa już chyba na finiszu
Wczoraj było lepiej, mam ogromną nadzieję, że dojdziemy do ładu. Wywaliłam wpisy z którym miałam wrażenie, że zbyt dużo negatywnych emocji bije. Przemyślałam sprawę 10 razy jeszcze. Jeśli ktoś kocha moje dziecko to nie będę uwieczniać tego co złe, ale starać się aby dobrego było jak najwięcej.
Patrzę na Przemusia i jestem zachwycona. Uwielbiam przypatrywać mu się kiedy się bawi, kiedy łapie zabawki w te cudne rączki, przewala się we wszystkie strony, złości na zabawki, które leżą za daleko, kopie nóżką, próbuje wsadzić smoczek w buźkę
To takie słodkie, uroczo nieporadne i jednocześnie tak doskonale cudowne 

@ nie ma, ale to raczej nie to co bym chciała. Wypryski zniknęły, z nerwami lepiej, piersi nadal nie bolą, chyba po prostu w tym miesiącu @ nie przyjdzie.
W telefonie ustawiłam sobie tryb ciąży. Głupia jestem, na co ja liczę.
Nie chcę testować. Nie kupię kolejnych testów. Poczekam. A może wziąć luteine na wywołanie... Podtrzymanie? Ech.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.